Hej. Mój chłopak zaczął powoli mnie olewać a potem stwierdził ze sie rozstajemy. Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan. On jest zaborczy i fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego ale to chyba trochę dziwne. W dniu imprezy fakt moja wina nie zapytałam co mogę ubrać ale to chyba tez trochę dziwne. Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego. Serio to taki powód by wszystko skreślić? Nie jestem łatwa fakt ale niby marudzę jak ma cos zrobić i to tez takie złe jak czasem cos po prostu mi sie nie chce i mam gorszy sień pomarudzi i tak zrobię. Mimo tego kocham go strasznie. Mieszkanie jego więc mam sie wyprowadzić w obcym mieście bo ja jestem z okolic. On juz nas przekreślił. Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek bez krzyków faktmoze nie gadaliśmy za dużo o swoich uczuć ale teraz wszytko na mnie ze to ja. A sam przestal sie odzywać. Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Po co Ci taki głupi facet do szczęścia,który Ci rozkazuje jak masz się ubierac? A Ty jeszcze się go latasz pytać o pozwolenie,czy możesz sukienkę założyć
![]()
Hej. Mój chłopak zaczął powoli mnie olewać a potem stwierdził ze sie rozstajemy. Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan. On jest zaborczy i fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego ale to chyba trochę dziwne. W dniu imprezy fakt moja wina nie zapytałam co mogę ubrać ale to chyba tez trochę dziwne. Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego. Serio to taki powód by wszystko skreślić? Nie jestem łatwa fakt ale niby marudzę jak ma cos zrobić i to tez takie złe jak czasem cos po prostu mi sie nie chce i mam gorszy sień pomarudzi i tak zrobię. Mimo tego kocham go strasznie. Mieszkanie jego więc mam sie wyprowadzić w obcym mieście bo ja jestem z okolic. On juz nas przekreślił. Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek bez krzyków faktmoze nie gadaliśmy za dużo o swoich uczuć ale teraz wszytko na mnie ze to ja. A sam przestal sie odzywać. Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Było się tak ubierać?
Taka jedna11 napisał/a:Hej. Mój chłopak zaczął powoli mnie olewać a potem stwierdził ze sie rozstajemy. Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan. On jest zaborczy i fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego ale to chyba trochę dziwne. W dniu imprezy fakt moja wina nie zapytałam co mogę ubrać ale to chyba tez trochę dziwne. Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego. Serio to taki powód by wszystko skreślić? Nie jestem łatwa fakt ale niby marudzę jak ma cos zrobić i to tez takie złe jak czasem cos po prostu mi sie nie chce i mam gorszy sień pomarudzi i tak zrobię. Mimo tego kocham go strasznie. Mieszkanie jego więc mam sie wyprowadzić w obcym mieście bo ja jestem z okolic. On juz nas przekreślił. Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek bez krzyków faktmoze nie gadaliśmy za dużo o swoich uczuć ale teraz wszytko na mnie ze to ja. A sam przestal sie odzywać. Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Było się tak ubierać?
Ona może się ubierać tak jak chcę
Taka jedna11 napisał/a:Hej. Mój chłopak zaczął powoli mnie olewać a potem stwierdził ze sie rozstajemy. Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan. On jest zaborczy i fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego ale to chyba trochę dziwne. W dniu imprezy fakt moja wina nie zapytałam co mogę ubrać ale to chyba tez trochę dziwne. Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego. Serio to taki powód by wszystko skreślić? Nie jestem łatwa fakt ale niby marudzę jak ma cos zrobić i to tez takie złe jak czasem cos po prostu mi sie nie chce i mam gorszy sień pomarudzi i tak zrobię. Mimo tego kocham go strasznie. Mieszkanie jego więc mam sie wyprowadzić w obcym mieście bo ja jestem z okolic. On juz nas przekreślił. Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek bez krzyków faktmoze nie gadaliśmy za dużo o swoich uczuć ale teraz wszytko na mnie ze to ja. A sam przestal sie odzywać. Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Było się tak ubierać?
![]()
Po co Ci taki głupi facet do szczęścia,który Ci rozkazuje jak masz się ubierac? A Ty jeszcze się go latasz pytać o pozwolenie,czy możesz sukienkę założyć
![]()
Moze i racja ale taka miał prośbę i mialam zie tego trzymać. Zawsze dbał o mnie bardzo i nie wiem jak teraz sobie poradzić tym bardziej ze mieszkam cały czas u niego i powiedział ze nie przestał mnie kochać co bardziej mnie pogrążyć ale ze go olewam i nie szanuje
7 2026-01-26 23:53:34 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-01-26 23:54:00)
Julia life in UK napisał/a:Po co Ci taki głupi facet do szczęścia,który Ci rozkazuje jak masz się ubierac? A Ty jeszcze się go latasz pytać o pozwolenie,czy możesz sukienkę założyć
![]()
Moze i racja ale taka miał prośbę i mialam zie tego trzymać. Zawsze dbał o mnie bardzo i nie wiem jak teraz sobie poradzić tym bardziej ze mieszkam cały czas u niego i powiedział ze nie przestał mnie kochać co bardziej mnie pogrążyć ale ze go olewam i nie szanuje
Poradzisz sobie , ja się sama wyprowadziłam.z 3 miesięcznym dzieckiem od zdrajcy na ulice w obcym kraju, zanim znalazlam hostel to Ty sobie tym bardziej w Polsce i jak zakladam bez dziecka też poradzisz. Swoją drogą lepiej mieszkac na ulicy niż się słuchać faceta-serio Ci pisze miej trochę szacunku i godności do siebie ![]()
Taka jedna11 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Po co Ci taki głupi facet do szczęścia,który Ci rozkazuje jak masz się ubierac? A Ty jeszcze się go latasz pytać o pozwolenie,czy możesz sukienkę założyć
![]()
Moze i racja ale taka miał prośbę i mialam zie tego trzymać. Zawsze dbał o mnie bardzo i nie wiem jak teraz sobie poradzić tym bardziej ze mieszkam cały czas u niego i powiedział ze nie przestał mnie kochać co bardziej mnie pogrążyć ale ze go olewam i nie szanuje
Poradzisz sobie , ja się sama wyprowadziłam.z 3 miesięcznym dzieckiem od zdrajcy na ulice w obcym kraju, zanim znalazlam hostel to Ty sobie tym bardziej w Polsce i jak zakladam bez dziecka też poradzisz. Swoją drogą lepiej mieszkac na ulicy niż się słuchać faceta-serio Ci pisze miej trochę szacunku i godności do siebie
Ale w tym problem.ze poza tym jest dla mnie dobry. Zawsze dba nawet dzisiaj zawiózł do rowcy mimo ze nie jestemy razem. Prościej by bylo gdybyśmy nic juz nie czuli do siebie. On był moim jedynym wsparciem. Nie mam tu nikogo. To wszystko moja wina brakowało mu wsparcia z mojej strony i zaangażowania:( straciłam najblizsza osobę i jestem załamana. Akceptował mnie taka jaka jestem. Przepraszam mam doła:(
Julia life in UK napisał/a:Taka jedna11 napisał/a:Moze i racja ale taka miał prośbę i mialam zie tego trzymać. Zawsze dbał o mnie bardzo i nie wiem jak teraz sobie poradzić tym bardziej ze mieszkam cały czas u niego i powiedział ze nie przestał mnie kochać co bardziej mnie pogrążyć ale ze go olewam i nie szanuje
Poradzisz sobie , ja się sama wyprowadziłam.z 3 miesięcznym dzieckiem od zdrajcy na ulice w obcym kraju, zanim znalazlam hostel to Ty sobie tym bardziej w Polsce i jak zakladam bez dziecka też poradzisz. Swoją drogą lepiej mieszkac na ulicy niż się słuchać faceta-serio Ci pisze miej trochę szacunku i godności do siebie
Ale w tym problem.ze poza tym jest dla mnie dobry. Zawsze dba nawet dzisiaj zawiózł do rowcy mimo ze nie jestemy razem. Prościej by bylo gdybyśmy nic juz nie czuli do siebie. On był moim jedynym wsparciem. Nie mam tu nikogo. To wszystko moja wina brakowało mu wsparcia z mojej strony i zaangażowania:( straciłam najblizsza osobę i jestem załamana. Akceptował mnie taka jaka jestem. Przepraszam mam doła:(
A Ty jesteś dla niego dobra?. Jeżeli tak to słuchajcie się nawzajem. Czy on też się Ciebie pyta o pozwolenie co ma ubrać zanim wyjdzie z domu?
...fakt, że on jest dla Ciebie dobry nie oznacza, że on sobie Tobą rządzi, to się trochę że sobą sprzecza, bo jak można być dla kogoś dobrym i rządzić ta osobą co nie ?
. No niewiem może ja czegoś nie pojmuję i nie jestem oświecona,ale moim zdaniem skromnym jeżeli jesteście dla siebie dobrzy nawzajem to wystarczy i jedno nie musi się podporządkować drugiemu
Tak, chłopak jest dziwny, że wymaga od Ciebie takich obietnic a Ty jesteś dziwna, że obiecujesz. Ale w jednym ma rację, że jak coś obiecujesz to należy dotrzymywać słowa:))
A w ogóle to pewnie kolejny trolling;)
11 2026-02-04 22:45:18 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2026-02-04 22:45:45)
Hej. Mój chłopak zaczął powoli mnie olewać a potem stwierdził ze sie rozstajemy. Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan. On jest zaborczy i fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego ale to chyba trochę dziwne. W dniu imprezy fakt moja wina nie zapytałam co mogę ubrać ale to chyba tez trochę dziwne. Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego. Serio to taki powód by wszystko skreślić? Nie jestem łatwa fakt ale niby marudzę jak ma cos zrobić i to tez takie złe jak czasem cos po prostu mi sie nie chce i mam gorszy sień pomarudzi i tak zrobię. Mimo tego kocham go strasznie. Mieszkanie jego więc mam sie wyprowadzić w obcym mieście bo ja jestem z okolic. On juz nas przekreślił. Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek bez krzyków faktmoze nie gadaliśmy za dużo o swoich uczuć ale teraz wszytko na mnie ze to ja. A sam przestal sie odzywać. Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Podsumowując:
- Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek
Ale:
- fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego
- Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan
- Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego.
Logika nie istnieje ![]()
A najbardziej boli że:
- Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Podsumowując:
- Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek
Ale:
- fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego
- Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan
- Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego.Logika nie istnieje
A najbardziej boli że:
- Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Miałam napisać mniej więcej to samo, więc nie będę tego powtarzać.
Dla mnie tam, gdzie pojawia się zaborczość, tam NIE ma szacunku. Zaś Autorka myli uczucia z zależnością.
Hej. Mój chłopak zaczął powoli mnie olewać a potem stwierdził ze sie rozstajemy. Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan. On jest zaborczy i fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego ale to chyba trochę dziwne. W dniu imprezy fakt moja wina nie zapytałam co mogę ubrać ale to chyba tez trochę dziwne. Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego. Serio to taki powód by wszystko skreślić? Nie jestem łatwa fakt ale niby marudzę jak ma cos zrobić i to tez takie złe jak czasem cos po prostu mi sie nie chce i mam gorszy sień pomarudzi i tak zrobię. Mimo tego kocham go strasznie. Mieszkanie jego więc mam sie wyprowadzić w obcym mieście bo ja jestem z okolic. On juz nas przekreślił. Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek bez krzyków faktmoze nie gadaliśmy za dużo o swoich uczuć ale teraz wszytko na mnie ze to ja. A sam przestal sie odzywać. Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Zdecydowanie bardzo źle to rozegrałaś już od początku waszego związku. Lubisz się ubierać w sukienki, a on niby to prośbą poprosił żebyś tak się nie ubierała. Różnica w ubieraniu się jest w sukienki, gdzie np. widać Ci pośladki, lub cycki prawie wychodzą, to zrozumiem, że facet może mieć "ale", jednak w zwyczajne sukienki też? Sama przed sobą postawiłaś mur, który później chciałaś forsować. Trzeba było o tym pogadać, że to swego rodzaju kontrolowanie, bo ubierasz się tak bo lubisz, a nie żeby podobać się innym facetom. Jego zazdrość też nie jest akceptowalna z powodu jakiejś głupiej sukienki. To oznacza, że Ci po prostu nie ufa, a więc co to za związek, który nie polega na zaufaniu, tylko kontrolowaniu? A jakby kazał Ci się nie malować, bo tego nie lubi i uważałby, że robisz to by być wyzywająca, to też byś się zgodziła, bo zazdrosny? Zazdrość potrafi być zdrowa, ale i chora.
W sposobie gdzie mówisz, że byliście niezłą parą, z szacunkiem, ale nie gadaliście o swoich uczuciach samo sobie przeczy. Jakbyście byli blisko ze sobą, to mogłabyś mu powiedzieć bez ogródek co czujesz. Nawet nie znasz dokładnej przyczyny czemu was przekreślił, tylko to po prostu zrobił. Jak widzisz jeśli nie działasz po jego myśli, to oznacza że nie jesteś warta bycia z nim. Albo się podporządkujesz, albo do widzenia, bo nie robisz tego czego on chce. Tak nie można żyć. Musicie wzajemnie sobie ufać i się szanować. Jak widać tego u was nie było, bo działało to tylko w jedną stronę. Do rodziców nie możesz się przeprowadzić? Nawet do jakiejś koleżanki?
Taka jedna11 napisał/a:Hej. Mój chłopak zaczął powoli mnie olewać a potem stwierdził ze sie rozstajemy. Poszłam na zabawę firmowa ktora była bez partnerów w sukience do kolan. On jest zaborczy i fakt mielismy umówione ze nie wychodzę w sukienkach bez niego ale to chyba trochę dziwne. W dniu imprezy fakt moja wina nie zapytałam co mogę ubrać ale to chyba tez trochę dziwne. Stwierdził ze nie trzymam sie obietnic i tym sposobem nie szanuje jego. Serio to taki powód by wszystko skreślić? Nie jestem łatwa fakt ale niby marudzę jak ma cos zrobić i to tez takie złe jak czasem cos po prostu mi sie nie chce i mam gorszy sień pomarudzi i tak zrobię. Mimo tego kocham go strasznie. Mieszkanie jego więc mam sie wyprowadzić w obcym mieście bo ja jestem z okolic. On juz nas przekreślił. Myślę ze byliśmy niezła para. Zawsze szacunek bez krzyków faktmoze nie gadaliśmy za dużo o swoich uczuć ale teraz wszytko na mnie ze to ja. A sam przestal sie odzywać. Ratujcie bo nawet nie mam gdzie sie wyprowadzić
Zdecydowanie bardzo źle to rozegrałaś już od początku waszego związku. Lubisz się ubierać w sukienki, a on niby to prośbą poprosił żebyś tak się nie ubierała. Różnica w ubieraniu się jest w sukienki, gdzie np. widać Ci pośladki, lub cycki prawie wychodzą, to zrozumiem, że facet może mieć "ale", jednak w zwyczajne sukienki też? Sama przed sobą postawiłaś mur, który później chciałaś forsować. Trzeba było o tym pogadać, że to swego rodzaju kontrolowanie, bo ubierasz się tak bo lubisz, a nie żeby podobać się innym facetom. Jego zazdrość też nie jest akceptowalna z powodu jakiejś głupiej sukienki. To oznacza, że Ci po prostu nie ufa, a więc co to za związek, który nie polega na zaufaniu, tylko kontrolowaniu? A jakby kazał Ci się nie malować, bo tego nie lubi i uważałby, że robisz to by być wyzywająca, to też byś się zgodziła, bo zazdrosny? Zazdrość potrafi być zdrowa, ale i chora.
W sposobie gdzie mówisz, że byliście niezłą parą, z szacunkiem, ale nie gadaliście o swoich uczuciach samo sobie przeczy. Jakbyście byli blisko ze sobą, to mogłabyś mu powiedzieć bez ogródek co czujesz. Nawet nie znasz dokładnej przyczyny czemu was przekreślił, tylko to po prostu zrobił. Jak widzisz jeśli nie działasz po jego myśli, to oznacza że nie jesteś warta bycia z nim. Albo się podporządkujesz, albo do widzenia, bo nie robisz tego czego on chce. Tak nie można żyć. Musicie wzajemnie sobie ufać i się szanować. Jak widać tego u was nie było, bo działało to tylko w jedną stronę. Do rodziców nie możesz się przeprowadzić? Nawet do jakiejś koleżanki?
Ja pierdykam, gdyby mi facet powiedział w co mam się ubierać a w co nie to bym parsknela smiechem na caly świat ![]()
Przecież kobieta nigdy nie może być tą złą
![]()
Przecież kobieta nigdy nie może być tą złą
![]()
![]()
I w koncu napisales cos madrego ![]()