Prawo Przyciągania a odzyskanie eks... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Strony Poprzednia 1 17 18 19

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,171 do 1,183 z 1,183 ]

1,171

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Dziki Bill napisał/a:

Tych filmów "Sekret" jest kilka. Z którego roku jest ten film? Może jakiś link na filmweb.

To film z 2006 roku. Jest taka sama książka. Fakt faktem jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam lecz może kiedyś. Mój przypadek nie jest odosobniony, on chce być sam, ja jestem za dobra, za ładna, za mądra i tracę przy nim czas mogąc stworzyć normalną rodzinę... Jego pragnienie bycia samemu na imię Renata J. Sąsiadka z naprzeciwka do której wrócił po 7 latach zostawiając mnie w bardzo niesprzyjających okolicznościach. Poszedł z nią w pierwszą sobotę po naszym rozstaniu na randkę uprzednio badając grunt czy będzie skłonna dać mu szansę, rozmowy, wspólny grill pod moją niewiedzą, wypad na kawkę na miasto, pożyczanie różnych fantów i kto wie co jeszcze.... Zdrada emocjonalna chyba boli jeszcze bardziej niż fizyczna. Klasyczne wpychanie się tej kobiety na 3go ponieważ pół roku wcześniej zakończyła relacje z mężczyzna, z którym zdarzało mi się ją widywać z eks kiedy wychodziliśmy na spacer.

Zobacz podobne tematy :

1,172

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Osoba123 napisał/a:
Dziki Bill napisał/a:

Tych filmów "Sekret" jest kilka. Z którego roku jest ten film? Może jakiś link na filmweb.

To film z 2006 roku. Jest taka sama książka. Fakt faktem jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam lecz może kiedyś. Mój przypadek nie jest odosobniony, on chce być sam, ja jestem za dobra, za ładna, za mądra i tracę przy nim czas mogąc stworzyć normalną rodzinę... Jego pragnienie bycia samemu na imię Renata J. Sąsiadka z naprzeciwka do której wrócił po 7 latach zostawiając mnie w bardzo niesprzyjających okolicznościach. Poszedł z nią w pierwszą sobotę po naszym rozstaniu na randkę uprzednio badając grunt czy będzie skłonna dać mu szansę, rozmowy, wspólny grill pod moją niewiedzą, wypad na kawkę na miasto, pożyczanie różnych fantów i kto wie co jeszcze.... Zdrada emocjonalna chyba boli jeszcze bardziej niż fizyczna. Klasyczne wpychanie się tej kobiety na 3go ponieważ pół roku wcześniej zakończyła relacje z mężczyzna, z którym zdarzało mi się ją widywać z eks kiedy wychodziliśmy na spacer.

1. Masz swój temat.
2. Minął już ponad rok, a Ty zachowujesz się, jakby to był max tydzień.

1,173 Ostatnio edytowany przez Osoba123 (2022-08-17 11:00:24)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Lady Loka napisał/a:
Osoba123 napisał/a:
Dziki Bill napisał/a:

Tych filmów "Sekret" jest kilka. Z którego roku jest ten film? Może jakiś link na filmweb.

To film z 2006 roku. Jest taka sama książka. Fakt faktem jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam lecz może kiedyś. Mój przypadek nie jest odosobniony, on chce być sam, ja jestem za dobra, za ładna, za mądra i tracę przy nim czas mogąc stworzyć normalną rodzinę... Jego pragnienie bycia samemu na imię Renata J. Sąsiadka z naprzeciwka do której wrócił po 7 latach zostawiając mnie w bardzo niesprzyjających okolicznościach. Poszedł z nią w pierwszą sobotę po naszym rozstaniu na randkę uprzednio badając grunt czy będzie skłonna dać mu szansę, rozmowy, wspólny grill pod moją niewiedzą, wypad na kawkę na miasto, pożyczanie różnych fantów i kto wie co jeszcze.... Zdrada emocjonalna chyba boli jeszcze bardziej niż fizyczna. Klasyczne wpychanie się tej kobiety na 3go ponieważ pół roku wcześniej zakończyła relacje z mężczyzna, z którym zdarzało mi się ją widywać z eks kiedy wychodziliśmy na spacer.

1. Masz swój temat.
2. Minął już ponad rok, a Ty zachowujesz się, jakby to był max tydzień.

Tzn, że nie mam pozwolenia na wypowiadanie się w innym temacie? Że nie mogę nigdzie zamieścić swoich wpisów ponieważ będziesz mi wytykać moje deficyty? mam tego dość,dość mówienia mi co powinnam a czego nie. Zapomniał wół jak cielęciem był? jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia to nie mów nic bo nigdy nie wiesz jak moze to zostać odebrane przez innego człowieka.

Co możesz o mnie wiedzieć? W jakim jestem stanie? Osądzasz to po jednym wpisie? Czy po ładunku emocjonalnym tego wpisu? Czujesz coś takiego jak ładunek emocjonalny wiadomości?

Lubię to miejsce, regularnie poczytuje rzadko się udzielam nie czując się ekspertem. Ja tutaj niczego nikomu nie wytykam, nawet jeśli zauważyłabym jakieś deficyty darowałabym sobie wytykać to tej osobie bo ona najzwyczajniej w świecie tego aktualnie  nie potrzebuje. Staram się patrzeć szerzej niż na własne widzmisię. To coś w stylu 'idź stąd, nie chcę cię tutaj'

1,174 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-08-17 11:01:01)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Osoba123 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Osoba123 napisał/a:

To film z 2006 roku. Jest taka sama książka. Fakt faktem jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam lecz może kiedyś. Mój przypadek nie jest odosobniony, on chce być sam, ja jestem za dobra, za ładna, za mądra i tracę przy nim czas mogąc stworzyć normalną rodzinę... Jego pragnienie bycia samemu na imię Renata J. Sąsiadka z naprzeciwka do której wrócił po 7 latach zostawiając mnie w bardzo niesprzyjających okolicznościach. Poszedł z nią w pierwszą sobotę po naszym rozstaniu na randkę uprzednio badając grunt czy będzie skłonna dać mu szansę, rozmowy, wspólny grill pod moją niewiedzą, wypad na kawkę na miasto, pożyczanie różnych fantów i kto wie co jeszcze.... Zdrada emocjonalna chyba boli jeszcze bardziej niż fizyczna. Klasyczne wpychanie się tej kobiety na 3go ponieważ pół roku wcześniej zakończyła relacje z mężczyzna, z którym zdarzało mi się ją widywać z eks kiedy wychodziliśmy na spacer.

1. Masz swój temat.
2. Minął już ponad rok, a Ty zachowujesz się, jakby to był max tydzień.

Tzn, że nie mam pozwolenia na wypowiadanie się w innym temacie? Że nie mogę nigdzie zamieścić swoich wpisów ponieważ będziesz mi wytykać moje deficyty? może spójrz na siebie bo naprawdę mam tego dość,dość mówienia mi co powinnam a czego nie. Co z tego, że napisałam pokrótce (tak jak reszta ludzi) to co mnie spotkało? Co w tym złego? Zapomniał wół jak cielęciem był? Niewiele jest tutaj osób z rozwinęta empatią, jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia milcz bo nigdy nie wiesz jak moze to zostać odebrane przez innego człowieka.
Wiesz te wredne wypowiedzi co do mojego stanu zachowaj sobie dla siebie. Co Ty możesz o mnie wiedzieć. Forum jest świetne lecz są tutaj osoby o tak negatywnym wydźwięku, że aż trudno w to uwierzyć, że w takim tonie można odnosić się do innego człowieka który TEŻ MA UCZUCIA.

Oczywiście, że możesz się wypowiadać wszędzie.
Natomiast ten post wygląda na kolejne analizy tego, dlaczego stało się u Ciebie tak jak się stało. Nie widać grama przepracowania tematu, które powinno pojawić się zarówno po roku jak i po wszystkim co pisałaś w swoim temacie.
A Twoja agresja w moim kierunku tylko to potwierdza.

I tak swoją drogą napisałaś pokrótce co się spotkało odpowiadając na temat sprzed roku i to odpowiadając na post o filmie. To tym bardziej pokazuje, że szukasz miejsca, w którym dalej będziesz mogła użalać się nad sobą, bo w Twoim temacie już mało kto na te żale się nabierze.

Jak potrzebujesz obgadać to, co się u Ciebie dzieje teraz, to naprawdę Twój własny temat jest do tego najlepszym miejscem. Reaktywowanie starych tematów kończy się tym, że przychodzą nowe osoby i odpisują nie na Twój post, ale na pierwszy w temacie.

PS. ja doskonale wiem, jak to mogło zostać odebrane i dokładnie taki był mój cel wink

1,175 Ostatnio edytowany przez Osoba123 (2022-08-17 11:08:57)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Lady Loka napisał/a:
Osoba123 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

1. Masz swój temat.
2. Minął już ponad rok, a Ty zachowujesz się, jakby to był max tydzień.

Tzn, że nie mam pozwolenia na wypowiadanie się w innym temacie? Że nie mogę nigdzie zamieścić swoich wpisów ponieważ będziesz mi wytykać moje deficyty? może spójrz na siebie bo naprawdę mam tego dość,dość mówienia mi co powinnam a czego nie. Co z tego, że napisałam pokrótce (tak jak reszta ludzi) to co mnie spotkało? Co w tym złego? Zapomniał wół jak cielęciem był? Niewiele jest tutaj osób z rozwinęta empatią, jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia milcz bo nigdy nie wiesz jak moze to zostać odebrane przez innego człowieka.
Wiesz te wredne wypowiedzi co do mojego stanu zachowaj sobie dla siebie. Co Ty możesz o mnie wiedzieć. Forum jest świetne lecz są tutaj osoby o tak negatywnym wydźwięku, że aż trudno w to uwierzyć, że w takim tonie można odnosić się do innego człowieka który TEŻ MA UCZUCIA.

Oczywiście, że możesz się wypowiadać wszędzie.
Natomiast ten post wygląda na kolejne analizy tego, dlaczego stało się u Ciebie tak jak się stało. Nie widać grama przepracowania tematu, które powinno pojawić się zarówno po roku jak i po wszystkim co pisałaś w swoim temacie.
A Twoja agresja w moim kierunku tylko to potwierdza.

I tak swoją drogą napisałaś pokrótce co się spotkało odpowiadając na temat sprzed roku i to odpowiadając na post o filmie. To tym bardziej pokazuje, że szukasz miejsca, w którym dalej będziesz mogła użalać się nad sobą, bo w Twoim temacie już mało kto na te żale się nabierze.

Jak potrzebujesz obgadać to, co się u Ciebie dzieje teraz, to naprawdę Twój własny temat jest do tego najlepszym miejscem. Reaktywowanie starych tematów kończy się tym, że przychodzą nowe osoby i odpisują nie na Twój post, ale na pierwszy w temacie.

PS. ja doskonale wiem, jak to mogło zostać odebrane i dokładnie taki był mój cel wink

Nie napisałam tego w celu uzyskiwania jakichkolwiek wyrazów współczucia. Nie będę się z tego tłumaczyła bo to absurd. Jest mi bardzo przykro, że coś takiego czytam. I oczywiście masz rację, nic absolutnie nic nie przepracowałam. Jestem w tym samym bagnie, ale tym razem już po uszy. Nie mam potrzeby rozmowy o tym co aktualnie się u mnie dzieje i nie szukam jak sądzisz ludzi, którzy będą o nim ze mną mówić. Pudło

Wskaż proszę miejsce w którym analizuję to co się stało? Gdzie pytam o coś? Lub proszę napiszcie, że to był dupek bo mi to mega pomoże?

Działanie z premedytacją przynosi mi pewnego rodzaju wspomnienia z pewnego rodzaju osobowością. I czerpanie z tego przyjemności również...

1,176

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Osoba123 napisał/a:

To film z 2006 roku. Jest taka sama książka. Fakt faktem jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam lecz może kiedyś. Mój przypadek nie jest odosobniony, on chce być sam, ja jestem za dobra, za ładna, za mądra i tracę przy nim czas mogąc stworzyć normalną rodzinę... Jego pragnienie bycia samemu na imię Renata J. Sąsiadka z naprzeciwka do której wrócił po 7 latach zostawiając mnie w bardzo niesprzyjających okolicznościach. Poszedł z nią w pierwszą sobotę po naszym rozstaniu na randkę uprzednio badając grunt czy będzie skłonna dać mu szansę, rozmowy, wspólny grill pod moją niewiedzą, wypad na kawkę na miasto, pożyczanie różnych fantów i kto wie co jeszcze.... Zdrada emocjonalna chyba boli jeszcze bardziej niż fizyczna. Klasyczne wpychanie się tej kobiety na 3go ponieważ pół roku wcześniej zakończyła relacje z mężczyzna, z którym zdarzało mi się ją widywać z eks kiedy wychodziliśmy na spacer.

Nie ma u ciebie i nie było żadnego wpychania się na trzeciego. Ani klasycznego, ani bez klasy.
On rozstał się z tobą i związał z inną kobietą, do czego ma prawo, niezależnie od tego, czy było to po miesiącu od rozstania, czy po jednym dniu. Oboje byli wolni i chcieli stworzyć związek/ relację i nie ma nic niewłaściwego w tym, że są razem. Nie widzę powodów, aby i w tym wątku wieszać na nich psy.

1,177

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Powiem tak, że rozstanie to bolesne doświadczenie i każdy pewnie je w swoim życiu przeżył, albo przeżyje, ale prawda jest taka, że rozstanie następuje z jakiś przyczyn najczęściej dlatego że zatraciliśmy w tym związku siebie, zaczęliśmy żyć problemami, radościami, troskami tej drugiej osoby, nie swoimi i po fazie bólu każdy sam do tego dojdze, że dobrze się stało, teraz mogę być sobą, życie przecież się nie skończyło, jestem wartościowym człowiekiem, nie ważne w jakim wieku i wszystko jeszcze może się zdarzyć. Dajcie sobie szansę

1,178

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Dracarys napisał/a:
Osoba123 napisał/a:

To film z 2006 roku. Jest taka sama książka. Fakt faktem jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam lecz może kiedyś. Mój przypadek nie jest odosobniony, on chce być sam, ja jestem za dobra, za ładna, za mądra i tracę przy nim czas mogąc stworzyć normalną rodzinę... Jego pragnienie bycia samemu na imię Renata J. Sąsiadka z naprzeciwka do której wrócił po 7 latach zostawiając mnie w bardzo niesprzyjających okolicznościach. Poszedł z nią w pierwszą sobotę po naszym rozstaniu na randkę uprzednio badając grunt czy będzie skłonna dać mu szansę, rozmowy, wspólny grill pod moją niewiedzą, wypad na kawkę na miasto, pożyczanie różnych fantów i kto wie co jeszcze.... Zdrada emocjonalna chyba boli jeszcze bardziej niż fizyczna. Klasyczne wpychanie się tej kobiety na 3go ponieważ pół roku wcześniej zakończyła relacje z mężczyzna, z którym zdarzało mi się ją widywać z eks kiedy wychodziliśmy na spacer.

Nie ma u ciebie i nie było żadnego wpychania się na trzeciego. Ani klasycznego, ani bez klasy.
On rozstał się z tobą i związał z inną kobietą, do czego ma prawo, niezależnie od tego, czy było to po miesiącu od rozstania, czy po jednym dniu. Oboje byli wolni i chcieli stworzyć związek/ relację i nie ma nic niewłaściwego w tym, że są razem. Nie widzę powodów, aby i w tym wątku wieszać na nich psy.


Ok, to twoja perspektywa. Masz do niej prawo. Ja jednak uważam inaczej. Oboje byli wolni jednak w trakcie trwania relacji ze mną on już myślał o niej, już przygotowywał sobie miękkie lądowanie, sorry gdzie tu widać uczciwość? Pójście z inną na kawę z intencją wybadania gruntu jest spoko? Nie będę się zagłębiać w temat. To już nie istotne co on, co ona. I nie mają czystego sumienia, żadne z nich.

1,179

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Osoba123 napisał/a:

Ok, to twoja perspektywa. Masz do niej prawo. Ja jednak uważam inaczej. Oboje byli wolni jednak w trakcie trwania relacji ze mną on już myślał o niej, już przygotowywał sobie miękkie lądowanie, sorry gdzie tu widać uczciwość? Pójście z inną na kawę z intencją wybadania gruntu jest spoko? Nie będę się zagłębiać w temat. To już nie istotne co on, co ona. I nie mają czystego sumienia, żadne z nich.

Ale co z tego? Na świecie miliardy ludzi nie ma czystych sumień.

1,180

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Dracarys napisał/a:
Osoba123 napisał/a:

Ok, to twoja perspektywa. Masz do niej prawo. Ja jednak uważam inaczej. Oboje byli wolni jednak w trakcie trwania relacji ze mną on już myślał o niej, już przygotowywał sobie miękkie lądowanie, sorry gdzie tu widać uczciwość? Pójście z inną na kawę z intencją wybadania gruntu jest spoko? Nie będę się zagłębiać w temat. To już nie istotne co on, co ona. I nie mają czystego sumienia, żadne z nich.

Ale co z tego? Na świecie miliardy ludzi nie ma czystych sumień.

Nic z tego. Przynajmniej ja mam czyste sumienie w tej kwestii. Nigdy nikogo nie zdradziłam. Co do innych ludzi i ich nieczystych sumień? Nie wyobrażam żyć ze świadomością, że kogoś tak zraniłam i w taki sposób potraktowałam. Ale to jestem ja. Mam zupełnie inny system wartości.

1,181

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Hej smile jestem nowiutka na tym forum
Akcja działa się w lutym.
Początek był bardzo intensywny. Ciągle kwiaty, wspólny tatuaż.
Zostawiłam dla niego poprzedniego chłopaka.
Zamieszkaliśmy razem, składał mi deklaracje o wspólnej przyszłości. Po zamieszkaniu zaczął się wycofywać emocjonalnie.
Mnie po zmianie pracy dopadły zaburzenia lękowe, ciagle źle się czułam.
Nie umiał mnie wspierać.
Uciekał na ryby i w prace.
Byłam zła że nie chce ze mną spędzać czasu.
Zaczął remontować mieszkanie a po jednej kłótni uciekł.
Spakował rzeczy i powiedział że zrywa.
Po 3 miesiącach dopiero zabrał resztę swoich rzeczy i to po mojej prośbie.
Nie odzywa się do mnie do dziś.
Podobno ma nową dziewczynę.
Ja po takim czasie powinnam już zdrowieć a tymczasem jestem wrakiem człowieka.
Po drodze miałam perturbacje z obroną na studiach, zmiana pracy.

Czuję się jak śmieć - zostawił mnie z dnia na dzień jak zabawkę.
Jakie macie rady dla mnie żebym w końcu powiedziała dość i wstała na nogi?

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Alek559260 napisał/a:

Hej smile jestem nowiutka na tym forum
Akcja działa się w lutym.
Początek był bardzo intensywny. Ciągle kwiaty, wspólny tatuaż.
Zostawiłam dla niego poprzedniego chłopaka.
Zamieszkaliśmy razem, składał mi deklaracje o wspólnej przyszłości. Po zamieszkaniu zaczął się wycofywać emocjonalnie.
Mnie po zmianie pracy dopadły zaburzenia lękowe, ciagle źle się czułam.
Nie umiał mnie wspierać.
Uciekał na ryby i w prace.
Byłam zła że nie chce ze mną spędzać czasu.
Zaczął remontować mieszkanie a po jednej kłótni uciekł.
Spakował rzeczy i powiedział że zrywa.
Po 3 miesiącach dopiero zabrał resztę swoich rzeczy i to po mojej prośbie.
Nie odzywa się do mnie do dziś.
Podobno ma nową dziewczynę.
Ja po takim czasie powinnam już zdrowieć a tymczasem jestem wrakiem człowieka.
Po drodze miałam perturbacje z obroną na studiach, zmiana pracy.

Czuję się jak śmieć - zostawił mnie z dnia na dzień jak zabawkę.
Jakie macie rady dla mnie żebym w końcu powiedziała dość i wstała na nogi?

Nic nie piszesz o swoim zachowaniu. Coś sprawiło ze uciekł i to zaczeło się na samym początku odkad zamieszkaliście

1,183

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Wiesz, tak jak pisałam moje lęki dały się we znaki. Często się źle czułam mimo to starałam się dla niego. Codziennie miał coś ciepłego na obiad, chciałam chodzić na spacery, nie czepiałam się do niego ani nic.

Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Alek559260 napisał/a:

Hej smile jestem nowiutka na tym forum
Akcja działa się w lutym.
Początek był bardzo intensywny. Ciągle kwiaty, wspólny tatuaż.
Zostawiłam dla niego poprzedniego chłopaka.
Zamieszkaliśmy razem, składał mi deklaracje o wspólnej przyszłości. Po zamieszkaniu zaczął się wycofywać emocjonalnie.
Mnie po zmianie pracy dopadły zaburzenia lękowe, ciagle źle się czułam.
Nie umiał mnie wspierać.
Uciekał na ryby i w prace.
Byłam zła że nie chce ze mną spędzać czasu.
Zaczął remontować mieszkanie a po jednej kłótni uciekł.
Spakował rzeczy i powiedział że zrywa.
Po 3 miesiącach dopiero zabrał resztę swoich rzeczy i to po mojej prośbie.
Nie odzywa się do mnie do dziś.
Podobno ma nową dziewczynę.
Ja po takim czasie powinnam już zdrowieć a tymczasem jestem wrakiem człowieka.
Po drodze miałam perturbacje z obroną na studiach, zmiana pracy.

Czuję się jak śmieć - zostawił mnie z dnia na dzień jak zabawkę.
Jakie macie rady dla mnie żebym w końcu powiedziała dość i wstała na nogi?

Nic nie piszesz o swoim zachowaniu. Coś sprawiło ze uciekł i to zaczeło się na samym początku odkad zamieszkaliście

Posty [ 1,171 do 1,183 z 1,183 ]

Strony Poprzednia 1 17 18 19

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024