Witam jak w tytule byliśmy ze sobą prawie 6 lat w maju mielibyśmy rocznicę , ale odeszła ode mnie dzień przed walentynkami a 14 zrobiła mi najlepszy prezent w życiu przyjechała z ojcem po swoje rzeczy . Zaczęło się od porannej kłótni o błachy powód ale moja była była nadpobudliwa i jak podłapała temat to szła za ciosem i nie odpuszczała ,zaczeła się przepychanka słowna później doszło do rękoczynów oczywiście ja jej nie uderzyłem tylko próbowałem zatrzymać otrzymywane ciosy . Akcja trwała w najlepsze ze złości połozyłem rękę na jej szyi i powiedziałem że ją udusze z nerw nie mogłem jej uspokoić więc zadzwoniłem do jej matki żeby przyjechała ją uspokoić . . . wyrwała mi telefon i powiedziała żeby nigdzie nie przyjeżdżała bo sobie da radę . Wtedy chyba już z braku sił usiadła na kanapie więc postanowiłem iść pod prysznic zmyć krew z ciała (odrapania po paznokciach ) gdy brałem prysznic wyłączyła mi światło i coś krzyczała . Po prysznicu zobaczyłem że się pakuje nie odzywałem się myślełem że pojedzie na noc do matki ale na drugi dzień przyjechała z ojcem po swoje rzeczy . . Po 5 dniach napisałem do niej próbowałem przepraszać chciałem żeby wróciła w tym czasie założyła sobie konto na (baddoo) i dodała paru typów na face teraz do niej pisałem pytałem czy tęskni powiedziała że nie że się spotyka z kolegą że tak odreagowuje koniec naszej znajomosci .
Tu rodzi się pytanie czy warto ją błagać o powrót czy sobie odpuścić moja wielką miłość ?
Proszę o jakieś rady co wy byscie zrobili na moim miejscu z góry dziękuję !
Proszę o jakieś rady co wy byscie zrobili na moim miejscu z góry dziękuję !
Zbadałabym najpierw głowę. Na Twoim miejscu podejrzewałabym silne wstrząśnienie mózgu. Tylko to usprawiedliwiałoby choć trochę rozważanie powrotu do związku z osobą, która traktuje mnie jak worek treningowy, śmiecia i najgorszego wroga w jednym.
Napij się ziółek, odpocznij i nie myśl o powrocie, bo właśnie trafiła Ci się okazja uwolnienia się od wariatki.
Witam jak w tytule byliśmy ze sobą prawie 6 lat w maju mielibyśmy rocznicę , ale odeszła ode mnie dzień przed walentynkami a 14 zrobiła mi najlepszy prezent w życiu przyjechała z ojcem po swoje rzeczy . Zaczęło się od porannej kłótni o błachy powód ale moja była była nadpobudliwa i jak podłapała temat to szła za ciosem i nie odpuszczała ,zaczeła się przepychanka słowna później doszło do rękoczynów oczywiście ja jej nie uderzyłem tylko próbowałem zatrzymać otrzymywane ciosy . Akcja trwała w najlepsze ze złości połozyłem rękę na jej szyi i powiedziałem że ją udusze z nerw nie mogłem jej uspokoić więc zadzwoniłem do jej matki żeby przyjechała ją uspokoić . . . wyrwała mi telefon i powiedziała żeby nigdzie nie przyjeżdżała bo sobie da radę . Wtedy chyba już z braku sił usiadła na kanapie więc postanowiłem iść pod prysznic zmyć krew z ciała (odrapania po paznokciach ) gdy brałem prysznic wyłączyła mi światło i coś krzyczała . Po prysznicu zobaczyłem że się pakuje nie odzywałem się myślełem że pojedzie na noc do matki ale na drugi dzień przyjechała z ojcem po swoje rzeczy . . Po 5 dniach napisałem do niej próbowałem przepraszać chciałem żeby wróciła w tym czasie założyła sobie konto na (baddoo) i dodała paru typów na face teraz do niej pisałem pytałem czy tęskni powiedziała że nie że się spotyka z kolegą że tak odreagowuje koniec naszej znajomosci .
Tu rodzi się pytanie czy warto ją błagać o powrót czy sobie odpuścić moja wielką miłość ?
Proszę o jakieś rady co wy byscie zrobili na moim miejscu z góry dziękuję !
Hej,
cóż tu radzić? Przejrzyj w końcu na oczy. To chyba najlepsza rada. Przypuszczam, że to nie pierwszy taki incydent. Naprawdę chciałbyś, by całe Twoje życie tak wyglądało?
Na Twoim miejscu odetchnelabym z ulga i wzniosła modły dziekczynne, że niezrównoważone babsko samo poszło.
Tu rodzi się pytanie czy warto ją błagać o powrót czy sobie odpuścić moja wielką miłość ?
Proszę o jakieś rady co wy byscie zrobili na moim miejscu z góry dziękuję !
Jaką WIELKĄ MIŁOŚĆ?!?! chłopie miej szacunek do siebie i zrozum, że Twoja ex dała Ci idealną szansę na uwolnienie się z tego toksycznego związku. Nawet nie rozważaj powrotu, dla wałasnego dobra.
Dzięki za odpowiedź , sam już nie wiem czego chcę ! Staram się powstrzymywać nie piszę już do niej ale non stop siedzę u niej na profilach i przeglądam telefon czy czasem nie napisała . . .
Dzięki za odpowiedź , sam już nie wiem czego chcę !
Ja doskonale wiem czego chcesz.... aby ex zadzwoniła i powiedziała abyś wrócił, bo tak jej źle samej..ohhh.ahhh..... a Ty prawdopodobnie jak 99% facetów po rozstaniu JAJ nie posiadasz to wrócisz w podskokach do niej i po kilku tygodniach znowu będziesz miał powtórkę z rozrywki. Może tym razem rozwali Ci łuk brwiowy lub zęby wybije... i tak w koło macieju...
Staram się powstrzymywać nie piszę już do niej ale non stop siedzę u niej na profilach i przeglądam telefon czy czasem nie napisała . . .
Słuchaj rad osób co to już przerabiały... zajmij się sobą i rób wszytsko aby o niej nie myśleć ... wyrwij nawet kabel od internetu jak trzeba, bo widzę lubisz sobie sprawiać ból rozdrapując to ciągle...
He he . . . nie daje rady ! gdzie mógłbym się zgłosić ? psycholog czy coś innego mógłby któs mi doradzić zostałem z tym sam różne dziwne myśli zalewaja moją głowę
Odpuść sobie. Moejej byłej też nagle z dnia na dzień nagle odwaliło po 6 latach. Tak to już bywa. Miesiac pożniej poznałem fajną babkęe dużo lepszą od byłej z którą jestem do teraz i na razie jest wspaniale ![]()
A ja nie wiem, brzmisz jej wart, jak ona cię leje i robi takie jazdy, a ty to nazywasz "wielką miłością" to ja nie wiem, jakie ty bajki oglądałeś w dzieciństwie. I liczysz, że to się nie powtórzy?
To nie miłość, tylko jakaś obsesja.
11 2017-03-11 00:01:41 Ostatnio edytowany przez T-28 (2017-03-11 00:02:54)
Powiem Ci jako stary dziad z pewnym doświadczeniem (28 to nie mój wiek!) jedną rzecz: nie myśl sobie, że "takiej dziewczyny to już nigdy nie spotkasz". Spotkasz i to bardzo szybko. A nawet spotkasz fajniejszą, co to Cię nie będzie bić, za to będzie Cię szanować. Kiedyś jako młody zakochany chłopaczyna, gdy miłość okazywała się nieszczęśliwa, chodziłem jak struty i byłem przekonany, że "takiej cudownej to już nigdy nie spotkam". Po czym całkiem szybko poznawałem cudowniejsze.
Ty też poznasz. Od tamtej wiej i utnij kontakt.