Joasiu u nas z rodzinnym to kicha bo mąż zmienił miejsce zamieszkania i ich o tym nie powiadomił, w ogóle on to olewa chociaż ja mu tłukę i tłukę do łba żeby to załatwił. Nie wiem czy zamieszkamy w UK bo mój m nie chce tam mieszkać, woli wracać do Polski tylko do czego???? Z pracą ciężko a nawet jeśli ja wrócę do pracy to się będziemy mijali. Jak na razie same problemy wyskakują. Pisałam w innym wątku, że jakiś h...... albo c....... wzięła sobie na moje dane osobowe (nie wiem skąd je miała) kredyty chwilówki. Także cały czas się coś dzieje i dzieje.... czasem to sił mi na to wszystko brak.
M właśnie mi mówił, że nie jest łatwo wynająć tam mieszkanie. Nie wiem czemu się tak czepiają w końcu Twój jest tam już rok i ma dobrą pracę itd więc powinni mu wynająć cosik.
7,606 2015-01-30 22:16:51
7,607 2015-01-30 23:23:12 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2015-01-30 23:44:41)
Asiu jejku chwilowki serio? Jakiego ty masz pecha dziewczyno, trzymaj sie. To jak on nie chce tam byc to ile chce tam mieszkac? Przyciskaj go z bemefitami to kupa kasy. My juz czekamy tylko na decyzje, moj dzwonil i kazali czekac na pismo o przyznaniu i wpacie. No moj na kontrakcie jest od kilku miesiecy nie czepiaja sie zarobkow bo dobze zarabia a do tego mamy 7 000 funtow na koncie wiec wiedza ze stac nas na wynajem ale jakos i tak ciezko. Ma teraz ogladac kilka mieszkan licze ze w koncu z litosci nam dadza. Dziady jedne nie dosc ze pobieraja prowizje to jeszcze grymasza. Jakby bilety nie byky takie drogie bym leciala juz dawno nakopac mu do tylka:-)
Jedno jest pewne w pl nie ma przyszlosci wytlumacz to swojemu mezowi zanim bedzie za pozno:-) a twoj ma kontrakt?
Anulka napisalam ci wczoraj emaila
Asia wes sie odezwij ma meila albo fb ci podam
7,608 2015-01-31 17:11:37
Joasiu to podaj obojętnie co bo stąd się nie da do Ciebie wysłać email.
Tzn. on ma podjąć decyzję do czerwca. Przyciskam go z tymi benefitami ale on jest tego zdania, że nie będzie się prosił i że krzywo potem patrzą koledzy jak się tam pobiera jakieś zasiłki.
On ma pewną pracę w hotelu na kuchni- ma kontrakt. Nie wiem jak dokładnie stoi z kasą bo mi nie powie ile zarabia.
No takie fantastyczne miałam zakończenie roku 2014. Teraz oczywiście wyjaśnienie sprawy, która się będzie ciągła pewnie z pół roku jak nic.
7,609 2015-01-31 22:19:44 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-09-12 16:28:10)
[post usunięty na prośbę autorki]
7,610 2015-01-31 23:20:52
Musi ci byc bardzo ciezko,smutno I zle,ale jezeli masz taka mozliwosc to moze do niego jedz.
7,611 2015-02-11 23:09:51
Anna_son i jak Ci się tam mieszka?
Przeczytałam część wątku i zauważyłam, że mamy podobną stytuację, tyle że ja jestem jeszcze w Polsce, a mój w Stanach, ale planuję się tam przenieść.
Szczerze mowiac - super
ale ja bylam juz wczesniej napalona na wyjazd do Stanow, jeszcze zanim poznalam S. W zasadzie jedyny bol jest taki, ze jestem jedynaczka i zostawilam w Polsce rodzicow samych ... Kiedy planujesz wyjazd ?
7,612 2015-02-14 20:37:57
O co raz wkecej dziewczyn wyjeza do swojej drugiej polowki:-) jak tam walentynki i maz przyslal poczta kwiatowa 11 roz i rafaello:-) wydal majatek :-) my mamy mieszkanie, 23 lece do uk :-) rzeczy jada wewtorek na weeken beda:-) kurcze doczekalam sie:-)
7,613 2015-02-15 23:16:46
Jakie pierdoly! Ja bylam w uk i tam kazdy anglik naciska aby pobierac zasilki bo ci sie to nalezy! Twoj placi podatki w uk i naleza mu sie zasilki i basta. Jakie glupoty tam kazdy pobiera i to jest norma.
Tak, tak Anglicy kochaja beneficiarzy... Mieszkam w Anglii, znam wieeeelu Anglikow i znam ich zdanie na temat beneficiarzy. I zapewniam Cie, ze nie KAZDY pobiera zasilki.
7,614 2015-02-16 20:25:36
Ja nierozumiem dlaczego niby nie povierac? Mi sie nalezy wprawdzie tylko 80 funtow ale jakbym mogla na wszystko bym skladala. Moze jestes w innym rejonie, wszyscy moi znajomi pobieraja i nigdy niespodkali sie z jakas uwaga, ja nie mowie o zyciu na garnuszku panstwa tylko o normalnych pracujacych rodzinach
7,615 2015-02-16 22:50:51
A ja znowu zostaje sama...
Moj chlopak wyjezdza jutro, a ja juz lapie dola, przyzwyczailam sie do Jego obecnosci. W koncu od roku mialam go praktycznie na codzien... Masakra.
7,616 2015-02-18 12:03:15
Ja nierozumiem dlaczego niby nie povierac? Mi sie nalezy wprawdzie tylko 80 funtow ale jakbym mogla na wszystko bym skladala. Moze jestes w innym rejonie, wszyscy moi znajomi pobieraja i nigdy niespodkali sie z jakas uwaga, ja nie mowie o zyciu na garnuszku panstwa tylko o normalnych pracujacych rodzinach
U mnie jest tak samo nikt na to krzywo nie patrzy. Należy Ci się = Pobierasz, oczywiście nie mówimy tutaj o życiu z benefitów i siedzeniu na tyłku, bo to łatwa kasa. Powiem więcej przez 6 lat jak tu mieszkam spotkałam tylko jedną Angielkę, która miała wiele do powiedzenia na temat osób, które pobierają benefity.
7,617 2015-02-18 19:21:30
Puderia dziekuje za poparcie w tej sprawie:-) zreszta w polsce niby ludzie tacy dobrzy? Jak ktos pobiera zaduzo to na niego krzywo patrza odrazu, kolezanka ma dziecko niepolnosprawne pobiera chyba 700 zl miesiecznie to niema miesiaca aby uwag nie slyszala.
Ladyanetta az tak zle? Na ile jedzie? No cos ty nie ma uzalania my jestesmy dzielne dziewczyny
7,618 2015-02-18 19:30:12 Ostatnio edytowany przez Pruderia (2015-02-18 19:31:04)
Joasiu proszę, ale ja po prostu mówię jak jest. W Polsce jest duża zawiść i jak masz trochę lepiej to utopiliby Cię w łyżce wody. Chociaż trudno tutaj mówić o trochę lepiej, bo z tego co się orientuję przy pieniądzach na niepełnosprawne dziecko, matka dziecka nie może pracować w takim wypadku 700 zł to jest nic, bo takie dziecko ma duże potrzeby, a chociażby leki czy opatrunki to duży koszt. A ciężko żyje się z jednej wypłaty, bo niestety takie realia są w Polsce, ale przecież lepiej mieć klapki na oczach i twierdzić, że ma "lepiej".
7,619 2015-02-20 03:03:02
Puderia dziekuje za poparcie w tej sprawie:-) zreszta w polsce niby ludzie tacy dobrzy? Jak ktos pobiera zaduzo to na niego krzywo patrza odrazu, kolezanka ma dziecko niepolnosprawne pobiera chyba 700 zl miesiecznie to niema miesiaca aby uwag nie slyszala.
Ladyanetta az tak zle? Na ile jedzie? No cos ty nie ma uzalania my jestesmy dzielne dziewczyny
Teraz juz ok w miare, na razie jestem w wirze pracy i uczelni takze tydzien mi bardzo szybko leci. A na ile jedzie to sama nie wiem, on nigdy nie potrafi sie okreslic, a hak juz cos powie to pozniej wychodzi inaczej no i tak to sie kreci...
7,620 2015-02-24 04:13:37
Ja również znowu w związku na odległość - znowu ja wyjechałam na ponad miesiąc, jeszcze miesiąc został... Wiec witam ponownie ![]()
7,621 2015-02-24 11:08:27
Nemezis japodziwiam te twojewyjazdy znou stany zjednoczone?mi chodzio lot ja wczoraj ledwo2godziny znioslam z tego kilkarazy oczywiscie sie modlilam. Ja juz niejestem w zwiazku na odleglosc odwczoraj zamieszkuje uk nasze mieszkanko jest sliczne, wyremontowane ale niestety blisko drogi glownej czaly czas auta slychac, no jakos sie przyzwyczaje. Dzisiaj plan to kupic meble I je poskrecac.
7,622 2015-02-24 18:09:33
Halo próba... Nie wyświetla mi postów...
7,623 2015-02-24 18:33:44
Przepraszam, postów mi nie chciało wyświetlać, ale już ok
Joasia a pracujesz gdzieś?? No ja lubię latać, chociaż znowu z ciśnieniem miałam problemy tak jak przy ostatnim locie, nie wiem czy pamiętacie. Ja tutaj pracuje, odrobie sobie bilet i może coś zarobie jeszcze
u nas odległość bardziej doskwiera chyba chłopakowi niż mi ![]()
7,624 2015-02-26 14:54:52
A w jakim celu tam pojechałaś? Praca czy czysta rozrywka?
7,625 2015-02-26 15:36:56
Praca
nie mogę w Polsce usiedzieć...
7,626 2015-02-26 18:37:43
Ale w formie delegacji czy tak tylko na miesiąc?
Też bym chciała wyjechać do Francji i WB/USA ale właśnie tak na kilka tygodni, a nie pół roku.
7,627 2015-03-03 14:46:55
Jeśli macie taką możliwość wyjeżdżajcie razem niech najpierw jedzie jedno ogarnie chatę jakąś pracę dla drugiej osoby, i mieszkać razem rozłąki są nie dobre wiem że wiele związków daje radę, ale jest ciężko.
7,628 2015-03-13 16:59:02
hej kochane:) dawno mnie nie było ale tak postanowiłam dziś wam opowiedzieć jak tam się u mnie losy potoczyly tak więc. Po 4,5 miesiąca rozłąki przyjechał do Polski i tak już Jutro będzie 5 miesięcy jak jesteśmy razem w Anglii
:D czas leci niesamowicie. Rozłąka wiele zmienia zarówno na lepsze a i czasami na gorsze, ale jeśli coś ma być na całe życie to warto zaryzykować Nieprawdaż? Dodam jeszcze na koniec, że oświadczył się 24 grudnia czego w ogóle się nie spodziewałam. Myślałam, że nigdy do tego nie dojdzie. Tak więc i wam życzę samych happy endów ![]()
7,629 2015-03-22 15:01:56
Wredna kobieto gratulacje! Super ze jestescie razem. No u mnie tez happy end jestem od 2 tygodni z coreczka wanglii. Po roku rozlaki jestesmy cala rodzina, mamy 3 pokojowe mieszkanko, zyje nam sie dobze, rozlaka wiele zmienia i tu masz racje i na dobre i na zle. Nie powinna trwac w nieskonczonosc rok to chyba takie emocjonalne maksimum bylo jak dla mnie:-) zycze wszystkim dziewczyna szczescia:-)
7,630 2015-04-09 18:27:01
Hej
Ja w Polsce już, znowu razem z chłopakiem
U niego się pozmieniało z pracą, pracuje całymi dniami, także widujemy się mało i tak...
7,631 2015-04-17 06:58:48
Witam wszystkich .:) Jak myślicie czy na miejscu Kobiety z którą kręce , zdecydowały byście się na wyjazd za granicę i zamieszkania razem ? Znamy się z czasów Licealnych , a od siedmiu miesięcy piszemy ze sobą i raz się spotkaliśmy tylko . Czy może na początek zaprosić Ją na weekend czy cuś żeby zobaczyć co i jak ?
7,632 2015-04-17 13:54:16
Jeśli oboje chcecie jechać coś zarobić, to w czym problem? Wiadomo, że na początek łatwiej jest z kimś. Łatwiej znaleźć mieszkanie we dwoje, łatwiej się utrzymać na początek - chociażby miało to być na kontaktach przyjacielskich, czy nawet koleżeńskich
Ja miałam podobną sytuację, chociaż trochę łatwiejszą
Ówczesny kolega zapytał czy pojadę z nim za granicę samochodem (on tam mieszkał już 3 lata), na jakiś tydzień. Byliśmy na kontaktach koleżeńskich, a może nawet tylko jako "znajomi", on wtedy podrywał mnie
No i pojechałam, przez drogę nie wiedziałam o czym z nim gadać
a teraz jesteśmy prawie 3 lata ze sobą ![]()
7,633 2015-04-17 15:43:50
Nemezys dziękuję Ci . Właśnie mam identyczna sytuacjie . jestem trzy lata za granicą i też mam zamiar Ją sprowadzić .
7,634 2015-04-17 16:26:13
O widzisz! No to tym bardziej jeśli Ty już jesteś za granicą, to pomożesz jej
Chociażby po koleżeńsku, a może będzie z tego coś więcej akurat
Powodzenia!
7,635 2015-04-17 19:57:11
Doskonale Cię rozumiem.Ja też zostałam sama mój partner wyjechał za pracą do Wrocławia całymi dniami pracuje rzadko go widzę czuję się samotna bardzo tęsknię śnią mi się przedziwne sny jak mnie zdradza i oszukuje masakra jestem w 7 miesiącu ciąży i boję się że mnie zostawi bo to związek na odległość .
7,636 2015-04-17 23:47:11
Boje się , lecz wiem że lepiej spróbować niż później pluć sobie w mordę . lubię ryzyko , ne stoję w miejscu .
7,637 2015-04-18 02:46:18
BEZ NADZIEJI NA LEPSZE jak długo jesteście ze sobą? myślę że jest odpowiedzialny i Cię nie zostawi
7,638 2015-04-18 07:17:16
Ile km was dzieli? Jestes w ciazy, przeciez cie nie zostawi, wiecej zaufania i wiary!! ![]()
7,639 2015-07-02 22:21:02
Hej może to głupie ale mam 17 lat i jestem z chłopakiem rok ale znam go 3 lata on wyjeżdża do Anglii na stałe :C Nie wiem jak ja sobie z tym poradzę bo bardzo go kocham .Przeżywałam z nim tyle wspaniałych chwil , tyle wspomnień .;<
Każdy swój czas poświęcałam mu od pon-niedzieli i on to samo..I powiedzcie mi jak mam z tym żyć. On ma tam rodzinę lepsze warunki szkolne i nie tylko :C A ty w Polsce ma tylko mnie i tylko ja go trzymam czuję się z tym okropnie.Jeszcze nie wyjechał bo to dopiero we wrześniu , ale codziennie płacze do poduszki nawet ,gdy on jest to łezka też poleci....Teraz tez przed jego wyjazdem dużo się kłócimy nie wiem czym to jest spowodowane , ale chyba tym ze nie chce go stracić ,a nie potrafię tego okazać:c
PROSZĘ POWIEDZCIE CO MAM ROBIĆ!!!!!!! :CCC
7,640 2015-07-24 19:16:57
Witajcie, mój facet z którym jestem 5 miesięcy wyjechał wczoraj do Francji na miesiac. Niby to niewiele i jadę do niego wkrótce aby go odwiedzić i przy okazji zwiedzić Paryż, ale i tak czuję się fatalnie. 2 tygodnie przed jego wyjazdem spotykaliśmy się codziennie, aby się sobą nacieszyć. Pierwszy raz wyznał mi uczucia 2 dni przed wylotem. Czas spędzony z nim był taki piękny, ale teraz jestem cała w kawałkach. W dodatku jeszcze dzisiaj nie odezwał się do mnie. Nie wiem dlaczego skoro pracę zaczyna od jutra. Wcześniej, gdy był na miejscu też pisał lub dzwonił tylko raz dziennie wieczorami, ale myślałam że będzie odzywał się częściej będąc w Paryżu :-( Zwłaszcza po wyznaniu mi uczuć. Teraz, gdy wie że za kilka dni do niego przylecę to powinien też pytać mnie o przygotowania do wyjazdu, itp. Nie wiem co myśleć o tym.
7,641 2015-07-24 20:51:14
To może napisz do niego? Może jest zabiegany i nie pomyślał, że potrzebujesz kontaktu. Powiedz mu, że to dla ciebie bardzo ważne. To tylko miesiąc ![]()
7,642 2015-07-25 01:10:23
Dziękuję za wsparcie Susane. Odezwał się pierwszy i powiedział, że jutro zadzwoni do mnie. Niestety już dzisiaj wyszedł na imprezę. On był już kilka razy pracować w Paryżu i ma tam wielu znajomych. Staram się go zrozumieć, że nie chce siedzieć w piątkową noc w hotelu ale z drugiej strony jestem zazdrosna. To przystojny, bardzo otwarty do ludzi i towarzyski facet. Podoba się wielu kobietom i zdaje sobie z tego sprawę. Wiem, że muszę mu ufać ale będzie ciężko :-( Dobrze, że znalazłam to forum. Dzięki pisaniu tutaj jest mi łatwiej.
7,643 2015-07-25 15:19:06
ufaj i jeszcze raz ufaj, jeżeli nigdy nie było sytuacji, w której się na nim zawiodłaś, powinnaś spać spokojnie im więcej będziesz się na tym zastanawiać tym gorzej dla ciebie i twojego związku, on na pewno wyczuje po pewnym czasie zazdrość i tylko będzie dochodziło do niepotrzebnych kłótni
7,644 2015-07-31 16:23:54
Cześć kobietki! Mam ogromny problem. Jesteśmy z chłopakiem już ponad rok razem. Mieszkaliśmy ze sobą ponad pół roku, pracowaliśmy we Włoszech, żyliśmy tam.. Mój facet wyjechał do Holandii, bo nadarzyła się okazja do zarobienia trochę pieniędzy, chciał mnie tam ściągnąć, przed wyjazdem wyznał mi, że jestem tą jedyną, że nie chce beze mnie żyć, że jedzie tam aby zarobić na naszą przyszłość. Mieliśmy w planach wyjechać razem, ale nie było dla mnie na dany moment pracy. Przez pierwszy tydzień kontaktował się ze mną normalnie, dzwonił, pisał, widzieliśmy się na skype. Aż do pamiętnej soboty kiedy miał weekend wolny od pracy. Mój chłopak mieszka w takim al'a hotelu z innymi polakami, ludzie tam chleją, jarają zielsko. Pokłóciliśmy się w tą sobotę, mówiłam mu, że już nie daje rady, że ciężko mi tu bez niego. W tą pamiętną sobotę poznał tam jakąś dziewczynę, rozmawiał z nią cały wieczór, na drugi dzień po tej całej naszej sprzeczce przeprosiłam go a on mi wyjechał z tekstem, że nie wie co do mnie czuje i musi to przemyśleć. Wieczorem napisał, że jest już wszystko w porządku. Ale wiecie, zna się już osobę z którą się żyło pod jednym dachem. Przydusiłam go i wyznał mi, że nie może przestać myśleć o tamtej dziewczynie, że coś go ciągnie do niej i, że nie wie co do mnie czuje. A teraz mi wytłumaczcie jak osoba w parę dni może się tak zmienić? Nie chcę kończyć tego związku, bo naprawdę mi na nim zależy ale ja już kompletnie nie wiem co robić. Tym bardziej, że on powiedział, że nie wróci, bo jest mu tam dobrze, jest mu dobrze beze mnie. I że jest mu przykro, ale tak wyszło. To nie jest człowiek, który tak normalnie by się zachował, jest człowiekiem, który by nawet muchy nie skrzywdził. Jak myślicie, otoczenie go tak zmieniło? Każdego wieczora siedzi z tymi ludźmi i ja nie wiem co tam robi. Co byście zrobiły na moim miejscu? Poprosił mnie o to, abym dała mu czas, żeby się zastanowił nad tym co naprawdę czuje.
7,645 2015-07-31 16:40:40
Dziwne, że tak szybko, ale chyba wyszło na to, że jednak jego uczucie nie było tak silne jak deklarował. Jeżeli po kilku tygodniach już inna zawróciła mu w głowie to nie jest dobrze. Nie miałabym nadziei...
Trzymaj się.
7,646 2015-07-31 16:52:08
To jest mężczyzna, który totalnie wywrócił moje życie do góry nogami. I nie wiem, może jestem naiwna, ale ja wiem, że to jest TEN JEDYNY.
7,647 2015-08-01 01:28:42
Witajcie, byłam u mojego przez 4 dni w Paryżu. Poleciałam tam 3 dni po jego wyjeździe, bo miałam do wyboru krótki urlop w pracy albo teraz albo dopiero we wrześniu. Oczywiście wybrałam teraz, bo we wrześniu już będzie spowrotem. Przyznam, że wyjazd tam, zobaczenie jak mieszka, zapoznanie jego znajomych, bardzo mi pomógł. Wiem gdzie jest, z kim się spotyka, gdzie pracuje. Jedyne co mnie martwi to, że jest to typ rozrywkowego faceta. Lubi wychodzić ze znajomymi do pubów i na imprezy. Bardzo łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. To powoduje, że się obawiam że kogoś pozna. Staram się mu ufać, ale np teraz jest mi ciężko bo jest gdzieś na imprezie ze znajomymi. Wiem, że wyszedł bo pracuje do 22.00 a po pracy gdy idzie do hotelu to ma tam internet i do mnie pisze lub dzwoni. Dziś tego nie zrobił po pracy, a wiadomość którą mu wysłałam nie jest dostarczona stąd wiem że gdzieś poszedł :-(
Elgrape: bardzo współczuję Ci tej sytuacji. Mam nadzieję, że się w porę opamieta i zrozumie swój błąd.
7,648 2015-08-01 10:11:41
Rozstania bardzo częstow weryfikują prawdziwość i moc uczuć między dwojgiem ludzi. To nic odkrywczego.
Mnie osobiście nic nie przeszkodziłoby w takim przypadku o dbanie w każdej sytuacji, o człowieka, którego kocham. Tylko trzeba kochać naprawdę szczerze.
Nie wierzę w wymówki, że ktoś nie ma czasu, nie ma sposobu na kontakt, bo o ile jest to możliwe jak życie pokazuje, to jak nam na czymś bardzo zależy, to poruszymy niebo i ziemię, żeby napisać, zadzwonić itd.
No, ale ja jestem kobietą i trzeba wziąć poprawkę, że faceci mają trochę inną konstrukcję i nie każdy ma odpowiednią dawkę pierwiastka damskiego w sobie, tak jakbyśmy sobie tego życzyły ![]()
To jest bardzo złożony temat i trudno go ogarnąć w paru zdaniach.
7,649 2015-08-01 10:22:22
Może nie na temat. Ja tam nie mam dziewczyny. Ale stwierdzam jedno:
Jest to bardzo przykre, że ludzie muszą wyjeżdżać z własnej Ojczyzny, aby zarobić pieniądze. Przykre jest to, że muszą zostawić swoje drugie połówki, rodziny, przyjaciół. Wiem... ameryki nie odkryłem, to nie jest forum polityczne. Nie ja jedyny tak myślę.
I być może, mnie też czeka wyjazd, z tym że ja jestem sam. Więc nikt przez zemnie, nie będzie cierpiał. ![]()
7,650 2015-08-01 12:43:41
Najgorsze są chwile, gdy nie ma żadnej wiadomości od ukochanego. Wtedy wyobraźnia podpowiada najgorsze scenariusze. Mój wczoraj nie odezwał się przez cały wieczór i całą noc. Bardzo źle spałam z tego powodu. Myślałam, że gdzieś poszedł na imprezę ale napisał mi rano że miał problem z wi fi w hotelu i dlatego nie mógł się odezwać. No cóż pozostaje mi tylko wierzyć w to, że mówi prawdę.
7,651 2015-08-01 12:55:46
Najgorsze są chwile, gdy nie ma żadnej wiadomości od ukochanego. Wtedy wyobraźnia podpowiada najgorsze scenariusze. Mój wczoraj nie odezwał się przez cały wieczór i całą noc. Bardzo źle spałam z tego powodu. Myślałam, że gdzieś poszedł na imprezę ale napisał mi rano że miał problem z wi fi w hotelu i dlatego nie mógł się odezwać. No cóż pozostaje mi tylko wierzyć w to, że mówi prawdę.
w takich sytuacjach choćby sms nie kosztuje wiele
7,652 2015-08-01 13:06:58
SheMoves napisał/a:Najgorsze są chwile, gdy nie ma żadnej wiadomości od ukochanego. Wtedy wyobraźnia podpowiada najgorsze scenariusze. Mój wczoraj nie odezwał się przez cały wieczór i całą noc. Bardzo źle spałam z tego powodu. Myślałam, że gdzieś poszedł na imprezę ale napisał mi rano że miał problem z wi fi w hotelu i dlatego nie mógł się odezwać. No cóż pozostaje mi tylko wierzyć w to, że mówi prawdę.
w takich sytuacjach choćby sms nie kosztuje wiele
Dokładnie, to samo sobie pomyślałam. Mógł napisać sms-a. Ja nie jestem typem kobiety, która kontroluje faceta na każdym kroku i zadręcza pytaniami gdzie był i z kim. On już na tyle mnie zna i wie, że go nie będę o nic wypytywać. To on sam dziś rano mi wytłumaczył dlaczego wczoraj się nie odezwał. Ale tak jak piszesz, mógł wysłać sms-a.
7,653 2015-08-01 13:18:59
Amare napisał/a:SheMoves napisał/a:Najgorsze są chwile, gdy nie ma żadnej wiadomości od ukochanego. Wtedy wyobraźnia podpowiada najgorsze scenariusze. Mój wczoraj nie odezwał się przez cały wieczór i całą noc. Bardzo źle spałam z tego powodu. Myślałam, że gdzieś poszedł na imprezę ale napisał mi rano że miał problem z wi fi w hotelu i dlatego nie mógł się odezwać. No cóż pozostaje mi tylko wierzyć w to, że mówi prawdę.
w takich sytuacjach choćby sms nie kosztuje wiele
Dokładnie, to samo sobie pomyślałam. Mógł napisać sms-a. Ja nie jestem typem kobiety, która kontroluje faceta na każdym kroku i zadręcza pytaniami gdzie był i z kim. On już na tyle mnie zna i wie, że go nie będę o nic wypytywać. To on sam dziś rano mi wytłumaczył dlaczego wczoraj się nie odezwał. Ale tak jak piszesz, mógł wysłać sms-a.
i właśnie przez to sama się zastanawiam z czego to wynika u facetów
trudno się domyślić?
nie przychodzi im do głowy, że ktoś po drugiej stronie byłby spokojniejszy?
ja w takich sytuacjach napisałabym tego głupiego smsa, ale jak już mówiłam nie byłam nigdy facetem
i być może nie rozumiem
7,654 2015-08-01 14:55:33
Do mnie napisał dzisiaj po całym dniu nie odzywania się. Napisał rano z zapytaniem " Jak sobie radzisz? Słońce.. " Wiecie co ja myślę, że ktoś nim manipuluje, bo on naprawdę zmienił się o 360 stopni. To nie jest ten sam człowiek. Jak napisałam mu, żeby odciął się od tego Holandii to napisał, że nie da rady, że nie potrafi.. Nie klei się to wszystko, prawda? Facet w pierwszy tydzień bycia tam pisze mi, ze nie może beze mnie żyć, że to wszystko dla nas robi, żebyśmy mieli lepszą przyszłość, że kocha nad życie a w przeciągu paru dni mówi mi, że on nie czuje tego co wcześniej, że nie kocha mnie tak jak kiedyś. W dodatku jak tak siedzę i analizuję wszystko to co mi mówi to dostrzegam niektóre niedomówienia. Patrząc na przykład na to, jak któregoś dnia mi napisał, że KAŻDY zwraca mu uwagę, że ciągle siedzi w telefonie, co było nieprawda
bo fakt, dzwonił podczas przerw w pracy, rozmawialiśmy godzinę na skype dziennie to właśnie odkąd to napisał przestał się do mnie odzywać. A jak pojawiali się kolesie z jego pokoju to od razu kończył rozmowę. Naprawdę chciałabym się dowiedzieć co tam się stało, co go tam tak trzyma, że nie może się odciąć od tego towarzystwa? On się już sam gubi w tym wszystkim i wiem, że nie mówi mi całej prawdy.. Co ja mam robić? Jeszcze mi dzisiaj napisał, że nie chce mnie stracić, że chce się ze mną spotkać, wtedy spytałam po co? żeby mi powiedzieć " tak wyszło " ? a on odpisał, że nie, że chce popatrzeć na ukochaną osobę i napisał, że nie ucieknę od niego, że chce mnie zobaczyć...
7,655 2015-08-01 16:43:59
Elgrape, myśle że jeszcze nie wszystko jest stracone. Być może jego koledzy rzeczywiście mają na niego zły wpływ. Manipulują nim, do tego poznał tą dziewczynę, nowe miejsce, swoboda. To mogło go omamić i się pogubil w swoich uczuciach. Musisz poczekać i zobaczyć jak rozwinie się sytuacja.
Amare: Ja też bym napisała sms-a gdybym wiedziała, że tego wieczoru nie będę mogła porozmawiać z ukochaną osobą. Ale jak widać nie wszyscy są tacy domyślni. My nie umawiamy się na konkretną godzinę aby porozmawiać, lub pisać. Jednak uważam, że powinien się domyśleć że czekam na wiadomość od niego. Zobaczę jak dzisiaj będzie, bo dzisiaj sobota... Jutro ma wolne więc pewnie gdzieś wyjdzie. On jest Hiszpanem, oni bardzo lubią wychodzić ze znajomymi.
7,656 2015-08-01 19:14:09
Wszystko się wydało! To ta szmata nim tam manipuluje, sama jest w związku, ale jest jej w nim źle to osaczyła i owinęła sobie mojego chłopaka wokół palca. Ona mu wszystko dyktuje co ma mi pisać, taka w niej przyjaciółkę znalazł, że jej wszystko o nas powiedział, dlaczego? skoro związek to nasza intymna sprawa.. Ona właśnie rozpieprzyła mi związek. Ni stąd ni zowąd zerwał ze mną pisząc na facebooku " to koniec. ". Ja dalej głupia wierzę, że on się w końcu opamięta.
7,657 2015-08-01 19:31:57
Wszystko się wydało! To ta szmata nim tam manipuluje, sama jest w związku, ale jest jej w nim źle to osaczyła i owinęła sobie mojego chłopaka wokół palca. Ona mu wszystko dyktuje co ma mi pisać, taka w niej przyjaciółkę znalazł, że jej wszystko o nas powiedział, dlaczego? skoro związek to nasza intymna sprawa.. Ona właśnie rozpieprzyła mi związek. Ni stąd ni zowąd zerwał ze mną pisząc na facebooku " to koniec. ". Ja dalej głupia wierzę, że on się w końcu opamięta.
Uspokój się dziewczyno ![]()
Te bluzgi nie są potrzebne, bo tak naprawdę to ładniej nazwałabym Twojego faceta, a co on ubezwłasnowolniony czy jak?
Miej trochę klasy i godności.
Chcesz takiego partnera? To on na to pozwolił, jak nie ta, to byłaby inna, proste. Nie skupiaj się na niej, bo to nie ona obiecywała Ci cokolwiek.
7,658 2015-08-01 20:47:53
Masz rację, ale nie potrafię się z tym pogodzić. Ona go osaczyła, ciągle z nim była i robiła mu pranie mózgu, a on łyknął wszystko jak pelikan. Ciężko będzie się podnieść po tym wszystkim...
7,659 2015-08-01 20:56:27
Masz rację, ale nie potrafię się z tym pogodzić. Ona go osaczyła, ciągle z nim była i robiła mu pranie mózgu, a on łyknął wszystko jak pelikan. Ciężko będzie się podnieść po tym wszystkim...
boli i będzie bolało, ale dasz radę
pamiętaj, że jeżeli chcesz, żeby ktoś miał Cię szanować, to musisz się również szanować sama
ile masz lat? ![]()
7,660 2015-08-01 21:23:07
Masz rację, ale nie potrafię się z tym pogodzić. Ona go osaczyła, ciągle z nim była i robiła mu pranie mózgu, a on łyknął wszystko jak pelikan. Ciężko będzie się podnieść po tym wszystkim...
Przykro mi, że tak wyszło. Bardzo Ci współczuję. Niektóre kobiety potrafią manipulować facetami, ale tak jak wcześniej napisała Amare- żaden z nich nie jest bezwolny. Każdy ma swój rozum i gdyby Cię naprawdę kochał to nie doszłobyby do tej sytuacji. Przekreśla związek dla jakiejś laski którą zna tak krótki okres czasu. Dla mnie to chore.
7,661 2015-08-01 22:58:54
Macie rację. Na siłę próbuje go zrozumieć, ale wiem też, że ona pisała z jego telefonu, bo niektóre wiadomości nie trzymają się jakiegokolwiek sensu. Jestem młoda, byliśmy po 1,5 rocznym związku. Dla każdego jest to chore, kto go zna i mnie. Bo byliśmy naprawdę fajną parą i wszyscy nam kibicowali.
7,662 2015-08-02 01:33:11
Mam nadzieję, Elgrape że jeszcze wszystko się ułoży. Najgorsza jest ta odległość, nie można porozmawiać osobiście a maile czy telefony to nie to samo co kontakt bezpośredni.
Tak jak myślałam, mój znowu wyszedł. Ciekawe czy po raz kolejny powie mi, że wi fi w hotelu nie działało. Sms-a oczywiście nie wysłał, że nie pogadamy dzisiaj. Jak mnie to już denerwuje. Rozumiem, że chce się spotykać ze znajomymi, jest młody chce się rozerwać po pracy ale mógłby chociaż wysłac mi sms-a na dobranoc :-(
7,663 2015-08-02 02:00:19
Masz rację, ale nie potrafię się z tym pogodzić. Ona go osaczyła, ciągle z nim była i robiła mu pranie mózgu, a on łyknął wszystko jak pelikan. Ciężko będzie się podnieść po tym wszystkim...
Ja mam identyczną sytuację z dziewczyną. Z tym że od środy powiedziałem całkowite dość. Też miesiąc temu myślałem, że to koniec świata. Na szczęście tak nie jest. Chwile słabości się pojawiają ale mijają. U Ciebie będzie podobnie ![]()
7,664 2015-08-02 15:13:33
Nic z tego wszystkiego nie rozumiem. Boli mnie ta bezsilność. Boli mnie to, że nic nie mogę zrobić. Dzisiaj miałam dużo czasu od wczoraj kiedy wieczorem zerwał przez facebooka, pisał totalnie jak nie on. Dzisiaj kiedy emocje opadły postanowiłam napisać i podziękowałam mu za ten czas wspólnie spędzony, napisałam, że kocham go z całego serca, że chce spędzić z nim swoje życie ale jeżeli on nie chce to ja to rozumiem, jest wolny i że jeżeli chce być z inna kobieta to życzę mu szczęścia z całego serca. Odpisał mi na to "Ja z nią nie będę, Słońce." Naprawdę chciałabym wiedzieć co tam się dzieje. Myślę, że nie raz mogła pisać z jego telefonu, bo kiedy poruszałam tematy, o których tylko ja i on wiedzieliśmy to nagle przestawal pisać albo takie wyrazu "Żegnaj. , Nie. , Tak.". Jak się okazało przy ostatniej naszej rozmowie na skype ona była tam przy nim. Kiedy widział jak płacze śmiał się niekiedy ale były momenty, że łzy same leciały mu po policzkach. Mam nadzieję, że mnie nie zdradził, bo tego bym chyba nie była w stanie wybaczyć. Na razie zostało mi odciąć się od niego i dac mu samemu to wszystko ogarnąć.
7,665 2015-08-02 17:14:16
Nic z tego wszystkiego nie rozumiem. Boli mnie ta bezsilność. Boli mnie to, że nic nie mogę zrobić. Dzisiaj miałam dużo czasu od wczoraj kiedy wieczorem zerwał przez facebooka, pisał totalnie jak nie on. Dzisiaj kiedy emocje opadły postanowiłam napisać i podziękowałam mu za ten czas wspólnie spędzony, napisałam, że kocham go z całego serca, że chce spędzić z nim swoje życie ale jeżeli on nie chce to ja to rozumiem, jest wolny i że jeżeli chce być z inna kobieta to życzę mu szczęścia z całego serca. Odpisał mi na to "Ja z nią nie będę, Słońce." Naprawdę chciałabym wiedzieć co tam się dzieje. Myślę, że nie raz mogła pisać z jego telefonu, bo kiedy poruszałam tematy, o których tylko ja i on wiedzieliśmy to nagle przestawal pisać albo takie wyrazu "Żegnaj. , Nie. , Tak.". Jak się okazało przy ostatniej naszej rozmowie na skype ona była tam przy nim. Kiedy widział jak płacze śmiał się niekiedy ale były momenty, że łzy same leciały mu po policzkach. Mam nadzieję, że mnie nie zdradził, bo tego bym chyba nie była w stanie wybaczyć. Na razie zostało mi odciąć się od niego i dac mu samemu to wszystko ogarnąć.
To okropne co przeżywasz
Na pewno jest Ci bardzo ciężko z tym wszystkim. Czy masz znajomych z którymi mozesz się spotkać i porozmawiać?
7,666 2015-08-02 17:57:43
Mam z kim o tym porozmawiać, ale niestety nie trwa ten stan długo kiedy nie myślę o tym. Cały dzień dawałam sobie radę ale teraz znowu wybuchłam płaczem. Wiem, że go kocham i może będę brzmieć naiwnie, ale udowodnił mi wielokrotnie, że zasługuje na moja miłość i jestem przekonana, że to właśnie TEN. Jestem w stanie bardzo wiele wybaczyć, bo ludziom warto dawać druga szansę jeśli na to zasługują. Wiem, że mnie zdradził, dlatego próbuje mi zadać ból tym, że mnie nie kocha. Wiem, że ma wyrzuty sumienia i że stracił szacunek do samego siebie. Kiedyś mi powiedział, że gdyby dopuściłby się takiego wybryku to nie chciałby ze mną być, nie mógłby spojrzeć mi w oczy. Dzisiaj dostałam od niego jeszcze taka wiadomość : Jestem tylko zwykłym śmieciem. Dziękuję Tobie za wszystkie spędzone wspólnie chwilę. Za to ze zawsze mnie wspierałas. Za miłość którą mnie tak bardzo darzyłas. Za to ze byłaś zawsze za mną, za to ze pokazałas mi trochę życia. Odkryłas we mnie cechy o których sam nie wiedziałem. Kochałem Ciebie. Kochałem Ciebie mocno przez to chwilę. Jesteś super dziewczyna. Niestety przeze mnie nikomu pewnie nie zaufasz. Okropnie się czuję niszcząc Tobie życie. Mam nadzieję że poradzisz sobie, pamiętaj że nieważne co się teraz stało zawsze Ci pomogę. Nie zaufasz mi już nigdy. Ale na pomoc możesz liczyć. "
7,667 2015-08-02 18:13:01
Miej do siebie szacunek i go olej. Tak będzie lepiej.
7,668 2015-08-02 18:23:16
Nie potrafię... ![]()
7,669 2015-08-02 19:18:21
Musisz na razie sprobować zerwać z nim.kontakt. Zobaczysz, czy będzie szukał san kontaktu z Tobą i próbował odbudować to co bylo między Wami.
Mi jest dzisiaj ciężko. Mój facet już z samego rana wyszedł ze znajomymi zwiedzać muzea w Paryżu i napisał mi tylko z rana, że tęskni za mną i jedzie zwiedzać. Niestety nie ma Internetu w telefonie, tylko Wi Fi w hotelu dlatego dopóki nie wróci to nie mamy kontaktu :-( Ostatnim razem jak wyjechał( na terenie Hiszpanii, gdzie mieszkamy) to nie było aż tak ciężko bo miał internet w telefonie i pisał do mnie kilka razy dziennie oraz dzwonil, bo ma darmowe rozmowy na terenie kraju. Teraz, gdy jest we Francji to niestety kontakt jest utrudniony. Odliczam już dni do jego powrotu, a to jeszcze 29 dni.
7,670 2015-08-03 23:20:03
Hej
jestem tu nowa, mam 17 lat i jestem ze sporo starszym facetem, ponad 10 lat
4 dni temu wyjechał w podróż swojego życia kilka tysięcy km stąd, wraca prawdopodobnie dopiero przed świętami bożego narodzenia. Bardzo tęsknię, szczególnie mając na uwadze, że kontakt bedzie znacznie ograniczony. Mam nadzieję, że wesprzecie mnie jakoś i będziemy mogły powymieniać się doświadczeniami
wiecej szczegółów napiszę w kolejnym poście.