Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bubu (2009-03-30 22:58:16)

Temat: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Mam bardzo małą odporność na stres i na problemy reaguję zbyt przesadnie.

Zerwał ze mną chłopak.
Krótki związek, raptem 1,5 miesiąca.... nawet chyba go jeszcze nie pokochałam... Powinnam sie otrzasnąć i zyc dalej...

A ja?

A ja straciłam sens zycia. Zrezygnowałam z siłowni, kursów tańca. Nie dbam o siebie, bo uważam, że nie muszę się nikomu podobać. Nie dbam o ubiór, o fryzurę. Nic mi się nie chce, straciłam zapał do WSZYSTKIEGO. Nie chce mi sie rozwijac hobby, któremu dawniej poświęcałam duzo czasu. Nic nie sprawia mi radości.
Najchętniej leżałabym w łóżku i płakała.

Wiem, że robię źle, że tak nie mozna, bo to tylko pogłębia mój ból. Ale.... nie potrafię ze sobą wygrać!
Nie potrafię się zmobilizować, zeby wstać z łóżka i zacząć NOWY ROZDZIAŁ.

Siłownia? Po co? To dla NIEGO dbałam o formę. Teraz nie muszę się nikomu podobac...
Fryzjer? Po co? Nie muszę dobrze wyglądać...
Znajomi? Nie chce mi sie z nikim rozmawiać...
Może jakis kurs? Nie mam motywacji....
Taniec? Odpuściłam treningi... Muzyka mnie drażni...

Prosze o pomoc, bo na prawdę nie mogę wytrzymac sama ze sobą! sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Odchorujesz odrzucenie i powoli wszystko wróci do normy. To normalny stan. Boli podobnie, niezależnie od czasu trwania związku. Przerabiałam to parę razy w swoim życiu. Reagowałam podobnie. A jednak przeżyłam wszystko i dziś  piszę do Ciebie. Pozdrawiam.

3

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

sama napisałas ze jeszcze go nie pokochałas. oj zapomnisz o nim ja tez dostałam kosza niedawno ciągle probuje sie z tym uporac, kocham ale zapomne. On ma dziewczyne dałam sobie spokoj kochanką jego tez juz nie jestem.Staram sie o nim nie myslec ,spotykam sie z roznymi chłopakami i jakos jest. dasz sobie rade

4

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

ja wiem, przechodzę to zawsze gdy jestem porzucona.

Gdy porzucił mnie mój poprzedni partner, nie poszłam na egzamin wstępny na pewien kurs.... Straciłam przez to rok.
Ale po prostu nie byłam w stanie zmobilizować się do nauki, bo uznałam, że nie jest mi to potrzebne.......

Dziewczyny, ja wiem, że robię źle! Wiem, że im szybciej wyjdę na świat tym lepiej! Ale nie potrafię... jestem za słaba sad
Ile to jeszcze potrwa??

5

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Po co? Dla siebie! Dla zdrowego egoizmu i narcyzmu smile Nie ma to, jak w takiej sytuacji pokochać siebie. I zrobić dla siebie to co najlepsze smile

6

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

a jak można siebie pokochać i zaakceptować jak nigdy się to nieudawało.. ?

7

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Od czegoś trzeba zacząć.  Robisz to dla siebie, żeby dobrze się czuć sama ze sobą. Wtedy jest łatwiej w życiu....

8

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.
Bożena napisał/a:

Robisz to dla siebie, żeby dobrze się czuć sama ze sobą. Wtedy jest łatwiej w życiu....

Już to miałam. Walczyłam o taki stan sama ze sobą przez prawie rok.
Osiągnęłam....

I znów NAGLE straciłam całą pewność siebie i motywację do życia

9

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Jak sobie sama nie pomożesz, to ci nikt nie pomoże. Inni mogą wskazać tylko drogę, a ty możesz z tego skorzystać.

10

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

To prawda-wyjść z "dołka" musimy same.Wiem,to z doświadczenia.Nie słuchałam rad innych,tylko pewnego dnia ktoś mi wlał w serce-nowe życie,nową nadzieje-radość i słońce.A tym kimś-byłam ja sama.Doceniłam wartość życia.Widziałam kochające,bliskie osoby-obok.Zauważyłam na powrót,jak piękna może być przyroda:kwiaty,drzewa,las.Chodziłam na długie spacery.Aż pewnego dnia zaczęłam się uśmiechać,nawet do obcych ludzi.Mam swoje hobby,zainteresowania.Pomagam społecznie.Czuję się potrzebna.
Zatem-uwierz na powrót w siebie i doceń wartość życia.Powodzenia z serca-CI życzę.Najpierw-uśmiech poproszę...

11

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

To jest normalne, że jest Ci ciężko i że potrzebujesz teraz czasu aby ochłonąć. Jednak bardzo słusznie zauważyłaś, że zamknięcie pogłębia Twój depresyjny nastrój. Nie chce Ci się nic robić, więc zamykasz się, leżysz w łóżku, a wtedy myślisz, że znowu dzień przeszedł między palcami i masz do siebie pretensje, że nie bierzesz się w garść. Ale być może potrzebowałaś czasu na popłakanie, pomyślenie i pewnie ten czas wcale nie jest taki stracony. A teraz moja rada jest taka, żebyś postarała się zaplanować swoje kolejne dni, aby nie było czasu na zasmucanie. Nawet jeśli to Cię bardzo korci, żeby pozostać w łóżku.
Zazwyczaj jest tak, że reagujemy depresyjnie na wydarzenia, które otwierają nam jakieś negatywne przekonania o nas samych. Ale nawet jeśli tak, to fakt - bywa bolesne skonfrontowanie się z nimi, ale jak już się rozprawimy z naszymi myślami, które niszczą nas od środka to już może być tylko lepiej.

12

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

bubu wierze,ze jestes osoba nadwrazliwa.i nie jest to nic anormalnego.niektorzy tacy sa..napisalas nie musze dbac o ubior,itp..itd..bo.nie mam dla kogo.DLA SIEBIE DZIEWCZYNO!gdy ty bedziesz zadowolona ze swego wygladu choc ciut..bedziesz pozytzniej myslec.a chlopak..rozstania bola..pozbierasz sie.czego ci zycze

13

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Zrób coś, co sprawi Ci przyjemność.. Idź do fryzjera lub kosmetyczki.. Poczuj się piękna i wartościową dziewczyną... Niech facet żałuje..

14

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

daj spokój dziewczyno takiego kwiatu to pół światu najwidoczniej nie był ciebie wart skoro tak wyszło nie przejmuj sie bedzie dobrze i jeszcze spotkasz tego jedynego wymarzonego:) a rozstania wiem sa bolesne ale teraz chociaz wiesz na jakich typków uwarzac życze szybkiego powrotu do formy

15

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

lek na zranienie? Nowy facet!!  Hmm...daj sobie teraz czas na lamentowanie i zaakceptuj to! Wiem, ze sie ze sobą męczysz, wiec to na chwile zaakceptuj. Powiedz sobie, dzisiaj spedzam dzien w łóżku, jutro też. Po jutrze się z nim pożegnam, a za 4 dni się ogarnę:P Posprzątaj to, co nabałaganiłaś - pewnie twoje mieszkanie nie przypomina mieszkania pedanta:P a w okół łóżka pełno jest wysmarkanych chusteczek i pościel nie pachnie za świeżo?? Za 4 dni to ogarniesz. I potem pamiętaj - jesteś zaje*ista, a lekiem na tamtego jest nowy facet. Tego potraktuj jako kolejne doświadczenie, które zbierasz, by być z tym właściwym;)  Przyjemnego leżenia!!:)

16

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Ja tez bardzo ciezko przechodze rozstania... Teraz jestem z moim narzeczonym juz 3 lata, jednak mimo dlugiego czasu i tego, ze jestesmy zareczeni (ale slubu nie bedzie jeszcze dlugo...) nadal czasem sie boje, ze zostane w koncu sama, bez niego...

Kiedy bylam z moim poprzednim facetem i on odszedl- nic mi sie nie chcialo- ponad pol roku siedzialam w domu- jedynie internet byl moim zajeciem (czat tematyczny, fora internetowe i gry...) Chodzilam spac o godzinie 7 nad ranem, wstawalam o 14... zawalilam studia i musialam je przerwac... zaczelam studiowac znow dopiero teraz, po 4 latach... zaczynam, a inni w moim wieku juz je skonczyli lub koncza...
Niektorzy ludzie po prostu gorzej radza sobie z takimi rzeczami i bardzo ciezko jest wtedy cokolwiek zmienic, ale trzeba probowac- dla samej siebie, dla swojego zycia...

Teraz mysle, ze mimo ze byloby mi bardzo ciezko- nie postepowalabym juz w ten sposob, ale innym znow razem gdy jest mi smutno- juz nie jestem tego taka pewna... mysle, ze gdyby choc raz udalo mi sie to zmienic- juz pozniej za kolejnym razem byloby troche latwiej...

Wiec moze warto probowac...

17

Odp: Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.
Bubu napisał/a:

ja wiem, przechodzę to zawsze gdy jestem porzucona.

Gdy porzucił mnie mój poprzedni partner, nie poszłam na egzamin wstępny na pewien kurs.... Straciłam przez to rok.
Ale po prostu nie byłam w stanie zmobilizować się do nauki, bo uznałam, że nie jest mi to potrzebne.......

Tutaj akurat Cię doskonale rozumiem, też przechodzę podobny stan obecnie, ale wiem, że trzeba coś ze sobą robić. Moje "lekarstwo" to pozytywna muzyka (np. odkryłam ostatnio piosenkę zespołu Video- będzie piekło- ale proponuję wyszukać piosenkę bez cenzury;) ), zmuszam się do nauki, siedzę nawet po kilka godzin w notatkach i cały czas gdy tracę zainteresowanie wracam z uporem maniaka do notatek. Najważniejsze to być aktywną, zrobić sobie plan dnia i trzymać się go choćby grad na łeb padał smile No i wyszukaj jakieś hasło motywacyjne- ustaw na gg, ustaw jako tło pulpitu tak by cały czas sobie o nim przypominać.
Pozdrawiam smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Łatwo poddaję się. Wszystko traci sens.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024