balsamem po goleniu dla skóry wrazliwej !
np. Nivea albo cos z serii AA ![]()
Oczywiście że tak! To już nie są te czasy kiedy kobiety zapominały o pewnych sprawach... Kobiety róbmy to, zapuszczanie się "tam" jest niehigieniczne ![]()
Ja się golę . Ale tak nie lubię że szok . I mam pytanie . Po goleniu mam takie czerwone kropeczki potem , czy też tak macie > Co z tym zrobić ? I co ile się tam golicie ?
Golę ale po bokach warg sromowych większych zostawiam włoski, żeby się nie zajechać maszynką i czegoś nie uszkodzić. Więc w tym miejscu tylko sobie podcinam, żeby nie były nie wiadomo jak długie.
A tak to ogolona jakoś lepiej się czuję no i wiadomo jest higieniczniej i schludniej.
Ja jak się nie ogolę dokładnie to jakoś dziwnie się czuję . A jak już mi odrastają to jest masakra
Jestem za depilacją miejsc intymnych lecz nie całkiem, z uwagi na grzybicę.
A ja tam lubię być gładziutka, łatwiej mi zadbać o higienę. Ja mam takie wrażenie, że lepiej
No luby bardziej skory do miłości oralnej. A tego sobie nie odmówię nigdy, wyjątek stanowi okres ![]()
myślę że każda kobieta powinna się depilować, bez dwóch zdań. Lepsze dla utrzymania higieny i lepsze dla partnera.
Ja okolice bikini to depilatorem, do tego juz doszłam - a reszta - maszynką ![]()
jak najbardziej zaaaa
szkoda tylko,ze tak szybko odrastaja
No właśnie.
ja tylko maszynką, depilator to dla mnie za dużo ![]()
Na wzgórku różnie - raz mam paseczek, innym razem mały trójkącik, jakieś serduszka czy inne dziwactwa, a czasem po prostu zero.
Poniżej, czyli wargi sromowe i okolice pochwy - obligatoryjnie zero. Źle bym się czuła, mając tam włoski.
Nie i nie jest prawdą że to sprzyja higienie, włosy łonowe są pewną barierą chroniącą przed infekcjami, jako cukrzyk nie powinnam golić się "tam" gdyż grozi to zapaleniami skóry, pomijam już kwestie estetyki, dla mnie zupełna łysość kojarzy się z dzieckiem i czułabym się jak pedofil gdyby mój partner się ogolił, a jego podejście jest identyczne. Mam na tyle rzadkie włosy że nie stanowi to problemu.
Nogi depiluję, tak samo pachy. (depiluję, nie mylić z goleniem)
I apropos wystwania włosów z majtek, żadne włosy mi z majtek nie wystają, no ale jak ktoś ma busz to niech się goli.
Wszystko ma dwie strony. Włoski w okolicach pochwy z jednej strony stanowią barierę ochronną, lecz z drugiej zatrzymują bakterie i powodują ich rozmnażanie. I mówię tu o bakteriach zarówno dotyczących miesiączki jak i odchodów.
Trzeba by było się po prostu dokładnie podmywać po każdej zmianie tampona/podpaski i wizycie w toalecie, ażeby tych bakterii się pozbyć.
W tym wypadku brak włosków bardzo całą rzecz ułatwia.
Przy prawidłowej higienie i odpowiednim się podcieraniu, nie ma żadnego powodu by panikować z powodu bakterii, na całym naszym ciele, w każdej sekundzie naszego życia one w nas są. Każdy człowiek stanowi dom dla nawet 100 bilionów różnych żyjątek i i tak możecie mi wierzyć, nie pozbędziecie się ich ![]()
Ja się depiluję woskiem - znaczy u kosmetyczki.
Nie wyobrażam sobie mieć tam włosków.
Znaczy może sobie wyobrażam, ale nie poszłabym wtedy z facetem do łóżka.
Ja się depiluję woskiem - znaczy u kosmetyczki.
Nie wyobrażam sobie mieć tam włosków.
Znaczy może sobie wyobrażam, ale nie poszłabym wtedy z facetem do łóżka.
Czemu nie?
Ja depiluję już chyba z 10 lat i jeszcze nigdy nie miałam żadnych pasków czy trójkącików. Na początku to dlatego, że nie chciało mi się z nimi bawić, a teraz dlatego, że mój partner ich nie lubi i woli zupełnie bez włosów, więc niczego nie zmieniam. Gdyby mu zależało, to pewnie poeksperymentowałabym z paskami, czy czymś innym. A co do infekcji to słyszałam, że depilacja na zero jest średnio zdrowa, ale przez te 10 lat nie miałam żadnej infekcji, ani jakichkolwiek problemów ginekologicznych z tym związanych, więc widocznie w moim przypadku nie miało to wielkiego znaczenia. Po tylu latach też nie wyobrażam sobie mieć włosów, bo jakoś się przyzwyczaiłam i tak mi jest wygodniej.
214 2015-02-22 19:54:46 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-02-22 19:56:39)
Wszystko ma dwie strony. Włoski w okolicach pochwy z jednej strony stanowią barierę ochronną, lecz z drugiej zatrzymują bakterie i powodują ich rozmnażanie. I mówię tu o bakteriach zarówno dotyczących miesiączki jak i odchodów.
Trzeba by było się po prostu dokładnie podmywać po każdej zmianie tampona/podpaski i wizycie w toalecie, ażeby tych bakterii się pozbyć.
W tym wypadku brak włosków bardzo całą rzecz ułatwia.
Gdyby tak było to drogą naturalnej selekcji już dawno natura sama by pozbawiła nas tam owłosienia
skoro brak owłosienia stanowiłby lepszy wariant higieniczny, to osobniki owłosione w miejscach intymnych byłyby bardziej narażone na choroby = częściej umierały i same się eliminowały z ogólnej populacji. Mimo to nosząc odzież od dziesiątków tysięcy lat pozbyliśmy się owłosienia na niemal całym ciele a tam mimo wszystko - zostało
Argument o lepszej higienie jest niestety nie trafiony.
P.S. Skóra też brudzi się krwią i całą resztą - brak włosków wcale nie załatwia problemu.
Kiedy robiły mi się ropnie i czyraki pod pachami (cukrzyca) to lekarz jasno dał mi do zrozumienia że golenie się czy depilacja, dodatkowo potęguję problem, z jednej strony włosy są siedliskiem bakterii, ale z drugiej zatrzymują je przed dalszym rozchodzeniem, dodatkowo przy goleniu lub depilacji może dochodzić do uszkodzeń skóry i nie wcale nie trzeba się zaciąć, wystarczą mikroskopijne uszkodzenia by bakterie które również duże przecież nie są, mogły wleźć gdzie nie trzeba.
Pachy mimo wszystko depiluję ale robię to wbrew wiedzy medycznej która jasno daje do zrozumienia że te włosy po coś są.
Każdy robi co lubi, ale jeśli ktoś robi to tylk odlatego bo taka jest moda, albo choruje i się dziwi czemu, to lepiej sobie odpuścić, jeśli nic się nie dzieje, a ktoś woli być ogolonym to niech się goli.
Jak wspomniałam czułabym się jak dziecko z zupełnie wydepilowaną i tak samo uważa mój partner. Mi się to nie podoba no i przecież nie musi. Zwłaszcza że jak wspomniałam natura poskąpiła mi owłosienia, włosy mam dość jasne, krótkie i rzadkie i absolutnie w niczym mi nie przeszkadzają.
Ba raz jeden się ogoliłam jeszcze jako nastolatka, to był koszmarny pomysł. Pomijam już że moim zdaniem estetyczniej wyglądają włosy niż czerwone zaoognione kropki po goleniu ![]()
Ja wszystko lecę na zero, bo tak mi po prostu wygodniej, uważam, że lepiej wygląda, pot nie osiada itd. Nogi i okolice bikini depilatorem albo na wosk, tam gdzie wosk jest mało przyjemny to maszynka idzie w ruch i po kłopocie. Jak będę miała za dużo pieniędzy to się może kiedyś wybiorę wreszcie na laserówkę i tyle.
Nie lubię jak tam jest dużo włosów, nie podoba mi się to, nie mam jakiejś schizy co prawda, ale seks oralny przy zarośniętym kroczu to jest moim zdaniem średnie doznanie ![]()
Poza tym to się tam wszystko poci, lepi do tych włosów, nie... Zdecydowanie nie.
Nigdy żadnych problemów zdrowotnych z tego tytułu nie miałam, a depiluję się regularnie od jakichś 10 lat.
Kiedy robiły mi się ropnie i czyraki pod pachami (cukrzyca) to lekarz jasno dał mi do zrozumienia że golenie się czy depilacja, dodatkowo potęguję problem, z jednej strony włosy są siedliskiem bakterii, ale z drugiej zatrzymują je przed dalszym rozchodzeniem, dodatkowo przy goleniu lub depilacji może dochodzić do uszkodzeń skóry i nie wcale nie trzeba się zaciąć, wystarczą mikroskopijne uszkodzenia by bakterie które również duże przecież nie są, mogły wleźć gdzie nie trzeba.
Pachy mimo wszystko depiluję ale robię to wbrew wiedzy medycznej która jasno daje do zrozumienia że te włosy po coś są.
Każdy robi co lubi, ale jeśli ktoś robi to tylk odlatego bo taka jest moda, albo choruje i się dziwi czemu, to lepiej sobie odpuścić, jeśli nic się nie dzieje, a ktoś woli być ogolonym to niech się goli.
Jak wspomniałam czułabym się jak dziecko z zupełnie wydepilowaną i tak samo uważa mój partner. Mi się to nie podoba no i przecież nie musi. Zwłaszcza że jak wspomniałam natura poskąpiła mi owłosienia, włosy mam dość jasne, krótkie i rzadkie i absolutnie w niczym mi nie przeszkadzają.
Ba raz jeden się ogoliłam jeszcze jako nastolatka, to był koszmarny pomysł. Pomijam już że moim zdaniem estetyczniej wyglądają włosy niż czerwone zaoognione kropki po goleniu
Nie depilowałabym się dla mody, ani dla faceta, to bez sensu. Depilacja powinna być uzależniona od tego, co same wolimy i w czym nam wygodnie. Gdyby teraz partner chciał, żebym się nie depilowała, to mogłabym, ale w ramach urozmaicenia. Tak na stałe to odpada, bo mi po prostu niewygodnie. Golenia maszynką w ogóle nie polecam, bo mnie też robiły się podrażnienia. Wosk akurat mnie nie podrażnia, ale to zależy od indywidualnej reakcji. Zgodzę się też z tym, że nie powinno się depilować na zero, gdy cierpi na tym zdrowie i łapie się jakieś infekcje itp. Wtedy to trochę głupota. Jednak wszystko jest dla ludzi i jeśli nie ma problemów zdrowotnych, a komuś tak wygodnie, to niech się depiluje.
Ja na przykład bardzo żałuje, ze jakieś hm... 25 lat temu?... zaczęłam sobie golić nogi maszynką - bo depilatory czy chemiczne, czy mechaniczne były wtedy dla mnie za drogie - i przez to z delikatnego, jasnego meszku na goleniach po latach miałam ciemne druty
potem co prawda kilka lat walki woskami i włoski stały się delikatniejsze, ale tak się zastanawiam nad osobami, które golą sobie maszynkami krocze przez lata - jeżeli im się też włoski tak wzmocnią od ciągłego golenia, jak mi na nogach, to po tych x latach w zasadzie nie ma wyjścia jak golić czy depilować do końca życia - bo jak chodzić z takimi drutami między nogami?
A znowu pod pachami mi włoski prawie zanikły po systematycznym woskowaniu i teraz to tak hm... raz na 2 tyg muszę się golić i czasem depilować jak ich się robi więcej.
No ale ja jestem blondynką więc w ogóle z nadmiernym owłosieniem nie mam problemów. Raczej odwrotnie ![]()
Ja na przykład bardzo żałuje, ze jakieś hm... 25 lat temu?... zaczęłam sobie golić nogi maszynką - bo depilatory czy chemiczne, czy mechaniczne były wtedy dla mnie za drogie - i przez to z delikatnego, jasnego meszku na goleniach po latach miałam ciemne druty
potem co prawda kilka lat walki woskami i włoski stały się delikatniejsze, ale tak się zastanawiam nad osobami, które golą sobie maszynkami krocze przez lata - jeżeli im się też włoski tak wzmocnią od ciągłego golenia, jak mi na nogach, to po tych x latach w zasadzie nie ma wyjścia jak golić czy depilować do końca życia - bo jak chodzić z takimi drutami między nogami?
A znowu pod pachami mi włoski prawie zanikły po systematycznym woskowaniu i teraz to tak hm... raz na 2 tyg muszę się golić i czasem depilować jak ich się robi więcej.
No ale ja jestem blondynką więc w ogóle z nadmiernym owłosieniem nie mam problemów. Raczej odwrotnie
Hmm słyszałam właśnie podobne opinie. U mnie to się w sumie nie sprawdzało, bo nogi i ręce kiedyś goliłam maszynką, ale włoski nie stały się mocniejsze. Mnie np. bardzo odradzano depilację meszku na twarzy, ale oczywiście nie używałam maszynki, tylko kremu do depilacji. Z perspektywy kilku lat też widzę, że odrastające włoski nie są mocniejsze, tylko słabsze. Ale jak zaczynałam depilację jakiejkolwiek części ciała to wiedziałam, że nie będę chciała w przyszłości jej zaprzestać, więc liczyłam się z tym, że różnie może być z tymi włoskami. Najchętniej poszłabym na usuwanie włosów laserem, ale nie kwalifikuję się, bo mam zbyt jasne i słabe włoski, więc w kilku miejscach już mi powiedziano, że to nie da wielkiego efektu i nie ma sensu tego robić.
220 2015-02-22 20:57:24 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-02-22 20:58:04)
Bo kremy do depilacji nie działają wzmacniająco. Tylko golenie maszynką, bo maszynka ucina włosek i pozostawia cebulkę absolutnie nie uszkodzoną i nie osłabioną, a jedynie włosek się ucina, a że długość włoska jest zakodowana genetycznie to włos natychmiast zaczyna rosnąć i rośnie odrobinę grubszy i odrobinę ciemniejszy ( na tej samej zasadzie jak grubieje skóra w miejscach, w których jest stale uciskana - jak palce u gitarzystów
).
A depilacja, nawet chemiczna, powoduje że cebulka delikatnie się osłabia i nie może już urodzić takiego druta ![]()
Depilacja mechaniczna, to już wiadomo - skóra musi najpierw odbudować cebulkę, dlatego włosy się nie wzmacniają.
Może nie każdy reaguje tak samo, ale ja bym wolała moje nogi sprzed epoki golenia ![]()
Ja maszynki do golenia nie używam już od dawna, podrażnia skórę, efekt jest krótki wolę depilator, pod pachami co prawda dość mocno to boli, ale chwila moment i po krzyku, a włoski coraz słabsze.
Widziałam reklamę jakiegoś urządzenia do laseru w domu, coś koło 1200 zł, ale nie wiem jak dokładnie działa. Jeśli działa to może warto po jak zliczyć koszt maszynek, kremów, wosków przez długie lata i jeszcze zmarnowany czas to wyjdzie całkiem opłacalnie.
czyli wszystko kwestia mody ...
jeszcze trochę a mężczyźni przeżyją szok - to tam rosną włosy ![]()
...na basen chodzę, więc okolice bikini konieczne...z braku czasu golę maszynką...później mam dyskomfort: swędzi (szybko odrastają)i te czerwone kropeczki....podjęłam decyzję, usunę na zawsze laserem...depilacja zbyt bolesna...
224 2015-02-24 23:14:31 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-24 23:17:05)
kammiś napisał/a:Ja się depiluję woskiem - znaczy u kosmetyczki.
Nie wyobrażam sobie mieć tam włosków.
Znaczy może sobie wyobrażam, ale nie poszłabym wtedy z facetem do łóżka.Czemu nie?
mhm, no nie wiem... po prostu nie, bo to byłoby dla mnie niekomfortowe.
tak samo jak nie poszłabym do lekarza z nieogolonymi pachami ![]()
i też nie lubię jak facet ma "tam" za dużo włosów.
Ale jak nie miałam faceta - ba, nawet jak jeszcze dziewicą byłam
- to też się depilowałam
Ja w ogóle lubię być cała gladka - łydki, uda, miejsca intymne, brzuch, ręce - wszystko ma być gładkie ![]()
zarośnięta czuję się jak zaniedbana.
czyli wszystko kwestia mody ...
jeszcze trochę a mężczyźni przeżyją szok - to tam rosną włosy
Jednej konkretnej mody czyli pornograficznej
Wiem, że teraz to się ubiera w jakieś kwestie pseudo higieniczne ale początek i karierę golenie części intymnych miało w pornografii. Ktoś kto miał w ręku świerszczyki z przed jakichś 30 lat wie, że to mniej więcej wtedy się narodziła popularność gołych kroczy. Wcześniej w świerszczykach były normalne, owłosione krocza, takie też były na filmach pornograficznych. Co prawda miałem wtedy 10 lat i do takich skarbów miałem dostęp chwilę później. Jednak ze względu na ówczesne warunki świerszczyki, będące w zasobach tatusiów, kolegów siłą rzeczy były o parę lat zacofane. To samo dotyczyło pornoli kiedy pojawiły się trochę szerzej odtwarzacze VHS. Oglądane przez chłopaków pornole były już starymi kilkuletnimi filmami, wielokrotnie przegrywanymi. No i w pewnym momencie zrobił się bum na gołe krocza w pornografii, bo jej producenci szukali lepszych podniet dla odbiorców. Wtedy wydawało się, że widok wyeksponowanej waginy i odbytu, to jest strzał w dziesiątkę. Zresztą nawet dziś w dużej mierze się tak wydaje, bo to się sprzedaje. Pojawia się pytanie jaki był w tym udział wątku obejścia coraz ostrzejszego podejścia do pedofilii, bo nie da się ukryć, że nagie krocze wygląda pedofilsko i być może stąd też taka popularność. Zaspokajanie podświadomych skłonności w tym kierunku lub całkowicie świadomego podniecania się takim młodym, "niedozwolonym" kroczem.
Jak każda akcja ma swoją reakcję. Są całkiem popularne serwisy, gdzie prezentowane są tylko przyzwoicie zarośnięte panienki, bo te wygolone są już po prostu nudne. Zresztą trudno mówić, że jest to tak bardzo popularne. Z rok temu był artykuł w nawet popularnym serwisie ogólnym o pomyśle bodajże Szwedów lub Norwegów rozstawienia w miastach takich budek z aparatem, gdzie kobiety mogły sobie zrobić zdjęcie krocza. Dali nawet link do strony organizacji, która się tym zajmuje i tam można sobie pooglądać krocza tych Szwedek czy Norweżek. No zarośnięte aż miło ![]()
lubić to za mocne słowo
jak mus to mus, ale bez przesady żeby mówić o lubieniu !
Ja na przykład bardzo żałuje, ze jakieś hm... 25 lat temu?... zaczęłam sobie golić nogi maszynką - bo depilatory czy chemiczne, czy mechaniczne były wtedy dla mnie za drogie - i przez to z delikatnego, jasnego meszku na goleniach po latach miałam ciemne druty
potem co prawda kilka lat walki woskami i włoski stały się delikatniejsze, ale tak się zastanawiam nad osobami, które golą sobie maszynkami krocze przez lata - jeżeli im się też włoski tak wzmocnią od ciągłego golenia, jak mi na nogach, to po tych x latach w zasadzie nie ma wyjścia jak golić czy depilować do końca życia - bo jak chodzić z takimi drutami między nogami?
A znowu pod pachami mi włoski prawie zanikły po systematycznym woskowaniu i teraz to tak hm... raz na 2 tyg muszę się golić i czasem depilować jak ich się robi więcej.
No ale ja jestem blondynką więc w ogóle z nadmiernym owłosieniem nie mam problemów. Raczej odwrotnie
Mam to samo. Też jestem blondynką, nogi od zawsze robię depilatorem (podbierałam mamie, teraz mam swój
) i nie dość, że rosną mi słabiutkie, delikatne, to jeszcze nie we wszystkich miejscach. Jak zimą czasem z ciekawości pozwalam im trochę odrosnąć, to pojawiają się takimi hm... kępkami.
I są bardzo daleko od siebie rozmieszczone.
Do pach też używam depilatora, ale to jest no... rzeczywiście AUUUU! Ale spokój na dłużej, bo o ile na nogach czasem zimą oleję na chwilę z powodu tak-bardzo-mi-się-nie-chce, to pod pachami nienawidzę mieć włosków, mam wrażenie zaraz, że na pewno śmierdzę, że coś się lepi, blee. Takie spocone włoski, obrzydliwość. Antyperspirant jest, a podświadomość swoje.
Co do okolic bikini, to nie odważyłam się jeszcze w pełni przejechać tam depilatorem. Nie wiem, mam jakieś opory. Niby coś tam próbowałam, ale no... Kiedyś się zmuszę. ![]()
228 2015-03-06 22:26:30 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-06 22:29:12)
Jednej konkretnej mody czyli pornograficznej
Wiem, że teraz to się ubiera w jakieś kwestie pseudo higieniczne ale początek i karierę golenie części intymnych miało w pornografii. Ktoś kto miał w ręku świerszczyki z przed jakichś 30 lat wie, że to mniej więcej wtedy się narodziła popularność gołych kroczy. Wcześniej w świerszczykach były normalne, owłosione krocza, takie też były na filmach pornograficznych. Co prawda miałem wtedy 10 lat i do takich skarbów miałem dostęp chwilę później. Jednak ze względu na ówczesne warunki świerszczyki, będące w zasobach tatusiów, kolegów siłą rzeczy były o parę lat zacofane. To samo dotyczyło pornoli kiedy pojawiły się trochę szerzej odtwarzacze VHS. Oglądane przez chłopaków pornole były już starymi kilkuletnimi filmami, wielokrotnie przegrywanymi. No i w pewnym momencie zrobił się bum na gołe krocza w pornografii, bo jej producenci szukali lepszych podniet dla odbiorców. Wtedy wydawało się, że widok wyeksponowanej waginy i odbytu, to jest strzał w dziesiątkę. Zresztą nawet dziś w dużej mierze się tak wydaje, bo to się sprzedaje. Pojawia się pytanie jaki był w tym udział wątku obejścia coraz ostrzejszego podejścia do pedofilii, bo nie da się ukryć, że nagie krocze wygląda pedofilsko i być może stąd też taka popularność. Zaspokajanie podświadomych skłonności w tym kierunku lub całkowicie świadomego podniecania się takim młodym, "niedozwolonym" kroczem.
Jak każda akcja ma swoją reakcję. Są całkiem popularne serwisy, gdzie prezentowane są tylko przyzwoicie zarośnięte panienki, bo te wygolone są już po prostu nudne. Zresztą trudno mówić, że jest to tak bardzo popularne. Z rok temu był artykuł w nawet popularnym serwisie ogólnym o pomyśle bodajże Szwedów lub Norwegów rozstawienia w miastach takich budek z aparatem, gdzie kobiety mogły sobie zrobić zdjęcie krocza. Dali nawet link do strony organizacji, która się tym zajmuje i tam można sobie pooglądać krocza tych Szwedek czy Norweżek. No zarośnięte aż miło
Zgodzę się tylko co do faktu, że taka moda wzięła się od pornografii. Ale z tą pedofilią to już daleko posunięta nadinterpretacja. Pedofilia to dewiacja, która z samej definicji dotyczy jakiejś niewielkiej grupy w stosunku do "normalnej" reszty. Gdyby iść Twoim tokiem myślenia, to pedofilskie ciągoty byłyby czymś zupełnie naturalnym, bo mnóstwo kobiet się depiluje i ogromnej ilości mężczyzn to się podoba. Chyba, że źle Cię zrozumiałam. Poza tym pedofilów nie kręcą wygolone kobiety ubrane w strój uczennicy, tylko kręcą ich dzieci. A co do samego pomysłu, że ogolona kobieta wygląda jak dziecko, to sama bym na to nawet nie wpadła. W moim życiu nigdy nie widziałam nagiego dziecka (poza samą sobą w dzieciństwie, ale tego już nawet nie pamiętam), podobnie mój partner, więc nawet na myśl by nam nie przyszło dziecko. A depilować zaczęłam się od razu, kiedy rosły mi włosy. To było sporo czasu przed tym, zanim zetknęłam się z pierwszym filmem porno, a te pierwsze filmy były właśnie z owłosionymi kobietami, więc moda u mnie nie zadziałała. Wtedy też nie wiedziałam czy kobiety się depilują, czy się nie depilują, bo mnie to nie obchodziło. Zaczęłam się depilować właśnie ze względów higienicznych, bo pomyślałam, że skoro depiluję nogi i pachy, to niby dlaczego nie okolice bikini. Dlatego tutaj każda interpretacja, że to przez modę i porno jest kompletnie nietrafiona. Ja generalnie nie lubię włosów, mimo, że mam je słabo widoczne. Usuwam też owłosienie rąk i meszek z twarzy, bo po prostu nie lubię włosów na ciele i to tyle. Gdyby facet był miłośnikiem włosów, to kilka razy mogłabym zapuścić, ale na pewno nie na stałe.
No wiesz, jak ja miałem lat mniej niż 18, to wśród moich koleżanek golenie pach czy nóg nie było czynnością oczywistą. W ogóle widok ładnie zarośniętych kobiecych nóżek nie szokował, tak jak i bujna czuprynka pod pachami. Ja o tym, że teraz jest moda u facetów na golenie czegoś innego niż własnej gęby, to się dowiedziałem od szwagra w twoim wieku i szczerze mówiąc zdębiałem...
No wiesz, jak ja miałem lat mniej niż 18, to wśród moich koleżanek golenie pach czy nóg nie było czynnością oczywistą. W ogóle widok ładnie zarośniętych kobiecych nóżek nie szokował, tak jak i bujna czuprynka pod pachami. Ja o tym, że teraz jest moda u facetów na golenie czegoś innego niż własnej gęby, to się dowiedziałem od szwagra w twoim wieku i szczerze mówiąc zdębiałem...
Coś w tym jest.
Kiedy byłam w gimnazjum, to nasz matematyk nosił latem koszulki bez rękawów i zawsze wystawały mu spod pach długie włosy. Wszyscy wtedy byliśmy w szoku i śmialiśmy się, że o siebie nie dba. To rzeczywiście może świadczyć o tym, że dla nas to było wtedy czymś oczywistym. No ale nieogolone kobiece nogi to ja tylko raz widziałam, więc to trochę co innego niż golenie okolic bikini. Jeśli kobieta nie goli okolic bikini, to jest kwestia jej gustu, ale jeśli pokazuje owłosione nogi, to każdy powie, że jest zaniedbana i w ogóle jak jej nie wstyd.
Nieogolone nogi wystawione na pokaz raczej wszystkim kojarzą się z czymś niesmacznym, a nieogolone okolice bikini raczej nie szokują (chyba, że zatwardziałych fanów porno i masturbacji).
A depilować zaczęłam się od razu, kiedy rosły mi włosy.
Serio zaczęłaś się depilować mając 11-12 lat?
cslady napisał/a:A depilować zaczęłam się od razu, kiedy rosły mi włosy.
Serio zaczęłaś się depilować mając 11-12 lat?
W wieku 13 lat. Z tym "od razu" może źle się wyraziłam, bo na początku te włoski były słabe, rzadkie i niewidoczne, więc wiadomo, że nie rzuciłam się na nie z maszynką.
Ale jak tylko zaczęło ich być więcej i stały się widoczne i dłuższe, to wtedy od razu.
Ja nogi golic zaczelam majac jakies 11 lat.
cslady napisał/a:A depilować zaczęłam się od razu, kiedy rosły mi włosy.
Serio zaczęłaś się depilować mając 11-12 lat?
Iceni, ja też zaczęłam się depilować jakoś pod koniec podstawówki. I większość dziewczyn u mnie w klasie też - przynajmniej nogi i pod pachami. Bikini - różnie.
Ja jestem za goleniem miejsc intymnych ![]()
Iceni napisał/a:cslady napisał/a:A depilować zaczęłam się od razu, kiedy rosły mi włosy.
Serio zaczęłaś się depilować mając 11-12 lat?
Iceni, ja też zaczęłam się depilować jakoś pod koniec podstawówki. I większość dziewczyn u mnie w klasie też - przynajmniej nogi i pod pachami. Bikini - różnie.
No nogi i pachy to tak, ale właśnie chodzi mi o miejsca intymne. Wydaje mi się, ze jednak jest to rzadkością, że dziewczyny zaczynają sobie depilować miejsca intymne w gimnazjum.
Eileen napisał/a:Iceni napisał/a:Serio zaczęłaś się depilować mając 11-12 lat?
Iceni, ja też zaczęłam się depilować jakoś pod koniec podstawówki. I większość dziewczyn u mnie w klasie też - przynajmniej nogi i pod pachami. Bikini - różnie.
No nogi i pachy to tak, ale właśnie chodzi mi o miejsca intymne. Wydaje mi się, ze jednak jest to rzadkością, że dziewczyny zaczynają sobie depilować miejsca intymne w gimnazjum.
No nie wiem. Byłabym ostrożna z takimi hipotezami.
Skoro czymś normalnym jest, że dziewczyny już w gimnazjum uprawiają seks, to niby dlaczego nie miałyby się depilować? Jeśli się uprawia seks, to tym bardziej interesuje się kwestią depilacji tych miejsc.
Aaaa miejsca intymne.. to w wieku 14 lat juz cos z nimi robilam. W sensie z wlosami. Moze zaczelam w wieku 13, ale ciezko mi powiedziec.
239 2015-03-07 21:06:16 Ostatnio edytowany przez mortisha (2015-03-07 21:07:36)
Nogi i pachy odkąd dostałam widocznego i bujnego owłosienia- czyli pod koniec podstawówki. Wstyd mi było na lekcji w-f być zarośniętym, do tego człowiek nieogolony i spocony bardziej śmierdział i to po koleżankach czułam ,kiedy na w-f się spociły i spod nieogolonych pach brzydki odór się wyłaniał, wiec sama szybko zaczęłam golić pachy i nogi (z nóg łydki głownie, bo tam najintensywniej było) Lepiej się wtedy czułam i bardziej higieniczna
Okolice bikini / intymne to już szkoła średnia ,wtedy już miałam stałego chłopaka/do łózka również i nienagannie dbałam o siebie w sferach intymnych , stąd golenie nog,pach, intymnych miejsc
Choć nie zawsze na zero , no ale do efektu wkuvvvionego Chopina nie byłabym wstanie się doprowadzić
Eileen napisał/a:Iceni napisał/a:Serio zaczęłaś się depilować mając 11-12 lat?
Iceni, ja też zaczęłam się depilować jakoś pod koniec podstawówki. I większość dziewczyn u mnie w klasie też - przynajmniej nogi i pod pachami. Bikini - różnie.
No nogi i pachy to tak, ale właśnie chodzi mi o miejsca intymne. Wydaje mi się, ze jednak jest to rzadkością, że dziewczyny zaczynają sobie depilować miejsca intymne w gimnazjum.
Hm, nie powiem, czy większość, ale spora część na pewno. Bo wiem, że oprócz mnie jeszcze kilka moich koleżanek się depilowało. Ja zaczęłam jakoś szybko po tym, jak dostałam pierwszy raz okresu - bo zakrwawione kudły, fuuu. ![]()
241 2015-03-08 00:07:47 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-08 00:32:55)
A to nawet ciekawe co piszecie. Moja mloda ma 11 lat a juz owlosienie jak niejedna 16-latka
pod pachami tez zaczynaja aie jej puszczac, ale jeszcze nie przyszlo jej do flowy, zeby golic ![]()
Natomiast a propos tego co pisze mortisha to akurat w moim otoczeniu nie było mody na golenie intymne (jedynie podgalanie do kostiumów jak którejś uda zarastały) i w czasach liceum nikt więcej nic nie robił (widywałam moje koleżanki nago, wiec mam pewność, ze nie byłam wyjątkiem)
A co do tego pocenia - jak sie czlowiek myje, to nie smierdzi - z wlosami, czy bez ![]()
Ja w liceum miałam koleżankę z pokaźnym zarostem pod pachami i nic sobie z tego nie robiła. Fakt faktem dbała o siebie czyli nie śmierdziała ale jakoś tak to dziwnie wyglądało.
Osobiście nie pamiętam kiedy zaczęłam się golić w tych miejscach.
Jeśli chodzi o owłosione nogi u kobiet to ostatnimi czasy namawiam swoją mamę, żeby zaczęła to robić. Coś opornie mi idzie. Chociaż gdy kiedyś zabraliśmy ją na basen to się z lekka podgoliła tu i ówdzie ![]()
Dziewczyny a jak to jest z facetami??? Jesteście za goleniem pach i intymnych miejsc u swoich facetów czy nie????
243 2015-03-08 14:44:22 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-08 14:46:18)
Dziewczyny a jak to jest z facetami??? Jesteście za goleniem pach i intymnych miejsc u swoich facetów czy nie????
Na pewno nie jestem za chomikiem pod pachami. Jestem za tym, żeby pachy i miejsca intymne facet przynajmniej strzygł na krótko. Jeśli chce golić się na zero, to też nie ma problemu, ale nie wymagam tego. Ale pełne owłosienie działa na mnie odpychająco.
244 2015-03-08 15:33:22 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-03-08 15:36:41)
Iceni napisał/a:Eileen napisał/a:Iceni, ja też zaczęłam się depilować jakoś pod koniec podstawówki. I większość dziewczyn u mnie w klasie też - przynajmniej nogi i pod pachami. Bikini - różnie.
No nogi i pachy to tak, ale właśnie chodzi mi o miejsca intymne. Wydaje mi się, ze jednak jest to rzadkością, że dziewczyny zaczynają sobie depilować miejsca intymne w gimnazjum.
No nie wiem. Byłabym ostrożna z takimi hipotezami.
Skoro czymś normalnym jest, że dziewczyny już w gimnazjum uprawiają seks, to niby dlaczego nie miałyby się depilować? Jeśli się uprawia seks, to tym bardziej interesuje się kwestią depilacji tych miejsc.
Ja seksu w gimnazjum nie uprawialam i bylo mi do tego daaaaleeeekoooo ale miejsca intymne depilowalam. Rece tez
i brzuch, bo jestem brunetka, mam ciemne wlosy i bardzo jasna karnacje. Nie gralo mi to po prostu ![]()
Tak dla siebie, nie wazne ze nikt mnie tam nie ogladal, ale nawet jakos wygodniej jest.
A zebym miala zalozyc spodnice i miec nieogolone nogi... O matko, to mi sie juz w 5 klasie w glowie nie miescilo ![]()
Co do smierdzenia - jak czlowiek wychodzi na 12 godzin z domu i umyje sie rano to i tak smierdziec moze, zwlaszcza jak cieplo jest
cale szczescie dezodoranty sa ![]()
Ja seksu w gimnazjum nie uprawialam i bylo mi do tego daaaaleeeekoooo ale miejsca intymne depilowalam. Rece tez
i brzuch, bo jestem brunetka, mam ciemne wlosy i bardzo jasna karnacje. Nie gralo mi to po prostu
Tak dla siebie, nie wazne ze nikt mnie tam nie ogladal, ale nawet jakos wygodniej jest.
A zebym miala zalozyc spodnice i miec nieogolone nogi... O matko, to mi sie juz w 5 klasie w glowie nie miesciloCo do smierdzenia - jak czlowiek wychodzi na 12 godzin z domu i umyje sie rano to i tak smierdziec moze, zwlaszcza jak cieplo jest
cale szczescie dezodoranty sa
Ja podobnie, bo bardzo późno zaczęłam uprawiać seks, ale depilowałam się wcześnie. Napisałam o tym seksie, bo moje koleżanki w gimnazjum już uprawiały seks (liczę tu także seks oralny, niekoniecznie sam stosunek) i dlatego zaczynały się depilować.
No właśnie, czasami dużo czasu spędza się poza domem i dla mnie wtedy jest spora różnica czy się posiada włosy, czy nie. Włosy dużo bardziej śmierdzą, a gołą skórę bardzo wygodnie mogę sobie odświeżyć chusteczkami nawilżającymi.
Ja również wcześnie zaczęłam się depilować
ogólnie pierwszy raz mega się stresowałam jeżeli chodzi o miejsce intymne ( no zgolić taki busz to człowiek się zastanawiał jak się zabrać do tego ) ale potem jak już raz poszło nie wyobrażałam sobie zaprzestać . A już nie wspominając o seksie . Ja miałam tylko jednego partnera i mam go do tej pory i początki to zawsze się goliłam a teraz to różnie
jak mi się nie chce to mały busz jest ale nigdy nie zarastam jakoś specjalnie . Co do mężczyzn. Uważam że oni nie muszą tego robić . Wiadomo nogi to absolutnie . Ale jeżeli chodzi o miejsca intymne to fajnie jak nie mają włosków . Co do pach hmmm też nie koniecznie muszą golić bo nie mają ich takich wcale długich
ale kwestia gustu i upodobań ![]()
Ja zaczęłam depilować nóżki i pachy jakoś w 4 klasie podstawówki, okolice intymne - bodaj w 1 gim. Czułam się po prostu o niebo lepiej bez tego owłosienia.
Co do facetów - nogi i ręce obligatoryjnie mają być owłosione, strasznie mnie to kręci. Pod pachami i na jajkach lubię przystrzyżone, wygolone na zero jakoś mnie niespecjalnie kręcą. Natomiast nie toleruję włosów na plecach (górna część) i nie podobają mi się owłosione klaty.
Regularnie raz w tyg na zero (czesciej nie bo potem mam podraznienia), niezaleznie od upodoban partnera. Nie lubie tam wlochow i juz ![]()
A jak zaczęłyście się depilować mając 11-12 lat, to jak to było? Pewnego dnia rzuciłyście tekst "Mamo, potrzebuję depilatora, bo muszę się ogolić!"?
A jak zaczęłyście się depilować mając 11-12 lat, to jak to było? Pewnego dnia rzuciłyście tekst "Mamo, potrzebuję depilatora, bo muszę się ogolić!"?
A dlaczego prosić mamę o depilator? Kupiłam sobie sama za kieszonkowe.
witam! lubicie się golić w naszym najczulszym miejscu czy nie?;) przeprowadzam antkiete:D
Nie, bo to jedyne futro na które mnie obecnie stać ![]()
A jak zaczęłyście się depilować mając 11-12 lat, to jak to było? Pewnego dnia rzuciłyście tekst "Mamo, potrzebuję depilatora, bo muszę się ogolić!"?
Dokładnie tak było ![]()
A jak zaczęłyście się depilować mając 11-12 lat, to jak to było? Pewnego dnia rzuciłyście tekst "Mamo, potrzebuję depilatora, bo muszę się ogolić!"?
Nie, zdaje się, że rąbnęłam mamie maszynkę do golenia po prostu - zawsze ma zapas. Tak samo przecież jak miałam pierwszy raz okres, to nie wyszłam z krzykiem "mamo, kup mi podpaski, bo mam okres!", tylko zabrałam jej podpaskę, a potem sobie kupowałam. A depilator był u mnie w domu jakoś od początku gimnazjum i też zabierałam mamie, to szybko mi kupiła osobny. ;] Ale depilatorem to tylko nogi i pachy.
Ja się golę dla higieny, ale nie muszę często bo mi jakoś wolno rosną.
Fajny obrazek
Ja sie gole na zero, obrzydzaja mnie jakiekolwiek wlosy w miejscach intymnych, moj facet tez sobie goli wlosy lonowe i goli sie pod pachami
gole jajka i pod pachami ![]()
Ja nigdy się nie goliłam, bo nie czuję takiej potrzeby, to co jest w majtkach tego nie widać za zewnątrz, wszystko jest zakryte i jest wszystko OK.