Tu nie chodzi o to, zeby na sile teraz KAZDA kobiete na traktory slac tylko o to, zeby ta, ktora ma taka pasje i spelnia po temu warunki ( fizyczne, psychiczne i szkoleniowe), taka prace MOGLA wykonywac. Zeby jej z miejsca nie odsylano do domu, kur i garow, bo sie z cyckami urodzila.
No właśnie trafiłaś w sedno - sam fakt posiadania penisa daje mu przewagę
Bo za posiadaniem penisa idą takie konsekwencje:
- średnio mężczyzna składa się z 40-50 % mięśni, a kobieta 25-30 %,
- średnio mężczyzna ma dużo wyższy poziom testosteronu, hormonu bardzo istotnego przy wysiłku i regeneracji organizmu,
- średnio mężczyzna ma więcej hemoglobiny we krwi, a więc więcej tlenu dostarcza do organizmu do czego przyczyniają się też takie drobiazgi jak większa pojemność płuc i większe serca...
- średnio mężczyzna ma mocniejszy układ kostny, który taki jest bo musi być dobrą konstrukcją pod mięśnie. Zresztą wystarczy sobie porównać prawidłowo zbudowanego mężczyznę i kobietę o tym samym wzroście. Mężczyzna będzie ważył z 10 kg więcej i te kilogramy, to są właśnie mięśnie, których procentowo ma więcej i one same ważą więcej niż sadełko...
Twoja "duża kobieta" może więc mieć rozmiary średniego faceta lub nawet dużego faceta ale... co najwyżej osiągnie sprawność fizyczną osiągalną dla przeciętnego faceta. Porównując się z facetem o tych samych gabarytach najpewniej wypadnie gorzej, chyba że mówimy o jakichś wybrykach natury, które się zdarzają. To są właśnie te miliony lat ewolucyjnego przystosowania, które dają takie efekty i których nie zrównoważy, to że dziś panny rosną po 180 cm. Podsumowując - tak posiadanie penisa daje w wielu przypadkach przewagę
Oczywiście nie twierdzę, że jak jakaś panna chce robić za "smolucha", to się powinno jej zabraniać
Nie przekonujcie jednak, że statystyki kłamią. Proszę sięgnąć do tabel sportowych w większości dziedzin i porównać osiągnięcia obu płci. Tylko nie piszcie, że przeciętna sprinterka przebiegnie setkę szybciej niż ja ![]()