Zalogował się na portalu randkowym i zagadał do mnie jeden facet. Napisał prosto z mostu że jest prawnikiem, ma 190 cm wzrostu, dobrze mu sie żyje. Potem wysłał fotke i zaproponował spotkanie.
Hmmm intuicyjnie czuję, że jest jakiś dziwny i mam obawy czy sie spotkać. Osobiście wołałabym żeby najpierw ze mną porozmawiał przez internet i cos więcej o sobie powiedział. co o tym myslicie, czy takie spotkanie jest bezpieczne i czy Jemu nie chodzi oby o seks?
Nimf ja na Twoim miejscu byłabym ostrożna. Mam 2 pomysły na niego:
- wariant optymistyczny: pewny siebie mężczyzna.
- wariant realistyczny: popatrz na to jak siebie opisał ( wysoki z dobrą syt. mat.- czyli taki którzy robią "wrażenie"
) i zastanów się- może myśli ze za to co napisał chętnie się z nim zapomnisz- nic poza tym.
Acha i wcale nie musi byc tak jak napisał- ale to chyba wiesz.
Pozdrawiam!
alaclaudie
Pozwoliłam mu wysłać tę fotke, bo byłam przekonana, ze jest nieatrakcyjny, ale wygląda nawet nieźle. Dlatego zastanawiam się co z tym zrobić.
Absolutnie nie podoba mi sie, ze napisał do mnie w tym stylu, ze tak dobrze mu się zyje i wogóle jaki jest super.
Spotkanie ma być niby w piatek, ale nie potwierdzilam go. Szczerze mówiąc się boję, że to będzie jakiś nadęty nadziany prawnik, wieczór do dupy, a i się boje że chodzi o seks ![]()
Właściwie to wymysliłam sobie, że napisze mu, żeby cos więcej o sobie napisał, zadam kilka pytań o hobby itp., bo wolę porozmawiac zanim sie spotkam w realu.
Co charakterystyczne, jak ja piszę do niego to konstruuje długie zdania, a on tylko krótkie: w stylu czy mam czas w piątek się spotkać, kiedy spotkanie, gdzie. na dodatek to ja mam wyznaczyć miejsce, chocw czesniej napisałam mu zeby on zaproponował czas i miejsce???
Nie wiem co o tym myslec?
Nimfa - prawdopodobnie właśnie chodzi mu o seks. Mówi Ci to weteranka portali randkowych
Oczywiście dopuszczam istnienie wyjątków, którzy w ten sposób zaczynają normalne znajomości ale ja osobiście na taki wyjątek nie trafiłam. Sytuacja, jaką opisujesz to klasyka zaczepek w jednym celu, często przez żonatych facetów.
Spotkać się możesz - wtedy rozwiejesz wątpliwości. Aczkolwiek z Twoich postów widać, że wrażliwa dziewczyna jesteś i możesz za bardzo przeżywać to, że domysły staną się faktem a przystojny prawnik zaproponuje Ci znajomość erotyczną w tajemnicy przed żoną...
Ja myślę że jesli zaczniesz się wypytywać możesz ale nie musisz się dowiedzieć co mu chodzi po głowie ( w sensie jesli mysli tylko o stosunku pisanie o zainteresowaniach nie wchodzi w grę). A fotkę można ściągnąc z neta.
Jesli się boisz spotkac nie rób tego wbrew sobie. Natomiast pomimo ujemnego wrazenia jakie na Tobie zrobił pójdziesz na spotkanie- umow się w gwarnym miejscu- zobaczysz po nim po co tak naprawde sie z Tobą umówił.
Co do krótkich zdan- nie wyciągałabym jakis daleko idących wniosków- moze po prostu ma trudnosc z wyslawianiem się- nie kazdy ma lekkość w pisaniu, mówieniu.
vinnga, na mnie akurat nie robi wrażenia jesli facet się chwali bez ogródek, jak dobrze mu sie żyję, a nawet mnie to irytuje. Lubię bardziej skromnych ludzi, przynajmniej na początku znajomości.
Faktycznie nie pomyślałam, że on moze być żonaty, jest po 30 stce więc wiele wskazuje, ze to prawdopodobne.
Tylko tyle, że mnie fotka zachęcila i nic więcej, bo gada beznadziejnie. Wlasciwie nic nie opowiaa, tylko o tym spotkaniu, gdzie i kiedy.
Nie wiem jeszcze co zrobie, ale go oleję najpewniej, albo umówię sie i nie przyjdę wcale, niech sobie czeka. Jak mi nic więcej nie powie o sobie to ...niech idzie do diabła.
Powiedziałam kiedy spotkanie i gdzie o on mi odpisał tylko lakoniczne okay.
Czy nie bałybyście się takiego spotkania ? Oczywiscie umówiłam sie w centrum miasta w zatloczonym miejscu.
Nie bałabym się. Idź - z czystej ciekawości. Potem będziesz wiedziała z czym takich typków się łączy ![]()
vinnga jak sie odwaze pojsc to napiszę jak sie udalo spotkanie ;-)
Czekam niecierpliwie
Ale to nie jest kwestia odwagi - bo raczej nic Ci nie może zrobić w publicznym miejscu tylko kwestia tego, jak bardzo cenisz swój czas i czy chcesz go marnować na coś, z czego i tak nic nie będzie ![]()
Aczkolwiek tak sobie myślę, że raz mi się zdarzyło, że facet, z którym kompletnie nie kleiła się rozmowa przez komunikatory na żywo porządnie zakręcił mi w główce ![]()
11 2010-05-25 16:39:17 Ostatnio edytowany przez Ryszard13 (2010-05-25 16:46:50)
Miłe panie takie kontakty na portalach randkowych, to takie jajko niespodzianka jak mi się wydaję, chociaż zdarzają się i przypadki pozytywne.
Dziwi mnie tylko że człowiek z pozycją społeczna, dobrym zawodem musi szukać kontaktów przez internet, no czasami też bywa że mężczyzna jest trochę nie śmiały w bezpośrednim kontakcie.
Ale myślę ze kobiety raczej widząc dobrą partie do poznania dały by sobie z nim radę.
Nie zawsze takiemu mężczyźnie chodzi też o sex, bo dobrze zarabiając mógłby sobie wybrać dziewczynę z agencji towarzyskiej, czasami ludzie chcą się oderwać od własnego środowiska, ale w większości po jakimś czasie tam wracają.
Myślałam że sobie odpuściłaś. W takim razie życzę powodzenia. A jak się nie odważysz to przynajmniej go o tym powiadom.
Jajko- albo zdrowe albo zbuk.
13 2010-05-25 17:01:24 Ostatnio edytowany przez Ryszard13 (2010-05-25 17:05:08)
Nie musowo odpuszczać, ale można bardziej teren wybadać zanim się na niego wejdzie, po co później żałować ze się nie spróbowało, trudna rzecz jest w doradzaniu tym bardziej kobieta kobiecie, a nóż jest zazdrosna?
Oczywiście bez obrazy, nie miałem tego na myśli.
Rysiu zejdz na ziemię
Poznanie przez neta kogoś jest banalnie proste. Nie trzeba zazdrościc.
Widzisz Autorka wątku napisała ze facet nie ma ochoty na badanie - chce się od razu spotkać.
Ja na ciebie nie wchodzę alaclaudie, nie chciałem nikogo obrazić czy coś sugerować, tym bardziej że jestem tu nowym, jeżeli cie to dotknęło to przepraszam.
Sam byłem ofiarą dwóch pań poznanych przez internet, myślałem że z kobieta można się zaprzyjaźnić jak z mężczyzną.
Jetem żonaty, o czym te panie wiedziały a ja tego nie ukrywałem, ale przynajmniej skończyło się to tylko rozmowami na skeypie.
Więc sadzę że nie tylko panie są ofiarami takich przypadków, zaznaczam ze nie był to portal randkowy, ale normalne forum, nie odwiedzam stron aby zapoznać się z kobietą.
Widzisz Autorka wątku napisała ze facet nie ma ochoty na badanie - chce się od razu spotkać.
Może być też zielony z takimi portalami, ale że aż go tak przypiliło to też wydaje się dziwne, chociaż nie koniecznie.
Jednak jakby było coś nie tak może bardziej by się kamuflował.
Rysiu - z kobietą można się normalnie zaprzyjaźnić, tak jak z mężczyzną. Ale to nie jest zbyt powszechne. Ja mojego najlepszego przyjaciela poznałam przez internet. On też jest żonaty. Więc jak widzisz on miał więcej szczęścia w tej kwestii niż Ty, a może więcej nieudanych prób wcześniej zaliczył?
Wracając do tematu: nie sądzę, żeby to był "zielony" facet. Dość często spotyka się ten typ, aczkolwiek częściej na czatach niż na portalach randkowych. Ja bym nazwała typ "hipermarketowcem" - traktuje internet jak sklep, do którego się wchodzi i wybiera odpowiedni towar. Tacy faceci od razu proponują spotkanie, żeby towar lepiej obejrzeć i wtedy składają konkretne propozycje (i bynajmniej nie jest to propozycja małżeństwa). Ale są też skryci faceci, którzy mają dość niekończącej wymiany maili i pogawędek na gg i wolą na żywo ocenić szanse rozwoju dalszej znajomości.
Ten opisywany w wątku raczej wygląda na hipermarketowca. Łapie panienki na status materialny, wygląd i uważa, że nie musi się więcej wysilać, bo i tak wystarczająco dużo towaru znajdzie. I pewnie ma rację...
Może masz rację vinnga ja mam mała doświadczenie z kobietami przez internet, ale z tego co czytam raczej facet o którym coś niecoś wyczytałem, nie szuka żony przez internet, czy też liczy na darmowy sex, no chyba że ma 16 lat.
hm oj kobitki kobitki. macie wiele racji choć sex sexem i hipermarket nie do końca funkcjonuje ![]()
nimfa zrozumiałe że jesteś zainteresowana osobą pana prawnika ale zwróć uwagę na datę założenia jego profilu randkowego, bo może to być Twój jakiś znajomy lub wróg, robiący sobie jaja bądź po prostu fikcyjna osoba której się nudzi lub która nie ukończyła 17 lat. zdjęcie zdjęciem, rozmowa sklejona lub nie jeżeli zależy Tobie na znajomości, normalnej nie zaczynającej się od dziwnego niewiadomego spotkania to nie widzę problemu żeby porozmawiać dłużej przez tel.
napisać może Tobie że udziela się w kółku różańcowym stowarzyszenia pokrzywdzonych wietnamskich surokatek, więcej dystansu..
napisał, że jego hobby to picie pifka. Odechciało mi się. On chyba udaje prawnika a wcale nim nie jest. Ogólnie mam dość !
21 2010-05-26 11:49:54 Ostatnio edytowany przez Rafix (2010-05-26 11:50:19)
Jeszcze coś Tobie powiem jako facet. Jeśli facetowi zależy na znajomości to nie pozwoli kobiecie wybrać miejsca na pierwszą randkę. Nawet na drugą czy kolejne
Wybranie fajnego klimatycznego miejsca, które może sprawić że wieczór będzie niezapomniany to przeważnie przywilej mężczyzny. Wierz mi, że fajne miejsce to czasem połowa sukcesu i nie mam tu na myśli zaprowadzenia dziewczyny do łóżka, ale szansę na kolejne randki
Stwierdzenie sama wybierz czas i miejsce to trochę świadczy, że mu nie bardzo zależy. Może myśli tylko o jednym, bo chyba swoimi wypowiedziami nie stara się na Tobie zrobić dobrego wrażenia. Jesteś pewnie fajna wrażliwa kobieta więc daj sobie spokój, chyba że czujesz, iż ciekawość nie da Ci później żyć ![]()
Rafix - to co piszesz sprawdza się przy realnych znajomościach - w internetowych czasem też, ale nie jest to regułą. W necie wielu facetów jednocześnie próbuje poznać kilka dziewczyn i do żadnej z nich nie nastawia się jakoś szczególnie przed pierwszym spotkaniem. Stąd ta obojętność, zimne traktowanie, niemal "olewanie" - jest się jedną z wielu kandydatek na coś więcej. Oni chcą jak najszybciej doprowadzić do spotkania w realu, wtedy dopiero zaczynają się starać lub kończą znajomość.
Pewnie masz rację. Ja nigdy w portale randkowe nie bawiłem się, choć nie skreślam z góry tego sposobu poznawania ludzi. A tego podejścia o którym mówisz nigdy nie zrozumiem. Umówić się np z 5 dziewczynami i robić casting. Dla mnie to niepojęte, ale ja jestem chyba tradycjonalistą jeśli chodzi o kontakty damsko-męskie. Jeśli jest jakaś kobieta, z którą chce się umówić to liczy się tylko ona i nikt więcej. No to mamy XXI wiek ![]()
Rafix - z tym castingiem to lekka przesada, aczkolwiek zapewne postępowania niektórych inaczej nie da się nazwać. Ja np nigdy nie ograniczałam się do jednej osoby. Tyle, że ja tam nie szukałam swojego królewicza - raczej byłam nastawiona na poznawanie ludzi i bardzo różnorodne relacje. Więc czasem szlam sobie na piwko z jednym, z innym prowadziłam nocne poważne rozmowy na gg, jeszcze z innym szłam sobie do kina. Aczkolwiek zawsze stawiałam sprawę jasno i informowałam delikwentów, że mam związkofobię...
Ja nie twierdzę, że każdy robi taki casting, ale na pewno takie osoby są. I pewnie nie odkryję Ameryki jak powiem, że większość stanowią faceci. A casting to bardziej miałem na myśli takie coś, że siedzisz z kimś w barze i zerkasz na zegarek i jak tu myślisz by zakończyć rozmowę, bo za 15 min kolejne spotkanie ![]()
Słuchajcie! Mój Najdroższy Przyjaciel nigdy nie miał szczęścia do kobiet. Niby chciał, ale to właśnie on omijał je szerokim łukiem - typ nieśmiały. Przy czym przy bliższym spotkaniu rozkręcała się z niego straszna gaduła i zabawna postać. Dodam, jest całkiem realny, normalny i poukładany. Do 28 roku życia nie miał żadnej kobiety. Ja i moja przyjaciółka organizowałyśmy zaprogramowane spotkania tetate z fajnymi dziewczynami, ale nic nie wychodziło. Samowolnie zarejestrował się na portalu randkowym (chyba fotce) i dziś ma żonę! Fakt, że ona go trochę gniecie, bo on nieobyty w tych sprawach, ale kont na fotce nie zakładają tylko pomyleńcy!
Nie tylko pomyleńcy. Ja podchodzę do tego tak: skoro ja (niby normalna) mam konto na takim portalu to zakładam, że inni niby normalni też się tam znajdą
No i teraz mam faceta złowionego na takim portalu. I kilka całkiem normalnych znajomości koleżeńskich ![]()
no dokładnie, czasem naprawde można spotkać wartościowych ludzi zresztą tutaj też są kolorowi ludzie tyle że forum jest o tyle normalne co zmusza do pisania i wypowiadania się na tematy a nie dodawania dziwnych często zdjęć.
niejeden portal przełamał lody i wielu się poznało, pokochało. w życiu tak samo możemy spotkać psychopatę i co? mamy zaprzestać poznawania ludzi realnie? bo niektórzy mając złe doświadczenia e-randek już nigdy nie chcą się spotykać i trochę szufladkują portalowych ludzi.
Dość ciekawy temat, w zasadzie można też napisać "kobieta z portalu randkowego". Chyba wszyscy wiedzą, że ze szczerością w internecie bywa różnie, z jednej strony pozorna anonimowość pozwala na pisania tego, co gdzieś mocno w naszej duszy tkwi, uwiera, o czym często trudno rozmawiać z najbliższymi. Poza tym zdanie przyjaciół często znamy wcześniej, niż zadamy im konkretne pytanie. Lata wspólnych doświadczeń sprawiają, że wiem jak odpowie mi moja mama, siostra, czy przyjaciółka. Ale jest też inne niebezpieczeństwo ta sama anonimowość pozwala na bycie w każdej chwili kim innym. Taki paradoks.
Zazwyczaj szufladkujemy osoby z tych portali na ludzi chorobliwie nieśmiałych i na oszustów. Pewnie coś w tym jest.
Swoją drogą jeśliby ktoś w pierwszej wiadomości napisał, że jest prawnikiem, nieźle mu się wiedzie - to dopiero by mi się zapaliła czerwona lampka. Bo niby kogo taki delikwent szuka? Materialistki dla której ważna jest pozycja, wpływy, etc.