najpierw zagaduję póżniej ignoruje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » najpierw zagaduję póżniej ignoruje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

hej

mam taki problem jako facet z odzysku co przestał rozumieć zachowania kobiet 

na żywo obserwuje mnie,  okazuje zainteresowanie ,  stresuje sie  poprawia  włosy   sprawdza w lusterku czy dobrze wygląda.
każe iść  koleżance na przerwę  jak przychodzę, innym razem koleżanka ją sarkastycznie zdradziła mówiąc " znowu mam isc na przerwę ?" i się uśmiechnęła złośliwie.
sama zaczyna rozmowę na żywo,  uśmiechnięta zainteresowana ,  pytając co u mnie dziś słychać ,  opowiada też o swoim życiu i planach.

jesteśmy znajomymi na portalach,  widzę ze intensywnie  i pierwsza  obserwuje moje  działania to co wrzucam jak dodaje relacje.  zawsze pierwsza reaguję.
na żywo  zaproponowałem żebyśmy się  złapali na kawę  i  przytaknęła ze tak .  uśmiechnięta  zawstydzona i lekko uciekający wzrok w dół .
no więc  2 razy zaproponowałem  kawę  ale  była zajęta sprawami rodzinnymi ,  co  wyjaśniła nie była to ściema.  no miałem pecha najwyraźniej. 
ale nie zaproponowała  terminu  ale była zajęta i każdemu zdarza się  nie być idealnym.
rozumiem ze  jestem obcym  facetem  i sama nie napiszę  to normalne zachowanie u wielu kobiet ?
były takie sytuacje ze miałem coś napisać miałem otwarte okno rozmowy i widziałem  komunikat ze użytkownik  pisze cos do mnie  ale ostatecznie nic nie dostałem.
rozumiem ze  różnica wieku może ją fascynować  i przerażać  bo jest młodsza .
dziś  mi pewna bystra Pani z forum  uświadomiła ze może różnica poziomu społecznego przerażać  bo trochę żyjemy w innych bajkach ale mnie to nie obchodzi co inni mówią
nie zakładam nic , chciałbym ja poznać bo  okazała dużo  inicjatywy  i jest ciekawa.  podchodzę  spokojnie nie będę się na siłę  prosił  czy adorował  na komunikatorach na siłę.  zakładam ze  jeśli  nie uda sie  jeszcze 2 razy  spotkać  to  po prostu będę dalej zachowywać się normalnie. będzie co ma być .
ale  zastanawiam sie czy  to normalne  ze ona pierwsza nie napiszę pomimo ze ma możliwość  pomimo bacznego obserwowania. irytuje mnie ta sytuacja  ale  wolę  zachować spokój.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-09-23 23:10:16)

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

Macie służbową zależność?
Prawda stara jak świat mówi, że w pracy się nie romansuje, a jeśli dodatkowo jesteś jej przełożonym, to to nie wróży nic dobrego.

Dlaczego uważasz, że to ona powinna pierwsza do Ciebie napisać, tym bardziej, że sam zaznaczyłeś, że już i tak wykazała sporo inicjatywy?

Proponuję raz jeszcze zaproponować spotkanie, a jeśli i tym razem termin okaże się nietrafiony, to powiedzieć wprost, że limit się wyczerpał i jeśli jest zainteresowana, to niech sama coś zaproponuje. To powinno dać Ci odpowiedź, czy w ogóle warto zaprzątać sobie głowę tą znajomością.

3 Ostatnio edytowany przez kreatywny_wariat (2025-09-23 23:14:54)

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
Priscilla napisał/a:

Macie służbową zależność?
Prawda stara jak świat mówi, że w pracy się nie romansuje, a jeśli dodatkowo jesteś jej przełożonym, to to nie wróży nic dobrego.

Dlaczego uważasz, że to ona powinna pierwsza do Ciebie napisać, tym bardziej, że sam zaznaczyłeś, że już i tak wykazała sporo inicjatywy?

nie nie ja po prostu  poznałem ją w miejscu jej pracy

nie uważam ze powinna napisać pierwszą, ale znam takie dziewczyny, ale skoro 2  razy  nie udało się spotkać bo kiepsko wybrałem  termin  to czy to coś złego żeby sama zaproponowała mam chwile czasu tu i tu .  no ale zastanawiam się czy  nie obawia się z powodów o których pisałem.

EDIT:mam zasady  i nie szukał bym  dziewczyny w miejscu pracy ,  widziałem ja kto się kończyło  u innych

4

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
kreatywny_wariat napisał/a:

nie nie ja po prostu  poznałem ją w miejscu jej pracy

nie uważam ze powinna napisać pierwszą, ale znam takie dziewczyny, ale skoro 2  razy  nie udało się spotkać bo kiepsko wybrałem  termin  to czy to coś złego żeby sama zaproponowała mam chwile czasu tu i tu .  no ale zastanawiam się czy  nie obawia się z powodów o których pisałem.

EDIT:mam zasady  i nie szukał bym  dziewczyny w miejscu pracy ,  widziałem ja kto się kończyło  u innych

Prawdę mówiąc trudno ocenić, co rzeczywiście siedzi jej w głowie. Oczywiście mogą to być wymienione przez Ciebie powody, ale równie dobrze mogła po prostu chcieć sprawdzić, w jaki sposób zareagujesz na jej flirciarskie zachowania. Kobiety są różne. Mężczyźni rzecz jasna także, ale to nie o Was jest tutaj mowa.

Tak sobie teraz myślę, że dostała od Ciebie jasny sygnał, a po dwukrotnym zaproszeniu istotnie tym razem sama powinna wyjść z inicjatywą, proponując inny termin. 
Bardzo możliwe, że zaczynała coś pisać, ale nie będąc pewną, czy to wypada, wycofywała się. Przy kolejnym spotkaniu face to face możesz jej jakoś pomóc, ale chyba faktycznie ten ruch powinien już należeć do niej.

Jak duża jest między Wami przepaść tak wiekowa, jak i w poziomie życia?

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
Priscilla napisał/a:
kreatywny_wariat napisał/a:

nie nie ja po prostu  poznałem ją w miejscu jej pracy

nie uważam ze powinna napisać pierwszą, ale znam takie dziewczyny, ale skoro 2  razy  nie udało się spotkać bo kiepsko wybrałem  termin  to czy to coś złego żeby sama zaproponowała mam chwile czasu tu i tu .  no ale zastanawiam się czy  nie obawia się z powodów o których pisałem.

EDIT:mam zasady  i nie szukał bym  dziewczyny w miejscu pracy ,  widziałem ja kto się kończyło  u innych

Prawdę mówiąc trudno ocenić, co rzeczywiście siedzi jej w głowie. Oczywiście mogą to być wymienione przez Ciebie powody, ale równie dobrze mogła po prostu chcieć sprawdzić, w jaki sposób zareagujesz na jej flirciarskie zachowania. Kobiety są różne. Mężczyźni rzecz jasna także, ale to nie o Was jest tutaj mowa.

Tak sobie teraz myślę, że dostała od Ciebie jasny sygnał, a po dwukrotnym zaproszeniu istotnie tym razem sama powinna wyjść z inicjatywą, proponując inny termin. 
Bardzo możliwe, że zaczynała coś pisać, ale nie będąc pewną, czy to wypada, wycofywała się. Przy kolejnym spotkaniu face to face możesz jej jakoś pomóc, ale chyba faktycznie ten ruch powinien już należeć do niej.

Jak duża jest między Wami przepaść tak wiekowa, jak i w poziomie życia?

Tak około 13-14 lat, wiem że to dużo, wiem że to glupie, ale ja też wyglądam na mniej niż mam, finansowo sporo. IT komputery elektronika , dziewczyny z mojego otoczenia są sztywne i dziwne te nadal wolne .

6 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-24 06:01:24)

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
kreatywny_wariat napisał/a:

hej

mam taki problem jako facet z odzysku co przestał rozumieć zachowania kobiet

W jakim sensie jesteś z odzysku?

W temacie: jest spora stygma na wychodzenie z inicjatywą przez kobietę, i mem że to facet ma podrywać i wyznawać miłość a nie na odwrót. Skrajne przykłady (i niestety nie tak rzadkie, jak poprzeglądasz to forum albo posłuchasz historii rodzinnych smile ) to np. kobiety w związkach kombinujące, w jaki sposób zmusić swojego faceta aby im się oświadczył, np. za pośrednictwem przyszłej pożądanej teściowej. tongue

Co prawda przyjęcie zaproszenia na kawę raczej mieści się w schemacie, więc trochę mnie dziwi, że nie skorzystała z okazji (zakładając, że faktycznie jej się podobasz albo już się w tobie podkochuje). Może nie jest zainteresowana, tylko skrępowana, dlatego zbywała oba zaproszenia. Tak to trochę wygląda.

Może są jakieś powody (np. telenowelowe "wie, że jej siostra / przyjaciółka na ciebie leci i nie chce wchodzić w drogę" albo "ma złe przejścia z programistami i nie chce się znów oparzyć") które sprawiają, że chciałaby, ale się nie decyduje.

Może ma totalny blok na zaproszenie ciebie na kawę / randkę, tak ja ja miałam, bo jak kiedyś faktycznie podtrzymałam znajomość z własnej inicjatywy w podobny sposób, to się długofalowo niefajnie skończyło; później jak się zakochałam, to miałam coś w rodzaju przesądu, że jak wyjdę pierwsza z deklaracjami uczuć to wszystko spalę. Co prawda nie przeszkadzało mi to się umawiać na spotkania (towarzyskie) i długo pisać na czatach z facetem, w którym się zakochałam smile więc to trochę nie ten przypadek.

Podsumowując, totalnie nie wiem czym się dziewczyna kieruje i co do ciebie czuje. Jak chcesz, najlepiej zapytaj u źródła. Zakładając że będzie szczera i komunikatywna dowiesz się szybciej i pewniej smile

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
KSandraK napisał/a:
kreatywny_wariat napisał/a:

hej

mam taki problem jako facet z odzysku co przestał rozumieć zachowania kobiet

W jakim sensie jesteś z odzysku?

W temacie: jest spora stygma na wychodzenie z inicjatywą przez kobietę, i mem że to facet ma podrywać i wyznawać miłość a nie na odwrót. Skrajne przykłady (i niestety nie tak rzadkie, jak poprzeglądasz to forum albo posłuchasz historii rodzinnych smile ) to np. kobiety w związkach kombinujące, w jaki sposób zmusić swojego faceta aby im się oświadczył, np. za pośrednictwem przyszłej pożądanej teściowej. tongue

Co prawda przyjęcie zaproszenia na kawę raczej mieści się w schemacie, więc trochę mnie dziwi, że nie skorzystała z okazji (zakładając, że faktycznie jej się podobasz albo już się w tobie podkochuje). Może nie jest zainteresowana, tylko skrępowana, dlatego zbywała oba zaproszenia. Tak to trochę wygląda.

Może są jakieś powody (np. telenowelowe "wie, że jej siostra / przyjaciółka na ciebie leci i nie chce wchodzić w drogę" albo "ma złe przejścia z programistami i nie chce się znów oparzyć") które sprawiają, że chciałaby, ale się nie decyduje.

Może ma totalny blok na zaproszenie ciebie na kawę / randkę, tak ja ja miałam, bo jak kiedyś faktycznie podtrzymałam znajomość z własnej inicjatywy w podobny sposób, to się długofalowo niefajnie skończyło; później jak się zakochałam, to miałam coś w rodzaju przesądu, że jak wyjdę pierwsza z deklaracjami uczuć to wszystko spalę. Co prawda nie przeszkadzało mi to się umawiać na spotkania (towarzyskie) i długo pisać na czatach z facetem, w którym się zakochałam smile więc to trochę nie ten przypadek.

Podsumowując, totalnie nie wiem czym się dziewczyna kieruje i co do ciebie czuje. Jak chcesz, najlepiej zapytaj u źródła. Zakładając że będzie szczera i komunikatywna dowiesz się szybciej i pewniej smile

Facet z odzysku tzn rozwód , wiem że to czasem kobieta przeszkadza. Ona zna sytuację.

Nikt na mnie nie leci z otoczenia. Może jej być głupio bo czasem moja ex widzi.

Może potrzebuje czasu ja przeginam.

Myślę że nie jest osobą która powie coś wprost.

Wydawało mi się że pół roku temu miała pierścionek na 99 % i przestała go nosić.

Nie chce z nikim o niej gadać nie lubię tego.

Napewno będę miły i spokojny strategicznie poczekam co się stanie.ale myślę o tym co mnie irytuje.

8 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-09-24 14:12:43)

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

.

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

jest jakiś progres  -  pierwszy kontakt  z jej strony  po lekkiej prowokacji  może rzeczywiście potrzeba tu czasu

10 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-25 05:50:31)

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
kreatywny_wariat napisał/a:

Facet z odzysku tzn rozwód , wiem że to czasem kobieta przeszkadza. Ona zna sytuację.

Nikt na mnie nie leci z otoczenia. Może jej być głupio bo czasem moja ex widzi.

Może potrzebuje czasu ja przeginam.

Myślę że nie jest osobą która powie coś wprost.

Wydawało mi się że pół roku temu miała pierścionek na 99 % i przestała go nosić.

Nie chce z nikim o niej gadać nie lubię tego.

Napewno będę miły i spokojny strategicznie poczekam co się stanie.ale myślę o tym co mnie irytuje.

Pytanie, czy ona generalnie z wieloma rzeczami jest wymijająca i / lub każe się domyślać, czy chodzi tylko o to konkretnie, że sama nie powie wprost że się jej podobasz nawet jak zapytasz (bo się np. wstydzi)?

Jeśli jest ogólnożyciowo niejasna i wymijająca, to kiepsko, bo ciężko jest gdy partner zamula komunikację. Będzie to wtedy ewentualnie czymś do rozpracowania i najlepiej naprawienia. Inaczej bardzo wam utrudni wyjaśnianie różnic, nieporozumień, sprzeczek itp. i będzie sabotowało związek, a szczególnie ten pierwszy etap kiedy się poznajecie i docieracie.

Jeżeli lecisz na nią, możesz wyjść z tą słynną męską inicjatywą i najwyżej ryzykujesz, że będzie niezręcznie; zysk taki, że jak się zgodzi, to już się nie będziesz zastanawiał. Jeśli się nie zgodzi, no to w sumie dalej nie wiadomo co jej po głowie chodzi smile ale przynajmniej będzie miała szansę na przejęcie pałeczki oraz jasny sygnał zainteresowania z twojej strony.

Jeśli nie lecisz na nią aż tak bardzo żeby brać pod uwagę z nią relację romantyczną teraz, może lepiej tego nie rób, bo wtedy masz problem jak się zgodzi.

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
KSandraK napisał/a:

Pytanie, czy ona generalnie z wieloma rzeczami jest wymijająca i / lub każe się domyślać, czy chodzi tylko o to konkretnie, że sama nie powie wprost że się jej podobasz nawet jak zapytasz (bo się np. wstydzi)?
.

Możliwe nie znam jej tak, na neutralne tematy  odpala się z rozmową lepiej. kontakt nie mamy  taki ze mieszka 3 bloki dalej tylko  8 km żeby sie przypadkiem spotkać.  trochę przychodzi mi na myśl  ze jest po kiepskim związku, porzucona

KSandraK napisał/a:

Jeśli jest ogólnożyciowo niejasna i wymijająca, to kiepsko, bo ciężko jest gdy partner zamula komunikację. Będzie to wtedy ewentualnie czymś do rozpracowania i najlepiej naprawienia. Inaczej bardzo wam utrudni wyjaśnianie różnic, nieporozumień, sprzeczek itp. i będzie sabotowało związek, a szczególnie ten pierwszy etap kiedy się poznajecie i docieracie.

chyba w sensie męsko damskim może mieć  problem z komunikacją gdzie wie ze coś jest na rzeczy,  no ale sytuacja jest trudna.

KSandraK napisał/a:

Jeżeli lecisz na nią, możesz wyjść z tą słynną męską inicjatywą i najwyżej ryzykujesz, że będzie niezręcznie; zysk taki, że jak się zgodzi, to już się nie będziesz zastanawiał. Jeśli się nie zgodzi, no to w sumie dalej nie wiadomo co jej po głowie chodzi smile ale przynajmniej będzie miała szansę na przejęcie pałeczki oraz jasny sygnał zainteresowania z twojej strony.

Jeśli nie lecisz na nią aż tak bardzo żeby brać pod uwagę z nią relację romantyczną teraz, może lepiej tego nie rób, bo wtedy masz problem jak się zgodzi.

Przyznam szczerze ze nie jest 15 na 10,  chodź już mnie pociąga z wadami i zaletami. jak pisałem  nic na siłę,  wyjdę z propozycjami  może z 2-3  razy   utrzymam  budowanie kontaktu i drobne  rozmowy.  żeby brać pod uwagę  budowanie relacji  to musiał bym  spędzić z nia  1-2 h  na kawie i pogadać.  zobaczyć jak się zachowuje jak odpowiada itp. może bedzie fajna znajomą  tylko,   no zobaczymy.

12

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

Pytanie o powód takiego a nie innego zachowania jest tochę bez sensu, bo moze być ich i sto a w żaden nie trafisz. Na coś większego raczej bym nie liczył bo róznica wieku raczej duża. Raczej na spokojnie gadka, napisz/powiedz że idziesz w sobotę do kina, muzeum, knajpy moze się zjawi niby z przypadku. I jeszcze raz nie wkręcałbym się z uczuciami bo później boli.

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
maku2 napisał/a:

Pytanie o powód takiego a nie innego zachowania jest tochę bez sensu, bo moze być ich i sto a w żaden nie trafisz. Na coś większego raczej bym nie liczył bo róznica wieku raczej duża. Raczej na spokojnie gadka, napisz/powiedz że idziesz w sobotę do kina, muzeum, knajpy moze się zjawi niby z przypadku. I jeszcze raz nie wkręcałbym się z uczuciami bo później boli.

dokładnie jak piszesz na spokojnie, zbudowanie fajnej znajomości też wchodzi w grę, nie mam 16 lat w końcu i emocje kontroluje. ale jak są emocje też jest fajnie i czujesz ze żyjesz.

a pytanie o powód  wynika z mojej natury wink   lubię  wiedzieć jak coś działa z tego żyje smile

14

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
kreatywny_wariat napisał/a:

jesteśmy znajomymi na portalach,  widzę ze intensywnie  i pierwsza  obserwuje moje  działania to co wrzucam jak dodaje relacje.  zawsze pierwsza reaguję.

Ona jest czymś zajęta? Czymś, czymkolwiek poza siedzeniem w społecznościówkach i internecie? Tak bym na to uważała, czy jej głównym celem życiowym nie jest przeglądanie profili.

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
Samba napisał/a:
kreatywny_wariat napisał/a:

jesteśmy znajomymi na portalach,  widzę ze intensywnie  i pierwsza  obserwuje moje  działania to co wrzucam jak dodaje relacje.  zawsze pierwsza reaguję.

Ona jest czymś zajęta? Czymś, czymkolwiek poza siedzeniem w społecznościówkach i internecie? Tak bym na to uważała, czy jej głównym celem życiowym nie jest przeglądanie profili.


mieszkamy na  prowincji,  nie ma tu  za dużo  atrakcji, a nie będzie  człowiek  po pracy 100%  czasu spędzał w rozjazdach  ze atrakcjami. na co dzień robi różne rzeczy poza siedzeniem w telefonie wink

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

OK  przemyślałem temat,  wiem że  jest z nią  jakiś  problem a ja nie jest od rozwiązywania problemów.   
wiem ze ktoś z jej rodziny  powiedział  ze z jej podejściem czeka ją  starość z kotem.
zaproponuje  ostatni  raz  kawę, jak nie znajdzie chęci czasu  to  mam to w 4 literach.

17 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-29 02:17:58)

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
kreatywny_wariat napisał/a:

a pytanie o powód  wynika z mojej natury wink   lubię  wiedzieć jak coś działa z tego żyje smile

Komputer jest głupi: zrobi dokładnie to, co mu powiesz, nieważne jak bardzo bez sensu jest kod.
Kobieta natomiast... tu są dwie szkoły. Jedna mówi, że kobieta NIGDY nie zrobi tego, co jej powiesz tongue

kreatywny_wariat napisał/a:

OK  przemyślałem temat,  wiem że  jest z nią  jakiś  problem a ja nie jest od rozwiązywania problemów.   
wiem ze ktoś z jej rodziny  powiedział  ze z jej podejściem czeka ją  starość z kotem.
zaproponuje  ostatni  raz  kawę, jak nie znajdzie chęci czasu  to  mam to w 4 literach.

Tak technicznie rzecz biorąc to zawodowo jesteś od rozwiązywania problemów wink

Ale spoko, nie musisz próbować do skutku.

Tylko tak na marginesie dodam, że rodzina potrafi skopać relacje i / lub związki swoim wpływem. Nie wiesz tak naprawdę, czy ta osoba z rodziny jest wiarygodna w swojej opinii, czy jej kryteria są zbieżne z twoimi kryteriami. Np. życiowa norma dla niektórych osób ze starszego pokolenia które znam to zaciążyc na imprezie, wyjść za mąż z obowiązku i ewentualnie powiększać gromadkę dzieci, a jak się z tym spóźniasz do 30-tki to coś z tobą nie tak. A najgorzej zostać starą panną bo to znaczy że żaden cię nie chciał.

...Co niekoniecznie znaczy, że próbowanie do skutku byłoby dobrym pomysłem. Po prostu lepiej kierować się opiniami osób które choć trochę znasz, i możesz wtedy ich opinie oceniać w pełniejszym kontekście. Nieznajomych trudno interpretować i równie dobrze mogą mieć problemy ze sobą, a nie z tym co krytykują.

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
KSandraK napisał/a:

Tak technicznie rzecz biorąc to zawodowo jesteś od rozwiązywania problemów wink

Ale spoko, nie musisz próbować do skutku.

Tylko tak na marginesie dodam, że rodzina potrafi skopać relacje i / lub związki swoim wpływem. Nie wiesz tak naprawdę, czy ta osoba z rodziny jest wiarygodna w swojej opinii, czy jej kryteria są zbieżne z twoimi kryteriami. Np. życiowa norma dla niektórych osób ze starszego pokolenia które znam to zaciążyc na imprezie, wyjść za mąż z obowiązku i ewentualnie powiększać gromadkę dzieci, a jak się z tym spóźniasz do 30-tki to coś z tobą nie tak. A najgorzej zostać starą panną bo to znaczy że żaden cię nie chciał.

...Co niekoniecznie znaczy, że próbowanie do skutku byłoby dobrym pomysłem. Po prostu lepiej kierować się opiniami osób które choć trochę znasz, i możesz wtedy ich opinie oceniać w pełniejszym kontekście. Nieznajomych trudno interpretować i równie dobrze mogą mieć problemy ze sobą, a nie z tym co krytykują.

Zawodowo i prywatnie z pasji daję to  strasznie dużo satysfakcji.

nie był to przekaż do mnie,  a czepianie się do niej żeby nie zgrywała księżniczki,  ogólnie  dowiedziałem się ze  ma  łatkę  księżniczki  doklejona.

na żywo  rozmowa się klei jak się spotkamy przelotnie,  są  reakcje bezwarunkowe pozytywne . ale jakoś jest trudność  żeby gdzieś  wyskoczyć  f2f pogadać.
mi się  zdystansowanie też przyda, pociągają mnie  trudności, anomalie i zwariowane kobiety niestety.

19

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

Powodzenia tak ogólnie smile

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje
KSandraK napisał/a:

Powodzenia tak ogólnie smile

Dzięki, tu egzorcysta się przyda wink

Chyba odzyskuje powoli umysł.

Czuje że to wpada już w  Ghosting.
Może ona tak lubi mieć jakiegoś faceta w pogotowiu . Aby zawsze mieć gdzieś  opcję aż nie znajdzie lepszej. Albo to wyraz  sporego braku dojrzałości emocjonalnej. Najmłodsza z córek.

Odp: najpierw zagaduję póżniej ignoruje

Ok przyznam się , chyba moje tempo otwartość i śmiałość to przesada. Chyba oczekuje za szybko za dużo. Bo po intensywnym przemyśleniu i analizie setek przypadków. Sytuacja się poprawia.
Faceci tworzą w swoich głowach chore scenariusze sugerując się swoimi demonami.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » najpierw zagaduję póżniej ignoruje

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024