Cześć, mam takie pytanie.Na początku związku dziewczyna zasugerowała żebyśmy nie kupowali sobie prezentow na urodziny (było to pół roku temu) i zapytała mnie o zdanie i ja się na zgodziłem. Zbliżają się jej urodziny i nie wiem co robić, czy jej coś kupić droższego, czy może po porostu jakoś mały drobiazg albo róże... Nie ukrywam że głupio tak spotkać się z nią i nic jej nie dać
proszę o opinie
Dodam że ja na urodziny od niej nic nie dostałem ![]()
Schowaj białorycerskość w kieszeń, była umowa to się nie wyrywaj.
Myślałem przynajmniej różę i czekoladki... Też nie? ![]()
Ona Ci nic nie dała, były ustalenia to się ich trzymaj. Teraz tylko głupia sytuację bys wytworzył.:) przynajmniej kasę zaoszczędzisz
Może Ci nie dała bo urodziny miałeś blisko po tym jak się poznaliście, ale jak jesteście już 5 miesięcy to mysle róże i kartkę możesz dać, liczy się pamięć
Skoro ona nic ci nie dała też jej bic nie dawaj. Frajerem chyba nie jesteś?
Skąd ten pomysł o niekupowaniu prezentów?
Jeżeli jest dla Ciebie ważna, to kup jej piękne kwiaty. Kilka róż czerwonych ładnie przystrojonych. Z tymi prezentami to mogła by się niezręcznie czuć jakby dostała od Ciebie coś droższego, i możliwie że czuła by się zmuszona jakoś zrekompensować. Kwiaty są neutralne i pokazują, że zależy Ci na niej jako na kobiecie.