Moj maz unika zblizen :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moj maz unika zblizen :(

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 97 z 97 ]

66 Ostatnio edytowany przez serce1 (2012-11-21 03:50:44)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Witam,

na poczatku chcialbym wyjasnic ze to ja tzn.serce tylko ze dawno mnie nie bylo i zapomnialem hasla itd. wiec nie mam mozliwosci wypowiedziec sie pod wlasnym nickiem, wiec by sie nie ukrywac serce = serce1 , zalogowalem sie na nowo. I postaram sie juz nie zapomniec hasla.

Co do zmian u mnie to i duzo i malo. Troche czasu uplynelo. Jak zwykle byly miesiace gdzie byla posucha ale i takie gdzie kochalem sie z Zona 2 razy (co jest duzo jesli ktos czytal moje wczesniejasze posty). Ja ze swojej strony poprawilem stosunek do dzieci. Mysle ze przez to ze mialem brak seksu (zaraz napisze dlaczego w formie przeszlej) One troche cierpialy bo chodzilem zly co sie i na Nich odbijalo. A przeciez Je kocham. W zwiazku z tym staram sie teraz miec jak najlepsze kontakty z dziecmi, co jest fajne smile
Co do mnie i Zony to nie ma wielkich zmian. Tzn. nie zdradzilem Zony. Ale stalo sie cos innego i sam nie wiem co z tego wyniknie. Mianowicie juz sie nie staram. Miedzy nami jest jak jest (z mojej strony) czyli ze tak powiem mi wszystko jedno. Juz nie jestem facetem ktory wszystko w domu robi. Chce mi sie zrobie nie chce to zostawiam i mam gdzies, a co .. smile Nie odzywam sie juz tak na wyjazdach nie pisze nie dzwonie, jak napisze odpisze ale po czasie. Nigdy od razu. Teraz mam na wszystko czas. Schudlem (troszke - choc nigdy nie mialem jakiejs nadwagi), troche sie za sport zabralem w miare czasu. Czytam wiecej tematyki ktora mnie interesuje. Ogolnie zaczalem robic to co lubie. Nawet mam nowych znajomych, no nie tlumy ale na poczatek smile zawsze to cos. I najciekawsze ze teraz to Zona zaczela do mnie pisac i dzwonic. I to bardzo duzo. I nie macie pojecia jak na poczatku ze soba walczylem zeby nie odpisac czy doebrac telefonu od razu. Ale udalo sie. Chyba nie jestem juz od niej tak uzalezniony, tzn psychicznie.
Ale ma to wszystko tez minus (choc moze to i dobrze sam nie wiem) a mianowicie nie mam ochoty na wlasna Zone. Tzn nie czuje podniecenia. Nie wiem jak to mozliwe. Tlumacze to sobie ze to chyba bariera jakas psychologiczna sie wytworzyla. No bo ogolnie podniecam sie i wzrokowo i nawet na jakies mysli natomiast w stosunku do Zony to tak jakby mniej mnie kreci. To chyba zle no ale to samo wyszlo ja tego nie planowalem.
Ale nie dosc ze nie bylo miedzy nami prawie zblizen, to jeszcze jak byly to tak po ciemku ze nie widzialem nawet twarzy a co dopiero wiecej wlasnej Zony. Juz i tak nie zalezy. Tylko sie zastanawiam co bedzie jak teraz jeszcze z seksem Jej sie odmieni. Ja juz nawet o Niej nie fantazjuje bo jej nagiej czy w bieliznie nie widzialem lata ( bielizny seksownej nie uznaje - zona). Sam jestem ciekaw co z tego wszystkiego wyjdzie. Tak czy siak zmieniam sie, powoli ale zmieniam, nie wiem czy na lepsze. Mysle ze taki jaki bylem bylem ok, no ale.... skoro zycie tak chce ...

To dziwne ale chyba stala sie rzecz odwrotna, tzn. Zona utracila w moich oczach kobiecosc.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Serce1


Piszesz, że Serce=Serce1 i że zapomniałeś hasła. A odzyskiwanie hasła?

Jakoś ciężko mi jest uwierzyć, że człowiek w przeciągu 1 roku potrafi się tak zmienić i swoje podejście do życia. Kiedyś z tego co pamiętam, to żona była dla Ciebie atrakcyjna i pociągała Cię. Tak nagle po tylu latach odmieniło Ci się?

68

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Kobietka1 ja tego nie planowalem, to wyszlo samo. Staralem sie wiele lat. To Zona miala wszystko gdzies. Nie wiem co bedzie.Ty pisalas ze sie staralas dla meza, bielizna itd moja Zona nie.

Hasla zapomnialem bo Zona ma wglad na moja poczte. Nie wie ze tu pisze (to moja jedyna tajemnica). Zakladalem maila tylko dla tego forum.

69

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Witam
Jestem po raz pierwszy na forum nigdy nie dzieliłam się  problemami zawsze sama próbowałam sobie je rozwiązać.
Nie wiem zbytnio od czego mam zacząć?
Mam 37 lat jestem po rozwodzie i po 6 latach wyszłam ponownie za mąż -rok temu- (i to chyba był mój błąd)mam cztery kochane córki.
Obecny mąż bardzo chciał by za niego wyszła jak pisałam po 6- latach życia w konkubinacie.
Wcześniej mnie zdradzał z młodszymi  ode mnie.To było zaraz po porodzie jak urodziłam mu córkę,chciałam się rozejść ale przepraszał i prosił o wybaczenie.I wybaczyłam ale rana i tak została.
Od około  roku zauważyłam że mężowi zachciało się grup en sex u ,ja się na to nie zgodziłam nie wyobrażam sobie czegoś takiego i mu o tym powiedziałam.Potem chciał uprawiać seks masturbując się przez internet gdyż jest kierowcą międzynarodowym ja nie potrafię ponieważ on mnie nie dotyka jak wróci z trasy a wyjeżdża na 3-4- tygodnie zrobi to ze mną tylko raz taj jak on to mówi"na przywitanie"czuję się fatalnie bo ja tak nie chcę potrzebuję bliskości przytulenie ciepła miłości on tego mi nie daje.Od około 4m-cy powiedział mi że znalazł świetną stronę pornograficzną uprawianie sex u na żywo ja nie wyobrażam sobie czegoś takiego by ktokolwiek mnie miał oglądać jestem tylko dla męża.Doszło do tego że on już ogóle nie jest mną zainteresowany jest zalogowany i wiem ze się non stop masturbuje.Zapytałam się go po co w takim razie jest ze mna nic mi na to nie odpowiedział tylko obojętnie wzruszył ramionami.Czuję się bardzo nie szczęśliwa kocham go ale już nie potrafię meczę się przy nim.Nie chcę żyć bez niego ale z drugiej strony jestem szczęśliwa że wyjeżdża w trasę bo tak nie cierpię bo go po prostu nie ma w domu.Nie wiem czy ma sens w ogóle ten związek boje się kolejnego rozwodu.Nie wiem czy ze mną jest coś nie tak?????Staram się być dobrą mamą i zoną zachęcam go do sexu i mnie odtrąca czuję się źle.Proszę o wasze zdanie.Nasi wspólni znajomi stwierdzają że jestem w małżeństwie owszem ale tylko na papierku a tego ja nie chciałam myślałam że będzie dobrze:(A inni znajomi w ogóle byli w szoku że po co wyszłam za niego.Wiem jetem bardzo bardzo naiwna.:(

70

Odp: Moj maz unika zblizen :(

tak się zastanawiam, że on moze chce Ci coś udowodnić, tylko w sumie sama zastanawiam się co...

71

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Serce, tak sobie czytam i jakoś mi się smutno zrobiło...Jest coś szczerego w twoich postach, czuję, że naprawdę ci zalezy na żonie. I jeszcze to, jak piszesz, że pomagasz jej w domu, żeby tylko była wypoczęta, żeby chciała...A ona nie chce...
Może czas pomyslec o sobie, przestan ciągle jej nadskakiwac. Moze to dziwnie zabrzmi, ale narawde wiele kobiet lubi byc czasem traktowane obcesowo, tak "po męsku". Nie mówie oczywiscie o chamstwie czy brutalnosci...Ale jest cos takiego w samicach, że ulegaja fominującym samcom. A ty z miłosci podkładasz sie zonie we wszystkim. Ona tego nie docenia, jest znudzona...

72

Odp: Moj maz unika zblizen :(

MariannoM, niestety juz nie jestem taki jak byłem, ale to chyba dobrze. Dziwi mnie to wszystko. Zawsze myślałem ze kobiety lubią mężczyzn, co pomagają w pracach domowych, otwierają drzwi kobiecie, kupują kwiaty bez powodu, nie pija nałogowo, nie oglądają się za innymi kobietami.
Tak myślałem. Dopiero tu na forum okazało się ze nie jestem facetem a zwykłym (sorry) dupkiem.
Pisałem tu jeszcze w innym wątku http://www.netkobiety.pl/t31788.html temat: 
Forum Kobiet  -   MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO    -   pomóżcie odbudować związek
i zostałem zgłuszony ze jestem dupa nie facet. Ale chyba cos w tym jest. Miałem koleżanki, które były na zabój zakochane w facetach, którzy je zupełnie olewali a one ślepo za nimi wszystko by dla nich zrobiły. Ale o tym nie pomyślałem w swoim przypadku. Dopiero tu na forum otworzyły mi się oczy po odpowiedziach. Wiec kwiatów już Zona ode mnie nie dostaje, drzwiami idę sobie sam nie patrzę gdzie zona, nie otwieram jej drzwi i nie przytrzymuje, nie otwieram i nie zamykam jak wsiądzie do auta. W zlewie czasem dobę leża brudne naczynia. Jak gdzieś idziemy oglądam się za ładnymi kobietami, czasem nawet cos głośno pomyśle ze śliczna babka czy ze ładne ma buty czy co mi się w niej spodoba (  ona nie słyszy(ta kobieta), ale zona czasem tak). Nie wydzwaniam do niej jak wyjdzie. Sama dzwoni i pyta czy się o nią nie martwię. Nie odbieram i nie odpisuje od razu na Tel, smsy. Nie mowie już jej jak dawniej kilka razy dziennie mimo tylu lat małżeństwa ze Ja kocham. W ogóle przestałem Jej to mówić. Powinna była o tym wiedzieć przez te wszystkie lata, bo okazywałem to Az nadto. Przestałem się przejmować. Było to bardzo bardzo z podkreśleniem na bardzo trudne, ale się udało. Myślę ze to może pomoc zarówno facetom jak i kobietom, jeśli maja w związku podobnie. Nie jestem już takim miłym facetem.
Z jednym się z Toba zgodzę, ze nie potrafiła docenić tego, co miała. Wiem ze to może zabrzmi bardzo egoistycznie, ale naprawdę byłem gotów zrobić dla Niej wszystko.
Co do chamstwa i brutalności zgoda w 100%. Nigdy nie używałem przemocy w stosunku do kobiet. Ogólnie brzydzę się przemocą. Ludzie dostali od Boga język i rozum by rozwiązywać problemy tylko nie wszyscy wiedza ze mogą go użyć.
U mnie to wszystko chyba działa. Myślę ze Ona wyczuwa jakieś ?zagrożenie? ? Naprawdę powoli jest co raz lepiej. Mam tu na myśli ze Ona zaczęła się starać.

Choć powiem szczerze ze ja wołałem siebie takiego, jakim byłem wcześniej. No cóż, czego się nie robi dla dobra związku. Stara się człowiek to źle, nie stara tez źle i bądź tu mądry człowieku.

73

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Serce...bo to tak właśnie działa. Tylko patrzeć jak wyskoczy w sexy gatkach żeby zwrócić na siebie uwagę tongue Taka już jest natura ludzka, że wszystko co za łatwo przychodzi po jakimś czasie nudzi. Teraz stajesz sie dla niej niedostępny, nawet tajemniczy, bo ona nie wie co się dzieje i zaczyna się starać. Jeszcze trochę  pomyśli, że masz kogoś  smile Nic tak nie działa jak zdrowa rywalizacja hihi.

74

Odp: Moj maz unika zblizen :(

oho ho smile w sexy gatkach ? smile To raczej ciężko będzie. Wstyd napisać ze kobieta tak młoda nie kupi sobie fajnej bielizny (a stać ja). No bo gdyby przypadkiem ubrała majty teściowej to nawet by nie zauważyła sad
Nie wiem, kobieta chyba powinna lubić czuć się sexy? Mamy kasę a ona tylko dres i majty do kolan najlepiej. Chciałem ja zachęcić nawet jej kupowałem, i proponowałem ze razem wybierzemy, ale nic.
Wszystko w szafie gdzieś leży co kupiłem, a ona dalej w reformach.

Najważniejsze ze ona teraz za mną więcej chodzi niż ja za nią. Ze widać ze cos jej zależy. A to już cos, a nawet więcej niż coś. Może ?. z czasem cos i tu się zmieni. Fajnie by było. Bo ja kocham i fajnie byłoby ja zobaczyć w ładnej bieliźnie.

75 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2012-12-25 18:31:40)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Witam wszystkich,

Serce, a nie możesz kupić żonie fajnej bielizny?

Jakie to niesprawiedliwe!
Twoja żona chodzi w gatkach przypominających " gatki teściowej", a Ty marzysz żeby zobaczyć ją w sexi bieliźnie. Ja kupuje tylko ładną i kuszącą oko bieliznę, ale niestety tylko moje oko sad
Powoli mi miejca w szufladach brakuje.
Mój mąż nawet nie widzi, jak desperacko kręcę tyłkiem lub zarzucam nogi. Podejrzewam, że jemu by wcale nie przeszkadzało, że śpię w wywleczonej, bawełnianej koszuli po mojej babci lub, że chodzę w dresach po domu.
Psychicznie źle się czuję, gdy nawet po domu chodzę jak flejtuch ubrana lub nieuczesana. Gdy zadbanam o wygląd to i humorek od razu jest lepszy smile
Mojemu mężowi to jest obojętne.
Czasami brak mi sił, ale też go bardzo kocham i będę walczyć.

U mnie taka niezależność , o której pisaliście, działała w drugą stronę. Oddalaliśmy się od siebie.  Bo to właśnie wspólne wieczory, rozrywka spalają nasz związek, a nie seks.
Czytając wypowiedzi różnych osób, zdałam sobiecsprawę, że problem tkwi głębiej niż myślałam.
I naprawianie go na pewno zajmnie nam dużo czasu.

Wam też życzę powodzenia i cierpliwości wink
P.S
Ups! Serce, muszę sprostować moją wypowiedź o kupnie bielizny dla Twojej żony. Jakoś nie doczytałam do końca, że już to robiłeś.
W takim razie weź do ręki jej fajną bieliznę, w której chcesz ją zobaczyć i powiedź jej wprost, że chcesz ją w tym dzisiaj zobaczyć, jak ściągniesz z niej ten dres wink

76

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Witaj Lilia86,
U mnie jak pisałem troszkę lepiej jest. Ale do tego, co bym chciał to daleko. Mi się marzy żeby to zona przejęła trochę inicjatywę w sypialni. Choć ostatnio udało się ze sama przyszła do mnie do łóżka kilka razy. Tzn. jak poszedłem spać już tam była. Ale zainicjować musiałem ja.

Ja uwielbiam ja pieścić całować po całym ciele i lizać delikatnie cala, mogę to robić godzinami, ale rozwala mnie brak inicjatywy z jej strony. Jej jest wszystko jedno. Próbowałem pytać o pozycje jakie lubi najbardziej, co lubi, wie ze ja nie mam raczej zahamowań i jestem w stanie wszystko zrobić ale brak dialogu z jej strony i chęci. Ja otwarcie mowie jej co lubię co mnie podnieca a jak ja spytać to mówi ze jej jest dobrze jak jest. No ręce opadają, bo może robie cos źle, chętnie bym to poprawił,  nauczył się ale musze wiedzieć co.

Jak pisałem przez to ze zacząłem trochę olewać zaczęła się interesować ale to jeszcze nie to. Żeby okazała choć trochę ze szaleje za mną to bym eksplodował chyba bo mam wiele uczuć. A uważam ze facet i kobieta zaspokojeni w sypialni to lepszy maż a kobieta żona bo aż chce się żyć dla tej drugiej połówki.
Ja bym wiele dal żeby zona porobiła mi niespodzianki z bielizna czy pokręciła tyłeczkiem jak Ty smile ale to jest temat tabu u nas sad
Najgorsze ze kiedyś tak nie było lubiła bieliznę a po ślubie olała już to.
Piszesz powiedz jej wprost, ubierz to i to. Fajnie by było ale właśnie to temat tabu. Jak mówiłem jej żeby ubrała cos fajnego to potrafiła zawiesić klamkę na tydzień i być o to obrażona wiec już się nawet nie odzywam żeby się nie kłócić ? mądre to? Niestety na bieliznę brak mi pomysłu. A dres jakoś słabo mnie podnieca nawet na ładnej kobiecie. Nie wydobywa kobiecości a ja chciałbym właśnie żeby tą kobiecość pokazała, a nie tylko jeansy a w domu dres. Masakra.
Jest czysta, dba o siebie, jest ładna, uczesana, zadbana, chodzi do kosmetyczki fryzjera tylko ten ubiór sad No nie kobiecy i juz. Ja rozumiem ze może wygodniej jej tak, ale w takim razie choć wieczorem na te kilka godzin dla mnie co kilka dni. Ale nie.
Napisałaś:
?U mnie taka niezależność , o której pisaliście, działała w drugą stronę. Oddalaliśmy się od siebie.  Bo to właśnie wspólne wieczory, rozrywka spalają nasz związek, a nie seks.?
Rozrywka i wspólne wieczory oddalają was? To chyba powinno łączyć. Nie kumam to co robicie?
Może robisz ten sam błąd co ja za bardzo pokazujesz ze Ci zależy. Ja po radach tu na forum odpuściłem trochę i jakiś postęp jest. Tzn. zona znów zaczęła się mną trochę interesować.
Jeśli Twój wiek tu podany jest prawdziwy to znaczy ze jesteście młodym małżeństwem. Ja nie wierze ze zdrowy facet może nie być zainteresowany kobieta tym bardziej w fajnej bieliźnie. Może brak mu witamin jakichś albo ma focha (to się zdarza niestety i facetom sad    ). Czasem pisza o zmęczeniu. Ok. dzień czy dwa ale nie wiecznie. Ja sobie nie wyobrażam by odmówić zonie zbliżenia choćbym nie wiem jak był zmęczony. Może nie tylko się ubierz, ale i dobierz do niego? Czasem trzeba przejąć inicjatywę i to facetów kręci. Może inne miejsce niż sypialnia. Cos innego niż zazwyczaj. 
W jaki sposób te wspólne wieczory i rozrywka spalają wasz związek? To co robicie wieczorami ?
?Ja kupuje tylko ładną i kuszącą oko bieliznę ? i ?jak desperacko kręcę tyłkiem lub zarzucam nogi? ? ależ ten świat jest niesprawiedliwy sad

77 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2012-12-26 09:49:03)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Naprawdę nie wiem do czego nieraz musi dojść, aby ta druga osoba zdała sobie sprawę, jak bardzo rani współmałżonka sad
Jak czytam, że jest choć trochę lepiej, co u niektórych w sypialni, to cieszę się, jakby to mnie dotyczyło smile .
Twoja żona pracuje? Może potrzebuje większego kontaktu z innymi ludźmi?
Nie mam pojęcia jak to tłumaczyć jej zachowanie. To oczywiste, że dwoje ludzi musi się starać w sypialni! Nie dziwię się Tobie, że ręce Ci opadają...

My jesteśmy ponad 7 lat małżeństwem i większość tego czasu fatalne współżycie seksualne. Inicjowanie zbliżeń z mojej stronyi niejednokrotne odmowy męża doprowadziły do mojego bardzo złego samopoczucia. Niskasamoocena, czułam się momentami, jak prostytutka. Zaspokajałam go na siłę, stany depresyjne. To wszystko tak odbiło mi się na psychice, że i moje libido wkońcu spadło prawie do zera.
Już nie czuję takiej ochoty na zbliżenie z mężem, jak kiedyś. On nie poświęcał mi więcej czasu jak pare minut na grę wstępną i potem szybki finish.
Dałam sobie z tym spokój. Przez pół roku do niczego intymnego między nami nie doszło. Ale najdziwniejsze, że potrafi mnie przytulić, złapać za piersi, jak zasypia..... To mnie strasznie irytowało.

Piszesz:

"Ja uwielbiam ja pieścić całować po całym ciele i lizać delikatnie cala, mogę to robić godzinami" - ależ ten świat jest niesprawiedliwy tongue

Na co dzień dogadywaliśmy się bardzo dobrze. I to jest powód, przez który nasze małżeństwo się nie rozpadło. Jest wspaniałym człowiekiem. Robi dla mnie bardzo dużo. Lepszego ojca dla mojego synka, nie wyobrażam sobie. Tylko w tym jednym nie dopisuje....
Oddaliliśmy się nie przez wspólnie spędzany czas, lecz pomimo. Małżeństwo bez bliskości, seksu to można nazwać koleżeństwem. On bagatelizowł nasz problem. Nie potrzebuje seksu i intymnej czułości.
No, ale teraz już dzięki wypowiedziom wielu osób na tym forum, zrozumiałam, że to nie tylko on jest winny. Był czas, że nie zauważyłam ostrzegawczych sygnałów...
Jeszcze raz postanowiłam zawalczyć o naszą miłość i jak na razie dało to niesamowite efekty! Mąż zaczął się starać. Tak jak w tym tygodniu, jeszcze nigdy tak o mnie nie zadbał. Poczułam co znaczy pełne zadowolenie z seksu smile nie wiem czy się doszkolił, czy ja zaczęłam inaczej na niego działać.... Inaczej się zachowywać ( choć nigdy "kłodą "nie byłam)
Zdaję sobie sprawę, że  taki stan reczy długo nie potrwa, bo on robi to wszystki dla mnie. Sam nie ma dużej przyjemności. Twierdzi, że jest fajnie, jest podniecony.... Ale nie odczuwa orgazmów.( założyłam na ten temat oddzielny wątek) . Oprócz tego ma bardzo stresującą pracę i jest wycieńczony. Wolne mu dobrze zrobiło.
Na dzień dzisiejszy postanowiłam, że musimy skożystać z pomocy specjalisty. On się jeszcze miga, ale ja nie odpuszczę.

Może Ty też zaciągnij rady specjalisty, jak dotrzeć do żony. Może po rozmowie z psychologiem, seksuologiem znajdziesz potencjalną przyczynę jej zachowania?
Tylko, że u Was to tenat tabu sad
Mój mąż chociaż na pytania odpowiada...

Z całego serca życzę Wam polepszenia sytuacji

78 Ostatnio edytowany przez MariannaM (2012-12-26 14:51:26)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Ja tam lubie pochodzic sobie czasem w dresie, ale jednak fajnie jest od czasu do czasu wystroić sie w cos sexy:)
To prawda, ze czasem mozna nie miec ochoty na sex, moze byc zmeczony człowiek, mozna nawet miec dłuzsze takie okresy niecheci...Ale jednak zdrowy, młody człowiek sexu potrzebuje. Bliskosci i czułosci równiez...faktycznie jesli facet mówi ze nie ma ograzmu (technicznie bardzo dziwne) to sprawa jest conajmniej dziwna. Tu potrzebny jest specjalista, potrzebna jest konsltacja z kims...moze cos z jego hormonami? A moze niewłasciwa dieta...i faktycznie ten stres?
Co do twojej żony, serce...Sądze, że w jej przypadku jest to kwestia wychowania. Prawdo podobnie w jej rodzinnym domu sex był tematem tabu. Być moze nauczono ja myslec, ze porządna kobieta po slubie nie powinna ubierac sie w fatałaszki..A moze po prostu starała sie duzo bardziej przed ślubem a teraz juz nie chce sie jej stroic, kręcic tyłeczkiem. Bo już cie "ma", jestes juz jej i nie boi sie ze mogłaby cie łatwo stracic. Oczywiscie to tylko iluzja, małżensto moze sie skonczyc...moze sie rozpasc i nic z tego nie zostanie.

79 Ostatnio edytowany przez serce1 (2012-12-26 18:31:13)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Ciesze sie ze nie ja to pierwszy napisalem ale zgadzam sie w 100% z Toba MariannoM. Dla mnie tez dziwne to co pisze Lilia86. Chyba ze tak malo wiem ale wydaje mi sie ze to wlasnie podczas wytrysku jest maksimum podniecenia u faceta, i to jest najprzyjemniejsze. Fakt ze jestesmy wzrokowcami ale Lilia pisze ze jest i bielizna i sie stara wiec dla mnie tez to dziwne troche. No ale moze tak jest lekarzem nie jestem moze sa takie przypadki.
Co zo mojej Zony faktycznie u niej w domu o seksie sie nie rozmawialo z tego co wiem. Ale wez pod uwage ze przed slubem bylo naprawde "odjazdowo?" smile
Co do dresu ok, ja tez chodze w domu w dresie. Jest wygodniej, tym bardziej z dziecmi. Nie oczekuje paradowania w ciuszkach caly dzien i co dzien.
Ale troche rozpalenia zmyslow wlasnego meza by sie przydalo. Pokusic troche. Czy to nie przyjemna edl obu stron ? No chyba powinno byc.

Aha byl u mnie w zyciu taki okres (nie trwal dlugo ) ze mialem mniejsza ochote na seks i tu do Lilia86, co jada Twoj maz? Moze tam problem dieta i sport nie tylko praca. Mi to duzo pomoglo. Sa sporty co mozecie razem uprawiac, i jedzenie, owoce i warzywa. Moze zrob mu Ty kanapki do pracy czy kolacje kanepeczki ale z warzywami. To tez cos tam moze poprawic. Mi pomoglo. Zrzucilem kilka kilo i lepiej sie czuje i checi mam wieksze do zycia smile No i walki o ta moja Kobietke smile

80 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2012-12-28 15:15:22)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Gdybym nie dbała o odżywianie męża, to już dawno by się wykończył. Jak mu nie robiłam kanapek do pracy, to jadał śniadanie o 13.
Jak na razie dołożyłam już starań, aby zdrowo odżywiać rodzinkę. Więcej zrobić w tym kierunku już chyba nie jestem w stanie.
Na razie staram się za dużo nie myśleć nzd przyczyną braku zainteresowania seksem ze strony mojego męża, bo zauważyłam, że nic nowego więcej nie wniosę, tylko w sobie nowe winy znajduję... Niektóre prawdziwe, a inne pewnie urojone. A to mnie wprowadza w niezbyt dobry nastrój.
Postanowiłam poczekać na konsultację z seksuologiem, a frustrujące zachowania mojego męża traktuję narazie z przymrużeniem oka.

Co do sportu, to namawiałam nie raz mojego męża. Odpowiedź jest jedna: " nie ma czasu na takie rzeczy" . Praca pochłonęła go bez reszty sad
Wyjątek...dzisiaj pogra z kolegami w piłkę big_smile
Razem nie mamy jak uprawiać sportu, nie mamy z kim dziecka zostawić.
No i dochodzi brak czasu i sił...( z jego strony)

"podczas wytrysku jest maksimum podniecenia u faceta, i to jest najprzyjemniejsze"- w tym problem, że on tej największej przyjemności nie odczuwa ;(
W jego przypadku jest konieczna wizyta u lekarza. Ten problem powoli mnie znowu przerasta.
Nie mogę się wgłębiać na razie, bo jak tym razem " upadnę" to już się nie podniosę...

81

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Ja mam ten sam problem, jesteśmy ponad 2 lata po ślubie, mój mąż twierdzi że mnie kocha choć ostatnio kazałam mu wręcz powiedzieć że tak nie jest a on swoje że mnie kocha bardzo, tylko że co chodzi o łóżko to jest tragedia.... on po prostu nie chce.... jest mi smutno, czuję się odrzucona, nie mam komu o tym powiedzieć, a raczej mam tylko łatwiej napisać tu do obcych ludzi... taka prawda. czuje się nikim dla niego, sprzątaczką, kurą domową, teraz nie pracuje, zajmuję się dzieckiem, córeczką ma 16 miesięcy, decyzję o dziecku podjęliśmy zaraz po slubie, ale figurę mam sprzed ciąży więc to na pewno nie jest problemem u niego. nie wiem co robię źle, jak ja chce pogadać o tym to wychodzi na to że ja mówię prowadzę bezsensowny monolog bo on nie wie co powiedzieć, zresztą przed ślubem dbal o mnie, przepraszał jak coś źle zrobił, były czułe słówka, a po ślubie trach czar prysnął, pewnie stwierdził że już jestem jego żoną i nie musi o mnie walczyć, z dnia na dzień jest coraz gorzej, tylko płaczę po nocach, kiedyś odejdę od niego jak nabiorę odwagi.... na razie jestem zwykłym tchórzem.... ale też pracy nie mam, dziecko za małe na przedszkole, nie wiem co robić, mam wrażenie że to tylko ja od początku mażenstwa się staram a on olał sobie wszystko, ile można mu gadać , on nic nie robi żeby było lepiej, nawet nie usłyszałam od niego przez  te 2 lata że chciałby się do mnie przytulić, że tęskni jak mnie nie widzi przez dzień, powie że kocha jak zapytam, a kiedyś codziennie były telefony że kocha teskni pragnie... co się z nim stało...  nie wiem. jestem beznadziejna po prostu chyba. okropna baba ze mnie.

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Kochana, jakbym to ja pisala. Jestem z moim facetem (tzn mieszkam z nim) od 3 lat i od roku jest podobny problem.
Moj ukochany twierdzi ze po prostu juz nie ma takiej ochoty na seks jak kiedys. Nie prawi mi komplementow - zadnych! Ja prawie skomle o odrobine seksu, ktory mamy raz lub dwa razy w miesiacu.
Rozmawialam z nim, ale nic to nie dalo. Mowilam ze czuje sie niechciana, niepotrzeba, odrzucona i NIC. Mam wrazenie ze ma  mnie gdzies.
Jest tylko jedna roznica - Ja mam 27 lat on 42. Znamy sie od 9 lat. W miedzy czasie on byl zonaty i ja mezatka, ale ciagnelo nas do siebie jak 2 magnesy i sie rozwiedlismy z poprzednimi partnerami i jestesmy razem. Ale wyglada to ciulowo....
Tez nie wiem co mam myslec.
Czy to moze byc kryzys wieku sredniego?
Tez zaznacze ze mamy 2 dzieci i ja mam figure jak modelka,jestem ladna i ogolnie mam duze powodzenie u plci przeciwnej.
O co w tym chodzi?

83

Odp: Moj maz unika zblizen :(

ZdecydowanaAlicjo ja myślę że nie chodzi tutaj o wiek Twojego męża (choć moze to jest taki przypadek że już spada jego potencja, nie wiem) ale jak czytam wypowiedzi to są tu praktycznie sami młodzi ludzie którzy mają taki problem.... dlaczego? nie mam pojęcia. przecież młode małżeństwa powinny kipieć od dobrego seksu!!! już mnie coś trafia jak myślę o naszym życiu łóżkowym.... jestem rozczarowana i zła na samą siebie już teraz. przynajmniej tu można się wygadać. sposobów jest wiele, wiele dobrych rad, ale czy cokolwiek zadziała?? w moim przypadku to wątpliwe, zresztą większość przypadków tutaj to beznadziejne sytuacje. przecież ja się tak staram, już się nie da więcej dać od siebie jak ja mu daję! nie wiem co musi się stać żeby zrozumiał, mam wrażenie że jakbym się wyprowadziła, tak jak już to mu kilkakrotnie mówiłam, to nic by i tak nie zrobił żeby mnie odzyskać. może właśnie za często mówiłam że się wyprowadzę i tylko tak mówię, i rzucam słowa na wiatr.... trzeba chyba przejść do czynów jak sytuacja mi pozwoli. marzę o tym żeby mój mąż powiedział mi że chce się ze mną kochać... nie powiedział tak ani razu od ponad 2 lat..... przykre to wszystko. przestaje już go kochac powoli. wczoraj poszłam na pół dnia z domu i nawet nie zapytał gdzie byłam, z kim.... nie zależy mu choć mówi że tak nie jest. ale tak sobie myślę że kiedyś to się skończy, są dwa wyjścia: rozstanie albo całkowita zmiana podejścia do sytuacji naszych partnerów!!!

84

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Jesteście jeszcze na forum bo mam podobny problem i chciałabym wiedzieć jak sobie poradziliście?

85

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Może jest tak, że mąż ma jakiś kompleks i dlatego unika zbliżeń.....

86

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Niiestety w grę mogą wchodzić trzy aspekty jak np : ukryty homoseksualizm, aseksuallizm lub uzależnienie od pornografii.  W każdym razie współczuję partnerce.

87 Ostatnio edytowany przez Hh999 (2016-03-09 13:49:30)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Mój poprzedni partner w fazie związku, kiedy mnie zdradzał, unikał zbliżeń ze mną. Bolało, bo zachodziłam w głowę, czemu już nie jestem dla niego atrakcyjna, co się dzieje, czemu ma wiecznie zły humor, czemu wszczyna sprzeczki po to, żeby mieć pretekst do wyjazdu do siebie. Takie sytuacje to udręka dla kobiety. Myślę, że przyczyn niechęci partnera do współżycia może być bardzo bardzo wiele - od ściśle medycznych (problemy z potencją, zmęczenie), do emocjonalnych takich jak zdrada. Trudno cokolwiek powiedzieć bez głębszej analizy problemu.
U mnie to była pani, którą zobaczyłam na zdjęciu z różą między nagimi piersiami. Baardzo bolało, ale lepsza nędzna prawda niż zadręczanie się, co ze mną nie tak smile Poradziłam sobie rozstając się z nim, mniej więcej 5-6 miesięcy po "odkryciu", o którym nie wiedział. Musiałam ochłonąć, chciałam mu "dać szansę", bo go kochałam. Istotnie, w którymś momencie zrobił się milszy również w kwestii seksu, ale dla mnie minęło dość czasu kiedy zdążyłam przemyśleć, przetrawić i zdecydować o rozstaniu. Po rozstaniu nie odzywał się do mnie, dopiero po wielu miesiącach, jak już byłam z moim obecnym partnerem i w ciąży, zaczepił mnie sms-em. Ponieważ nie odpowiedziałam jak powinnam (tj. odmówiłam propozycji spotkania), zaczął mnie atakować akurat tak moderując rozmowę, że mogłam mu zripostować, że takie teksty może pisać do tej pani, która mu wysyłała erotyczne zdjęcia z różą między piersiami, do której osobiście nic nie mam. Mam jedynie wielki żal, że zamiast się ze mną rozstać wtedy, traktował mnie jak szmatę i odrzucał jako kobietę i partnerkę. Kontakt się ponownie urwał - mam nadzieję, że definitywnie.

88

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Najgorsze jest to, że tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi. Szczera rozmowa nic nie daję. Twoje poczucie kobiecości spada do 0.
Facet twierdzi, że nie widzi problemu i nie wie o co chodzi. Mnie to straszeni dobija i dołuje. Zabiera energię i strasznie męczy sad

89

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Witam wszystkich.Jestem mężatka 16 lat nigdy nie uprawialismy sex.Na poczatku były pieszczoty i inne zabawy ale nigdy sex.Moj mąż po prostu nie ma ochoty blokuje się gdy juz do czegos dochodzi
Prosilam go tyle razy poszedl z tym do lekarza zawsze obiecał ale nigdy nie poszedl.Po 16 latach malzenstwa mam dosc wiem ze to się juz nie zmieni.Moze jestem samolubna ale myślę nad rozwodem.






iss napisał/a:

Czasami faceci mają gorsze momenty w życiu, np. są zestresowani w pracy, a nie chcą się do tego przyznać.

Może Twój mąż ma zaburzenia erekcji i tak się tego wstydzi, że unika zbliżeń? Spróbuj go ośmielić, porozmawiaj z nim otwarcie, powiedz, że to dla Ciebie duży kłopot, bo jesteś młoda i masz swoje potrzeby. Zaproponuj wizytę u seksuologa.

A może on odkrył u siebie tendencje homoseksualne, które dotąd skrywał. To najgorsza możliwość, ale nie wykluczaj jej.
Tu też może pomóc tylko szczera rozmowa.

90

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Rozmawialam z nim tysiące razy zawsze ta sama wymówka ze postara się cos z tym zrobic.Tylko minęło 16 lat a ze mną jest coraz gorzej pod wzgledem psychicznym

91

Odp: Moj maz unika zblizen :(
caporale napisał/a:

Rozmawialam z nim tysiące razy zawsze ta sama wymówka ze postara się cos z tym zrobic.Tylko minęło 16 lat a ze mną jest coraz gorzej pod wzgledem psychicznym

Tak, tak, pisz dalej....

92 Ostatnio edytowany przez Zlamana (2021-01-29 23:19:05)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Widze, ze baaardzoooo stary watek ale przeczytalam wszystko.
Serce jestes lub byles facetem o jakim bym marzyla.
Krotce o sobie : 2 gie malzenstwo. Dwojka dzieci, jedno z poprzedniego  i dwa z obecnym czyli trzy .
Ale nie o dzieci chodzi bo tak naprawde jestem z nimi ja tylko cale dnie: lekcje,plac zsbaw,zakupy,przatanie po zabawie

Lekkcje, obiad sprzatanie po obiedzie kapiel kolacja sprzatanie po kolacji. Od rana do nocy jestem ja by zadowolic meza ktory trz czasem robi od rana do 22..
miedzy nami sex zanikal po 2 gim roku  bycia razem ttaaakkk szybko.
Ja mimo tylu obowiazkow mam potrzeby bo gdzie miedzy tym czas dla nas  ale on nie widzi problemu...kochamy sie raz na 2 tyg.
Ubieram zawsze seksowna bielizne, jestem.bardzo atrakcyjna kobieta.. Nie jest latwo mi sie z tym pogodzic bo wczesniej tego nie doswiadczylam.To trwa od 6 lat.....sexi bielizna zawsze to.mam na sobie jesy sexi. I nic. Sex raz na 2 tyg.

93

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Chcialabym porozmawiac z Toba Serce co mam.robic..Twoje wypowiedzi sa wspolne z moimi....

94

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Sprawdź czy nie ogląda porno bo wielu facetów uzależnia się teraz i gdy ma dojść do seksu z żywą kobietą nie staja na wysokości zadania. Są też takie kapsułki z proszkiem nazywają się Prosent 600 to jest na popęd dla mężczyzn. Daj mu to jakoś. Nieszkodliwe są więc nic mu nie będzie. Trzeba próbować różnych sposobów bo to nie jest normalne żeby facet odmawiał seksu.

95

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Kolega ma rację. Ja stosowałem te proszki wiele lat temu gdy jeszcze nazywały się "Niebieskim Bykiem" No naprawdę po zastosowaniu warto mieć kobietę przy sobie bo inaczej trzeba iść do Renii takiego dają kopa.

96 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-09 16:56:04)

Odp: Moj maz unika zblizen :(

Prochy szkodzą Polacy są uzależnieni od świństw. Was trenergoldat itp podobnych trzeba pozamykać za spamowanie reklamami trucizn. To co promujesz to trucizna

97

Odp: Moj maz unika zblizen :(
gosc5432 napisał/a:

Są też takie kapsułki z proszkiem nazywają się Prosent 600 to jest na popęd dla mężczyzn. Daj mu to jakoś.

Nie dawaj bo powodują udar i zrobisz z męża kalekę. Są wycofywane z UE.

Posty [ 66 do 97 z 97 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moj maz unika zblizen :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024