czy może ja jestem dziwna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy może ja jestem dziwna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: czy może ja jestem dziwna

Mam 30 lat dwójkę dzieci mieszkam oddzielnie  a nie mogę się usamodzielnić. Jestem non stop obok matki fakt że bardzo ją kocham i robię dla niej wszystko a w podziękowaniu mam tylko poniżanie mnie i moich dzieci dziwne bo w zasadzie jestem najmłodsza z rodzeństwa i oni odwrócili się od matki są tylko wtedy jak jest wielka konieczność a ja jestem na dobre i na złe i jedyne co słyszę to to że mam dzieci kryminalistów małe ale jeszcze trochę to będą chodzić po mieście z kijem bejzbolowym a drugi to jeszcze szybciej skończy w kryminale. Jak mówię jej że nie może tak mówić bo dzieci to słyszą to ona twierdzi że nie ma co kryć bo przecież mówi prawdę a najbardziej boli to że mój syn ma świadectwo z czerwonym paskiem ja dostaje listy gratulacyjne ze szkoły, dostał stypendium sportowe a moja mama twierdzi że nie ma czym się chwalić bo to wszystko zdobył jakimś fuksem a co na to wszystko mój mały jedyne co mówi to to że babcia go nienawidzi i jak to wszystko pogodzić ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy może ja jestem dziwna

Marto wcale nie musi tak być! chroń swoje dzieci przed jej jadem.
jak daleko od niej mieszkasz?

3

Odp: czy może ja jestem dziwna

A na kogo wyrosły jej inne dzieci (twoje rodzeństwo)?

4

Odp: czy może ja jestem dziwna

na drugiej stronie ulicy

5

Odp: czy może ja jestem dziwna

Moja starsza siostra ma trzech synów własną szczęśliwą rodzinę i ma w nich oparcie brat mieszka z mamą ale tak jakby obok całe zło skupia się na mnie

6

Odp: czy może ja jestem dziwna

i szczerze może było by ok tylko tak naprawdę tylko ja jej zaostałam z nikim innym nie może porozmawiać dzisiaj siostra mi powiedziała że nie może stanąć po mojej stronie bo jak to zrobi to ona zgnębi i ją  a tak wszystko skupia się na mnie i oni mają spokój. A jak ja choćby zwrócę mamie uwagę to mamusia mówi że ja jestem krzykliwa i nie da się ze mną porozmawiać i przeze mnie się wykończy bo chyba chce ją do grobu wpędzić

7 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-04-05 23:50:25)

Odp: czy może ja jestem dziwna

zrobili z Ciebie kozła ofiarnego!
nie daj się! ogranicz kontakty z matka do minimum. a najlepiej do rozmów tel. 1 x na miesiąc. powodem jej traktowania.
jak zacznie się wydzierac- dziecko mnie woła i się rozłącz.
żyj swoim życiem.
przepraszam ze spytam- co na to mąż ?

8

Odp: czy może ja jestem dziwna

rozwiodłam się a mój drugi związek rozpadł się właśnie przez mamę teraz jestem sama bo związać się nie jest łatwe ponieważ nie zawsze mamie się podoba/. Naprawdę staram się odseperować wiem że muszę ale naprawdę łatwe to nie jest. A pamiętam jak śmiałam się z innych jak mieli podobnie bo to byłoło mało realne a teraz mam coś takiego i to nic śmiesznego. Chyba jedyny ratunek to wyprowadzić się z miasta

9

Odp: czy może ja jestem dziwna

Wiesz co to są rodzice toksyczni? Co ona właściwie ci takiego daje nie mam tu na myśli żadnych materialnych spraw, że pozwalasz jej  na takie zachowanie. Po pierwsze to twoje dzieci i nie ma prawa wtrącać się do ich wychowania, a jeśli nie jest w stanie wytrzymać bez takich komentarzy to powiedz żeby nie przychodziła do ciebie.
Moim zdaniem twoja mama krzywdzi twoje dzieci, one słyszą i rozumieją, a swoją drogą czy zastanawiałaś się kiedyś czemu reszta twojego rodzeństwa trzyma się od waszej mamy na odległość a i jeszcze jedno, dopóki zdecydowanie i stanowczo nie powiesz jej że sobie nie życzysz takich komentarzy i wtrącania się w wasze w życie to twoja mama nie zauważy że was krzywdzi w końcu ona źle mówi o twoich dzieciach a ty się nie buntujesz, miej na uwadze że twoje rodzeństwo odsunęło się od twojej mamy a więc twoje delikatne reakcje może jest zbyt delikatna żeby mama zrozumiała, że sobie tego nie życzysz. Ja bym na to nie pozwoliła, życzę Ci dużo odwagi i asertywności które będą Ci potrzebne, ale nie odpuszczaj i walcz o swoje dzieci i ich dobrą opinie . Po za tym wydaje mi się że jeśli twoje dzieci uczą się dobrze i odnoszą sukcesy w szkole to takie uwagi mogą ich pozbawić pewności siebie i poczucia własnej wartości, no bo jeśli teraz robią wszystko co tylko mogą a dla babci są złe i wyrosną na bandytów to jak mają mieć poczucie że to co robią ma jakikolwiek sens. Pomyśl o tym po co się starać jak i tak źle o tobie mówią bliskie ci osoby, albo po co się starać jak i tak wróżą ci przyszłość chuligana.  Wejdź na chwilę w skórę swoich dzieci i pomyśl jak one to odbierają.

10 Ostatnio edytowany przez Marta 29 (2010-04-07 11:19:29)

Odp: czy może ja jestem dziwna

co mi dała mama kompleksy i tylko kompleksy sad  ale dziękuje Wam mój syn właśnie dziś powiedział że po co ma mieć wysoką średnią lub ma być w czymś dobry przecież babcia i tak nie zmieni o nim zdania wiele razy płakał a ja mu tłumaczyłam że babcia mimo to go kocha . Bałam się odejść od mamy bo zawsze mi mówi że przeze mnie się źle czuje i jak umrze to ja będe ją miała na sumieniu a ja muszę zacząć myśleć o sobie o dzieciach mam dwóch synów i muszę pomóc im wyjść na ludzi to ja muszę pomagać synom smile mój 12 letni syn wiele razy mnie pocieszał a nie powinien widzieć że mama płaczę przez babcie

11

Odp: czy może ja jestem dziwna

wiesz że nie mozesz w ten sposób rozmawiać z synem? to jest dziecko a nie partner!
widzisz ze to co tobi matka jest chore. moze rozmowa z psychologiem pomoże Ci się od niej oddalic.
bezczelnie Tobą manipuluje!

12 Ostatnio edytowany przez blabla (2010-04-06 00:19:11)

Odp: czy może ja jestem dziwna

Moja droga twoja mama szantazuje cie zeby wymusic  na tobie okreslone zachowanie, moja babcia robila tak przez lata i wiesz co nikt jej teraz nie odwiedza, po smierci dziadka zostala sama jak palec potrafila nie odbierac telefonu przez caly dzien az myslelismy ze cos jej sie stalo i pedzilismy do niej ale teraz juz wiemy ze to tylko szantaz i nikt na to nie reaguje.

13

Odp: czy może ja jestem dziwna

nawet to wiem że mnie szantażuje i że rodzeństwo wiedziało co robi oddalając się ale boje się że jak naprawdę coś się stanie to nie poradzę sobie z wyrzutami chyba naprawdę potrzebny mi psycholog:( ja miałam nowotwór przedinwazyjny wiem że ona bardzo to przeżywała ale ostatnio dodała że przez moją chorobę ona trafiła do szpitala (bo jakiś czas po mojej operacji trafiła do szpitala na serce)

14

Odp: czy może ja jestem dziwna

Jedyna osoba ktora powinna miec wyrzuty sumienia jest twoja mama

15

Odp: czy może ja jestem dziwna

Dziękuje Wam wszystkim smile jutro zacznę nowy dzień i poprostu w jak najmniejszym stopniu z mamą. Najlepsza terapia to napisanie obcym ludziom co cię gryzie ale dzięku temu wiem że to nie ja jestem dziwna

16

Odp: czy może ja jestem dziwna

Dobranoc

17

Odp: czy może ja jestem dziwna

nie terapia- u os. która wie jak.

tutaj tylko otwieramy furtkę zmian.

życzę dużo siły i pisz smile

18 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-04-06 15:18:38)

Odp: czy może ja jestem dziwna

Marto ! Nie słuchaj matki i nie bierz sobie do serca jej słów , choć wiem że będzie to trudne . Ale takie gadanie potrafi wykończyć . Twoja matka ,tak jak moja ,to człowiek który musi kimś rządzić , narzucać swoją wolę , a w tym co piszesz wnoskuję , że ty doskonale sobie radzisz ze swoimi dziećmi a ona tobie tego zazdrości . Niech mi nikt nie mówi ,że matka chce dla dziecka jak najlepiej bo nie każda matka tego chce ,są matki i matki . Dzieciom nie wolno mówić , że wyrosną na kryminalistów , bo można im to wpoić i naprawdę będą dążyć do tego i stracą wiarę w siebie .  Wiem jakie jest trudne życie z taką osobą , człowiek traci poczucie wartości , ale nie poddaj się ,unikaj jej , nie pozwól dzieciom  słyszeć co ona o nich mówi , a jeśli usłyszą jej słowa krytyki , to ty musisz ich podbudować , bo ich psychika tak samo cierpi jak twoja . Bądź dumna ze swoich dzieci , nawet jeśliby nie miały paska na świadectwie i pamiętaj , że najważniejsze jest dziecko . A od matki radzę się troszkę odsunąć , może zrozumie że jest wredna jak nie będziesz ciągle obok niej .

19

Odp: czy może ja jestem dziwna

Zaczynam pierwsze kroki w tym kierunku nie chodzę do niej już dwa dni smile mój kontakt z nią to sms z pytaniem czy wszystko ok. Być może zrozumie że nie chodzę do niej bo mam dość poniżania

20

Odp: czy może ja jestem dziwna

Marta! Twoja matka jest osobą dorosłą, odpowiedzialną za siebie. Jej rolą było wychowanie Ciebie. Twoją rolą jest wychowanie Twoich dzieci a nie odgrywanie kozła ofiarnego! Ta kobieta niszczy Ciebie i Twoją rodzinę. Nie możesz na to pozwolić. Zdajesz sobie sprawę z jej toksycznego wpływu więc pierwszy krok masz za sobą. Teraz czas na kolejne, które musisz zrobić szybko, ponieważ nie masz wiele czasu aby uratować własne dzieci. Proces ich niszczenia jest już zaawansowany...

Najważniejsze dla Ciebie jest pozbycie się poczucia winy. Spróbuj zapomnieć o wpajanych od dzieciństwa sloganach, że dzieci są po to, żeby na starość służyć rodzicom. Owszem, jeżeli rodzice potrzebują pomocy to uważam, że jak najbardziej należy im pomóc, ale nie kosztem własnego życia. Twoja matka za wszelką cenę będzie próbowała zatrzymać Cię przy sobie. Szantażem, może nawet zacznie choroby wymyślać. Jeśli mieszkasz tak blisko - wpadnij czasem do niej zapytać, czy czegoś jej nie potrzeba. Zdecydowanie ucinaj wszelkie rozmowy jeśli wchodzą na tory poniżania i obrażania Ciebie i twoich dzieci. Nie wdawaj się w tłumaczenia, bo to i tak nic nie da. Jeśli podczas rozmowy padną słowa, których nie chcesz powiedz po prostu, że nie życzysz sobie, żeby mama źle wyrażała się o Twoich dzieciach i że chętnie z nią porozmawiasz na normalne tematy przy następnej okazji. I wyjdź. Możliwe, że po kilku takich zachowaniach matka zacznie bardziej uważać na to, co mówi. I nie przejmuj się jej słowami, że jesteś niewdzięczna i krzykliwa.
Synów trzymaj od kochanej babci z daleka, najlepiej, żeby w ogóle jej nie oglądali. I poszukaj psychologa...

21

Odp: czy może ja jestem dziwna

Witaj Marto. Twoja mama z jakiegoś powodu sączy jad. Ty i twoje dzieci, jesteście jej ofiarami. Czy zawsze taka była? Czasem trudno przeciwstawić się dominującej osobie, na dodatek takiej, która stosuje szantaż emocjonalny. Co właściwie chce przez to osiągnąć? Bo przecież takim zachowaniem, zapracowuje sobie na samotność. Trzeba coś dać jej do zrozumienia, wizyty ograniczyć do minimum. A jeśli będzie atakować twoje dzieci, bądź stanowcza. Więcej jest takich rodziców toksycznych. Najgorzej, gdy jedna osoba trzyma wszystkich w ryzach. Inni boją się przeciwstawić, bo czasem mają coś do stracenia : dach nad głową, wsparcie finansowe. Ale ty masz swoją rodzinę. Możesz pomóc w razie potrzeby, ale niech ona cię nie wykorzystuje. Ceną za przeciwstawienie się jest to, że zrobi się z danej osoby czarną owcę. Ale za to wolną, niezależną wewnętrznie. Może z czasem matka ciebie taką doceni. Znam podobną sytuację. Syn zbuntował się despotycznej matce, odciął się całkowicie. Przez kilka lat duma nie pozwalała żadnej ze stron się przełamać, ale niedawno to właśnie matka zrobiła pierwszy krok. Trzymam więc kciuki za ciebie i twoje dzieci.

22

Odp: czy może ja jestem dziwna

Padło pytanie czy zawsze taka była otóż nie , kiedyś była naprawdę fajną osobą wszyscy ją lubili nawet moje koleżanki potem coś się zmieniło sad a szkoda, A co do tych wymyślanych chorób to już non stop coś wymyśla. Dziś rano wpadłam do niej na chwilę i nasłuchałam się jak to w nocy umierała a jak wysyłam ją do lekarza to zawsze znajdzie coś żeby nie iść albo krzyczy że przecież już z tym była a lekarz nic nie stwierdził a ją boli w klatce piersiowej. Chyba nie wspomniałam ile moja mama ma lat bo to jest właśnie dziwne ma dopiero 54 LATA a zachowuje się jak zchorowana 79 latka (nie obrażając nikogo). Ale myslę że powoli zaczynam trochę się odizolowywać wpadam do niej dosłownie na 10 min jak dzieci są w szkole pomału ale może mi się uda

23

Odp: czy może ja jestem dziwna

Wymyśla sobie choroby ale tylko po to żeby zwrócić uwagę na siebie, żebyś więcej czasu z nią spędzała, żebyś jej ustępowała itp. Znam to z zachowania mojej babci nie daj się nabierać to tylko jej kolejne wymysły żebyś się od niej nie odsunęła, przecież widzi że ograniczyłaś kontakty z nią.

24

Odp: czy może ja jestem dziwna

Witaj Marto,

       w opisie Twojej sytuacji zastanawia mnie, co takiego stało się z Twoją mamą, że tak drastycznie zmieniła się ona sama a wraz z tym jej relacje z Wami?! Czy nie zastanawialiście się rodzinnie, co jest tego przyczyną? Nic nie dzieje się bez powodu i nagle. Pytam, ponieważ znając przyczynę tych zmian byłoby Wam, najbliższym lepiej rozumieć sytuację i wpływać na nią tak, aby nie dochodziło do izolacji, która chyba na dłuższy czas nikomu nie służy. Niewątpliwe Mama musi ponosić konsekwencje swoich słów i zachowania, jest dorosła, odpowiada za siebie i nic nie upoważnia jest do stosowania rodzinnego terroru, ale warto poszukać, co się za tym kryje, może jest to objaw stanu chorobowego na tle umysłowym, który bez odpowiedniej pomocy będzie się nasilał. To tylko moje dywagacje, ale zachęcam na miarę możliwości do przemyślenia tematu.


Pozdrawiam!

25

Odp: czy może ja jestem dziwna

Myślałam o tym próbowałam dotrzeć do niej, nie układa jej się z mężm ale on jest obecnie za granicą, my mamy jakoś tam swoje życie poukładane nawet nie najgorzej Ja jestem z nią w dobrych i w złych chwilach zawsze mogła mi się zwierzyć wypłakać pośmiać pożartować. I dlaczego całą złość wyładowuje na mnie ?? Czuję się z tym źle jest mi źle i jak już jej to powiem to wtedy jest awantura że ja mówię że jest najgorszą matką na świecie i że robię z niej idiotkę i starą wariatkę a ona mi tyle pomogła!!! o fakt pomogła mi ale ja dług wdzięczności już dawno spłaciłam a teraz jestem z nią bo ją kocham. Psycholog lub psychiatra tylko że ona nie pójdzie

26

Odp: czy może ja jestem dziwna

Nic nie tłumaczy zachowania twojej mamy, powinna docenić fakt, że ma kogoś bliskiego z kim można dzielić radości i smutki, ale musi wiedzieć, że nie można ranić bliskich bez powodu, a zastanawiałaś się nad tym dlaczego z mężem średnio jej się układa.

27

Odp: czy może ja jestem dziwna

A myślicie że taka sytuacja z matką wpływa na moje życie osobiste?? Boje się związku mam wrażenie że jak zwiąże się z kimś to skrzywdzę to osobą że coś będzie nie tak i napewno się rozstaniemy

28

Odp: czy może ja jestem dziwna

Tak z mężem jej się przestało układać po 23 latach bo ją zdradził potem płakał i zgodziła się żeby wrócił

29

Odp: czy może ja jestem dziwna

Moja mama zawsze mi powtarzała żebym nie ufała facetom, bo jej nie wyszło z ojcem i wiesz co miałam z tym poważny problem, nie potrafiłam zaufać, a bez tego nie potrafiłam funkcjonować w stałym związku, krzywdziłam siebie i partnerów. Dopiero jak wyprowadziłam się z domu, a właściwie wyjechałam z kraju i przestałam być pod jej wpływem zdałam sobie z tego sprawę, teraz też nie raz próbuje przez tel. przekonywać mnie do swoich teorii na szczęście na tyle się odcięłam od jej wpływów że jasno i stanowczo potrafię powiedzieć że to bzdura i jestem w związku od 4 lat. Nie ukrywam, że ciężko mi było zaufać mojemu facetowi, miałam wiele obaw ale teraz po czasie widzę kto temu zawinił. Czasem mam żal do mamy że takie zasady mi wpajała, tym bardziej, że potem związała się z kimś kiedy ja wyłam bo pozwoliłam swojemu facetowi wyjechać daleko, daleko, a ja zostałam bo ktoś mi tak doradzał.

30

Odp: czy może ja jestem dziwna

starałam się ograniczyć kontakty z mamą nawet jak się z nią widywałam to bez dzieci dziś musiałam zajść do niej po lekturę dla syna i niestety zaszłam z młodszym mały nie widział babci ponad tydzień i ucieszył się że ją zobaczył a ona po 5 minutach nadarła się na niego jak jej zwróciłam uwagę to doprowadziła mnie do płaczu było to koło godziny 18 jest 23 a ja nie mogę poradzić sobie z płaczem jak jej uświadomić że mnie krzywdzi przecież jestem jej córką

31 Ostatnio edytowany przez MaryMary (2010-04-30 01:48:30)

Odp: czy może ja jestem dziwna

Wiem jak trudno namowic bliska Ci osobe na terapie, w zasadzie to niemozliwe, przeciez ona Ci powie, ze jej nie potrzebuje...
Wiem jak to jest, kiedy rodzic nigdy sie nie cieszy z sukcesow dziecka i nigdy nie chwali, za to non stop wmawia, ze z dziecka nic dobrego nie wyrosnie (nie wazne co by dziecko robilo), totalna kontrola, nie zdziwie sie jak to dziecko w przyszlosci sie odwroci od tego rodzica..
Rodzic nie ma prawa tak szykanowac i ponizac dziecka, a co dopiero babcia..Zobacz jak sie maly cieszyl, ile czekal, i co ona mu dala w zamian? Nic Ci to nie mowi? Twoje dziecko powinno byc teraz wazniejsze od matki, bo ono nie rozumie, nie zasluguje na takie traktowanie. Wiec sie wez za siebie i je chron, niewazne za jaka cene i niewazne przed kim.
Rozumiem, ze kochasz matke, ale zastanow sie, ile w tym jest prawdziwej, bezwarunkowej milosci, a ile zobowiazania, przywiazania, uwiazania polaczonego z wiecznym poczuciem winy, powstalym z jej szantazy emocjonalnych, a sa to ewidentnie szantaze.
Jesli nic nie zmienisz, nic dobrego z tego nie przyjdzie, ani Tobie, ani dzieciom. Matka musi zaczac miec swoje zycie, Ty swoje.
Nie pozwol jej wiecznie kontrolowac nawet Twoich mysli! To, ze ja maz zdradzil, nie znaczy, ze i Twoj partner to zrobi, bo ani Ty nie jestes nia, ani on jej mezem. Twoja historia jest Twoja historia, Ty ja piszesz.

Jak tu juz ktos wspomnial - prosze, nie obarczaj dzieci tymi problemami, inaczej staniesz sie swoja mama a im zafundujesz godziny u psychologow. Znam takie przypadki, przyjaciolka musiala wysluchiwac problemow matki, i tak np. poparla ja wkoncu w decyzji o rozwodzie, a po pierwszej rozprawie matka na nia nawrzeszczala, ze poco jej kazala sie rozwiesc, ze ona wcale nie chciala...chore, poprostu chore. Dziewczyna przez lata spedzala godziny u psychologa. Nie wiem czy pomoglo.

Inna przyjaciolka, zrobila studia, wyjechala na nastepne za granice, pracowala, poznala mezczyzne. Jest z nim juz 7 lat, a za granica mieszka 9, 10 i wcale nie ma zamiaru wracac. Ale non stop wysluchuje od 55 letniej matki, tak jak Ty - bo ona sie rozchoruje, bo nikt sie nia nie przejmuje, bo ma zostawic tego faceta, niech sobie wreszcie znajdzie porzadnego, kiedy wraca???kieeeedy wraca?????
Tak przez 10 juz lat matka non stop ja meczy, zeby ta wrocila na ta wioche, krowy jej doic. Siostra kolezanki, mimo, iz mieszka przy mamie, sprawe zalatwila tak "ja sie opiekowalam ojcem, to ty bedziesz matka" i koniec tematu. Matka wkoncu poszla znowu do pracy, poznala ludzi, ma wiecej roboty to i narzekac nie ma kiedy, ale i tak jak zadzwoni to znowu "no wrocilabys juz, no znalazlabys sobie wreszcie pozadnego chlopa".
Kolezanka, choc martwi sie o mame i ja kocha, zyje wlasnym zyciem.

I tak powinno byc z Toba. Podejrzewam, ze jesli bys sie wyniosla do innego miasta, czy nawet za granice, moze to nic nie dac. Musisz po prostu to wkoncu z mama wyjasnic. Moze poradz sie psychologa, jak to zrobic, jak ustrzec sie przed jej szantazami. A moze zwyczajnie zagroz, ze jesli sie nie zmieni, to nie bedzie widywac swoich wnukow, ani Ciebie.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy może ja jestem dziwna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024