Żywy tród, czyli satyra na temat własny. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » Debiuty literackie - artykuły, opowiadania Netkobietek » Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-12-08 00:48:53)

Temat: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

Oblicza krytyki, których nie sposób zliczyć (to jest motyw przewodni MOJEJ WYPOWIEDZI, proszę się nie sugerować tytułem wątku).

Zainspirowana tematem na naszym forum (nie podam linku, bo może być zabroniony), pokusiłam się o felieton. Z góry zastrzegam, że nikogo nie krytykuję oprócz siebie.
Skoro już mamy za sobą prezentację moich umiejętności posługiwania się czcionką, to przejdźmy do rzeczy. A rzecz jest maści wszelakiej.

Z zasady, nie brudzę sobie rąk publicystykom/ą, ale czego się nie robi dla forumowych przyjaciół.
Zacznę od tego, że nie powinnam się do Was zwracać ?Drogie Panie?, ?Drodzy Państwo?, ?Szanowne koleżanki i koledzy?. Takie honory nie przestojom/ą forumowym pogaduszkom/ą, ani moim zapędom (dobra zajrzę sobie do słownika i odpuszczę tan łamanik) blogerskim/blogowym. W tych materiach wskazane raczej są zwroty typu ?moje kochane misiaczki?, ?siemanki i siemany?. Jestem osobą nieśmiałą i powściągnę internetową zażyłość do powszechnie stosowanych fraz.
Powróćmy jednak do tematu wątku. Każdy forumowicz wie..., że...., aby nie rozwścieczyć moderatorów bądź, tu bądź, moderatorek, należy w swojej wypowiedzi napisać przynajmniej jedno zdanie związane z tematem. Jedno przeboleję, jednym się pokalam. Boję się bana, więc dam radę. Niech sobie nie myślą, że z tak inteligentną dziewczyną można w bana pograć.

O co ?kaman? w temacie?
O krytykę, o niej miałam pisać.

Krytyka, to taka niewdzięczna pani. Ani z niej seksu, ani zupy. Chałupy też nam nie ogarnie. Ogólnie do bani i ślubu z nią nikt brać nie chce.
Nie chce, ale bierze. Pytanie, kto jest tak naiwny, że się z zimną suką przed ołtarz pcha?
Artysta!
No tak. Można się było spodziewać. Artyści! Ci to dopiero mają nagar na bani. Żeby tak w biały dzień jakąś wredną mendę w białą suknie odziać i na całe życie się związać? Ale co się dziwić jak ćpają i piją do kupy? Diabli ich tam wiedzą, pewnie też Bukłakowa (Bułakowa) czytają.
Ja, osobiście artystów nie rozumiem. Nie jarzę ich pobudek, motywacji, a zwłaszcza dzieł, więc się wypowiadać o nich nie będę. A mogłabym. Oj jak bym mogła...

Krytykę, to trochę rozumiem. Ta babka jest całkiem inspirująca. Czasmi nawet myślę, że mój mąż powinien się z nią ożenić. Niestety facet ma w domu pokorne ciele, co mu zupę ugotuje, i drugie danie, a nawet deser pod nos podsunie. Wiecie, co ma ciele w zamian za swoje poświęcenie? Dwa domy, samochód i pięć ton węgla do wrzucenia w składzik na zimę, że o wspólnym koncie/kącie nie wspomnę. Drewnem na opał sam się zajmuje niecnota, w sensie mąż, (w końcu coś robić musi dla pozoru), bo mniej brudzące ? cwaniak jeden. Czy ten człowiek myśli, że jestem jakimś sługusem, żeby prosić sąsiada i lecieć mu po piwo za przerzucenie paru szufel?
Nie mają Państwo pojęcia jaki krzyk chłopisko podnosi w domu, gdy trzeba żarówkę zmienić? Jakie halo, że w ogólnej sprzedaży są dwa gwinty i kilka mocy. Co ja elektryk, żeby się znać na prądzie? Prąd to ja mam, a właściwie pociąg do artyzmu, bo kto by kolej od energetyki rozróżnił. Ja jestem artystką w pełnym tego słowa znaczeniu. Moje myśli, niczym umysł Anulki z serialu ?Rodzina zastępcza?, krąży wokół wzniosłych wartości. A mój co? Całymi dniami tyłek ciężarówką obwozi, do klientów ma sapy i emocje na rodzinne pole przenosi.
Wróćmy jednak do tematu, bo ban jest jak nóż w plecy i wszyscy w sieci wiedzą, że jest złośliwością władzy. Moderatorzy bywają zazdrośni, co tam bywają, ich się kwalifikuje po tym atrybucie na funkcję, normalny, to się tylko bana może dorobić, albo garbu, jak Polak poza Anglią czy Norwegią.
Taki moderator, tudzież moderatorka, nie wiedzą co odpowiedzieć na post i sru czapa. Ban jak nuż w serce. A człowiek by jeszcze coś popisał, uświadomił społeczność, pokazał błyskotliwość własnom.
Dajmy im spokój. (spokój bo spokoje ? zapamiętać psia mąć, że ?o? z kreską, za nieuka wezmą, nie daj Bóg dysekcję przykleją albo inną zarazę).
Zmnijmy się przeto tematem krytyki. Ta jest głównym prowodyrem mojej wypowiedzi (czt. felieton), a ja jak nikt inny, tematów się trzymam.
Otóż z krytyką jest tak, że jest.
Mój mąż brał ślub ze mną przed Bogiem i ma za swoje, a twórca wstępuje w związek z opinią publiczną i robi to z własnej nieprzymuszonej woli, nie zwiedziony jak mój stary ładnym tyłkiem tudzież cyckiem w liczbie mnogiej, tylko dobrowolnie.
Piszesz ? dostajesz po łapach. Malujesz ? a masz w pędzel. Grafik? - też się coś znajdzie. Fotograf ? wiedziałam, kredyt na drogi sprzęt i niech publika spłaca raty.

Drodzy Państwo, Drogie Forumowiczki (użytkowniczki forum) i Forumowicze, miejcie na względzie, że gro osób chce Wam pomóc. Nie traktujcie krytyki jak swojego starego, który przez dwanaście godzin na dobę nie robi nic innego, jak poszczanie bąków w fotel ciężarówki. Jest też taka część ludzi, której ego wzrasta pod wpływem Waszych problemów, ale miejcie rozum i podłączcie go do klawiatury! Myślcie, co i po co piszecie. Wreszcie, nie utożsamiajcie krytyki z wrogiem. Bardzo często właśnie ona jest Waszym jedynym wybawieniem.

To powiedziałam Ja. ewka3.

Edit
W mojej wypowiedzi, znaczy się felietonie, zabrakło kilku przecinków, ale tak ma być. To osobista interpretacja (języka polskiego) autora i proszę się nie czepiać.
PS
Nie proszę (się nie czepiać) a właściwie domagam, bo mogę mam prawo. Jestem Polakiem i umniem pisać!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

Ubawiłam się smile
Potrafisz rozładować atmosferę.

3

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
luc napisał/a:

Ubawiłam się smile
Potrafisz rozładować atmosferę.

Przeczytaj "edit".
I oczywiście dziękuję bardzo za uznanie. Nie musiałabym, bo wiem że wyśmienicie piszę, ale wypada;)

4

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

Nie no, nie będę cie chwalić, bo wyjdzie, że stronnicza jestem tongue

...a tobie się w głowie poprzewraca big_smile

wink

5

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
ewka3 napisał/a:

wiem że wyśmienicie piszę, ale wypada;)

Oczywiście, nie śmiałabym inaczej napisać tongue

6 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-12-08 02:15:21)

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
Iceni napisał/a:

Nie no, nie będę cie chwalić, bo wyjdzie, że stronnicza jestem tongue

...a tobie się w głowie poprzewraca big_smile

wink

Oczywiście dziękuję bardzo za uznanie, należy się - normalka. Nie musiałabym się kłaniać, bo wiem że wyśmienicie piszę, ale wypada;
Ja, osobiście, Moja pani, mam nagar na bani. Sama wiesz używki, dżąty (łomatko jak się pisze skręty z trawy? znaczy się z tego, co promuje rege, co chyba palę i nie są to skitelsy; pomocy bo autor ma napad paniki), alkohol i wszystko, co buduje durnym artystą wenę.
Żeby nie używki i talent, tobym za długo nie pociągnęła. Czysty umysł wrogiem artystów!

A na poważnie - weź mnie trochę pochwal. Pisałam ten felieton ponad dwadzieścia minut:)

Korzystając z okazji wyjaśniam, bo nie wszyscy zrozumieli. Bardzo nie lubię tych żółtych mordek w postach - rozpraszają mnie tongue Za to, żeby podkreślić rozwiązłość mojej wypowiedzi używam dwukropka i średnika. To jest mój sposób na oczko. Wypowiedzi tak oznaczone należy traktować z przymrużeniem oka. Znaczy się ostatnie zdania, słowa, frazy, czy co tam, ale traktować należy.
Mój felieton się podoba dwóm (a może dwojgu, albo dowijom) użytkowniczką i od teraz ja dyktuję warunki.


Czy przypadkiem warunki nie pisze się przez "o" z kreską? Ja się nie znam. Ja mam dysekcję.

7

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
luc napisał/a:
ewka3 napisał/a:

wiem że wyśmienicie piszę, ale wypada;)

Oczywiście, nie śmiałabym inaczej napisać tongue

Luc, wiedza to podstawa;)

8

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
ewka3 napisał/a:

od teraz ja dyktuję warunki.

Uzurpatorka!
Się zobaczy wink
(przykro mi, ale czasem te "mordki" się przydają, mniej przez to nieporozumień co do odbioru tekstu)

9

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
luc napisał/a:
ewka3 napisał/a:

od teraz ja dyktuję warunki.

Uzurpatorka!
Się zobaczy wink
(przykro mi, ale czasem te "mordki" się przydają, mniej przez to nieporozumień co do odbioru tekstu)

Co nie znaczy, że mniej mnie wkurzają. Mam problem w rozróżnianiu kolorów - żółty, czy czarny, co za różnica (kiedyś się na ten temat wypowiem szerzej), a czytać umiem. Naumniałam się w pierwszej klasie i tak mi zostało.

10 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-12-08 09:12:54)

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

Jestem obóżona. Jak morzna tród napisać przez "d" . Pszecierz karzdy wie, rze powinno być "trót" od słowa "trótka" (foch).
wink;);)

11 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2014-12-08 11:31:44)

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

O rety!!!!! dostałam pomieszania z poplątaniem, teraz jak będę pisała z błędami w każdym wyrazie, to tylko zasługa Ewki   hi, hi - jestem rozgrzeszona ,

Summerko, słowo trót - jest od trudzizna big_smile albo trutkowacisna big_smile

Lucynko, masz rację , świetna zabawa ale co będzie jak wejdzie  nam w krew?

12

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

A któż to taki ten BUŁAKOW czy też BUKŁAKOW? Napisane z polotem i lekko, jednak przydałaby się korekta błędów ortograficznych, no chyba, że to było zamierzone? Pisz dalej, chętnie poczytam. Podobało się!

13

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
Klaudyna59 napisał/a:

O rety!!!!! dostałam pomieszania z poplątaniem, teraz jak będę pisała z błędami w każdym wyrazie, to tylko zasługa Ewki   hi, hi - jestem rozgrzeszona ,

Summerko, słowo trót - jest od trudzizna big_smile albo trutkowacisna big_smile

Lucynko, masz rację , świetna zabawa ale co będzie jak wejdzie  nam w krew?

Proszę na mnie swoich błędów nie spychać, dość mam problemów z własnymi;)

Akurat błędu w wyrazie "tród" - nie planowałam roll

Czas się ogarnąć, bo słyszałam, że rola forumowego błazna nie jest obsadzona. Doszły mnie słuchy (nieoficjalnymi kanałami), że mam największe szanse.

payapa napisał/a:

A któż to taki ten BUŁAKOW czy też BUKŁAKOW? Napisane z polotem i lekko, jednak przydałaby się korekta błędów ortograficznych, no chyba, że to było zamierzone? Pisz dalej, chętnie poczytam. Podobało się!

Anatolij Bułakow, to radziecki bokser, oczywiście chodziło o Michaiła Bułhakowa. Taki fortel z podobieństwem nazwisk, którego nie trudno się domyślić.

14

Odp: Żywy tród, czyli satyra na temat własny.
Klaudyna59 napisał/a:

O rety!!!!! dostałam pomieszania z poplątaniem, teraz jak będę pisała z błędami w każdym wyrazie, to tylko zasługa Ewki   hi, hi - jestem rozgrzeszona ,

Summerko, słowo trót - jest od trudzizna big_smile albo trutkowacisna big_smile

Klaudyno fajne wytłumaczenie dla lenistwa, ale  nie byłabym taka pewna:) To może być od  "trótnia". Ktoś poniósł  "trót" czyli dźwiga na plecach "trótnia" (takiego Gucia jednym słowem):)

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » Debiuty literackie - artykuły, opowiadania Netkobietek » Żywy tród, czyli satyra na temat własny.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024