Co mam zrobić z tym związkiem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co mam zrobić z tym związkiem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Co mam zrobić z tym związkiem?

Witam.

Mam pewien problem i muszę się Was poradzić. Jestem w około rocznym związku z pewną kobietą. Od samego początku były jakieś zgrzyty i dość częste kłótnie – oboje mamy trudne charaktery. Oboje się kochamy i chcemy być razem. Często jest tak, że się pokłócimy i ja żałuję, że do tego doszło, ona raczej też. Ostatnio robiłem wszystko by się nie kłócić, ale dalej nie jest to najlepsze. Znajomi i rodzina mówi mi, że jak teraz tak to wygląda będzie tylko gorzej. Nie wiem, co o tym myśleć, bardzo ciężko mi zrezygnować z tego i zakończyć definitywnie, chociaż zrobiłem to już kilka razy. Ona już wiele razy bardzo brzydko mi powiedziała, ja też powiedziałem wiele niemiłych słow. Ciągle się szarpiemy, on mówi mi, że ją ograniczam i że się nudzi, że nie chce kiedyś żałować, że się nudziła w młodości.
Ja nie chcę jechać z nią gdzieś gdzie według mnie jest to nieodpowiedzialne, ona wie o tym od dawna, ale teraz znowu do tego wraca. Chce jechać z koleżanką (i być może jej mężem). Co mam o tym myśleć czy mam rację? Trudno mi się rozstać i nie umiem określić, co będzie dla mnie dobre w tej sytuacji. Jest mi bardzo przykro jak się pomyślę, że mamy się rozstać, kocham ją. Proszę Was o pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co mam zrobić z tym związkiem?

Rodzina ma rację - skoro już na tym etapie się szarpiecie, to raczej wam nie przejdzie.

Zastanów się, dlaczego tak naprawdę nie chcesz się z nią rozstać. Liczysz, że się zmieni? Żałujesz poświęconego czasu? Myślisz, że nikogo lepszego nie znajdziesz?

3

Odp: Co mam zrobić z tym związkiem?

Nie ma najmniejszego sensu tkwienie w takim związku. Wiem to z własnego doświadczenia.

Zrywaliśmy dwa razy a za 3 razem definitywnie. Pamiętam jak wtedy odżyłem psychicznie i choć faktycznie ciężko było się rozstać to po czasie wiem, że to była bardzo dobra decyzja. Oboje uznaliśmy, że szkoda naszych nerwów. Tamta kobieta byłaby idealna jako koleżanka lub na romans, w żadnym wypadku do związku.

Także Ksawcio jak masz na tyle siły w sobie to zakończ to definitywnie.

4

Odp: Co mam zrobić z tym związkiem?

Jest wiele argumentów za tym by tego nie robić. Od tamtego czasu jest na pewno lepiej. Wcześniej jej bardzo zależało mi mniej teraz mi również zależy. Od tamtego momentu (początku) jest z pewnością lepiej. Potrafimy się pogodzić i jakoś dogadać. Tylko ciągle nie potrafimy zapanować nad tymi kłótniami. Wątek rozpocząłem właśnie w momencie jednej z kłótni. Oboje zbytnio ulegamy emocją.
Nie chce się z nią rozstać, nie chce mi się szukać innej i być samemu, z drugiej strony chcę być z nią, bo ją kocham i mnie ciągnie do niej – wiele razy wybaczyłem i zapomniałem jej takie rzeczy, których na pewno bym wcześniej nie wybaczył. Widzę, że jej zależy jak również mi zależy – jedynie w kłótni jeden do drugiego mówi, że nie lepiej się rozstańmy. Dodam, że wiele razy się rozstawaliśmy, a później godziliśmy – wiem niestety, że to jest niepoważne, ale ja też często żałowałem, że za ostro zareagowałem i wynikła z tego kłótnia. Kiedyś jak coś nie podobało mi się w jakiejś dziewczynie to znacznie łatwiej było mi to zakończyć. Może, dlatego, że to był inny etap – początkowy.
Tak naprawdę ona ma do mnie jakieś zarzuty, często przejaskrawione, ale ma w tym jakąś rację. Teraz najchętniej bym się pogodził i żył dalej, nie myśląc o przyszłości. Sam nie wiem widziałem z nią przyszłość i nadal widzę. Ona zmieniła dla mnie kilka różnych rzeczy.
Sam nie wiem. Ogólnie moja rodzina jak ją poznała bardzo pozytywnie podchodziła i mówiła mi, że ją przedstawiałem w dużo gorszym świetle, że często nie znam się na żartach i się obrażam bez powodu.

5

Odp: Co mam zrobić z tym związkiem?

A można wiedzieć co wzbudza w was tak silne emocje, ze doprowadza to do tak częstych kłótni i spięć miedzy wami?

6

Odp: Co mam zrobić z tym związkiem?
Ksawcio napisał/a:

Nie chce się z nią rozstać, nie chce mi się szukać innej i być samemu, z drugiej strony chcę być z nią, bo ją kocham i mnie ciągnie do niej – wiele razy wybaczyłem i zapomniałem jej takie rzeczy, których na pewno bym wcześniej nie wybaczył.

Moją uwagę, przykuło to zdanie, a w szczególności "nie chce mi się szukać" - jestem przekonany, że gdyby na horyzoncie pojawił się ktoś inny z realną szansą wejścia w związek - nie miałbyś takich dylematów. Twoja miłość, uczucie "zakochanie" to jak dla mnie efekt kilku składowych - czyli przywiązanie, wygoda (pewien istniejący już schemat), obawa przed pozostaniem samym.  Wyprowadź mnie konstruktywnie z błędu jeśli się mylę.

Ksawcio napisał/a:

Ogólnie moja rodzina jak ją poznała bardzo pozytywnie podchodziła i mówiła mi, że ją przedstawiałem w dużo gorszym świetle, że często nie znam się na żartach i się obrażam bez powodu.

A czy to nie jest też tak, że za bardzo w "krzywym zwierciadle" postrzegasz i odbierasz swoją dziewczynę? Rodzinie zanim ją poznali przedstawiłeś ją w takim świetle, że ewidentnie byli zaskoczeni tą osoba i tym co przedstawiłeś - Twoje słowa powyżej.

Ksawcio napisał/a:

Ona już wiele razy bardzo brzydko mi powiedziała, ja też powiedziałem wiele niemiłych słow. Ciągle się szarpiemy, on mówi mi, że ją ograniczam i że się nudzi, że nie chce kiedyś żałować, że się nudziła w młodości.

Wzajemne nieakceptowanie się partnerów w pewnych kwestiach i będąca miedzy nimi kość niezgody to jedno, ale wzajemne się nieszanowanie niedobrze wróży. Poza tym z tego co piszesz wychodzi na to, ze macie odmienne temperamenty. Wychodzi na to z tego co czytam, że masz żywiołową i imprezową dziewczynę, a Ty jesteś bardziej typem domownika.

Ksawcio napisał/a:

Ja nie chcę jechać z nią gdzieś gdzie według mnie jest to nieodpowiedzialne, ona wie o tym od dawna, ale teraz znowu do tego wraca. Chce jechać z koleżanką (i być może jej mężem). Co mam o tym myśleć czy mam rację?

Związek to kompromis, wzajemne szanowanie nie ogranicza się tylko do "nie mówienia sobie brzydkich słów" ale też również do poszanowania poglądów i innych odmienności. Ty masz takie zdanie i już a zobacz jej koleżanka i mąż też chcą jechać - też są Twoim zdaniem nieodpowiedzialni?
 
Przemyśl, czy bycie z kimś bardziej z przyzwyczajenia i wygody (a może obawą przed byciem samemu), z osoba o innym temperamencie i podejściu do życia ma sens? Dla Waszej wspólnej przyszłości. A może wystarczy trochę zmienić podejście i postrzeganie do tej osoby? może częściej ruszyć dupę z kanapy, zrobić coś od czasu do czasu bardziej spontanicznego? Popracować też nad wzajemnym szacunkiem by należało, wymagaj tego ale i sam dawaj przykład.

7

Odp: Co mam zrobić z tym związkiem?

Jak można być z kimkolwiek w relacji gdzie są kłótnie? Osoba która się kłóci nie nadaje się do żadnego związku.

8

Odp: Co mam zrobić z tym związkiem?

Ksawcio, a może Wy po prostu nie umiecie rozmawiać tak, żeby się nie ranić. Macie nawarstwione żale i stąd ciągłe wybuchy? Skorzystajcie ze wspólnej wizyty u terapeuty par, który pokaże Wam, jak radzić sobie z emocjami w konflikcie i jak traktować się ze zrozumieniem.  Jeśli oboje chcecie być razem i kochacie się, to chyba warto spróbować. Może być tak, że do siebie nie pasujecie i się rozejdziecie, a może być tak, że brakuje Wam umiejętności rozmowy i panowania nad emocjami i przetrwacie, jeśli się tego nauczycie.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co mam zrobić z tym związkiem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024