Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

Witam...
przepraszam, że ośmielam zajmować się miejsce, ale naprawdę nie mam z kim porozmawiać... komu się wyżalić...
nie wiem co robić, czy cokolwiek robić, czy moje "zycie" ma jakikolwiek sens...

Wczoraj dowiedziałam się, ze nie będę mogła kontynuować studiów, ponieważ pieniędzy, które miały pójść na opłatę czesnego nie ma...
Z pracy, którą wykonuje nie dam rady odłożyć... zbyt mało zarabiam - tak naprawdę żyje od 10 do 10... nie dam rady nic odłożyć...
Moja rodzina ma mnie gdzieś... dla nich kompletnie mogłabym nie istnieć...
Jestem przeraźliwie samotna... nie mam nikogo bliskiego...
Jedynych znajomych mam z kręgu pracy... ale to tacy znajomi, ze niby wszystko fajnie, a jak tylko zniknie z pola widzenia od razu zaczyna się obmawianie i szkalowanie...
Zresztą z natury jestem osoba nieśmiałą, zamkniętą w sobie i trudno nawiązującą kontakty wiec o jakiejkolwiek popularności w towarzystwie mogę zapomnieć...
W pracy staram się wykonywać swoje obowiązki przez co stałam się... nie wiem jak to ująć... jeśli jest coś bardzo trudnego do zrobienia, coś nad czym trzeba się pomęczyć, dłużej posiedzieć to oczywiście Magda zrobi - bo któż by inny - niech ona się męczy nad sprawą, niech ona ma problem...
Na początku roku rozstałam się z moja wielka miłością... załamałam się kompletnie... właściwie nadal nie potrafię poradzić sobie z rozstaniem, nadal cierpię i rozpamiętując przeszłość, obwiniając się za wszystko co złe... chyba nadal go kocham, mimo ze bardzo mnie skrzywdzil i nie chce do niego nic czuc, ale nie potrafie...
przez to co mi zrobil nie ufam nikomu... nie potrafie... panicznie boje sie komus uwierzyc, zaufac zeby ten ktos mnie nie zranil... a nie chce cierpiec jeszcze bardziej...
Inni ludzie uwazaja mnie za silna dziewczyne... ale to tylko pozory... w pracy, na miesiecie udaje, ze jest wszystko w porzadku, ale gdy wracam do mieszkania zaczynam wyc z bolu...
tak jest codzien, nie mam jus sily na zycie...


nie wiem dlaczego ja... dlaczego mnie to spotyka... przeciez jestem dobrym czlowiekiem... nie wadze nikomu, nie robie swinstw... staram sie pomagac... wiec dlaczego?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

Witaj Storczyku i nie przepraszaj.  smile
Forum, to miejsce dla wszystkich, którzy potrzebują kontaktu z innymi osobami, chociażby tej wirtualnej rozmowy.

To przykre, że Ty chciałabyś się dalej uczyć, rozwijać, a z braku środków nie możesz podjąć nauki - przynajmniej w tym roku.
Rozumiem, że najpierw rodzice obiecali ci pomóc, a teraz zmienili decyzję.
Może spróbuj z nimi jeszcze raz porozmawiać.
Jeśli nie będzie efektu, to trudno, odłóż to na przyszły rok. Poszukaj przez ten czas bardziej płatnej pracy, abyś mogła się sama finansować.
Co się odwlecze, to nie uciecze, no bo masz inne wyjście?

Ja bardzo rozumiem Twoją rozterkę, uczucia zwątpienia, które Cię ogarnęły, zadawanie pytania, czy życie ma sens?  - bo, dużo nałożyło się zdarzeń dołujących Cię.
Ale zapewniam, że w końcu i w Twoim życiu odwróci się ta zła passa. Bo równowaga musi być.
Nie załamuj się!

W pracy bądź asertywna, nie pozwól sobie na dokładanie obowiązków. Sympatii przez to nie zyskasz, a sama przepłacisz zmęczeniem, co może odbić się na Twoim zdrowiu.

Na forum jest dużo młodych dziewcząt, poczytaj jak radzą sobie z różnymi problemami życiowymi (w tym sercowymi) i włącz się w życie forum. Myślę, że w pewien sposób zapewni Ci to towarzystwo, chociażby wirtualne.

Serdecznie Cię pozdrawiam i przytulam. smile

3

Odp: Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

cześć:)
moja rada tak na szybko jest taka: zobacz sobie na uczelni, czy masz jakieś opcje stypendium: socjalne, naukowe, na dojazd, na obiad... u mnie na uczelni jest tego mnóstwo i w życiu byś nie pomyślała ile ludzi takie coś pobiera. Jak nie to zastanów się nad kredytem studenckim. W sumie zawsze to jakaś opcja. Jeśli też nie, to zawsze sobie możesz wziąć rok dziekanki i spróbować coś więcej dorobić. Ale bardzo Cie proszę o to jedno: nie przerywaj studiów tak od razu:) Na pewno się coś uda załatwić.Np. spytaj rodziców czy mogą Ci dać trochę mniej kasy, ale jednak coś? Zobaczysz, wszystko się na pewno uda, tylko nie przerywaj studiów. Wydaje mi się że jesteś dość zaradną osobą skoro masz pracę i uczelnię?:) A może zmienisz pracę na lepiej płatną i poznasz nowych fajnych ludzi? Jesteś młoda, piękna, mądra i uśmiechnięta, tylko trochę masz teraz zakrętów, ale całe życie przed Tobą!:) Powodzenia

4

Odp: Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

Zła passa się kiedyś odwróci - hmmm tylko kiedy? Wcale nie musi być równowagi, życie to jedna wielka niewiadoma i całe może być do du..... ;/
Jestem po studiach, mam pracę, a nie mam gdzie i z kim nawet z tych zarobionych pieniędzy korzystać. Frustracja z roku na rok większa.....
Zazdroszczę koleżankom, które nie mają pracy lub pracują w marketach, ale za to zakładają rodziny i są szczęśliwe!

5

Odp: Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

dołączam się do stwierdzenia że w życiu jest równowaga, bez naszych dołków, bez trudnych momentów, bez chwil zwątpienia, wycofania nie miałybyśmy szans na to żeby się rozwijać, żeby stawać się coraz silniejsze. Przeszłam w swoim życiu wiele momentów zwątpienia, braku zaufania, skrzywdzenia i starałam się często zastanowić nad tym czego chce mnie nauczyć Bóg, co chce mi w ten sposób powiedzieć, Jeśli nie wierzysz w Boga to tak naprawdę każdy z ludzi którzy Cię skrzywdzili jest Twoim nauczycielem, mnie było trudno to zaakceptować ale widzę w takim podejściu do życia wiele sensu. Pełnia życia jest wtedy kiedy są momenty złe i gorsze a jeżeli ktoś ma wrażenie że jest tylko zła passa to widocznie nie chce się zmienić, czegoś dostrzec w sobie. Storczyk.90 nie przepraszaj, bardzo dobrze że napisałaś tutaj, możesz przyjrzeć się bardziej temu co przeżywasz, żywrodódka ma rację, jeszcze przyjdą w Twoim życiu dobre chwile tylko musisz tego chcieć, Ty sama nikt inny.

6

Odp: Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

Z stypendium czy kredytem nie ma szans... rozliczam się sama a przez co mam za duży dochód...
Rodzice całkowicie się odcięli ode mnie...

Tak bardzo nie chciałabym przerywać nauki, boję się, że nigdy nie zdobędę wyższego wykształcenia...

pracy szukam, ale wszędzie słyszę - jest Pani zbyt młoda (22 lata), nie ma Pani wystarczającego doświadczenia, nie ma Pani skończonych studiów...

Wiem, że dużo zależy od naszych myśli, że powinny być pozytywne, ale nie potrafię zwalczyć tych złych... są za silne...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czy cokolwiek w "życiu" ma jeszcze sens? Dlaczego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024