paulinka11 napisał/a:Hej laski!
Byłam wczoraj z Fabianem na spotkaniu no i... Wszystkiego koniec ! koniec nas i juz nigdy nie bedzie jak dawniej ;/ ajj szkoda .. no ale trudno.
wiem dobrze, jak ci ciężko, jak trudno wyobrazić sobie życie bez niego, bez osoby, którą tak strasznie kochasz... Rozumiem, co przeżywasz, nie będę się powtarzała, jak rozstanie przebiegło u mnie, jeśli masz ochotę, zajrzyj na mój wątek, tam jest wszystko dokładnie opisane. też mnie zostawił niemal z dnia na dzień, też się nie spodziewałam, też był (podobno) we mnie zapatrzony, ale... (cd. w moim wątku).
musimy trzymać się razem, wytrwamy to, choć łatwo nie będzie. ja znajduję odrobinę ukojenia w pisaniu na tym forum... znajomym nie chcę się zwierzać, unikam tego tematu, wolę wyrzucić z siebie wszystko tutaj , podzielić się swoimi myślami, rozterkami z kobietkami, które przeżyły podobną sytuację i są w stanie mnie zrozumieć tak naprawdę. bo oklepane teksty typu "olej go", "nie był Ciebie wart", "tego kwiatu jest pół światu", "znajdziesz innego", "zapomnij o nim" itp. tak naprawdę nie mają tutaj sensu. ty i tak kochasz, co z tego, że jest milion innych facetów, skoro ty chcesz tylko tego jednego, jedynego, nie potrafisz go olać i zapomnieć w sekundę o wszystkim, co was łączyło? kto zrozumie to lepiej niż druga porzucona kobieta???
zastanawia mnie w Twojej sprawie jedno: czy ja dobrze wyczytałam z twoich postów, że w ciągu półrocznego związku mieliście 2 rozstania, a to ostatnie jest trzecim? czy się mylę?
ps. i tak już nigdy nic nie będzie jak dawniej, takie sytuacje bardzo nas zmieniają. ja się zastanawiam, czy jeszcze kiedykolwiek będę w stanie zaufać- jemu czy komukolwiek...
pozdrawiam