Czy znacie jakąś ładną modlitwę którą mogłabym odmawiać rano ?
Kiedys uslyszalam taka: przyjdz Panie Jezu, przyjdz Duchu Sw. i prowadz mnie do Ojca. Mysle, ze tresc jest wymowna a odmowienie jej nie zabiera za duzo czasu ![]()
A co to znaczy ładną? Myślisz, że jak powiesz miły wierszyk, to będzie lepsze niż cokolwiek innego? Mam ochotę zapytać: "A ile masz latek, dziewczynko?".
Rano najlepiej własnymi słowami poprosić o dobry dzień i podziękować za noc, którą się przeżyło bez zbędnych komplikacji. Zresztą tekst nie jest ważny; kiedy mówi się codziennie to samo, to nie jest to modlitwa, ale zaklęcie. Modlitwa ma płynąć z serca, być osobistym wyznaniem skierowanym w stronę Osoby, którą się kocha, a nie patetycznym wyznaniem albo słodkim wierszykiem.
Modlitwa to przede wszystkim bardzo osobista sprawa, kazdy przezywa ja na swoj wlasny sposob. Owszem uczy sie malenkie dzieci "paciorkow" w ten sposob wyuczajac nawyk modlenia sie i pokory (tez zalezy od danej kultury). Modlitwa jest rowniez sprawa naszego sumienia - to jak czesto ja odmawiamy, w jaki sposob i o jakiej tresci. Najwazniejsze sa itencje. Uwazam, ze kazdy sam czuje, czy dana modlitwa, dialog jest wlasciwy i oddaje to co czujemy i chcemy wyrazic. Nie ma zlych, czy nieprawidlowych modlitw. Powstrzymajmy sie od takich osadow!!!
Znam, aczkolwiek nie są to bynajmniej modlitwy katolickie Morelko.
Z Bogiem można rozmawiać wszędzie i o każdej porze. Nie musi to być modlitwa(to takie oklepane i nie zawsze szczere). Ja bardzo często mówię do Boga np. jak mogłeś pozwolić na... lub Boże dziękuje ci za to, że dałeś mi życie. I jeszcze o tysiącu innych spraw, o wszystkim co czuję.
Tak wszystkie naskoczyłyście na to "odklepywanie" modlitwy. Należy jednak pamiętać, że na tym ona pierwotnie polegała, na automatycznym odklepywaniu wyrytych w głowie słów. Na wyłączeniu się od myślenia. Modlitwa w katolicyzmie stanowiła przez wieki namiastkę medytacji.
8 2008-11-03 23:21:21 Ostatnio edytowany przez april (2008-11-03 23:22:38)
hejka a ja lubię z rana psalmy przeczytać i sie nimi modlić, np taki
Psalm 121
1 Wznoszę swe oczy ku górom:
Skądże nadejdzie mi pomoc?
2 Pomoc mi przyjdzie od Pana,
co stworzył niebo i ziemię.
3 On nie pozwoli zachwiać się twej nodze
ani się zdrzemnie Ten, który cię strzeże.
4 Oto nie zdrzemnie się
ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.
5 Pan cię strzeże,
Pan twoim cieniem
przy twym boku prawym.
6 Za dnia nie porazi cię słońce5
ni księżyc wśród nocy.
7 Pan cię uchroni od zła wszelkiego:
czuwa nad twoim życiem.
8 Pan będzie strzegł
twego wyjścia i przyjścia
teraz i po wszystkie czasy.
Czasami otwieram Biblię i czytam a modlitwa przychodzi między wierszami:)
Zgadzam się z tym Emilio, co napisałaś, że modlitwa powinna płynąć prosto z serca, też z tym hana, że z Bogiem można rozmawiać wszędzie i o każdej porze. Jest tylko jedna kwestia, ta rozmowa, jaka ona będzie w dużej mierze zależy jaką mamy relację z osobą, z którą rozmawiamy. Bo chyba inaczej rozmawia się z kimś, kogo się dobrze zna niż z kimś, kto jest dla nas obcy i kogo nie znamy. Nasza modlitwa na pewno jest odzwierciedleniem naszej relacji z Bogiem. Wierzycie, że można mieć relacje z Bogiem?
A ja jeżdżę do pracy rowerem 3 km.Przez ten czas odmawiam normalny pacierz: Ojcze nasz,Wierzę w Boga, Dziesięć Przykazań Bożych........ i wieczny odpoczynek....... za bliskich. Czasem ......... cząstkę różańca.
3 kilosy to całkiem sporo:) Ja w lecie jeździłam do pracy 17, hehehe w jedną stronę! To powiem ci, że miałam niezłą godzinkę na rozważania i czasem też modlitwę:) Rower dobra rzecz, sprzyja przemyśleniom:) popieram!
april......... haaaaaa gdzieś trzeba swojej energii dać upust.A tak poważnie- te 6 km dziennie- naprawdę jest w porządku -17-tu....... nie wydoliła bym.
12 2008-11-04 21:46:08 Ostatnio edytowany przez april (2008-11-04 23:11:33)
trening czyni mistrza:) hehehe, powiem ci, że na rowerku szybciej się przemieszczałam z pracy do domu niż komunikacją miejską! Wolałam się spocić na rowerze jadąc przez las niż jak sardynka w "rumburaku"(myślę o czerwonych ikarusach:) zapchanym po brzegi! ![]()
A ja napisałam sobie kilka wierszyków , do których często zaglądam w chwilach refleksji . Jest to dla mnie swoista forma rozmowy z Bogiem . Oto jeden z nich ; Szukam Cię Panie , we dnie i w nocy
spoglądam w niebo , czekając pomocy
pokornie ręce swe składam do krzyża , żeby
odmówić części pacierza .
Wciąż wypatruję obrazów na niebie ,
by w wyobrażni swej ujrzeć tam Ciebie .
Lecz choć nie widzę Twego obrazu , wiem , że
istniejesz , nie zwątpię ni razu .
Chciałabym Ci tyle Panie przekazać , ale
nie umiem skruchy okazać .
Idąc za głosem Twej Boskiej przestrogi ,
pragnę i szukam właściwej drogi
lecz jeśli kiedyś na drodze ustanę
to mi błogosław mój Boże i Panie .
I powiem szczerze , że w trudnych chwilach to mi pomaga . Oczywiście lubię też odmawiać różaniec , gorąco go polecam , dzięki niemu można wiele wymodlić .
Piękny:)
"Wciąż wypatruję obrazów na niebie ,
by w wyobraźni swej ujrzeć tam Ciebie . " Tak, jak Dawid w psalmie 42:3 woła
"Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego: kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?"
Fajnie jest pragnąć..Szukać, pytać i nie dawać Bogu spokoju...W trudnych chwilach, czy w miłych i spokojnych. Ci, którzy tego doświadczyli pewnie wiedzą o co mi chodzi;)
A mi się podoba pieść Poranna Franciszka Karpińskiego z 1792 roku. Z tym, ze rano zwykle starcza czasu na "Ojcze nasz", modlitwę do Ducha Świętego i kilka aktów strzelistych w czasie pokonywania skrzyżowania na światłach.
Kiedy ranne wstają zorze,
Tobie ziemia, Tobie morze,
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon, Boże wielki!
A człowiek, który bez miary,
Obsypany Twymi dary,
Coś go stworzył i ocalił,
A czemuż by Cię nie chwalił?
Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,
Do mego Boga na niebie,
I szukam Go koło siebie.
Wielu snem śmierci upadli,
Co się wczoraj spać pokładli,
My się jeszcze obudzili,
Byśmy Cię, Boże chwalili,
i jeszcze tylko jeden...psalmy są takie..trafiają w sedno, słowa utkane przez samego Boga:) Sam nas uczy jak sie modlić:)
(1) Kierownikowi chóru. Dawidowy. Psalm. Panie, przenikasz i znasz mnie, (2) Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły, (3) widzisz moje działanie i mój spoczynek i wszystkie moje drogi są Ci znane. (4) Choć jeszcze nie ma słowa na języku: Ty, Panie, już znasz je w całości. (5) Ty ogarniasz mnie zewsząd i kładziesz na mnie swą rękę. (6) Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza, zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć. (7) Gdzież się oddalę przed Twoim duchem? Gdzie ucieknę od Twego oblicza? (8) Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś; jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę. (9) Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki, zamieszkał na krańcu morza: (10) tam również Twa ręka będzie mnie wiodła i podtrzyma mię Twoja prawica. (11) Jeśli powiem: Niech mię przynajmniej ciemności okryją i noc mnie otoczy jak światło: (12) sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie, a noc jak dzień zajaśnieje: <mrok jest dla Ciebie jak światło>. (13) Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. (14) Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła. I dobrze znasz moją duszę, (15) nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi. (16) Oczy Twoje widziały me czyny i wszystkie są spisane w Twej księdze; dni określone zostały, chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał. (17) Jak nieocenione są dla mnie myśli Twe, Boże, jak jest ogromna ich ilość! (18) Gdybym je przeliczył, więcej ich niż piasku; gdybym doszedł do końca, jeszcze jestem z Tobą.
Ks. Psalmów 139:1-18,
no Morelko wybór całkiem spory się zrobił;) ja już nie wklejam nic, najchętniej to bym całą Biblę wkleiła, ale bez przesadyzmu;)pozdrawiam i życzę...dobrej modlitwy!
"witam Cię Boże, proszę by ten dzien był udany" ?... wlasnymi slowami... to tak jakby ktos Ci skłdał życzenia mówiąc wierszyk i wcale nie życząc Ci na prawdę tego o czym mówi. od serca po prostu. poza tym w ksążeczce od komuni są takie modlitwy ![]()
Najlepsza jest rozmowa z Bogiem-taka nasza,osobista.Nie wyklepana formułka.
Rano oprócz pacierza, odmawiam modlitwę:
Dziękuję Ci Panie Boże za szczęśliwą noc świętą.
I proszę Cię Panie Boże o szczęśliwy dzień święty.
O rozum dobry, o przyjaźń ludzką, o opatrzność Twoją przenajświętrzą.
Z kolei wieczorem dziękuję za dzień.
Pięknie -Lando.
Często modlę się do św. Tadeusz Judy który jest od sytuacji beznadziejnych.
To mądre podejście.Modlitwa do patronów-pomaga,wiem to.
Każdy ma swojego Anioła Stróża i o nim też powinniśmy pamiętać a wtedy on o nas nie zapomni i poprowadzi zawsze bezpieczną drogą.
To prawda.Modlitwa pomaga,koi serca,dusze.
To prawda , modlitwa ma bardzo dużą moc. A wracając do dyskusji, ja najczęściej zaraz po przebudzeniu się mam bardzo mało czasu, dlatego moja modlitwa jest niestety krótka. Dziękuję Bogu za cały nadchodzący dzień, za wszystkie dary, którymi Bóg zechce mnie w danym dniu rozradować. Za wszystkich ludzi, słowa i wydarzenia, w których zechce do mnie przyjść. Proszę też o cierpliwość ( często mi jej brakuje
oraz o to żeby nadchodzący dzień pełen był sensu i dobrych, miłych niespodzianek. Często tak właśnie jest:)
Moja poranna modlitwa,to obecnie prośba o powrót do zdrowia mojego kuzyna chorego na nowotwór.Modlę się,aby Bóg skrócił mu cierpienie i podarował szansę na drugie,lepsze życie.
Rano najlepiej własnymi słowami poprosić o dobry dzień i podziękować za noc, którą się przeżyło bez zbędnych komplikacji. Zresztą tekst nie jest ważny; kiedy mówi się codziennie to samo, to nie jest to modlitwa, ale zaklęcie. Modlitwa ma płynąć z serca, być osobistym wyznaniem skierowanym w stronę Osoby, którą się kocha, a nie patetycznym wyznaniem albo słodkim wierszykiem.
Emilko, lepiej bym tego nie ujęła!! Otóż to!
Modlitwa to rozmowa z Bogiem, duchowym łączeniem się z Nim tak? No tak, wszyscy to wiedzą. Więc powiedzcie mi jaki jest sens odklepywania z pamięci np. 10 przykazań, czy jakieś tak inne kościelne przykazania (przepraszam ale nie znam) ?? Przecież to jest raczej gadanie dla samego gadania, a nie rozmowa z Bogiem, nie? W modlitwie mamy Go uwielbiać, prosić czy przepraszać, dziękować i chwalić , a nie recytować mu wykute na pamięć przykazania... Albo np. ciągłe powtarzanie jednej wykutej modlitwy jaką jest ,,Zdrowaś Mario...,, Po co aż tyle razy do znudzenia? To wtedy naprawdę brzmi jak zaklęcie, a nie jak modlitwa...Nie rozumiem. Jesli jest jakiś inny sens tego to bardzo proszę o wytłumaczenie.
28 2009-09-19 14:09:47 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-09-19 14:22:48)
możesz mówić własnymi słowami np. rano proś Boga o coś dziękuj Mu itd.
koleżanka wyżej ma racje ![]()
Jeśli chcesz coś dodać do swojej wypowiedzi, użyj opcji "Edytuj" dostępnej w prawym dolnym rogu każdej wypowiedzi.
Pozdrawiam
Yvette
Modlitwa to rozmowa z Bogiem, duchowym łączeniem się z Nim tak? No tak, wszyscy to wiedzą. Więc powiedzcie mi jaki jest sens odklepywania z pamięci np. 10 przykazań, czy jakieś tak inne kościelne przykazania (przepraszam ale nie znam) ?? Przecież to jest raczej gadanie dla samego gadania, a nie rozmowa z Bogiem, nie? W modlitwie mamy Go uwielbiać, prosić czy przepraszać, dziękować i chwalić , a nie recytować mu wykute na pamięć przykazania... Albo np. ciągłe powtarzanie jednej wykutej modlitwy jaką jest ,,Zdrowaś Mario...,, Po co aż tyle razy do znudzenia? To wtedy naprawdę brzmi jak zaklęcie, a nie jak modlitwa...Nie rozumiem. Jesli jest jakiś inny sens tego to bardzo proszę o wytłumaczenie.
Jeśli ktoś modli się 10-oma Przykazaniami rozumiem to tak, że konfrontuje je ze swoim życiem, postępowaniem... Może to być taki rachunek sumienia.
A co do innych modlitw "powtarzanych", m.in. różaniec - jak dla mnie są to modlitwy bardzo wyymagające. Bo łatwo jest w nich rzeczywiście popaść w rutynę i odklepywanie, a to nie o to chodzi. Różaniec jest modlitwą medytacyjną, gdzie powtarzając wciąż te same modlitwy, rozważasz w sercu poszczególne tajemnice bądź modląc się w czyjejś intencji rozmyślasz o tej osobie... Dla mnie bardzo trudna jest ta modlitwa, a mimo to bardzo ją lubię, bo wiem, że ma wielką moc!
Ja Kochani codziennie rano odmawiam dziesiatke różańca. Jest to trochę ciężkie dla mnie, bo rano jestem nieprzytomna i ciężko jest mi się skupić na modlitwie.
Także wolę rozmowę z Bogiem, otwieranie swojego serca do Jego Serca.
Ale czasem też jako moją taką swoistą pokutę odmawiam różańce i inne "odklepane" modlitwy, gdyż jest to dla mnie najtrudniejsze. ![]()
I też rano i wieczorkiem przed spaniem. ![]()
Jednak najprzyjemniejszą formą modlitwy da mnie jest np. w trakcie spaceru podśpiewywanie Bogu, lub właśnie rozmowa, tak jakby szedł obok. ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie Kochani!
Nie ma reguły, jaką modlitwę odmawia się rano, popołudniu czy wieczorem. Możesz odmawiać każdą modlitwę, ważne, żeby płynęła prosto z Twojego serca. Warto modlić się m.in. koronką do Miłosierdzia Bożego i poprosić o to, co chcesz otrzymać danego dnia itp. Polecam, bardzo skuteczna modlitwa.
Koronka do Bożego Miłosierdzia
można powiedzieć, można zaśpiewać, myśąc w międzyczasie o intencji... moja ulubiona modlitwa
+ dorzucę parę słów od siebie ![]()
33 2012-01-03 02:39:00 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-01-03 02:40:40)
........Ale czy modlitwa musi być czymś oklepanym, powtarzanym,z rymem?
Ładne i piękne?
Modlitwa to rozmowa z Bogiem, prośba, dziękowanie.
Można każdego dnia o czymś innym rozmawiać z Bogiem, bez rymów, dziękować za co innego bez upiększania, prosić bez słów, zawijasów i floresów...w szoku jestem...ja żadnych zdrowasiek, maryjek,rozancow, aniele bozy itp itd, i inne owczych wierszyków za tłumem nie powtarzałam i czuję się z tym dobrze.
Nie klękam przy łózku, nie składam w ciup rączek, leżąc szeptam do Boga za co dziekuje, czego sie boję, w czym moglby moja rodzinę poratować, dla siebie o nic nie proszę.
Kyntia to super, że Ty masz taką metodę, są jednak ludzie którym sprawia ulgę modlitwa właśnie na klęczkach i ze złożonymi rączkami w ciup.
Nie dawaj do zrozumienia, że tylko Twoja metoda jest prawidłowa i najlepsza.
Podejrzewam, że nie rozumiesz i nie potrafisz się modlić "na klęczkach" z "oklepaną" modlitwą skoro negujesz to.
Ja też uważam, że najlepsza molitwa, to modlitwa płynąca z serca...
Nie daję do zrozumienia że najlepsza, po prostu nie rozumiem jak napisałaś tego.
Bo tak mnie uczyli, bo tak sasiadki robią, rodzinka i tysiące ludzi na świecie i tak musi być, i tylko wtedy Bóg Cię wysłucha. Kolanka i zdrowaski heja inaczej nie da rady....
No jakoś nie przekonana jestem, ale nie bronię nikomu klęczeć czy odmawiac modlitwy po swojemu.
Witam, dla mnie najlepsza modlitwa rano jest modlitwa do Anioła Stróża..tą którą odmawiało sie jako dziecko>
Ja nie mam jakiejś stałej modlitwy na poranek. Zwracam się zwykle do Boga z podziękowaniami i prośbami, mówię co mi leży na sercu akurat wtedy, czasem są to modlitwy w stylu Ojcze Nasz, jak jestem w domu sama to zdarza mi się modlitwa śpiewem. Znam osoby, którym odpowiada poranne czytanie brewiarza.
Wciągu dnia właściwie to bardziej rozmawiam z całym niebem niż modlę się, ale rano staram się odmówić którąś z tych modlitw, a czasem obie.
AKT ODDANIA SWEGO ŻYCIA JEZUSOWI
Jezu, dziękuję Ci, żę mnie kochasz!
Wierzę,że umarłeś dla mnie na krzyżu,aby pokonać mój grzech i dać mi wolność, która przynosi pokój. Chcę jeszcze bardziej poznać Ciebie.Wybieram dziś życie z Tobą, by pójść drogą, którą mi wskażesz. Pragnę żyć dla Ciebie i bardziej niż swoją -Twoją wolę wypełniać. Oddaję Ci swoje życie, plany, marzenia, to co we mnie dobre i to z czym sobie nie radzę. Jezu, proszę,zostań już na zawsze moim jedynym i wyłącznym Panem. Prowadź mnie, bo nie chcę błądzić, chodzić bez celu, ale chcę żyć tak, jak Ty chcesz abym żył. Ogłaszam Cię dziś Panem i Królem mojego Zycia.
Amen
Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi,
Królowej Polski
Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja ? Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Błogosławionego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną ? każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko, co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia.
Ty najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa ? jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszelkie dobro, prawda i życie. Amen.