:):) Zacznę od tego,że dużo ćwiczę,trenuje i jem normalnie w lato moja waga jest świetna ale gdy przychodzi zima mimo tego samego trybu życia moja waga wzrasta:( może ktoś miał taki problem? może da się coś z tym zrobić ??:( w styczniu mam studniówkę i chciałabym czuć się dobrze ze sobą
z góry dziękuje za odp:)
Wzrasta? A może ukrywasz niewielkie "grzeszki" pod poduszką?
Tak już jest, ze zimą chętniej sięgamy po słodkości, robimy bardziej kaloryczne jedzonko, mniej się ruszamy. Nawet, jeśli wydaje nam się, ze tak nie jest, bardzo możliwe, że jest, tylko nie przyjmujemy tego do wiadomości. W dodatku, tak nas zaprogramowała ewolucja- odkładamy (nawet nieświadomie) tłuszczyk, żeby przetrwać zimę. Masz dwa wyjścia: albo dieta i intensywniejszy tryb życia (a idą Święta i Sylwester...) , albo po prostu nie walcz z kilogramem więcej, tylko spraw, by Twoja skóra była oszałamiająco miękka, a włosy olśniewające, a w tym okresie o to trudno- wszystko uparło się, żeby nas wysuszać-pogoda, kaloryfery.... Zadbaj o to, byś czuła się dobrze w swojej skórze, a z automatu poczujesz się Królową Nocy ![]()
Myślę, że to jest normalne. Nie znam się za bardzo na takich sprawach, no ale mimo wszystko w zimę organizm trochę zwalnia, na pewno inaczej pracuje. Skoro prowadzisz zdrowy tryb życia, to na pewno wzrost wagi jest minimalny, dlatego tym bardziej nie widze powodów do niepokoju. W zimę tym bardziej chyba niedobrze stosować ostre diety, bo to osłabia naszą odpornośc, dlatego nie przejmuj się jeżeli waga pokaże 1 czy 3 kg więcej, bo to tyle co nic i skoro dbasz o siebie, to na pewno tego nie widać, bo gdzie by widać taką minimalną różnicę.
Wzrasta? A może ukrywasz niewielkie "grzeszki" pod poduszką?
Tak już jest, ze zimą chętniej sięgamy po słodkości, robimy bardziej kaloryczne jedzonko, mniej się ruszamy. Nawet, jeśli wydaje nam się, ze tak nie jest, bardzo możliwe, że jest, tylko nie przyjmujemy tego do wiadomości. W dodatku, tak nas zaprogramowała ewolucja- odkładamy (nawet nieświadomie) tłuszczyk, żeby przetrwać zimę. Masz dwa wyjścia: albo dieta i intensywniejszy tryb życia (a idą Święta i Sylwester...) , albo po prostu nie walcz z kilogramem więcej, tylko spraw, by Twoja skóra była oszałamiająco miękka, a włosy olśniewające, a w tym okresie o to trudno- wszystko uparło się, żeby nas wysuszać-pogoda, kaloryfery.... Zadbaj o to, byś czuła się dobrze w swojej skórze, a z automatu poczujesz się Królową Nocy
Po slodkosci siegam przez caly rok:) i wraz ze zmiana pory roku nie zmienia sie ich ilosc:) Nie ma mozliwosc zebym sie mniej ruszala poniewaz biegam codziennie, 2 razy w tyg trenuje sambo i dodatkowo jezdze jeszcze na tyg na treningi boksu do tego w-f w szkole ale jego nie wliczam bo same wiecie jak to jest na w-f
hehe mam nadzieje ze poczuje sie ''krolowa nocy'' moze ''odciagne '' uwage zmiana kolorku wlosow a moze zwyczajnie jestem przewrazliwiona:P
Myślę, że to jest normalne. Nie znam się za bardzo na takich sprawach, no ale mimo wszystko w zimę organizm trochę zwalnia, na pewno inaczej pracuje. Skoro prowadzisz zdrowy tryb życia, to na pewno wzrost wagi jest minimalny, dlatego tym bardziej nie widze powodów do niepokoju. W zimę tym bardziej chyba niedobrze stosować ostre diety, bo to osłabia naszą odpornośc, dlatego nie przejmuj się jeżeli waga pokaże 1 czy 3 kg więcej, bo to tyle co nic i skoro dbasz o siebie, to na pewno tego nie widać, bo gdzie by widać taką minimalną różnicę.
no Mama mowi,ze nie widac ale wiecie dziewczyny jak to Mamy nasze:P
dzieki Truskaweczko moze musze troche stonowac z ocena:P