Hej !!! Ja też miałam propozycję wcześniej aby jechać razem z Nim do Danii i teraz znowu zastanawiamy się nad tym ale w przyszłym miesiącu jedziemy do Niego na wakacje i wtedy zdecydujemy co dalej.Ale raczej wyjedziemy za granice jemu będzie lżej i mi też ale najbardziej synkowi.Teraz to wiem że nic na siłę dojrzałam do decyzji o wyjeździe.
Pozdrawiam
U mnie sinusoidy ciąg dalszy. Wczoraj zadzwonił do mnie i powiedziałam żebyśmy nie rozmawiali zbyt długo bo nie chcę żeby stracił za dużo pieniędzy z konta i wolę żeby częściej do mnie pisał na co on wybuchł, że go palce od pracy bolą, że nie lubi pisać smsów i że doskonale o tym wiem. Oczywiście pokłóciliśmy się o to. Jednak stwierdziłam, że koniec unoszenia się dumą. Wsadziłam honor w kieszeń i napisałam mu że nie chcę się kłócić i po prostu brakuje mi kontaktu z nim, że chciałabym żeby częściej pisał bo strasznie Tęsknię za nim. Dzisiaj było dobrze, nawet bardzo dobrze. Odzywał się tak często jak tylko mógł, pisał tak jak kiedyś, obiecał, że w niedzielę postara się wejść na neta. Zobaczymy jak długo ten stan się utrzyma... Ważne jest jedno, powiedział, że już teraz jest tego pewny, że nigdy więcej nie zostawi mnie na tak długo, pieniądze są ważne ale wreszcie zrozumiał, że nie najważniejsze, że chociażby nie wiadomo ile zarabiał to nigdzie nie będzie szczęśliwy beze mnie. Chyba powoli sam zaczyna tęsknić.
Magdusiu jeżeli masz taką możliwość to jedź do niego! Rodzina jest najważniejsza. Cieszę się, że wasza miłość przetrwała. Sobie też tego życzę! Pozdrawiam!
a ja sie smutam..
zdałam pawo jazdy.. skzoda ze nie moglam uczici tego z moim kochanym ![]()
ON dzwoni codziennie conajmniej na pół godziny.
ciężko mi tu bez niego:( ale nie ma takiej opcji ze moglabym go zostawic za wiele rzeczy nas łączy przez te 2 i pół roku.
kocha mnie i mowi mi to codziennie jak dzwoni
szczesliwa jestem dzieki niemu:)
leopotica widze ze ci troche polepsza:):)
U mnie jak to u mnie... Sama wiesz
. Jest lepiej o tyle, że się lepiej dogadujemy a gorzej o tyle, że tęsknię każdego dnia coraz mocniej. Pamiętasz jak mi zazdrościłaś, że mogłam widzieć mojego chłopaka codziennie na skypie? Teraz ja Ci tak zazdroszczę tego, że możesz codziennie porozmawiać ze swoim. Nam zostały chwilowo tylko smsy
.
A tak w ogóle to... GRATULUJĘ PRAWKA!!! Oblejecie to po jego powrocie. Co się odwlecze to nie uciecze
.
Trzymaj się!
Nie smuccie się dziewczyny, oni w końcu wrócą..ja czekałam czekałam,i się doczekałam...w poniedziałek rano wraca..:)
Jestem najszczęśliwsza teraz na świecie!
I nie martwcie się, wy też doczekacie się swoich połówek.
Cierpliwośc popłaca.
..;)
Tak wiem, cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Tylko jak tu sobie poradzić z tą zżerającą od środka tęsknotą? Szczególnie w takie długie, samotne, deszczowe, sobotnie wieczory... Kiedy tak bardzo chciałoby się przytulić, pocałować i szepnąć do uszka "kocham cię"...
wy chociaż macie na kogo czekać, ja już nie mam na kogo... ![]()
To prawda ja mam na kogo czekać i wiem, że warto. Kochamy się nad życie i oboje jesteśmy tego pewni. Są chwile kryzysu kiedy, kiedy głownie ja, wątpię w sens tego wszystkiego. Mam wrażenie, że jemu nie zależy ale to nie prawda. Dziś przejechał 30 km tylko po to żeby 15 min porozmawiać ze mną na skypie. Jednak to czekanie zabija. Tak bardzo chciałabym móc znowu mieć go przy sobie...
U mnie jak to u mnie... Sama wiesz
. Jest lepiej o tyle, że się lepiej dogadujemy a gorzej o tyle, że tęsknię każdego dnia coraz mocniej. Pamiętasz jak mi zazdrościłaś, że mogłam widzieć mojego chłopaka codziennie na skypie? Teraz ja Ci tak zazdroszczę tego, że możesz codziennie porozmawiać ze swoim. Nam zostały chwilowo tylko smsy
.
A tak w ogóle to... GRATULUJĘ PRAWKA!!! Oblejecie to po jego powrocie. Co się odwlecze to nie uciecze
.
Trzymaj się!
dzięki :*
teraz wyszło na to ze co dwa dni bedzie dzwonic. bo wiecej kasy wyda na karty niz zarobi.. ale bede go namawiac zeby za jakis czas kupił znowu.
tez tęsknie strasznie.. on tez mowi mi to za kazdym raze jak dzwoni.
jakos to bedzie. przeciez go kocham i nie zostawie tylko dla tegoze wyjechał do pracy:)
mój jedyny:D
w każdym bądz razie pierscionek bedzie kupiony w polsce haha
wygadał sie ![]()
Nie wiem czy warto walczyć o miłość , jedna osoba daje wszystko z siebie a potem sama jest nieszczęśliwa. Ja poświeciłam wakacje dla chłopaka nie poszłam do pracy byle tylko nasz kontakt się nie zerwał i kłóciłam się o to z rodzicami walczyłam. A on kiedy nadarzyła się okazja przyjął propozycje pracy, tak że teraz ja siedzę w domu a on sobie zarabia pieniądze.. z jednej strony go rozumiem bo chce mieć coś dla siebie, ale ja czuje się okropnie wiedząc ze potrafię robić coś takiego dla drugiej osoby, a ona nie potrafi..
I jesteśmy na odległość
do caraxia-no wlasnie ,za bardzo nie mozna sie poswiecac dla drugiej osoby ,bo w ten sposob zatracamy siebie ,czesto jest tak ze to wlasnie kobiety daja wszystko z siebie ,malo jaki facet jest w stanie wszystko poswiecic,ale facet musi rowniez zarabiac , by miec pieniadze i dla siebie i na to by Cie gdzies zaprosic,facet majacy prace czuje sie bardziej dowartosciowy.Moj nie pracuje od 2 miesiacy i zrobil sie taki bez werwy ,bez ambicji , nic mu sie nie chce.Wiec praca to jednak dobre rozwiazanie :-).A duza odleglosc was dzieli?
Ale patrzcie na to z innej strony moim zdaniem to tez buduje zwiazek bo wytrwac rozłonke to tez jest nie mały wyczyn nie:)poza tym jak sie wkonu zobaczy ukochana osobe to sie docenia czas ktory sie z nia spedza^^
400 km, ale tu akurat odległość nie ma nic do rzeczy bo trzeba iść do pracy. Za miesiąc będziemy razem, jeśli tyle wytrwam to będzie naprawdę sukces i to ogromny .. dzisiaj rano byłam najgorszej myśli ale dzień minął i już jest lepiej
inni mają gorzej muszą czekać dwa miesiące,trzy a czasami nawet pół roku także to jest do wytrzymania ![]()
Caraxia głowa do góry! Za miesiąc będziesz ze swoim chłopakiem więc jest git. To że poszedł do pracy? To chyba dobrze o nim świadczy. Liczyłaś na to, że całe lato spędzi na skypie? Swoją drogą nie rozumiem Twojej decyzji a propos rezygnacji z pracy. A niby czemu przez to wasz kontakt miałby się urwać? Żyjecie w jednym państwie, są telefony komórkowe, stacjonarne, masy pakietów z darmowymi minutami i smsami a poza tym przeważnie stały dostęp do internetu w miejscu zamieszkania. Czego chcieć więcej? Problem się pojawia gdy facet jest za granicą, pracuje po 12h dziennie, nie ma neta a rozmowy w roamingu kosztują majątek. Ja chociaż zobaczę mojego ukochanego pod koniec września (jest w Danii) jestem pełna nadziei! Trzymaj się!
Kiaa! Nie wiem czy rozłąka jest najlepszym sposobem na budowanie związku. Ta tęsknota która w nas siedzi stopniowo nas wykańcza. Ja nie potrzebowałam rozstania żeby docenić czas spędzany z moim chłopakiem. Może po prostu w nasz związek nie pozwalamy się wkraść rutynie. Pozdrawiam!
210 2010-07-28 09:44:26 Ostatnio edytowany przez caraxia (2010-07-28 09:45:31)
Nie liczyłam,ale inaczej się umawialiśmy on jak był u mnie to pracował tutaj. Potem się umówiliśmy, że ja do niego pojadę jakoś w połowie sierpnia, ale sytuacja jest taka, że nie chciał stwarzać problemów swojej mamie i poszedł do pracy w domu . Jestem trochę zła,że nie wyszło tak jak miało wyjść, ale takie sytuacje się zdarzają i trzeba się z tym pogodzić ![]()
A tak poza tym to nigdy nie byłabym zdolna żeby komuś odpuścić jeśli pragnę czegoś innego a tutaj powoli się tego uczę ![]()
A tak poza tym to nigdy nie byłabym zdolna żeby komuś odpuścić jeśli pragnę czegoś innego a tutaj powoli się tego uczę
Hmm nie za bardzo rozumiem co masz namyśli mówiąc "odpuścić komuś" jeżeli pragniesz czegoś innego...
Chodzi o to,że z całego serca pragnęłam zobaczyć się z nim za te trzy tygodnie. A tu trzeba się z czym innym pogodzić, mam straszny charakter jestem nieokrzesana, i muszę bardzo dużo walczyć ze swoim egoizmem. A w związku nie zawsze druga osoba będzie robiła to co zechcesz więc to doskonała sytuacja do walki ze słabościami wiedząc, że się nie zmienisz sama bo nie masz motywacji w związku nie masz wyjścia jeśli kogoś kochasz to się zmieniasz dla niego
I po to żeby móc żyć z ukochaną osobą ![]()
Wiem coś o tym. Też jestem strasznym uparciuchem ale przy moim mężczyźnie stopniowo uczę się sztuki kompromisu.
Do reszty dziewczyn! Jesteście tu jeszcze w ogóle? Jak sobie radzicie z tymi małymi i czasem większymi smuteczkami? Ja tęsknię coraz mocniej! Tak bardzo bym chciała żeby już wrócił...
Cześć Dziewczyny!
Cieszę się niezmiernie, że znalazłam to forum, gdzie macie podobny problem do mojego.
Jestem z moim P. od 15 miesięcy. Wcześniej rozstawaliśmy się najdłużej na jakieś 2,5 tyg, z racji obozów sportowych zagranicznych. Dziś opuścił mnie do 25. września. ![]()
Jesteśmy przyszłymi studentami, on dostał się do Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Wwie i stąd ten wyjazd do Zamczyska Nowego (za Warszawą). Spędzi tam dwa miesiące na zamkniętym terenie przyotowując się teoretycznie i praktycznie do zawodu strażaka, co jest jego pasją i wielkim marzeniem, na samą myśl o wyjeździe aż drżał. 80 chłopaków będzie ganiało z sikawkami i gaśnicami po lasach. Telefon może mieć włączony tylko od 19 do 21. I to mnie trochę martwi, ta mała ilość kontaktu, będę mogła go odwiedzać w niedziele i to mnie cieszy!
Wiem, że mam o wiele łatwiej niż niektóre z was, bo to tylko/aż dwa miesiące, P. okropnie garnął się do tego wyjazdu, czyli lżej mi na duszy, że czuje sie tam spełniony i bd miała z nim, znikomy, ale chociaż JAKIKOLWIEK kontakt.
A od 1. października już razem będziemy studiować w Warszawie.
Tak czy siak, nie wiem jak wytrzymam te dni...
Mi zostały trzy tygodnie.. potem dwa z nim i trzy osobno znowu .. ![]()
216 2010-07-30 19:38:22 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-07-30 19:38:50)
a ja zycje jeszcze rozstaniem tylko na 30 dni... najpozniej 10 wrzesnia moj kochany przyjedzie
ciesze sie strasznie ![]()
a po jego powrocie wyjazd w góry ![]()
Dziewczyny zazdroszczę Wam bardzo, ale mój P. własnie napisał smsa, że odwiedziny są możliwe w każdą niedzielę, więc na pewno co drugą będę u niego. Ah
Przetrwamy kobietki!
witam wszystkich:)
przegladalam rozne fora i natknelam sie na ten,boze wspolczuje wam:/ musicie tyle czekac.
moj chlopak tez wyjechal, alle tylko na miesiac, gora potorej. kolo 15 sierpnia moze wroci:)pisze do mnie codziennie po kilka sms. caly czas powtarza ze mnie kocha i wogole.wlasnie sie z nim poklocilam. no ale sie nawet tym nie przejmuje. co ma byc to bedzie. jest juz z nim 19 miesiecy, to dlugo. on jest ode mnie troszku starszy. wydaje mi sie ze tak jakos go przestaje kochac. nie wiem czy to chwilowe czy nie. jest mi dobrze samej. mam spokoj.
najbardziej zaciekawila mnie historia nitki24. co u Cb.? jestm bardzo ciekawa. bardzo wspolczuje.co za dran. no ale takie tez chodza po tej ziemi.
Czyli jednak żyjecie
. Cieszy mnie to bardzo, bo już się obawiałam, że zostałam sama na polu walki
. Mój chłopak znowu ma dostęp do internetu ale z racji tego, że mieszka ze swoimi dwoma kolegami w jednym pokoju, nasze rozmowy już nie są takie same. To bardziej wygłupianie się w 4-kę niż rozmowa z ukochaną osobą. Powiedziałam mu/im dzisiaj, że w niedzielę mają sobie iść na spacer (koledzy a nie mój D.;)), żebym w końcu mogła z nim normalnie porozmawiać. Śmiechy hihy (jak to się do cholery pisze [?!]
) są fajne ale na krótką metę. Brakuje mi czułości w naszych rozmowach, czasem nawet odrobiny żartów z wiadomo jakim podtekstem, czegoś tak naprawdę tylko naszego. Bardzo lubię jego kolegów i wiem, że oni mnie też, ale to nie to samo co rozmowa sam na sam.
Maggie nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę, że będziesz mogła widywać swojego chłopaka co 2 tygodnie, to nie pozwoli wam o sobie nawzajem zapomnieć ani się oddalić od siebie.
Aneczko! Cieszę się strasznie, że znowu Cię tu widzę! Już myślałam, że opuściłaś nas na stałe
. Za mną już 3 tygodnie samotności, jakoś zleciało, raz w lepszej, raz w gorszej atmosferze ale ogólnie jakoś dawałam radę. Teraz mam sporo zamieszania wokół organizacji wieczoru panieńskiego mojej przyjaciółki a później przygotowań do ślubu (jestem świadkiem), także najbliższe dwa tygodnie też mi szybko zlecą, tym bardziej, że znalazłam pracę. Najgorsze jest to, że na wesele muszę iść sama
. Nie będę się bawić tak jak by On był przy mnie ale muszę trzymać fason
, w końcu nie mogę zawieść mojej przyjaciółki. Najgorszy będzie ostatni miesiąc, między 15 sierpnia a 23 września (planowana data powrotu mojego D.). Nie wiem jak zniosę ten czas...
Postanowiłam, że będę się trzymać, przecież przed nami wspólna przyszłość oraz niekiedy widzenia w niedziele, a to mnie naprawdę uskrzydla. Nie wyobrażam sobie bez niego życia, dlatego nie wyobrażam sobie także abyśmy nie mogli przeskoczyć takiej przeszkody. Wiem, że tam gdzie teraz jest, mimo znikomego kontaktu, spełnia swoje marzenia i to rozpiera moje małe tęskniące serce. I ciągle uświadamiam sobie, że przy prawdziwej miłości, taka rozłąka może wyjść tylko na zdrowie dla związku. Już widzę jak nie odstępujemy siebie na krok, jak wróci. Na razie jakoś nie płaczę... Płakałam jak wracaliśmy ze wspólnych wakacji nad morzem, bo zdałam sobie sprawę, że będę sama przez cały okres przygotowywania się psychicznego do mieszkania w nowym mieście (rozpoczynami studia w Warszawie) i że gdy wróci to zostaną nam jakieś 5 dni wakacji. Ale... przecież dostaliśmy się na uczelnie w jednym mieście! Dziś w samochodzie, jak go odwoziłam, to też ściskało mnie za żołądek, ale nie rozpłakałam się... ![]()
Dziewczyny, strasznie ciesze się, że jest tu takie forum można by rzec 'wsparcia', że można tu wejść i poczytać, że sobie radzicie, czekacie, tęsknicie, kochacie. Przecież tęsknić to jakby kochać dwa razy mocniej...
Wspominam sobie nasze wspólne chwile nad morzem i wiem, że mogłabym przetrwać wszystko ![]()
:*
Czyli jednak żyjecie
. Cieszy mnie to bardzo, bo już się obawiałam, że zostałam sama na polu walki
. Mój chłopak znowu ma dostęp do internetu ale z racji tego, że mieszka ze swoimi dwoma kolegami w jednym pokoju, nasze rozmowy już nie są takie same. To bardziej wygłupianie się w 4-kę niż rozmowa z ukochaną osobą. Powiedziałam mu/im dzisiaj, że w niedzielę mają sobie iść na spacer (koledzy a nie mój D.;)), żebym w końcu mogła z nim normalnie porozmawiać. Śmiechy hihy (jak to się do cholery pisze [?!]
) są fajne ale na krótką metę. Brakuje mi czułości w naszych rozmowach, czasem nawet odrobiny żartów z wiadomo jakim podtekstem, czegoś tak naprawdę tylko naszego. Bardzo lubię jego kolegów i wiem, że oni mnie też, ale to nie to samo co rozmowa sam na sam.
Maggie nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę, że będziesz mogła widywać swojego chłopaka co 2 tygodnie, to nie pozwoli wam o sobie nawzajem zapomnieć ani się oddalić od siebie.
Aneczko! Cieszę się strasznie, że znowu Cię tu widzę! Już myślałam, że opuściłaś nas na stałe
. Za mną już 3 tygodnie samotności, jakoś zleciało, raz w lepszej, raz w gorszej atmosferze ale ogólnie jakoś dawałam radę. Teraz mam sporo zamieszania wokół organizacji wieczoru panieńskiego mojej przyjaciółki a później przygotowań do ślubu (jestem świadkiem), także najbliższe dwa tygodnie też mi szybko zlecą, tym bardziej, że znalazłam pracę. Najgorsze jest to, że na wesele muszę iść sama
. Nie będę się bawić tak jak by On był przy mnie ale muszę trzymać fason
, w końcu nie mogę zawieść mojej przyjaciółki. Najgorszy będzie ostatni miesiąc, między 15 sierpnia a 23 września (planowana data powrotu mojego D.). Nie wiem jak zniosę ten czas...
nie opuscilam Was:D tylko nie mialam czasu wczesniej wchodzic na neta:D
Wlasnie wybralam zdjęcia od fotografa bo bylam wywołać dla mojego kochanego
(siostra robi sie fotografem także mam mu co wysyłać:] )
Mój wraca w terminie od 24 sierpnia do 10 wrzesnia:D bede wiedziec dokladnie date powrotu bo kolezanki brat tez bedzie wracac w tedy co moj i ona mi powie kiedy bo mój Miś:) nie chce mi powiedziec:)
ale z drugiej strony zastanawiam sie czy dowiadywac sie czy zostawic to dla niespodzianki ![]()
co myślicie?? dopytywać się:)
Jak on mnie kocha.. jego koledzy jeżdzą na tzw. "leśne ssaki" proponowali mu to ale on i jego kolega powiedzieli ze mają dziewczyny i nie potrafią ich zdradzic
ale jestem szczęsliwa:D
Jak on mnie kocha.. jego koledzy jeżdzą na tzw. "leśne ssaki" proponowali mu to ale on i jego kolega powiedzieli ze mają dziewczyny i nie potrafią ich zdradzic
![]()
ale jestem szczęsliwa:D
Czyli zdecydowanie jest na kogo czekać! I zazdroszczę, że Twój TŻ już tak niedługo wraca! :*
aneczka18 napisał/a:Jak on mnie kocha.. jego koledzy jeżdzą na tzw. "leśne ssaki" proponowali mu to ale on i jego kolega powiedzieli ze mają dziewczyny i nie potrafią ich zdradzic
![]()
ale jestem szczęsliwa:DCzyli zdecydowanie jest na kogo czekać! I zazdroszczę, że Twój TŻ już tak niedługo wraca! :*
nie jest mis traszne czekanie tego miesiąca bow iem ze mnie kocha i daje ku temu sygnały
:)
wysłałam wlansie foteczki
:D
mam nadzieje ze sie ucieszy
:) specjalnie dla niego były robione
:)
a tak swoją drogą wybaczylybyscie chłopakowi ktory był na tych leśnych ssakach??
bo wiem ze ci goście co tam jezdzą na nie to mają dziewczyny a niektórzy żone i dzieci..
No na pewno się ucieszy, ja jak tylko wywołam zdjęcia z Władysławowa, to też mu poślę
.
Czy wybaczyłabym? To zależy od wielu aspektów, ale na pewno nie mogłabym być z mężczyzną, który by to uczynił bez żadnych skrupułów. To przecież zdrada, tak czy inaczej.
No na pewno się ucieszy, ja jak tylko wywołam zdjęcia z Władysławowa, to też mu poślę
.
Czy wybaczyłabym? To zależy od wielu aspektów, ale na pewno nie mogłabym być z mężczyzną, który by to uczynił bez żadnych skrupułów. To przecież zdrada, tak czy inaczej.
dla mnie tez to byl by nie mozliwe:)
ale jestem pewna ze to nie nastąpi ![]()
nitka24! co tam u ciebie?? jak sie twoja sprawa potoczyła?
Hej. Jestem tu nowa, ale widzę, że świetnie pasuję. Mój chłopak (jesteśmy ze sobą 3 lata) leci jutro do Anglii na 1.5 miesiąca. Powtarzam sobie, że robi to dla nas, że to tylko #$%^&* 6 tygodni, a ciągle chce mi się płakać. Wiem, że mnie nie zostawi, bardzo mnie kocha, i ja jego też. Ufamy sobie. Będzie tam mieszkał u taty i pracował na magazynie. Nawet teraz płaczę. chociaż istnieje skype, smsy... co mi z tego, skoro nie będę miała się do kogo przytulać.
Hej. Jestem tu nowa, ale widzę, że świetnie pasuję. Mój chłopak (jesteśmy ze sobą 3 lata) leci jutro do Anglii na 1.5 miesiąca. Powtarzam sobie, że robi to dla nas, że to tylko #$%^&* 6 tygodni, a ciągle chce mi się płakać. Wiem, że mnie nie zostawi, bardzo mnie kocha, i ja jego też. Ufamy sobie. Będzie tam mieszkał u taty i pracował na magazynie. Nawet teraz płaczę. chociaż istnieje skype, smsy... co mi z tego, skoro nie będę miała się do kogo przytulać.
płacz przyjdzie cie po dwoch dniach.. ciesz sie ze bedziecie mogli rozmaiwac przez skypa..
Możliwe, ale bardzo to przeżywam, bo do tej pory widywaliśmy się praktycznie codziennie, nawet na przysłowiowe 5minut.
Dziś o 20:55 ma wylot do Anglii.
pszczółkaax, trzymaj się :* wiem co to znaczy, kiedy widzisz się z kimś co dziennie, a potem z dnia na dzień nie możesz tego robić.
ja na całe szczęscie w niedziele zobaczę się na trochę z moim P.
)
Możliwe, ale bardzo to przeżywam, bo do tej pory widywaliśmy się praktycznie codziennie, nawet na przysłowiowe 5minut.
Dziś o 20:55 ma wylot do Anglii.
tez tak mialam..
ale juz miesiąc minął prawie jak go nie ma w polsce i jeszcze miesiac i go zobacze:)
Dziękuję za słowa otuchy:)
Oby czas nam szybko zleciał, moje drogie:*
Dziękuję za słowa otuchy:)
Oby czas nam szybko zleciał, moje drogie:*
zleci tak szybko i ani tego czuc nie bedziesz:)
Szkoda tylko po prostu, że połowę wakacji muszę spędzić bez Niego
.
dziewczyny napiszę wam cos na pocieszenie,
ja tak jak wy żyję w związku na odleglość i wiem, że będę tak żyla do końca życia ponieważ planujemy ślub , a on jest marynarzem. i popaotrzcie na to tak, macie ze swoimi facetami kontak, chociażby przez sms, telefon internet, a na staku nie ma nic. czasem żyję 2 tygodnie bez wieści. no czasme dostanę maila i mogę na niego odpisać, ale kontakt mamy naprawdę maly. i tak kilka miesięcy. potem szczęscie jak wróci i znowu to samo. ważne jest nie zalamywać się i nie myśleć tylko o nim, robić coś dla sioebie, zająć się czymś i cieszyć się z życia.
pozdrawiam was!
Domyślam się, że żadnej z nas nie jest łatwo. I każda z nas przeżywa to na swój własny sposób. Ah, jak my kochamy tych naszych facetów. ![]()
238 2010-08-02 13:52:01 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-08-02 13:53:46)
Szkoda tylko po prostu, że połowę wakacji muszę spędzić bez Niego
.
zazdroszcze... ty tylko połowe a ja całe..
239 2010-08-02 23:14:30 Ostatnio edytowany przez pszczółkaax (2010-08-02 23:28:28)
Poleciał. Czekam tylko na wiadomość, że wylądował. ![]()
***
Wylądował szczęśliwie.
a ja dostalam wiadomość ze mam sobie wybrac pierscionek ![]()
Ja też ze swoim wczoraj dłuuugo rozmawiałam, w niedziele do niego jadę, chyba zwariuję ze szczęscia
.
Aneczka, zaręczynowy?! Ale fajnie !
.
Pszczółka, to dobrze, że wszystko ok. :*
aneczka18, gratulacje! :*
Maggie19, cieszę się, że możecie się spotkać:)
Rozmawialiśmy na skype do 3 w nocy. Powiem wam, moje drogie, że na lotnisku nie pokazywał, że mu smutno, ale widziałam, co się działo w środku. Na skype dopiero powiedział, że strasznie tęskni i jedno zdanie mi się spodobało "pie*dziele, jutro wracam do Ciebie" ^^
Dziś ma jechać z bratem ciotecznym i załatwiać pracę.
Tęsknię, ale cieszę się, że jest cały i zdrowy.
Trzymajcie się, Dziewczynki!:*
Ja też ze swoim wczoraj dłuuugo rozmawiałam, w niedziele do niego jadę, chyba zwariuję ze szczęscia
.
Aneczka, zaręczynowy?! Ale fajnie !.
Pszczółka, to dobrze, że wszystko ok. :*
zazdroszczę ci ze mozesz sie ze swoim widywac.. ile ja bym dała za taką przyjemność..
dziekuje Wam za gratulacje ![]()
a ja dostalam wiadomość ze mam sobie wybrac pierscionek
gratuluję Ci kochana!
ale wam zazdroszczę, że możecie ze swoimi facetami tak rozmawiać , jeździć, widywać się czasem. Mój M. wraca za miesiąc po 3 nieobecnośći. żyję tym dniem kiedy pojadę na lotnisko:D
Witam was dziewczyny:)
Jestem tu nowa i mam podobna sytuacje do waszej.... A mianowicie moj chlopak, co prawda jestesmy ze soba dosc krotko bo dopiero pol roku minelo, idzie 7 miesiac...Poznalam go juz gdy wyjezdzal za garnice (Niemcy) (Szwajcaria). Na poczatku naszej znajomosci pracowal w Szwajcarii teraz jezdzi do Niemiec. Kochamy sie bardzo:) i kazdy jego wyjazd jest dla mnie koszmarem, nie moge sie pozbierac,pierwsze 2 lub 3 dni placze jest mi bardzo ciezko,potem placz przechodzi ale pozostaje pustka, tesknota ktora nie daje mi normalnie funkcjonowac:( caly czas o nim mysle...Tyle dobrze ze mam z nim codzien kontakt, codzien od rana puszcza mi strzalki(mowi ze mysli o mnie i dlatego je puszcza, ja mu zawsze odpuszczam) poniewaz w ciagu dnia tzn od 7.00 do 19.00 pracuje wiec nie moze nie ma czasu zeby zadzwonic lub wyslac sms-a,dlatego puszcza sygnaly...potrafi 10 w ciagu dnia:). a kiedy wraca z pracy o 19.00 dzwoni do mnie, wtedy rozmawiamy godzine i jeszcze wysle sms-ka na dobranoc:). Dzwoni co dwa dni, a pisze codziennie i te strzalki w ciagu dnia. Wyjezdza najczesciej na 6 lub 7 tyg:(:( .....wlasnie w ubiegla niedziele wyjechal:( jest mi tak strasznie smutno bez niego, nie moge spac...jesc mi sie nie chce,nic zero motywacjii do pracy. Tak bardzo bym chciala zeby byl tu przy mnie,ale niestety jeszcze troche, tym razem wyjechal na miesiac we wrzesniu wraca, ale dokladnie nie wiem kiedy, nigdy nie chce mi powiedziac, zawsze gdy wraca robi mi niespodzianke:). uwielbiam te powroty:)tak dlugo na to czekam i z takim utesknieniem ehhhh:(( mowi ze dlugiej przyszlosci z ta praca nie wiaze, jezdzi tam po to by zarobic na remont domu i aby zmienic auto. Mowi ze juz duzo nie zostalo wiec mam nadzieje ze w niedalekiej przyszlosci bede mogla sie juz nim cieszyc na codzien:). Mam nadzieje dziewczynki ze przyjmiecie mnie do swojego grona:) Pozdrawiam was serdecznie wszystkie buziaczki na dobranoc:*:*:*
Stęskniona27, piękne jest to co piszesz, z jaką czułością mówisz o swoim ukochanym
Wierzę bardzo, że wasz związek przejdzie wszystkie próby. Musisz pocieszać się tym, że masz z nim kontakt, choćby te strzałki, niektóre dziewczyny tutaj nawet tego nie mają. No i przecież pojechał tam po to, żeby dla Was na pewno też było łatwiej, żeby podnieść wasz przyszły komfort życia, to się baardzo mocno chwali, pozazdrościć. ![]()
Mój P. jest na 2miesięcznym przygotowaniu do zawodu strażaka, całe dnie ma zajęte, biega w mundurze po lasach, ma wykłady i takie różne sprawuneczki. Więc najczęściej rozmawiamy wieczorkiem, ale i w dzień zdarza się też. Jesteśmy ze sobą prawie 1,5 roku i też bardzo za nim tęsknie. Jedyne co mnie wyróżnia tutaj spośród dziewczynek to fakt, że ja mam możliwość widzenia go w niedziele, spotykania się na trochę (Jego rodzice będą jeździć co tydzien, moze dwa i będą mnie zabierać;]), dotknięcia, zobaczenia na żywo, pocałowania. To, co trzyma mnie w tej rozłące to fakt, że z nikim innym nie było mi nigdy tak dobrze i tylko z tym mężczyzną chcę ułożyć sobie dalsze, dorosłe życie.
To wspaniałe.
Stęskniona, już we wrześniu się z Nim zobaczysz, także musisz żyć tym dniem, wyczuwam w poście Twoim bardzo dużo siły i miłości, mam nadzieje, że przekażesz to wszystko innym, stęsknionym, czekającym dziewczynkom na tym forum.
Bardzo pozdrawiam i witam niemniej sedrecznie :***
247 2010-08-04 15:56:38 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-08-04 15:59:42)
aneczka18 napisał/a:a ja dostalam wiadomość ze mam sobie wybrac pierscionek
gratuluję Ci kochana!
![]()
ale wam zazdroszczę, że możecie ze swoimi facetami tak rozmawiać , jeździć, widywać się czasem. Mój M. wraca za miesiąc po 3 nieobecnośći. żyję tym dniem kiedy pojadę na lotnisko:D
dziekuję ![]()
ktory wybrać dziewczyny??
1. http://www.apart.pl/pl/diamenty,c,kolek … ynowe,2515
2. http://www.apart.pl/pl/diamenty,c,kolek … ynowe,2514
3. http://www.apart.pl/pl/diamenty,c,kolek … ynowe,3397
4. http://www.apart.pl/pl/diamenty,c,kolek … attan,2461
5. http://www.apart.pl/pl/diamenty,c,kolek … attan,3437
Aneczko, wszystkie są piękne!
Dla mnie się najbardziej podoba ostatni, ten jeden z droższych. Taki delikatny, ale też pięknie zdobiony. ![]()
A powiedz mi, bo szukałam, ale nie mogłam znaleźć, ile jesteś ze swoim chłopakiem? Po ile macie lat? Jakie plany? Bardzo zainteresowała mnie Twoja historia i miłość w Twoim związku
Jeśli oczywiscie chcesz o tym pisac. Buziaki:*
mi się najbardziej podoba ten trzeci. taki najbardziej klastyczny, odrazu widać, że zaręczynowy:D
250 2010-08-04 19:24:59 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-08-04 19:37:43)
Aneczko, wszystkie są piękne!
Dla mnie się najbardziej podoba ostatni, ten jeden z droższych. Taki delikatny, ale też pięknie zdobiony.
A powiedz mi, bo szukałam, ale nie mogłam znaleźć, ile jesteś ze swoim chłopakiem? Po ile macie lat? Jakie plany? Bardzo zainteresowała mnie Twoja historia i miłość w Twoim związkuJeśli oczywiscie chcesz o tym pisac. Buziaki:*
jestesmy razem 3 lata
ja mam 18 a moj chłopak 20:)
plany.. narazie wystarczą same zaręczyny
nie musi byc slubu od razu
muszę skonczyc szkołe.. zdac mature:)
Maggie19 dziekuje za slowa otuchy:)...
dzis wlasnie dzwonil i rozmawialismy 50 min:), boze jak mi jego brakuje:((( tak bardzo bym chciala moc sie do niego przytulic i zasnac w jego ramionach ehh:( pocieszam sie tym ze to tylko chodz dla mnie to az miesiac. Ale my kobiety mimo pozorow jestesmy bardzo silne psychicznie i wiem ze dam sobie rade,musze wytrwac zeby potem byc z nim i moc sie cieszyc kazda chwila spedzona razem:) Damy rade dziewczynki:)...ciesze sie ze znalazlam to forum, nikt nie wie tego co czuje tak jak wy dziewczyny ktore maja taka sama sytuacje jak ja:)...pozdrawiam was wszystkie:)
aneczko18 baardzo ci gratuluje zareczyn:)
to jest cos cudownego byc zareczonym z kims kogo sie bardzo kocha i wiedzac ze ta osoba rownie mocno kocha ciebie, super:) pierscionki wszystkie sa sliczne, mi osobiscie spodobaly sie dwa ...trzeci i ostatni,trzeci jest piekny delikatny a ostatni slicznie zdobiony:)
Hej kobietki! Dawno mnie tu nie było. U mnie sporo zmian. Znalazłam prace, w związku z tym praktycznie całymi dniami jestem zajęta. Ostatnio organizowałam wieczór panieński mojej przyjaciółki a za półtora tygodnia czeka mnie wesele, mam masę przygotowań do niego, więc czas leci mi jak szalony. Najgorsze jest to, że będę tam sama ale z drugiej strony będzie tak świetna ekipa znajomych, że będę bawić się fantastycznie. Tak jak z resztą miało to miejsce na panieńskim. Z moim D. w normie. Rozmawiamy i widzimy się codziennie na skypie więc jest ok. Nasi znajomi wybierają się za 2 tygodnie do Danii na kilka dni i miałam jechać z nimi ale niestety nie dostanę tyle wolnego. Chociaż może to i lepiej. Nie będę musiała tego rozstania przeżywać na nowo. Przez ten cały czas przyzwyczaiłam się już do tej odległości a samotność nie boli tak bardzo. To nie tak, że nie brakuje mi mojego ukochanego ale po prostu życie toczy się swoim normalnym rytmem. Wiem, że jeszcze 1,5 miesiąca i będziemy razem. Damy radę
.
Aneczko, choć wiedziałam o pierścionku od początku to należą Ci się oficjalne GRATULACJE! Co do pierścionka, to nie mogę Ci pomóc, bo nie jestem zwolenniczką łączenia białego złota z żółtym ale najważniejsze żeby Tobie się podobał!
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny! Te nowe jak i stałe bywalczynie!
Lepotica cieszę się, że piszesz już o tym wszystkim z równowagą, ale i z małą nutką pozytywnego myślenia! Wszystko się ułoży, bo już zaczęło się układać. Rzeczywiście, należy pozwolić biec życiu własnym rytmem, znaleźć sobie dużo zajęc, a jak widać, Tobie tego nie brakuje. To na pewno minie szybciej niż myślimy, że może ![]()
Pozdrawiam :*
255 2010-08-05 11:15:53 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-08-05 11:20:46)
Hej kobietki! Dawno mnie tu nie było. U mnie sporo zmian. Znalazłam prace, w związku z tym praktycznie całymi dniami jestem zajęta. Ostatnio organizowałam wieczór panieński mojej przyjaciółki a za półtora tygodnia czeka mnie wesele, mam masę przygotowań do niego, więc czas leci mi jak szalony. Najgorsze jest to, że będę tam sama ale z drugiej strony będzie tak świetna ekipa znajomych, że będę bawić się fantastycznie. Tak jak z resztą miało to miejsce na panieńskim. Z moim D. w normie. Rozmawiamy i widzimy się codziennie na skypie więc jest ok. Nasi znajomi wybierają się za 2 tygodnie do Danii na kilka dni i miałam jechać z nimi ale niestety nie dostanę tyle wolnego. Chociaż może to i lepiej. Nie będę musiała tego rozstania przeżywać na nowo. Przez ten cały czas przyzwyczaiłam się już do tej odległości a samotność nie boli tak bardzo. To nie tak, że nie brakuje mi mojego ukochanego ale po prostu życie toczy się swoim normalnym rytmem. Wiem, że jeszcze 1,5 miesiąca i będziemy razem. Damy radę
.
Aneczko, choć wiedziałam o pierścionku od początku to należą Ci się oficjalne GRATULACJE! Co do pierścionka, to nie mogę Ci pomóc, bo nie jestem zwolenniczką łączenia białego złota z żółtym ale najważniejsze żeby Tobie się podobał!
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny! Te nowe jak i stałe bywalczynie!
do zaręczyn jeszcze miesiąc:P
ale dziekuje bardzo za gratulacje:P
fajnie ze masz jakes zajęcia i czas ci zleci.. ja niestety nie mam nic:// bylam sie pytac o prace w restauracji.. i dupa.. nie potzrbują. ale to nie bylo to ze nie potrzebują tylko nie chcą .. ![]()
ja tez czuje sie bardzo samotna...moj chlopak wyjechal za granice. jest juz tam2mies ale mi wydaje sie ze to bardzo dlugo:( dzwoni do mnie tylko raz w tyg na 15min i zawsze nasza rozmowa polega na tym ze to ja mowie co u mnie slychac. a jak pytam jego o cos to stale odpowiada ze praca i praca i nic ciekawego bo w kolko to samo.bardzo to mnie meczy. bylam przyzwyczajona do tego ze widywalismy sie co kilka dni, pisalismy sms od switu do zmierzchu i wiedzialam wszystko co robi, co sie dzieje:) lubie byc taka wscibska. a teraz? nic nie wiem. to ze raz w tyg powie mi ze mnie kocha to za malo... bo ja i tak czuje ze brakuje mi go na zywo i stalego kontaktu. myslalam ze jak wyjedzie bedzie inaczej. to mnie niszczy, ale czekam nadal
Frytka, a kiedy jest planowany powrót Twojego chłopaka? I ile jesteście ze sobą? ![]()
mój chłopak też wyjechał do Holandii na 2 miesiące na szczęście został jeszcze tylko tydzień , ale strasznie było ciągłe kłótnie jeszcze dowiedziałam się że mieszkają z nim i jego kolegą 4 laski to wogole załamka .. boję się że zdradza mnie tam choć twierdzi ze ma czyste sumienie ale nie wiem zobaczymy jak to będzie jak wróci . ja cholernie tęsknię za nim dobrze że mam wspaniałą przyjaciółke ktora jest przy mnie . już nigdy wiecej nie pozwolila bym wyjechac mu nigdy ! pozdrawiam ;*
hej dziewczyny, teraz coś optymistycznego! mam już datę ślubu na 30stego lipca 2011:D tylko Pan Mlody musi dotrzeć:D ale jestem szczęsliwa! nawet na odleglość:)
Jejku! Gratuluję Claudymek! Bardzo, bardzo! A ile ze sobą jesteście? ![]()