Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie? - Netkobiety.pl
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Posty [ 261 do 267 z 267 ]
- Zarejestrowany: 2025-05-21
- Posty: 55
Odp: Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie?
Lipis napisał/a:Jestem mężatką od 11 lat i w związku od 17 lat. Mamy dwoje dzieci - 10 i 3 lata. Poważnie rozważam rozwód bo nie widzę już sensu w tym małżeństwie. Nie czuje się bezpiecznie i mam duże problemy z zaufaniem do męża. Całe życie wydawało mi się że sobie super radzę. Zawsze wszystko dopilnowane i dopięte na ostatni guzik. Szkoła, studia, praca, ślub i rodzina. Raczej jestem osobą o spokojnym usposobieniu i niekonfliktową. Rzadko proszę o pomoc- tylko wtedy gdy naprawdę wiem że sobie nie poradzę sama. Demonem seksu nie jestem ale seks był w naszym związku obecny głównie z inicjatywy męża jednak ja się dostosowywałam. Obecnie żyjemy jak współlokatorzy, wymieniamy się niezbędnymi informacjami, raczej nie rozmawiamy za wiele nie spędzamy wspólnie czasu. Od ponad 2 lat mąż potrafi przesypiać prawie cały wolny czas na zmianę ze skrolowaniem i oglądaniem tv. Zrobił się bardzo agresywny i chamski w stosunku do mnie i dzieci. Kłóci się także z przypadkowymi ludźmi na ulicy czy też na przykład że znajomymi znajomych. Atmosfera w domu jest nie do zniesienia. Najczęściej wychodzę lub wyjeżdżam sama z dziećmi. Podczas wspólnych wyjazdów mąż często wybucha, obwinia nas że wszystko popsuliśmy. Mąż często wmawia mi zdrady. Wielokrotnie śledził moją lokalizację lub po kryjomu przeglądał wiadomości. Nie ma do tego podstaw bo go nigdy nie zdradziłam. Sam miał natomiast kilka razy przypadkowo odkryte konta na portalach randkowych typu badoo tinder czy zbiornik. W domu mąż potrafi co nieco ogarnąć, umie zrobić remont, naprawić auto czy coś ugotować. I dochodząc do sedna sprawy chyba nic mnie z tym człowiekiem nie łączy. Zrobił się złośliwy i mściwy. Nie ma żadnych zahamowań nawet przy obcych ludziach. Nic go nie cieszy jest większość czasu negatywnie nastawiony. Potrafi zwyzywać mnie o cokolwiek zrzucić winę za wszystko. Naprawdę w życiu wiele razy mu pomogłam wyjść z tarapatów i gdyby nie moją głowa na karku nie wiem gdzie byśmy wylądowali. Jestem już tym wszystkim zmęczona, zaczyna mi szwankować zdrowie. Nie mam siły na nic. Mam wrażenie że jestem ciagle w kieracie obowiązków. Mąż od ponad 2 lat wiecznie zmęczony obrażony lub chory. Nie dba o siebie wcale. Zaczął znów palić jak smok i objadać się bez opamiętania. Obrzydza mnie seks z nim. On mówi że to moja wina i przeze mnie taki jest. Jak rozmawiam z nim o moich uczuciach lub przemyśleniach mówi że się wiecznie przypierdalam. Byliśmy na terapii ale niewiele wniosła do życia. Terapeutka powiedziała że mąż ma w sobie bardzo dużo zła i żalu i musi wykonać bardzo duża pracę nad sobą. Nie wiem czy jestem w stanie mu dalej towarzyszyć i obrywac za wszystko. Z drugiej strony boje się jak sobie poradzę sama finansowo i psychicznie. Znajomi mowia że samej z dziecmi jest ciężko ale czy z mezem jest w tej sytuacji lżej? Czy rozwód jest tak straszny jak go malują? Czy dla rozwodników w końcu wychodzi słońce? Czy dzieci są w stanie zaakceptować rozwód i rozpad rodziny? Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?
Hej. Zajrzałam tu przez podpowiedź jednej czaterki ponieważ mam podobną sytuację ale u mnie dochodzi wiele innych zachowan typu agresja względem mnie i dzieci i zastanawiam się jak rozwiązała się Twoja sytuacja czy coś się poprawiło czy się rozstaliście czy poszliście na terapię
- Bert44
- Przyjaciółka Forum
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2023-06-17
- Posty: 5,002
Odp: Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie?
JestemTuNowa napisał/a:Lipis napisał/a:Jestem mężatką od 11 lat i w związku od 17 lat. Mamy dwoje dzieci - 10 i 3 lata. Poważnie rozważam rozwód bo nie widzę już sensu w tym małżeństwie. Nie czuje się bezpiecznie i mam duże problemy z zaufaniem do męża. Całe życie wydawało mi się że sobie super radzę. Zawsze wszystko dopilnowane i dopięte na ostatni guzik. Szkoła, studia, praca, ślub i rodzina. Raczej jestem osobą o spokojnym usposobieniu i niekonfliktową. Rzadko proszę o pomoc- tylko wtedy gdy naprawdę wiem że sobie nie poradzę sama. Demonem seksu nie jestem ale seks był w naszym związku obecny głównie z inicjatywy męża jednak ja się dostosowywałam. Obecnie żyjemy jak współlokatorzy, wymieniamy się niezbędnymi informacjami, raczej nie rozmawiamy za wiele nie spędzamy wspólnie czasu. Od ponad 2 lat mąż potrafi przesypiać prawie cały wolny czas na zmianę ze skrolowaniem i oglądaniem tv. Zrobił się bardzo agresywny i chamski w stosunku do mnie i dzieci. Kłóci się także z przypadkowymi ludźmi na ulicy czy też na przykład że znajomymi znajomych. Atmosfera w domu jest nie do zniesienia. Najczęściej wychodzę lub wyjeżdżam sama z dziećmi. Podczas wspólnych wyjazdów mąż często wybucha, obwinia nas że wszystko popsuliśmy. Mąż często wmawia mi zdrady. Wielokrotnie śledził moją lokalizację lub po kryjomu przeglądał wiadomości. Nie ma do tego podstaw bo go nigdy nie zdradziłam. Sam miał natomiast kilka razy przypadkowo odkryte konta na portalach randkowych typu badoo tinder czy zbiornik. W domu mąż potrafi co nieco ogarnąć, umie zrobić remont, naprawić auto czy coś ugotować. I dochodząc do sedna sprawy chyba nic mnie z tym człowiekiem nie łączy. Zrobił się złośliwy i mściwy. Nie ma żadnych zahamowań nawet przy obcych ludziach. Nic go nie cieszy jest większość czasu negatywnie nastawiony. Potrafi zwyzywać mnie o cokolwiek zrzucić winę za wszystko. Naprawdę w życiu wiele razy mu pomogłam wyjść z tarapatów i gdyby nie moją głowa na karku nie wiem gdzie byśmy wylądowali. Jestem już tym wszystkim zmęczona, zaczyna mi szwankować zdrowie. Nie mam siły na nic. Mam wrażenie że jestem ciagle w kieracie obowiązków. Mąż od ponad 2 lat wiecznie zmęczony obrażony lub chory. Nie dba o siebie wcale. Zaczął znów palić jak smok i objadać się bez opamiętania. Obrzydza mnie seks z nim. On mówi że to moja wina i przeze mnie taki jest. Jak rozmawiam z nim o moich uczuciach lub przemyśleniach mówi że się wiecznie przypierdalam. Byliśmy na terapii ale niewiele wniosła do życia. Terapeutka powiedziała że mąż ma w sobie bardzo dużo zła i żalu i musi wykonać bardzo duża pracę nad sobą. Nie wiem czy jestem w stanie mu dalej towarzyszyć i obrywac za wszystko. Z drugiej strony boje się jak sobie poradzę sama finansowo i psychicznie. Znajomi mowia że samej z dziecmi jest ciężko ale czy z mezem jest w tej sytuacji lżej? Czy rozwód jest tak straszny jak go malują? Czy dla rozwodników w końcu wychodzi słońce? Czy dzieci są w stanie zaakceptować rozwód i rozpad rodziny? Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?
Hej. Zajrzałam tu przez podpowiedź jednej czaterki ponieważ mam podobną sytuację ale u mnie dochodzi wiele innych zachowan typu agresja względem mnie i dzieci i zastanawiam się jak rozwiązała się Twoja sytuacja czy coś się poprawiło czy się rozstaliście czy poszliście na terapię
Z tego co wiem (dzieki Bogu) rozstali się
- Zarejestrowany: 2025-05-21
- Posty: 55
Odp: Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie?
Tak, doczytałam na końcu wątku że się wyprowadził ale też ciekawi mnie jak dzieci zareagowały, rodzina otoczenie. Doczytałam że podejrzewał autorkę o romans i robił jej problemy o to. Zastanawiam się jak sobie radzi sama z dziećmi w życiu i wogole. To musiała być trudna decyzja. Ja mam dzieci jeszcze małe ale widzą coraz to większą agresję ojca ...a aaa szkoda gadać. Nie mój wątek
- Lipis
- Dobry Duszek Forum
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2025-01-10
- Posty: 109
Odp: Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie?
Rozstaliśmy się. Jak jest? Bywa ciężko organizacyjnie zwłaszcza kiedy placówki są zamknięte lub dzieci chorują ale nie ma dramatu. Ja odzyskuje powoli spokój psychiczny, zaczęłam dużo lepiej spać i więcej myśleć o sobie. Mąż robi z siebie ofiarę i cały czas mnie obwinia o całą sytuację. Ale jestem w stanie to wziąć na klatę. W końcu też muszę rozprawić się z moimi problemami które doprowadziły do rozpadu małżenstwa bo wina nigdy nie jest jednostronna. Jedyną rzeczą która mnie póki co nadal wykańcza jest zaborczość byłego męża nadal mimo rozstania. Ciagle wmawia mi zdrady i to że na pewno już kogoś mam i śpię z nim w naszym łóżku. Wydzwania do mnie i wypomina wszystko co robiłam źle. Ja dałam mu całkowity spokój i nie interesuje się jego życiem. Jeśli chodzi o jakiekolwiek randki czy związki nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek się na kogoś otworzę ale to w ogóle nie jest teraz tematem moich rozważań. Zajrzę chętnie do Twojego wątku.
JestemTuNowa napisał/a:Tak, doczytałam na końcu wątku że się wyprowadził ale też ciekawi mnie jak dzieci zareagowały, rodzina otoczenie. Doczytałam że podejrzewał autorkę o romans i robił jej problemy o to. Zastanawiam się jak sobie radzi sama z dziećmi w życiu i wogole. To musiała być trudna decyzja. Ja mam dzieci jeszcze małe ale widzą coraz to większą agresję ojca ...a aaa szkoda gadać. Nie mój wątek
- Lipis
- Dobry Duszek Forum
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2025-01-10
- Posty: 109
Odp: Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie?
A co do dzieci to płakały bardzo na początku i ja też. Pierwsze dwa tygodnie były ciężkie. Teraz czasem też mają słabsze dni. Generalnie też są zdania że to mama wywaliła tatę z domu i myślę że Ex bardzo podsyca tą narrację ale nie mam na niego wpływu. Mam nadzieję ze kiedyś to zrozumieją i wybaczą mi. Znajomi różnie. Niektórzy przestali ze mną rozmawiać inni są wsparciem. Jak to w życiu.
- Zarejestrowany: 2025-05-21
- Posty: 55
Odp: Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie?
Czy to przemoc czy toksyczność ? - Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL https://share.google/Ot5zx5lpOP6418Bgv
- Zarejestrowany: 2025-05-21
- Posty: 55
Odp: Rozkminy rozwodowe - ciulowo ale stabilnie?
Bardzo Ci współczuję i domyślam się przez co musisz przechodzić. Obawiam się dokładnie takiej samej reakcji męża na rozstanie. Narazie jesteśmy w ciągłym konflikcie i nie chce podejmować decyzji w złości (co często stosuje mąż )
Życzę Ci żebyś się uwolniła od niego chociaż na tyle żeby dał Ci spokój i zajął się jedynie dziećmi. Jak ludzie się rozstają to powinni to zrobić z klasą żeby dzieciom nie psuć głowy. Niektórzy tego nie rozumieją i walczą z drugą osobą. To bardzo smutne i przykre
Posty [ 261 do 267 z 267 ]
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Zobacz popularne tematy :
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024