Harvey napisał/a:santapietruszka napisał/a:Ja się też podpisuję pod tym, co napisał troll. Jak facetowi "nie staje" na Twój widok i wymaga odstawiania scenek z filmów porno (co samo w sobie jak najbardziej jest fajne, ale jako dodatek, nie tradycja), to znaczy, że go nie pociągasz... I żadna kokieteria ani nic tego nie zmieni, najwyżej na chwilę... Lepiej poczekaj na faceta, który nie będzie potrzebował dodatkowych bodźców, a będzie pożądał konkretnie Ciebie.

Najlepiej to się położyć i wola boska
bo jemu ma "stać" na zawołanie 
Seeeerio? Dajże spokój.
My faceci też lubimy kokieterię, grę wstępną, to napięcie "przed"... a nie rżnięcie młodej brzozy
... przeważnie 
Napisałam wyraźnie - fajne jest odgrywanie porno, ale nie jak jest tradycją... Bardzo proszę czytać moje posty ze zrozumieniem, a po Tobie, Harvey, akurat się nie spodziewałam 
Jak facet ma pretensje, że jemu się seksu nie chce, bo baba nie kokietuje jak na filmach, to chyba coś jest nie tak, nie? Chyba że ja stara jestem i świata nie rozumiem... To co, ona ma latać za nim w seksistroju po kuchni i zaczepiać kokieteryjnie, żeby panu się zachciało, bo inaczej mu się nie chce?
Jakby sformułował to "kochanie, fajnie by było, gdybyś..., bo seks z Tobą jest fantastyczny, ale moglibyśmy spróbować..." , a nie "mogłabyś..., bo inaczej mi się seksu z Tobą nie chce" - to moja odpowiedź byłaby zdecydowanie inna.