moja córcia (lat 13) ostatnio skarży się na problemy ginekologiczne ( zielonkawe pieniste upławy świąd wysypka itp) , posłałam już ją do ginekologa ale ona nie chce ze mną rozmawiać o tej wizycie.
jak myślicie czy mam przesłanki do podejrzewania ją o współżycie seksualne? no bo niby skąd się biorą takie schorzenia?
pozdrawiam
1 2008-05-25 13:49:16 Ostatnio edytowany przez jovisia69 (2008-05-25 13:49:47)
Myślę, że to nie oznaki współżycia seksualnego. Prędzej podejrzewałabym o uczulenie na kosmetyki, przesadną higienę, sztuczną bieliznę, itp. Czy kupiłaś córce delikatny płyn do higieny intymnej? Jeśli córka nie chce na ten temat z tobą rozmawiać to narazie nie naciskaj, przeczekaj jakiś czas i zobaczysz za jakiś czas sama ci powie. Możesz tez powiedzieć, że martwisz się o nią i czy lekarz nie wypisał jej jakiś leków, które trzeba wykupić...Porozmawiaj z nią, że niestety takie sprawy nas kobiety dotykają i nie ma w tym nic wstydliwego - to po prostu trzeba leczyć. Myślę , że córka wstydzi sie z tobą o tym rozmawiać. Mam nadzieje, że nie powiedziałaś jej o swoich obawach;(
zielone pieniste upławy mogą wskazywać na infekcję pierwotniaczą, którą w sumie dość prosto złapać na basenie lub w miejscach publicznych przy korzystaniu z toalety, powinaś spokojnie z nią o tym porozmawiać, wizyta u ginekologa na pewno nie jest przyjemnością dla wielu kobiet a co dopiero mówić o 13 letniej dorastającej dziewczynie.
Tylko zastanawia mnie to, posłałaś ją do ginekologa od tak samą? Nie rozmawiałaś z lekarzem? przecież ona ma dopiero 13 lat, więc lekarz na pewno chce aby dziecko przyprowadził rodzic.
Lekarz ci wytłumaczy skąd nawet czasem u 8 latek biorą się infekcje intymne, niestety- ale i tak bywa.
Córka dorasta i musi wiedzieć jak funkcjonuje jej ciało, jakie są zagrożenia w korzystaniu zz basenu, publicznej toalety, wycierania się czyimś ręcznikiem, podmywania się mydłem, które ma złe ph i może niszczyc dobrą florę bakteryjną. Zasadniczo jesli trudno ci o tym z nia rozmawiac to polecam przyjazna stronę zdrowieintymne pl
jak mialm 12 lat tez tak mialam... to byla chyba grzybica pochwy czy cos takiego... masc dostalam i tyle.
Infekcję można podłapać na rózne sposoby, niekoniecznie podczas seksu.
Jesli to grzybica, to zarazić się nią można np. na basenie czy korzystając z publicznej toalety lub nawet nosząc niezbyt przewiewną bieliznę. Dróg zarażenia się jest wiele. A leczenie farmakologiczne jest konieczne. Trudno jednoznaczenie okreslić co jej dolega. Dlatego musi iśc do ginekologa.
Jesli chodzi o leki na receptę, to ja używałam m.in. gynazolu. Odradzam domowe sposoby leczenia bo tylko może być gorzej.
Życzę powodzenia!