Ze śmiercią stykamy się na co dzień. To najzupełniej normalne, że się zastanawiamy, czy jest ona kresem wszystkiego. Od wieków wszystkie społeczeństwa zastanawiają się nad tym, czy istnieje życie po śmierci, a jeśli tak, to jak ono wygląda.
W starożytności, jakieś 3500 lat temu, kwestię życia po śmierci poruszył słynny mieszkaniec Wschodu Hiob, znany z cierpliwego znoszenia udręk. Zapytał: ?Gdy człowiek skona, leży bezwładny; a gdy człowiek wyzionie ducha, gdzie jest potem? Jak ubywa wód z morza, jak strumień opada i wysycha, tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie (...) Gdy człowiek umiera, czy znowu ożyje??.
Chrześcijanie uważają, że po śmierci człowiek idzie do nieba lub do piekła. Hinduiści wierzą natomiast w reinkarnację. Według muzułmanów po śmierci będzie dzień sądu, podczas którego Allah oceni życie każdej jednostki i wyśle ją do raju lub do piekła. W niektórych krajach wierzenia dotyczące zmarłych są osobliwą mieszaniną tradycyjnych miejscowych poglądów oraz nauk chrześcijaństwa.
Pomimo tej różnorodności w wierzeniach większość religii zgadza się przynajmniej w jednej zasadniczej sprawie, a mianowicie, że człowiek ma w sobie coś nieśmiertelnego ? duszę lub ducha ? coś, co żyje dalej po śmierci ciała. Niemal wszystkie spośród setek religii i odłamów chrześcijaństwa obstają przy wierze w nieśmiertelność duszy.
Są jednak ludzie, którzy uważają, że w chwili śmierci kończy się wszelkie życie. Według nich myśl o przetrwaniu uczuć i intelektu w nieosobowej, nieuchwytnej duszy oddzielonej od ciała nie mieści się w granicach zdrowego rozsądku. Hiszpański uczony Miguel de Unamuno, żyjący w XX wieku, napisał: ?Wierzyć w nieśmiertelność duszy znaczy pragnąć, aby dusza była nieśmiertelna, i to pragnąć z taką siłą, że pragnienie to, depcąc rozum, przechodzi po nim, rwąc przed siebie?. W podobny sposób myśleli różni ludzie, jak na przykład znani starożytni filozofowie Arystoteles i Epikur, lekarz Hipokrates, szkocki filozof David Hume, arabski uczony Awerroes oraz pierwszy premier niepodległych Indii, Jawaharlal Nehru.
Tego rodzaju sprzeczne poglądy i wierzenia zmuszają do poszukania odpowiedzi na pytania: Czy rzeczywiście mamy nieśmiertelną duszę? Jeżeli nie, to jakim sposobem ta fałszywa nauka przeniknęła do większości dzisiejszych religii? Skąd się wzięła? Znalezienie wiarogodnego i zadowalającego wyjaśnienia tych kwestii ma dla nas istotne znaczenie, decyduje bowiem o naszej przyszłości.
Jakże przygnębiające sa strumienie łez wylanych przez osieroconych krewnych. Ich żal pogłębia jeszcze zamęt wywołany sprzecznymi poglądami na śmierć.
W rezultacie wiele ludzi doznaje rozczarowania i wątpi, czy istnieje jakaś podstawa do nadziei na przyszłe życie po śmierci. Według dzieła Encyclopedia of Religions ?w minionych stuleciach ludzie myślący nigdy nie szli za tłumem, (...) powątpiewając w to, jak dusza lub życie danej osoby może istnieć poza jej umysłem i ciałem?. Co ciekawe, encyklopedia ta przyznaje, iż religijna koncepcja duszy nieśmiertelnej, istniejącej niezależnie od ciała, nie znajduje poparcia w Biblii.
Pismo Święte w wielu miejscach oznajmia, iż dusze umierają (Ezechiela 18:4, 20, Bg; Dzieje 3:23, Bg; Objawienie 16:3, Bg). Informuje nas również, że gdy dusze są martwe, ?nic nie wiedzą? : "Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą, bo nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w Szeolu ? w miejscu, do którego idziesz". (Kaznodziei 9:5,10).
Czy to znaczy, że nie ma żadnej nadziei dla ludzi, którzy zmarli dawno temu? Skądże znowu. Stwórca naszego ogromnego wszechświata ma zdumiewającą, nieograniczoną pamięć. Jest ona doskonała i potrafi przechować dane o osobowości i cechach wrodzonych każdego zmarłego człowieka, o którym Bóg chce pamiętać. Co więcej, Bóg ma moc odtworzenia ciała ludzkiego z dokładnym kodem genetycznym żyjącej niegdyś osoby. Może też umieścić w nim pamięć i osobowość tego, kogo zapamiętał.
Jezus Chrystus zapewnił: ?A że umarli wzbudzeni będą, to i Mojżesz zaznaczył przy krzaku gorejącym, gdy nazywa Pana Bogiem Abrahama i Bogiem Izaaka, i Bogiem Jakuba. Nie jest On przeto Bogiem umarłych, ale żywych. Dla niego bowiem wszyscy żyją? (Łukasza 20:37, 38). Oprócz Abrahama, Izaaka i Jakuba również miliony innych zmarłych ludzi żyje w pamięci u Boga, czekając na przyszłe zmartwychwstanie. Biblia potwierdza to, mówiąc: ?Nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych? (Dzieje 24:15).
W Biblii czytamy: ?Nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego [Jezusa] głos i wyjdą? (Jana 5:28, 29). Jezus Chrystus rzeczywiście obiecał, że wszyscy zachowani w pamięci u Boga zmartwychwstaną, czyli powrócą do życia. Zamiast nekrologów będą publikowane radosne wiadomości o wskrzeszonych. Ileż radości sprawi witanie bliskich, którzy powstaną z grobów!
Jakże krzepiąca jest to nadzieja!