Każdy może zostać lekarzem (?) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Każdy może zostać lekarzem (?)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cloud009 (2023-08-26 19:07:30)

Temat: Każdy może zostać lekarzem (?)

Cześć, zawsze mnie zastanawiało czy lekarzem może zostać każdy-np. człowiek zdeterminowany, z dużą wiarą w siebie, który przykłada się do nauki przedmiotów obowiązujących na studiach medycznych itd itp czy JEST NIM W STANIE STAĆ SIĘ TYLKO OSOBA która „urodziła” się np. „z dużą inteligencją”, łatwością przyswajania czytanych treści, z wysoko rozwiniętą zdolnością pojmowania wielu kwestii życiowych itd itp… Moja rodzina uważa, że aby dostać się na studia medyczne i zostać lekarzem trzeba urodzić się już „bardziej zdolnym” „trzeba mieć wielką głowę” itd.
Jak to jest waszym zdaniem ? Ponadprzeciętny umysł? Będę wdzięczna za opinię wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)

Ja uwazam,ze lekarze i pielegniarki powinny przechodzic najpierw testy psychologiczne czy sie nadaja do tego zawodu

3

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Cloud009 napisał/a:

Cześć, zawsze mnie zastanawiało czy lekarzem może zostać każdy-np. człowiek zdeterminowany, z dużą wiarą w siebie, który przykłada się do nauki przedmiotów obowiązujących na studiach medycznych itd itp czy JEST NIM W STANIE STAĆ SIĘ TYLKO OSOBA która „urodziła” się np. „z dużą inteligencją”, łatwością przyswajania czytanych treści, z wysoko rozwiniętą zdolnością pojmowania wielu kwestii życiowych itd itp… Moja rodzina uważa, że aby dostać się na studia medyczne i zostać lekarzem trzeba urodzić się już „bardziej zdolnym” „trzeba mieć wielką głowę” itd.
Jak to jest waszym zdaniem ? Ponadprzeciętny umysł? Będę wdzięczna za opinię wink

Najlepsi są lekarze z powołania, tacy, którzy starają się pogłębiać swoja wiedzę.

4

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Cloud009 napisał/a:

Cześć, zawsze mnie zastanawiało czy lekarzem może zostać każdy-np. człowiek zdeterminowany, z dużą wiarą w siebie, który przykłada się do nauki przedmiotów obowiązujących na studiach medycznych itd itp czy JEST NIM W STANIE STAĆ SIĘ TYLKO OSOBA która „urodziła” się np. „z dużą inteligencją”, łatwością przyswajania czytanych treści, z wysoko rozwiniętą zdolnością pojmowania wielu kwestii życiowych itd itp… Moja rodzina uważa, że aby dostać się na studia medyczne i zostać lekarzem trzeba urodzić się już „bardziej zdolnym” „trzeba mieć wielką głowę” itd.
Jak to jest waszym zdaniem ? Ponadprzeciętny umysł? Będę wdzięczna za opinię wink

Lekarz musi mieć zdolność  analizowania dużego strumienia danych, szybkiego wyciągania wniosków i umiejętność  podejmowania decyzji obciążonych ryzykiem, co sprowadza się do odporności na stres. Powinien umieć działać racjonalnie pod presją czasui nie ulegać emocjom w trudnych chwilach, czyli mieć stalowe nerwy jak to się mówi. Powinien być człowiekiem   stanowczym  a jednocześnie otwartym, dociekliwym  i  łatwo nawiązującym kontakt. 
Tu nie tylko "wielka głowa" jest ważna, ważne też są predyspozycje psychiczne.
Wiedza podręcznikowa,  dodajmy olbrzymia wiedza, to dopiero podstawa. Sztuką jest tą wiedzę odpowiednio wykorzystywać w czasie pracy.

5

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Agnes76 napisał/a:
Cloud009 napisał/a:

Cześć, zawsze mnie zastanawiało czy lekarzem może zostać każdy-np. człowiek zdeterminowany, z dużą wiarą w siebie, który przykłada się do nauki przedmiotów obowiązujących na studiach medycznych itd itp czy JEST NIM W STANIE STAĆ SIĘ TYLKO OSOBA która „urodziła” się np. „z dużą inteligencją”, łatwością przyswajania czytanych treści, z wysoko rozwiniętą zdolnością pojmowania wielu kwestii życiowych itd itp… Moja rodzina uważa, że aby dostać się na studia medyczne i zostać lekarzem trzeba urodzić się już „bardziej zdolnym” „trzeba mieć wielką głowę” itd.
Jak to jest waszym zdaniem ? Ponadprzeciętny umysł? Będę wdzięczna za opinię wink

Lekarz musi mieć zdolność  analizowania dużego strumienia danych, szybkiego wyciągania wniosków i umiejętność  podejmowania decyzji obciążonych ryzykiem, co sprowadza się do odporności na stres. Powinien umieć działać racjonalnie pod presją czasui nie ulegać emocjom w trudnych chwilach, czyli mieć stalowe nerwy jak to się mówi. Powinien być człowiekiem   stanowczym  a jednocześnie otwartym, dociekliwym  i  łatwo nawiązującym kontakt. 
Tu nie tylko "wielka głowa" jest ważna, ważne też są predyspozycje psychiczne.
Wiedza podręcznikowa,  dodajmy olbrzymia wiedza, to dopiero podstawa. Sztuką jest tą wiedzę odpowiednio wykorzystywać w czasie pracy.

Tak jak ta pielegniarki z Anglii co wczesniaki zabijala

6

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
JuliaUK33 napisał/a:

Tak jak ta pielegniarki z Anglii co wczesniaki zabijala

Nie znam tematu. Co z nią?

7

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Agnes76 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Tak jak ta pielegniarki z Anglii co wczesniaki zabijala

Nie znam tematu. Co z nią?

Lucy Letby 33 letnia pielegniarka zostala skazana na dozywocie bez mozliwosci zwolnienia warunkowego po tym jak sledztwo wykazalo, ze majac 20 kilka lat zamordowala 7 wczesniakow wstrzykujac im m in insuline. Lekarze zglaszali dyrekcji szpitala, ze podejrzewaja Lucy o smierc wczesniakow jednak bylo to ignorowane. Prokuratura teraz zaczela sledztwo w sprawie dyrekcji szpitala

8

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)

Twoja rodzina ma w tym temacie szkodliwe przekonania, nie słuchaj się ich. To bardziej zależy od wypracowania sobie codzienności, w której ciągle aktualizujesz i powiększasz swoje zasoby wiedzy, oraz kształtujesz sposób myślenia charakteryzujący środowisko lekarskie. Dzisiaj jest z tym łatwiej, bo masz mnóstwo treści w internecie za pomocą których można nauczyć się stosunkowo łatwo myśleć jak lekarz. Kiedyś bez dostępu do wykształconego lekarza, było to niemożliwe.

9 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2023-08-27 19:11:43)

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Cloud009 napisał/a:

Cześć, zawsze mnie zastanawiało czy lekarzem może zostać każdyy?

Tak. To są takie same studia jak kazde inne. Student politechniki nie różni się zasadniczo od studenta medycyny.
Zadne badania nie wykazały że lekarze maja ponad przeciętna inteligencje. Srednie IQ lekarzy jest zblizone do średniego IQ prawników, PRowców, czy kierowców taksówek.

Jesteś młodziutka, a twoi rodzice wbijają ci do głowy jakieś brednie. Lepiej wyjedziesz na tym jak zdobędziesz więcej znajomych w swoim wieku, albo troche starszych, którzy lepiej znają życie (może maturzystów, studentów)? Teraz brzmisz jak panna trzymana pod kloszem dla której rodzice to wyrocznia delficka. Jeśli na powaznie myślisz o ambitnym kierunku studiów to musisz nabrac więcej samodzielności i być bardziej obrotna.

Napisz więcej o sobie smile Kiedy matura? tongue

10 Ostatnio edytowany przez MaciejO0o.. (2023-08-30 07:32:36)

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)

A czy człowiek który ma wykształcenie lekarskie, który popiera, wykonuje aborcję, przepisuje tabletki na poronienie bo matka zidiociała (no ale wolność), jest lekarzem? Bo teraz to się i takich nazywa lekarzami. O bycie takim lekarzem chodzi? Bo takim to pewnie prawie każdy może być, nawet małpa.
Ale patrząc realnie, jak do każdej pracy, wymagane są predyspozycje, więc nie każdy może być lekarzem, jak nie każdy może być piłkarzem, albo kasjerem. Ale przede wszystkim trzeba mieć wyjątkowe powołanie do tego zawodu.

11

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)

Lekarz nie jest od sądzenia kobiety, od decydowania za nią. Lekarz nie ma prawa decydować o cudzym ciele i życiu. Ciekawe, że nikt nie mówi o moralności lekarskiej przy rażących zaniedbaniach jakich często się dopuszczają w gabinetach opłacanych przez państwo. Ludzie, matki umierają bo komuś chce się być ważniejszym niż sam Bóg.
Rzecznik Praw Obywatelskich podejmuje interwencję u Minister Zdrowia bo kobiety przy porodzie są maltretowane, lekarze się nad nimi znęcają nie podając środków przeciwbólowych. Czy taki lekarz jest lekarzem?

On ma wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafi a nie służyć ideologii partii u władzy.
A jak nie potrafi to niech przestanie być lekarzem. Pseudolekarz jest gorszy od żadnego.

12

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Agnes76 napisał/a:

Lekarz nie jest od sądzenia kobiety, od decydowania za nią. Lekarz nie ma prawa decydować o cudzym ciele i życiu. Ciekawe, że nikt nie mówi o moralności lekarskiej przy rażących zaniedbaniach jakich często się dopuszczają w gabinetach opłacanych przez państwo. Ludzie, matki umierają bo komuś chce się być ważniejszym niż sam Bóg.
Rzecznik Praw Obywatelskich podejmuje interwencję u Minister Zdrowia bo kobiety przy porodzie są maltretowane, lekarze się nad nimi znęcają nie podając środków przeciwbólowych. Czy taki lekarz jest lekarzem?

On ma wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafi a nie służyć ideologii partii u władzy.
A jak nie potrafi to niech przestanie być lekarzem. Pseudolekarz jest gorszy od żadnego.

Nie zapominaj o kobietach w łonach matek.
Lekarz który wykonuje aborcję przecież decyduje o ciele poczętego do tego stopnia, że go zabija. A medycyna i w związku z tym lekarz przede wszystkim opiera się na zasadzie nie szkodzenia człowiekowi i stania po stronie życia, ratowania życia i godnej śmierci.

13

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)

Lekarze nie zabijają ani kobiet ani mężczyzn wykonując zabieg w określonym czasie.
Ciekawe, że u nas jest problem z antykoncepcja dla kobiet a jeszcze większy z tabletką "dzień po".
Kilka komórek, nawet oddzielnych to już człowiek?
Jeśli przyjąć taką narrację to każda zmarnowana sperma przy pornolu jest ludobójstwem.

14

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Agnes76 napisał/a:

Lekarze nie zabijają ani kobiet ani mężczyzn wykonując zabieg w określonym czasie.
Ciekawe, że u nas jest problem z antykoncepcja dla kobiet a jeszcze większy z tabletką "dzień po".
Kilka komórek, nawet oddzielnych to już człowiek?
Jeśli przyjąć taką narrację to każda zmarnowana sperma przy pornolu jest ludobójstwem.

Człowiek zaczyna się od poczęcia, czyli od momentu zespojenia się komórki jajowej pełnej z plemnikiem. W takim organizmie jest już potencjał życia, następuje podział komórkowy, rozwija się, zachodzą procesy dojrzewania, nowy byt. Od tego momentu medycyna (normalna) uznaje że człowiek zaistniał i należy się mu z natury życie. A to że niektórym się wydaje (i chcą tkwić w swoim urojeniu) że człowieka można sobie ustalić od własnego widzimisię momentu, no to ok... ale nie zmienia to stanu faktycznego.
Wydaje Ci się że "jeśli przyjąć taką narrację". Sperma nie jest człowiekiem hmm
No i właśnie człowiek, który pojmuje te podstawy zaczyna mieć już jakieś predyspozycje do bycia lekarzem.

15

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Cloud009 napisał/a:

Cześć, zawsze mnie zastanawiało czy lekarzem może zostać każdy-np. człowiek zdeterminowany, z dużą wiarą w siebie, który przykłada się do nauki przedmiotów obowiązujących na studiach medycznych itd itp czy JEST NIM W STANIE STAĆ SIĘ TYLKO OSOBA która „urodziła” się np. „z dużą inteligencją”, łatwością przyswajania czytanych treści, z wysoko rozwiniętą zdolnością pojmowania wielu kwestii życiowych itd itp… Moja rodzina uważa, że aby dostać się na studia medyczne i zostać lekarzem trzeba urodzić się już „bardziej zdolnym” „trzeba mieć wielką głowę” itd.
Jak to jest waszym zdaniem ? Ponadprzeciętny umysł? Będę wdzięczna za opinię wink

Hey, ja uwazam, biorac pod uwage opisujacego przez ciebie czlowieka, zdeterminowanego itd. - jak najbardziej ma on szanse zostac dobrym lekarzem! Wieksze szanse nizeli ktos "powolany", ktory byc moze nie bedzie taki zdeterminowany do nauki, bo "jest przeciez powolany i utalentowany".

16 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2023-08-30 11:54:41)

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
MaciejO0o.. napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Lekarze nie zabijają ani kobiet ani mężczyzn wykonując zabieg w określonym czasie.
Ciekawe, że u nas jest problem z antykoncepcja dla kobiet a jeszcze większy z tabletką "dzień po".
Kilka komórek, nawet oddzielnych to już człowiek?
Jeśli przyjąć taką narrację to każda zmarnowana sperma przy pornolu jest ludobójstwem.

Człowiek zaczyna się od poczęcia, czyli od momentu zespojenia się komórki jajowej pełnej z plemnikiem. W takim organizmie jest już potencjał życia, następuje podział komórkowy, rozwija się, zachodzą procesy dojrzewania, nowy byt. Od tego momentu medycyna (normalna) uznaje że człowiek zaistniał i należy się mu z natury życie. A to że niektórym się wydaje (i chcą tkwić w swoim urojeniu) że człowieka można sobie ustalić od własnego widzimisię momentu, no to ok... ale nie zmienia to stanu faktycznego.
Wydaje Ci się że "jeśli przyjąć taką narrację". Sperma nie jest człowiekiem hmm
No i właśnie człowiek, który pojmuje te podstawy zaczyna mieć już jakieś predyspozycje do bycia lekarzem.

Dla Ciebie to jest prawdą a dla kogoś innego Twoje prawdy są fantazją. Ty sobie ustaliłeś, że już dwie komórki są człowiekiem a  dla innych to absurd.
Dla Ciebie taka medycyna jest normalna a dla innych ortodoksyjnie religijna.
Każdy ma prawo do swoich poglądów, Ty oczywiście też.

17

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Agnes76 napisał/a:
MaciejO0o.. napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Lekarze nie zabijają ani kobiet ani mężczyzn wykonując zabieg w określonym czasie.
Ciekawe, że u nas jest problem z antykoncepcja dla kobiet a jeszcze większy z tabletką "dzień po".
Kilka komórek, nawet oddzielnych to już człowiek?
Jeśli przyjąć taką narrację to każda zmarnowana sperma przy pornolu jest ludobójstwem.

Człowiek zaczyna się od poczęcia, czyli od momentu zespojenia się komórki jajowej pełnej z plemnikiem. W takim organizmie jest już potencjał życia, następuje podział komórkowy, rozwija się, zachodzą procesy dojrzewania, nowy byt. Od tego momentu medycyna (normalna) uznaje że człowiek zaistniał i należy się mu z natury życie. A to że niektórym się wydaje (i chcą tkwić w swoim urojeniu) że człowieka można sobie ustalić od własnego widzimisię momentu, no to ok... ale nie zmienia to stanu faktycznego.
Wydaje Ci się że "jeśli przyjąć taką narrację". Sperma nie jest człowiekiem hmm
No i właśnie człowiek, który pojmuje te podstawy zaczyna mieć już jakieś predyspozycje do bycia lekarzem.

Dla Ciebie to jest prawdą a dla kogoś innego Twoje prawdy są fantazją. Ty sobie ustaliłeś, że już dwie komórki są człowiekiem a  dla innych to absurd.
Dla Ciebie taka medycyna jest normalna a dla innych ortodoksyjnie religijna.
Każdy ma prawo do swoich poglądów, Ty oczywiście też.

To nie są poglądy a fakty.
Jak powiem że 2 dodane do 2 daje  4, to też będą moje poglądy? Czy jak ktoś powie że 2 plus 2 to 5, to trzeba mu przyznać rację, bo ma prawo do swoich poglądów?

hmm

18

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)

Trzeba mieć odpowiedni poziom inteligencji, ale i predyspozycje osobowościowe, jak zdolność do uczenia się, analityczny umysł, pracowitość, odporność na stres. Mam na myśli oczywiście lekarzy z prawdziwego zdarzenia, a nie kogoś, kto skończył studia i na tym właściwie powinien poprzestać.

19

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Priscilla napisał/a:

Trzeba mieć odpowiedni poziom inteligencji, ale i predyspozycje osobowościowe, jak zdolność do uczenia się, analityczny umysł, pracowitość, odporność na stres. Mam na myśli oczywiście lekarzy z prawdziwego zdarzenia, a nie kogoś, kto skończył studia i na tym właściwie powinien poprzestać.

Ja bym nie mogla byc lekarzem za duzo stresu

20

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)
Cloud009 napisał/a:

Cześć, zawsze mnie zastanawiało czy lekarzem może zostać każdy-np. człowiek zdeterminowany, z dużą wiarą w siebie, który przykłada się do nauki przedmiotów obowiązujących na studiach medycznych itd itp czy JEST NIM W STANIE STAĆ SIĘ TYLKO OSOBA która „urodziła” się np. „z dużą inteligencją”, łatwością przyswajania czytanych treści, z wysoko rozwiniętą zdolnością pojmowania wielu kwestii życiowych itd itp… Moja rodzina uważa, że aby dostać się na studia medyczne i zostać lekarzem trzeba urodzić się już „bardziej zdolnym” „trzeba mieć wielką głowę” itd.
Jak to jest waszym zdaniem ? Ponadprzeciętny umysł? Będę wdzięczna za opinię wink

Na pewno nie można być półgłówkiem, żeby zostać lekarzem, ale już bez przesady z tą „wielką głową” :-D
Wg mnie to przede wszystkim trzeba ciężko pracować a w PL to jeszcze na długo przed studiami zacząć rozwijać się w kierunku biol-chem-fiz. Biologia i chemia dają się wykuć jako zbiór danych stricte werbalnych, więc na pewno przydaje się umiejętność "masowego" zapamiętywania treści werbalnych. Dwoje z mojego kuzynostwa to lekarze i oni już w gimnazjum kładli nacisk na te zagadnienia, potem w liceum, często korki, żeby się podciągnąć, potem trudne studia, staże i specjalizacja. Mój kuzyn ma 34 lata, jest kardiologiem, pracuje w szpitalu i kilku przychodniach, bo jego żona niepracująca właśnie urodziła drugie dziecko i budują dom. Rzadko się widzimy, ale on zawsze jest przemęczony. Do kitu takie życie ciągle w pracy a ludzie wokół tylko opowiadają o samochodach, jakimi jeżdżą lekarze, nie mając pojęcia, ile to kosztuje wysiłku.

21

Odp: Każdy może zostać lekarzem (?)

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."

Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Każdy może zostać lekarzem (?)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024