Odrzucenie które dalej boli - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odrzucenie które dalej boli

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1 Ostatnio edytowany przez Damian29 (2023-05-08 17:26:11)

Temat: Odrzucenie które dalej boli

Cześć wszystkim, jestem Damian, nie wiem trochę jak zacząć, może zacznę od tego że nigdy nie byłem po poważnym związku, mam za sobą kilka miłosnych epizodów, ale żaden nigdy nie zamienił się w nic wielkiego, po ostatnim z takich epizodów dalem sobie nawet spokój z szukaniem miłości i trwało to aż 3 lata, i dobrze mi się z tym żyło, dużo czasu dla siebie, swoich pasji, znajomych itd itd.
Na początku stycznia na urodzinach koleżanki poznałem dziewczynę, ładna, w moim guście, uśmiechnięta, przyjacielska, fajnie mi się z nią gadało, do tego stopnia że postanowiłem zaryzykować i napisać do niej, co prawda nie id razu, miałem dużo na głowie, więc napisałem do niej po 2 miesiacach, wiem długo, ale mimo wszystko, pamiętała mnie, miałem wrażenie że się ucieszyła, więc tak pisaliśmy, prawie tydzień, później zaprosiłem ją na randkę, jedną, drugą, odprowadziłem ją często po pracy do domu jako że późno kończyła, tematy się nam nie kończyły, o swoich "zwiazkach" których nie było, bo okazało się że ona też nigdy nikogo nie miała, dodam tylko że ja 29 lat, ona 25, tacy się dobraliśmy jakoś, bez doświadczenia, ale naprawdę było dobrze, całus na przywitanie, na pożegnanie, chodzenie pod rękę, nawet poznanie swoich znajomych. Co prawda do niczego poważnego nie doszło, mówiła że chce powoli beż pośpiechu, przynajmniej tak mówiła, ale naprawdę chodziło o coś innego, I ogólnie taki stan rzeczy mi pasował. Trwało to wszytko miesiąc, wiem krótko, w porównaniu do innych problemów ludzi na tym forum. Niestety kiedy mi zaczynało zależeć coraz bardziej, to jej niestety nie, aż w końcu napisała mi słowa których nie zapomnę chyba nigdy, nie będę ich tutaj recytował, ale w skrócie powiedziała że nie wiem czemu ale nic nie czuję, że wszystko jest idealne, że widzi że się staram i że zależy mi, I że jestem idealnym kandydatem na chlopaka, ale niestety nie dla niej...
Świat mi się zawalił, nie wiedziałem co odpisać, wiedziałem że żadne prośby nie mają sensu, popisaliśmy jeszcze chwilę że nam przykro, ale lepiej teraz niż później i tyle, koniec. Z kontaktu miesięcznego, codziennie, ze spotykań częstych, zostało tylko tyle... płakałem w domu, nie jadłem, nie spałem, poszedłem na urlop w pracy żeby nie iść tam w takim stanie... koszmar. Starałem się zabić myśli, znaleźć sobie nowe hobby, mianowicie rolki, dawało to ukojenie, ale krótkie, oczywiście na wszystkich mediach ograniczyłem widoczność, nie mogłem znieść widoku jej dostępności, które kiedyś oznaczało rozmowę. Lecz nie potrafię nie wejść co jakiś czas na jej profil, wiem że nie powinienem, ale nie potrafię tego nie robić. Gdyby nie moja mama i przyjaciele którzy o wszystkim wiedzieli nie wiem jak bym przez to przeszedł. Co najgorsze, mija teraz miesiąc od "zerwania" a ja dalej wspominam, dalej to przeżywam, ciągle analizuje, chociaż tego też staram się nie robić. Zastanawiałem się nad jakąś terapią. Proszę o porady od tych co też podobne rzeczy przechodzili, albo nawet gorsze.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Nikt nie udzieli ci tutaj cudownej rady, po której serce przestanie cie boleć.
Zakochałeś sie, a okazało sie, że nic z tego nie będzie.
Byc może, tak naprawdę, pierwszy raz, skoro tak bardzo cie to ruszyło.
Jeżeli odczuwasz taka potrzebę, to spotkaj sie z psychologiem i o tym porozmawiaj.

3

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Jeśli się zakochałeś to masz szczęście. Trudno kogoś znaleźć w kim się człowiek naprawdę zauroczy.

Po drugie... nie zawsze możemy być z tymi, których kochamy, pragniemy.

Po trzecie... najlepsze co możesz zrobić, to dać jej otwartą drogę do Ciebie. Ale jak? Nie wiem, bo nie wiem jak te wasze spotkania wyglądały.

Zazwyczaj ludzie pchają tematy ogólne, ale nie o sobie, a potem się dziwią, że ktoś nic nie poczuł. Co jej powiedziałeś na temat uczuć jakie masz do niej?

4 Ostatnio edytowany przez Damian29 (2023-05-08 17:33:01)

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Bardzo dużo rozmawialiśmy o nas samych, pragnieniach, marzeniach, obawach, zaufaniu, czesto komplementowałem ją, byłem pomocny, I sama powiedziała że ją słucham i jest to miłe. A co do uczuć jakie mam, starałem się unikać, nie chciałem być nachalny, tak jak pisałem, chciała powolutku, to też powolutku tak robiłem, ale nie raz jej mowilem że bardzo ją lubię, I że jest cudowna.

5

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Tak bywa, Ty się zakochałeś, ona nie, to jest niezależne od nas, więc nie masz nic sobie do zarzucenia, pozostaje się z tym pogodzić.
Nie Ty pierwszy i ostatni, czas leczy...

6

Odp: Odrzucenie które dalej boli
wieka napisał/a:

Tak bywa, Ty się zakochałeś, ona nie, to jest niezależne od nas, więc nie masz nic sobie do zarzucenia, pozostaje się z tym pogodzić.
Nie Ty pierwszy i ostatni, czas leczy...

Wiem, martwi mnie tylko to że minęło więcej czasu jak już nie spotykamy sir, niż jak się spotykaliśmy, a mnie to cały czas boli tak samo

7

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:
wieka napisał/a:

Tak bywa, Ty się zakochałeś, ona nie, to jest niezależne od nas, więc nie masz nic sobie do zarzucenia, pozostaje się z tym pogodzić.
Nie Ty pierwszy i ostatni, czas leczy...

Wiem, martwi mnie tylko to że minęło więcej czasu jak już nie spotykamy sir, niż jak się spotykaliśmy, a mnie to cały czas boli tak samo

Bo sam pielęgnujesz ten ból...
Za bardzo jej nie idealizuj, bo praktycznie jej nie znałeś, mogła udawać taką cnotkę...

8

Odp: Odrzucenie które dalej boli
wieka napisał/a:
Damian29 napisał/a:
wieka napisał/a:

Tak bywa, Ty się zakochałeś, ona nie, to jest niezależne od nas, więc nie masz nic sobie do zarzucenia, pozostaje się z tym pogodzić.
Nie Ty pierwszy i ostatni, czas leczy...

Wiem, martwi mnie tylko to że minęło więcej czasu jak już nie spotykamy sir, niż jak się spotykaliśmy, a mnie to cały czas boli tak samo

Bo sam pielęgnujesz ten ból...
Za bardzo jej nie idealizuj, bo praktycznie jej nie znałeś, mogła udawać taką cnotkę...

Dowiedziałem sie wtedy od jej przyjaciółki że ona rzeczywistoście taka była, że nie miała chlopaka itd. Więc w tej kwestii się nie zgodzę. Ale z tym że pielęgnuje ten ból i ją idealizuję, masz racje, ale jak przestać?

9

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Nigdy nie ma odpowiedzi na pytanie - jak? Nie ma recepty.
Samo musi minąć, zajmij głowę czymś innym, siłownia, biegi, jazda na rowerze, spotkanie z kolegą, itp.
Można tylko gdybać, ale dziewczyna może sama nie wie czego chce, może faceci generalnie jej nie pociągają...albo nie trafia na tego jedynego... Pozostaje się z tym pogodzić.

10 Ostatnio edytowany przez Gary (2023-05-08 21:04:46)

Odp: Odrzucenie które dalej boli

To jest friendzone:

Damian29 napisał/a:

Bardzo dużo rozmawialiśmy o nas samych, pragnieniach, marzeniach, obawach, zaufaniu, XXXXXXXXXX, byłem pomocny, I sama powiedziała że ją słucham i jest to miłe.... chciała powolutku, to też powolutku tak robiłem, ...




To było dobre:

Damian29 napisał/a:

komplementowałem ją, .......I że jest cudowna.





To było świetne:

Damian29 napisał/a:

  mowilem że bardzo ją lubię, ...




A to niestety zaniechanie, które ma złe skutki:

uczuć jakie mam, starałem się unikać, nie chciałem być nachalny



Uczucia mogą być obciążeniem, albo nie ... w zależności jak dwie osoby do tego podchodzą.



Idealizujesz ją.

11

Odp: Odrzucenie które dalej boli
wieka napisał/a:

Nigdy nie ma odpowiedzi na pytanie - jak? Nie ma recepty.
Samo musi minąć, zajmij głowę czymś innym, siłownia, biegi, jazda na rowerze, spotkanie z kolegą, itp.
Można tylko gdybać, ale dziewczyna może sama nie wie czego chce, może faceci generalnie jej nie pociągają...albo nie trafia na tego jedynego... Pozostaje się z tym pogodzić.

Mówiła mi że kiedyś się z paroma facetami spotykała, ale nigdy nic z tego nie było i szybko się kończyło, więc może rzeczywiście ma problem, chciaz oczywiście życzę jej wszystkiego najlepszego.
Co do zajęcia głowy, próbuje, cały czas, ale sprawy jak bieganie, rower, tylko przywołują myśli w trakcie robienia tych rzeczy, nawet podczas głupiego grania na konsoli. Zauważyłem że zapominam jak jestem ze znajomymi, ale oni nie mogą niańczyć mnie 24h na dobę, więc już sam nie wiem co robić

12

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

więc już sam nie wiem co robić

Szukać dziewczyny.

Jak jakaś nie chce z Tobą coś-tam, to szukaj takiej co chce.

13

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Za bardzo się rozczulasz nad sobą... Niepowodzenia trzeba brać na klatę... życie toczy się  dalej, a Ty marnujesz czas na ból czyli na co... sam sobie odpowiedz.

14

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

Mówiła mi że kiedyś się z paroma facetami spotykała, ale nigdy nic z tego nie było i szybko się kończyło, więc może rzeczywiście ma problem, chciaz oczywiście życzę jej wszystkiego najlepszego.
Co do zajęcia głowy, próbuje, cały czas, ale sprawy jak bieganie, rower, tylko przywołują myśli w trakcie robienia tych rzeczy, nawet podczas głupiego grania na konsoli. Zauważyłem że zapominam jak jestem ze znajomymi, ale oni nie mogą niańczyć mnie 24h na dobę, więc już sam nie wiem co robić

Wszystko jest w głowie. Teraz Masz nadmiar kortyzolu. Jesteś jak młody narkoman na głodzie. Sport, owszem, ale to musi być być mega wysiłek, bicie własnych rekordów. Tylko to spowoduje, że twój mózg zacznie wyzbywać się kortyzolu i zastąpi adrenaliną.
Trzeba jeszcze zmienić nastawienie, bo idealizujesz ją w każdym swoim wpisie, a Twoje poczucie własnej wartości widać jak leci na łep, na szyję. Coś wspomniałeś o terapii - są w necie poradniki nt. podniesienia poczucia własnej wartości, poszukaj, może coś Ci się spodoba. Jak nie znajdziesz, to wtedy pomoże  psychoterapeuta.

15

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Wszystko by było ok, gdybyś miał 19 lat. Ale masz 29 i dalej masz duszę nastolatka. Prawdopodobnie masz wyidealizowane podejście do kobiet i do związków. A prawda jest taka, że co człowiek to inne problemy. Od początku założyłeś, że ona jest królewną z bajki, a okazało się, że ona ma poważne problemy w nawiązaniu i utrzymaniu stałego związku.
Niestety żyjemy w takim świecie w jakim żyjemy. Ludzie rozchodzą się, gdy mają bardziej skomplikowaną sytuację: dzieci, kredyty, maja po 40 lat.
Nie ma się co mazać i nad sobą użalać. Dostałeś dobrą i tanią lekcję od życia. Można by rzec witamy w dorosłym życiu.

16

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Napiszę Ci szczerze prosto z mostu.

Nie podobałeś jej się fizycznie.
Tekst, że jesteś świetnym materiałem na chłopaka, ale nie dla niej puszcza się do kogoś, kto nie podoba się fizycznie.
Byłeś pomocny, miły, słuchałeś, ale mogłeś robić cokolwiek i ona by Cię nie pokochała, bo nie byłeś w jej typie.

Nie łudź się że zrobiłeś coś źle, lub zrobiłeś za dobrze. Nie łudź się że potrzebowała czasu lub że boi się uczuć. Odpowiedź jest prosta.

A co z tym zrobić? Możesz zagrać na jej naturalnych instynktach - niech zobaczy że jesteś łakomym kąskiem. Wrzuć na fb zdjęcie z dziewczyną albo zdjęcie z siłowni (o ile masz dobrą muskulaturę). Niech widzi Cię jakoś kogoś atrakcyjnego, faceta którego inne kobiety chcą mieć.

17

Odp: Odrzucenie które dalej boli
madoja napisał/a:

Napiszę Ci szczerze prosto z mostu.

Nie podobałeś jej się fizycznie.
Tekst, że jesteś świetnym materiałem na chłopaka, ale nie dla niej puszcza się do kogoś, kto nie podoba się fizycznie.
Byłeś pomocny, miły, słuchałeś, ale mogłeś robić cokolwiek i ona by Cię nie pokochała, bo nie byłeś w jej typie.

Nie łudź się że zrobiłeś coś źle, lub zrobiłeś za dobrze. Nie łudź się że potrzebowała czasu lub że boi się uczuć. Odpowiedź jest prosta.

A co z tym zrobić? Możesz zagrać na jej naturalnych instynktach - niech zobaczy że jesteś łakomym kąskiem. Wrzuć na fb zdjęcie z dziewczyną albo zdjęcie z siłowni (o ile masz dobrą muskulaturę). Niech widzi Cię jakoś kogoś atrakcyjnego, faceta którego inne kobiety chcą mieć.

Bardzo możliwe że masz rację, ale powiedz szczerze, spotykałabyś się z kimś chętnie przez cały miesiąc, na randki, spacery itd, czy pisałabyś czesto pierwsza z rana, albo przedstawiła znajomym, kogoś kto Ci się nie podoba fizycznie? Raczej chyba nie.

18 Ostatnio edytowany przez bullet (2023-05-09 12:43:56)

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

...powiedz szczerze, spotykałabyś się z kimś chętnie przez cały miesiąc, na randki, spacery itd, czy pisałabyś czesto pierwsza z rana, albo przedstawiła znajomym, kogoś kto Ci się nie podoba fizycznie? Raczej chyba nie.

Damian, przestań analizować. Absolutnie nie oceniaj w takich kategoriach, nie bierz tego na logikę.
Tak się składa, że kobiety są z Wenus, a faceci z Marsa. Nie było wystarczających emocji. Ona mogła się z Tobą spotykać nawet rok ale jakie to ma znaczenie.
Traktowała Cię jak frienda (co zauważył Gary), nie traktowała spotkań jako "randki" lecz spotkanie z kumplem, a Ty cisnąłeś na związek. Zauważyła to, a skoro u niej nie zatrybiło na taką relację, to stwierdziła, że lepiej się rozstać.
To było na kursie kolizyjnym.

Najgorsze co mógłbyś teraz zrobić to próbować kontaktować się z nią

19

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Wiem, chociaż bardzo mnie korci, bo chciałbym wiedzieć co u niej, to nie mogę tego zrobić

20 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-05-09 13:33:36)

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

Bardzo możliwe że masz rację, ale powiedz szczerze, spotykałabyś się z kimś chętnie przez cały miesiąc, na randki, spacery itd, czy pisałabyś czesto pierwsza z rana, albo przedstawiła znajomym, kogoś kto Ci się nie podoba fizycznie? Raczej chyba nie.

Tutaj na forum są wątki, które pokazują pewne prawidłowości. Na jakieś tam imprezie była dziewczyna, która miała chłopaka, ale przyszła bez niego (mógłbyś tym chłopakiem być ty). Tak się złożyło, że zaczepił ją jakiś pijany koleś. Chciał seksu. Ona mu odmawiała. Ale po którymś razie dopiął swego i ją przeleciał, Ona założyła tu wątek, co ma teraz zrobić? Bo niby kocha tego swojego chłopaka. Ale ten co ją przeleciał jest taki super męski gość i ona poczuła do niego chemię.

21

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Rozstanie zawsze boli. Jedynym pocieszeniem może być to że po miesiącu a nie po paru latach gdzie uczucia byłby jeszcze silniejsze a podzwigniecie się z tego zajęłoby więcej czasu. Więcej wspomnień by Was łączyło. Nie da się przyspieszyć tego procesu i zrobić tak żeby nie bolało. Coś do niej czułeś wiec normalne że boli. Musisz dać sobie czas. Nadal wychodz z domu. Nawet sam. Uprawiaj sport, zmęcz się bo wtedy też skoncentrujesz się na czymś innym. Kiedy możesz spotykaj się z ludźmi. W końcu będzie lepiej. Pisać do niej nie ma sensu. Skoro nie poczuła nic więcej to nie ma sensu. Teraz ciężko Ci w to uwierzyć ale jeszcze kogoś poznasz. Jak obydwoje będziecie sobą zainteresowani sobą w tym samym stopniu to wtedy warto działać w tym kierunku.

22

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

Bardzo możliwe że masz rację, ale powiedz szczerze, spotykałabyś się z kimś chętnie przez cały miesiąc, na randki, spacery itd, czy pisałabyś czesto pierwsza z rana, albo przedstawiła znajomym, kogoś kto Ci się nie podoba fizycznie? Raczej chyba nie.

potrzebowała atencji

23 Ostatnio edytowany przez bullet (2023-05-09 14:50:38)

Odp: Odrzucenie które dalej boli
madoja napisał/a:

...Wrzuć na fb zdjęcie z dziewczyną albo zdjęcie z siłowni (o ile masz dobrą muskulaturę). Niech widzi Cię jakoś kogoś atrakcyjnego, faceta którego inne kobiety chcą mieć.

OMG .... nie, nie, nie ... abolutnie nie. Nie wysyłaj jej sygnałów. To będzie słabe, będzie bić po oczach "patrz jaki jestem bez Ciebie szczęśliwy", czy zdjęcia z imprez "jak się fajnie teraz bawię". To żenujące. W najlepszym przypadku wzbudzi to w niej politowanie ale Twojej pozycji na pewno nie poprawi.
Im mniej będzie o tobie wiedzieć tym lepiej. Może za jakiś czas się odezwie, Ty na pewno niczego nie inicjuj, niczego z nią związanego. Żadnych wiadomości, postów, zdjęć, a tym bardziej "przypadkowych" spotkań.

Farmer napisał/a:

potrzebowała atencji

z opisu wynika, że miała jej aż nadto.

24

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

Bardzo możliwe że masz rację, ale powiedz szczerze, spotykałabyś się z kimś chętnie przez cały miesiąc, na randki, spacery itd, czy pisałabyś czesto pierwsza z rana, albo przedstawiła znajomym, kogoś kto Ci się nie podoba fizycznie? Raczej chyba nie.

Mylisz się. Oczywiście że to możliwe. Sama mam na koncie przynajmniej dwie takie znajomości.
Potem jednak doszło do mnie, że nigdy nie będzie mi się dostatecznie podobał, żebym była w stanie go pokochać.

To nawet nie musi wynikać ze złej woli dziewczyny. Czasami ona sama próbuje siebie przekonać że wygląd to nie wszystko i liczy się wnętrze. I nie udaje się.

25

Odp: Odrzucenie które dalej boli
madoja napisał/a:
Damian29 napisał/a:

Bardzo możliwe że masz rację, ale powiedz szczerze, spotykałabyś się z kimś chętnie przez cały miesiąc, na randki, spacery itd, czy pisałabyś czesto pierwsza z rana, albo przedstawiła znajomym, kogoś kto Ci się nie podoba fizycznie? Raczej chyba nie.

Mylisz się. Oczywiście że to możliwe. Sama mam na koncie przynajmniej dwie takie znajomości.
Potem jednak doszło do mnie, że nigdy nie będzie mi się dostatecznie podobał, żebym była w stanie go pokochać.

To nawet nie musi wynikać ze złej woli dziewczyny. Czasami ona sama próbuje siebie przekonać że wygląd to nie wszystko i liczy się wnętrze. I nie udaje się.

To chyba tylko wy dziewczyny potraficie coś takiego zrobić, a później złamane serca i depresja

26

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:
madoja napisał/a:
Damian29 napisał/a:

Bardzo możliwe że masz rację, ale powiedz szczerze, spotykałabyś się z kimś chętnie przez cały miesiąc, na randki, spacery itd, czy pisałabyś czesto pierwsza z rana, albo przedstawiła znajomym, kogoś kto Ci się nie podoba fizycznie? Raczej chyba nie.

Mylisz się. Oczywiście że to możliwe. Sama mam na koncie przynajmniej dwie takie znajomości.
Potem jednak doszło do mnie, że nigdy nie będzie mi się dostatecznie podobał, żebym była w stanie go pokochać.

To nawet nie musi wynikać ze złej woli dziewczyny. Czasami ona sama próbuje siebie przekonać że wygląd to nie wszystko i liczy się wnętrze. I nie udaje się.

To chyba tylko wy dziewczyny potraficie coś takiego zrobić, a później złamane serca i depresja

Nie, jak wszystko inne, powiedzmy 50/50. Piszesz jakby to było celowe.
Ale tu chodzi o całokształt, nie pociągałeś jej fizycznie i nie powinieneś mieć do niej pretensji, że nic nie poczuła do Ciebie, chociaż pewnie chciała, nie wyszło trudno. Ona Ci zaimpononowala, Ty jej nie...

Jak chcesz wiedzieć co i niej, to ja  Ci powiem, dobrze, choć też się rozczarowała.

27

Odp: Odrzucenie które dalej boli
wieka napisał/a:
Damian29 napisał/a:
madoja napisał/a:

Mylisz się. Oczywiście że to możliwe. Sama mam na koncie przynajmniej dwie takie znajomości.
Potem jednak doszło do mnie, że nigdy nie będzie mi się dostatecznie podobał, żebym była w stanie go pokochać.

To nawet nie musi wynikać ze złej woli dziewczyny. Czasami ona sama próbuje siebie przekonać że wygląd to nie wszystko i liczy się wnętrze. I nie udaje się.

To chyba tylko wy dziewczyny potraficie coś takiego zrobić, a później złamane serca i depresja

Nie, jak wszystko inne, powiedzmy 50/50. Piszesz jakby to było celowe.
Ale tu chodzi o całokształt, nie pociągałeś jej fizycznie i nie powinieneś mieć do niej pretensji, że nic nie poczuła do Ciebie, chociaż pewnie chciała, nie wyszło trudno. Ona Ci zaimpononowala, Ty jej nie...

Jak chcesz wiedzieć co i niej, to ja  Ci powiem, dobrze, choć też się rozczarowała.

Wiem że to zabrzmi egoistycznie, ale chciałbym żeby chociaż w 1% czuła to co ja po zerwaniu.

28

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:
wieka napisał/a:
Damian29 napisał/a:

To chyba tylko wy dziewczyny potraficie coś takiego zrobić, a później złamane serca i depresja

Nie, jak wszystko inne, powiedzmy 50/50. Piszesz jakby to było celowe.
Ale tu chodzi o całokształt, nie pociągałeś jej fizycznie i nie powinieneś mieć do niej pretensji, że nic nie poczuła do Ciebie, chociaż pewnie chciała, nie wyszło trudno. Ona Ci zaimpononowala, Ty jej nie...

Jak chcesz wiedzieć co i niej, to ja  Ci powiem, dobrze, choć też się rozczarowała.

Wiem że to zabrzmi egoistycznie, ale chciałbym żeby chociaż w 1% czuła to co ja po zerwaniu.

To ten 1 % masz jak w banku...

29

Odp: Odrzucenie które dalej boli

No nic, zawsze chociaż tyle, i nie życzę jej źle, mam nadzieję że i ona i ja znajdziemy kogoś kogo w jej przypadku będzie potrafić pokochać, bylebym sam nie musiał być tego świadkiem zanim zapomnę. I myślę że jak na miesiąc to temat mocno przewałkowany, dziękuję wszystkim za dobre i nawet złe słowo, na coś takiego właśnie liczyłem, żeby ktoś powiedział mi coś logicznego, w momencie kiedy dla mnie tej logiki brak.

30

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

mam nadzieję że i ona i ja znajdziemy kogoś kogo w jej przypadku będzie potrafić pokochać, bylebym sam nie musiał być tego świadkiem zanim zapomnę.

Wróć do tego wpisu dokładnie za rok.

Damian29 napisał/a:

w momencie kiedy dla mnie tej logiki brak.

Jaka logika?
To prostu nie byłeś dla niej.

31

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Farmer napisał/a:

Wróć do tego wpisu dokładnie za rok.

Boję się tego roku, że nic się u mnie nie zmieni, i nawet jak bardzo chcę spróbować z kimś innym, to zawsze już będę miał obawy

32

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:
Farmer napisał/a:

Wróć do tego wpisu dokładnie za rok.

Boję się tego roku, że nic się u mnie nie zmieni, i nawet jak bardzo chcę spróbować z kimś innym, to zawsze już będę miał obawy

Przyjmij to nowe doświadczenie które ma/może Ciebie rozwinąć.
Musisz nauczyć się być szczęśliwy sam ze sobą - nie możesz uzależniać swojego szczęścia od postawy innych ludzi czy też od jednej osoby w tym przypadku kobiety. 


Bardziej dosadnie - nie zamieniaj się w desperata który będzie chwytał wszystko co na drzewo nie ucieka.

33 Ostatnio edytowany przez bullet (2023-05-10 08:53:47)

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

...Boję się tego roku, że nic się u mnie nie zmieni, i nawet jak bardzo chcę spróbować z kimś innym, to zawsze już będę miał obawy

Jeśli nie zrobisz z siebie dzbana na własne życzenie np. szukając z nią kontaktu i/lub na siłę próbował jej cos udowodnić np. umieszczając swoje atrakcyjne zdjęcia, z kobietami itp., to po wakacjach masz jak w banku, że nie będziesz już tego pamiętał, a na ew. wspomnienie zaśmiejesz się z siebie jaki byłeś nierozsądny.

34

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Każdy facet przechodzi przez coś takiego. Stara się, chce dobrze, a dostaje figę z makiem. Ale życie nie jest tak okrutne jak sądzisz. To kwestia jak z tego wyjdziesz. Niektórzy tak jak napisał poprzednik mają złość na kobiety, chcą zaliczać by w ten sposób się dowartościować. Inni zamykają się w sobie i zostają kawalerami narzekając na cały świat.
A w życiu jest różnie. Trzeba mieć trochę szczęścia. Ale trzeba też być też otwartym na spotkanie tej właściwej osoby.

35

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Jasne, postaram się z tego wynieść jak najwięcej, chociaż będzie to trudne, tak samo jak zapomnienie o niej. No i wiadomo zero kontaktu dalej. Chociaż jedna rzecz jeszcze mnie boli, jak można tak łatwo, tak o, zapomnieć o kimś, nawet jeśli Ci się nie podobał, i całkowicie urwać kontakt...

36

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

Jasne, postaram się z tego wynieść jak najwięcej, chociaż będzie to trudne, tak samo jak zapomnienie o niej. No i wiadomo zero kontaktu dalej. Chociaż jedna rzecz jeszcze mnie boli, jak można tak łatwo, tak o, zapomnieć o kimś, nawet jeśli Ci się nie podobał, i całkowicie urwać kontakt...

Najlepiej nie rozmyślać nad tym, na co nie ma się wpływu. To bardzo dobra umiejętność. smile

37 Ostatnio edytowany przez bullet (2023-05-10 14:10:42)

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

.... jak można tak łatwo, tak o, zapomnieć o kimś, nawet jeśli Ci się nie podobał, i całkowicie urwać kontakt...

Ty nadal analizujesz ... a to jest proste, chciała zakończyć szybko, uciąć to bez zbędnych pierdów. Słabe to ale jak widzisz wolała się nawet nie spotkać, załatwiła to w wiadomości.
Kontakt urwała bo widocznie szkoda jej czasu, sam widzisz jaki był poziom emocji. Spójrz na to w ten sposób.
A Ty jeszcze wzdychasz. Nie warto.

38

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Rozumiem, że się zauroczyłeś, rozumiem, że odrzucenie boli, bo boli zawsze, ale już tej histerii nie rozumiem. Twoje emocje są niepokojąco intensywne, biorąc pod uwagę, że ta znajomość trwała raptem miesiąc i tak naprawdę nic poważnego jeszcze się między Wami nie wydarzyło, nie padły żadne obietnice, deklaracje.

Będę brutalna: Ty nie jesteś jej ofiarą, jak chciałbyś to widzieć, Ty jesteś ofiarą siebie samego.

Zachowujesz się jak typowy desperat, który tak bardzo chce wreszcie być z kimś w związku, że jak tylko na horyzoncie pojawiła się odpowiednia kandydatka, to oczami wyobraźni układałeś już sobie całe swoje przyszłe życie, oczywiście u jej boku. Teraz, kiedy okazało się, że bohaterka wątku nie widzi tego w taki sam sposób, nie potrafisz się pozbierać. Jednym słowem, miałeś tak duże, aczkolwiek na tym etapie zupełnie nieuprawnione oczekiwania, że nie jesteś w stanie zrozumieć i dopuścić do siebie, że ona naprawdę miała pełne prawo chcieć się z Tobą spotykać po to tylko, aby Cię bliżej poznać i przekonać się, na ile jesteście ze sobą kompatybilni. Ten miesiąc wyraźnie wystarczył, by uznała, że nie jesteście, dlatego uczciwie Ci podziękowała.

39

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Trzeba było jej tak nie słodzić i trzymać krótko

40

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Damian odpuść. Nie wydarzyło się nic strasznego. Wszystko poszło wręcz tak jak powinno. Nie wiedziała czy zatrybi sprawdziła przez miesiąc i kulturalnie podziękowała nie pakując ani siebie ani  Ciebie w coś bez przyszłości. Nie analizuj to bez sensu. Jadna ma tak inna inaczej. Ludzi na świecie dużo znajdziesz inna.
Myślę że bobrze napisała Olinka podstawowy problem wynika chyba (nie zrozum mnie źle nie pisze tego zlosliwie) z Twojej desperacji związanej z wiekiem. Nie znajdziesz chyba na tym forum ani jednej osoby która nie przeżyła zawodu miłosnego.  Takie życie. Pierwszy zawód boli drugi mniej trzeci zmusza do wyciągania wniosków na zimno. Brakuje Ci trochę doświadczenia a to co sie stało dotyka wszystkich tylko najczęściej w młodszym wieku.
Mam też takie przeczucie ze masz troszkę idealistyczne podejście do związku czy kobiet. Nie musisz zagłaskiwać bądź sobą nie staraj się za bardzo bo po 3 miesiącach i tak staniesz się codzinnym sobą. Taka szczerość wręcz ułatwia sprawdzenie czy ludzie do siebie pasuja. Jak nie to szukasz dalej. I uważaj bardzo bardzo bardzo ważna rada: w związku z Twoja desperacja możesz związać się z jakąkolwiek dziewczyna która będzie tego chciała. Wyidealizujesz sobie nawet jak nie bedzie do Ciebie pasowac. Kalkuluj na zimno trudno spotkac osobę dobrze pasująca do nas. Na długa metę nie wystarczy ze ona chce.

41

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Damian odpuść. Nie wydarzyło się nic strasznego. Wszystko poszło wręcz tak jak powinno. Nie wiedziała czy zatrybi sprawdziła przez miesiąc i kulturalnie podziękowała nie pakując ani siebie ani  Ciebie w coś bez przyszłości. Nie analizuj to bez sensu. Jadna ma tak inna inaczej. Ludzi na świecie dużo znajdziesz inna.
Myślę że bobrze napisała Olinka podstawowy problem wynika chyba (nie zrozum mnie źle nie pisze tego zlosliwie) z Twojej desperacji związanej z wiekiem. Nie znajdziesz chyba na tym forum ani jednej osoby która nie przeżyła zawodu miłosnego.  Takie życie. Pierwszy zawód boli drugi mniej trzeci zmusza do wyciągania wniosków na zimno. Brakuje Ci trochę doświadczenia a to co sie stało dotyka wszystkich tylko najczęściej w młodszym wieku.
Mam też takie przeczucie ze masz troszkę idealistyczne podejście do związku czy kobiet. Nie musisz zagłaskiwać bądź sobą nie staraj się za bardzo bo po 3 miesiącach i tak staniesz się codzinnym sobą. Taka szczerość wręcz ułatwia sprawdzenie czy ludzie do siebie pasuja. Jak nie to szukasz dalej. I uważaj bardzo bardzo bardzo ważna rada: w związku z Twoja desperacja możesz związać się z jakąkolwiek dziewczyna która będzie tego chciała. Wyidealizujesz sobie nawet jak nie bedzie do Ciebie pasowac. Kalkuluj na zimno trudno spotkac osobę dobrze pasująca do nas. Na długa metę nie wystarczy ze ona chce.

42

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Damian, ile do tej pory miałeś związków/partnerek?

Bo coś czuję, że poza w.w. sytuacją, to nic.
Daj się tak jeszcze zgnoić kilka razy i dojdziesz sam do wniosku, że kobiety nie są boginiami, są ludźmi, tak jak Ty, ja i całe to forum. Ogarnij się. Popracuj nad pewnością siebie i zdaj sobie w końcu sprawę, że nic nie trwa wiecznie.

43

Odp: Odrzucenie które dalej boli
JordanT napisał/a:

Damian, ile do tej pory miałeś związków/partnerek?

vs

Damian29 napisał/a:

(...) może zacznę od tego że nigdy nie byłem po poważnym związku, mam za sobą kilka miłosnych epizodów, ale żaden nigdy nie zamienił się w nic wielkiego, po ostatnim z takich epizodów dalem sobie nawet spokój z szukaniem miłości i trwało to aż 3 lata.

44

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Odrzucenie zawsze boli, każdy człowiek boi się tego i cierpi po takiej sytuacji. Najważniejsze jest to, jak sobie radzimy z odrzuceniem, ile czasu nam to zajmuje i jakie myśli się pojawiają. Czy się obwiniasz, boisz się kolejnej relacji. Itp myślę, że to jest ważne żeby się temu przyjrzeć, czy samemu czy z czyimś wsparciem. Generalnie no po każdej nieudanej próbie warto się przyjrzeć temu co się u Ciebie pojawia. I nie obwiniaj się bo to doprowadzić może do ciągłego leku, także więc zbyt desperackich decyzji, lękowych relacji i tak dalej. Zainteresuj się sobą.

45

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Olinka napisał/a:
JordanT napisał/a:

Damian, ile do tej pory miałeś związków/partnerek?

vs

Damian29 napisał/a:

(...) może zacznę od tego że nigdy nie byłem po poważnym związku, mam za sobą kilka miłosnych epizodów, ale żaden nigdy nie zamienił się w nic wielkiego, po ostatnim z takich epizodów dalem sobie nawet spokój z szukaniem miłości i trwało to aż 3 lata.

Dzięki, zwracam honor

46

Odp: Odrzucenie które dalej boli
JordanT napisał/a:

Damian, ile do tej pory miałeś związków/partnerek?

Bo coś czuję, że poza w.w. sytuacją, to nic.
Daj się tak jeszcze zgnoić kilka razy i dojdziesz sam do wniosku, że kobiety nie są boginiami, są ludźmi, tak jak Ty, ja i całe to forum. Ogarnij się. Popracuj nad pewnością siebie i zdaj sobie w końcu sprawę, że nic nie trwa wiecznie.

Nie, nigdy nie byłem w związku, nie chciałem, samemu zawsze było mi lepiej, co nie znaczy że nie miałem nigdy "kontaktu" z dziewczynami, ale przeważnie krótkie epizody. I mimo że wiele razy bylem odrzucany, nawet tak że kiedys dziewczyna wybrała mojego kolegę, ale nie mialem w to w sumie wywalone, nie przeżywałem tego tak bardzo. A tym razem po prostu coś mnie chwyciło w końcu, coś co wydawało że się uda, ale niestety.

47

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:
JordanT napisał/a:

Damian, ile do tej pory miałeś związków/partnerek?

Bo coś czuję, że poza w.w. sytuacją, to nic.
Daj się tak jeszcze zgnoić kilka razy i dojdziesz sam do wniosku, że kobiety nie są boginiami, są ludźmi, tak jak Ty, ja i całe to forum. Ogarnij się. Popracuj nad pewnością siebie i zdaj sobie w końcu sprawę, że nic nie trwa wiecznie.

Nie, nigdy nie byłem w związku, nie chciałem, samemu zawsze było mi lepiej, co nie znaczy że nie miałem nigdy "kontaktu" z dziewczynami, ale przeważnie krótkie epizody. I mimo że wiele razy bylem odrzucany, nawet tak że kiedys dziewczyna wybrała mojego kolegę, ale nie mialem w to w sumie wywalone, nie przeżywałem tego tak bardzo. A tym razem po prostu coś mnie chwyciło w końcu, coś co wydawało że się uda, ale niestety.

Kumam, jednak nawet teraz powinieneś już to przetrawić i iść dalej. To starożytna prawda tego świata i nic się w twoim przypadku nie zmienia. Jeśli będziesz dążył do swojego celu zgodnie z sadami gry, to raczej będzie ok. Uszy do góry.
(sporo tu skrótów myślowych, ale nie mam czasu, żeby się bardzo rozpisywać smile )

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

Trwało to wszytko miesiąc, wiem krótko, w porównaniu do innych problemów ludzi na tym forum. Niestety kiedy mi zaczynało zależeć coraz bardziej, to jej niestety nie, aż w końcu napisała mi słowa których nie zapomnę chyba nigdy, nie będę ich tutaj recytował, ale w skrócie powiedziała że nie wiem czemu ale nic nie czuję, że wszystko jest idealne, że widzi że się staram i że zależy mi, I że jestem idealnym kandydatem na chlopaka, ale niestety nie dla niej...

Fajnie z tobą zerwała. Widziała że się angażujesz, ona nie czuje tego samego, więc z bardzo kulturalny i elegencki sposób powiedziała stop. Tekst, że jesteś idealny ale nie dla niej, nie należy traktowac dosłownie. Nie jesteś, ale w sytuacji w której chce zerwać nie ma sensu wymieniać wszystkich twoich wad i cie niepotrzebnie upokarzać. W ten sposób możesz zachować miłe wspomnienia, nie macie do siebie żalu i .... no własnie. Pora ruszyć dalej. Jak na 30 latka 6 miesięcy to jest dużo za dużo. Nie pielęgnuj w sobie tych uczuć, nie użalaj sie nad sobą. ludzie randkując potrafią mieć takich przelotnych znajomości po kilka rocznie i nie zalamuja sie tak jak ty.

49

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Mija niecały miesiąc odkąd założyłem ten temat. Miesiąc naprawdę intensywny, dużo wyjazdów, dużo imprez, masa pozbanych nowo ludzi, w tym i dziewczyn, z którą jedną złapałem taj dobry kontakt ze mamy go codziennie, mimo iż obydwoje wiemy że tutaj nic poza przyjaźnią nie będzie. Starałem się przez ten miesiąc nie rozpamiętywać zbytnio, i chociaż byly momenty lepsze i gorsze, nie ma dnia abym nie myślał i nie żałował tego co się wydarzyło, I czuję w sercu ogromną pustkę, lecz staram się jakoś iść do przodu, chociaż nie jest łatwo, zwłaszcza jak widzę ją na jakiejś relacji l itp. I szczerze czekam kiedy to się wszystko zakończy

50

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

I szczerze czekam kiedy to się wszystko zakończy

a tu piszesz:

Damian29 napisał/a:

zwłaszcza jak widzę ją na jakiejś relacji l itp.

zaprzestań jakiegokolwiek kontaktu, zablokuj wszystkie socjalmedia, zrób sobie detoks medialny

51

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Widać, że nie masz doświadczenia z kobietami. To normalne, że w relacjach damsko-męskich ludzie najpierw muszą się poznać. Często po kilku tygodniach, czasami nawet po kilku miesiącach takich spotkań jedna ze stron dochodzi do wniosku, że to nie to. Gdybyś częściej spotykał się z kobietami sam byłbyś nie raz i nie dwa po drugiej stronie. Jeśli kobieta mówi, że nie chce się więcej spotykać, to zawsze szanuj jej zdanie i pozwól jej odejść. Kilku miesięczny lub jak w twoim przypadku - kilku tygodniowy epizod to jeszcze nie jest miłość, chociaż w tym czasie można się mocno zauroczyć. Każdy człowiek przez to przechodzi - zarówno faceci jak i kobiety. Takie niestety jest życie.

W żadnym wypadku nie staraj się szukać z nią kontaktu, pisać czy na siłę zaczepiać, ani tym bardziej za nią nie chodź - tak robią psychole. Takie zachowanie jest creepy. Dała do zrozumienia, że nie chce dalszej znajomości. Ma takie prawo i trzeba to uszanować.

I na koniec - nie analizuj i nie obwiniaj się. Nie znasz wcale tej dziewczyny, jej sytuacji, ani problemów.

52

Odp: Odrzucenie które dalej boli
Damian29 napisał/a:

Mija niecały miesiąc odkąd założyłem ten temat....
...czuję w sercu ogromną pustkę, lecz staram się jakoś iść do przodu, chociaż nie jest łatwo....
... i szczerze czekam kiedy to się wszystko zakończy

Dopóki będziesz pielęgnował wspomnienie tej znajomości i się nad nim spuszczał, to nic się samo nie zakończy. Będziesz cierpiał dalej i dalej i dalej, bez końca. Spieprzyłeś już sobie miesiąc życia, zaraz spieprzysz sobie całe lato, a potem pół roku i być może kolejny rok. Opamiętaj się człowieku i nie rób sobie sraczki z mózgu. Być może wpadłeś na najbardziej debilny pomysł, na który wpadają wszyscy w podobnej do twojej sytuacji, że jak dasz jej zatęsknić, to ona wróci i wszystko się jeszcze ułoży, tylko musisz być cierpliwy i odczekać te mityczne 3 tygodnie milczenia, potem 3 miesiące, a potem zanim się obejrzysz, ona znajdzie sobie innego i będziesz już dla niej ledwie mglistym wspomnieniem... nie bądź skończonym frajerem i zrób to samo, znajdź sobie kogoś, a za kolejny miesiąc wejdziesz na ten swój wątek i poszczasz się ze śmiechu czytając własne wypociny. Nie ma innej drogi. Bierne siedzenie i czekanie aż samo przejdzie albo to rozchodzisz, tylko przedłuża męki i może skutkować podejmowaniem idiotycznych decyzji typu - a może do niej napiszę - czego będziesz oczywiście żałował, ale już będzie za późno, a twój stan jeszcze się pogorszy. Poznawaj nowe dupy, umawiaj się na randki, nawet jak nic z tego nie wyjdzie, to baw się sytuacją i zajmij łeb czymś innym od rozmyślania o lasce, która dała ci kosza (jeszcze niejedna ci da, przyzwyczajaj się) i kontemplowania bólu istnienia. Żyj chłopaku, jesteś młodym człowiekiem, życie przed tobą, jest lato, zaraz wakacje, co ty w ogóle robisz, ogarnij dupsko i za tydzień tutaj wracasz pochwalić się nową dziewczyną.

53

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Witam wszystkich ponownie, wiem wiem odkopuje star temat, i pewnie nikogo to nie obchodzi ale mam taką potrzebę po prostu opowiedzieć co u mnie się dalej działo i zapytać o ewentualne wyjaśnienie burdelu w mojej głowie i porady co dalej. A więc tak, od momentu jak ona dała mi kosza, odkąd opisalem tutaj swój problem, działo się trochę, inni powiedzą że mało inni że dużo. Wakacje były intensywne, dużo wyjazdów, dużo imprez, poznanych nowych osób, w tym i dziewczyn, przynajmniej ze 3 nowe dziewczyny z którymi randkowałem itd, nic co prawda z tego nie wyszło, ale nie przeżywałem tego praktycznie w ogóle, a dlaczego zapytacie? Może dlatego że cały czas myślałem o tej dziewczynie z pierwszego postu. Wiem, żałosne to jest, ale sam chciałbym zrozumieć czemu tak jest... wiadomo, nie przeżywam tego tak jak wtedy, nie myślę i niej aż tak intensywnie i kompulsywnie jak wtedy, ale jednak nie ma dnia, godziny żebym o niej nie pomyślał, sam już nie wiem co robić, zacząłem ćwiczyć, znalazłem parę nowych hobby, a jednak mimo wszystko wracam myślami ciągle do niej, I czuję że jak tak dalej będzie to popadnę w jakąś depresję, bo niestety czasami nawet krótka myśl o niej potrafi zjebac mi dzień. Dajcie jakas radę, iść z tym do jakiegoś psychiatry, poddać się kurde lobotomii czy coś, bo ja już naprawdę nie wiem i nie mam siły.

54

Odp: Odrzucenie które dalej boli

Wystarczy do psychologa.

55

Odp: Odrzucenie które dalej boli

nnie..nie pisz że nikogo nie interesuje,bo tak tez nie jest.,

a myslałes  własnie o psychologu,,czy by nawet nie pojechać gdzies do dalszego miasta,byle miał chociaz  troche dobrych opinii??

56

Odp: Odrzucenie które dalej boli

jak tam sie obecnie trzymasz?

co u  ciebie;P?

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odrzucenie które dalej boli

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024