Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 111 z 111 ]

66 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-07-06 01:17:41)

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
luc napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Tak, tylko jakoś Indianie żyli w zgodzie z naturą, szanowali zwierzęta i roślinność,

Indianie między sobą też się mordowali.
Oczywiście nie na taką skalę jak "biały człowiek".

nie pisałam o mordowaniu siebie nawzajem, bo wiem, ze to robili, człowiek to durna istota i zawsze będzie się mordował, jak chcą niech się mordują, ale nie mordowali niewinnych istot- zwierząt (poza tymi przykładami, które podałam).

***************************************************
Dobranoc wink

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-06 01:22:58)

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Ludzie to plugawa i głupia rasa. 7 miliardów ludzi (z czego 6 mld to idioci) niszczy lasy, doprowadza do eksterminacji fauny, i marnuje bogactwa naturalne tylko po to żeby jechać się upić w klubie, mieć Iphona, albo w ogól wyprodukować tę wyżerającą mózg wódkę, czy zniszczyć kolejny kawałek pola nowy dom. Jakby tego było mało prowadzą próby nuklearne, zadają sobie nawzajem cierpienia i kiedy 5% ludzkości pcha ją naprzód, to pozostałe 95% niszczy planetę i marnuje bezcenne zasoby dzięki którym kiedyś można by być może przeniknąć tajemnicę wszechświata. Dlatego mam nadzieję że jakiś Skynet doprowadzi do likwidacji ludzkości (nie musi tego robić wcale brutalnie, są humanitarne sposoby, ot np. mógłby spuścić taką bombę M z Seksmisji) i że inteligentne maszyny uratują tę planetę oraz racjonalnie i wydajnie zagospodarują resztę zasobów by zbadać wszechświat. To będzie wielkie osiągnięcie ludzkości- stworzenie racjonalnej formy życia która przeniknie wszechświat rozumem.

68

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

A niby jak ma być jeżeli większość żyje w przeświadczeniu, że jakiś tam Bóg dał człowiekowi panowanie nad Ziemią i sobie wszystko podporządkował. Nie jesteśmy rasą panów tylko częścią ekosystemu. Niestety tą pasożytniczą.

69

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

od razu mówiłam, ze to wina Stwórcy, kimkolwiek on nie jest, beznadziejnie jest urządzony ten świat, praktycznie od samego początku powstania człowieka.  A czy to źle było jak nas nie było?

70

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Czy, jeśli człowiek wygra w toto-lotka 30 milionów i je przepije, przewali na burdele czy coś równie mało pożytecznego i zostaje z niczym, jest winą jego czy totalizatora?

71

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

Czy, jeśli człowiek wygra w toto-lotka 30 milionów i je przepije, przewali na burdele czy coś równie mało pożytecznego i zostaje z niczym, jest winą jego czy totalizatora?

Jest winą człowieka, ale winą Stwórcy jest to, ze "zaprogramował" tak człowieka, ze on jest w stanie to zrobić. Przecież wiadomo, ze człowiek to zwierze o hedonistycznym podejściu do życia, gdyby  siła stwórcza miał trochę oleju w głowie, to by stworzyła innego człowieka, a tak to tylko poszło w pizdu jej staranie o to by świat był piękny.

72

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

Czy, jeśli człowiek wygra w toto-lotka 30 milionów i je przepije, przewali na burdele czy coś równie mało pożytecznego i zostaje z niczym, jest winą jego czy totalizatora?

Dlaczego ma to być wina? Miał to wydał. Jego pieniądze - jego wola. No chyba, że nie podzielenie się z Caritasem równoznaczne jest z trwonieniem.

73

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Ale zgadzasz się z tym, że jeśli nie jest zadowolony z tego, jak wydał pieniądze, pretensje może mieć tylko do siebie?

74

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

Ale zgadzasz się z tym, że jeśli nie jest zadowolony z tego, jak wydał pieniądze, pretensje może mieć tylko do siebie?

jeżeli jest niezadowolony, to tak. Ale to jest właśnie ta ludzka głupota, o której cały czas piszę.
Z drugiej strony siła stwórcza też jest głupia skoro stworzyła takiego debila jak człowiek.

75

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Człowiek poznał dobro i zło. Może wybierać dobro.

76 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-07-06 11:36:26)

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Jest rzeczą normalną, że ktoś kto nie miał nigdy dużo pieniędzy nie wie co zrobić z taką fortuną. Wydaje bo myśli, że zawsze już będzie bogaty. To dokładnie taki sam mechanizm jak u dziecka, które nigdy nie miało czekolady nagle dostaje jej wagon. Żre aż do rzygania.

77

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Ojciecpiotr napisał/a:

Jest rzeczą normalną, że ktoś kto nie miał nigdy dużo pieniędzy nie wie co zrobić z taką fortuną. Wydaje bo myśli, że zawsze już będzie bogaty. To dokładnie taki sam mechanizm jak u dziecka, które nigdy nie miało czekolady nagle dostaje jej wagon. Żre aż do rzygania.

To co jest postawą nienormalną?

78

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

To co jest postawą nienormalną?

Normalną w sensie typową, większościową.

79

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
krzysztof_ napisał/a:

Ciekawe. Nie wiedziałem, że można osądzić byt, który nie myśli. Jak można osądzić żmiję o to, że je myszy?

Kiedyś tez tak myślałam. Ale- jesteśmy ludźmi i nie mamy dostępu do innego systemu oceniania niż nasz własny punkt widzenia. I z tego punktu widzenia śmierć, ból, choroby są Złe. Sam konstrukt świata jest wadliwy. Mówiąc, że nie możemy osądzać bytu, którego jesteśmy częścią, zakładasz istnienie jakiegoś wymiaru transcendencji, z innym systemem wartości, w którym okrucieństwo ma sens.

Piszecie, że udzie są najgorszymi pasożytami- racja. Zakłócili równowagę, jeszcze trochę się rozmnożymy a system się przeciąży. Wyobrażam że proces wymierania większości populacji będzie powolny( chyba że 'dopomoże' kataklizm albo bomby jądrowe) i bolesny. Ale czy ta równowaga - zabijam tyle zwierząt by się ubrać i najeść itp jest dobra? Nie kwestionuję, że lepsza niż ten nieokiełznany konsumpcjonizm szerzący się dzisiaj( który przenosi się też na związki międzyludzkie- jestem z tobą póki to korzystne, jak mi twoja 'oferta' przestanie odpowiadać, zastąpię cie nowym modelem), ale...  Ale pamiętacie oglądane w dzieciństwie filmy przyrodnicze? Gdy opowiadały o lwach- wszyscy kibicowali, żeby udało im się upolować antylopę. Gdy film był o antylopach- kciuki trzymaliśmy żeby udało im sie uciec przed drapieżnikiem... jak pogodzić te różne, wzajemnie wykluczające się racje?
Pamiętam film o jakiś ptakach nadmorskich i swoje łzy i rozpacz kiedy jedno pisklę wypadło z gniazda i umierało na skałach pod gniazdem. Filmowcy mu nie pomagali, tylko rejestrowali jego śmierć. Żeby nie ingerować w naturalne procesy przyrody. Wiem, że tak musi być- regulacja populacji itp ale z mojego, czysto ludzkiego punktu widzenia, to smutne.


Busiu- i to też mnie dobija. Mój zwykły egoizm i lenistwo. Bo co mnie powstrzymuje, żeby sprzedać wszystko i wyjechać z rodziną do Indii, Erytrei czy gdziekolwiek, żeby pomagać? zamiast wpierdzielać orzeszki piniowe, mogłabym jeść kopytka a nadwyżki przekazywać na jakąś akcję charytatywną. Ale- po pierwsze musiałbym zrezygnować z wygodnego życia. Po drugie- biegu historii by to nie odmieniło... beznadzieja i pat. A raczej szach- mat i umierasz...

80

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Harmagedon, a co z tymi osobami, które są szczęśliwe na takim niedoskonałym, ale pięknym świecie? Im też należy go odbierać, bo jest na nim cierpienie?

Moim zdaniem jesteś bardzo ale to bardzo wrażliwą osobą i warto by tę wrażliwość dobrze spożytkować smile

81

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Coraz częściej dochodzę do wniosku, ze szczęśliwi są tylko Ci, którzy mają innych gdzieś. Tacy ludzie, którzy dążą po trupach do celu, albo tacy, którzy sobie żyją spokojnie, nikomu nie wadząc, ale z drugiej strony są ślepi, lub chcą być ślepi na cierpienie, które jest wokół. Bo czy można być naprawdę szczęśliwym widząc nieszczęście innych?

82

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Ja uważam, że człowiek, który chce żeby świat się skończył jest totalnym egoistą. Niby w szlachetnym czynie krzyczy: uratuje was od cierpienia! Pomija jednak jeden fakt: dając cierpienie. Kurcze nie pojmuję jak można uważać, że się ma uczucia wyższe jednocześnie myśląc, że najlepiej byłoby unicestwić cały świat. Ja bym na miejscu tych osób (które chcą końca świata) zadała pytanie osobom cierpiącym, czy chcą zniszczyć świat. Większość powie, że nie. Wydaje mi się, że osoby, które tylko widzą cierpienie, a sami dużego cierpienia nie przeżyły nie mają pojęcia co myślą osoby cierpiące. Większość z nich ma jakieś marzenia, nadzieje. W samej literaturze można napotkać na wiele autobiografii ludzi, którzy przeżyli piekło np. w dzieciństwie, czy historie kobiet z krajów afrykańskich, którzy jednak na dzień dzisiejszy mają lepsze życie. Dlaczego odbierać komuś nadzieję?
Ja też miałam w życiu chwile, kiedy chciałam zejść już z tego świata jednak tu chodziło o mnie, czyli ja chciałam umrzeć, ale nie życzę tego innym, bo kto mi dał prawo decydowania o życiu innych?
To że ja nie widzę sensu w życiu nie oznacza, że ktoś go nie widzi. To, że jest wiele osób mordowanych i torturowanych, nie oznacza, że nie istnieją tacy, którzy żyją w miarę szczęśliwie.

83

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Nirvanka87 a ja uważam wręcz odwrotnie smile .... ale trzeba zrobić jedną, ważną rzecz: wykonać pierwszy krok w kierunku istot potrzebujących; wtedy naprawdę odczuwa się życie i staje się ono treściwe.

Szpileczka a to wszystko zależy od tego, co kto pod pojęciem końca świata rozumie smile

84

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Szpileczka napisał/a:

Ja uważam, że człowiek, który chce żeby świat się skończył jest totalnym egoistą. Niby w szlachetnym czynie krzyczy: uratuje was od cierpienia! Pomija jednak jeden fakt: dając cierpienie.

Ale jak dając cierpienie? Byłby to jego koniec. Definitywny.
Znasz jakiś inny sposób na zakończenie cierpienia na świecie? Ktokolwiek zna?

Szpileczka napisał/a:

Ja też miałam w życiu chwile, kiedy chciałam zejść już z tego świata jednak tu chodziło o mnie, czyli ja chciałam umrzeć, ale nie życzę tego innym, bo kto mi dał prawo decydowania o życiu innych?

Nie decyduję- głośno myślę. Nie mam bomby jądrowej w garażu. Ostatnia dostawa uranu się opóźniła:)
Ja nie chcę umrzeć. Ja bym chciała, żeby nie było życia we wszechświecie. Uważam że tak byłoby lepiej.

Szpileczka napisał/a:

To że ja nie widzę sensu w życiu nie oznacza, że ktoś go nie widzi. To, że jest wiele osób mordowanych i torturowanych, nie oznacza, że nie istnieją tacy, którzy żyją w miarę szczęśliwie.

Kluczowe jest: '(...)wiele osób mordowanych(...)tacy, którzy żyją w miarę szczęśliwie'. Jak rozumiem niedzielnego grilla ze znajomymi kładziesz na szali z :  http://www.politykaglobalna.pl/2009/04/ ? reportera/  ( tak, powtarzam się ze zdjęciem, ale nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek na nie popatrzył i dalej mówi, że Życie jest ok) czy np działalnością Julii Brystigar .


Nirvanka87 napisał/a:

Coraz częściej dochodzę do wniosku, ze szczęśliwi są tylko Ci, którzy mają innych gdzieś. Tacy ludzie, którzy dążą po trupach do celu, albo tacy, którzy sobie żyją spokojnie, nikomu nie wadząc, ale z drugiej strony są ślepi, lub chcą być ślepi na cierpienie, które jest wokół. Bo czy można być naprawdę szczęśliwym widząc nieszczęście innych?

Nie można. Ale bez pancerza psychicznego odcinającego bodźce- zostaje tylko szpital psychiatryczny albo samobójstwo. Gdyby ktoś nieustannie odczuwał wszystko na świecie- nie wytrzymałby godziny.

Catwoman napisał/a:

ale trzeba zrobić jedną, ważną rzecz: wykonać pierwszy krok w kierunku istot potrzebujących; wtedy naprawdę odczuwa się życie i staje się ono treściwe.

Twoje, bo ontologicznie nic się nie zmieni.

85

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
busiu napisał/a:

Moje życie można uważać za udane, bo mam fajny związek, psa, dach nad głową, pracę i okrągłą sumkę na koncie. Ale moje życie wydaje mi się płytkie. Kupiłam ostatnio telefon za 700 zł, taka uchachana byłam, i jeszcze dumna, bo mogłam sobie pozwolić na wypasiony sprzęt za własne pieniądze. I teraz patrzę na ten kawałek plastiku i szkła i sobie myślę - ile dzieci możnaby nakarmić za tą sumę?

To może zamiast ubolewać nad niedolą całego świata i pragnąc jego zagłady zmień siebie. Podaruj coś, przekaż pieniądze na schronisko albo na jakąś fundację. Zobaczysz, że ci to poprawi wizję świata. Gdy sami zaczynamy robić coś dobrego, dawać coś z siebie, to od razu świat wydaje nam się lepszy i tak faktycznie jest. Każdy gest, nawet mały sprawia, że świat staje się odrobinę lepszy.
Na świecie jest dużo zła, ale jest też cała masa dobra. To nie prawda, że staje się coraz gorszy, że ludzie stają się gorsi.

86

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Nirvanka87 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Czy, jeśli człowiek wygra w toto-lotka 30 milionów i je przepije, przewali na burdele czy coś równie mało pożytecznego i zostaje z niczym, jest winą jego czy totalizatora?

Jest winą człowieka, ale winą Stwórcy jest to, ze "zaprogramował" tak człowieka, ze on jest w stanie to zrobić. Przecież wiadomo, ze człowiek to zwierze o hedonistycznym podejściu do życia, gdyby  siła stwórcza miał trochę oleju w głowie, to by stworzyła innego człowieka, a tak to tylko poszło w pizdu jej staranie o to by świat był piękny.

Człowiek nie jest zły. Żaden. Nikt nie jest zaprogramowany do czynienia zła. Zło jest zawsze po prostu złym wyborem. Człowiek może wybrać inaczej. Gdyby człowiek nie był w stanie czynić zła, tylko samo dobro, był by zniewolony. Człowiek może czynić i dobro i zło. Człowiek jest istotą, która ma sumienie, ma świadomość tego co dobre i złe, więc może wybrać. Zwierzęta nie mają tej wiedzy, działają instynktownie.

87

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Wolałabym, żeby ludzie czynili tylko dobro i byli zniewoleni, przynajmniej nikt inny by nie cierpiał. A Ci którzy są dobrzy nie odczuwali by żadnych ograniczeń. Zło trzeba tępić nawet jeżeli mamy to robic za pomocą zniewolenia, jak napisałaś, czy zastraszania.

88

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Nirvanka87 napisał/a:

Wolałabym, żeby ludzie czynili tylko dobro i byli zniewoleni, przynajmniej nikt inny by nie cierpiał. A Ci którzy są dobrzy nie odczuwali by żadnych ograniczeń. Zło trzeba tępić nawet jeżeli mamy to robic za pomocą zniewolenia, jak napisałaś, czy zastraszania.

A zniewalanie kogoś nie jest złem?
Gdyby tak naprawdę każdy postarał się dać światu coś od siebie ekstra, to byłoby dużo mniej cierpienia.

89

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

.....i niektórzy ludzie się na to decydują smile

90

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

.....i niektórzy ludzie się na to decydują smile

Oczywiście, że tak smile Ale niektórzy tylko narzekają, że jest źle i nic więcej.

91

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Narzekają ci, którzy niczego wokół siebie nie chcą zmieniać na lepsze.

92

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

Narzekają ci, którzy niczego wokół siebie nie chcą zmieniać na lepsze.

Chyba za bardzo uogólniłaś.

93

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Może za bardzo, ale ja po prostu nie widzę większego sensu w czarnowidztwie. Do niczego to nie prowadzi, a nawet nie daje poczucia (złudnej) kontroli nad losami świata.

94

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

ale nie chodzi o czarnowidztwo, temat brzmi tak jak brzmi i toczy się dyskusja w jego obrębie. Gdyby każdy napisał "Nie, chcemy żeby świat istniał nadal" to czy mogłaby się toczyć jakakolwiek dyskusja? Wszyscy by sobie przyklasnęli i uznali, że na świecie jest cudownie i nie ma nawet malusiego powodu, żeby się zastanawiać nad kwestią ogólnie pojętej zagłady.

95

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

No dobra, przyjmijmy, że 50% jest zadowolonych lub prawie zadowolonych, a 50% niezadowolonych i chciałoby już końca świata.
Pytanie można postawić inne: Co dla mnie oznacza koniec świata i czego się spodziewam /na co mam nadzieję w związku  z tym?

96

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
allegra90 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Wolałabym, żeby ludzie czynili tylko dobro i byli zniewoleni, przynajmniej nikt inny by nie cierpiał. A Ci którzy są dobrzy nie odczuwali by żadnych ograniczeń. Zło trzeba tępić nawet jeżeli mamy to robic za pomocą zniewolenia, jak napisałaś, czy zastraszania.

A zniewalanie kogoś nie jest złem?
Gdyby tak naprawdę każdy postarał się dać światu coś od siebie ekstra, to byłoby dużo mniej cierpienia.

A gdyby ludzie nie krzywdzili siebie nawzajem, nie znęcali się nad zwierzętami, to ten wątek pewnie by nie powstał. Gdyby.

97

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Przestalabym wymyslac teksty typu 'czlowiek nie jest zly' 'zlo jest z tego czy tamtego miejsca'
Nie , nie jest. Sorry jesli to burzy slodka wizje swiata. Zlo pochodzi z ludzkiej natury, nie ma zadnego zla, ktore w nas jakos wchodzi. Rodzimy sie juz tacy zli i dobrzy.

98 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-07-09 04:27:24)

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Nie zgodze sie z jednym co przewija sie tutaj przez wiele postow. Mianowicie, ze zwierzeta zabijaja tylko aby zaspokoic głód.

a) U wielu bezkręgowców popularny jest motyw zjadania partnera po kopulacji. W celu? Do tej pory blizej nie okreslonym big_smile. Ciekawe co by powiedzieli na to nasi napaleni panowie. Chyba by im zapal spadł, gdyby musieli sie liczyc z tym ze po pierwszym i jedynym seksiku straca zycie.

b) Wiele kręgowców ginie, z rak rywala w walce o kopyto przyszlej "żony".

c) Gina również zabłakane osobniki wkraczajace na chama na obce terytorium.

Czyli mamy tu walke o terytorium i partnera. Czyż to nie jest podobne z tym czym kieruje sie czlowiek w walce z innym czlowiekiem?

Co do zabijania zwierzat dla futer i tym podobne. Oki to odpada. Nie kojarze zadnego przedstawiciela fauny, ktory by zabijał z tego powodu.

A w kwestii tematu. Może za jakims koncem swiata nie jestem, ale za np epidemia, tak. Czemu? Bo uwazam, ze człowiek bardzo zaburzyl prawo doboru naturalnego. Nie dosc, ze grozi nam przeludnienie, to bedzie sie ono wiazalo tez z coraz wieksza liczba ludzi z wadami wrodzonymi, słabymi, upośledzonymi, mało odpornymi, krótkowiecznymi.

Kiedys ze znajomym zastanawialam sie, jak to sie stalo ze pokolenie ( ofiary - obozow pracy, zaglady, przymierania glodem przez wiele dlugich miesiecy i permanentnego stresu) 1-szej i 2-giej Wojny Swiatowej jest takie dlugowieczne, sprawne, zyjace  na ogól w dobrym zdrowiu do poznej starosci. Odpowiedz jest jedna. Bo przezyli najsilniejsi.

Takiej selekcji brakuje obecnie swiatu.

99

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Kizia75 napisał/a:

To może zamiast ubolewać nad niedolą całego świata i pragnąc jego zagłady zmień siebie. Podaruj coś, przekaż pieniądze na schronisko albo na jakąś fundację. Zobaczysz, że ci to poprawi wizję świata. Gdy sami zaczynamy robić coś dobrego, dawać coś z siebie, to od razu świat wydaje nam się lepszy i tak faktycznie jest. Każdy gest, nawet mały sprawia, że świat staje się odrobinę lepszy.
Na świecie jest dużo zła, ale jest też cała masa dobra. To nie prawda, że staje się coraz gorszy, że ludzie stają się gorsi.

Ale ja pomagam! Właśnie to jest najgorsze, że jestem stałym bywalcem siepomaga.pl, gdzie wspieram od czasu do czasu wybrane cele, mam ulubioną fundację, którą wspomagam regularnie. Ale co z tego? To jest tylko kropla w morzu potrzeb tego świata.

I wcale nie uważam, że pragnienie końca świata jest egoistyczne. Wręcz przeciwnie! Egoistyczna jest chęć trwania w tym, na zasadzie "mnie jest dobrze, to co mnie obchodzą inni". Wręcz uważam, że to jest poświęcenie- bo ja solo jestem szczęśliwa, ale jestem gotowa wyrzec się swojego życia (czyli najwyższej wartości) w zamian za ukrócenie tego niekończącego się cierpienia innych.

100

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Busiu. Wcisnęłabyś guzik, który unicestwia życie na świecie?

101

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
busiu napisał/a:

Ale ja pomagam! Właśnie to jest najgorsze, że jestem stałym bywalcem siepomaga.pl, gdzie wspieram od czasu do czasu wybrane cele, mam ulubioną fundację, którą wspomagam regularnie. Ale co z tego? To jest tylko kropla w morzu potrzeb tego świata.

To fantastycznie, że pomagasz, że się dzielisz. Tym sposobem sprawiasz, ze świat staje się lepszy. Ta kropla jest jedną z wielu i oby było ich coraz więcej.

busiu napisał/a:

I wcale nie uważam, że pragnienie końca świata jest egoistyczne. Wręcz przeciwnie! Egoistyczna jest chęć trwania w tym, na zasadzie "mnie jest dobrze, to co mnie obchodzą inni". Wręcz uważam, że to jest poświęcenie- bo ja solo jestem szczęśliwa, ale jestem gotowa wyrzec się swojego życia (czyli najwyższej wartości) w zamian za ukrócenie tego niekończącego się cierpienia innych.

A czy ci cierpiący uważają, że unicestwienie ich jest rozwiązaniem problemu? Czy oni by tego chcieli? Czy uważasz, że rozwiązaniem problemu bitego dręczonego dziecka jest unicestwienie go, czy może istnieje inna droga?

102

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Kizia75 napisał/a:

A czy ci cierpiący uważają, że unicestwienie ich jest rozwiązaniem problemu? Czy oni by tego chcieli? Czy uważasz, że rozwiązaniem problemu bitego dręczonego dziecka jest unicestwienie go, czy może istnieje inna droga?

No właśnie! W tym rzecz, że oni raczej chcą pomocy w rozwiązaniu ich problemów a nie końca całego świata...

103

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

...a pomoc można znaleźć chociażby u Stwórcy tego świata smile

104

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

...a pomoc można znaleźć chociażby u Stwórcy tego świata smile

Prawdziwą fizyczną, psychologiczną? Śmiem wątpić. Stwórca Cię nie przytuli, nie wysłucha (owszem możesz sobie gadać w eter) i nie odpowie. Stwórca, Siła Stwórcza tylko nas stworzył/a (jak sama nazwa wskazuje), a reszta zależy od nas i innych ludzi (w kontekście naszego życia- życia jednostki). W kontekście ogólnym (całego życia na ziemi) sami i ze znajomymi niczego nie zmienimy (nie mówię o pomocy np jednej osobie, rodzinie, pomocy w stworzeniu ścieżek rowerowych w mieście itp), bo to jest kropla w morzu, owszem te osoby zaczną być chociaż trochę szczęśliwe i dobrze, ale świat i tak będzie ulegał degradacji.

Pytanie o magiczny przycisk było skierowane chyba do Busiu, ja odpowiem za siebie, tak, nacisnęłabym bez mrugnięcia. ale wolałabym, żeby ten przycisk zabił tylko ludzi (w idyllicznym ujęciu tylko tych złych- ale kto jest zły?) miałabym tylko jeden dylemat mianowicie co się stanie ze zwierzętami domowymi, przecież to nie ich wina, ze jakiś durny człowiek je zniewolił, ba , stworzył nowe rasy (np. psów), które nigdy nie żyły na wolności. A biedne zwierzęta w Zoo? Przed naciśnięciem guzika, trzeba by było jakoś to rozwiązać, ale to zajęłoby dziesięciolecia, szybciej by te zwierzęta ze starości umarły. Ewentualnie można by było poczekac na naturalna śmierć wszystkich zwierząt domowych i  w inny sposób zniewolonych, a zakazywać kupna nowych i rozmnażania tych, które się ma (zaszaleję, w końcu i tak wszyscy mamy w tej bajce umrzeć) pod groźbą śmierci.

105

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Bóg potrafi zaspokoić każdą ludzką potrzebę emocjonalną. Wypełnić sobą po brzegi,.

106

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

Bóg potrafi zaspokoić każdą ludzką potrzebę emocjonalną. Wypełnić sobą po brzegi,.

Błąd (oczywiście w moim jak na ten czas rozumowaniu), religia daje poczucie, że Bóg zaspokaja każdą ludzką potrzebę emocjonalną i że wypełnia sobą po brzegi. Jeżeli człowiek w to nie wierzy (tzn jest wierzący, ale mimo swoich starań nic takiego się nie dzieje) to co? odp jest prosta, albo Bóg nie istnieje, albo ma go gdzieś.

Od razu zaznaczę nie jestem Ateistką, nie wiem kim jestem pod względem wiary, ja chyba cały czas poszukuję dlatego zastanawiam się na takimi kwestiami.

107

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

A ja nie łączę Boga z religią i religii z Bogiem. Bóg, to Bóg.

108

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Catwoman napisał/a:

A ja nie łączę Boga z religią i religii z Bogiem. Bóg, to Bóg.

Bóg od zawsze był kojarzony z religią, a religia z Bogiem, zatem jeżeli mówisz o jakiejś Sile, Stwórcy, bez kontekstu religijnego, to może lepiej nazywać "rzeczy" po imieniu?

109

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?
Szpileczka napisał/a:

Ja uważam, że człowiek, który chce żeby świat się skończył jest totalnym egoistą. Niby w szlachetnym czynie krzyczy: uratuje was od cierpienia! Pomija jednak jeden fakt: dając cierpienie.

To sobie policz ile cierpienia będzie w obu przypadkach. Ofiar nie da się uniknąć, niezależnie od tego które rozwiązanie przyjmiemy.

Kizia75 napisał/a:
busiu napisał/a:

I wcale nie uważam, że pragnienie końca świata jest egoistyczne. Wręcz przeciwnie! Egoistyczna jest chęć trwania w tym, na zasadzie "mnie jest dobrze, to co mnie obchodzą inni". Wręcz uważam, że to jest poświęcenie- bo ja solo jestem szczęśliwa, ale jestem gotowa wyrzec się swojego życia (czyli najwyższej wartości) w zamian za ukrócenie tego niekończącego się cierpienia innych.

A czy ci cierpiący uważają, że unicestwienie ich jest rozwiązaniem problemu? Czy oni by tego chcieli? Czy uważasz, że rozwiązaniem problemu bitego dręczonego dziecka jest unicestwienie go, czy może istnieje inna droga?

Problem polega na tym że nie da się w 100% zapobiec powtarzaniu się takich patologii, do póki się nie zlikwiduje w 100% sprawców, czyli rasy ludzkiej.

Kizia75 napisał/a:

Człowiek nie jest zły. Żaden. Nikt nie jest zaprogramowany do czynienia zła. Zło jest zawsze po prostu złym wyborem. Człowiek może wybrać inaczej. Gdyby człowiek nie był w stanie czynić zła, tylko samo dobro, był by zniewolony. Człowiek może czynić i dobro i zło. Człowiek jest istotą, która ma sumienie, ma świadomość tego co dobre i złe, więc może wybrać. Zwierzęta nie mają tej wiedzy, działają instynktownie.

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Zdaniem chrześcijan Bóg czyni wyłącznie dobro, a przecież nikt go nie oskarża o brak wolnej woli. Jeden z nielicznych momentów kiedy chrześcijaństwo zgadza się z Grekami: wg. Greków wszelkie zło pochodzi z głupoty i niewiedzy. Teza jak najbardziej do obronienia. Gdyby człowiek miał doskonały umysł i doskonały aparat poznawczy to by robił dobrze. To jest oczywiście niemożliwe, dlatego stosunek uczynków dobrych do złych, jest zależny od inteligencji i poprawności wiedzy jaką dysponuje dany człowiek.

110

Odp: Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Jaka szkoda, że pojawiłem się tutaj tak późno. Moje zdanie w tym temacie jest niezmienne i łatwe do przewidzenia.

Posty [ 66 do 111 z 111 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Chcielibyście, żeby świat się skończył, a Ziemia przestała istnieć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024