Kobieta ktora grozi... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kobieta ktora grozi...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Kobieta ktora grozi...

Mamy z narzeczonym problem. Opisany juz co prawda w innym temacie(ktory mozna przeczytac w "trudna milosc, zazdrosc, nalogi" - ja on i kolejna kolezanka)ale moze tutaj sie dowiem wiecej czy mamy sie czego bac. czy kobieta naprawde jest zdolna do czynow ktorymi nas zastrasza.

Kolezanka mojego narzeczonego, pisali ze soba, chodzili razem na uczelnie. mloda dziewczyna bo lat 23. zaczela pisac mu rozne podteksty seksualne, nie interesowalo jej ze on jest w zwiazku bardzo chciala by by zostali para. chciala nas zniszczyc. wiec on chcial zakonczyc znajomosc. od tamtej pory sledzi go, odkryla adres naszego zamieszkania, miejsce pracy, pisze listy z grozbami, wydzwania ale nie odbieramy, ostatnio portier z ochrony dzwonil do nas ze jakas pani sie chce z nami skontaktowac. mamy domofon z kamera wiec widzielismy kto to.  dziewczyna robi sie szalona.
Dzsiaj w drzwiach samochodu mojego narzeczonego zostawila list: "bedziesz jeszcze zalowac ze mnie olales, twoja "ukochana" rowniez, nawet bardziej niz by sie jej moglo wydawac...twoja kobieta to zwykla dziwka...na twoim miejscu bym sie jej bardziej przyjzala i zastanowila czy dziecko ktore nosi w sobie jest twoje. ale wiadomo ze faceci lubia takie kobiety ktore maja doswiadczenia z innymi mezczyznami. na dodatek jestes na jej smyczy. zal mi ciebie. zal mi jej. ale widocznie jestescie siebie warci. Nie znikne z waszego zycia nigdy. bede was dreczyc i obiecuje ze bede perfidna. moje zachowanie wykonczy was psychicznie. takiej kobiety jak ja sie tak nie traktuje jak ty mnie potraktowales. pozdrawiam serdecznie."

Nie wiem czy mamy sie jej bac czy chce po prostu zwrocic na siebie uwage. boje sie ze ktoregos dnia zrobi nam krzywde...nie mowie juz tylko o krzywdzie psychicznej ale przede wszystkim o fizycznej. moze ja to wszystko zle rozumiem. Pomozcie prosze bo sama juz nie wiem co mozemy zrobic zeby zniknela raz na zawsze.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-03-04 23:16:28)

Odp: Kobieta ktora grozi...

Ulalaa... raczej to co pisze lepiej potraktować poważnie , bo właśnie takie kobiety są do tego zdolne.. ma tupet, jest wulgaryzm i widocznie ma duże problemy emocjonalne.. kto wie może jakaś choroba psychiczna ?? z takimi to nigdy nie wiadomo. Radze Ci zbierać dowody takie jak np sms , ta kartka z pogróżkami (bardzo ważna!!!) świadków np portier ,że ta kobieta Was nachodzi, i udac się prosto na policję.. do sądu o zakaz zbliżania się do Was. To jest najlepsze wyjście i zapewni Wam spokój bo inaczej to nie ma co walczyć..faktycznie czasami możecie nie wytrzymac bo ile można wytrzymac jak ktoś ciągle Was nachodzi. Najlepiej udać się tą drogą którą opisalam. Zgłoś na policji ,że obawiasz się o swoje zdrowie, życie i swojego dziecka które nosisz. Wystarczy jedna sprawa nawet niekoniecznie z Waszym udziałem (wystarczą zgłoszenia policji oraz dowody) i laska ma zakaz zblizania się do Was i nękania Was. Wg mnie radże Ci bardzo dobrze bo .. tacy ludzie mogą też również odwrócic przeciw Wam wszystko jeśli np Ty wyślesz pogróżkę na jej telefon. Lepiej tak nie robić. i nie męczyć się nia. Wystarczy policja sąd i problem z głowy.. bo w najgorszym wypadku będzie groził jej wyrok jeśli nei zastosuje sie do  nakazu sądu. pozdrawiam

3

Odp: Kobieta ktora grozi...

Na policję i tyle. Co się będziecie wozić z chorą dziewczyną, pogróżki to już wykroczenie przeciwko prawu.
Tylko w żadnym wypadku nie dajcie się sprowokować i wciągnąć do tej "gry" - od razu na komisariat.

4

Odp: Kobieta ktora grozi...

Ja też zgłosiła bym to na policję. zrobiłabym kopię w razie gdyby chcieli zatrzymać oryginał tego "miłosnego listu".. może to tylko chęć zastraszenia a może ma poważniejsze zamiary. powiedziałabym jej że zgłosiłam napolicję i jeśli cokolwiek się wydarzy ona będzie mieć problemy..

5

Odp: Kobieta ktora grozi...

Tak jak poprzedniczki, nie czekaj aż faktycznie zrealizuje swoje groźby tylko idź z tym na policję.

6

Odp: Kobieta ktora grozi...

Zgadzam się z dziewczynami. Oczywiście, to mogą być tylko głupie, dziecinne zagrywki (choć dziecinne to one są mimo wszystko- żal mi takich idiotek), ale mimo wszystko lepiej uważać i dmuchać na zimne. O tyle, o ile Wasze ostrzeżenia do niej nie docierają, o ile od panów w niebieskich mundurach z pewnością. Boże, co się z tym światem dzieje?...

Dodam jeszcze, że póki Ty i Twój partner kochacie się, z pewnością to biedne dziewczę niewiele zdziała. Myślę, że nawet jeśli grozi uczepieniem się Was do, pardon za wyrażenie, usranej śmierci, to jednak prędzej czy później znudzą jej się pogróżki. Taką przynajmniej mam nadzieję.

Uważajcie na siebie!

7

Odp: Kobieta ktora grozi...

nie czekajcie tylko to zgloscie i najlepiej zapisujcie sobie takie momenty, kiedy widzice jak kreci sie pod waszym domem, sledzi was. takie to sa zdolne do wszystkiego

8

Odp: Kobieta ktora grozi...

jak wyżej ... policja i to bez zastanawiania się!

9

Odp: Kobieta ktora grozi...

Nieszczęśliwe to... I ma problemy ze sobą

10

Odp: Kobieta ktora grozi...

Zgadzam się z poprzedniczkami. Zgłoście to koniecznie na policję. Kto wie, jaki będzie jej następny krok.

11

Odp: Kobieta ktora grozi...

Matko ,nierozumie co dzieje sie z kobietami w dzisiejszym świecie.
Żadnego poszanowania ludzkich uczuc i wyborów.

Musicie zadziałac , bo kto wie czy ona jest chora czy chce Wam zwyczajnie dokuczyc.
Nie dajcie sie jej , i 3mam kciuki (;

12

Odp: Kobieta ktora grozi...

Dziekuję Dziewczyny, tak myslalam zeby zglosic to na policje ale nie wiedzialam czy takie rzeczy podlegaja czemu kolwiek w kodeksie. Od ostatniego mojego postu tutaj wiele sie jeszcze zdarzylo ale nie mam sil by napisac. psychicznie jestem wykonczona...

13

Odp: Kobieta ktora grozi...

Nadal pcha się do waszego życia? Ehh masakra. Jak kobieta moze sie tak zachowywać ;/

14

Odp: Kobieta ktora grozi...

oczywiście że jest to ujęte w kodeksie prawnym! nawet ma swoją nazwę chociaż nie potrafie jej teraz przytoczyć. Idz zgłoś i nie pozwól by policja pozostawiła to tak od sobie, pokaż wszelkie sms czy nawet ten list, prfzedstaw jako dowody a oni muszą coś z tym zrobić! Pamiętaj tylko by nie odpisywać badź w żaden inny sposób reagować na jej czyny bo to nie ułatwi Ci sprawy a może ją tylko pogorszyć.

15

Odp: Kobieta ktora grozi...

Nie wahałabym się na Twoim miejscu zgłosić tego na policję. Tym bardziej, że jesteś w ciąży, nie wolno Ci się denerwować, a ta ,,kobieta,, posuwa się stanowczo za daleko. Czy ona jest aż tak naiwna, że myśli, że może Was nachodzić, grozić Wam, zastraszać, obrażać i wszystko to ujdzie jej na sucho?? Matko, skąd takie istoty się biorą... Jawa nie możesz się tym aż tak przejmować ze względu na swój stan - pamiętaj, że maluszek odczuwa ten Twój stres i zdenerwowanie tak samo jak Ty. Nie pozwól by jakaś poschizowana baba miała wpływ na samopoczucie Twojego maluszka. Ja wiem, że to na pewno będzie trudne tak olać sprawę i się zdystansować ale tak jak dziewczyny powyżej uważam, że gdy zbierzecie wszystkie dowody na nią, dokładnie przedstawicie sprawę policji sytuacja na pewno ulegnie zmianie. Wtedy już z pewnością ta baba nie wyjdzie z tego bez szwanku. Pozdrawiam i trzymaj się dobrych myśli!

16

Odp: Kobieta ktora grozi...
jawatoczysen napisał/a:

nie wiedzialam czy takie rzeczy podlegaja czemu kolwiek w kodeksie.

oczywiscie ze jest ujete, mialam podobna sytuacje tylko ze przesladowal mnie chlopak z ktorym zerwalam. sprawa trafila do prokuratury i w rezultacie do sadu. niby nic mu nie zrobili,ale mialam satysfakcje ze nie dalam sie gnebic i szantazowac. zrobcie cos z tym.

17

Odp: Kobieta ktora grozi...

Witam Cię,


po przeczytaniu Twojej historii wnioskuję, że zachowanie osoby, o której piszesz to starking, jedno z  nowych  zjawisk społecznych, które polega na obsesyjnym, ale świadomym i złośliwym nękaniu obiektu swoich uczuć. Według National Violence Against Women każde działanie prześladowcy, w skutek, którego nękana osoba odczuwa strach i przerażenie, ma zachwiane poczucie bezpieczeństwa, znajduje się na liście działań przyjmujących postać starkingu. Osobę dopuszczającą się takich działań to stalker. Co prawda oszacowano, że w większości przypadków stalkerami są osoby płci męskiej. Kobiety zdecydowanie rzadziej, ale jednak również zdolne są do takich działań. Ofiarami stalkingu padają zwykle osoby młode, między 18 a 29 rokiem życia. W tym okresie jesteśmy szczególnie otwarci na poszukiwanie najbardziej odpowiedniego partnera życiowego. Często zdarza się, że w efekcie tych poszukiwań, decydujemy się na rozstanie z dotychczasowym partnerem, zerwanie starych więzi i układów i nieoczekiwanie napotykamy na opór nowo wybranej osoby.

Najczęstszą przyczyną stalkingu jest zerwanie przez jedną ze stron dotychczasowego związku, ale też odmowa jego nawiązania, czego przykładem jest Twój partner. Odtrącona osoba nie przyjmuje tego faktu do wiadomości, usiłując wszelkimi dostępnymi środkami odzyskać przychylność ukochanego. Dlatego właśnie owa dziewczyna za wszelka cenę chce uświadomić Twojemu parterowi, jak bardzo się myli będąc z Tobą, ona zaś uważa, że w ten sposób uchroni go prze złem, wybawieniem będzie zaś związek z nią samą. Niestety nękanie to również jeden ze sposobów wyrównania rachunków za doznane krzywdy i zranioną dumę z powodu np. nie przyjęcia gotowości do stworzenia związku.

Chcę podkreślić, że osoby uporczywie nękane przez stalkerów początkowo umniejszają wagę problemu, później próbują dogadać się ze stalkerem. To jednak nie przynosi oczekiwanych rezultatów, gdyż dla stalkera podstawową zasadą jest "ja pragnę".
Tak jak już napisały forumowiczki, najbardziej skutecznym i pożądanym sposobem zaprzestania tych zakazanych eskapad jest zgłoszenie tego faktu na policję. Wcześniej, jeśli to możliwe należy zbierać dowody gróźb gdyż często stalkerzy czują się po prostu bezkarni.

Pozdrawiam!

18

Odp: Kobieta ktora grozi...

Koniec juz strachu. Opis jak wszystko sie zakonczylo w temacie "ja on i kolejna kolezanka"

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kobieta ktora grozi...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024