Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Czy może przez to, co głosi? Przecież wyznawcy mogą się mylić bądź po prostu być ludźmi nie kierującymi się tak naprawdę wiarą.

Bo to bardzo powszechne, że uważamy przykładowo:
- że Kościół Katolicki jest niedobry, bo niektórzy księża minęli się z powołaniem, wyznawcy to nieraz wielcy hipokryci
- Islam jest religią przemocy, bo niektórzy wyznawcy wolą Allaha usprawiedliwiają swoje zamachy itp.
- albo z drugiej strony, Buddyzm jest ok, bo Ci co go praktykują sobie spokojnie medytują i są weseli.

Czy w ogóle ocenianie jakiegokolwiek wyznania jest właściwe? Bo skoro sami w to nie wierzymy, to raczej trudno nam to popierać.

Zapraszam do dyskusji wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

moim zdaniem każdy odpowiada za swoje sumienie i czyny. To, że nie zgadzamy się np. z przykazaniami Kościoła Katolickiego czy z zasadami innych wyznań to chyba nasza indywidualna sprawa. Ja nie neguję tego, w co kto wierzy czy też nie wierzy. Szanuję to mimo że nie zgadzam się np. ze złym traktowaniem kobiet, polewaniem kwasem, itd. czy też ze związkami mężczyzny z kilkoma kobietami. Bo kto wie, co by było jakbym się urodziła w innym kraju jako inny człowiek...

3

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?
Zdecydowanie tak bo nie byłoby religii bez wyznawców.
Religia jest wymysłem wyznawców a więc Kościoła.
Ludzie wymyślili religie i to oni odpowiadają za to co robią pod ich wpływem.

4 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-06-18 17:31:01)

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Ciekawy temat.
Powiedziałabym: i tak i nie.
Tak: bo jednak ludzie, którzy przychodzą z zewnątrz, chcą dostać coś specyficznego, co koresponduje z ich wrażliwością, głębią życia duchowego, a wiadomo, że w stricte religii, spełni się "w tłumie", czyli z innymi wyznawcami. A z kolei wyznawcom nierzadko >charakteru< nadaje duchowny.
Jeśli przychodzi z zewnątrz człowiek do danego Kościoła, a tam wszyscy smutni, smętni, ubrani w wory pokutne, to pewnie myśli sobie (ja bym pomyślała): Jakiego Boga im tam przedstawiają? - wtedy decyduje, czy on tak samo odbiera Boga, lub czy tak samo chce Go odbierać.

Nie: Bo to fakt; ludzie są tylko ludźmi, w jednym stowarzyszeniu typu Kościół Katolicki czy Kościół Baptystów znajdzie się i osoba szczera, która chce się rozwijać duchowo, dzielić się tym z drugim człowiekiem, a przy tym będzie np. otwarta na ludzi, świat, życie.  A znajdzie się i "pozorant", który będzie udawał, że kocha Boga, że Boga zna, a "prawdy w nim nie ma". I przez tego właśnie pozoranta często ocenia się CAŁOŚĆ.

Nie: bo ludzie patrząc na innych ludzi, a nie mając mocnej wiary, mają potem spaczony obraz Boga, co bardzo wyraźnie widać na tym forum, w wielu watkach.

Osobiście uważam, że jeśli już chcemy do jakiejś wspólnoty należeć i współistnieć wraz z nią, to przede wszystkim należy ją "poczuć" - czy odpowiada naszemu sposobowi życia duchowego, jego rozwojowi, czy -moim osobliwym zdaniem- nie godzi to w innych ludzi, czy dana religia nie naucza nienawiści .

5 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-06-18 18:18:39)

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?
allegra90 napisał/a:

- Islam jest religią przemocy, bo niektórzy wyznawcy wolą Allaha usprawiedliwiają swoje zamachy itp.

Nie istnieje coś takiego jak pokojowa wersja Islamu.
http://www.youtube.com/watch?v=sBYX7kk_Sq4

Chociaż pewnie masa wyznawców Islamu ma luźne podejście do własnej religii, tak samo jak wielu katolików ma poglądy i tryb życia sprzeczne z nauczaniem kościoła.

6 Ostatnio edytowany przez Elsje (2013-06-18 19:35:04)

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Moim zdaniem tak, o religii świadczą czyny jej wyznawców, bo o ile pewne teorie i założenia mogą się wydawać wzniosłe i godne pochwały, to ich wpływ na psychikę ludzką może być zgoła odmienny. Przykładowo, jeśli religia nakazuje skromność, to z pozoru może się wydawać, że kieruje swoich wyznawców w dobrą stronę. Ale jeśli zagłębimy się w szczegóły, to okazać się może, że przyczyną dla której ową skromność się zaleca jest dogmat o grzesznej naturze człowieka, który z kolei prowadzi do poczucia winy, a ono ma niewątpliwie negatywne skutki psychologiczne, których twórcy religii często nie przewidzieli.

Natomiast w przypadku Islamu zarówno czyny wyznawców jak i zasady są godne potępienia. Nie może nie być z gruntu złym to, co zakłada nierówność ludzi - według Koranu: niższość kobiet oraz innowierców.

7

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Cały problem w podejściu do "odczytywania" wyznawców polega na tym, że religia niejako narzuca pójście w tym samym tempie za wyznawcą, dogmatami. Tymczasem każdy człowiek dojrzewa w różnym tempie, przyjmuje dane prawdy inaczej. I jeśli w jakims wyznaniu jest zakaz picia alkoholu, a mamy znajomych, którzy jeszcze do takiej decyzji nie dojrzeli, to możemy powiedzieć: "Wielcy mi wyznawcy, skoro nie przestrzegają tego i owego" -
niestety to czarna strona medalu, że zbiera się baty za resztę smile

8

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

dokładnie. mnie też denerwuje podejście niektórych. to tak jakby oceniac "prawdziwość" boga przez jego wyznawców:/

9

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Ja właśnie staram się to rozgraniczyć. Mój Kościół jest pełen grzeszników (w końcu Chrystus przyszedł do grzeszników wink), ale utożsamiam się z jego nauką i nie patrzę na to jakie zdanie na ten temat mają inni ani jaki dają przykład. Chyba, że to dobry przykład, który może mi jakoś pomóc.
Ale nie powinnam nikogo osądzać, bo i może mi się coś źle wydawać.

10

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?
allegra90 napisał/a:

Bo to bardzo powszechne, że uważamy przykładowo:
- że Kościół Katolicki jest niedobry, bo niektórzy księża minęli się z powołaniem, wyznawcy to nieraz wielcy hipokryci
- Islam jest religią przemocy, bo niektórzy wyznawcy wolą Allaha usprawiedliwiają swoje zamachy itp.
- albo z drugiej strony, Buddyzm jest ok, bo Ci co go praktykują sobie spokojnie medytują i są weseli.

W takiej formie to oczywiście niedopuszczalne, ponieważ to infantylne by orzekać o czymś na podstawie kilku przypadków. Natomiast, jak podkreślał Joahim Crell, tudzież John Locke, zły przykład fatalnie wpływa na postrzeganie danej religii. Pojawił się np. argument, że jeżeli kościół morduje heretyków, to ktoś może zacząć podejrzewać że to nie jest prawdziwy kościół miłosiernego Boga, skoro nie potrafi argumentami pokonać heretyków i tak okrutnie ich traktuje. Pytanie jeszcze jakiego rodzaju oceny dokonujemy, a raczej: co oceniamy? Czy religia jest prawdziwa, czy oceniamy np. czy jest pozytywna lub szkodliwa społecznie. Kiedy Pitagoras lansował się mniej więcej podobnie jak Jezus Chrystus, czyli dokonywał cudów itd., nauczał w ramach swojej religii, że nie wolno okrutnie traktować zwierząt, bo to są wcielenia ludzi którzy zmarli, np. naszych dziadków czy przyjaciół. Ta religia przynosiła pozytywne skutki, przynajmniej dla zwierząt. Ja np. mam niepochlebne zdanie o Islamie i nie chodzi mi tylko o wysadzanie się w powietrze, ale także o to co słyszałem na nagraniu wypowiedzi muzułmanów już któryś raz: Że im wolno kłamać żeby zwalczyć niewiernych. Oglądałem straszny film, manifestacja w UK, gdzie muzułmanka w szmatach, z bardzo negatywnymi emocjami mówiła o Angielce która sobie tam szła obok, wszędzie hasła "Do piekła z UK" i duchowny tłumaczył tam do kamery że ich prawo UK nie obchodzi bo to nie jest prawo Islamskie. No, jawnie niszczycielski żywioł, który nam wszystkich zagraża. Ale chrześcijaństwa też nie lubię. Pomijam to, że gdyby nie było Chrześcijaństwa i Judaizmu to by nie było Islamu, bo Mahomet się wzorował przecież... Historia kościołów jest zbrodnicza po prostu, a wielu wierzących to zwyczajni idioci, często też pełni agresji. W ogóle mnie nie przekonuje ich postawa, jakoby mieli być jacyś niby lepsi moralnie. Oni się tacy czują, ale to są cymbały zwyczajne. Co więcej, toczyłem straszną dyskusję niedawno nt. szkodliwości chrześcijaństwa dla nauki. Dużo musiałem z książkami pracować bo oponent postanowił mnie zarżnąć metodą "na bibliografię", nie udało mu się. Ale nie chcę do tego wracać, bo to by dużo czasu zajęło. Krótko: badacze kultury starożytnej Grecji, w wielu książkach pojawia się stwierdzenie, że brak świętej, objawionej księgi, umożliwił Grekom rozwój. Bo Grek nie miał gotowego systemu nakazów, zakazów, ani gotowego opisu świata. Grecy urządzali konkursy, kto napisze lepszą wersję tradycyjnego mitu. Spróbowalibyście, zrobić 500 lat temu konkurs kto napisze lepszą Biblię, by was... Dzisiaj pewnie byłyby spore kontrowersje. Grecy nie mieli z tym problemu. Sami musieli sobie wymyślić systemy etyczne żeby dało się żyć, mogli swobodnie wymyślać co jest jak zbudowane, jak działa. Myślę że te starożytne religie europejskie były lepsze pod tym względem, że dawały ludziom większą swobodę umysłu i były mniej agresywne. I gdyby nie chrześcijaństwo, to całkiem możliwe że dzisiaj modlilibyśmy się do Pitagorasa, który też chodził, dokonywał cudów itd, albo by istniał jakiś kościół podobny do buddyjskiego, gdzie szukali by tych kolejnych wcieleń mędrca, bo Pitagoras był synem Bogini ale był śmiertelny, a różnił się od ludzi tylko tym że miał mieć pamięć poprzednich wcieleń i wizyt w zaświatach. smile

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Nie. Generalizowanie bywa bardzo krzywdzące. Sama nie chciałabym być oceniana jako dewotka dlatego, że jestem chrześcijanką(dla niektórych o dziwo to synonimy http://i.imgur.com/UZbX0ea.gif ) więc nie twierdzę, że ktoś jest taki lub taki dlatego bo wierzy w coś(lub dla odmiany w nic, bo można i tak). Nie oceniam ludzi, jeśli ich nie znam, po prostu. Tak samo jak muzułmanin może być uczciwym, pełnym dobroci i wrażliwości człowiekiem, tak w katoliku może być pełno jadu. To nie zależy od wyznania, a od tego jakim kto jest człowiekiem. Różnie bywa po prostu, a mówienie, że każdy ksiądz to pedofil i każdy islamista to terrorysta jest wysoce niewłaściwe.

12

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Jezus podał zasadę ,która pozwala obiektywnie ocenić religię.Powiedział "Każde drzewo poznaje się po jego owocu" Łukasza 6:44
Spróchniałe drzewo rodzi złe owoce ,tak też jest z religiami fałszywymi,wydają one owoce w postaci ludzi czyniących zło.

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Wychodzi na to, że każda religia jest zła, tak samo jak jej brak.
Bujda na resorach.

14 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-05-21 20:29:33)

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Co za pytanie, oczywiscie ze tak!! Kazdy wierzacy wydaje swiadectwo o swojej religii i niestety zle.
Podporzadkowanie organizacji ktora nie opiera sie na demokracji i normalnych zasadach - bo rzekomo spoza swiata musi i rodzi rozne patologie. Jasne jest tez ze ocena ich jest mozliwa bo dotyczy czegos wymyslonego przez zwyklych ludzi i tylko nich, nie ma w niej nic cudownego, ciekawe ze wyobraznia, fantazja potrafi tworzyć piekne i dobre rzeczy ale nie w tym przypadku sad Posługując sie ich jezykiem co zrodzone z klamstwa nie da dobrych owocow, dlatego nie moze dziwic upadek moralny kazdej religii bo jest nieunikniony gdy bazuje na absurdzie i wyzysku dla udawanego doskonalenia sie, granej troski o czyjas 'dusze'. Od cytowania pism, atakowania nauki i mocnego sypania na tace i innych datkow nikt nie stanie sie na serio lepszy, pozornie moze byc brany za takiego ale uczciwemu nie o to chodzi...

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Ja myślę, że to porównanie odnosi się do człowieka i jego czynów, nie do religii i ich wyznawców.

Prawda, można dać na tacę i milion, na nic się to zda temu człowiekowi jeśli w parze nie idą czyny.

16

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Nie lubie wykrecania sie od odpowiedzialnosci ludzie sa wyznawcami i oceniam ich za to co robia, nie dociekam bardzo co wynika z wiary a co nie. Gdy ktos jest muzulmaninem a scina glowe czy kamienuje to nie jest typowe zachowanie normalnego dotad czlowieka yikes To ze nie jedza pewnych mies to tez wpojona religia mania, rzadko kto ma bez doktryny taka niechec akurat do paru zwierzat by wyladowaly na jego talerzu i nie zostaly spozyte.
Caly czas tez dziwie sie jak bardzo ludzie dadza sie ponizyc sprowadzic do roli dziecka/owcy byle miec pozorny komfort, spokoj ze maja "metafizyczne" sprawy z glowy choc z jednej strony nie trzeba niczego takiego załatwiać. Patrzac z drugiej gdyby to bylo wazne, istnial inny swiat (w co nie da sie uwierzyc) tak latwo, byle jaka religia nikt by nie udobruchal boga-tyrana hmm

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Też tego nie lubię.
Wiesz, ktoś może sobie mówić, że jest chrześcijaninem, tylko co z tego jeśli nie czyni jak chrześcijanin? To są wtedy puste słowa, nic więcej.
Nie interesuje mnie, co kto spożywa, jego decyzja.
Co kto ma z głowy? Uważasz, że czynienia dobra to wchodzenie w pozycję owcy? Dzieci w to nie mieszaj.

18

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Nie odrozniam w zyciu kto nie wierzy, nie praktykuje tylko czy jest zagorzalym katolikiem bo tak samo sie zachowuja statystycznie biorac.
Obyczaje zdradzaja kogos i sa wpojone tak jak cale myslenie wierzacego a jesli sa glupie (inni od wieprzowiny nie dostali swinskich uszu itp) to jestem tym bardziej zdegustowany bo nie uznaje szerzenia bezmyslnych nawykow. i mody sad
Co? Cyt:
"
spokoj ze maja "metafizyczne" sprawy z glowy
"
a to niby dzieki religii czy tylko wierzeniu jak ktos wstydliwie teraz mowi odcinajac sie od patologii.
Robia z nas dzieci, owczarnie nie slyszalas na mszach? To celowy zabieg psychologiczny ktory zacheca zarowno do uleglosci jak i tego by nie myslec samemu, opierac sie na cudzej wladzy, wiedzy, bloga beztroska bo przeciez sa od tych spraw uczeni w pismie i "zalatwia" wszystko hmm Ja uwazam ze nie - pod warunkiem ze jest sie o co martwic - ja sadze ze nie, co wiecej jesli damy sie oglupic zycie minie i nic po nim nie nastapi (bo nie ma prawa). Najgorsze ze zaden wierzacy nie przekona sie o tym bo do ostatniego bicia serca bedzie mial nadzieje ze ujrzy obiecywane "cuda-niewidy"..

19 Ostatnio edytowany przez kasm (2014-05-22 08:25:37)

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Religie jak najbardziej ale Boga na pewno nie, ponieważ Bóg z większością religii (a może nawet ze wszystkimi), nie ma nic wspólnego.

Wyznawców należy oceniać indywidualnie a nie zbiorowo.

20 Ostatnio edytowany przez last (2014-05-22 11:56:42)

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

kasm
Zgadzam się ,że możemy ocenić religię przez pryzmat jej wyznawców.
Ponieważ ludzie popełniają wiele zła, mamy na świecie tyle problemów.Konflikty zbrojne i inne ,kłamstwa, wyzysk ,gwałty,rozwiązłość itd.
I to wszystko mamy na porządku dziennym.A przecież Ci co to czynią zwykle należą do jakiejś religii, jednak nie pobudza ich ona do czynienia tego co dobre.
Jezus powiedział ,że są dwie drogi:" jedna jest przestronna i szeroka ,lecz wiedzie do zagłady ", dlatego nie dziwi fakt ,że większość religii to religie fałszywe.Jednak Jezus wspomniał też o drugiej drodze:" ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia i niewielu jest tych ,którzy ją znajdą"
Prawdą jest ,że każdy sam za siebie będzie odpowiadał ,ale to wspólnota tworzy religię .Jezus wyraznie utożsamiał się z religią praktykowaną przez Żydów.Ponieważ jednak nie uznali go jako Mesjasza ,Bóg odrzucił ich skalaną religię.
W Jana 13:35 dokładnie wyjaśnił ,że Ci ,którzy chcą się cieszyć uznaniem Bożym będą musieli należeć do zorganizowanej społeczności :"Po tym wszyscy poznają ,że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość".
Jak uczeń Chrystusa mógłby okazywać miłość współwyznawcom, gdyby nie utrzymywał z nimi bliskich kontaktów. Religia powinna wyznawców jednoczyć.

21

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?
last napisał/a:

Jezus wyraznie utożsamiał się z religią praktykowaną przez Żydów.Ponieważ jednak odrzucili go jako Mesjasza ,Bóg odrzucił ich skalaną religię.

Jednak było inaczej, nie Bóg a "budowniczy odrzucili kamień, który stał się kamieniem węgielnym". Warto tez przesledzic dlaczego Żydzi nie uznali Jezusa za Mesjasza. Ciekawy wywód przedstawiłem w watku "Dlaczego żydzi nie uwierzyli w Jezusa".  http://www.netkobiety.pl/t57193.html

22 Ostatnio edytowany przez last (2014-05-22 11:57:37)

Odp: Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Filip
Rzeczywiście użyłam złego słowa"Odrzucili". Żydzi nie uznali Jezusa za Mesjasza
Dziękuję za zwrócenie uwagi  i szacunek za spostrzegawczość.Poprawiłam:D

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy religie powinniśmy oceniać przez pryzmat jej wyznawców?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024