Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 124 z 124 ]

66

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
BabaOsiadła napisał/a:
Catwoman napisał/a:

polecam w youtube wpisać hasło "Wiedz, że coś się dzieje" i puścić pierwszy filmik. Umieram ze smiechu za każdym razem gdy oglądam big_smile

Skontaktujcie mnie z dealerem tego księdza. Koniecznie big_smile

Dziewczyny jesteście wielkie ;D Popieram wink

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

...świetny fragment gdy jest hasło Natanka "Szatan uwielbia kolor czarny" - i pojawia się Natanek w sutannie big_smile (czarnej).
Kurczę, zrobiłam off topic, dobra od teraz tylko na temat indoktrynacji, a Natanka wpiszę do działu KULTURA big_smile

68 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-05-11 03:11:56)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Nawiązując do głownego wątku ,nie dziwi mnie to .Jak zwykle KK odwala  cyrk na kólkach, z małpami  odstawiającymi popis na linkach,a wokół nich widownia przyklaskujaca, bezwglednie podporządkowująca sie ich paranojom
Kto posyła wlasne dziecie do tego cyrku, niech sie liczy z najdziwniejszymi tezami dot.co jest symbolem szatana. Dajcie na to przyzwolenie ,to dalej bijcie brawa (tyczy sie osob,ktore wykopuja wlasne dzieci do schizofrenicznej placówki)

Organizacje praw dziecka bulwersują sie o postawienie przez nauczyciela ucznia  do kąta, gdy jest niegrzeczne na lekcji ,bo to rzekomo niebywaly stres dla niego,z tego powodu bedzie miec koszmary,i sie może moczyc w nocy,to jest karalne, szkoda ze straszenie nocnymi koszmarami szatanem,smazeniem sie w piekle,z powodu Hello Kityy czy Kucyka Ponny( z tym drugim tez sie zetknelam- to już dziób na kłodke,i jakos nikt nie raczy podjąc odpowiednie kroki prawne/karne do Katachety Ksiedza, tak jakby to podjeli do normalnego nauczyciela w szkole publicznej za jakis czyn ,ktory zahacza o zlamanie praw dziecka

Akurat widzialam i mam na dysku caly repertuar bajek dla dzieci,które posiadają w sobie kult szatana i czczenie jego zlych mocy,w tym pod kazda bajką jest opis dlaczego i co wich zlego widnieje,niektore animy wyroznione przez KK do ściany mnie wbiły

69 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-05-11 03:50:32)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Apropo Natanka to w innym filmiku rozlozylo mnie na łopatki jego histeryczne oburzenie na mszy ,przytaczając sytuacje,kiedy Arab wysiada Warszawie na lotnisku i prosi na Ulice Jana Pawla II  big_smile

70

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Mój mąż to samo powiedział... że to jest przezabawny absurd by tak hm hm "poważna" instytucja za jaką uważa się Kościół Katolicki i wielu go za taką uważa, zajmował się takimi pierdołami tak się ośmieszając.

71

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
mortisha napisał/a:

Nawiązując do głownego wątku ,nie dziwi mnie to .Jak zwykle KK odwala  cyrk na kólkach, z małpami  odstawiającymi popis na linkach,a wokół nich widownia przyklaskujaca, bezwglednie podporządkowująca sie ich paranojom
Kto posyła wlasne dziecie do tego cyrku, niech sie liczy z najdziwniejszymi tezami dot.co jest symbolem szatana. Dajcie na to przyzwolenie ,to dalej bijcie brawa (tyczy sie osob,ktore wykopuja wlasne dzieci do schizofrenicznej placówki)

Bardzo proszę nie generalizuj.
"Wykopałam" dwoje swoich dzieci do tej "schizofrenicznej" (?) placówki i była to świetna decyzja.
Żadnej schizofrenii nie zauważyłam, więcej - było dużo normalniej niż w zwykłej szkole, także pod względem religijnym.
Nie widziałam także "cyrku na kółkach", ani żadnych małp na linach.
Zatem nie generalizuj i to takimi słowami.

Przy okazji - ksiądz Natanek ma nałożoną przez metropolitę krakowskiego karę suspensy.

72

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
luc napisał/a:

Przy okazji - ksiądz Natanek ma nałożoną przez metropolitę krakowskiego karę suspensy.

http://www.diecezja.pl/archidiecezja/aktualnosci/komunikat-metropolity-krakowskiego-w-sprawie-kary-suspensy-wobec-ks-piotra-natanka.html
Ma, ale nie za brednie o metalu w tyłku, które wygadywał, nie za strasznie wiernych w sumie wszystkim, tylko za "królowanie Jezusa", specyficzny kult Marii, publiczne podważanie autorytetu biskupów i księży, którzy mieli "krytyczne uwagi" i "próby tworzenia własnych struktur.

Słowem - ukarali go, bo zaczął jechać także po nich.

73

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ok, zrozumiałym jest, że rodzic posyła dziecko do szkoły katolickiej, żeby je nauczyli katolickich wartości, zasad itp. Modlitwa, miłość do bliźniego (hm...), seks po ślubie - spoko.
Ale! Mogliby odróżnić prawdziwe WARTOŚCI od chorych, "odkrywczych" poglądów nawiedzonych jednostek...
Skoro twierdzą, że Potter czy Hello Kitty to szatan, niech pokażą, gdzie w Biblii jest to napisane. Chętnie zobaczę big_smile

74

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Vian owszem. W gruncie rzeczy ksiądz Natanek mnie kompletnie nie interesuje.
W każdym środowisku są czarne owce i to dotyczy także środowisk kościelnych. W każdym środowisku są też osoby mówiące brednie (na różne tematy). Zdarzają się nawet w kręgach naukowych.
Może mam szczęście i spotykam światłych przedstawicieli KK, a może na tych innych po prostu nie zwracam uwagi.

spider123 napisał/a:

Ok, zrozumiałym jest, że rodzic posyła dziecko do szkoły katolickiej, żeby je nauczyli katolickich wartości, zasad itp. Modlitwa, miłość do bliźniego (hm...), seks po ślubie - spoko.

Od przekazywania wartości (nie mówię o tych konkretnych) są rodzice, nie szkoła.

Jeżeli w szkole ktoś takie brednie opowiada jak w tym wątku, to należy protestować. Nie wierzę, że wszyscy mają takie poglądy bo mam inne doświadczenia w tej materii.
Nota bene, moje dzieci czytały "Harry'ego Pottera" i jeszcze na ten temat w szkole dyskutowano, w pozytywny sposób.
Szkoła katolicka, do której chodziły moje dzieci odbiegała w znaczący sposób, w górę, pod względem poziomu edukacji i podejścia do dzieci od szkół państwowych.

75

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
luc napisał/a:

Od przekazywania wartości (nie mówię o tych konkretnych) są rodzice, nie szkoła.

Hm, to nie wiem, jak to nazwać... dogmaty? Sposób myślenia? Wiadomo, o co chodzi smile Tam dziecko nie usłyszy, że np. in vitro jest w porządku i nikt się nie zdziwi. Nikogo też nie zdziwi, że trzeba się modlić, nosić mundurek... Ale dopatrywanie się podtekstów szatańskich w bajkach dla dzieci,serio? to trzeba się naprawdę nudzić tongue

76

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Posyłając dziecko do każdej szkoły powinno się zrobić rozeznanie. To że placówka oświatowa ma w nazwie katolicka nie znaczy wcale, że będą tam dziecku wpajane wartości jakich oczekujemy. Ja jestem z daleka od wszystkiego katolickiego.

77 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-05-12 15:57:02)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
luc napisał/a:
mortisha napisał/a:

Nawiązując do głownego wątku ,nie dziwi mnie to .Jak zwykle KK odwala  cyrk na kólkach, z małpami  odstawiającymi popis na linkach,a wokół nich widownia przyklaskujaca, bezwglednie podporządkowująca sie ich paranojom
Kto posyła wlasne dziecie do tego cyrku, niech sie liczy z najdziwniejszymi tezami dot.co jest symbolem szatana. Dajcie na to przyzwolenie ,to dalej bijcie brawa (tyczy sie osob,ktore wykopuja wlasne dzieci do schizofrenicznej placówki)

Bardzo proszę nie generalizuj.
"Wykopałam" dwoje swoich dzieci do tej "schizofrenicznej" (?) placówki i była to świetna decyzja.
Żadnej schizofrenii nie zauważyłam, więcej - było dużo normalniej niż w zwykłej szkole, także pod względem religijnym.
Nie widziałam także "cyrku na kółkach", ani żadnych małp na linach.
Zatem nie generalizuj i to takimi słowami.

.........

Nie no oczywiscie, jakzeby mogla przytaknąc to co napisalam,osoba,ktora wysyla swoje dzieci do schizofrenicznej placowki (gdzie starszy sie diablem,pieklem, hellokity, potter, i cholera wie co to symbol szatana,antykoncepcja zuuuo,onanizm dzieciecy to grzech i brak szacunku do siebie itd itd )  .Nie oczekuje aż takich cudow
O otwratej krytyce to co mozemy wyczytac i sie wyprawia w szkolach Katolickich to juz niedoczekanie
Zapewne mama tej dziewczynki ,ktora przechodzi pranie mózgu i straszona koszmarami z powodu H.K tez uwaza tak jak Ty Luc, ze to byla najlepsza decyzja poslania dziecka do tego smietnika,jakby tak nie bylo i by cos jej sie nie podobalo w zachowaniu Katachetow, ksiezy ,nauczania,to wypisalaby dziecko z tej szkoly ,a tak nie jest
Luc masz swiete prawo miec zdanie ,ze to byla swietna decyzja, ja osobiscie uwazam, ze to co dzieciakom w tych szkolach sie wmawia, wrecz terroryzuje zastarszaniem, to nie jest ok
W opisanej przez gojke histori tez nie jestes wstanie dostrzec zadnego cyrku na kolkach, to i tym bardziej u swoich dzieci w szkolach tez nie,jesli dawalas i dajesz poparcie takich metodom i naukom

Weź juz Luc przestan stawac murem za szkolami Katolickimi ,jakie one wooow,bo wiem co tam sie dzieje,jak nauczanie wygląda, i wcale nie jest  takie wooow,jakie mają podejscie do uczniow i pierniczone zabonbony potrafia nawet dzieciom wciskac, miedzy innymi doszukiwanie sie opetan w bajkach, ubiorze, kolorze paznokci,figur geometrycznych na koszulce,,fryzurze.Nie dasz sie przekonac do tego co pisze, bo podzielasz Katolickie metody nauczania i wychowywania,miedzy innymi posylajac tam wlasne dzieci,nie widzisz nic zlego w ich praktykowanych zastraszaniach,z byle jakiego powodu,wiec nie dogadamy sie w tym temacie.
Ciezko oczekiwac od rodzicow,ktorzy z wielkim przekonaniem posylają do Katolickich szkół dzieci ,aby na nie narzekaly. Nie przekonuje mnie twoja obrona i tlumaczenie ksiezy,katachetow, na to co sobie dają pozwolenie.Godzilas sie pokornie na to co z dziecmi wyprawiaja w tej szkole robiąc  znich ciemnogród,,to poslalas,az dziw abys teraz narzekala

I tak widze oblude ludzi, ze w normalnych szkolach za byle co,jaką wypowiedz, jaką reakcje normalnego nauczyciela dostrzega sie lamanie praw ucznia, praw dziecka, doszokuje sie jakis traum,w uzasadnionych przypadkach ,kiedy faktycznie nauczyciel nagina i przegina,wtedy  reakcja jest ,czasami dosyc surowa,, a w Katolickich tam gdzie rządzą sie wlasnymi prawami i faktycznie ,gdzie mozna dostrzec bardzo niefortunne zagrywki "teologow" "pedagogow",do uczniów, to wtedy nikt nie ma odwagi dac nawet jednego ostrzezenia, tylko dziób na kłodke
Front Katolicki jest nietykalny,poprzez przymykanie oka na karygodne zachowania

78

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

A ja się zgadzam z luc, nie każda szkoła katolicka taka jest. Wszędzie można znaleźć jakąś nawiedzoną katechetkę, czy księdza. Ja np. na nawiedzonego księdza trafiłam już w państwowym liceum, księża z mojego prywatnego katolickiego gimnazjum byli o wiele fajniejsi i na poziomie. Nie żałuję, że chodziłam do katolickiej szkoły, poznałam tam mnóstwo porządnych ludzi, nauczyłam się też tolerancji, bo tak jak poszłam do tej szkoły jako niewierząca tak też ją opuściłam, ale nie byłam już tak negatywnie nastawiona do katolików. W ogóle nie rozumiem, mortisha, czemu tak na luc naskoczyłaś. Taka jesteś obeznana w temacie to może powiesz z jakich źródeł masz informacje dotyczące tego, co się w katolickich szkołach dzieje? Bo ja mam osobiste doświadczenie, a to chyba ciężko przebić.

79

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

No pewnie Kaisa,zgadzając sie z luc,dając  poparcie jej slowom, uwazasz ze naskoczylam na Luc,żadna nowość,jakze mogloby byc inaczej
A ja tak nie uwazam. Pierwsza zacytowala moją wypowiedz i ją znegowala, tak wiec ja swoje zdanie obszernie tu przedstawilam.Dziwne aby osoba posylająca do szkoly Katolickeij dziecko zle slowo na ta istytucje powiedziala, czy skrytykowala jej metody,jakie są praktykowane
Ja wiem jakie ze swojego prywatnego zródla(mysle ,ze nie chcielibyscie wiedziec szczegółow)Mój ojciec z racji zawodu tez miał duzo wzglądu do niektorych poczynań, ale ze zaden rodzic nie smiał przeciwstawic sie i zlozyc donieisenie o naduzywanie swojej wladzy w szkolach Katolickich,to więc poczucie bezkarnosci daje Katechetom/ksiezom/dyrektorom szk.kat. do takich a nie innych praktyk, w tym miedzy innymi z Hello Kityy i innych niewinnych postaci bajkowych,symboli robic kult szatana, groząc i zastraszają jaka kara za grzechy dziecko spotka jesli nie zaprzestanie miec z tym stycznosc (np sytuacja Gojki histori, i nie tylko).W szkole  "normalnej" moznabylo by bojkot wniesc o to,w Katolickiej juz nie masz nic do gadania jakimi ona prawami sie rządzi
Wy sie podtym podpisujecie Ja nie,stad nie dojdziemy do porozumienia

80

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ależ to jest forum dyskusyjne, nie musimy dochodzić do porozumienia smile

Szkoła to szkoła, w każdej mogą pracować świry. W każdej szkole są układy i układziki. W mojej podstawówce pracował wuefista, który obmacywał uczennice. Wszyscy o tym wiedzieli, nikt nic nie zrobił (albo zrobił, ale nauczyciela i tak nie zwolniono). W tej samej szkole pracowała pani od geografii - wiecznie pijana. Nie pod wpływem, ale narąbana jak świnia, że ledwie się za biurkiem trzymała. W szkole, w której kiedyś pracowałam: jeden nauczyciel alkoholik, druga nauczycielka wyśmiewająca dzieci za wygląd. Dodam, że była to szkoła specjalna yikes

Moja córka pójdzie do prywatnej szkoły katolickiej, ponieważ jest to najlepsza placówka w naszym mieście. Możliwe, że zetknie się z nieodpowiednimi, źle przekazanymi treściami, ale zamierzam ją wychować (zobaczymy, czy mi się to uda) tak, by rozmawiała ze mną o wszystkim i była świadoma, że nie zawsze to, co mówią w szkole, jest słuszne.

A jeśli ktoś będzie straszył moje dziecko do tego stopnia, że zacznie mieć koszmary, zareaguję. Obojętnie, czy to będzie ksiądz, czy "zwykły" nauczyciel.

81

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

mortisha:uważam, że naskoczyłaś na luc, ponieważ Twoja wypowiedź brzmi niemal agresywnie. Teksty w stylu "weź już przestań", "nie no oczywiście, jakżeby mogła", to wszystko jest bardzo prześmiewcze i bynajmniej nie świadczy o szacunku dla rozmówcy. A skoro to dla Ciebie żadna nowość, że ktoś uznał Twoją wypowiedź za agresywną, to może coś w tym jest? Ale wracając do treści Twojej wypowiedzi: to ciekawe, co mówisz, bo w mojej szkole publicznej NIC się nie dało zrobić z nauczycielem, który nękał jakąś osobę albo po prostu nie wykonywał swoich obowiązków, za to w moim katolickim gimnazjum zawsze można było swoje zażalenia i prośby przedstawić. I m.in. dlatego, że ludzie tej szkole płacą, to mają prawo wymagać. Jeśli się zbierze duża część wpływowych rodziców (bo część jest bogata i wpływowa), którzy mogą w razie czego zrobić szum i wypracować szkole złą opinię to każdy jest nagle otwarty na dialog wink I ja nie popieram wtłaczania małym dzieciom do głów, że Hello Kitty to wytwór szatana, nawet nie popieram religii jako przedmiotu w państwowych szkołach w ogóle, ja jedynie próbuję Ci udowodnić, że nie każda prywatna szkoła katolicka musi być taka jak Tobie się wydaje. I wiem, co mówię, bo do takiej chodziłam i niewiele złego mogę o tej szkole powiedzieć.

82

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ja jestem na katolicką ideologię uczulona i to mocno. Nie wiem jak można pozwolić, by jakiś cymbał robił 9 letniemu dziecku wodę z mózgu, straszył, zabraniał oglądać bajki. To w gestii rodzica leży decydowanie co dziecko powinno oglądać, a nie jakiegoś starego durnia w sutannie. Znam ja takich świrów całkiem sporo i nie powierzyłabym im opieki nad kulawym karaluchem, a co dopiero nad dziećmi. Nikt się tego biednego dziecka nie zapyta co o tym sądzi tylko ładują mu do głowy jakieś chore ideologie póki małe i chłonie bezkrytycznie każdą bzdetę, którą się mu powie. Nie zamierzam mieć dzieci, ale gdybym miała, to nie decydowałabym za dziecko o wyborze religii.
Mam doświadczenia z gimnazjum i liceum na temat wychowania do życia w rodzinie prowadzonym przez katechetkę. Na religię w liceum na szczęście już nie chodziłam, ale jako ubrana na czarno i słuchająca metalu byłam i tak uważana przez co niektórych za zdeprawowanego pośrednika szatana na ziemi tongue
Szkoda tylko, że rodzice czasami są zbyt zindoktrynowani i zaślepieni by dostrzec jakie to jest wszystko chore.

83

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Hello Kitty, w życiu nie słyszałam czegoś mniej logicznego, przecież dzieci nie są debilami, tak czy inaczej same się zorientują, że ktoś ich oszukuje.

84

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

No jak będą mieć 15-18 lat to się zorientują:D

Ja pamiętam, że gdy chodziłam do podstawówki (zwykłej, nie katolickiej) to katechetka powiedziała nam, ze gazeta BRAVO to evil, szotoństwo w czystej postaci. I że nie powinniśmy tego czytać.
Mieliśmy wtedy po 10 lat i naturalnie czytaliśmy Bravo. Ja wytrzymałam tydzień, koleżanka dwa big_smile

85

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
mortisha napisał/a:

jakzeby mogla przytaknąc to co napisalam,osoba,ktora wysyla swoje dzieci do schizofrenicznej placowki (gdzie starszy sie diablem,pieklem, hellokity, potter, i cholera wie co to symbol szatana,antykoncepcja zuuuo,onanizm dzieciecy to grzech i brak szacunku do siebie itd itd ) 

O otwratej krytyce to co mozemy wyczytac i sie wyprawia w szkolach Katolickich to juz niedoczekanie

Zapewne mama tej dziewczynki ,ktora przechodzi pranie mózgu i straszona koszmarami z powodu H.K tez uwaza tak jak Ty Luc, ze to byla najlepsza decyzja poslania dziecka do tego smietnika,jakby tak nie bylo i by cos jej sie nie podobalo w zachowaniu Katachetow, ksiezy ,nauczania,to wypisalaby dziecko z tej szkoly ,a tak nie jest

Luc masz swiete prawo miec zdanie ,ze to byla swietna decyzja, ja osobiscie uwazam, ze to co dzieciakom w tych szkolach sie wmawia, wrecz terroryzuje zastarszaniem, to nie jest ok
W opisanej przez gojke histori tez nie jestes wstanie dostrzec zadnego cyrku na kolkach, to i tym bardziej u swoich dzieci w szkolach tez nie,jesli dawalas i dajesz poparcie takich metodom i naukom

Weź juz Luc przestan stawac murem za szkolami Katolickimi ,jakie one wooow,bo wiem co tam sie dzieje,jak nauczanie wygląda, i wcale nie jest  takie wooow,jakie mają podejscie do uczniow i pierniczone zabonbony potrafia nawet dzieciom wciskac, miedzy innymi doszukiwanie sie opetan w bajkach, ubiorze, kolorze paznokci,figur geometrycznych na koszulce,,fryzurze.Nie dasz sie przekonac do tego co pisze, bo podzielasz Katolickie metody nauczania i wychowywania,miedzy innymi posylajac tam wlasne dzieci,nie widzisz nic zlego w ich praktykowanych zastraszaniach,z byle jakiego powodu, wiec nie dogadamy sie w tym temacie.

Nie przekonuje mnie twoja obrona i tlumaczenie ksiezy,katachetow, na to co sobie dają pozwolenie.Godzilas sie pokornie na to co z dziecmi wyprawiaja w tej szkole robiąc  znich ciemnogród,,to poslalas,az dziw abys teraz narzekala

Front Katolicki jest nietykalny,poprzez przymykanie oka na karygodne zachowania

Wielokrotnie na tym forum pada postulat czytania ze zrozumieniem. Pasuje do Ciebie jak ulał.
Przy dużej dozie wyrozumiałości z mojej strony - gdybyś odrzuciła emocje to może mogłabyś zrozumieć to co napisałam.

Co do pierwszego akapitu - wyraźnie napisałam, że w szkole, do której chodziły moje dzieci dyskutowano o Harrym Potterze, dodam (na wypadek gdyby sformułowanie jakiego użyłam - pozytywnie dyskutowano - nie było zrozumiałe), wyłącznie w aspekcie literackim.
Inne przytoczone przez Ciebie przykłady "straszenia" dzieci też nie miały miejsca.

Co do drugiej kwestii - również wyraźnie napisałam, że w TAMTEJ szkole (z tego wątku) opowiadane są brednie i należy protestować.
Może to według Ciebie nie jest krytyka, ale ja w taki właśnie sposób wyrażam swoje zdanie. Nie muszę przy okazji nikogo obrażać (nie chodzi tu o mnie, bo ja obrażona przez Ciebie być nie mogę).

Co do kolejnego akapitu - nie wiem co matka tamtej dziewczynki zrobiła. Jej sprawa.
Gdyby w szkole moich dzieci zdarzały się zjawiska, które by mi nie odpowiadały i moje próby przeciwdziałania nie były skuteczne, to na pewno zabrałabym dzieci z tej szkoły. Nie było takiej potrzeby.

Co do kolejnej kwestii - tak, nadal uważam, że to była świetna decyzja. Jeśli uważasz inaczej to mogę tylko wyrazić zdziwienie.
Odnośnie do szkoły opisanej w tym wątku, to już wcześniej wyraziłam swoją dezaprobatę, a negowanie tekstu o "cyrku" i "małpach" odnosiło się do szkoły moich dzieci i Twojego sposobu wyrażania opinii.
Dziwi mnie tylko co możesz wiedzieć o szkole moich dzieci, że masz takie zdanie? Właściwie to wiem - generalizacja.

Nie muszę stawać murem za szkołami katolickimi, bo w większości bronią się same znakomicie swoimi osiągnięciami, a zdarzające się niepokojące zjawiska tego nie zmieniają.
Interesujące jest (choć właściwie to mnie jeśli chodzi o Ciebie, nie interesuje) skąd tak znakomicie znasz sposób wychowania w szkołach katolickich. Mogę tylko domniemywać, że mediów. Człowiek myślący filtruje takie informacje zdając sobie sprawę z tego, że media lubią doniesienia sensacyjne. Tak samo lubią pisać o konowałach lekarzach - na przykładzie sporadycznych przypadków, o łapownictwie, o nauczycielach niedouczonych - znów na podstawie sporadycznych wypadków.
Ale jak ktoś chce genralizować to oczywiście jego prawo.
I znów kłania się czytanie ze zrozumieniem - chyba nigdzie nie napisałam, że akceptuję czy popieram zastraszanie dzieci w jakiejkolwiek szkole.

Co do kolejnego akapitu - wcale nie było moim zamiarem przekonywać Cię. Nadal takiego zamiaru nie mam.
Niemniej jednak dodam, że ani pokornie się na nic nigdy nie godzę (chyba, że wiesz lepiej), ani nic nie "wyprawiano" z moimi dziećmi w szkole. Kwestię "robienia z dzieci ciemnogrodu" pominę litościwym milczeniem, bo nie jest moim zamiarem wychwalanie na tym forum moich dzieci. Ujmę to jak najkrócej: biją na głowę większość rówieśników, zarówno jeśli chodzi o ich wykształcenie jak i zachowanie.
Jakoś musisz to przełknąć, choć nie zgadza się z Twoimi tezami.

Żadne środowisko nie jest nietykalne, może być krytykowane, można dyskutować o niepożądanych rzeczach. Właśnie DYSKUTOWAĆ. Bez rzucania kalumni.
Ty tego nie potrafisz i właśnie dlatego "nie dogadamy się", a nie dlatego, że ktoś ma odmienne poglądy.
Lubię przestawać z osobami mającymi odmienne od moich poglądy jeśli chcą i potrafią na ich temat spokojnie i kulturalnie dyskutować.
Ty tego nie potrafisz.

Życzę spokojnej nocy.

86 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-05-13 09:18:58)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Żeby była jasność- to napiszę na początku mojej wypowiedzi,że nie przepadam za katolicką ideologią.A jednak studiowałam na uczelni katolickiej mimo,że oficjalnie jestem wyznania mojżeszowego.
Zdarzała się i owszem indoktrynacja- szczególnie przed wyborami prezydenckimi:)Ale zaznałam wielu fajnych i miłych rzeczy w tym środowisku.Widziałam mądrych profesorów,których zapamiętam na zawsze i widziałam głupich mącicieli- jak niejaki Bender,który gdyby wiedział,że jestem Żydówką nie dałby mi pewnie zaliczenia bo wiele razy na jego zajęciach słyszałam najazdy na naród z którego pochodzę.

Pomimo takich doświadczeń jestem w stanie uwierzyć i dać się przekonać,że nie każda szkoła katolicka wygląda tak jak ta w moim mieście.Ale mam pewne opory co do posłania mojego dziecka do takiej szkoły bo nie chciałabym by trafiła na coś takiego jak jej koleżanka...Poza tym szkoła katolicka w moim mieście jest kiepska pod względem poziomu edukacji a jedyne czym się szczyci to rygor.
Wkurza mnie to,że takie absurdy podpinane są pod katolickie zasady.Jestem w stanie zrozumieć,że dzieci mogą być w tym wieku bardzo religijne(na przykład moja córka,która co niedzielę chodzi do kościoła,co wieczór odmawia kilka dziesiątek różańca) i sugerowanie mu,że grzeszy oglądając określone bajki może wpłynąć jedynie negatywnie na jego póxniejsze postrzeganie religii.Więc takimi tekstami księża uczący w szkołach strzelają sobie w kolano.

87 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2013-05-24 08:42:36)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Wracam do tematu, bo ku mojemu totalnemu zdumieniu u moich dzieciaków w szkole katechetka rozdała dzieciom list do rodziców zaczynający się tak:
"Od lutego 2013 r. kiedy usłyszałam po raz pierwszy od siostry z mojego Zgromadzenia że Hello Kity jest "podejrzane" chciałam jakoś zwrócić Państwa uwagę na ten temat. .......(tu następuje długa historia pewnego egzorcysty, który wykonując egzorcyzmy u pewnej dziewczynki, zauważył, że ma ona rajstopki z Hello Kitty oraz wiele dziecięcych gadżetów w pokoju, a po usunięciu tych rzeczy jej stan zaczął się poprawiać.)... Następnie katechetka przytacza fragment  ze strony internetowej Gloria.tv:
"Jakie są korzenie Kotka, którego zna cały świat? Według hiszpańskich źródeł, postać kotka została stworzona przez zrozpaczonego ojca, którego chora na nowotwór córka umierała. Ojciec, by ratować życie dziecka zawarł pakt z demonem, ofiarowawszy za ocalenie dziecka , stworzenie symbolu, który będzie czczony w świecie, oczywiście ku chwale piekieł. Nazwa jest następująca: Hell -o - kitty (piekielna kicia). "

Dodam że szkoła jest świecka i publiczna w jednym z dużych polskich miast (żeby nie było, że to tylko problem wiejskich szkół na prowincji).
Brak mi słów.

88

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ksiedza Natanka widzialam i nie moglam przestac sie smiac. Jezeli w Twojej lokalnej szkole ksiadz pierdoly prawi... to WIEDZ, ZE COS SIE DZIEJE. big_smile

89

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Kizia, powtórzę: WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE big_smile

90

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Kizia, pozostaje się cieszyć, że rozdała list do rodziców, a nie nastraszyła dzieci, że jak będą mieli kontakt z gadżetami Hello Kitty to je szatan opęta i pójdą do piekła...

91 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-05-24 13:32:38)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ja bym katechetce odpisała, cytując Biblię np. o oddawaniu czci obrazom czy klękaniu przed człowiekiem. - by raczej strzegła swojej duszy przed opętaniem.

92

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
Catwoman napisał/a:

Kizia, powtórzę: WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE big_smile

Chyba tylko to, że Kościół Katolicki powrócił do etapu polowania na czarownice smile. Szkoda, że urządza to polowanie w państwowej szkole hmm .

93

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
Kizia75 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Kizia, powtórzę: WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE big_smile

Chyba tylko to, że Kościół Katolicki powrócił do etapu polowania na czarownice smile. Szkoda, że urządza to polowanie w państwowej szkole hmm .

A kiedyś te rozrywkę zarzucił?

94 Ostatnio edytowany przez zagubiona4994 (2013-05-24 15:45:52)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

księża którzy nie wczytali się w prezentacje ks. Sławomira Kostrzewy na ten temat niech lepiej się nie wypowiadają bo zrobią sobie więcej szkody niż pożytku. wink
ks. Sławomir Kostrzewa jest autorem tej prezentacji która mówi o tym by nie pozbawiać niewinności dzieci, zachęcam do przeczytanie, i może dla niektórych przykłady tam zawarte są śmieszne ale coś w tym jest...
Tu nie chodzi o to że sam "kotek" jest zły, ale otwiera drogę do tego, że np. Wpisując sobie w google jego nazwę wyskakują nawet wibratory z tym kotkiem ;O, tak wibratory, i dla kogo jest ta zabawka dla dzieci czy dla dorosłych? Jeżeli taka 9 latka natknęła by się na takie coś to by zapytała co to, a w tym wieku ta wiedza jest jej w ogóle nie potrzebna... o to raczej w tym wszystkim chodzi.

95 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-24 16:30:09)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Zagubiona, a co ma piernik do wiatraka? Hello Kitty nie ma absolutnie zadnego religijnego znaczenia. Jest to postac dla dzieci jak Bolek i Lolek, Miffy oraz Paddington Bear i wiele innych. Przepraszam ale seksualne reklamy albo pornografie mozna zlikwiadowac w komputerze dziecka zakladajac odpowiedni filter. Wtedy zadne konotacje kici z wibratorami i ksieciem piekiel sie nie pojawia.
http://www.scaryforkids.com/pics/hello-kitty.jpg

96

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

zagubiona4994 to ja bym proponowała wpisać w google słowo "zakonnica" - święciej niż hello kitty chyba nie będzie.

97

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Mylisz się, Zagubiona. To właśnie sama postać Hello Kitty jest zła. Już pisałyśmy w tym wątku, dlaczego.

A idąc Twoim tokiem myślenia, należy zabronić lodów (wiadomo, co wyskoczy w Google), mebelków dla dzieci (zobacz, co wyskakuje, jak się wpisze "różowe łóżko") i najlepiej by było wystrzelać wszystkie zwierzęta, bo hasło "funny animals" przywołuje na ekran komputera wyjątkowo nieestetyczne, homoseksualne zdjęcie.

98

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
Catwoman napisał/a:

zagubiona4994 to ja bym proponowała wpisać w google słowo "zakonnica" - święciej niż hello kitty chyba nie będzie.

AHAHAHAHA big_smile
You've made my day. http://www.serce-jezusa.com/serce3.gif

99 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-24 16:39:45)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Hello Kitty promujaca satanizm (przynajmniej wg ks Natanka):
http://www.kittyhell.com/wp-content/uploads/2011/10/Hello-Kitty-build-a-bear-halloween-400x508.jpg

100 Ostatnio edytowany przez zagubiona4994 (2013-05-24 17:00:06)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

oj ja wiem przecież o co wam chodzi. wink ja tylko napisałam jaki tok myślenia ma ks. Kostrzewa autor prezentacji...
dla mnie też te zabawki same w sobie nie są złe. wink

oto link do jego prezentacji, i on nie pisał tylko o Hello Kitty
http://pl.scribd.com/doc/132557998/Odebra%C4%87-dzieciom-niewinno%C5%9B%C4%87-prezentacja

101

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Serio? Ta prezentacja jest najwiekszym stekiem bzur jakie czytalam ostatio. Moze szanowny ksiadz powinien takze wpisac na liste ksiag zakazanych "Opowiadania" Poe? (a przynajmniej w moich czasach one lektura w szkole byly).

102

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

"Orientalność seksualna" big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

103

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Baba, ja bym tez sie smiala, gdyby ks. Kostrzewa nie byl absolwentem kulturoznawstwa i teologii... Kto temu biednemu czlekowi dyplom dal, bedzie dla mnie forever nekajaca zagadka big_smile

104

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

A bo to trudno dyplom na bazarze kupić? big_smile

Swoją drogą, czemu czepiają się słodkiego kotka, a nie np. tego paskudnego chłopczyka z mózgiem na wierzchu?

105

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
ks. Kostrzewa napisał/a:

Dodatkowo, wksiążkach tych pojawiają się prawdziwe zaklęcia
stosowane w czrnej
magii i dosłowne cytaty z?Biblii szatana? (?Harry Potter?)

Ej, ktoś wyczaił w Potterze jakiś dosłowny cytat z Biblii szatana? Serio pytam, bo pierwsze słyszę, żeby Rowling la Veya cytowała.

106 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-05-24 20:02:12)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
BabaOsiadła napisał/a:

Mylisz się, Zagubiona. To właśnie sama postać Hello Kitty jest zła. Już pisałyśmy w tym wątku, dlaczego.

A idąc Twoim tokiem myślenia, należy zabronić lodów (wiadomo, co wyskoczy w Google), mebelków dla dzieci (zobacz, co wyskakuje, jak się wpisze "różowe łóżko") i najlepiej by było wystrzelać wszystkie zwierzęta, bo hasło "funny animals" przywołuje na ekran komputera wyjątkowo nieestetyczne, homoseksualne zdjęcie.

No i koniecznie różowych landrynek:) Pamiętacie taką erotyczną serie na Polsacie?:))

A swoją drogą- sprawa Hello Kitty nabiera coraz szerszych kręgów.Oglądałam w telewizorni rozmowę na ten temat.Ksiądz zaproszony do studia sugerował,że firma,która kotka promuje i wymyśliła ma także w swoim firmowym sklepiku do sprzedaży czarne czachy,jakieś szatańskie wizerunki i dlatego jest to tak groźne.Bo biedne dziecko będzie chciało sobie w internetowym sklepiku kupić kotka  a wyskoczą mu czachy:)Swoją drogą weszłam na stronę Sanrio i żadnych czaszek i potworów nie wiedziałam.Pani redaktor powiedziała panu księdzu,że od tego są rodzice by dziecku wytłumaczyć,że nie ma się co bać narysowanych czaszek.A na to pan ksiądz: a wie pani,rodzice teraz na nic nie mają czasu,nawet żeby dzieci wychowywać.I przytoczył przykład jak dziesięciolatek przyszedł do zakrystii i powiedział księdzu,że ma problem bo nie może przestać myśleć o seksie odkąd zobaczył go w internecie.
Zastanawiam się co do seksu w necie ma Hello Kitty.No ale ja za bystrym rodzicem nie jestem a do tego mam mało czasu dla dziecka i z problemami mojej córki będzie musiał się zapewne ksiądz zmierzyć:))Ach,jestem pod wrażeniem służebnej roli kościoła:))

107

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Przeczytałam ten wątek i nigdzie nie natknęłam się na informację (jeśli jest, a przeoczyłam, to przepraszam), że geneza tych niedorzecznych teorii jest inna niż głosi to nasz kler, czyli to nie tatuś umierającego dziecka podpisał pakt z diabłem i to nie on stworzył tę lubianą przez dzieci postać.

Cytuję za Gazetą.pl:
,,W rzeczywistości postać Hello Kitty stworzyła Yuko Shimizu - projektantka firmy Sanrio. Pomysł, by kotka nie posiadała ust, był właśnie jej autorstwa. W założeniu kotka miała być bowiem w takim nastroju jak jej właściciel (gdy ten jest szczęśliwy, to ma widzieć w maskotce uśmiechniętego kotka, a jeśli ma zły nastrój, to i kotka ma wyglądać na przygnębioną).

Teorie o demonicznych właściwościach maskotki rozpowszechnił z kolei serwis ScaryForKids.com, który w założeniu jest portalem satyrycznym, skupiającym najbardziej przerażające i straszliwe dla dzieci historie. Jednak... niekoniecznie prawdziwe. Niestety dla Sanrio, teorie serwisu rozpowszechniły się jednak w sieci, zwłaszcza na chrześcijańskich stronach. Także w Polsce wystarczy wpisać imię kotki w Google, a już na pierwszej stronie znajdziemy informacje o tym, że maskotka Hello Kitty tak naprawdę jest skrytą satanistką."

W Polsce sprawa została nagłośniona z chwilą wygłoszenia kazania przez proboszcza gdańskiej parafii Świętej Teresy, ks. Andrzeja Bemowskiego - o zgrozo - podczas mszy przeznaczonej dla dzieci. Jego słowa dotyczyły w przeważającej części właśnie popularnej wśród dzieci maskotki. Dla księdza Bemowskiego kotka jest symbolem okultyzmu i czarnej magii, skłaniającym dzieci do "rozbudzania w nich sfery seksualnej". Ksiądz najpierw wygłosił kazanie, a potem zachęcił wiernych do odbierania kart informacyjnych (tytuł: "Hello Kitty a satanizm"), w których wypisane zostały zagrażające dzieciom postaci i zjawiska. Dalej poszło już błyskawicznie, o czym świadczy choćby ten wątek. 

Powiem krótko... mnie to równocześnie i bawi wink, i przeraża yikes.

108 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-05-24 20:00:28)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
gojka102 napisał/a:

No i koniecznie różowych landrynek:) Pamiętacie taką erotyczną serie na Polsacie?:))

Pamiętam big_smile

Vian napisał/a:

Ej, ktoś wyczaił w Potterze jakiś dosłowny cytat z Biblii szatana? Serio pytam, bo pierwsze słyszę, żeby Rowling la Veya cytowała.

No właśnie... Nie czytałam i nie oglądałam HP, więc trochę mi to utrudnia dyskusję, ale znalazłam w Google, że tam jest opis jakiegoś rytuału polegającego na wrzuceniu do kotła między innymi krwi dziecka. To prawda?

109 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-24 20:54:08)

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ta cala afera z Hello Kitty jest niepowazna. Wskazuje na to jak malo krytyczni sa nasi ksieza. Rowniez, jak malo dzieje sie w ich czaszkach, i jak slabo sa kulturalnie wyedukowani.Ach, to moje ulubione martwe dziecie , Lenore. Nie moglam sie oprzec. Mozna powiedziec, ze wspiera zapedy Richarda Wagnera, a takze trzeciej rzeszy przez proksje...
http://app.cubender.com/downloads/102236/images/starpony.jpg

110

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

znalazłam w Google, że tam jest opis jakiegoś rytuału polegającego na wrzuceniu do kotła między innymi krwi dziecka. To prawda?

Prawda, krew Pottera samego do czegoś tam była potrzebna.

Kwestia taka, że ja nie kojarzę nadal za bardzo cytatów z Biblii szatana w Potterze, aż chyba ją sobie przeczytam ponownie, bo sporo mi wyleciało z głowy przez ponad 15 lat.

A ten obrazek, adlernewman, to czysty szatanizm:
- koń ma nienaturalne oczy, pewnie jest po narkotykach
- wywieszony język sugeruje grzeszne praktyki oralne
- dziewczynka ma sztuczną brodę - uzurpuje sobie męską rolę i boską o decydowaniu, kto jest jakiej płci
- wszędzie aż roi się od szatańskich pentagramów
- szatańskie rogi
- na szatańskich rogach symbol szatańskich wideł
- czaszki i miecz - symbolika śmierci
- koń jest różowy, w zachęcie do używania lsd i innych grzesznych substancji psychoaktywnych.


Ha, już rozumiem zasady tej gry. big_smile

111

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ten avatar! big_smile

Ja chyba mam pomysł, skąd się wzięły te słowa o cytatach. No bo jak taki ksiądz zagląda do "Biblii Szatana", głęboko przekonany, że czyni coś strasznego i zaraz spotka go za to kara, przerażony, zestresowany, owinięty różańcem, i widzi rozdział "O wyborze ofiary z człowieka"... no to się w sumie nie dziwię, że natychmiast tę książkę odkłada. A potem w HP czyta o wrzucaniu do kotła ludzkich palców plus krwi dziecka i wyciaga wnioski.

112

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Warto jeszcze wspomnieć,że koń nie ma zaznaczonych drugorzędnych cech płciowych co może oznaczać,że w grę wchodzą szatańskie sztuczki

113

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
gojka102 napisał/a:

Warto jeszcze wspomnieć,że koń nie ma zaznaczonych drugorzędnych cech płciowych co może oznaczać,że w grę wchodzą szatańskie sztuczki

Ty potworze! Końskie prącia w bajkach dla dzieci Ci się marzą! Dzwonię po policję big_smile

114

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Tu chodzi o to by mówić o Kościele i księżach. Nie ważne w jakim kontekście. Najgorsze jest zapomnienie. Pieprzą więc klechy bzdury o hello kitty i bruzdach na czołach dzieci z in vitro tylko by dużo było zamieszania.

115

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej
BabaOsiadła napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Warto jeszcze wspomnieć,że koń nie ma zaznaczonych drugorzędnych cech płciowych co może oznaczać,że w grę wchodzą szatańskie sztuczki

Ty potworze! Końskie prącia w bajkach dla dzieci Ci się marzą! Dzwonię po policję big_smile

Lepiej jak dziecko zobaczy końskie niż.....duchowne:)

116

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

W jednej z poznańskich szkół zakazano przynoszenia gadżetów z Hello Kitty i... kucykami Pony.

117

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Mnie za to bardziej zastanawia to co jest większym betonem - Sejm, PZPN czy polski Kościół ...

118

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Ło matko! Moja córka ma taki piórnik z czaszeczką Hello Kitty. Jak go kupowałam, to nawet nie zwróciłam uwagi na rysunek na nim. Dopiero jak obejrzałam sobie tą (nomen omen) pożal się Boże "prezentację" to poszłam zobaczyć czy to ten, bo mi coś znajomo wyglądał.
Ks.Kostrzewa zajął by się lepiej organizowaniem pomocy dla ubogich w swojej parafii. Chyba ma za dużo czasu na szukanie pierdół w internecie, do roboty by się wziął i przestał duperelami zajmować.

119

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Kościół katolicki niestety tą historia z Hello Kitty ośmiesza sam siebie, ale też rykoszetem dostanie się pewnie i wszystkim odłamom chrześcijańskim. Prawda z bajkowym kotkiem jest taka, że została wymyślona i stworzona nie przez żadną chińską matkę podpisującą pakt z demonem, tylko przez wybitną japońską projektantkę i ilustratorkę Yuko Shimizu na zlecenie firmy Sanrio w 1974 roku. Yuko Shmitzu skończyła  School of Visual Arts i obecnie tam wykłada. Jesienią ubiegłego roku była z wizytą w Warszawie, gdzie wygłosiła wykład. Można o niej sporo przeczytać w internecie. Tymczasem katoliccy egzorcyści z poważną miną opowiadają ludziom historię o chińskiej matce lub o portugalskim ojcu (też słyszałam taką wersję), którzy podpisali pakt z demonem. A wystarczyło by tylko, aby nieco zgłębili temat, choćby w internecie.

120

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Wiesz, kiedyś przeklęte były czarne koty, teraz animowane big_smile

121

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Właśnie doszło do mnie po raz kolejny, że na głupotę nie ma rady wink Cytuję to, co dziś przeczytałam w HotMoney:

"Egzorcystka ostrzega przed Lidlem. Nie uwierzysz dlaczego.

W najbliższym czasie w sieci Lidl będą kolejne tematyczne promocje. Tym razem w ofercie znajdą się kozie sery z Francji. W tym kilka produktów w cenie 6,66 zł. Nie wszystkim podoba się ta cena i wcale nie dlatego, że wysoka czy niska.

    Są trzy szóstki, a obok nich rogi, to szatańskie wibracje - ocenia cytowana przez trójmiejski dodatek "Gazety Wyborczej" świecka egzorcystka Elżbieta Gas. "

big_smile big_smile big_smile

To moim zdaniem zdecydowanie pobija Hello Kitty.

122

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Cat tacy ludzie  powinni się leczyć big_smile

123

Odp: Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Pragnę podkreślić, że świeccy egzorcyście nie mają za wiele wspólnego z Kościołem Katolickim, tak w gwoli ścisłości smile

Posty [ 66 do 124 z 124 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Indoktrynacja dzieci w szkole katolickiej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024