Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Jasię (2017-03-03 21:54:17)

Temat: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

W skrócie:

Rozstaliśmy się 2 tygodnie temu ze słowami "kocham Cię, nie jestem pewny/pewna tej decyzji". Takie słowa usłyszałam od niego i tak z mojej strony jest w istocie. Nie będę się rozwodzić nad przyczynami.  Napiszę, że kiedy ja miałam chwilę zwątpienia, poprosił, żebym tego nie skreślała. "jesteśmy zbyt fajni, żeby to zaprzepaścić". Tak mi powiedział i sądzę, że miał rację, byłam szczęśliwa, że mnie przy sobie zatrzymał. Tym razem mieliśmy trochę kłopotu w życiu poza związkiem, do tego sami się jakoś pokłóciliśmy i stało się. Więc w zeszłym tygodniu (około tydzień od rozstania), ja wyciągnęłam rękę i parafrazując jego słowa, poprosiłam, żeby tym razem on nas jeszcze nie skreślał.

Umówił się ze mną na spotkanie w tym tygodniu, ale ponieważ ma sporo pracy (bardzo często siedział w firmie po nocach, a ja mu czasami dowoziłam "prowiant" i towarzyszyłam po godzinach, sam mnie zapraszał, więc zdrada nie wchodzi raczej w grę), przełożył spotkanie na przyszły tydzień. Żeby mieć pewność, zapytałam, czy mnie tylko tak zbywa, czy rzeczywiście nie może. Powiedziałam, że nie chcę przekraczać granicy między inicjatywą a narzucaniem się. Stwierdził, że żadnej granicy nie przekraczam i że mógłby spotkać się na maks pół godziny, ale on tak nie chce, woli mieć więcej czasu. I stąd przyszły tydzień. Kiedy spytałam go jak się zapatruje na to nieskreślanie, czy to spotkanie będzie pożegnaniem, czy rozmową, powiedział, że... nie wie.

Okej, w porządku, czekam, rozumiem - musi sobie na spokojnie przemyśleć a nawał pracy mu to uniemożliwia - doceniam, że nie chce tego załatwiać na odczepne. Bardzo pięknie z jego strony. Ale od ostatniej rozmowy telefonicznej w środę rano (ja zadzwoniłam), z jego strony jest kompletna cisza. Nawet nie wysłał głupiego smsa z pytaniem, co u mnie. Właściwie od 2 tygodni odzywaliśmy się do siebie ze 3 razy i za każdym razem to z mojej inicjatywy.

Biję się z myślami, czy ta cisza wieszczy definitywny koniec i czy nie nastawiać się na nic przyjemnego podczas tego spotkania...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

W jakim celu chcecie się jeszcze spoyykać?

3

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

W celu przedyskutowania tego rozstania, wyciągnięcia wniosków i mam nadzieję - powrotu. Jeśli nie, to w celu pożegnania, oddam mu resztę rzeczy, choć nie chciałabym żeby tak się to skończyło.
On, tak jak napisałam - nie wie która opcja.

4

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Jesteś upierdliwa. Do takich się nie wraca.

5

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?
pannapanna napisał/a:

Jesteś upierdliwa. Do takich się nie wraca.

Aha, po czym wnosisz?

6

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Skoro rozstaliście się 2 tygodnie temu, to logiczne, że się nie odzywa. Ty też do niego nie pisz, żeby nie myślał, że się narzucasz.

A jeśli oboje nie jesteście pewni tej decyzji, to po co się rozstawaliście? Trzeba było dać sobie przerwę, zamiast przekreślać coś bez przekonania o słuszności tego czynu.

7

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?
lukas25 napisał/a:

Skoro rozstaliście się 2 tygodnie temu, to logiczne, że się nie odzywa. Ty też do niego nie pisz, żeby nie myślał, że się narzucasz.

A jeśli oboje nie jesteście pewni tej decyzji, to po co się rozstawaliście? Trzeba było dać sobie przerwę, zamiast przekreślać coś bez przekonania o słuszności tego czynu.

Rozstanie bylo chyba pod wplywem emocji i nagromadzienia klopotow. Wydaje mi się, że nie było przemyślane.

Nie odzywam się więcej, to oczywiste. Tym razem ja wyciągnęłam rękę, bo zależy mi na nim tak, jak jemu wcześniej w trakcie mojego kryzysu zależało na mnie. I tyle. A teraz czekam i walczę z myślami.

Mówisz, ze logiczne, że milczy skoro się rozstaliśmy. Ale zastanawiam sie, czy gdyby jeszcze wszystkiego całkiem nie skreślił, to by się odezwał. I czy ta cisza świadczy o tym, że na spotkaniu, na którym podobno mu zależy (powiedzialam, że mogę odpuścić, jeśli spotkać się nie chce) zwyczajnie odbierze resztę rzeczy (zostawił jakieś drobnostki, parę płyt, poduszkę itp) i nie zamierza nas "naprawiać".

8

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Mam straszny zjazd emocjonalny. Jeśli mówił szczerze, że mnie jeszcze kocha, to bardzo nie chcę go stracić. Naprawdę chciałabym spędzić z nim życie. Cisza robi się nieznośna, źle sobie radzę... jak nigdy wcześniej.

9

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Jeśli chodzi o ciszę, to faktycznie, jest to męczące, ale jakoś musisz to przeboleć.

Pamiętaj, że jakby nie było, rozstaliscie się już drugi raz. Możliwe, że stwierdził, że za 3 razem znowu nie wyjdzie.

Przez coś się klociliscie, przez coś nie mogliście znaleźć wspólnego języka. Zanim postanowisz, że mimo wszystko chcesz wracać, spróbuj zmienić niektóre ze swoich zachowań które uważasz za nieodpowiednie. On też powinien przemyśleć swoje i na spokojnie zadecydować czy pasujecie do siebie czy nie.

Możliwe że on to już zrobił. Nie zawsze można być z osobą, która się kocha, ale to już Wy musicie porozmawiać, bo nikt Ci nie powie, co on myśli smile

10

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Ten pierwszy raz nie doszlo na szczęście do rozstania. Miałam kryzys pt. Czy nam się to wszystko uda (bo oboje jesteśmy dosyć trudnymi charakterami)... i pomógł mi w tym kryzysie.

Tak, przez te 2 tyg mialam mozliwosc przemyslenia wielu kwestii. Wiem juz, co robiłam źle i znalazlam w sobie parę rozwiązań, które jesli bym znalazla wcześniej, to może nie doszłoby do tego rozstania. Bardzo bym chciała mu o tym powiedzieć. Ale bardzo się boję, że ta cisza świadczy o tym, że może nie będę już miała okazji:(

11

Odp: Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Z tego co pamiętam, jesteście umówieni na bliżej nieokreślony okres czasu. Pewnie, jeśli już się zbierze w sobie to przyjdzie po te rzeczy, a to będzie dobra okazja do rozmowy i wyjaśnienia sobie pewnych kwestii, bo z tego co widzę, powinniście jeszcze taką rozmowę przeprowadzić- chociazby dlatego, aby każde spokojnie mogło iść w swoją stronę, bo na taką opcję też musisz być przygotowana.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Typowe rozterki - czy cisza wieszczy najgorsze?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024