Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

1 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-08-12 20:59:28)

Temat: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Niektórzy z Was może pamiętają mój temat sprzed 5 lat gdy umarł mój kochany tata.

Mama zniosła to tragicznie, ale jednak się podniosła. Ja ją cały czas zachęcałam, by kogoś poznała. No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu. Mężczyzna ten zachowywał się dziwnie, np. mówił że mieszka z 2 innymi współlokatorami w jednym mieszkaniu i dlatego nie może do mamy dzwonić wieczorami (tylko podczas spaceru z psem). Rok temu pojechał sam na wakacje, a gdy mamie pokazywał zdjęcia z tych wakacji, miały one status "Przekazane", czyli ktoś inny zrobił te zdjęcia, mimo że on twierdził że wyjechał sam. I oczywiście na tych wakacjach prawie nigdy do mamy nie dzwonił. A święta? Wigilia to SMS do mamy "nie mogę zadzwonić, bo spędzam święta u kuzynki". Oczywiście nigdy nie podał jej swojego adresu, nigdy nie zaprosił jej do siebie - przyjeżdżał tylko do miasta mamy.
Jednak na wszystko on miał błyskotliwe wytłumaczenie. Na pytania czy czegoś nie ukrywa wręcz się obrażał, przysięgał że jest sam, mówił że brzydzi się kłamstwa jak niczego innego.

Początkowo mama wierzyła ślepo, wiadomo - zakochana. Bo poza tym facet był wspaniały - czuły, opiekuńczy, z pracy dzwonił non-stop, mieli to samo poczucie humoru, plany itd.

Z biegiem czasu tych dziwnych rzeczy było coraz więcej. Mama zaczęła wszystko bardzo przeżywać, bić się z myślami. Więc dziś, przy niej, za jej namową, wykonałam telefon do przypuszczanego miejsca jego pracy (musiałyśmy przeprowadzić małe śledztwo). Koniec końców otrzymałyśmy informację: facet ma żonę. Poznałam nawet jej imię i numer telefonu.

Mama w pierwszym odruchu chciała do niej zadzwonić i wszystko jej powiedzieć, ale powstrzymałam ją. Nie zabroniłam, tylko powstrzymałam. Powiedziałam żeby poczekała aż emocje opadną. Niech poczeka do weekendu, a jeśli wtedy nadal będzie uważała że tamta ma wiedzieć - ok, niech dzwoni. Szczerze - to ja się boję np. scenariusza że ten facet stanie się nieobliczalny, gdy mama zadzwoni do jego żony. Co jeśli coś zrobi mamie? Był też pomysł by napisała do niego na przykład "albo dziś wszystko powiesz Beacie, albo jutro ja to zrobię". Facet nie wyprze się romansu, bo mama ma ich wspólne zdjęcia gdzie się całują, no i tony jego SMSów gdzie on jej wyznaje miłość. Do tego on opowiadał mojej mamie, że kilka lat temu był rok z dziewczyną, a jeszcze wcześniej z inną (pokazywał ich zdjęcia, podał imiona), czyli przed mamą miał inne kochanki.

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-08-12 21:13:37)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Uważam, że żona wszystko wie. Najlepszą zemstą będzie całkowite zerwanie kontaktu.
Współczuję Twojej Mamie.


A może tej żonie też trzeba współczuć, że znosi kolejne kochanki.

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Bardzo współczuję Twojej mamie....chyba najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu urwanie kontaktu z nim,skoro może być niebezpieczny

4 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-12 21:23:11)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Ja uważam, że mama nie powinna się kontaktować z tą kobietą, bo po pierwsze ona wie, że on ją zdradza, albo nie chce wiedzieć, albo po cichu przyzwala, bo nie wiemy jaka jest u nich sytuacja w domu.
Są też takie kobiety, którym jak ktoś doniesie, że mąż zdradza to po prostu uważają za zazdrosne.
Ona może też nękać mamę telefonami, że oskarża jej kryształowego męża, dlatego ja bym nie wchodziła na ten grząski grunt, bo to nic nie da.
Od początku były sygnały, że on jest żonaty i z tego co mówił, to kochanki ma od lat, bez problemu znajdzie sobie następną, bo przecież jest do rany przyłóż.
Dlatego mama musi ochłonąć, dać sobie czas, obmyśleć co mu powiedzieć.
Może wycofywać się rakiem, olewać go, bawić się z nim w kotka i myszkę, albo powiedzieć, że zrywa bo nie ma do niego zaufania, po analizie jego zachowania doszła do wniosku, że on pewnie ma rodzinę, a ją oszukuje.
Może mu to napisać SMSem i tak robić, żeby z nim się więcej nie spotkać.
Bo bezpośrednia rozmowa z nim, będzie tylko jeszcze większym stresem, bo on się wszystkiego wyprze.

5 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-08-12 21:31:06)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Niektórzy z Was może pamiętają mój temat sprzed 5 lat gdy umarł mój kochany tata.

Mama zniosła to tragicznie, ale jednak się podniosła. Ja ją cały czas zachęcałam, by kogoś poznała. No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu. Mężczyzna ten zachowywał się dziwnie, np. mówił że mieszka z 2 innymi współlokatorami w jednym mieszkaniu i dlatego nie może do mamy dzwonić wieczorami (tylko podczas spaceru z psem). Rok temu pojechał sam na wakacje, a gdy mamie pokazywał zdjęcia z tych wakacji, miały one status "Przekazane", czyli ktoś inny zrobił te zdjęcia, mimo że on twierdził że wyjechał sam. I oczywiście na tych wakacjach prawie nigdy do mamy nie dzwonił. A święta? Wigilia to SMS do mamy "nie mogę zadzwonić, bo spędzam święta u kuzynki". Oczywiście nigdy nie podał jej swojego adresu, nigdy nie zaprosił jej do siebie - przyjeżdżał tylko do miasta mamy.
Jednak na wszystko on miał błyskotliwe wytłumaczenie. Na pytania czy czegoś nie ukrywa wręcz się obrażał, przysięgał że jest sam, mówił że brzydzi się kłamstwa jak niczego innego.

Początkowo mama wierzyła ślepo, wiadomo - zakochana. Bo poza tym facet był wspaniały - czuły, opiekuńczy, z pracy dzwonił non-stop, mieli to samo poczucie humoru, plany itd.

Z biegiem czasu tych dziwnych rzeczy było coraz więcej. Mama zaczęła wszystko bardzo przeżywać, bić się z myślami. Więc dziś, przy niej, za jej namową, wykonałam telefon do przypuszczanego miejsca jego pracy (musiałyśmy przeprowadzić małe śledztwo). Koniec końców otrzymałyśmy informację: facet ma żonę. Poznałam nawet jej imię i numer telefonu.

Mama w pierwszym odruchu chciała do niej zadzwonić i wszystko jej powiedzieć, ale powstrzymałam ją. Nie zabroniłam, tylko powstrzymałam. Powiedziałam żeby poczekała aż emocje opadną. Niech poczeka do weekendu, a jeśli wtedy nadal będzie uważała że tamta ma wiedzieć - ok, niech dzwoni. Szczerze - to ja się boję np. scenariusza że ten facet stanie się nieobliczalny, gdy mama zadzwoni do jego żony. Co jeśli coś zrobi mamie? Był też pomysł by napisała do niego na przykład "albo dziś wszystko powiesz Beacie, albo jutro ja to zrobię". Facet nie wyprze się romansu, bo mama ma ich wspólne zdjęcia gdzie się całują, no i tony jego SMSów gdzie on jej wyznaje miłość. Do tego on opowiadał mojej mamie, że kilka lat temu był rok z dziewczyną, a jeszcze wcześniej z inną (pokazywał ich zdjęcia, podał imiona), czyli przed mamą miał inne kochanki.

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Nad tym co doradzic musze sie zastanowic. Chyba najwazniejszy jest cel. Cel odciac sie od dupka. A zemsta? A moze ochrona innych babek ktore oszuka w przyszlosci? A czy zona zasluguje na prawde, czy wie, czy przyjmie,  czy nie bedzie ofiara zemsty? Trudna sprawa. Moze byc tak ze wie

Ale bez zastanowienia powiem: niezly skurw..el

6 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-12 21:50:39)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Trudno też odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule wątku, bo po pierwsze trzeba być zdradzonym, żeby się do tego odnieść konkretnie.
Znam przypadek, w którym żona wiedziała, że mąż zdradza, ale jak córka która nakryła ojca na zdradzie i jej powiedziała to miała do niej pretensje. Wspólny dom, dzieci, interesy, duża różnica w temperamencie, jest wiele przyczyn z których kobiety po cichu przyzwalają na zdradę...i bywa  tak też odwrotnie.
A zdarzają się takie wyjątki, gdzie żonaty facet ma nie jedną kochankę i każda myśli, że jest tą jedyną. To się nawet nie mieści w głowie.

7

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Gdyby moja żona zdradzała, to bym chciał aby było na tyle dyskretnie, że nikt o tym nie wie, nawet ja nie wiem (oficjalnie). Bo gdyby zdradzała, a ktoś obcy mi o tym powiedział, to na światło dzienne wyszłyby fakty, z którymi musiałbym coś zrobić. Jednak gdyby obcy ludzie nie wiedzieli, to ja bym z tymi faktami nie musiał się konfrontować.


Żona tego gościa...

Może to być żona, która wie o zdradach, ale jest to na tyle dyskretnie, że może udawać, że nie wie o nich. Zamiata sprawę pod dywan, bo uznała, że tak jest dobrze. Małżeństwo sobie trwa stabilnie, rozwodu nie ma, dramy nie ma, może ten mąż w domu jest dobrym mężem. Może nawet to jest żona, która się cieszy że on ma/miał kochankę, to ona nie chce i nie uprawia z nim seksu. Jeśli ktoś do niej przyjdzie z tymi faktami to może będzie musiała się z tym zmierzyć, temat wyciągnąć na światło dzienne i dużo się z tego stabilnego świata popsuje.

Może to być żona, która nie wie o zdradach. Gdyby się dowiedziała, to rozwód. Czy by chciała wiedzieć i się rozwieźć? A może wolałaby nie wiedzieć, a romanse męża i tak się same rozpadną?

Ty @madoja i twoja mama wiecie teraz że on zdradza. I uważacie, że żona jest oszukiwania, że nie wie o zdradach. Zamierzacie jej o tym powiedzieć, aby ją uratować przed zdrajcą. Czasami to jest ratunek, a czasami problem, którego miało nie być.





Ten gość...

madoja napisał/a:

.. zachęcałam, by kogoś poznała. No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu.
Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?

Twoja mama się zauroczyła w nim, miała życiowe plany, okazało się, że on żonaty. Twoja mama czuje się oszukana. Powiedzenie o romansie jego żonie byłoby zemstą twojej mamy – gość "dostanie za swoje", będize miał krzywdę, a twoja mama poczuje się dobrze z powodu tej zemsty.    Czy tak będzie? Czy to dobre dla twojej mamy?



Twoja mama

Chyba to najważniejsze — aby twoja mama w obecnej sytuacji wyszła z tego najwłaściwszą dla twojej mamy drogą.

1. Twoja mama może się odciąć natychmiastowo, mówiąc gościowi "masz żonę, oszukałeś mnie, to koniec".

2. Może nic mu nie mówić, wychłodzić, wycofać się.

3. Wycofać się z "zemstą".

W punkcie 1 i 2 chyba tylko twoja mama będzie cierpiała.
W punkcie 3 twoja mama, ten gościu i jego żona.

Ta zdrada małżeńska w obecnej chwil jest krzywdząca tylko dla twojej mamy. Dla gościa i jego żona zdrada może być obojętna.

Pół roku to niewiele, zwłaszcza w internetowej znajomości. Twoja mama wiązała z nim nadzieje, a może nie zaangażowała się wystarczająco dobrze, aby go sprawdzić i siebie ochronić "na wszelki wypadek". Sygnały były. Pewnie by dalej w tym tkwiła, gdybyś nie wykazała inicjatywy "śledztwa'.




madoja napisał/a:

No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu. Mężczyzna ten zachowywał się dziwnie, np. mówił że mieszka z 2 innymi współlokatorami w jednym mieszkaniu i dlatego nie może do mamy dzwonić wieczorami (tylko podczas spaceru z psem).

Nooo... dziwnie właśnie. Mogła się mama nie zakochiwać, albo sprawdzić. Teraz sprawdziłyście wreszcie.




Rok temu pojechał sam na wakacje, a gdy mamie pokazywał zdjęcia z tych wakacji, miały one status "Przekazane", czyli ktoś inny zrobił te zdjęcia, mimo że on twierdził że wyjechał sam. I oczywiście na tych wakacjach prawie nigdy do mamy nie dzwonił. A święta? Wigilia to SMS do mamy "nie mogę zadzwonić, bo spędzam święta u kuzynki". Oczywiście nigdy nie podał jej swojego adresu, nigdy nie zaprosił jej do siebie - przyjeżdżał tylko do miasta mamy.

Sygnały, sygnały... Wtedy zignorowane. Teraz to prześwietliłaś.




Jednak na wszystko on miał błyskotliwe wytłumaczenie. Na pytania czy czegoś nie ukrywa wręcz się obrażał, przysięgał że jest sam, mówił że brzydzi się kłamstwa jak niczego innego.

To jest oszustwo, kara byłaby uzasadniona. Czyli "zemsta".




Mama w pierwszym odruchu chciała do niej zadzwonić i wszystko jej powiedzieć, ale powstrzymałam ją. Nie zabroniłam, tylko powstrzymałam. Powiedziałam żeby poczekała aż emocje opadną. Niech poczeka do weekendu, a jeśli wtedy nadal będzie uważała że tamta ma wiedzieć - ok, niech dzwoni. Szczerze - to ja się boję np. scenariusza że ten facet stanie się nieobliczalny, gdy mama zadzwoni do jego żony. Co jeśli coś zrobi mamie? Był też pomysł by napisała do niego na przykład "albo dziś wszystko powiesz Beacie, albo jutro ja to zrobię".

Uważam, że są tylko 3 scenariusze:

1. Gwałtowne zakończenie "masz żonę, to koniec, nie kontaktuj się już".

2. Ghosting, czyli wycofanie się po cichu — czyli jeśli on chce się kontaktować, to nie odbierać, jak chce przyjechać, to możę nawet umówić spotkanie, zaprosić, ale do domu nie przyjąć, takie drobne danie nauczki.

3. Uciąć komunikację, anonimowo powiadomić żonę.

Oficjalnie bym żony nie informował, bo potem będzie ciągać twoją mamę do sądu w czasie rozwodu.



Facet nie wyprze się romansu, bo mama ma ich wspólne zdjęcia gdzie się całują, no i tony jego SMSów gdzie on jej wyznaje miłość. Do tego on opowiadał mojej mamie, że kilka lat temu był rok z dziewczyną, a jeszcze wcześniej z inną (pokazywał ich zdjęcia, podał imiona), czyli przed mamą miał inne kochanki.

Ale czy twoja mama chce brać udzial w sprawach obcego małżeńśtwa? Brać udział w rozwodzie?



Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Gdzieś padło pytanie "czy jesteś sam", on się zarzekał że jest sam. Twoja mama zaniechała poznania go — nie pojechała, nie zobaczyła.



Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Gdyby iść wg pkt 1 to jak mama się poczuje na końcu?
Gdyby iść wg pkt 2 to jak mama się poczuje?

Pkt 3 ja bym nie wybrał, bo problem może zrobić się większy.


Jakiś dobry punkt na pocieszenie?

Może chwile jakie mama miała, chwile romantyczne, były warte przeżycia?
Nawet jeśli czar prysł, plany runęły?




Tak emocjonalnie bym podsumował, że:

— nie czuję żalu dla zdradzanej żony, bo nie wiemy jak jest w ich związku
— nie wydaje mi się, że romantyczne chwile twojej mamy i twojego przyjaciela były fałszywe
— złem są kłamstwa pomiędzy przyjacielem a twoją mamą i przez to twoja mama jest zawiedziona i skrzywdzona
— ale taki świat brutalny, że twoja mama angażując się mogła bardziej sprawdzić (*)

(*) — Ty to za nią teraz zrobiłaś




PS. Jeśłi bardzo chcecie dać gościowi nauczkę, to można się trochę poszarpać... być miłą, potem nie odbierać telefonów, zaprosić do siebie, a potem gdy przyjedzie powiedzieć 'sorki, kuzyn przyjechał, wracaj do siebie', może gdzieś wstawić z nim romantyczne zdjęcia na widok publiczny — on i twoja mama, będzie się denerował, że zdjęcia jego są np. na fb twojej mamy. Tylko to takie tapalnie się z nim w bagnie.

8

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Gary masz relatywnie luźne podejście do zdrad.
Masz żonę? Jak masz, to co byś powiedział, jakby Cie zdradzała? Przyjąłbyś to obojętnie?

madoja napisał/a:

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Lepiej wiedzieć i się rozstać, niż żyć w niewiedzy.
Szczególnie jeżeli chodzi o zdradę.

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Palec Boga napisał/a:

Gary masz relatywnie luźne podejście do zdrad.
Masz żonę? Jak masz, to co byś powiedział, jakby Cie zdradzała? Przyjąłbyś to obojętnie?

madoja napisał/a:

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Lepiej wiedzieć i się rozstać, niż żyć w niewiedzy.
Szczególnie jeżeli chodzi o zdradę.

W tym jednym sie Palec z Toba zgadzam

10

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Palec Boga napisał/a:

Gary masz relatywnie luźne podejście do zdrad.
Masz żonę? Jak masz, to co byś powiedział, jakby Cie zdradzała? Przyjąłbyś to obojętnie?

madoja napisał/a:

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Lepiej wiedzieć i się rozstać, niż żyć w niewiedzy.
Szczególnie jeżeli chodzi o zdradę.

To prawda. W przypadku jeśli żona rzeczywiście nie wie, to lepiej ją oświecić. Tyle, że jeśli ona nie dopuszczała tak długo zdrad  męża do świadomości, obwini tego, kto tę nieprzyjemną wiadomość przekaże. Albo uwierzy albo nie, bo z relacji wynika, że tych zdrad było tak dużo, że musiała się domyślać.

11 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-08-13 08:37:28)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Tutaj na forum jest grupa użytkowniczek, które dopuszczają jakąś formę zdrady, gdy nie dostaje się np. seksu w małżeństwie. Tylko no właśnie. Gdy zdradza kobieta. Męska zdrada obciążona jest grubszym kalibrem.
Żeby tak nie iść jedną linią wątkową, zwróciłbym uwagę, że nie wiadomo jak to jest w ich małżeństwie/układzie i nie jest to sprawa mamy.
Ucierpiała kobieca duma, która wymaga pomszczenia, oczywiście pod płaszczykiem zbawiania świata, można ulec chęci zemsty.
Tylko że to ulga na chwilę, bo jest nadzieja, że komuś też się zniszczy życie. Na dłuższy czas kompletnie niczego nie zmienia.
Na każdym etapie życia czegoś się uczymy. Zwłaszcza gdy wróciło się na rynek matrymonialny po wielu latach.
I jeszcze napiszę jak pisało się na forum w przypadku, gdy oszukany został facet. Warto zapamiętać te dobre chwile.

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Legat napisał/a:

Tutaj na forum jest grupa użytkowniczek, które dopuszczają jakąś formę zdrady, gdy nie dostaje się np. seksu w małżeństwie. Tylko no właśnie. Gdy zdradza kobieta. Męska zdrada obciążona jest grubszym kalibrem.
Żeby tak nie iść jedną linią wątkową, zwróciłbym uwagę, że nie wiadomo jak to jest w ich małżeństwie/układzie i nie jest to sprawa mamy.
Ucierpiała kobieca duma, która wymaga pomszczenia, oczywiście pod płaszczykiem zbawiania świata, można ulec chęci zemsty.
Tylko że to ulga na chwilę, bo jest nadzieja, że komuś też się zniszczy życie. Na dłuższy czas kompletnie niczego nie zmienia.
Na każdym etapie życia czegoś się uczymy. Zwłaszcza gdy wróciło się na rynek matrymonialny po wielu latach.
I jeszcze napiszę jak pisało się na forum w przypadku, gdy oszukany został facet. Warto zapamiętać te dobre chwile.

Ja uwazam,że każda zdrada jest obrzydliwa bez względu na plec osoby,ktora sie jej dopuszcza i mnie mdli od zdrajcow i każdego kto ich kryje i daje im alibi

13 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-13 10:44:43)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Legat napisał/a:

Warto zapamiętać te dobre chwile.

Właśnie, mama użala się nad swoją krzywdą i chęcią zemsty, i cierpi.
Zaistniałych faktów nie zmieni, a mogłaby przekierować swoje myśli na dobre strony swoich przeżytych pięknych chwil, bo można mówić tylko o chwilach, a nawet nie o czasie, bo była jawnie i niejawnie oszukiwana, pewnie z tyłu głowy nie dowierzała w te jego usprawiedliwienia, ale chciała w to wierzyć.
My zawsze szukamy winy drugiej strony, żeby niby łatwiej było nam to przeżyć, ale to nie zawsze tak działa.

Nie ma zdrowej bezinteresownej przyjaźni damsko męskiej, bo zawsze jedna strona oczekuje czegoś więcej i kończy się różnie, a tego nie da się przewidzieć. 

Swego czasu, pisał tu facet żonaty, który na Forum szukał kobiety przyjaciółki.
Są widać tacy faceci, którzy potrzebują mieć przyjaciółkę na boku i potem często może nawet by nie chcieli iść dalej, to ta przyjaciółka oczekuje czegoś więcej, dlatego trąbimy na Forum cały czas, żeby nie wchodzić w przyjaźnie damsko męskie.

W tym przypadku, może być podobnie, więc żona toleruje przyjaciółki męża, a on oczywiście je zmienia jak wyjdzie na jaw jego przebiegłość.
My nie wiemy jak było, ale na pewno najlepszym wyjściem będzie zerwanie kontaktu bez jakiegokolwiek wyjaśniania, które nie ma sensu.

14 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-08-13 14:21:40)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Madoja, co do zemsty za zdradę to widziałam coś takiego. Na przystanku autobusowym wisiała kartka z kodem dostępu do dowodu zdrad  - pewnie zdjęć oraz imieniem zdradzacza  i informacją o zdradzie. Nikt tej kartki nie zdjął, więc przypuszczam, że wszyscy zaglądali na tę stronę  big_smile

15

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Niektórzy z Was może pamiętają mój temat sprzed 5 lat gdy umarł mój kochany tata.

Mama zniosła to tragicznie, ale jednak się podniosła. Ja ją cały czas zachęcałam, by kogoś poznała. No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu. Mężczyzna ten zachowywał się dziwnie, np. mówił że mieszka z 2 innymi współlokatorami w jednym mieszkaniu i dlatego nie może do mamy dzwonić wieczorami (tylko podczas spaceru z psem). Rok temu pojechał sam na wakacje, a gdy mamie pokazywał zdjęcia z tych wakacji, miały one status "Przekazane", czyli ktoś inny zrobił te zdjęcia, mimo że on twierdził że wyjechał sam. I oczywiście na tych wakacjach prawie nigdy do mamy nie dzwonił. A święta? Wigilia to SMS do mamy "nie mogę zadzwonić, bo spędzam święta u kuzynki". Oczywiście nigdy nie podał jej swojego adresu, nigdy nie zaprosił jej do siebie - przyjeżdżał tylko do miasta mamy.
Jednak na wszystko on miał błyskotliwe wytłumaczenie. Na pytania czy czegoś nie ukrywa wręcz się obrażał, przysięgał że jest sam, mówił że brzydzi się kłamstwa jak niczego innego.

Początkowo mama wierzyła ślepo, wiadomo - zakochana. Bo poza tym facet był wspaniały - czuły, opiekuńczy, z pracy dzwonił non-stop, mieli to samo poczucie humoru, plany itd.

Z biegiem czasu tych dziwnych rzeczy było coraz więcej. Mama zaczęła wszystko bardzo przeżywać, bić się z myślami. Więc dziś, przy niej, za jej namową, wykonałam telefon do przypuszczanego miejsca jego pracy (musiałyśmy przeprowadzić małe śledztwo). Koniec końców otrzymałyśmy informację: facet ma żonę. Poznałam nawet jej imię i numer telefonu.

Mama w pierwszym odruchu chciała do niej zadzwonić i wszystko jej powiedzieć, ale powstrzymałam ją. Nie zabroniłam, tylko powstrzymałam. Powiedziałam żeby poczekała aż emocje opadną. Niech poczeka do weekendu, a jeśli wtedy nadal będzie uważała że tamta ma wiedzieć - ok, niech dzwoni. Szczerze - to ja się boję np. scenariusza że ten facet stanie się nieobliczalny, gdy mama zadzwoni do jego żony. Co jeśli coś zrobi mamie? Był też pomysł by napisała do niego na przykład "albo dziś wszystko powiesz Beacie, albo jutro ja to zrobię". Facet nie wyprze się romansu, bo mama ma ich wspólne zdjęcia gdzie się całują, no i tony jego SMSów gdzie on jej wyznaje miłość. Do tego on opowiadał mojej mamie, że kilka lat temu był rok z dziewczyną, a jeszcze wcześniej z inną (pokazywał ich zdjęcia, podał imiona), czyli przed mamą miał inne kochanki.

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.


Mleko się rozlało, dlatego uważam, że nie ma sensu roztrząsać faktu, iż mama zignorowała wszelkie czerwone flagi. Cóż, pan musiał mieć sporo uroku osobistego a mama najwyraźniej miała wielkie nadzieje związane z tą relacją (z całym szacunkiem dla mamy).

Według mnie najlepszą „zemstą” będzie zakomunikowanie mu, że mama wie o jego żonie i pozostawienie go z tą informacją, całkowite ucięcie kontaktu.

Co do reakcji żony na zdradę męża, mogą być skrajne. Od wdzięczności za otwarcie oczu, aż po awanturę i oskarżenia o odbijanie męża.

16 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2026-08-13 16:44:25)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

A nie szkoda Mamie energii na naprawianie cudzych relacji? Pan kłamał ws swojego stanu cywilnego, a Mama wykazała się naiwnoscią.
temat zamknięty, po co się w tym grzebać.
na przyszłość od razu się z kimś umawiać na jego terenie, święta spędzać razem, poznać jak żyje.
jeśli ktoś nie ma stałej partnerki czy żony, nie będzie miał nic przeciwko, by 2 randka była u niego w domu, by nie ukrywać gdzie pracuje itd.  Nauczka na przyszłość. To że ktoś z forum powie czy wolałby wiedzieć czy nie wiedzieć jest bez znaczenia. Co byś sama zrobiła dostając taką informację? Uwierzyłabyś obcej kobiecie na słowo? czy bardziej swojemu mężowi? Więcej na tego Pana szkoda czasu.
niech to Mamy nie zniechęca, ale potraktuje jak cenną, zapewne konieczną lekcję

17 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-08-13 20:38:17)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Madoja, kto sieje wiatr ten zbiera burzę i jakkolwiek słabe się to nie wydaje, biorąc jeszcze pod uwagę inne powiedzenie, że poznaje się kogoś dopiero przy rozstaniu, zostawiłabym ten temat zamknięty. Tak jak teraz jest. Bo rozumiem, że już się nie spotykają.
Twoja mama bardzo słabo go poznała, skoro nie wiedziała, że ma żonę i po prostu nie będzie w stanie przewidzieć tego, w jaki sposób on zachowałby się na wieść o doniesieniach o kochance.

18

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
KoralinaJones napisał/a:
madoja napisał/a:

Niektórzy z Was może pamiętają mój temat sprzed 5 lat gdy umarł mój kochany tata.

Mama zniosła to tragicznie, ale jednak się podniosła. Ja ją cały czas zachęcałam, by kogoś poznała. No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu. Mężczyzna ten zachowywał się dziwnie, np. mówił że mieszka z 2 innymi współlokatorami w jednym mieszkaniu i dlatego nie może do mamy dzwonić wieczorami (tylko podczas spaceru z psem). Rok temu pojechał sam na wakacje, a gdy mamie pokazywał zdjęcia z tych wakacji, miały one status "Przekazane", czyli ktoś inny zrobił te zdjęcia, mimo że on twierdził że wyjechał sam. I oczywiście na tych wakacjach prawie nigdy do mamy nie dzwonił. A święta? Wigilia to SMS do mamy "nie mogę zadzwonić, bo spędzam święta u kuzynki". Oczywiście nigdy nie podał jej swojego adresu, nigdy nie zaprosił jej do siebie - przyjeżdżał tylko do miasta mamy.
Jednak na wszystko on miał błyskotliwe wytłumaczenie. Na pytania czy czegoś nie ukrywa wręcz się obrażał, przysięgał że jest sam, mówił że brzydzi się kłamstwa jak niczego innego.

Początkowo mama wierzyła ślepo, wiadomo - zakochana. Bo poza tym facet był wspaniały - czuły, opiekuńczy, z pracy dzwonił non-stop, mieli to samo poczucie humoru, plany itd.

Z biegiem czasu tych dziwnych rzeczy było coraz więcej. Mama zaczęła wszystko bardzo przeżywać, bić się z myślami. Więc dziś, przy niej, za jej namową, wykonałam telefon do przypuszczanego miejsca jego pracy (musiałyśmy przeprowadzić małe śledztwo). Koniec końców otrzymałyśmy informację: facet ma żonę. Poznałam nawet jej imię i numer telefonu.

Mama w pierwszym odruchu chciała do niej zadzwonić i wszystko jej powiedzieć, ale powstrzymałam ją. Nie zabroniłam, tylko powstrzymałam. Powiedziałam żeby poczekała aż emocje opadną. Niech poczeka do weekendu, a jeśli wtedy nadal będzie uważała że tamta ma wiedzieć - ok, niech dzwoni. Szczerze - to ja się boję np. scenariusza że ten facet stanie się nieobliczalny, gdy mama zadzwoni do jego żony. Co jeśli coś zrobi mamie? Był też pomysł by napisała do niego na przykład "albo dziś wszystko powiesz Beacie, albo jutro ja to zrobię". Facet nie wyprze się romansu, bo mama ma ich wspólne zdjęcia gdzie się całują, no i tony jego SMSów gdzie on jej wyznaje miłość. Do tego on opowiadał mojej mamie, że kilka lat temu był rok z dziewczyną, a jeszcze wcześniej z inną (pokazywał ich zdjęcia, podał imiona), czyli przed mamą miał inne kochanki.

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.


Mleko się rozlało, dlatego uważam, że nie ma sensu roztrząsać faktu, iż mama zignorowała wszelkie czerwone flagi. Cóż, pan musiał mieć sporo uroku osobistego a mama najwyraźniej miała wielkie nadzieje związane z tą relacją (z całym szacunkiem dla mamy).

Według mnie najlepszą „zemstą” będzie zakomunikowanie mu, że mama wie o jego żonie i pozostawienie go z tą informacją, całkowite ucięcie kontaktu.

Co do reakcji żony na zdradę męża, mogą być skrajne. Od wdzięczności za otwarcie oczu, aż po awanturę i oskarżenia o odbijanie męża.

Tez tak mysle

19 Ostatnio edytowany przez AdamJeden (2026-08-13 17:58:57)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Niektórzy z Was może pamiętają mój temat sprzed 5 lat gdy umarł mój kochany tata.

Mama zniosła to tragicznie, ale jednak się podniosła. Ja ją cały czas zachęcałam, by kogoś poznała. No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu. Mężczyzna ten zachowywał się dziwnie, np. mówił że mieszka z 2 innymi współlokatorami w jednym mieszkaniu i dlatego nie może do mamy dzwonić wieczorami (tylko podczas spaceru z psem). Rok temu pojechał sam na wakacje, a gdy mamie pokazywał zdjęcia z tych wakacji, miały one status "Przekazane", czyli ktoś inny zrobił te zdjęcia, mimo że on twierdził że wyjechał sam. I oczywiście na tych wakacjach prawie nigdy do mamy nie dzwonił. A święta? Wigilia to SMS do mamy "nie mogę zadzwonić, bo spędzam święta u kuzynki". Oczywiście nigdy nie podał jej swojego adresu, nigdy nie zaprosił jej do siebie - przyjeżdżał tylko do miasta mamy.
Jednak na wszystko on miał błyskotliwe wytłumaczenie. Na pytania czy czegoś nie ukrywa wręcz się obrażał, przysięgał że jest sam, mówił że brzydzi się kłamstwa jak niczego innego.

Początkowo mama wierzyła ślepo, wiadomo - zakochana. Bo poza tym facet był wspaniały - czuły, opiekuńczy, z pracy dzwonił non-stop, mieli to samo poczucie humoru, plany itd.

Z biegiem czasu tych dziwnych rzeczy było coraz więcej. Mama zaczęła wszystko bardzo przeżywać, bić się z myślami. Więc dziś, przy niej, za jej namową, wykonałam telefon do przypuszczanego miejsca jego pracy (musiałyśmy przeprowadzić małe śledztwo). Koniec końców otrzymałyśmy informację: facet ma żonę. Poznałam nawet jej imię i numer telefonu.

Mama w pierwszym odruchu chciała do niej zadzwonić i wszystko jej powiedzieć, ale powstrzymałam ją. Nie zabroniłam, tylko powstrzymałam. Powiedziałam żeby poczekała aż emocje opadną. Niech poczeka do weekendu, a jeśli wtedy nadal będzie uważała że tamta ma wiedzieć - ok, niech dzwoni. Szczerze - to ja się boję np. scenariusza że ten facet stanie się nieobliczalny, gdy mama zadzwoni do jego żony. Co jeśli coś zrobi mamie? Był też pomysł by napisała do niego na przykład "albo dziś wszystko powiesz Beacie, albo jutro ja to zrobię". Facet nie wyprze się romansu, bo mama ma ich wspólne zdjęcia gdzie się całują, no i tony jego SMSów gdzie on jej wyznaje miłość. Do tego on opowiadał mojej mamie, że kilka lat temu był rok z dziewczyną, a jeszcze wcześniej z inną (pokazywał ich zdjęcia, podał imiona), czyli przed mamą miał inne kochanki.

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Jeśli mama nie chce się mścić to najlepiej powoli wygaszać kontakty.
Najprościej najpierw ograniczyć widzenia - nie mogę bo coś, spotkajmy się u ciebie, zaproś mnie tam gdzie będzie narażany na pokaźne wydatki lub widziany przez swoje środowisko. Tak działamy, aby decyzje o zmniejszeniu kontaktów podejmował on sam, a nie był odbiorcą decyzji mamy.
Potem ograniczać kontakty przez telefon czy sms-y. Najłatwiej odpowiadając krótko lub półsłówkami robiąc coraz dłuższe przerwy. Czyniąc to konsekwentnie można amanta szybko zniechęcić.

Ale gdyby mama zechciała się zemścić to trzeba wybrać jakiś słaby punkt amanta. W przypadku ludzi w wieku dojrzałym często jest to opinia w miejscu pracy. I tam uderzyć tak, aby w niewinny sposób jedną akcją zepsuć mu reputację. Ale w tym wypadku trzeba mieć świadomość, że amant może próbować się odwinąć.

Ponieważ mama jest kochanką, zakładam że nie zdesperowaną aby się za wszelka cenę zemścić, to zemstę odradzam.

Nie ma sensu informować żony. Ona od dawna wie, że mąż puszcza się. Po co jej dokuczać ?

20

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Niektórzy z Was może pamiętają mój temat sprzed 5 lat gdy umarł mój kochany tata.

Mama zniosła to tragicznie, ale jednak się podniosła. Ja ją cały czas zachęcałam, by kogoś poznała. No i poznała - 3 lata temu, ale najpierw był to taki przyjaciel przez internet, natomiast na żywo zaczęli się spotykać dopiero pół roku temu. Mężczyzna ten zachowywał się dziwnie, np. mówił że mieszka z 2 innymi współlokatorami w jednym mieszkaniu i dlatego nie może do mamy dzwonić wieczorami (tylko podczas spaceru z psem). Rok temu pojechał sam na wakacje, a gdy mamie pokazywał zdjęcia z tych wakacji, miały one status "Przekazane", czyli ktoś inny zrobił te zdjęcia, mimo że on twierdził że wyjechał sam. I oczywiście na tych wakacjach prawie nigdy do mamy nie dzwonił. A święta? Wigilia to SMS do mamy "nie mogę zadzwonić, bo spędzam święta u kuzynki". Oczywiście nigdy nie podał jej swojego adresu, nigdy nie zaprosił jej do siebie - przyjeżdżał tylko do miasta mamy.
Jednak na wszystko on miał błyskotliwe wytłumaczenie. Na pytania czy czegoś nie ukrywa wręcz się obrażał, przysięgał że jest sam, mówił że brzydzi się kłamstwa jak niczego innego.

Początkowo mama wierzyła ślepo, wiadomo - zakochana. Bo poza tym facet był wspaniały - czuły, opiekuńczy, z pracy dzwonił non-stop, mieli to samo poczucie humoru, plany itd.

Z biegiem czasu tych dziwnych rzeczy było coraz więcej. Mama zaczęła wszystko bardzo przeżywać, bić się z myślami. Więc dziś, przy niej, za jej namową, wykonałam telefon do przypuszczanego miejsca jego pracy (musiałyśmy przeprowadzić małe śledztwo). Koniec końców otrzymałyśmy informację: facet ma żonę. Poznałam nawet jej imię i numer telefonu.

Mama w pierwszym odruchu chciała do niej zadzwonić i wszystko jej powiedzieć, ale powstrzymałam ją. Nie zabroniłam, tylko powstrzymałam. Powiedziałam żeby poczekała aż emocje opadną. Niech poczeka do weekendu, a jeśli wtedy nadal będzie uważała że tamta ma wiedzieć - ok, niech dzwoni. Szczerze - to ja się boję np. scenariusza że ten facet stanie się nieobliczalny, gdy mama zadzwoni do jego żony. Co jeśli coś zrobi mamie? Był też pomysł by napisała do niego na przykład "albo dziś wszystko powiesz Beacie, albo jutro ja to zrobię". Facet nie wyprze się romansu, bo mama ma ich wspólne zdjęcia gdzie się całują, no i tony jego SMSów gdzie on jej wyznaje miłość. Do tego on opowiadał mojej mamie, że kilka lat temu był rok z dziewczyną, a jeszcze wcześniej z inną (pokazywał ich zdjęcia, podał imiona), czyli przed mamą miał inne kochanki.

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Uciąć kontakty i zająć się sobą. Facet jest żonaty nie od wczoraj, niewykluczone że żona dobrze wie co za ziółko sobie wzięła, ale z różnych względów nie chce rozwodu. To przecież też babka nie pierwszej młodości, może w jakiś sposób zalezna od tego gagatka, nic nie wiadomo...
Jak czytam tę historyjkę, to odnoszę wrażenie że facio nie pierwszy raz robi swoją żonę w konia, ma doświadczenie, to widać. Lepiej nie pchać się między drzwi i futrynę. Poza tym, co niby twoja mama by osiągnęła, gdyby poinformowała  zonę? Obawiam się, że facio z walizką brudnych gaci przyżeglowałby do niej, i to wcale nie fantazja. Tylko co wtedy? Twoja mama chciałaby takiego przechodzonego gościa, co wcześniej z pasją zdradzał swoją żonę? Myślę, że nie....
Dlatego lepiej zostawić ten syf i po prostu przyjąc na klatę, że nawet w dojrzałym wieku, można się "naciąć". Lepiej być samej, niż z byle kim.

21

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Nie musi być sama. Po prostu kolejnym razem wdrażać inne procedury i na 1 randce wprost zapytać czy jest wolny czy żonaty. Czasem się to przyjmuje w domyśle, a to jest problem. Zemsta to duzo energii. Nawet wieloletnie żony odpuszczają, to Mama tez może. Zgodzę się że typ z wprawą w oszustwach, skoro nawet fotki wspólne robił.
ale .. jeszcze jedna rzecz..masz 100% pewność co do tej zony? Może się zupełnie za kogoś innego, żonatego podawał?

22

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Jak to wieki temu zauważył Konfucjusz "Jeśli chcesz się na kimś zemścić, wykop najpierw dwa groby".
Więcej z takiego mszczenia się szkody niż pożytku, a skutków przewidzieć się nie da.
Każdy, kto został oszukany czuje się z tym koszmarnie i bardzo Twojej mamie współczuję, ale jak dla mnie  związek z tym nieuczciwym panem to jak kończyna objęta gangreną, odciąć najlepiej. Wyleczyć się nie da.

23 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-14 04:16:06)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Kolejny raz się potwierdza że faceci to śmiecie i tyle w temacie. Azja Afryka tam to jest najebane. Setki influencerek tworzy posty prawdziwa dobra zona wybacza zdradę męża bo to spaja rodzinę... Azja podobnie. A faceci odwrotnie. Kiedyś była tolerancyjna i koniec tego. Czarnuchom mówię nie chyba że cywilizowani jak Obama. Tam często obrzezają zdradzające kobiety. A i tak później rzucają. A jak kobieta chce odejść bo zdrada to naciski szantaże itd. Zrobiłam research na cały świat. I tylko dla nazwiska  Raven i Keith Hartwell z USA oraz Syahnaz Sadiqah i Jeje Govinda (Ritchie Ismail) z Indonezji. Liczę że ona go wykopie z życia.

24 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-15 01:32:43)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Na mamy miejscu powiedziałabym krótko, że wie, że on jest oszustem, że jest nim bardzo rozczarowana i że to skreśla go w jej oczach. Warto też dodać, że nie chce mieć z nim nic więcej wspólnego i nie życzy sobie z jego strony jakiegokolwiek kontaktu. W dalszym kroku zablokowałabym wszystkie drogi, którymi mógłby próbować ją niepokoić.

Na pewno będzie to dla niej trudne, ale w tej sytuacji jest to najlepsze, co może dla siebie zrobić. Równocześnie nie wiemy, czy kontaktując się z tą kobietą przypadkiem nie zrobi jej tzw. niedźwiedziej przysługi, zmuszając ją do podejmowania decyzji, których być może wcale nie chce podejmować. Ponadto nie mszcząc się, mama do końca zachowa klasę, za co za jakiś czas prawdopodobnie samej sobie będzie wdzięczna.

25

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Legat napisał/a:

Tutaj na forum jest grupa użytkowniczek, które dopuszczają jakąś formę zdrady, gdy nie dostaje się np. seksu w małżeństwie. Tylko no właśnie. Gdy zdradza kobieta. Męska zdrada obciążona jest grubszym kalibrem.
Żeby tak nie iść jedną linią wątkową, zwróciłbym uwagę, że nie wiadomo jak to jest w ich małżeństwie/układzie i nie jest to sprawa mamy.
Ucierpiała kobieca duma, która wymaga pomszczenia, oczywiście pod płaszczykiem zbawiania świata, można ulec chęci zemsty.
Tylko że to ulga na chwilę, bo jest nadzieja, że komuś też się zniszczy życie. Na dłuższy czas kompletnie niczego nie zmienia.
Na każdym etapie życia czegoś się uczymy. Zwłaszcza gdy wróciło się na rynek matrymonialny po wielu latach.
I jeszcze napiszę jak pisało się na forum w przypadku, gdy oszukany został facet. Warto zapamiętać te dobre chwile.

Ja oglądam forum od laty. Takiego czegoś nie widziałam a wręcz odwrotnie. Faceci pisali ż jak kobieta ograniczy im seks w ramach kary to oni majką prawo zdradzać.

26

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
XFckstar napisał/a:

Ja oglądam forum od laty. Takiego czegoś nie widziałam ...

Oj to czytasz wyrywkowo. smile Warto przypomnieć np. instrukcję Smutnej jak zdradzać męża.

27

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Priscilla napisał/a:

Na mamy miejscu powiedziałabym krótko ...

Sytuacja wygląda podobnie jak utracenie przez dziewczynę jednego z adoratorów. Trochę szkoda, ale przecież jest tylu chętnych w kolejce.
Są tacy, którzy chcą pisać listy, w których właśnie chcą coś wyjaśniać. Co spływa jak woda po kaczce.

Facet wie jak działa na kobiety, i że jest sporo takich kobiet jak mama, czujących się samotnie, szukających męskiego towarzystwa. Takie życie. To bolesny powrót na rynek matrymonialny, gdzie w pewnym wieku jest sporo wynudzonych mężusiów na wylocie z małżeństwa, albo już po rozwodach. Kompletnie już nie nadających się do stałego związku.

28

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
XFckstar napisał/a:

Kolejny raz się potwierdza że faceci to śmiecie i tyle w temacie. Azja Afryka tam to jest najebane. Setki influencerek tworzy posty prawdziwa dobra zona wybacza zdradę męża bo to spaja rodzinę... Azja podobnie. A faceci odwrotnie. Kiedyś była tolerancyjna i koniec tego. Czarnuchom mówię nie chyba że cywilizowani jak Obama. Tam często obrzezają zdradzające kobiety. A i tak później rzucają. A jak kobieta chce odejść bo zdrada to naciski szantaże itd. Zrobiłam research na cały świat. I tylko dla nazwiska  Raven i Keith Hartwell z USA oraz Syahnaz Sadiqah i Jeje Govinda (Ritchie Ismail) z Indonezji. Liczę że ona go wykopie z życia.

Masz rację.

Musisz być bardzo brzydka.

29

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Napisać wiadomość, że nie życzy sobie dalszego kontaktu, bo wie, że ma żonę.
I jeśli będzie próbował jakiegokolwiek kontaktu, to powiadomi żonę.

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Farmer napisał/a:
madoja napisał/a:

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

Napisać wiadomość, że nie życzy sobie dalszego kontaktu, bo wie, że ma żonę.
I jeśli będzie próbował jakiegokolwiek kontaktu, to powiadomi żonę.

Ja juz bym dawno zone powiadomila

31

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Naczelna zasada... nie ufaj nikomu!!!

32 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-08-15 14:58:58)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Mama podjęła decyzję że powiadomi żonę. Mimo że nie do końca byłam za takim rozwiązaniem - uszanowałam jej decyzję, w końcu jest dorosłą kobietą.Dzwoniła wczoraj na ten numer kilka razy, ale nie odbierał. Napisała więc wiadomość o treści mniej więcej "Pani mąż (tu imię i nazwisko) oszukiwał mnie przez 3 lata mówiąc że jest wolny. Mogę wysłać zdjęcia i SMSy. Porozmawiajmy jak kobieta z kobietą".
Dostała odpowiedź "Przeczytałam wiadomość. Proszę o zdjęcia i wiadomości".
Mama wysłała i od tej pory cisza.
Natomiast były ukochany mamy siedział wieczorem na facebooku.

I mam przypuszczenie, że może ona wcale tych wiadomości nie dostała, tylko on to przechwycił wiedząc co się święci (za długo by tłumaczyć, ale od kilku dni on już domyślał się że moja mama wie i coś zrobi).

Mama mówi że to nie koniec, ale nie wiem co wymyśli.

Ktoś wyżej napisał że ten facet widocznie tak mocno działał na kobiety. Właśnie nie. Maleńki (150 ileś cm), z widoczną fizyczną niepełnosprawnościową wadą i naprawdę brzydką twarzą (przepraszam, no ale szczerze mówię). To dlatego mama tak późno się z nim spotkała, bo nie mogła się przemóc. Facet wygląda jak dzwonnik z Notre Dame. Ale ujęło ją jego ciepło, uczuciowość, dobro, inteligencja, poczucie humoru. Uznała że z ładnej miski się nie naje i że spotykała przystojnych facetów którzy okazywali się chujami, więc da mu szansę. Po pierwszym spotkaniu uznała że mimo dużych wad fizycznych, jest zadbany, czysty - i po prostu spróbowała, a potem się zakochała.

Dodam że moja mama jest od niego wyższa, szczuplutka i zgrabna blondynka, mega zadbana i mająca powodzenie u facetów. Nie mówię tego jako jej córka, ale patrzę obiektywnie.
I myślę że to ją też zabolało - że dała mu szansę pomimo jego wyglądu, a on ją oszukał. To nie brzmi ładnie ani poprawnie, ale nie oszukujmy się - to miało prawo ją zaboleć.
Czy wiecie że on jej mówił, że nigdy go nikt nie kochał z powodu jego brzydoty? Że gdy szedł parkiem i widział zakochane pary a nawet łabędzie, to chciało mu się płakać, że wszyscy kogoś mają, tylko nie on?
Tak, miał jakieś "dziewczyny" o których mamie mówił, ale twierdził że to było bez miłości z ich strony, szybko się kończyło bo każda mu mówiła że jest taki brzydki i co najwyżej chciała jego pieniędzy (których swoją drogą, nawet nie miał za dużo).

I to nie tak, że tylko mama miała plany. On mówił że już szuka pracy w jej mieście, że się przeprowadzi, itd. Jak najbardziej plany z jego strony były.

33

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Jak jest taki brzydki to i żona pewnie nie chce z nim spać i ew.ma kochanka.
Pytanie skąd mama miała jej numer telefonu i wie, że to nie jest jego drugi telefon, bo na to wygląda.
Nic nie zdziała takim postępowaniem.

34

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
wieka napisał/a:

wie, że to nie jest jego drugi telefon, bo na to wygląda

Tak, jest też taka możliwość.
To że ma żonę i ma ona na imię Beata wiemy na 100%.
Ale to czy to jej numer - nie wiemy na pewno. To tylko nasze przypuszczenie.

W skrócie: po intensywnym szukaniu Beaty, osiem raz ktoś z tego numeru dzwonił na nasz numer. I to nie był jego numer. Założyliśmy (haha, bo mój mąż też teraz jest w to zamieszany big_smile ), że to Beata, ale nie mamy tej pewności.
Ale tak - to może być jego drugi, "właściwy" numer (a ten który znamy, istniał tylko dla mamy).

No okej, zobaczymy jak to się dalej rozwinie. Bo przypuszczam że moja mama tego nie zostawi.
Generalnie ja jestem przeciwna dalszym działaniom, bo uważam że i tak mu już napędziła strachu, facet pewnie siedzi jak na szpilkach.

35 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-08-15 15:54:45)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Trudna sprawa. Z jednej strony żona nie jest stroną konfliktu Twojej mamy z tym facetem i nic jej nie zrobiła więc można się zastanawiać, czy mama powinna brać na siebie odpowiedzialność za burzenie jej spokoju i ingerowanie w jej małżeństwo. Może ona się domyśla ale co innego sie domyślać a co innego zostać postawioną przed czymś z czym może nie chce się konfrontować....
Z drugiej strony jeśli żona jest jednak bezpośrednio zainteresowana tym, co robi jej mąż, to może chciałaby wiedzieć, żeby sama zdecydować co z tą wiedzą zrobić. Chyba nie ma tu jednej oczywistej odpowiedzi.


Edit. Doczytałam, że już jej powiedziała, no to dylemat się rozwiązał:)

36 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-08-15 15:57:25)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Solaris napisał/a:

Edit. Doczytałam, że już jej powiedziała, no to dylemat się rozwiązał:)

No właśnie nie wiemy.
Czy gdyby to naprawdę trafiło do niej, milczałaby, a on siedziałby na fb? 
Cholera wie.
Zobaczymy co będzie dalej.

37 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-15 16:04:29)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

A jak dzwoniono tyle razy z tego numeru, to trzeba było odebrać i przynajmniej by było  wiadomo czy to był głos żeński.
Ja to jeszcze mam takie przemyślenia, że facet się zapętlił, koniecznie chce znaleźć kobietę i być może z nią zostać, ale jeżeli powie, że jest żonaty to żadna z nim nawet nie zacznie relacji, więc kombinuje...
I wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle, bo każda kobieta w końcu się dowie o jego kłamstwie i tak go zostawi.
Z jakichś względów nie chce się rozwodzić, być może żona by go puściła z torbami, nie wiemy.
I być może sobie myśli, że jak znajdzie taką co się w nim zakocha i będzie pewien, że ma u niej miejscówkę do końca życia, czyli będzie w planach ślub to się rozwiedzie.
Ale przecież by musiał i tak w końcu o tym powiedzieć i nie jest pewne czy jakaś kobieta by z nim została, więc chyba ryzykuje.
Jak już mama chce się w tym grzebać, to ja bym z nim porozmawiała, dlaczego tak postępował i okłamywał, ale wtedy by był sens, jakby mama była gotowa na związek z nim po jego rozwodzie, ale po tych kłamstwach to już raczej nie można mieć do niego zaufania i koło się zamyka.

38 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-08-15 16:56:03)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
wieka napisał/a:

Jak już mama chce się w tym grzebać, to ja bym z nim porozmawiała, dlaczego tak postępował i okłamywał.

Próbowała.
Wczoraj napisała do niego "Proszę, zadzwoń do mnie, chciałabym porozmawiać" - zanim jeszcze zadzwoniła i napisała pod ten drugi numer (czyli niby do żony).
Odczytał. Nie zadzwonił.
A wcześniej dzwonił od razu.

Czyli on już nie chce z nią rozmawiać, bo wie że ona wie.

39 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-15 17:04:29)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak już mama chce się w tym grzebać, to ja bym z nim porozmawiała, dlaczego tak postępował i okłamywał.

Próbowała.
Wczoraj napisała do niego "Proszę, zadzwoń do mnie, chciałabym porozmawiać" - zanim jeszcze zadzwoniła i napisała pod ten drugi numer (czyli niby do żony).
Odczytał. Nie zadzwonił.
A wcześniej dzwonił od razu.

Czyli on już nie chce z nią rozmawiać, bo wie że ona wie.

Nie wiecie też czy imię Beata jest prawdziwe, on nie pierwszy raz odstawia takie numery więc nabiera doświadczenia tongue
To widać nie ma zamiaru się tłumaczyć. Za dużo było tych kłamstw, żeby z tego wybrnąć .

40 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-08-15 17:16:03)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
wieka napisał/a:

Nie wiecie też czy imię Beata jest prawdziwe

To akurat wiemy na 100%.
Nie chcę podawać dosadnych szczegółów, ale to było coś w rodzaju: dzwonimy do jego miejsca pracy w godzinach po jego pracy i mówimy że pilnie potrzebujemy skontaktować się z rodziną pana Krystiana Warnke (to oczywiście wymyślone imię i nazwisko, ale połączenie imienia i nazwiska jest nietypowe, więc niemożliwe by pracował tam ktoś o tych samych danych). A jego współpracownik odpowiada "czy może być kontakt z żoną?" (po chwili w tle słyszę "Ania, masz kontakt do Beatki, żony Krystiana?"), a zaraz potem "mamy ten numer, ale nie mogę podać go bez jej wiedzy, więc powiadomię by do pani oddzwoniła".
A jako że potem było 8 telefonów z jakiegoś numeru, założyliśmy że to Beata.
Ale równie dobrze mogli dzwonić do niego i to on 8 razy oddzwaniał.

Ehh... skomplikowana intryga. big_smile
Mam nadzieję że zrozumieliście.

41

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie wiecie też czy imię Beata jest prawdziwe

To akurat wiemy na 100%.
Nie chcę podawać dosadnych szczegółów, ale to było coś w rodzaju: dzwonimy do jego miejsca pracy w godzinach po jego pracy i mówimy że pilnie potrzebujemy skontaktować się z rodziną pana Krystiana Warnke (to oczywiście wymyślone imię i nazwisko, ale połączenie imienia i nazwiska jest nietypowe, więc niemożliwe by pracował tam ktoś o tych samych danych). A jego współpracownik odpowiada "czy może być kontakt z żoną?" (po chwili w tle słyszę "Ania, masz kontakt do Beatki, żony Krystiana?"), a zaraz potem "mamy ten numer, ale nie mogę podać go bez jej wiedzy, więc powiadomię by do pani oddzwoniła".
A jako że potem było 8 telefonów z jakiegoś numeru, założyliśmy że to Beata.
Ale równie dobrze mogli dzwonić do niego i to on 8 razy oddzwaniał.

Ehh... skomplikowana intryga. big_smile
Mam nadzieję że zrozumieliście.

Rozumiem, ale tych telefonów mama nie mogła odbierać?

42 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-08-15 17:52:34)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
wieka napisał/a:

Rozumiem, ale tych telefonów mama nie mogła odbierać?

Nie, bo - o dziwo - jej pierwsza reakcja była inna.
Radość.

Serio.

Chyba taka ulga że nie jest wariatką. Dowód że niczego sobie nie wymyśliła. Że wszystko co dziwne w jego zachowaniu w końcu ma wyjaśnienie. Że w końcu go złapała, choć przysięgał trzymając jej dłonie i patrząc jej w oczy.
Więc początkowo plan był taki "Dowiedziałam się, więc sprawa zamknięta. Nie będę odbierać telefonu, bo po co? Mam swój dowód który chciałam."

Tylko że wiadomo - emocje się zmieniają. Już po godzinie była załamana i smutna (nawet płakała), a potem przyszedł wkurw i chęć zemsty. I wtedy faktycznie żałowała że nie odebrała tych telefonów.

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Chyba nie muszę pisać co przeżywa moja mama. Jest załamana że komuś zaufała, zakochała się, planowała z nim jesień życia, a on cały czas ją oszukiwał.

Nie wiem co jej doradzić. Czy na miejscu tej żony chciałybyście wiedzieć? A może uważacie że "zemsta" powinna być inna?
Doradźcie.

'Tylko prawda nas wyzwoli'.

Niezły skurwiel.
Choć uczciwie pisząc, nie było trudno się domyślić. No ale tak to już jest, że czasem ludzie wolą iluzję.

Zemsta? Nie wiem. W emocjach o nią łatwo.
W takich sytuacjach reakcja jest potrzebna, byle nie popłynąć w tym. Jakiś rodzaj odpowiedzialności powinien zostać wyciągnięty.

44 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-15 18:32:21)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:
wieka napisał/a:

Rozumiem, ale tych telefonów mama nie mogła odbierać?

Nie, bo - o dziwo - jej pierwsza reakcja była inna.
Radość.

Serio.

Chyba taka ulga że nie jest wariatką. Dowód że niczego sobie nie wymyśliła. Że wszystko co dziwne w jego zachowaniu w końcu ma wyjaśnienie. Że w końcu go złapała, choć przysięgał trzymając jej dłonie i patrząc jej w oczy.
Więc początkowo plan był taki "Dowiedziałam się, więc sprawa zamknięta. Nie będę odbierać telefonu, bo po co? Mam swój dowód który chciałam."

Tylko że wiadomo - emocje się zmieniają. Już po godzinie była załamana i smutna (nawet płakała), a potem przyszedł wkurw i chęć zemsty. I wtedy faktycznie żałowała że nie odebrała tych telefonów.

To się nie dowiemy, bo on mógł uprzedzić w pracy o ew. takiej sytuacji, bo raczej nie podaje się współpracownikom nr tel. małżonka, mogło to być ukartowane, bo on przewidział taki scenariusz. Od razu wtedy wiedział, że skoro ktoś się zwrócił o numer żony, że sprawa się rypła i mama mogła go  tak sprawdzić.
A wtedy to mogła dzwonić do mamy z jego drugiego telefonu np. znajoma czy ktoś z rodziny i by powiedziała coś co by nic mamie nie dało.
Ja zakładam, że wszystko mógł przewidzieć,
bo dla niego to recydywa.

45

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

myślę, że jakakolwiek "zemsta" choćby w formie powiadomienia małżonki nic nie da, a tylko przysporzy mamie dodatkowych nerwów i niepokoju - co już widać.
około 1/4 Polaków  mogła mieć doświadczenie zdrady
vs.
5,7% rozwodów w 2024 r. gdzie zdrada została wskazana jako przyczyna rozwodu.
oznacza to, że tylko co 20 małżeństwo rozpada się obecnie z powodu zdrady.
oni zostaną razem, a on będzie szukac następnej naiwnej.

46 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-08-15 23:12:21)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

Mama podjęła decyzję że powiadomi żonę. Mimo że nie do końca byłam za takim rozwiązaniem - uszanowałam jej decyzję, w końcu jest dorosłą kobietą.Dzwoniła wczoraj na ten numer kilka razy, ale nie odbierał. Napisała więc wiadomość o treści mniej więcej "Pani mąż (tu imię i nazwisko) oszukiwał mnie przez 3 lata mówiąc że jest wolny. Mogę wysłać zdjęcia i SMSy. Porozmawiajmy jak kobieta z kobietą".
Dostała odpowiedź "Przeczytałam wiadomość. Proszę o zdjęcia i wiadomości".
Mama wysłała i od tej pory cisza.
Natomiast były ukochany mamy siedział wieczorem na facebooku.

I mam przypuszczenie, że może ona wcale tych wiadomości nie dostała, tylko on to przechwycił wiedząc co się święci (za długo by tłumaczyć, ale od kilku dni on już domyślał się że moja mama wie i coś zrobi).

Mama mówi że to nie koniec, ale nie wiem co wymyśli.

Ktoś wyżej napisał że ten facet widocznie tak mocno działał na kobiety. Właśnie nie. Maleńki (150 ileś cm), z widoczną fizyczną niepełnosprawnościową wadą i naprawdę brzydką twarzą (przepraszam, no ale szczerze mówię). To dlatego mama tak późno się z nim spotkała, bo nie mogła się przemóc. Facet wygląda jak dzwonnik z Notre Dame. Ale ujęło ją jego ciepło, uczuciowość, dobro, inteligencja, poczucie humoru. Uznała że z ładnej miski się nie naje i że spotykała przystojnych facetów którzy okazywali się chujami, więc da mu szansę. Po pierwszym spotkaniu uznała że mimo dużych wad fizycznych, jest zadbany, czysty - i po prostu spróbowała, a potem się zakochała.

Dodam że moja mama jest od niego wyższa, szczuplutka i zgrabna blondynka, mega zadbana i mająca powodzenie u facetów. Nie mówię tego jako jej córka, ale patrzę obiektywnie.
I myślę że to ją też zabolało - że dała mu szansę pomimo jego wyglądu, a on ją oszukał. To nie brzmi ładnie ani poprawnie, ale nie oszukujmy się - to miało prawo ją zaboleć.
Czy wiecie że on jej mówił, że nigdy go nikt nie kochał z powodu jego brzydoty? Że gdy szedł parkiem i widział zakochane pary a nawet łabędzie, to chciało mu się płakać, że wszyscy kogoś mają, tylko nie on?
Tak, miał jakieś "dziewczyny" o których mamie mówił, ale twierdził że to było bez miłości z ich strony, szybko się kończyło bo każda mu mówiła że jest taki brzydki i co najwyżej chciała jego pieniędzy (których swoją drogą, nawet nie miał za dużo).

I to nie tak, że tylko mama miała plany. On mówił że już szuka pracy w jej mieście, że się przeprowadzi, itd. Jak najbardziej plany z jego strony były.

Brzydki, gruby, 150 cm w kapeluszu i na dodatek bez pieniędzy... Był tu taki jeden, może to on? big_smile

47 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2026-08-15 23:37:45)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Może tego nie widzisz Madoju, bo Mama jest Ci bliska i jesteś zaangazowana emocjonalnie, ale Mama nie była w żadnym bliskim związku.
Zobacz, Ona nawet do niego nie zadzwoniła porozmawiać. pisała smsy. Smsy gdy kogoś już znasz nie służą do poważnych rozmów.
Nie była u niego w domu.
Spędzali miło czas, powiedziałabym, że w ogóle się nie zbliżyli, więc niestety, przykre, ale to były Mamy mrzonki. Warto wchodzić teraz w powazne sprawy pomiędzy obcymi ludzmi, czyli Pan i ta jego potencjalna żona? Już powiadomiona zresztą.

48

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:

I myślę że to ją też zabolało - że dała mu szansę pomimo jego wyglądu, a on ją oszukał. To nie brzmi ładnie ani poprawnie, ale nie oszukujmy się - to miało prawo ją zaboleć.
Czy wiecie że on jej mówił, że nigdy go nikt nie kochał z powodu jego brzydoty? Że gdy szedł parkiem i widział zakochane pary a nawet łabędzie, to chciało mu się płakać, że wszyscy kogoś mają, tylko nie on?
Tak, miał jakieś "dziewczyny" o których mamie mówił, ale twierdził że to było bez miłości z ich strony, szybko się kończyło bo każda mu mówiła że jest taki brzydki i co najwyżej chciała jego pieniędzy (których swoją drogą, nawet nie miał za dużo).

ten opis nie świadczy o TOBIE najlepiej

49

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
madoja napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak już mama chce się w tym grzebać, to ja bym z nim porozmawiała, dlaczego tak postępował i okłamywał.

Próbowała.
Wczoraj napisała do niego "Proszę, zadzwoń do mnie, chciałabym porozmawiać" - zanim jeszcze zadzwoniła i napisała pod ten drugi numer (czyli niby do żony).
Odczytał. Nie zadzwonił.
A wcześniej dzwonił od razu.

Czyli on już nie chce z nią rozmawiać, bo wie że ona wie.

A po co ma z nią rozmawiać?

Pisałem - zablokować i zagrozić, a tutaj wysyłanie zdjęć do kogoś, kto nawet może nie być jego żoną.

Całkowicie nieracjonalne postępowanie.

Zemsta smakuje najlepiej na zimno.

50

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Czytałam akurat artykuł na wp wywiad z detektywem Paweł Boguszewski, prywatny detektyw, mediator i społeczny kurator sądowy, współautor książki "Podglądałem twoją żonę. Z notatnika prywatnego detektywa": Tytuł książki ma zaciekawić, ale praca detektywa rzeczywiście w dużej części kojarzy się z obserwacją, szczególnie w sprawach zdrad, małżeństw, relacji. W Polsce to chyba przeważająca część spraw. Zgłaszają się i kobiety, i mężczyźni, po równo. Natomiast kobiety często są bardziej spostrzegawcze. Szybciej łączą fakty. Widzą zmianę w zachowaniu partnera, zanim on sam zdąży zrozumieć, że zostawia ślady.

Jakie są pierwsze sygnały zdrady?


Ludzie myślą, że śladem zdrady jest szminka na kołnierzyku albo zapach obcych perfum. To są filmowe obrazki. W życiu ślady są subtelniejsze: telefon noszony wszędzie, nawet do łazienki. Hasło zmienione po latach. Nowe ubrania, nowe perfumy, nagle siłownia, delegacje, których wcześniej nie było. Ktoś zaczyna wracać później, inaczej pachnie, inaczej milczy. I najważniejsze: przestaje być obecny w domu, nawet jeśli siedzi na kanapie. Dotknięcie telefonu to już "naruszenie prywatności", awantura, pytanie: "Jakim prawem?". Do tego dochodzą preteksty do wychodzenia.

Mroczniejsze niż "Detektyw"? Krew, brud i emocje w zwiastunie "Latarni"


Jakie wymówki wymyślają partnerzy?

W normalnym związku trudno nagle powiedzieć: "Idę na miasto, mam coś do załatwienia", jeśli przez ostatnie lata niczego się nie "załatwiało". Więc niektórzy robią awanturę o byle co, obrażają się, strzelają focha i wychodzą "ochłonąć". W praktyce jednak umówieni są już z kochanką.

Kobiety często słyszą: "przesadzasz", "wymyślasz", "wszędzie widzisz zdradę".


Dokładnie tak. I wtedy przychodzą po potwierdzenie, że nie zwariowały. To bardzo ważne. Kobieta najczęściej wie wcześniej. Czuje zmianę. Widzi drobiazgi. Ale kiedy pyta, słyszy: "przesadzasz", "jesteś przewrażliwiona", "masz paranoję". I wtedy zaczyna wątpić w siebie.

Jedna z historii opisanych w książce – to historia Zofii. Elegancka, spokojna kobieta. Mąż prowadził firmę transportową. Zawsze dużo pracował, ale nagle zaczął mieć "spotkania", "awarie", "korki", "delegacje". Telefon przy sobie non stop. Nowe garnitury. Perfumy. W domu chłód. Ona mówiła: "Ja wiem, że to drobiazgi, ale nie jestem wariatką. Ja te drobiazgi widzę". I miała rację.

Co wydarzyło się dalej?


Klasyka. Restauracja, park, hotel. Kobieta, pocałunki, wspólne wieczory. Ale dla Zofii najważniejsze nie było samo zdjęcie męża z kochanką. Najważniejsze było to, że wreszcie mogła powiedzieć: "Czyli to prawda. Nie wymyśliłam tego". Z doświadczenia wiem, że warto zaufać kobiecej intuicji. Kobiety w sprawach zdrady rzadko się nie mylą. Są bardzo spostrzegawcze. Panowie też potrafią odkryć zdradę, ale często budzą się trochę później.


Tak. Aleksandrę, jak i wiele innych kobiet mąż odciął od pieniędzy. Zamknął wspólne konto, otworzył nowe "firmowe", do którego niby dał dostęp, ale tam były grosze. Zostawiał jej kilkaset złotych tygodniowo. Taki finansowy smyczek. Do tego wyjazdy służbowe, telefon przy sobie, nowe ubrania, drogie perfumy. Na początku wyglądało to jak romans. Potem z wyciągów zaczęły wychodzić dziwne rzeczy: czynsz, media, zakupy spożywcze w jednej okolicy. A potem sklepy dziecięce. Wózek. Wanienka. Akcesoria dla niemowlęcia. Okazuje się, że on prowadził drugie życie. Miał drugie mieszkanie, drugą kobietę i dziecko.

Jak kobiety reagują na takie informacje?

Różnie. Płacz, cisza, czasem śmiech przez łzy. Miałem sytuację, w której kobieta dowiedziała się, że kochanka męża jest w ciąży. I jednocześnie wybuchła śmiechem i płaczem. Przy takich emocjach człowiek nie reaguje "logicznie". Z boku to może być "ciekawa historia". Życiowo - dramat. Czasem ta prawda jest bardzo bolesna, ale ludzie najczęściej mówią, że wolą wiedzieć. Najgorszy jest stan zawieszenia: serce już wie, ale rozum jeszcze się łudzi.


W książce jest sprawa Alicji. Mąż próbował wmówić jej romans, którego nie było.

To jedna z bardziej perfidnych historii. Marek sam prowadził podwójne życie, ale chciał rozwodu z winy Alicji. Więc zaczął budować narrację, że to ona zdradza. Plotki w pracy, spreparowane maile, zdjęcia, niby-dowody, włamania na pocztę, ukryte kamery w domu. Prowokował ją, nagrywał jej płacz i krzyk, a potem chciał pokazać: "Proszę, ona jest niestabilna".

To brzmi jak psychiczna przemoc.

Bo to jest psychiczna przemoc. Bardzo wyrafinowana. Kobieta zaczyna słyszeć: "może zapomniałaś", "może źle pamiętasz", "może jednak coś z tobą nie tak". I po czasie naprawdę zaczyna wątpić w siebie. Ktoś niszczy ci zaufanie do własnej pamięci, emocji, reakcji.A potem mówi: "Widzisz? Jesteś rozchwiana".

Z kolei historia Marzeny to nie jest tylko historia zdrady, ale przemocy, kontroli, zastraszania.

Ta kobieta była traktowana bardzo źle. I tam nie chodziło tylko o zdradę, ale o cały mechanizm. Ktoś wyrządza krzywdę, dopuszcza się zdrady, a potem jeszcze próbuje zrobić z drugiej osoby kogoś, komu "wszystko się wydaje". "Gdybyś była normalna, to ja bym tego nie zrobił". "Gdybyś była dobrą żoną, nie miałbym powodu" - słyszała. To było bardzo niszczące. Nawet gdy sprawa zaczyna wychodzić na jaw, zdradzający nie mówi: "Zrobiłem coś nie w porządku". On mówi: "Ty mnie do tego doprowadziłaś". Takie sprawy mają bardzo ciężkie konsekwencje. Kończą się depresją, utratą poczucia własnej wartości, rozbiciem psychicznym.

W książce przy sprawie Zofii pojawia się określenie "kryzys wieku średniego". Mężczyzna po czterdziestce, nowe garnitury, młodsza kobieta, poczucie, że życie ucieka. Często pan to widzi?

Są takie historie. Facet ma dom, żonę, dzieci, firmę, stabilność. I nagle zaczyna mu się wydawać, że jeszcze może być kimś innym. Młodszym. Bardziej pożądanym. Bardziej wolnym. Ale to nie jest reguła. Ludzie zdradzają się w każdym wieku, nawet kilka miesięcy po ślubie. Miałem sprawy dotyczące zarówno trzydziestolatków, jak i pana po siedemdziesiątce. Internet bardzo ułatwił nawiązywanie relacji. Ktoś napisze: "Masz ładny uśmiech", "wyślij zdjęcie", "spotkajmy się na kawę". I zaczyna się relacja. Oczywiście praca nadal jest bardzo częstym miejscem, w którym ludzie poznają kochanków, ale internet wszystko przyspieszył. Można powiedzieć, że zdrada czyha na rogu.

Gdzie Polacy najczęściej zabierają swoje kochanki? Jest jakiś określony schemat?

Są samochody, parkingi, las, szybki kebab i wyjazd "porozmawiać". Są też hotele. Miałem sprawę, w której mężczyzna najpierw zabierał żonę do konkretnego hotelu, a potem kochankę. Nie wysilał się na oryginalność. Wykorzystał miejsce, które już znał. Czasem kobiety z pracy. Czasem osoby, które same są w związkach i traktują to jako przygodę. Ale jeśli kobieta angażuje się w relację z żonatym mężczyzną, często z czasem zaczyna naciskać: "Albo odchodzisz od żony, albo koniec". Nikt nie lubi być trzecią osobą.

Kiedy detektywi mają najwięcej pracy?

Po wakacjach mamy wysyp spraw. W wakacje są zauroczenia, a we wrześniu i październiku zaczyna się nacisk: "Masz się wyprowadzić". Mąż zaczyna wtedy przygotowywać żonę: "Nam się nie układa", "chyba powinniśmy się rozstać". I kobieta widzi, że coś się zmieniło.

Co powinna zrobić kobieta, która podejrzewa zdradę?

Przede wszystkim nie działać impulsywnie. Wiem, że to trudne, ale awantura od progu może wszystko zepsuć. Jeśli ktoś dowie się, że jest podejrzewany, zacznie się lepiej ukrywać. A jeśli kobieta sama używa nielegalnych sposobów, na przykład lokalizuje auto czy telefon, może później mieć problem w sądzie. Zdrada to nie tylko zdjęcie kochanki. Potem są dzieci, mieszkanie, pieniądze, podział majątku, alimenty. Czy kobieta ma z czego żyć? Czy może się wyprowadzić? Czy on się wyprowadzi? Bardzo łatwo przejść od zdrady do przemocy, bo po złości ludzie robią sobie różne rzeczy.

Czy Polacy umieją wybaczyć zdradę?

Zdarza się. Są pary, które próbują żyć dalej. Ale często zdrada wraca przy każdej kłótni. Niby chcemy iść dalej, ale trudno nie wypomnieć. Czasem lepiej wychodzi spokojne rozstanie. Są ludzie, którzy po rozwodzie mają lepszą relację niż w małżeństwie. Potrafią rozmawiać, pomagać sobie, funkcjonować jako rodzice. Ale są też tacy, którzy po latach nie potrafią stanąć do jednego zdjęcia na ślubie własnego dziecka.

51 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-08-16 23:31:49)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
XFckstar napisał/a:

Czytałam akurat artykuł na wp wywiad z detektywem Paweł Boguszewski, prywatny detektyw, mediator i społeczny kurator sądowy, współautor książki "Podglądałem twoją żonę. Z notatnika prywatnego detektywa": Tytuł książki ma zaciekawić, ale praca detektywa rzeczywiście w dużej części kojarzy się z obserwacją, szczególnie w sprawach zdrad, małżeństw, relacji. W Polsce to chyba przeważająca część spraw. Zgłaszają się i kobiety, i mężczyźni, po równo. Natomiast kobiety często są bardziej spostrzegawcze. Szybciej łączą fakty. Widzą zmianę w zachowaniu partnera, zanim on sam zdąży zrozumieć, że zostawia ślady.

Jakie są pierwsze sygnały zdrady?


Ludzie myślą, że śladem zdrady jest szminka na kołnierzyku albo zapach obcych perfum. To są filmowe obrazki. W życiu ślady są subtelniejsze: telefon noszony wszędzie, nawet do łazienki. Hasło zmienione po latach. Nowe ubrania, nowe perfumy, nagle siłownia, delegacje, których wcześniej nie było. Ktoś zaczyna wracać później, inaczej pachnie, inaczej milczy. I najważniejsze: przestaje być obecny w domu, nawet jeśli siedzi na kanapie. Dotknięcie telefonu to już "naruszenie prywatności", awantura, pytanie: "Jakim prawem?". Do tego dochodzą preteksty do wychodzenia.

Mroczniejsze niż "Detektyw"? Krew, brud i emocje w zwiastunie "Latarni"


Jakie wymówki wymyślają partnerzy?

W normalnym związku trudno nagle powiedzieć: "Idę na miasto, mam coś do załatwienia", jeśli przez ostatnie lata niczego się nie "załatwiało". Więc niektórzy robią awanturę o byle co, obrażają się, strzelają focha i wychodzą "ochłonąć". W praktyce jednak umówieni są już z kochanką.

Kobiety często słyszą: "przesadzasz", "wymyślasz", "wszędzie widzisz zdradę".


Dokładnie tak. I wtedy przychodzą po potwierdzenie, że nie zwariowały. To bardzo ważne. Kobieta najczęściej wie wcześniej. Czuje zmianę. Widzi drobiazgi. Ale kiedy pyta, słyszy: "przesadzasz", "jesteś przewrażliwiona", "masz paranoję". I wtedy zaczyna wątpić w siebie.

Jedna z historii opisanych w książce – to historia Zofii. Elegancka, spokojna kobieta. Mąż prowadził firmę transportową. Zawsze dużo pracował, ale nagle zaczął mieć "spotkania", "awarie", "korki", "delegacje". Telefon przy sobie non stop. Nowe garnitury. Perfumy. W domu chłód. Ona mówiła: "Ja wiem, że to drobiazgi, ale nie jestem wariatką. Ja te drobiazgi widzę". I miała rację.

Co wydarzyło się dalej?


Klasyka. Restauracja, park, hotel. Kobieta, pocałunki, wspólne wieczory. Ale dla Zofii najważniejsze nie było samo zdjęcie męża z kochanką. Najważniejsze było to, że wreszcie mogła powiedzieć: "Czyli to prawda. Nie wymyśliłam tego". Z doświadczenia wiem, że warto zaufać kobiecej intuicji. Kobiety w sprawach zdrady rzadko się nie mylą. Są bardzo spostrzegawcze. Panowie też potrafią odkryć zdradę, ale często budzą się trochę później.


Tak. Aleksandrę, jak i wiele innych kobiet mąż odciął od pieniędzy. Zamknął wspólne konto, otworzył nowe "firmowe", do którego niby dał dostęp, ale tam były grosze. Zostawiał jej kilkaset złotych tygodniowo. Taki finansowy smyczek. Do tego wyjazdy służbowe, telefon przy sobie, nowe ubrania, drogie perfumy. Na początku wyglądało to jak romans. Potem z wyciągów zaczęły wychodzić dziwne rzeczy: czynsz, media, zakupy spożywcze w jednej okolicy. A potem sklepy dziecięce. Wózek. Wanienka. Akcesoria dla niemowlęcia. Okazuje się, że on prowadził drugie życie. Miał drugie mieszkanie, drugą kobietę i dziecko.

Jak kobiety reagują na takie informacje?

Różnie. Płacz, cisza, czasem śmiech przez łzy. Miałem sytuację, w której kobieta dowiedziała się, że kochanka męża jest w ciąży. I jednocześnie wybuchła śmiechem i płaczem. Przy takich emocjach człowiek nie reaguje "logicznie". Z boku to może być "ciekawa historia". Życiowo - dramat. Czasem ta prawda jest bardzo bolesna, ale ludzie najczęściej mówią, że wolą wiedzieć. Najgorszy jest stan zawieszenia: serce już wie, ale rozum jeszcze się łudzi.


W książce jest sprawa Alicji. Mąż próbował wmówić jej romans, którego nie było.

To jedna z bardziej perfidnych historii. Marek sam prowadził podwójne życie, ale chciał rozwodu z winy Alicji. Więc zaczął budować narrację, że to ona zdradza. Plotki w pracy, spreparowane maile, zdjęcia, niby-dowody, włamania na pocztę, ukryte kamery w domu. Prowokował ją, nagrywał jej płacz i krzyk, a potem chciał pokazać: "Proszę, ona jest niestabilna".

To brzmi jak psychiczna przemoc.

Bo to jest psychiczna przemoc. Bardzo wyrafinowana. Kobieta zaczyna słyszeć: "może zapomniałaś", "może źle pamiętasz", "może jednak coś z tobą nie tak". I po czasie naprawdę zaczyna wątpić w siebie. Ktoś niszczy ci zaufanie do własnej pamięci, emocji, reakcji.A potem mówi: "Widzisz? Jesteś rozchwiana".

Z kolei historia Marzeny to nie jest tylko historia zdrady, ale przemocy, kontroli, zastraszania.

Ta kobieta była traktowana bardzo źle. I tam nie chodziło tylko o zdradę, ale o cały mechanizm. Ktoś wyrządza krzywdę, dopuszcza się zdrady, a potem jeszcze próbuje zrobić z drugiej osoby kogoś, komu "wszystko się wydaje". "Gdybyś była normalna, to ja bym tego nie zrobił". "Gdybyś była dobrą żoną, nie miałbym powodu" - słyszała. To było bardzo niszczące. Nawet gdy sprawa zaczyna wychodzić na jaw, zdradzający nie mówi: "Zrobiłem coś nie w porządku". On mówi: "Ty mnie do tego doprowadziłaś". Takie sprawy mają bardzo ciężkie konsekwencje. Kończą się depresją, utratą poczucia własnej wartości, rozbiciem psychicznym.

W książce przy sprawie Zofii pojawia się określenie "kryzys wieku średniego". Mężczyzna po czterdziestce, nowe garnitury, młodsza kobieta, poczucie, że życie ucieka. Często pan to widzi?

Są takie historie. Facet ma dom, żonę, dzieci, firmę, stabilność. I nagle zaczyna mu się wydawać, że jeszcze może być kimś innym. Młodszym. Bardziej pożądanym. Bardziej wolnym. Ale to nie jest reguła. Ludzie zdradzają się w każdym wieku, nawet kilka miesięcy po ślubie. Miałem sprawy dotyczące zarówno trzydziestolatków, jak i pana po siedemdziesiątce. Internet bardzo ułatwił nawiązywanie relacji. Ktoś napisze: "Masz ładny uśmiech", "wyślij zdjęcie", "spotkajmy się na kawę". I zaczyna się relacja. Oczywiście praca nadal jest bardzo częstym miejscem, w którym ludzie poznają kochanków, ale internet wszystko przyspieszył. Można powiedzieć, że zdrada czyha na rogu.

Gdzie Polacy najczęściej zabierają swoje kochanki? Jest jakiś określony schemat?

Są samochody, parkingi, las, szybki kebab i wyjazd "porozmawiać". Są też hotele. Miałem sprawę, w której mężczyzna najpierw zabierał żonę do konkretnego hotelu, a potem kochankę. Nie wysilał się na oryginalność. Wykorzystał miejsce, które już znał. Czasem kobiety z pracy. Czasem osoby, które same są w związkach i traktują to jako przygodę. Ale jeśli kobieta angażuje się w relację z żonatym mężczyzną, często z czasem zaczyna naciskać: "Albo odchodzisz od żony, albo koniec". Nikt nie lubi być trzecią osobą.

Kiedy detektywi mają najwięcej pracy?

Po wakacjach mamy wysyp spraw. W wakacje są zauroczenia, a we wrześniu i październiku zaczyna się nacisk: "Masz się wyprowadzić". Mąż zaczyna wtedy przygotowywać żonę: "Nam się nie układa", "chyba powinniśmy się rozstać". I kobieta widzi, że coś się zmieniło.

Co powinna zrobić kobieta, która podejrzewa zdradę?

Przede wszystkim nie działać impulsywnie. Wiem, że to trudne, ale awantura od progu może wszystko zepsuć. Jeśli ktoś dowie się, że jest podejrzewany, zacznie się lepiej ukrywać. A jeśli kobieta sama używa nielegalnych sposobów, na przykład lokalizuje auto czy telefon, może później mieć problem w sądzie. Zdrada to nie tylko zdjęcie kochanki. Potem są dzieci, mieszkanie, pieniądze, podział majątku, alimenty. Czy kobieta ma z czego żyć? Czy może się wyprowadzić? Czy on się wyprowadzi? Bardzo łatwo przejść od zdrady do przemocy, bo po złości ludzie robią sobie różne rzeczy.

Czy Polacy umieją wybaczyć zdradę?

Zdarza się. Są pary, które próbują żyć dalej. Ale często zdrada wraca przy każdej kłótni. Niby chcemy iść dalej, ale trudno nie wypomnieć. Czasem lepiej wychodzi spokojne rozstanie. Są ludzie, którzy po rozwodzie mają lepszą relację niż w małżeństwie. Potrafią rozmawiać, pomagać sobie, funkcjonować jako rodzice. Ale są też tacy, którzy po latach nie potrafią stanąć do jednego zdjęcia na ślubie własnego dziecka.


Edytowalem

Bardzo jednostronne.

Moglbym przytoczyc historie zdrad zon moich kumpli (dwoch). Jedna wyszla na imprezie wspolnej 5 par przy wszystkich. Slabe doswiadczenie i widok.

Prawda najczesciej jest bolesna. Do zdrady (nie sciagajac winy ze zdadzajacego bo to logiczne) przykladaja sie najczesciej obie strony. Tyle ze strona zdradzona nie chce sluchac jak sie przylozyla. To najczesciej w zwyklych parach. Nie moje slowa tylko terapeutow par.

Wklad zony zdradzajacego z mama Madoi nieznany. Ale styl facet ma gowniany. Bardzo gówniany

Ludzie nie daja sobie w zwiazkach tego czego nawzajem potrzebuja. Nie mowia o swoich potrzebach. A potem znajduja sie tacy co te potrzeby spelnia i sie sypie.

To dostaly od obcych gosci zony ktore zdradzily moich kumpli i to dostaja najczesciej inni zdradzajacy i zdradzajace. Po prostu w zwiazkach brakuje czegos

52 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-17 02:36:49)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

To samo pisali maczo faceci na tym portalu i bystrzy jak ty nie zauważyli że to część portalu kobieta.wp.pl poruszający temat kobiet. Sama książka pokazuje żonę w tytule. Cycki tobie przyprawiasz jak było w sexmisji  wink
Jak się nie podoba w związku to rozwód roll Bo ciekawe bert widziałam jak bronisz zdradzonych facetów. Tacy zakłamani faceci tylko potwierdzają raz za razem aby was zawsze omijać szerokim łukiem. Nadajesz się na celebrytę których poznałam. Żaden tam zdradzajacy facet nie solidaryzuje się ze zdradzającymi kobietami choć kobiety owszem. Nie są zakłamane. Mogą udawać depresję, być lekko nerwowe nieobecne, złośliwe ale nie robią z facetów wariatów. Nie są tak obrzydliwi aby tym bardziej robić z faceta niewiernego chyba ze jakieś ćpające patuski, pijaczki. Przypomnę co pisałam wcześniej faceci też są głównymi nosicielami HIV stąd wśród homo/bi facetów jest mnóstwo chorych ponieważ to faceci najłatwiej przenoszą HIV. lesbijek chorych na HI}V jest poniżej 1% serio.  ok. 15–18% to kobiety (głównie zakażone przez mężczyzn drogą heteroseksualną).
Źródło zakażeń: zdecydowana większość nowych przypadków pochodzi od mężczyzn (MSM — seks analny między mężczyznami — często 50–70% lub więcej wszystkich nowych rozpoznań; dodatkowo mężczyźni zarażający kobiety).
Transmisja od kobiet do mężczyzn (heteroseksualna): stanowi mniejszą część — zwykle kilka do kilkunastu procent nowych przypadków (mężczyźni zakażeni hetero to mniejsza grupa niż kobiety zakażone hetero).
Transmisja kobieta–kobieta: ekstremalnie rzadka, praktycznie poniżej 1% (często ułamek procenta), z bardzo nielicznymi potwierdzonymi przypadkami na świecie, zwykle przy współistniejących innych czynnikach ryzyka. Ksiądz w internecie mówił że HIV to kara za grzechy, grzech pierworodny,  ale te grzechy niestety mogą przejść na niewinnych. No cóż widać większość grzechów pochodzi więc  od faceta oj chyba ktoś źle przepisał biblię wink W Koranie to Adam i Ewa skuszeni zjadają jabłko obaj a Allah im to wybacza. Tam nie ma grzechu pierworodnego. Każdy rodzi się niewinny i czysty aa zło nabywa swoimi czynami  dorosłości. W końcu w koranie to facet I kto ponosi największe konsekwencje HIV kobiety zarażając kobietę często zaraża się nowo narodzone dziecko. Jak już kobieta zarazi to nie rzadko facet potrafi ją zastrzelić. Kiedyś nie znałam statystyk zarażeń myślałam że kobieta zaraża tak maso często jak facet. Oj jak się myliłam ale gdy poznałam prawdę. To widzę skalę jak faceci maja problem gdy zarazi ich kobieta. W USA takich zabójstw jest wiele. U Nigerów jeszcze więcej. Tam nawet gwałt uważają za zdradę yikes Tak stałam się feministką rasistką. Ale nie turfem ponieważ poznałam trans osobę która myśli jak kobieta.

53 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-17 03:58:41)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Farmer napisał/a:
XFckstar napisał/a:

Kolejny raz się potwierdza że faceci to śmiecie i tyle w temacie. Azja Afryka tam to jest najebane. Setki influencerek tworzy posty prawdziwa dobra zona wybacza zdradę męża bo to spaja rodzinę... Azja podobnie. A faceci odwrotnie. Kiedyś była tolerancyjna i koniec tego. Czarnuchom mówię nie chyba że cywilizowani jak Obama. Tam często obrzezają zdradzające kobiety. A i tak później rzucają. A jak kobieta chce odejść bo zdrada to naciski szantaże itd. Zrobiłam research na cały świat. I tylko dla nazwiska  Raven i Keith Hartwell z USA oraz Syahnaz Sadiqah i Jeje Govinda (Ritchie Ismail) z Indonezji. Liczę że ona go wykopie z życia.

Masz rację.

Musisz być bardzo brzydka.

Mylisz się. Właśnie muszę się odganiać od facetów. Mam o sobie wysokie mniemanie. Kiedyś było odwrotnie. Obecnie wole aby faceci widzieli mnie jako zarozumiałą i trzymali się z dala ode mnie. Mam świecki celibat.  Uroda kobiet nie chroni od zdrad. A w moim obecnym zawodzie na szczęście nie pomaga więc nikt mi nie dotnie że co osiągnęłam to dzięki urodzie. Tak rzuciłam karierę modelki z możliwością przejścia do aktorstwa. Z powodu męskiego środowiska. Stąd ma ksywka big_smile Poznałam to dobrze. Mam "bliski" kontakt poprzez media społecznościowe oraz komunikator ale nie pod ta ksywką z youtuberką Suzanne Marie ws materiałów oraz rozmawiałem z niesamowicie inteligenta Darią Hedo ale prawie nic nie pomogłam. Jej tematy są bardziej odległe od mej wiedzy. Zmiana kariery nie była trudna ponieważ w liceum oraz na studia były z kierunku zupełnie innego a tam miałam ksywkę  sołtys niektórzy dodawali w spódnicy. I pewnego razu na studiach wybrałam zajęcie fakultatywne artystyczne (tzw humany) i tam którymś razem  dostrzegł mnie łowca talentów i tak po studiach (na szczęście uparłam się że je dokończę) trafiłam w miejsce gdzie od dziecka wiele kobiet chce trafić. Tam sam talent bez urody nie wystarcza wink
Jedyny plus to oszczędzone pieniądze więc nie byłam zależna od żadnego partnera.

54

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
XFckstar napisał/a:

Mylisz się. Właśnie muszę się odganiać od facetów. Mam o sobie wysokie mniemanie. Kiedyś było odwrotnie. Obecnie wole aby faceci widzieli mnie jako zarozumiałą i trzymali się z dala ode mnie. Mam świecki celibat.  Uroda kobiet nie chroni od zdrad. A w moim obecnym zawodzie na szczęście nie pomaga więc nikt mi nie dotnie że co osiągnęłam to dzięki urodzie. Tak rzuciłam karierę modelki z możliwością przejścia do aktorstwa. Z powodu męskiego środowiska. Stąd ma ksywka big_smile .

a, to ty, co mylisz normalne życie z szambem w którym się obracałaś

55 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-17 14:12:36)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
XFckstar napisał/a:

To samo pisali maczo faceci na tym portalu i bystrzy jak ty nie zauważyli że to część portalu kobieta.wp.pl poruszający temat kobiet. Sama książka pokazuje żonę w tytule. Cycki tobie przyprawiasz jak było w sexmisji  wink
Jak się nie podoba w związku to rozwód roll Bo ciekawe bert widziałam jak bronisz zdradzonych facetów. Tacy zakłamani faceci tylko potwierdzają raz za razem aby was zawsze omijać szerokim łukiem. Nadajesz się na celebrytę których poznałam. Żaden tam zdradzajacy facet nie solidaryzuje się ze zdradzającymi kobietami choć kobiety owszem. Nie są zakłamane. Mogą udawać depresję, być lekko nerwowe nieobecne, złośliwe ale nie robią z facetów wariatów. Nie są tak obrzydliwi aby tym bardziej robić z faceta niewiernego chyba ze jakieś ćpające patuski, pijaczki. Przypomnę co pisałam wcześniej faceci też są głównymi nosicielami HIV stąd wśród homo/bi facetów jest mnóstwo chorych ponieważ to faceci najłatwiej przenoszą HIV. lesbijek chorych na HI}V jest poniżej 1% serio.  ok. 15–18% to kobiety (głównie zakażone przez mężczyzn drogą heteroseksualną).
Źródło zakażeń: zdecydowana większość nowych przypadków pochodzi od mężczyzn (MSM — seks analny między mężczyznami — często 50–70% lub więcej wszystkich nowych rozpoznań; dodatkowo mężczyźni zarażający kobiety).
Transmisja od kobiet do mężczyzn (heteroseksualna): stanowi mniejszą część — zwykle kilka do kilkunastu procent nowych przypadków (mężczyźni zakażeni hetero to mniejsza grupa niż kobiety zakażone hetero).
Transmisja kobieta–kobieta: ekstremalnie rzadka, praktycznie poniżej 1% (często ułamek procenta), z bardzo nielicznymi potwierdzonymi przypadkami na świecie, zwykle przy współistniejących innych czynnikach ryzyka. Ksiądz w internecie mówił że HIV to kara za grzechy, grzech pierworodny,  ale te grzechy niestety mogą przejść na niewinnych. No cóż widać większość grzechów pochodzi więc  od faceta oj chyba ktoś źle przepisał biblię wink W Koranie to Adam i Ewa skuszeni zjadają jabłko obaj a Allah im to wybacza. Tam nie ma grzechu pierworodnego. Każdy rodzi się niewinny i czysty aa zło nabywa swoimi czynami  dorosłości. W końcu w koranie to facet I kto ponosi największe konsekwencje HIV kobiety zarażając kobietę często zaraża się nowo narodzone dziecko. Jak już kobieta zarazi to nie rzadko facet potrafi ją zastrzelić. Kiedyś nie znałam statystyk zarażeń myślałam że kobieta zaraża tak maso często jak facet. Oj jak się myliłam ale gdy poznałam prawdę. To widzę skalę jak faceci maja problem gdy zarazi ich kobieta. W USA takich zabójstw jest wiele. U Nigerów jeszcze więcej. Tam nawet gwałt uważają za zdradę yikes Tak stałam się feministką rasistką. Ale nie turfem ponieważ poznałam trans osobę która myśli jak kobieta.

Czy Ty przyszłaś na forum z jakąś misją? Trafiam co jakiś czas na Twoje wpisy i nie dość, że mnóstwo w nich chaosu, to wszystkie ukierunkowane są na temat zdrad i niechęci do mężczyzn. Naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że niezależnie od tego, jaki jest temat wyjściowy, usiłujesz sprowadzić dyskusję do facetów, ich win, zdrad, teraz jeszcze HIV, przemocy i tego, jacy są rzekomo z natury. To już nie wygląda jak zwykłe wyrażanie poglądów, tylko jak jakaś osobista krucjata.

Nie jest to także feminizm ani krytyka konkretnych zachowań, tylko zwyczajna mizandria ubrana w ideologiczną narrację. I szczerze mówiąc, trudno traktować poważnie wywód, w którym od zdrady małżeńskiej płynnie dochodzisz przez HIV, Koran, Biblię, gwałty i zabójstwa do tego, że winny jest generalnie facet.
No cóż, masz chyba jakiś spory problem, bo dość słabo to wygląda.

56 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-08-17 21:35:18)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
XFckstar napisał/a:

To samo pisali maczo faceci na tym portalu i bystrzy jak ty nie zauważyli że to część portalu kobieta.wp.pl poruszający temat kobiet. Sama książka pokazuje żonę w tytule. Cycki tobie przyprawiasz jak było w sexmisji  wink
Jak się nie podoba w związku to rozwód roll Bo ciekawe bert widziałam jak bronisz zdradzonych facetów. Tacy zakłamani faceci tylko potwierdzają raz za razem aby was zawsze omijać szerokim łukiem. Nadajesz się na celebrytę których poznałam. Żaden tam zdradzajacy facet nie solidaryzuje się ze zdradzającymi kobietami choć kobiety owszem. Nie są zakłamane. Mogą udawać depresję, być lekko nerwowe nieobecne, złośliwe ale nie robią z facetów wariatów. Nie są tak obrzydliwi aby tym bardziej robić z faceta niewiernego chyba ze jakieś ćpające patuski, pijaczki. Przypomnę co pisałam wcześniej faceci też są głównymi nosicielami HIV stąd wśród homo/bi facetów jest mnóstwo chorych ponieważ to faceci najłatwiej przenoszą HIV. lesbijek chorych na HI}V jest poniżej 1% serio.  ok. 15–18% to kobiety (głównie zakażone przez mężczyzn drogą heteroseksualną).
Źródło zakażeń: zdecydowana większość nowych przypadków pochodzi od mężczyzn (MSM — seks analny między mężczyznami — często 50–70% lub więcej wszystkich nowych rozpoznań; dodatkowo mężczyźni zarażający kobiety).
Transmisja od kobiet do mężczyzn (heteroseksualna): stanowi mniejszą część — zwykle kilka do kilkunastu procent nowych przypadków (mężczyźni zakażeni hetero to mniejsza grupa niż kobiety zakażone hetero).
Transmisja kobieta–kobieta: ekstremalnie rzadka, praktycznie poniżej 1% (często ułamek procenta), z bardzo nielicznymi potwierdzonymi przypadkami na świecie, zwykle przy współistniejących innych czynnikach ryzyka. Ksiądz w internecie mówił że HIV to kara za grzechy, grzech pierworodny,  ale te grzechy niestety mogą przejść na niewinnych. No cóż widać większość grzechów pochodzi więc  od faceta oj chyba ktoś źle przepisał biblię wink W Koranie to Adam i Ewa skuszeni zjadają jabłko obaj a Allah im to wybacza. Tam nie ma grzechu pierworodnego. Każdy rodzi się niewinny i czysty aa zło nabywa swoimi czynami  dorosłości. W końcu w koranie to facet I kto ponosi największe konsekwencje HIV kobiety zarażając kobietę często zaraża się nowo narodzone dziecko. Jak już kobieta zarazi to nie rzadko facet potrafi ją zastrzelić. Kiedyś nie znałam statystyk zarażeń myślałam że kobieta zaraża tak maso często jak facet. Oj jak się myliłam ale gdy poznałam prawdę. To widzę skalę jak faceci maja problem gdy zarazi ich kobieta. W USA takich zabójstw jest wiele. U Nigerów jeszcze więcej. Tam nawet gwałt uważają za zdradę yikes Tak stałam się feministką rasistką. Ale nie turfem ponieważ poznałam trans osobę która myśli jak kobieta.

Za duzy poziom abstrakcji. Połowy nie rozumiem. Za prosty na to jestem.

Zrozumiałem tylko ze my faceci nie odpowiadamy tylko za gradobicie,  trzesienie ziemi i koklusz. Choc po przeczytaniu twojego posta to koklusz chyba jednak tak

Wspolczuje ciężkich przyejść w życiu

57 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-08-17 18:14:51)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Nie, Bert, za koklusz to cykliści płci obojga smile

58

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Muqin napisał/a:

Nie, Bert, za koklusz to cykliści płci obojga smile

smile

59

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Bert44 napisał/a:

Połowy nie rozumiem. Zrozumiałem tylko ze my faceci nie odpowiadamy tylko za gradobicie,  trzesienie ziemi i koklusz.

Śmiechłam głośno. big_smile

Przepraszam, XFckstar, ale ja też nie rozumiem Twoich postów. Są abstrakcyjne.

60

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia
Priscilla napisał/a:

Czy Ty przyszłaś na forum z jakąś misją? Trafiam co jakiś czas na Twoje wpisy i nie dość, że mnóstwo w nich chaosu, to wszystkie ukierunkowane są na temat zdrad i niechęci do mężczyzn. Naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że niezależnie od tego, jaki jest temat wyjściowy, usiłujesz sprowadzić dyskusję do facetów, ich win, zdrad, teraz jeszcze HIV, przemocy i tego, jacy są rzekomo z natury. To już nie wygląda jak zwykłe wyrażanie poglądów, tylko jak jakaś osobista krucjata.

Nie jest to także feminizm ani krytyka konkretnych zachowań, tylko zwyczajna mizandria ubrana w ideologiczną narrację. I szczerze mówiąc, trudno traktować poważnie wywód, w którym od zdrady małżeńskiej płynnie dochodzisz przez HIV, Koran, Biblię, gwałty i zabójstwa do tego, że winny jest generalnie facet.
No cóż, masz chyba jakiś spory problem, bo dość słabo to wygląda.

Pisała, że jest/była aktorką i wyjechała na zachód i tam spotkała "złych" facetów w jednej z najbardziej toksycznych branż. No dziwne ........

Pewnie nie wyszło jej z "karierą" pomimo licznych wycieczek po łóżkach producentów i czuje się "oszukana" przez mężczyzn, bo przecież jest utalentowana smile

Mam od niej taki sam wibe jak od bohaterek Perseusza.

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś zdradzana? - historia z życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024