Hejo, takie pytanie z ciekawości, od kilku dni jestem zatrudniony w jednej firmie, moja rola polega w dużym skrócie na byciu wysyłanym z jednego ,,działu" do drugiego, tam gdzie akurat potrzebne jest wsparcie.
Zostałem pewnego razu wysłany do miejsca, którego ,,szefowa" bardzo wpadła mi w oko. Na oko jest ona starsza nieco ode mnie, w najgorszym razie moze tak z 10 lat. Ogólnie od samego początku była bardzo sympatyczna dla mnie, a ja oczywiście starałem sie przy niej jak najlepiej wypaść. Zdaje mi się, ze podobam się kobietom, ale z racji różnicy wieku i stanowisk na jej korzyśc początkowo uznałem, ze te relacje należy zostawić na półce fantazji.
Jednak kiedy pod koniec mojej zmiany poszedłem jej się wymeldować to uderzył mnie jej wzrok utkwiony wprost we mnie przez całą rozmowę, tak samo jak szczery uśmiech na jej twarzy. Jako jedyna ze wszystkich,,szefów" działów podziękowała mi za pomoc tego dnia. Na sam koniec poleciłem się jej na przyszłość na co ona odpowiedziała, ze to ,,zapamięta". Byliśmy wtedy po raz pierwszy sam na sam.
Stąd moje pytanie, czy moze to świadczyć teoretycznie o jej wstępnym zainteresowaniu moją osobą czy raczej to tylko moja wyobraźnia?
Porno ryje beret
Hejo, takie pytanie z ciekawości, od kilku dni jestem zatrudniony w jednej firmie, moja rola polega w dużym skrócie na byciu wysyłanym z jednego ,,działu" do drugiego, tam gdzie akurat potrzebne jest wsparcie.
Zostałem pewnego razu wysłany do miejsca, którego ,,szefowa" bardzo wpadła mi w oko. Na oko jest ona starsza nieco ode mnie, w najgorszym razie moze tak z 10 lat. Ogólnie od samego początku była bardzo sympatyczna dla mnie, a ja oczywiście starałem sie przy niej jak najlepiej wypaść. Zdaje mi się, ze podobam się kobietom, ale z racji różnicy wieku i stanowisk na jej korzyśc początkowo uznałem, ze te relacje należy zostawić na półce fantazji.
Jednak kiedy pod koniec mojej zmiany poszedłem jej się wymeldować to uderzył mnie jej wzrok utkwiony wprost we mnie przez całą rozmowę, tak samo jak szczery uśmiech na jej twarzy. Jako jedyna ze wszystkich,,szefów" działów podziękowała mi za pomoc tego dnia. Na sam koniec poleciłem się jej na przyszłość na co ona odpowiedziała, ze to ,,zapamięta". Byliśmy wtedy po raz pierwszy sam na sam.
Stąd moje pytanie, czy moze to świadczyć teoretycznie o jej wstępnym zainteresowaniu moją osobą czy raczej to tylko moja wyobraźnia?
Co by nie było, romanse w pracy źle się kończą, jak chcesz tam pracować to przestań zwracać uwagę na tę kobietę.
Hejo, takie pytanie z ciekawości, od kilku dni jestem zatrudniony w jednej firmie, moja rola polega w dużym skrócie na byciu wysyłanym z jednego ,,działu" do drugiego, tam gdzie akurat potrzebne jest wsparcie.
Zostałem pewnego razu wysłany do miejsca, którego ,,szefowa" bardzo wpadła mi w oko. Na oko jest ona starsza nieco ode mnie, w najgorszym razie moze tak z 10 lat. Ogólnie od samego początku była bardzo sympatyczna dla mnie, a ja oczywiście starałem sie przy niej jak najlepiej wypaść. Zdaje mi się, ze podobam się kobietom, ale z racji różnicy wieku i stanowisk na jej korzyśc początkowo uznałem, ze te relacje należy zostawić na półce fantazji.
Jednak kiedy pod koniec mojej zmiany poszedłem jej się wymeldować to uderzył mnie jej wzrok utkwiony wprost we mnie przez całą rozmowę, tak samo jak szczery uśmiech na jej twarzy. Jako jedyna ze wszystkich,,szefów" działów podziękowała mi za pomoc tego dnia. Na sam koniec poleciłem się jej na przyszłość na co ona odpowiedziała, ze to ,,zapamięta". Byliśmy wtedy po raz pierwszy sam na sam.
Stąd moje pytanie, czy moze to świadczyć teoretycznie o jej wstępnym zainteresowaniu moją osobą czy raczej to tylko moja wyobraźnia?
Kolego
stawiam dolary przeciw orzechom, że to czysta kurtuazja ze strony szefowej, więc proponuję zakończyć ten temat, chyba że naprawdę chcesz wystawić się na pośmiewisko.
Zwykła codzienna rozmowa już nigdy nie będzie zwykłą codzienną rozmową. No nie ma zlituj, to musi być coś więcej.
A poważnie, przesadzasz. Zresztą, nawet jeśli wpadłeś jej w oko, to to nic nie znaczy. Takich osób nie jest wcale tak mało, które nam widok przysłaniają chwilowo. Trudno ich wszystkich spamiętać.
Zwykła codzienna rozmowa już nigdy nie będzie zwykłą codzienną rozmową. No nie ma zlituj, to musi być coś więcej.
A poważnie, przesadzasz. Zresztą, nawet jeśli wpadłeś jej w oko, to to nic nie znaczy. Takich osób nie jest wcale tak mało, które nam widok przysłaniają chwilowo. Trudno ich wszystkich spamiętać.
Nie sądzę, żeby to było coś, co można przesadzić.