Człowiek po bolesnym przeżyciu przeważnie skupia się na tym co się stało, przeżywa, rozdrapuje ranę, nie potrafi zapomnieć, ani otrząsnąć się z tego traumatycznego wydarzenia. Czasem warto jednak na problem spojrzeć zupełnie inaczej i poszukać jego dobrej strony. W tym celu najlepiej najpierw stworzyć w wyobraźni tzw. dramatyczny scenariusz, czyli niejako zastanowić się co jeszcze gorszego w danej sytuacji mogło nas spotkać. Miałaś wypadek? Mogłaś przecież zginąć, a żyjesz i skończyło się na kilku siniakach czy złamanej kości. Mąż Cię zdradził? Ale kochasz go i jesteście wciąż razem, bo zrozumiał, że popełnił ogromny błąd. A przecież mogło być zupełnie inaczej, mógł odejść i zostawić Cię samą ze swoim bólem. Koleżanka z zawiści chciała zszargać Ci opinię w pracy? Ale przecież inni jej nie uwierzyli. I takie przykłady można mnożyć.
Dlaczego jednak z reguły nie zadajemy sobie odrobiny trudu, aby poszukać dobrej strony trudnej dla nas sytuacji? Czy to wrodzony pesymizm każe skupiać się na tej złej stronie zdarzenia? A może jednak warto zmienić taki sposób postrzegania? Dlaczego więc tak trudno nam to przychodzi?
Podzielcie się, proszę, własnymi spostrzeżeniami.
Poużalać się jest po prostu łatwiej.
3 2010-05-18 13:13:28 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-06-11 23:20:30)
Ja bym to rozszerzyła i powiedziała, że więcej dróg prowadzi do użalania się niż do rozwiązania. A aby znaleźć tą drogę do rozwiązania potrzeba jest wytrwanie i determinacja. Jakie macie sposoby na rozwiązanie trudnej sytuacji? Ja najbardziej to potrzebuje czasu, tzn poczekać trochę jak opadną emocje ![]()
Ja zawsze sama znajduje rozwiązanie, ale nieraz to długo trwa.
No nie zawsze da się znaleźć tą lepszą stronę medalu.
Bo koleżanka obmawiała a wszyscy uwierzyli.
Czasami trzeba szukać w większych uogólnieniach.
A czasami pozytyw , znajduje się dużo później .
W wieku 14 lat zostałąm zgwałcona ,przyczym uświadomiłam sobie co się dzieje gdy przestałam być dziewicą .
Dopiero po 25 latach wpadłam na to że: nie musiałm się martwić jak to zrobić pierwszy raz i z kim i czy będzie bolało.
Gdybym wiedziała od razu , to pewnie utopiłabym się w jeziorze .