Osoba123 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Osoba123 napisał/a:To film z 2006 roku. Jest taka sama książka. Fakt faktem jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam lecz może kiedyś. Mój przypadek nie jest odosobniony, on chce być sam, ja jestem za dobra, za ładna, za mądra i tracę przy nim czas mogąc stworzyć normalną rodzinę... Jego pragnienie bycia samemu na imię Renata J. Sąsiadka z naprzeciwka do której wrócił po 7 latach zostawiając mnie w bardzo niesprzyjających okolicznościach. Poszedł z nią w pierwszą sobotę po naszym rozstaniu na randkę uprzednio badając grunt czy będzie skłonna dać mu szansę, rozmowy, wspólny grill pod moją niewiedzą, wypad na kawkę na miasto, pożyczanie różnych fantów i kto wie co jeszcze.... Zdrada emocjonalna chyba boli jeszcze bardziej niż fizyczna. Klasyczne wpychanie się tej kobiety na 3go ponieważ pół roku wcześniej zakończyła relacje z mężczyzna, z którym zdarzało mi się ją widywać z eks kiedy wychodziliśmy na spacer.
1. Masz swój temat.
2. Minął już ponad rok, a Ty zachowujesz się, jakby to był max tydzień.
Tzn, że nie mam pozwolenia na wypowiadanie się w innym temacie? Że nie mogę nigdzie zamieścić swoich wpisów ponieważ będziesz mi wytykać moje deficyty? może spójrz na siebie bo naprawdę mam tego dość,dość mówienia mi co powinnam a czego nie. Co z tego, że napisałam pokrótce (tak jak reszta ludzi) to co mnie spotkało? Co w tym złego? Zapomniał wół jak cielęciem był? Niewiele jest tutaj osób z rozwinęta empatią, jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia milcz bo nigdy nie wiesz jak moze to zostać odebrane przez innego człowieka.
Wiesz te wredne wypowiedzi co do mojego stanu zachowaj sobie dla siebie. Co Ty możesz o mnie wiedzieć. Forum jest świetne lecz są tutaj osoby o tak negatywnym wydźwięku, że aż trudno w to uwierzyć, że w takim tonie można odnosić się do innego człowieka który TEŻ MA UCZUCIA.
Oczywiście, że możesz się wypowiadać wszędzie.
Natomiast ten post wygląda na kolejne analizy tego, dlaczego stało się u Ciebie tak jak się stało. Nie widać grama przepracowania tematu, które powinno pojawić się zarówno po roku jak i po wszystkim co pisałaś w swoim temacie.
A Twoja agresja w moim kierunku tylko to potwierdza.
I tak swoją drogą napisałaś pokrótce co się spotkało odpowiadając na temat sprzed roku i to odpowiadając na post o filmie. To tym bardziej pokazuje, że szukasz miejsca, w którym dalej będziesz mogła użalać się nad sobą, bo w Twoim temacie już mało kto na te żale się nabierze.
Jak potrzebujesz obgadać to, co się u Ciebie dzieje teraz, to naprawdę Twój własny temat jest do tego najlepszym miejscem. Reaktywowanie starych tematów kończy się tym, że przychodzą nowe osoby i odpisują nie na Twój post, ale na pierwszy w temacie.
PS. ja doskonale wiem, jak to mogło zostać odebrane i dokładnie taki był mój cel 