Hej.
Jak w tytule.. jestesmy rok razem, mieszkamy ze sobą..jest ode mnie starszy.. niby wszystko jest ok. Spedzamy razem cale dnie, nie ma spotkan co tydzien z kumplami, zawsze chce mnie brac ze sobą, robi mi sniadania, oplaca rachunki, zabiera na obiady, bylismy na wakacjach, jest super w lozku... ale pojawiają sie czasem takie szczegoly, ze momentalnie zastanawiam sie czy mnie kocha.. mowi mi to bardzo czesto.. teraz wyjechal na tydzien a moje mysli nasilily sie... wiele razy pytalam sie go czy mnie kocha a on zawsze tlumaczyl mi ze tak. Czasami jednak ma jakies glupie zarty, zachowania i od razu czuje ze to nie to.. dodam ze nie mial bardzo dlugo kobiety, a w sumie nie byl z nikim na powaznie ( z tego co mi mowil). Bardzo z kims chcial byc, nawet spotkal sie pare razy z kilkoma kobietami z intrnetu az tu nagle spotkal mmie calkiem przypadkowo w realu. Mozna powiedziec ze od razu u niego zamieszkalam. ( niestety to zwiazane z moja sytuacja rodzinna).. dodam ze jest starszy o 10 lat..
Ja jego uczucia odbieram tak : jakos cie kocham, ale szalencza milosc to to nie jest..
Moze za bardzo porownuje go z moim bylym? ..
Doradzcie czym to moze byc spowodowane.. juz tyle razy probowalam uwierzyc w jego uczucia.
Wczoraj wyjechal na kurs i pierwsze co to zadzwonil do mnie.
Dzisiaj z samego rana napisal. Potem jak juz bylam w pracy jeszcze raz a potem napisal ze idzie na zajecia i zostawia telefon w pokoju do naladoania. To bylo o 11. Zadzwonil o 17ni spytalam sje go co tak rzadko pisze a on zdziwiony, ze jakto rzadko i ze nie wie co do mnie napisac... potem zaczal gadac ze niemial czasu , ze byl przeciez na zajeciach..
Po pracy do domu mial mnie odwiezc moj ojciec bo mam kawal drogi ale zaspal i wrocilam sama do domu. Napisalam to swojemu facetowi, odzwonil po parunastu minutach i zaczal sie dopytywac ze jak mogl zaspac itp i jak mi minal powrot domdomu.. ale ledwo zaczelam mu tlumaczyc, a on ze musi konczyc bo z kolegami z grupy wlasnie gdzies ida do sklepu i potem zadzwoni i tyle...
Tak wiem to takie pierdoly , ale jak uslyszalam ze on nie wie co do mnie napisac... nie wiem czy to kwestia charakteru czy co.. i od razu mysl: to kocha mnie?
(