500+ i aż 6 tys zł?!?! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 121 do 171 z 171 ]

121

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Cyngli zespół Aspengera jest często określany mianem zespołu geniuszy. I dotyczy kwestii społecznych, trudności w kontaktach w grupie rowiesniczej. Chcesz, aby Twój syn chodził na terapię behawioralna to pewnie chodzi. Starasz się, aby nie odbiegal od rówieśników, pewnie tak. Bo to TWOJE dziecko i TWOJE nadzieje na jego lepsze życie
Nic mi do tego. Jeśli realizujesz to ze swoich środków. Dbasz o swoje dziecko jak umiesz najlepiej i na ile Cie stać.  Nie podoba mi się system 500 plus. Po prostu są ważniejsze sektory potrzebujące dofinansowania.

122

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Niekoniecznie ich stać, to ich dzieci talentu nie rozwiną. Nie ma równości społecznej. Jednym w życiu jest łatwiej, innym nie. Jedni mają pieniądze i szanse na sukces inni koszmarne dzieciństwo i ojca alkoholika. Pięćset złotych nir zatrze tych różnic. Ale orężem wyborczym jest niezłym ale otumanionych łowców kolejnej zapomogi

123

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Niekoniecznie ich stać, to ich dzieci talentu nie rozwiną. Nie ma równości społecznej. Jednym w życiu jest łatwiej, innym nie. Jedni mają pieniądze i szanse na sukces inni koszmarne dzieciństwo i ojca alkoholika. Pięćset złotych nir zatrze tych różnic. Ale orężem wyborczym jest niezłym ale otumanionych łowców kolejnej zapomogi

Nie wszytko jest czarne i białe tak jak nie wszystkie dzieci bogate utalentowane  a rodziny z średnią krajową nie koniecznie mają ojca alkoholika i koszmarne dzieciństwo.

124

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Skoro nie jest alkoholikiem, ma wszystkie kończyny, krzte pomyslunku to i ręce do pracy aby zapewnić dziecku to co w jego wyobrażeniu najlepsze bez wsparcia z finansów publicznych

125

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Cyngli zespół Aspengera jest często określany mianem zespołu geniuszy. I dotyczy kwestii społecznych, trudności w kontaktach w grupie rowiesniczej. Chcesz, aby Twój syn chodził na terapię behawioralna to pewnie chodzi. Starasz się, aby nie odbiegal od rówieśników, pewnie tak. Bo to TWOJE dziecko i TWOJE nadzieje na jego lepsze życie
Nic mi do tego. Jeśli realizujesz to ze swoich środków. Dbasz o swoje dziecko jak umiesz najlepiej i na ile Cie stać.  Nie podoba mi się system 500 plus. Po prostu są ważniejsze sektory potrzebujące dofinansowania.

To zdecyduj się - chcesz pomagać dzieciom wybitnie zdolnym, czy nie?

126

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
Cyngli napisał/a:
supremacjazla napisał/a:

Cyngli zespół Aspengera jest często określany mianem zespołu geniuszy. I dotyczy kwestii społecznych, trudności w kontaktach w grupie rowiesniczej. Chcesz, aby Twój syn chodził na terapię behawioralna to pewnie chodzi. Starasz się, aby nie odbiegal od rówieśników, pewnie tak. Bo to TWOJE dziecko i TWOJE nadzieje na jego lepsze życie
Nic mi do tego. Jeśli realizujesz to ze swoich środków. Dbasz o swoje dziecko jak umiesz najlepiej i na ile Cie stać.  Nie podoba mi się system 500 plus. Po prostu są ważniejsze sektory potrzebujące dofinansowania.

To zdecyduj się - chcesz pomagać dzieciom wybitnie zdolnym, czy nie?

jeśli można zapytać, jaką część z świadczenia 500 plus jest przeznaczona wyłącznie na naukę gry na fortepianie Twojego syna?

127 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-09-19 19:20:27)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:
Cyngli napisał/a:
supremacjazla napisał/a:

Cyngli zespół Aspengera jest często określany mianem zespołu geniuszy. I dotyczy kwestii społecznych, trudności w kontaktach w grupie rowiesniczej. Chcesz, aby Twój syn chodził na terapię behawioralna to pewnie chodzi. Starasz się, aby nie odbiegal od rówieśników, pewnie tak. Bo to TWOJE dziecko i TWOJE nadzieje na jego lepsze życie
Nic mi do tego. Jeśli realizujesz to ze swoich środków. Dbasz o swoje dziecko jak umiesz najlepiej i na ile Cie stać.  Nie podoba mi się system 500 plus. Po prostu są ważniejsze sektory potrzebujące dofinansowania.

To zdecyduj się - chcesz pomagać dzieciom wybitnie zdolnym, czy nie?

jeśli można zapytać, jaką część z świadczenia 500 plus jest przeznaczona wyłącznie na naukę gry na fortepianie Twojego syna?

Całość jest przeznaczona tylko na potrzeby mojego dziecka.
Rehabilitacja, logopeda, fizjoterapia, muzykoterapia, psycholog, psychiatra i fortepian. Plus oczywiście dojazdy, ponieważ nie mam prawka.
Schodzi 500zł, plus jeszcze muszę dokładać. Dołączyć paragony, czy opis wystarczy?

Gra na fortepianie to w tej chwili 60zł za godzinę, raz w tygodniu. Więc załóżmy, że 240zł miesięcznie.
Żeby efekty były lepsze, syn powinien mieć minimum 3 godziny tygodniowo, ale nie stać nas na to, więc ma jedną.

128

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Cyngli szkoda dyskutować koleżanka zaraz napisze,że to nie rozwój tylko rehabilitacja i wyrównywanie szans.Tak jak Pan chłopa nigdy nie zrozumie jak bogaty biednego  koniec z mojej strony pozdrawiam

129

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Widzisz, psycholog, psychiatra, logopeda, rehabilitacja ma pozwolić Twojemu synowi w przyszłości lepiej funkcjonować w społeczeństwie. Nie kształtuje jego muzycznego słuchu, nie rozwija jak to ujelas smykalki do fortepianu. Zbliża go do normy. To rola rodziców jest walczyć o swoje dziecko i jego lepszy byt. Mnie nic do tego, póki nie ja mam partycypowac w kosztach. Twój syn korzysta z psychologa czy psychiatry nie dlatego że jest wybitny, a dlatego ze ma określone zaburzenie. Jego rowiesnik bez takich problemów takich konsultacji nie potrzebuje. Twoje dziecko, Twoje radości i Twoje problemy.

130 Ostatnio edytowany przez supremacjazla (2016-09-19 19:30:02)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

I Nie spodziewałam się, że to tak duża kwota, 240 zł miesięcznie. W takich opłatach, dla rozwoju pasji wsparcie popieram. Moim zdaniem dla dziecka z takimi zdolnościami winny być większe środki na ten cel. Aby zoptymalizować efekty jego pracy. Dlatego 500 wszystkim, za samo posiadanie dzieci niezależnie od potencjału dziecka i możliwość jest nie do przyjęcia.

131

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Nie spodziewałam się, że to tak duża kwota, 240 zł miesięcznie. W takich opłatach, dla rozwoju pasji wsparcie popieram.

Lekcje gry na instrumentach ogólnie są drogie. Kurs gry na fortepianie 10-dniowy po 3 godziny dla osoby dorosłej kosztuje ponad 3000zł, bodajże 3400.

Musisz zrozumieć, że ja od nikogo nie wymagam utrzymywania mojego dziecka - również uważam, że od tego są rodzice, czy od pokrycia kosztów leczenia, czy rozwijania pasji.
Ale skoro Państwo oferuje mi pieniądze na dziecko - to byłabym głupia, gdybym ich nie przyjęła.

132

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

supermacjazla ty nie jesteś super a wredną zgorzkniała babą, która łazi po forum i czepia się ludzi, teraz trafiło na dziecko Cyngli
skoro przeszkadza ci ze czyjes dziecko korzysta z programu 500 plus to weź nie wiem wplac Rydzykowi na konto i będzie lepiej
piszesz ze jesteś taka wyjatkowa a wychodzi na to, ze nikt by z toba nie wytrzymal raczej

133

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Widzisz, psycholog, psychiatra, logopeda, rehabilitacja ma pozwolić Twojemu synowi w przyszłości lepiej funkcjonować w społeczeństwie. Nie kształtuje jego muzycznego słuchu, nie rozwija jak to ujelas smykalki do fortepianu. Zbliża go do normy. To rola rodziców jest walczyć o swoje dziecko i jego lepszy byt. Mnie nic do tego, póki nie ja mam partycypowac w kosztach. Twój syn korzysta z psychologa czy psychiatry nie dlatego że jest wybitny, a dlatego ze ma określone zaburzenie. Jego rowiesnik bez takich problemów takich konsultacji nie potrzebuje. Twoje dziecko, Twoje radości i Twoje problemy.

Mylisz się to rola rodziców, nauczycieli, lekarzy, terapeutów i placówek oświaty jak i firm farmaceutycznych.Dzięki temu że dzieci i ludzie chorują wszyscy na tym zarabiają. Apropo innowacji i postępu technologicznego. Wiesz jaką kasę trzepią firmy farmaceutyczne na lekach dla niepełnosprawnych i szczepionkach na różnych cudownych sposobach ,żeby wyleczyć dziecko i naciąganiu.  Ile kasy idzie do budżetu? gmina na dziecko z rządu dostaje kilka tysięcy a szkoła 3.5 tys czy każda placówka , która na orzeczenie przyjmuje dziecko. To gdzie te pieniądze są jak rodzice mają za wszystko zapłacić?i nam się nie należy 500+ jak gminy i szkoły na nasze dzieci mają tysiące

134

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
Ola_la napisał/a:

supermacjazla ty nie jesteś super a wredną zgorzkniała babą, która łazi po forum i czepia się ludzi, teraz trafiło na dziecko Cyngli
skoro przeszkadza ci ze czyjes dziecko korzysta z programu 500 plus to weź nie wiem wplac Rydzykowi na konto i będzie lepiej
piszesz ze jesteś taka wyjatkowa a wychodzi na to, ze nikt by z toba nie wytrzymal raczej

Spokojnie, ja się nie gniewam... Już mnie wiele nieprzyjemności spotkało ze względu na dolegliwości syna, więc jestem zahartowana.

135

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Szkoda, że brakuje na nowe technologie i innowacje, szkoda ze aby się rozwijac trzeba korzystać z zagranicznych programów wsparcia. To są Wasze dzieci, Wasz obowiązek i Wasze zmartwienia. Nie zgadzam się na partycypowanie w kosztach, wolałabym aby były przekazane gdzieindziej.

No widzisz, a mnie guzik obchodzi innowacyjność. Jak ktoś chce coś wymyśleć innowacyjnego, to niech wymyśla i szuka sponsora. Umiejętność znalezienia takiego, to też przydatna sztuka. Pomijam fakt, że w tej chwili wyciąga się kasę unijną właśnie na tzw. "innowacyjność" czytaj przepiernicza pieniądze, za które można by skanalizować setki wsi w Polsce co w dużo większym stopniu wpłynęłoby na standard życia Polaków, ekologię i inne takie sratata. Ale mnie też nikt nie pytał na co przeznaczać te fundusze smile

supremacjazla napisał/a:

Chcąc mieć dziecko racjonalny człowiek dokonuje oceny ryzyka.

Kpisz czy o drogę pytasz? Jak tam o poranku? Kalkulujesz szansę dojścia żywą do sklepu po bułki i z powrotem?

supremacjazla napisał/a:

Są badania prenatalne jakieś wady są możliwe do wykrycia, jasne ze nie wszystkie.

Łaaał, a u mojego dziecka by nic nie wykryły, bo to się nie objawia w sposób możliwy do zdiagnozowania na tym etapie.

supremacjazla napisał/a:

Tylko konsekwencje swoich decyzji trzeba ponosić a nie liczyć na manne z nieba.

Ponieważ nie masz dzieci i jesteś młoda wiekiem, a młodość to stan, w którym należy wybaczać głupotę i ignorancję, to napiszę ci tylko, że nie masz bladego pojęcia o tym. Znam wiele rodzin z dziećmi chorymi i tylko ktoś taki jak wyżej może napisać, że ci rodzice liczą na mannę z nieba. Nie masz bladego pojęcia ile ci rodzice muszą włożyć wysiłku i pieniędzy żeby ich dzieci funkcjonowały nie lepiej ale choć trochę tak jak zdrowe dzieci. I zapewniam cię, że nie tyle ja ale moja żona wie jak wyegzekwować każdą złotówkę z budżetu państwa jaka jej się z tego tytułu należy. Wie więcej na temat przepisów niż te wszystkie urzędniki i kurna bierze kasę i leżyyyyyy przed telewizorem normalnie, panie...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

136

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
Ola_la napisał/a:

supermacjazla ty nie jesteś super a wredną zgorzkniała babą, która łazi po forum i czepia się ludzi, teraz trafiło na dziecko Cyngli
skoro przeszkadza ci ze czyjes dziecko korzysta z programu 500 plus to weź nie wiem wplac Rydzykowi na konto i będzie lepiej
piszesz ze jesteś taka wyjatkowa a wychodzi na to, ze nikt by z toba nie wytrzymal raczej

Ona się wszystkich dzieci czepia nawet alkoholików jakby były temu winne ,że mają takich rodziców. Dobrze ,że nie ma dzieci

137 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-09-19 19:44:56)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Nie podoba mi się to co pisze supermacjazla, bo to tylko dobra wola Cyngli czy jej odpisze na co wydaje dokładnie pieniądze, które dostaje na dziecko. Niech teraz ona się pochwali ile wydaje na torebkę czy ciuchy i jak się to zwróci społeczeństwu.....Nie fajna ta dyskusja z jej strony.

138

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
Cyngli napisał/a:
supremacjazla napisał/a:

Nie spodziewałam się, że to tak duża kwota, 240 zł miesięcznie. W takich opłatach, dla rozwoju pasji wsparcie popieram.

Lekcje gry na instrumentach ogólnie są drogie. Kurs gry na fortepianie 10-dniowy po 3 godziny dla osoby dorosłej kosztuje ponad 3000zł, bodajże 3400.

Musisz zrozumieć, że ja od nikogo nie wymagam utrzymywania mojego dziecka - również uważam, że od tego są rodzice, czy od pokrycia kosztów leczenia, czy rozwijania pasji.
Ale skoro Państwo oferuje mi pieniądze na dziecko - to byłabym głupia, gdybym ich nie przyjęła.

Tak, ale np szkoła muzyczna przystosowana do realizacji pasji Twojego dziecka byłaby cenniejsza niż to Świadczenie dla jego rozwóju. Ja Cie nie krytykuje ze je pobierasz tylko sam pomysł takiego świadczenia jest krotkowzroczny i nie rozwiązuje problemów rodziców. Nie zapewni Twojemu dziecku kompleksowej możliwości uczyszczania na zajęcia, bo aktualnie szkoły muzyczne nie są dla Twojej pociechy przystosowane.

139

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:
Cyngli napisał/a:
supremacjazla napisał/a:

Nie spodziewałam się, że to tak duża kwota, 240 zł miesięcznie. W takich opłatach, dla rozwoju pasji wsparcie popieram.

Lekcje gry na instrumentach ogólnie są drogie. Kurs gry na fortepianie 10-dniowy po 3 godziny dla osoby dorosłej kosztuje ponad 3000zł, bodajże 3400.

Musisz zrozumieć, że ja od nikogo nie wymagam utrzymywania mojego dziecka - również uważam, że od tego są rodzice, czy od pokrycia kosztów leczenia, czy rozwijania pasji.
Ale skoro Państwo oferuje mi pieniądze na dziecko - to byłabym głupia, gdybym ich nie przyjęła.

Tak, ale np szkoła muzyczna przystosowana do realizacji pasji Twojego dziecka byłaby cenniejsza niż to Świadczenie dla jego rozwóju. Ja Cie nie krytykuje ze je pobierasz tylko sam pomysł takiego świadczenia jest krotkowzroczny i nie rozwiązuje problemów rodziców. Nie zapewni Twojemu dziecku kompleksowej możliwości uczyszczania na zajęcia, bo aktualnie szkoły muzyczne nie są dla Twojej pociechy przystosowane.

Z puntu widzenia rodzica dziecka niepełnosprawnego - oczywiście, że rozwiązuje. Pomaga w opłacaniu kosztów, pozwala być może na odłożenie pieniędzy na coś innego. To być może kropla w morzu potrzeb, ale zawsze to coś. Np. mi pomaga na tyle, że już nie muszę płakać w łazience, by nikt nie widział i nie zastanawiać się, za co opłacę synowi kolejne godziny terapii behawioralnej, a co tu dopiero mówić o grze na fortepianie... Nauki gry nie było, dopóki nie dostaliśmy 500+, teraz mogę bez problemu opłacić potrzebne leczenie i odłożyć pieniądze na grę.

140

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Ja wydaje ze swoich środków i mogę je gospodarować jak chce. A jakbyś nie zauważyła jasno zapytałam czy można zapytać, jeśli by mi nie odpowiedziała to ma do tego w pełni prawo. To na co wydaje własne pieniądze pochodzące z mojej pracy mają realizować moje potrzeby i moje zachcianki, płace podatki, ZUS.

141

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Mówisz o ignorancji. Tak nie wiem co to znaczy mieć chore dziecko, nie wiem co znaczy płakać w łazience z braku pieniędzy. Wiem za to co to praca, nauczyli mnie tego rodzice, bo nie płakali w łazience tylko zasuwali do roboty, żebym miała wszystko co według nich było dla mnie niezbędne. Nie mam dzieci i mieć ich nie będę. Również dlatego, że dziecko chore, niepełnosprawne czy w określony sposób zaburzone wymaga porzucenia na znaczy okres czasu własnych aspiracji, planów zawodowych ect. To jest ryzyko jakiego ja nie jestem w stanie ponieść. Skoro ktoś się decyduje na potomstwo liczy się z takim zagrożeniem. Podobnie ktoś kto decyduje się na trzecie czy czwarte dziecko musi zdawać sobie sprawę ze utrzymanie kosztuje. Twoja żona jest biegła w uzyskiwaniu świadczeń socjalnych gratulacje, ja wolę pracować.

142

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Mówisz o ignorancji. Tak nie wiem co to znaczy mieć chore dziecko, nie wiem co znaczy płakać w łazience z braku pieniędzy. Wiem za to co to praca, nauczyli mnie tego rodzice, bo nie płakali w łazience tylko zasuwali do roboty, żebym miała wszystko co według nich było dla mnie niezbędne.

Wyobraź sobie, że również wiem, czym jest praca. I zanim nie urodziłam dziecka, również zasuwałam do roboty.

143

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Wiem za to co to praca, nauczyli mnie tego rodzice, bo nie płakali w łazience tylko zasuwali do roboty, żebym miała wszystko co według nich było dla mnie niezbędne.

supremacjazla napisał/a:

To jest ryzyko jakiego ja nie jestem w stanie ponieść.

A jesteś w stanie ponieść ryzyko ciężkiej choroby albo kalectwa? Bo wiesz, one chodzą również po tych zdolnych, pracowitych co nie wyciągają ręki po cudze. Nie wiem czy wiesz ile kosztuje leczenie różnych chorób jakie się trafiają? Ot na leczenie mojego wszechstronnie zdolnego brata państwo polskie wydało pewnie z milion albo dwa. O dziwo nie dlatego, że był wszechstronnie uzdolniony ale dlatego, że po prostu był. Niestety nie dożył do twojego wieku więc te 2 bańki poszły na zmarnowanie jak krew w piach..., a kurna można było je w coś innowacyjnego zainwestować. Mam nadzieję, że dużo odkładasz albo będziesz tą szczęśliwą, która dożyje późnej starości w świetnym zdrowiu i nie będziesz musiała ciągnąć kasy od innych ludzi. Bo na tym właśnie polega np. służba zdrowia w Polsce, leczy się jednostki za pieniądze mas.
Nie rozumiesz też po co państwo bidnie, bo bidnie ale jakoś tam pomaga w przypadku dzieci niepełnosprawnych. Robi to żeby te dzieci ile się da wyciągnąć do poziomu, na którym będzie ono w stanie dać sobie radę w życiu same. Jeśli nie całkowicie, to choć w jak największym stopniu. Ta sama myśl przyświeca ich rodzicom, bo zapewniam cię, że rodzice dzieci niepełnosprawnych w dużo większym stopniu zdają sobie sprawę, że ich, rodziców kiedyś zabraknie...

supremacjazla napisał/a:

Twoja żona jest biegła w uzyskiwaniu świadczeń socjalnych gratulacje, ja wolę pracować.

Ha, ha i tu właśnie wyszła cała twoja wiedza o tym czym jest opieka nad osobą niepełnosprawną. A tak zapomniałem, wakacjami na własne życzenie...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

144

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

supremacjazła a mam pytanko..czy pomimo tego iż odkładasz sobie sama na emeryturę i hipotetycznie zakładając że jakąś tam dostaniesz..załóżmy te 500 zł...to czy wyciągniesz po nią ręce??czy będziesz żyć tylko z tego co sama odłożysz?

3.01.2016 Bartuś

145

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:
Cyngli napisał/a:
supremacjazla napisał/a:

Nie spodziewałam się, że to tak duża kwota, 240 zł miesięcznie. W takich opłatach, dla rozwoju pasji wsparcie popieram.

Lekcje gry na instrumentach ogólnie są drogie. Kurs gry na fortepianie 10-dniowy po 3 godziny dla osoby dorosłej kosztuje ponad 3000zł, bodajże 3400.

Musisz zrozumieć, że ja od nikogo nie wymagam utrzymywania mojego dziecka - również uważam, że od tego są rodzice, czy od pokrycia kosztów leczenia, czy rozwijania pasji.
Ale skoro Państwo oferuje mi pieniądze na dziecko - to byłabym głupia, gdybym ich nie przyjęła.

Tak, ale np szkoła muzyczna przystosowana do realizacji pasji Twojego dziecka byłaby cenniejsza niż to Świadczenie dla jego rozwóju. Ja Cie nie krytykuje ze je pobierasz tylko sam pomysł takiego świadczenia jest krotkowzroczny i nie rozwiązuje problemów rodziców. Nie zapewni Twojemu dziecku kompleksowej możliwości uczyszczania na zajęcia, bo aktualnie szkoły muzyczne nie są dla Twojej pociechy przystosowane.

to co jest cenniejsze czy rozwój dziecka, rozwijanie jego talentów czy w przypadku dziecka chorego srodki wydane na jego leczenie czy np. przystosowanie otoczenia aby ulatwic mu funkcjonowanie (wozek, sanatorium, leki itd.) jest tylko twoja subiektywna oceną
wyobraz sobie tez, ze rodzice tez placa podatki, zusy i oprócz tego wychowują tez dzieci, a nie tylko wydaja pienazki na ich potrzeby i zachcianki
i nie masz prawa oceniac w ten sposób rodzicow dzieci chorych czy z zaburzeniami na ile roziwjaja pasje swoich dzieci i co daja społeczeństwu bo najpierw ważniejsze jest czy to dziecko może godnie funkcjonwac w naszym społeczeństwie, czy ma miejsce w dobrej szkole i jak go traktują dorośli i dzieci, jak tam dojedzie, ile kosztuje dojazd, i tak dalej
nic o tym nie wiesz
w sumie ja tez nie i nawet nie smiem oceniac takich rodzicow, tylko doceniam ich wysiłek,
wiem ile kosztuje wychowanie zdrowych dzieci  a co dopiero gdy ma się chore dzieci i trzeba znosić chamskie spojrzenia na ulicy czy nawet dyskutować w internecie z takimi osobami jak ty

tak mówisz o talentach, pasji a co ty dałaś społeczeństwu, ze innych rozliczasz
jesteś wybitną skrzypaczką znana na caly świat, odkryłaś lek na raka?

fakt program nie jest dobry, długo nie potrwa i być może byłoby lepiej gdyby wybudować więcej przedszkoli, szkól także zawodowych i uczyc np. zawodu zduna, mechanika itp., ale to jest raczej nie realne, bo prędzej wybudują setny kościół niż złobek

146

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Ja się tak tylko zastanawiam co w ludziach siedzi, że na chore dziecko patrzą ze złośliwością czy innymi negatywnymi uczuciami??
często spacerowałam z moim kuzynek który porusza się na wózku od niemowlaka niemalże(niestety z winy lekarzy)i nigdy jakoś nie zauważyłam złych spojrzeń??
jakoś nie potrafię zrozumieć  takiego nastawienia??
ja patrzę na takie dzieci czy już dorosłych ze współczuciem..nie mam innych negatywnych uczuć wobec takiej osoby

a tak swoją drogą to lek na raka ponoć został już dawno wynaleziony tylko  wielkie lobby farmaceutyczne nie dopuściło informacji do obiegu bo za duże straty by ponieśli...
ale jakieś przecieki są, że np. amigdalina działa leczniczo na raka i jest skuteczniejsza niż chemia która wyniszcza organizm....to tak poza tematem

Ja tez bez 500 plus bym się obyła gdybym wiedziała że za te pieniądze wybudują w moim mieście przynajmniej 2-3 żłóbki a żebym mogła iść do pracy...natomiast wiem na co szły pieniądze przez poprzednie lata  i jestem po prostu wkurzona ile można było dobrego dla rodzin zrobić a nie zrobiono..tylko teraz jak chcą dać 500 zł żeby rodzina troszkę się wybiła to plucie jadem i zawiść...

3.01.2016 Bartuś

147

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Ja się naprawdę MOGĘ obyć bez 500+, ale po co, skoro mi te pieniądze daje Państwo na POTRZEBY mojego dziecka? ;-)
Tylko idiota by nie skorzystał.

148

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

A ja wychodzę z założenia , że skoro również płacę podatki a np. do lekarzy chodzę prywatnie to 500 plus to taka rekompensata za utracone środki:):)

3.01.2016 Bartuś

149

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Skoro ktoś się decyduje na potomstwo liczy się z takim zagrożeniem. Podobnie ktoś kto decyduje się na trzecie czy czwarte dziecko musi zdawać sobie sprawę ze utrzymanie kosztuje.

Jeszcze jedno. Musi masz jakiś ból d..., że państwo rozdaje twoje pieniądze na te dzieci, zdrowe, chore, zdolne czy nie. A ty przecież nie będziesz marnować czasu na dzieci, tym bardziej, że ho, ho jakie to niesie ryzyka. Sęk w tym, że większość ludzi ma dość inteligencji żeby skumać, że gdyby wszyscy tak myśleli jak ty, to w jedno pokolenie w tym kraju byłyby same groby, a ostatni to już sami by sobie musieli te groby wykopać. Państwo polskie, jak o zgrozo wszystkie inne w mniejszym lub większym stopniu też sobie zdaje z tego sprawę i dlatego właśnie ponownie o zgrozo w jakiś tam sposób stara się zachęcać ludzi do prokreacji. Ponieważ zaś jest to tak ryzykowne zajęcie, to państwo tych dzielnych ludzi stara się jakoś wynagrodzić. Za ten trud i znój, za tą odwagę, której brakuje wygodnym tchórzom. Na polu walki dają medale, a na polu prokreacji pińcet plus ha, ha... Więc płacz i płać.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

150 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2016-09-20 07:53:35)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Na emeryturę pracuje sama, odkładam bo nie ma co liczyć na państwowe wsparcie zwłaszcza przy aktualnym stanie finansów publicznych. Dzieci nie dokonują innowacji, 500 złotych otrzymuje i przeciętnie zdolne dziecko i geniusz. Wolałabym przeznaczyć 1000 na dziecko z potencjałem, określonymi możliwościami, zdolnościami analitycznymi niż na dziecko powiedzmy z dysfunkcjami psycho-motorycznych. Mnie jako obywatelowi większą radość sprawi odnalezienie przez jakąś jednostkę leku na raka niż postawienie kroku przez anonimowa osoba z problemem motorycznym. Wiem, że dla rodzica taki krok czy pierwsze słowo po latach milczenia, ba możliwość komunikacji z dzieckiem przez wypracowanie np. Mrugania to ogromny cud, radość i tak dalej. Tylko dla postronnych człowieka, ot zwykłego podatnika to nie ma znamion wybitnosci. Wiem, że pomyślicie ze to brutalne, ale taka jest prawda. Domyślam się,  że dla rodzica to jego dziecko jest najważniejsze. Ale dla innych, ja mając wybór finansować kurs programowania dla sześciolatka a finansować kurs stawiania pierwszych kroków dla szesciolatka wsparlabym tego pierwszego. Tyle. Absolutnie nie chce Was urazić, nie jestem matką, nie mam więc emocjonalnego stosunku do dzieci. Są badania prenatalne jakieś wady są możliwe do wykrycia, jasne ze nie wszystkie. Tylko konsekwencje swoich decyzji trzeba ponosić a nie liczyć na manne z nieba. I podejście mi się należy, bo mam trójkę dzieci, bo mam chore dziecko,bo w moim regionie nie ma pracy. Miejsce zamieszkania można zmienić, jak Cie nie stać na dziecko to go nie mieć. A o to, żeby wyrównać szanse swojego dziecka na tle rówieśników walczą rodzice. To ich rola, a nie reszty świata.

OK. To teraz sobie wyobraz, że to TY jesteś takim chorym dzieckiem, nastolatką załóżmy.
Masz problemy z chodzeniem i wiesz, że miałabyś szansę chodzić normalnie gdybyś miała szansę na rehabilitację. Ale nie masz, nie stać Cię, a Twoja rodzina ma zdanie, że należy finansować zdolnych zamiast pomagać chorym. W związku z czym pieniądze idą na kurs programowania dla Twojego brata, a Ty sobie kuśtykaj, patrząc jak mijają Cię na ulicy zdrowe dziewczyny. Darmowe programy rehabilitacyjne? Nie ma. Społeczeństwo też woli finansować zdolnych.
Rehabilitacja daje najlepsze rezultaty zaczęta w młodym wieku, Ty jednak masz na nią szansę tylko wtedy, kiedy sama na nią zarobisz.
Będziesz musiała znaleźć pracę. Społeczeństwo nie daje żadnych ulg pracodawcom zatrudniającym niepełnosprawnych, w związku z czym pracodawcy wolą zatrudniać zdrowe osoby. No, ale. Jesteś niepełnosprawna, radź sobie sama.


Snake, każdy kraj na świecie ma takie podejście (oprócz Chin, oni już wiedzą jak to się kończy). Im więcej naszych kopii tym lepiej. Bo nasze.
Załóżmy że by się udało. Wielki sukces demograficzny Europy. Jednocześnie sukces demograficzny na wszystkich innych kontynentach łącznie z Antarktydą wink
Dużo ludzi, mało zasobów. Jak się kończą takie sytuacje?

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

151

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

A ja ciesze sie tak samo gdy ktos znajdzie lek na raka i tak samo, gdy chore dziecko zrobi pierwszy krok. To wszystko jest dla ludzi. Nie ma ludzi lepszych i gorszych,  jak ty piszesz uzdolnionych i chorych. Masz dziwne skrzywione podejście do ludzi. Hitler miał podobnie i jego wyznawcy, on uważal ze sa ludzie i podludzie. Zupełnie jak ty. Pis chce rozdzielic klasy na takie dla zrodwych dzieci i dla niepełnosprawnych, a ta druga klasa zapewne bedzie miec gorsze warunki lokalowe, dofinansowanie itd.

152

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Snake jeśli uważasz ze trud ojcostwa wynagradza Ci stanie w kolejkach po zasiłek. I tak widzisz swoją rolę jako głowy rodziny dla zapewniania im bytu gratulacje. Zarówno Ty jak i  Twoja żona chcieliście mieć dzieci to Wasza decyzja. Mnie nikt o zdanie nie pyta czy chce aby moje podatki szły na taki cel, sektor z którego nie korzystam. Świadczenie dyskryminuje osoby bezdzietne. Co do Ciebie czarna Kotko osoba niepełnosprawna przed ukończeniem 18 roku zycia otrzymuje świadczenie pielęgnacyjne, opiekuńcze. Są to fundusze jakie jej rodzice winni przeznaczyć na jej potrzeby. Później w zależności od stopnia niepełnosprawności rentę. A jeśli się jest biednym zamiast produkować dzieci używa się prezerwatyw. Dycha a koszty związane z utrzymaniem dzieci znikają.

153

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

Snake jeśli uważasz ze trud ojcostwa wynagradza Ci stanie w kolejkach po zasiłek. I tak widzisz swoją rolę jako głowy rodziny dla zapewniania im bytu gratulacje. Zarówno Ty jak i  Twoja żona chcieliście mieć dzieci to Wasza decyzja. Mnie nikt o zdanie nie pyta czy chce aby moje podatki szły na taki cel, sektor z którego nie korzystam. Świadczenie dyskryminuje osoby bezdzietne. Co do Ciebie czarna Kotko osoba niepełnosprawna przed ukończeniem 18 roku zycia otrzymuje świadczenie pielęgnacyjne, opiekuńcze. Są to fundusze jakie jej rodzice winni przeznaczyć na jej potrzeby. Później w zależności od stopnia niepełnosprawności rentę. A jeśli się jest biednym zamiast produkować dzieci używa się prezerwatyw. Dycha a koszty związane z utrzymaniem dzieci znikają.

Moja siostra ma 40 lat nie ma dzieci i jakoś nie płacze ,że inni mają 500+ a ona nie ale przez to ,że nie ma dzieci to może spokojnie pracować bez zwolnień lekarskich, opieki kombinowania szukania opiekunki. Ona nie wie co to trud wychowania tak jak ty więc państwo chciało ludziom wynagrodzić choć w małym stopniu to co rodzice robią dla dzieci bo kształcą kolejne pokolenia Polaków i od tych dzieci kiedyś zależy Twoja przyszłość jak już będziesz stara i niedołężna.

154 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2016-09-20 08:22:45)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Świadczenie pielęgnacyjne, kiedy jeszcze było,  poszło na kule.
Teraz państwo finansuje zdolnych zamiast tego.
Renta? Zapomnij. Kuśtykasz, ale do pracy jesteś zdolna. Pieniądze z dawnych rent teraz idą na finansowanie zdolnych.
No co? Ja tylko buduję model państwa oparty na Twoich własnych założeniach, tylko że umieściłam CIEBIE po tej stronie, po której nigdy (sądząc po poziomie świadomości problemu) nie wyobrażałaś sobie że mogłabyś się znaleźć.
Chciałabym wiedzieć jak Ci się taka wizja podoba. Kiedy to TY miałabyś być jedną z tych osób, którym społeczeństwo oparte na Twoich zasadach wysyłałoby komunikat: jesteś wybrakowana i gorsza, nie zasługujesz na pomoc.

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

155 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-09-20 08:44:26)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
supremacjazla napisał/a:

osoba niepełnosprawna przed ukończeniem 18 roku zycia otrzymuje świadczenie pielęgnacyjne, opiekuńcze. Są to fundusze jakie jej rodzice winni przeznaczyć na jej potrzeby.

Ciekawe, ile i jakich potrzeb można zaspokoić za 153 zł big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

156

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
Czarna Kotka napisał/a:

Załóżmy że by się udało. Wielki sukces demograficzny Europy. Jednocześnie sukces demograficzny na wszystkich innych kontynentach łącznie z Antarktydą wink
Dużo ludzi, mało zasobów. Jak się kończą takie sytuacje?

Tu nie chodzi o zalanie świata Polakami czy Europejczykami. Chodzi o prostą zastępowalność pokoleń. Żeby następowała owa zastępowalność na jedną kobietę w wieku rozrodczym powinno rodzić się ok. 2,1 dziecka. W Polsce jest to 1,33, a więc nie ma zastępowalności pokoleń. W społeczeństwie coraz większą grupę stanowią ludzie starsi. Raz z powodu takiego, że rodzi się mniej dzieci, a dwa, że dzięki dobrobytowi, medycynie rośnie długość życia. To między dzięki temu zawdzięczamy konieczność wydłużenia czasu pracy do emerytury. System emerytalny jest tak zbudowany, że nie odkłada się pieniędzy na swoje indywidualne konto, gdzie czekają na nas, na procencie aż się zestarzejemy. Wszystkie pieniądze, które płacimy na składki emerytalne są od razu wydawane na wypłaty dla aktualnych emerytów. Oni mają prawo do tych emerytur, bo z ich składek płacono emerytury ich rodzicom. Taki system solidarności międzypokoleniowej i ten system działa kiedy występuje wspomniana zastępowalność. Kiedy jej brakuje, to pojawia się sytuacja kiedy mniejszość młodych ludzi musi pracować na świadczenia dla większości, która jest już schorowana i stara.
Kiedy społeczeństwo się starzeje czyli młodzi stanowią mniejszość, to jest droga do jego śmierci. Jak w przypadku każdego indywidualnego organizmu. 

supremacjazla napisał/a:

Snake jeśli uważasz ze trud ojcostwa wynagradza Ci stanie w kolejkach po zasiłek.

Jejku mamy XXI wiek, nawet na wsi... Nie zauważyłaś? Są konta w bankach, przelewy, te sprawy. Ty po wynagrodzenie stoisz w kolejce do kasy?


supremacjazla napisał/a:

I tak widzisz swoją rolę jako głowy rodziny dla zapewniania im bytu gratulacje.

Oj co ty tam sobie doczytujesz? Ja pracuję na rodzinę od lat i byt mojej rodziny nie zależy od jakiegoś świadczenia ale jak dają, to biorę lol

supremacjazla napisał/a:

Mnie nikt o zdanie nie pyta czy chce aby moje podatki szły na taki cel, sektor z którego nie korzystam.

Łaaał.... witaj w świecie dorosłych ludzi! Czy też dzidzia się obrazi, że ktoś jej nie pyta? A dzidzia wie, że większość ludzi bez problemu wskaże jakieś wydatki publiczne, które ich nie interesują, ba zupełnie się z nimi nie zgadzają? Kurka wodna 27 lat, a poziom świadomości i wiedzy o regułach rządzących życiem w społeczeństwie na poziomie przed gimnazjalnym....

supremacjazla napisał/a:

Świadczenie dyskryminuje osoby bezdzietne

Eureka! Świadczenie przypisane do drugiego i kolejnych dzieci, a w szczególnych przypadkach i do pierwszego dyskryminuje osoby bezdzietne... Szok i niedowierzanie.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

157

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Supermacjazla nie zawsze będziesz młoda, piękna i zaradna. Przyjdzie choroba, starość, zobaczymy co wtedy powiesz. Czy usuniesz się w cień jako ciężar społeczeństwa? Nie będziesz już zarabiać, emerytura będzie pewnie mała mimo przepracowanych lat pracy i co wtedy zrobisz? Dzieci mieć chcesz mieć dzieci ok, ale dlaczego boli ciebie to, ze inni maja i otrzymują od państwa jakies pieniądze. To jak tobie mają dawać? Ale po co skoro jesteś młoda, zaradna, masz dwie ręce, jesteś dyspozycyjna i samowystarczalna? Jest wiele osob, które potrzebują pomocy od państwa i dobrze, ze ją dostają. To jakaś zazdrość przez ciebie przemawia? Zreszta nie sadze, żebyś ty jedna sama tak dużo wypracowała dóbr materialnych, ze masz poczucie bycia okradaną przez społeczeństwo.

158

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

My tu pitu, pitu, a w Anglii matka pięciorga dzieci, żyjąca od 10 lat WYŁĄCZNIE z zasiłków stwierdziła, że 19 000 funtów miesięcznie, to za mało na mundurki szkolne dla dzieci big_smile

Aleksander, 24.02.2016 :3

159 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-09-20 15:54:56)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
Cyngli napisał/a:

[Powiedz to mojej babci, która jest z wykształcenia inżynierem i całe życie zasuwała, żeby dostać jałmużnę zamiast emerytury.

Ale to podziękowania właśnie do rozdawaczy cudzych pieniędzy. Dlaczego niby emerytury miałyby być wysokie, skoro pewnie połowa społeczeństwa jest uprzywilejowana? Kolejno:
1. Rolnicy - płacą śmieszny KRUS.
2. Mundurówka - nie płaci.
3. Sędziowie/prokuratorzy - nie płacą.
4. Książa - płacą tylko 20% składki.
5. Zakonnicy/zakonnice - nie płacą.
6. Górnicy - szybciej przechodzą na emeryturę, a ich emerytury są średno dwa razy wyższe od innych grup (emerytury górnicze w 2/3 są finansowane nie przez górników, lecz przez innych płatników ZUS).

No sorrki, Twoja babcia ma niską emeryturę, bo musi się dzielić z jakimś przedstawicielem powyższych grup. PiS chce przywileje poszerzać, a nie ograniczać. Emeryt głosujący na rozdawczy jest sam sobie winny.

160

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

EeeTam wcześniej babcia Cyngli miała dużo wyższą emeryturę zanim PIS przejął władzę -co za bzdury

161 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-09-20 16:53:34)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
anicorek87 napisał/a:

EeeTam wcześniej babcia Cyngli miała dużo wyższą emeryturę zanim PIS przejął władzę -co za bzdury

Największą bzdurą jest odnoszenie się do czegoś, czego się nie zrozumiało. Latwo wtedy z siebie głupka zrobić, tym większego, im ostrzej się wypowiadamy.

A teraz zechciej mi wskazać, gdzie w tamntym moim poście jest mowa, że niskie emerytury to zasłyga tylko PiS? Od razu wyjaśnię, że za to odpowiadają wszystkie rządy po 89 roku, które nie umialy skończyć z przywilejami, czyli z obecnie działających partii i PO, i PSL, i PiS, i SLD. Tyle że o ile PO/PSL/SLD nic nie robiły, to PiS zapowiada, że coś zrobi - zwiększy ilośc uptrzywilejowanych, wtedy babcia Cyngli będzie miała nie jednego na utrzymaniu.

162

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
EeeTam napisał/a:

Tyle że o ile PO/PSL/SLD nic nie robiły, to PiS zapowiada, że coś zrobi - zwiększy ilośc uptrzywilejowanych, wtedy babcia Cyngli będzie miała nie jednego na utrzymaniu.

No tego, to tak do końca nie wiadomo. Parę dni temu czytałem informację o pisowskim projekcie zrównania mundurowych w kwestii emerytur z sektorem cywilnym, a z KRUS to też jest już inna bajka. Choć może niekoniecznie, bo jak PiS będzie chciał dorżnąć PSL, to KRUS-u raczej na razie nie tknie. Natomiast co do uprzywilejowania mundurowych, to nie jest takie hop siup. Po pierwsze, to jest jednak służba, a nie praca. Nie ma sensu tłumaczyć różnic ale osobiście wolałbym dać mundurowym inne benefity za służbę. Podnieść samo wynagrodzenie, dać dużo lepsze ubezpieczenia za utratę zdrowia i życia, wprowadzić prawdziwe, a nie udawane programy zmiany zawodu, dokształcania. Z wykształceniem inżynier pola walki, to się trudno szuka pracy w cywilu smile Tylko, że operacja ucywilnienia emerytur wojskowych wbrew pozorom nie jest tania. Tysiącom żołnierzy trzeba by wyliczyć zaległe składki ubezpieczeniowe i wpłacić je do ZUS. No i trzeba oskładkować ich obecne wynagrodzenia, a więc podnieść. To nie będą małe pieniądze, a przypominam, że już raz w III RP taką operację wykonano i potem się wycofano. Bo jak przychodzi do liczenia kasy w budżecie, to wychodzi, że to za drogo...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

163

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Witam. Bliższa mi jest koncepcja Snakea dot niskich emerytur niz EeTam. W/w grupy "uprzywilejowanych" to nie połowa społeczeństwa, bez przesady. Poza tym nie płacą składek  to i emerytur z ZUS nie biorą. Włączenie ich do systemu ubezpieczeń społecznych nie załata dziur a i wiązać się będzie z kosztami. No i weź tu bez sensownej podwyżki, przy odebraniu perspektywy stanu spoczynku zachęć ludzi do pracy w służbach mundurowych. Większym problemem jest starzenie się społeczeństwa, dłuższy okres pobierania świadczeń ( był okres, że wiele osób było "wysyłanych na renty" po likwidacji zakładu pracy celem ukrycia bezrobocia (standard: nadciśnienie tętnicze i zespół bólowy kręgosłupa, renta i ciężka praca na budowie), był okres, że b. duża grupa pracujących mogła skorzystać z prawa do wcześniejszej emerytury, nawet praca przed komputerem do tego uprawniała) i zmniejszanie się liczby dzieci, a tym samym przyszłych płatników składek. No, i nieoskładkowane, nadużywane umowy o dzieło, kreatywna księgowość, bezrobocie młodzieży określanej dziś jako pokolenie P (bezpłatnych praktyk). Co najmniej reprodukcja prosta jest nam potrzebna i praca. Jak za Bismarcka wprowadzono system ubezpieczeń społecznych, była tzw. renta starcza, która przysługiwała od 75 r. ż, a ile wtedy wynosiła długość życia... Tak tylko skrótowo, bo to nie jest takie proste przełożenie.

W sprawie 500+ mam pytanie. Taka realna sytuacja: samotna matka, jedno dziecko, przekroczyła próg dochodowy o 1 grosz, nie dostała świadczenia. Czy Waszym zdaniem powinna dostać, czy też nie? Czy jest jakaś granica przekroczenia ( 50 groszy, złotówka), która ewentualnie powinna skłaniać do przyznania świadczenia, czy nie ma zmiłuj? Czy zdarzyło się komuś, albo słyszał, że przekroczenie progu o 1 grosz uznane zostało za tak marginalne, że otrzymał świadczenie, jakieś inne?

164 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-09-21 03:15:00)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
złata napisał/a:

Witam. Bliższa mi jest koncepcja Snakea dot niskich emerytur niz EeTam. W/w grupy "uprzywilejowanych" to nie połowa społeczeństwa, bez przesady. Poza tym nie płacą składek  to i emerytur z ZUS nie biorą.

To sprawdź czy nie biorą - część (księża, zakonnice, górnicy) z ZUS, część (rolnicy) z KRUS, część (mundurówka, sędziowie, prokuratorzy) bezpośrednio z budżetu państwa. I co to za różnica czy biorą z ZUS, KRUS czy budżetu państwa, skoro właśnie budżet państwa de facto utrzymuje ZUS i KRUS? W ubiegłym roku państwo musiało dopłacić do ZUS 45,9 miliarda zł, do KRUS około 15 miliardów. To ta sama marynarka, tylko różne kieszenie.

złata napisał/a:

No i weź tu bez sensownej podwyżki, przy odebraniu perspektywy stanu spoczynku zachęć ludzi do pracy w służbach mundurowych

Jakoś nie słyszałem narzekań na brak chętnych do pracy za godziwe pieniądze, w stabilnej firmie, z pełnym socjalem i godziwą emeryturą po 50 roku życia.

złata napisał/a:

No, i nieoskładkowane, nadużywane umowy o dzieło

Tylko od tych umów akurat nie ma emerytury.


Co do 500+ nie jestem przeciwny, tylko PiS zabrał się do tego od zadka strony - najpierw program uchwalili, a dopiero potem szukają na niego kasy. I jak na razie, nie znaleźli - w tym roku przeznaczyli na to kasę z aukcji na LTE + zadłużanie państwa na skalę nieznaną po 89 roku. Ciekawe skąd wezmą kasę za rok.

165

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
złata napisał/a:

Witam. Bliższa mi jest koncepcja Snakea dot niskich emerytur niz EeTam. W/w grupy "uprzywilejowanych" to nie połowa społeczeństwa, bez przesady. Poza tym nie płacą składek  to i emerytur z ZUS nie biorą. Włączenie ich do systemu ubezpieczeń społecznych nie załata dziur a i wiązać się będzie z kosztami. No i weź tu bez sensownej podwyżki, przy odebraniu perspektywy stanu spoczynku zachęć ludzi do pracy w służbach mundurowych. Większym problemem jest starzenie się społeczeństwa, dłuższy okres pobierania świadczeń ( był okres, że wiele osób było "wysyłanych na renty" po likwidacji zakładu pracy celem ukrycia bezrobocia (standard: nadciśnienie tętnicze i zespół bólowy kręgosłupa, renta i ciężka praca na budowie), był okres, że b. duża grupa pracujących mogła skorzystać z prawa do wcześniejszej emerytury, nawet praca przed komputerem do tego uprawniała) i zmniejszanie się liczby dzieci, a tym samym przyszłych płatników składek. No, i nieoskładkowane, nadużywane umowy o dzieło, kreatywna księgowość, bezrobocie młodzieży określanej dziś jako pokolenie P (bezpłatnych praktyk). Co najmniej reprodukcja prosta jest nam potrzebna i praca. Jak za Bismarcka wprowadzono system ubezpieczeń społecznych, była tzw. renta starcza, która przysługiwała od 75 r. ż, a ile wtedy wynosiła długość życia... Tak tylko skrótowo, bo to nie jest takie proste przełożenie.

W sprawie 500+ mam pytanie. Taka realna sytuacja: samotna matka, jedno dziecko, przekroczyła próg dochodowy o 1 grosz, nie dostała świadczenia. Czy Waszym zdaniem powinna dostać, czy też nie? Czy jest jakaś granica przekroczenia ( 50 groszy, złotówka), która ewentualnie powinna skłaniać do przyznania świadczenia, czy nie ma zmiłuj?

Trudne pytanie.
Progi po coś są. Jakby tak przymknąć oko na 50groszy/złotówkę u kogoś, to natychmiast pojawiłyby się protesty, dlaczego nie przymknąć oko na 2zl, 5. I rozpętałoby się piekło.

Zasady są jasne. 500+ dostaje się na drugie dziecko, albo na pierwsze w specjalnych okolicznościach. Jak się przekroczy próg dochodowy, to te specjalne okoliczności nie zachodzą, niestety.

166

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
EeeTam napisał/a:

Jakoś nie słyszałem narzekań na brak chętnych do pracy za godziwe pieniądze, w stabilnej firmie, z pełnym socjalem i godziwą emeryturą po 50 roku życia.

Zależy co rozumiesz za godziwą emeryturę. Żołnierze, którzy przechodzą na wcześniejszą emeryturę na starych zasadach po 15 latach służby mają prawo do 40 % ostatniego uposażenia. Po 15 latach służby raczej nie jest się pułkownikiem smile Odchodzą głównie młodsi stopniem, a tam przedział zarobków to 3-3,5 tys. brutto. 40 % z tego to 1200-1400 zł. Moja mama by się z takiej kasy ucieszyła ale dla 40 letniego faceta nie jest to raczej kasa marzeń nawet jeśli jest singlem, a nie musi utrzymać rodzinę. To jest raczej poziom nie pozwalający mu umrzeć z głodu, a tak naprawdę umożliwiający opłacenie ZUS-u jeśli startuje w cywilu z jakąś działalnością. Jeśli żołnierza obejmują już nowe zasady, to nie może przejść na wcześniejszą emeryturę wcześniej niż po 25 latach służby i ukończeniu wieku 55 lat. Wtedy też nie dostaje 100 % emerytury tylko 60 %. Oczywiście w jednym i drugim przypadku co rok emerytura rośnie aż do osiągnięcia pełnego wieku emerytalnego i dopiero wtedy jest to 100 %.
Poza tym to wcześniejsze odchodzenie na emeryturę jest i było demonizowane, bo korzysta z tego śladowa ilość żołnierzy. Najczęściej tacy, którzy muszą z wojska "uciekać" bo się im wyczerpały drogi komunikacji z przełożonym czy z powodu jakichś okoliczności rodzinnych itp. Zdecydowana większość służy jak najdłużej może, bo nie wcześniejsza emerytura jest główną motywacją wstępowania do wojska ale to co pisałeś "za godziwe pieniądze, w stabilnej firmie, z pełnym socjalem". Z akcentem na "w stabilnej firmie", bo żołnierz wie, że jak już żołnierzem zawodowym zostanie, to ma naprawdę spokój i stabilność jakiej nie da mu nikt w cywilu, szczególnie w sektorze prywatnym. Tylko jest taki jeden myk, że nie każdy żołnierz jest żołnierzem zawodowym. Istotną częścią kadry są żołnierze kontraktowi, którzy nie mają prawa do wojskowej emerytury. Mogą, a raczej mogli, bo znowu z tym kombinują służyć na kontrakcie maksimum 12 lat. Potem jeśli nie dostaną statusu żołnierza zawodowego, to wylatują z wojska.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

167 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-09-21 15:50:06)

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
Snake napisał/a:

Zależy co rozumiesz za godziwą emeryturę. Żołnierze, którzy przechodzą na wcześniejszą emeryturę na starych zasadach po 15 latach służby mają prawo do 40 % ostatniego uposażenia. Po 15 latach służby raczej nie jest się pułkownikiem smile Odchodzą głównie młodsi stopniem, a tam przedział zarobków to 3-3,5 tys. brutto. 40 % z tego to 1200-1400 zł. Moja mama by się z takiej kasy ucieszyła ale dla 40 letniego faceta nie jest to raczej kasa marzeń

Tylko zwróć uwagę, że to młody facet, który może pracować! Ma pensję + te 1200-1400 z "nieba" + ma bonus dla pracodawcy - od emeryta płaci chyba tylko składkę zdrowotną, a nie pełen ZUS.
Dla mnie wszyscy powinni przechodzić na emeryturę w wieku lat 67, chyba że komuś stan zdrowia nie pozwala, wtedy renta. Taka była filozofia powstania emerytur - świadczenie dla ludzi niezdolnych do pracy z powodu wieku, a nie dla młodych byczków, wykwalifikowanych za państwową kasę. Inna rzecz, że nie ma obowiązku bycia wojskowym dożywotnio. Masz np. 60 lat, nie dajesz rady w tej pracy, szukasz innej. Taka jest rzeczywistość w innych zawodach.

168

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

" Masz np. 60 lat, nie dajesz rady w tej pracy, szukasz innej. Taka jest rzeczywistość w innych zawodach."
a kto by zatrudnił takiego człowieka bez doświadczenia w zawodzie??
skoro teraz pracodawcy mają niebotyczne wymagania wobec osób młodych
często można spotkać ogłoszenie , że zatrudnią osobę młodą d0 26 lat ze znajomością dwóch języków obcych z wyższym wykształceniem i doświadczeniem...
nosz kur.....kiedy ma to doświadczenie zdobyć skoro ledwo co studia skończył?

3.01.2016 Bartuś

169

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
beniaban napisał/a:

a kto by zatrudnił takiego człowieka bez doświadczenia w zawodzie??

A ktoś o to pyta np. kierowcę? Skoro ktoś jest przyzwoicie wynagradzanym pracownikiem i ma świadomość, że być może z powodu wieku będzie musiał zmienić pracę - jaki problem dokształcać się? Inna rzecz, że mundurowi nie mają problemów z pracą, choćby ze względu na doświadczenie z bronią, czasem logistyką.

170

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!
EeeTam napisał/a:

Tylko zwróć uwagę, że to młody facet, który może pracować! Ma pensję + te 1200-1400 z "nieba" + ma bonus

Tak, to jest bonus za lata służby nie pracy.

EeeTam napisał/a:

Inna rzecz, że mundurowi nie mają problemów z pracą, choćby ze względu na doświadczenie z bronią, czasem logistyką

Nooo, jest jeszcze dużo parkingów, magazynów i osiedli, gdzie potrzebny jest cieć... eee.... ochroniarz. Tylko musi sobie były żołnierz zrobić choć najniższą grupę inwalidzką, bo w Polsce taka specyfika zawodu ochroniarza, że 99%, to ciężko schorowani ludzie. Ile się muszą nakombinować żeby dla pracodawcy dostarczyć co jakiś czas dwa papiery: badania na grupę inwalidzką (znaczy chory), badania na licencję ochroniarza (znaczy zdrowy). Trzeba uważać żeby te badania robić u innych lekarzy. Pomyli się człowiek raz...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

171

Odp: 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Cyngli, dzięki za odpowiedź. Jak się uda przeskoczyć ten 1 grosz, dam znać.
EeeTam, moja odpowiedź nie dotyczyła  generalnie wydatków z budżetu tylko Twojej tezy, że włączenie paru wskazanych przez Ciebie grup do systemu emerytalnego sprawiłoby, by system ten był bardziej wydolny.

Posty [ 121 do 171 z 171 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » 500+ i aż 6 tys zł?!?!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021