Porzucona w ciąży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Porzucona w ciąży

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 881 ]

131 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-07-28 18:59:54)

Odp: Porzucona w ciąży

Właśnie zdążyłam się zdystansować, starałam się nie pokazać mu jak bardzo mi zależy. Zartowalismy sobie i spotkanie było fajne w sumie... Jednak dalej mi go strasznie brakuje. Nie chce nawet myśleć jakbym spędzała z nim czas, bo zepsuje sobie humor całkiem. Jak on kogoś będzie miał, to będzie dla mnie kolejny nóż wbity i znowu będę to przeżywać. Wiadomo jak to jest... Okej, nie jesteśmy razem, ale jednak nie wyobrażam sobie go z inną dziewczyna...

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Porzucona w ciąży

Bo tak jest ze nie chcemy dopuszczac mysli.
Ale pomysl oo swoim malenstwie:).
Może opowiesz coś o sobiw czym się interesujesz?

Odp: Porzucona w ciąży

Jasne, że opowiem i bardzo bym chciała żebyś Ty też coś o sobie powiedziała smile a wiec mam na imię Angelika, chodzę do technikum gastronomicznego. Przez parę lat byłam harcerką i uwielbiałam te klimaty smile nauczyłam się tam grać na gitarze i polubiłam śpiew - stad mój nick. Mam mocno kręcone włosy co wyróżnia mnie wśród ludzi, niektórzy mi nawet zazdroszczą chociaż osobiście uważam, że nie ma czego ;p bardzo lubię oglądać bajki, partner zawsze się śmiał, ale nie było dla niego problemem usiąść i oglądać ze mną big_smile ogólnie jestem osobą bardzo wrażliwą i otwarta, ale teraz trochę się pogubiłam i dlatego szukam wsparcia u właściwie obcych mi osób. Bardzo się ciesze, że tu trafiłam

134

Odp: Porzucona w ciąży

jakby co, to śmiało pisz - jest tu sporo fajnych kobiet, które zawsze wspomogą dobrym słowem smile

Odp: Porzucona w ciąży

Już to wiem smile świetne miejsce.. I pomyśleć, że tyle czasu się gryzłam, a tak naprawdę dzięki Wam jestem w stanie funkcjonować. Obcy ludzie, a tyle wnoszą do życia smile jestem wdzięczna smile

136

Odp: Porzucona w ciąży

Obcy ludzie potrafią zobaczyc cos z innej perspektywy. Może ktos.mial podobna sytuację,  ale my uczymy się tylko na swoich błędach a nie innych.
Aa wiec mam na imię Agnieszka i mam 23 lata. Mam wspaniala corke Weronike 9 miesiecy i meza ktory jest obywatelem Ukrainy.
Ja lubię robic zdjecia. Tez jestem wrażliwa ale strasznie uparta i trochę nerwus ze mnie:).
Skonczylam studium BHP. Chcę iść na studia o kierunku pedagogicznym smile pracowalam w szkole i to jest to co lubię robic.

Odp: Porzucona w ciąży

To prawda smile dlatego forum to taka super sprawa. Zbiera się tyle ludzi, którzy chcą sobie nawzajem pomoc smile

pracujesz w szkole jako...? Zdjęcia to super sprawa. Mnie osobiście nigdy to, aż tak nie wciagnelo, ale uwielbiam oglądać czyjeś zdjęcia smile

138

Odp: Porzucona w ciąży

Pomoc nauczyciela w zerowce. Plus chodze na zastepstwo do klasy 1/3 jak nie ma nauczyciela. Zostaje na swietlicy jeszcze.
We wrześniu mamy jechać na ukraine:)

Odp: Porzucona w ciąży

Na Ukrainę? Do rodziny w odwiedziny? Z ciekawości pytam smile skoro lubisz pracę z takimi dziećmi to musisz mieć angielską cierpliwość big_smile  ja nie daje rady chwili wytrzymać z moim 9-letnim bratem, a jak jest w gronie rówieśników to już wgl... Ale mam to po mamie, od obcych dzieci z daleka za to za swoje życie można oddać big_smile no, a brat to brat, wkurzać będzie zawsze ;p

140

Odp: Porzucona w ciąży

Hmm na dzieci inaczej się patrzy:). Nieraz mnie denerwuja te szkolne, ale naprawdę tak pozytywnie patrza na swiat:).

Tak do meza rodziny:). Akurat wtedy może urlop dostac:). Tak sa pyszne cukierki!  Maja z prawdziwej czekolady.  To jest tak jak u nas 25lat temu.
Jak bylam w ciąży ii maz wyjechal po jeden papierek wtedy do slubu przywziol maslo takie prawdziwe ręcznie robione. Pyycha ja to jadlam kanapki caly dzien z pomidorem.

Wiadomo wyjezdza tez sam. Wiadomo teskni tutaj ma Weronike i mnie.  tam nie ma perspektywy. Powiedzialam, ze zawsze pomoge czy urzedy czy papierki. Ii tak jechalam tydzień przed terminem porodu zalegalizowac papiery bo czekaliśmy wtedy na wizytę pol roku u wojewody. Aa po podrozy 50km na drugi dzien urodzilam:).
I tak ostatnio przyznano mezowi PESEL.
Masz tylko brata?
Haha swoje dziecko tez nieraz wyprowadzi z rownowagi. Dzisiaj Weronika splakala.sie za tata. Uslyszlala glos i oczywiście musial się tata wrócić po corke:)

Odp: Porzucona w ciąży

Ja to muszę cukiereczki i inne slodycze odstawić! Weszłam przed chwilą na wagę i zobaczyłam to czego zobaczyć nie chciałam! 80kg! Się pochwalisz, że przytyłam tylko 3,5kg xd to teraz już 5kg haha

Mam jeszcze przyszywana siostrę, która ma teraz dwuletniego synka i jest ode mnie dwa lata starsza smile

A to, że potrafi wyprowadzić swoje to ja wiem big_smile ale swoje kochasz, nie tak jak resztę wrzeszczaków dookoła hehe big_smile

142

Odp: Porzucona w ciąży

Taaak bardzo się kocha:). A z jakiego województwa jestes??

Duzo brakuje Ci do wyprawki? Czy juz masz wszystko?

143

Odp: Porzucona w ciąży

Ja byłam w podobnej sytuacji tylko dziwi mnie ,że można być z kimś 3 lata znać go dłużej i ten ktoś skoro kocha jest przywiązany potrafi powiedzieć,że jest niedojrzały. Być może mu się odmieni po urodzeniu dziecka tak jak mojemu się odmieniło a jak nie zostaje Ci podanie go o alimenty. Faceci budują przywiązanie na kontakcie i realnej obecności dziecka nie do końca czują to jak partnerka jest w ciąży. Jak urodzi się dziecko skupisz swoją uwagę na nie i całą miłość a jeżeli Twojemu chłopakowi się coś odmieni to wtedy będziesz się zastanawiać czy z nim być- pamiętaj nic na siłę. Jeżeli będzie chciał wrócić to zastanów się czy możesz na niego liczyć czy zawsze tak będzie ,że przy każdym problemie Cie zostawi. Wiem z własnego doświadczenia ,że każdy potrafi powiedzieć ,że " chłopak młody, nieodpowiedzialny, nie ma co się dziwić" ale ja tego nigdy nie zapomniałam jak byłam sama w domu , na święta u lekarza , sama kupowałam wyprawkę , jak ludzie komentowali ,że to nie jego dziecko skoro go nie ma ze mną .Pewne decyzje rodzą zawsze jakieś konsekwencje i mimo ,że jesteśmy teraz razem , mamy wspólny dom , cele w życiu to i tak nasza relacja jest nie zdrowa. Zastanów się czy warto chcieć z nim ciągle być , ciągle go kochać i gdyby była taka okazja dać mu szanse

Odp: Porzucona w ciąży

Aga, Dolny Śląsk.  Generalnie to do wyprawki mam już wszystko smile Rodzice zadbali żebym nie musiała się martwić jak pojadą.

Anicorek87, możesz powiedzieć coś więcej? Jestem w szoku, że znalazła się osoba, która miała podobnie. Zastanawiałam się nad tym czy dałabym rade mu to wybaczyć i nie wiem jak to jest, na pewno bym pamiętała, ale wybaczylabym, bo po części od początku starałam się go zrozumieć. On mi nie powiedział, że jest niedojrzaly tylko, że to wszystko przez jego charakter, że nie potrafi mi mówić o tym co czuje, ze jak do niego mówiłam to czuł, że go atakuje albo próbuje kontrolować. Tak mu się w głowie coś pochrzaniło. Pewnie jest to prawda, ale myślę, że póki co on nie dopuszcza do siebie myśli, że go to po prostu przerosło. Nie wiem czy dalibyśmy sobie szansę. To wszystko zależałoby od jego podejścia i tego jakby się zachowywał. Bardzo mnie ciekawi jak to było u Ciebie,  jak się zachowywalas względem niego kiedy Cie zostawil? kiedy Ci powiedział, że chce z Wami być? jak postąpiłaś? Zawsze możesz do mnie napisać maila, ale skoro już napisałaś tutaj to proszę, podziel się ze mną swoją historią.

145

Odp: Porzucona w ciąży

Widzisz dobrze ze masz takich rodzicow:). Super ze dbaja tak o was.

Chyba ta zadra w sercu zawsze pozostaje.

146

Odp: Porzucona w ciąży

Ja przepłakałam pół ciąży też mogłam liczyć tylko na rodziców. którzy mieli do mnie pretensje bo też chodziłam do szkoły ( 19 lat ) .Mój facet zaczoł się u mnie pokazywać przed porodem ale potem były inne konsekwencje bo skoro go nie było dałam dziecku swoje nazwisko a jak swoje to pewnie nie jego dziecko ludzie gadali. Związek się rozsypał na 5 lat w tym czasie musiałam wystąpić o alimenty bo też go pieniądze nie interesowały, później okazało się ,że dziecko ma autyzm głęboki( być może konsekwencja stresu, płaczu , nerwów ) nie wiadomo dlaczego taki jest ale coś w tym jest.Po nieułożeniu sobie życia w pojedynkę wróciliśmy do siebie i był kolejny cios badania DNA nie na początku tylko po latach. Obecnie ma prawie 30 lat mamy dom, chore dziecko, studiuje pedagogikę specjalną w końcu mamy bać ślub za rok ale przeszłość mnie dopadła, nie daje mi spokoju, mam ogromny żal i pretensje przy każdej kutni do niego i do rodziny jego. Nie da się ufać takiemu człowiekowi , który tobie nie ufa, nie ma do ciebie szacunku. On twierdzi ,że mnie kocha, że żałuje wszystkiego,że nie mógł by bez nas żyć i co z tego jak nie wiem co zostało z mojej miłości czy tylko przywiązanie czy coś wiecej? a ja miałam świra na jego punkcie zawsze chciałam z nim być to mu nagadali ,że go na dziecko złapałam , w tych 5 latach przerwy ciągle o nim myślałam , nie układało mi się z innymi przez niego . Szkoda tylko ,że z tych fajerwerków miłosnych nie wiem sama co zostało. Chciałabym tą stabilizację ,ślub,żeby może mieć kolejne dziecko kiedyś zdrowe ale jak i po co? żeby mi znowu dna zrobił. Wydaje mi się,że najpierw udam się do psychologa na pewno online przynajmniej ,żeby zabić ten żał lub go zmniejszyć zanim będzie ten ślub. Dlatego Ci napisałam ,żebyś się zastanowiła nad swoim powrotem do niego czy współnej przyszłości bo pewne konsekwencje rodzą inne konsekwencje i kółko się za pętla.

Odp: Porzucona w ciąży

No moi rodzice są niezastąpieni po prostu. Nie poradziłem sobie bez nich. Mieszkamy w bloku, odremontowaliśmy mój pokój, kupiliśmy łóżeczko dla małej, mi nową sofę żebym się zamieściła, komode dla małej, ciuszki, wszystko po prostu. I jedyne czego ode mnie oczekują to żebym już nie płakała i nie martwila się, ze nie jestem przygotowana na przyjście na świat mojej córeczki.

Żadna zawsze pozostanie. Czy przy tym partnera, czy przy następnym. Tego już nigdy nie zapomnę, ale łatwiej jest sir z tego wyleczyć, niż z utraconej, pięknej miłości. Niby jestem młodą, ale naprawdę mam co opowiadać, chociażby to że po latach się okazało, że spotkaliśmy się już w przedszkolu... Długa historia smile i cudowna. Za nic nie chciałam tego tracić.

Odp: Porzucona w ciąży

Anicorek,  to strasznie smutna historia... Widać, że dażyłaś go ogromnym uczuciem. 5 lat rozłąki to bardzo dużo, do tego choroba dziecka. Myślę, że jesteś przemeczona tym wszystkim, u Ciebie działo się dużo więcej niż póki co u mnie. Dużo więcej rzeczy do przegryzienia, dużo więcej bólu. Bardzo dobrze, że chcesz zasięgnąć po pomoc, że tak po prostu się nie poddajesz. Może to okres przejściowy? Obydwoje może potrzebujecie się gdzieś wyrwać? Nie wiem... Bardzo bym Ci chciała jakoś pomóc, ale nie byłam w takiej sytuacji i na ten moment nie jestem w stanie postawić się na Twoim miejscu. Nie wiem co będzie ze mną i z moim... Mówi, że nie myśli już o nas więc nie mogę nastawiać się na to, że wróci. Ja bardzo go kocham.

149

Odp: Porzucona w ciąży

Nie chce pisać czarnych scenariuszy ale faceci sobie nie zdają sprawy z tego ,że ich głupi wybryk może skutkować na całe ,życie ,że kiedyś po dwóch latach może się okazać ,że Twoje dziecko nie rozwija się prawidłowo bo miałaś takie przeboje jakie masz w ciąży. U mnie tak tak było i niestety skutki tego ponosić będziemy do końca ,życia a przez co to wszystko tylko przez to ,że ktoś wolal się bawić niż dorosnąć, że słuchał opinii ludzi nie mojej. Oby w Twoim przypadku tak nie było i wszystko potoczyło się lepiej . Skoncentruj się na dziecku a niem się nie przejmuj:)

Odp: Porzucona w ciąży

Czyli zostaje w tym samym punkcie  smile staram się skupiać na dziecku i nie dopuszcza do siebie myśli innej niż ta że moja córeczka będzie zdrowa. Po prostu nie ma innej możliwości i koniec! smile jeszcze nie wiem co zgotował dla mnie los, muszę to cierpliwie przeczekać

151

Odp: Porzucona w ciąży

Słynne powiedzenie, że przyjaciół poznaję się w biedzie dobrze oddaje tutaj sytuację. Pierwszy czynnik to "długoterminowy" związek od młodych lat. Takie związki niezwykle często się rozpadają cóż ludzie mocno się zmieniają w tym okresie życia, a samo biochemiczne zjawisko ognistej miłości bardzo często się wypala. Dla niektórych kobiet nadmiar romantycznej miłości jest zaślepiający, a nawet w skrajnych przypadkach śmiertelnie niebezpieczny. W naszym społeczeństwie hedonistycznym bardzo wielu ludzi nie nadaje się na rodziców, póki jest sielanka, spacerki, trzymanie za rączki, dobry seks to łatwo o bajkowe doznania ...gorzej jak kończy się bajka i pojawia się wielka odpowiedzialność. Nie mogę Cię potępiać za próby odnowienia relacji, ale wracając do typa narazasz swoje dziecko... generalnie on pod względem kandydata na Ojca jest... ZEREM wink Świat jest pełen facetów z krwi kości, a nie piz.... , tchórzy i zasranych EGOISTÓW wink

Odp: Porzucona w ciąży

Przemo, pewnie masz rację. Jednak uczucia robią swoje i nie potrafię sobie tak po prostu odpuścić. To prawda, że wiele się zmieniło, okres dorastania spędziliśmy przy sobie, właściwie ciężko przekształcić taki związek z gimnazjum na dojrzały związek. Nasza relacja myślę, że szła w dobrym kierunku. Możliwe, że tylko z mojej strony, możliwe że zbyt wiele zaczęło się zmieniać, żeby mój partner był w stanie to po prostu zaakceptować. Nie wiem, tak naprawdę pewnie się nawet nie dowiem, bo tylko on wie co było prawdziwym powodem.
W mojej głowie jest jeden wielki mętlik, codziennie zdaje sobie sprawę z coraz to większej ilości rzeczy. Zaczynam z dnia na dzień przystosować się do życia samej, ale jak pomyślę o takiej przyszłości to mnie to przeraża. Przede wszystkim z czym będę musiała się sama zmierzyć. To czy jest wiele takich facetów, to nie wiem. Może jest, ale to nie będzie już to samo. Czy będę w stanie spróbować czegoś nowego, całkowicie innego po takim czasie gdzie miałam tylko jednego partnera? Boję się nowej relacji i nie chce krzywdzic dziecka nieodpowiednimi decyzjami. Powrót do partnera byłby najbezpieczniejsza opcja, prowadząca do stabilizacji, której teraz bardzo potrzebuje.

153

Odp: Porzucona w ciąży

Anciorek87 niestety autyzm nie pojawia się z tego powodu. Nie jest to udowodnione. Jest duzo teorii skad się bierze niektórzy mowia ze przez szczepionke, slaba wiez z matką.
Stresy w ciazy i placze sa normalne.  Ja tez się duzo srresowalam. Plakalam nieraz bez powodu.

Odp: Porzucona w ciąży

Aga, dlatego wierzę, że u mnie wszystko będzie dobrze smile a Ty z jakiego województwa jesteś?

155

Odp: Porzucona w ciąży

Zakochana najbezpieczniejsza ale nie wiadomo czy dobra. Chcialabys byc mimo obojetnosci jego?

Niestety nie potrafię zrozumiec jezeli mezczyzna idzie do lozka z kobietą chyba powinien pomyslec ze zdarzaja się wpadki itd.
Kobieta zostaje sama z tym wszystkim. 

A wracajac do autyzmu to czyli wiekszosc kobiet ktora zostala sama w ciąży,   maja same stresy, codziennir placza, aa przy kobietach zgwalconych wytykane palcami itd to przy takiej dawce moga byc chore.
Zauwaz ze sporo dzieci jest takze gdzie rodzice sa w zwiazku malzenskim. Poprostu slaba definicja autyzmu...

156

Odp: Porzucona w ciąży

Ja z mazowieckiego:).

A ja nadal trzymam kciuki za Ciebie i wierzę ze poznasz super faceta:)

157 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-07-29 11:27:17)

Odp: Porzucona w ciąży

No proszę. Ja mieszkam na granicy Polski z Niemcami smile

Nie wiadomo czy dobra. Nie będę z nim jeżeli będzie obojętny. Musiałabym czuć, że mu zależy, nic na siłę. Jeżeli nie to też mam nadzieję, że jeszcze kogoś poznam kto mi otworzy oczy na nowe, lepsze życie. Na ten moment sobie tego nie wyobrażam.

Z autyzmem to też mi się nie wydaje, aby te wydarzenia miały jakiś wpływ ale się totalnie nie znam więc wolę się nie wypowiadać na ten temat smile

158

Odp: Porzucona w ciąży

Wystarczy wpisac nawet w neta. Moja siostra teraz robi sobie specjalizacje z autyzmem ii jakimis jeszcze innymi.

Pamiętaj zawsze o dziecku jak ktos inny traktuje Twoje dziecko:) ale chyba nie muszę o tym wspominać.
Aa chociaz robisz sobie tak ze jedziesz do Niemiec po zakupy czy zwiedzic?

Ja mieszkam na wsi:) cicho spokojnie;) i do miasta mam 7km.

159

Odp: Porzucona w ciąży

zakochana, zycie pisze rozne scenariusze. Wcale nie jest powiedziane, ze juz nigdy nie bedziecie razem. W tym wieku to rzadko ktory jest gotowy do bycia ojcem, wiekszosc trzesie portkami. Niektorzy potrzebuja czasu, aby dojrzec do takiej odpowiedzialnosci.
Wiem, ze Ci ciezko, kazdej byloby w tej sytuacji. Nosisz w sobie dziecko mezczyzny, ktorego kochasz a dla niego to katastrofa.
Czas pokaze, co bedzie. Poki co, nie zadreczaj sie, mysl pozytywnie, nie jestes sama, masz oparcie w rodzinie a to bezcenne. Ja nie mialam. Tez zostalam mloda mamą, choc nie chciałam. Byłam zdruzgotana, on przeciwnie, optymista. Przy drugim dziecku zdruzgotany był on, do tego stopnia, ze chcialam sie spakowac i isc w cholere. Wlasciwie to czulam sie troche jak Ty - porzucona, choc bylismy juz malzenstwem. Ale emocjonalnie to byla tragedia... Po narodzinach  mu przeszlo, ale tego sie nie zapomina... Ta ciąza byla dla mnie przykrym doswiadczeniem.
Tobie tez nie jest dzisiaj wesolo, ale jutro...wszystkie te chwile znikną w czasie jak łzy w deszczu, trzymaj sie cieplo, bedzie dobrze, zobaczysz smile

Odp: Porzucona w ciąży

No racja, ale nigdy nie czytałam na ten temat. No to Ty się orientujesz pewnie big_smile

Nie muszę o tym pamiętać, bo i tak zawsze będę zwracała na to uwagę big_smile
Chodzę do Niemiec czasami. Kiedyś bardziej się opłacało kupować, teraz to różnie, czasami bardziej się opłaca robić zakupy w Polsce. Z resztą rzadziej teraz wychodzę, bo sprawa z tymi uchodzcami i siedzą pod sklepami, zaczepiaja kobiety, także strach.

Wieś to też super sprawa smile zawsze wolałam spędzić trochę czasu w zaciszu niż w zgiełku.  Także jakbym miała wybierać i mieszkać albo w zatłoczonym mieście, albo na wsi to wybralabym wieś smile

161

Odp: Porzucona w ciąży
adiaphora napisał/a:

zakochana, zycie pisze rozne scenariusze. Wcale nie jest powiedziane, ze juz nigdy nie bedziecie razem. W tym wieku to rzadko ktory jest gotowy do bycia ojcem, wiekszosc trzesie portkami. Niektorzy potrzebuja czasu, aby dojrzec do takiej odpowiedzialnosci.


ten.czas odpowiedzialności przychodzi często, jak już "najgorszy" czas w odchowaniu minie wink

162

Odp: Porzucona w ciąży

Powiem tak myślcie co chcecie ale coraz więcej się rodzi dzieci chorych niż kiedyś jakiś powód tego jest. Moje dziecko ma wszystkie badania dobre, rozwój mózgu też w porządku.Podaje się tysiąc przyczyn autyzmu po których każda może takie dziecko urodzić. Ja sobie staram to jakoś tłumaczyć a że miałam sytuacje jaką miałam w ciąży to mogło też mieć wpływ na dziecko no chyba ,że jeszcze szczepienia. Nie zamierzałam absolutnie siać paniki ale planując drugie dziecko kiedyś to bym wszystkie przyczyny chciała wykluczyć i ustrzec też innych bo to jeżeli kobieta jest zdenerwowana , zestresowana i płaczliwa ma wpływ na dziecko chociażby taki ,że są te dzieci nad pobudzone, bardziej nerwowe może nie koniecznie chore ale nikt mi nie powie ,że tak nie jest. Może faktycznie chłopakowi wróci rozum  po porodzie ale na chwile obecną bym skupiła się na sobie , dziecku i nie szukała z nim kontaktu, jak będzie chciał to sam się zaangażuje

163

Odp: Porzucona w ciąży

dzieco coraz więcej rodzi się chorych, bo paradoksalnie medycyna jest lepiej rozwinięta.

lekarze i matki niemal.za wszelką cenę utrzymują praktycznie każdą ciążę.

kiedyś po prostu Matka Natura powodowała poronienie, albo dziecko umierało w niemowlectwie bądź później na jakąś chorobę.

siłą rzeczy pozostawały najsilniejsze jednostki.

164

Odp: Porzucona w ciąży

Wiesz ja mialam tez.sporo stresow w ciąży.. Płakałam czy byłam zdenerwowana, ale kazdy mowi ze mam radosne dziecko.

Mysle ze bardziej wplywa na dziecko atmosfera środowisko w.domu. Zachowanie matki do dziecka.. Jest nawet przysłowie z kim przystajesz taki się stajesz...
Aa poprostu nie powinnismy stresowac zachowaniem czy nawet taka mysla.
Duuzo dzieci udaje się wyjsc z takiego autyzmu glebokiego wystarczy dobra terapia.

Chyba kazda.kobieta chce.miec.zdrowe dziecko iii wyeliminować choroby.

No tak zakochana ale zawsze masz jakies oderwanie od Polski. Co do uchodźców to ja się obawiam niestety.

Zakochana ja juz mysle ze ty jestes pozytywnie nastawiona.. Najpiękniejsze chwile na Ciebie czekaja

165

Odp: Porzucona w ciąży

Wlasnie. Teraz pomaga nam duuuzo medycyna.  Jest wiele chorob o ktorych slyszy się pierwszy raz.  Mojej kolezanki dziecko jest chore na zespol Leigha. To co dziecko nauczylo się np do 2 lat zanika powoli. Akurat z ta choroba jest bardzo malo dzieci

Odp: Porzucona w ciąży

No nie wiem, poczytam sobie trochę na ten temat, ale wolę o tym nie myśleć. Jeszcze tego mi brakuje, żeby martwić się czy moje dziecko na pewno będzie zdrowe sad

Nie wiem jak to bedzie, dlatego myślę głównie teraz o sobie i małej. Nie zamykam mu drzwi, ale też nie otwieram szeroko. Są uchylone, zobaczymy czy będzie chciał coś z tym zrobić.

167

Odp: Porzucona w ciąży

Nie mysl o chorobach. Ty masz się cieszyć swoim stanem:)

Duzo odpoczywasz czy starasz się byc aktywna?

Odp: Porzucona w ciąży

Raczej dużo odpoczywam,  chodzę na spacery, do koleżanek, ale teraz coraz bardziej chce mi się leżeć, nie chce mi się już nic robic praktycznie... Tak na spokojnie mogę przesiedziec cały dzień w domu, coś posprzątać, zrobić koło siebie, ale już nie mam tyle energii smile

Za to miałam ochotę na frytki, no to wrzucilam ziemniaki do piekarnika, a teraz mi niedobrze sad chyba małej nie smakowało sad

169

Odp: Porzucona w ciąży

Może się przejadlas. Ja nieraz tak siedze sobie to myślę oooo mam ochote na chinczyka:) luuub KFC haha.
Fakt faktem zawsze mowie ze zamówię cos nowego, ale zawsze biore to samo. Chociaz juz dawo tak nie jadłam
Ostatnio tak mnie boli zoladek:( chyba mam kamienie juz raz mnie zlapal taki atak straszny

Odp: Porzucona w ciąży

Dziwne... Wątpię, żebym się przejadla bo też dawno takich rzeczy nie jadłam.. Masakra... Może czas pogadać z lekarzem co? Skoro od dłuższego czasu już Cię boli

171

Odp: Porzucona w ciąży

Wtedy da mi na badania i dopiero jak się zdecyduje bede mogla coś z nimi zrobic.

Może tez za ciezkie jest dla Ciebie ale jedz poki możesz smile

Aa właśnie masz prawo jazdy? Ze bedziesz mogła się z Mala poruszac samodzielnie

Odp: Porzucona w ciąży

No to już jak uważasz smile

Póki co się zwijam, zaszkodzily mi chyba... Nawet zapach mnie zaczął drażnić, tak jak na początku ciąży wszystko mnie draznilo,  jakaś masakra..

Niestety nie zdążyłam zrobić prawa jazdy. Nie miałam na to pieniędzy, no a potem dowiedziałam się, że jestem w ciąży i jakoś o tym nie myślałam, bo mój partner robił więc myślałam, że nie będzie problemu, wystarczy jak jedno póki co będzie miało... Hehe

173

Odp: Porzucona w ciąży

Ale zawsze masz.rodzicow.
A do lekarza z dzieckiem napewno zawiezie:). Moja corka właśnie zasnela. Chyba nie muszę mówić jaka to tragedia dla rodzica hehe. Wyobrazam ja sobie ze zasnie mi dopiero o.22.

Odp: Porzucona w ciąży

No mam, a jak trzeba będzie to na pewno mi pomoże, wiem.

No tak big_smile to też idź spać haha smile)

175

Odp: Porzucona w ciąży

Spać? smile wiesz ile zawsze mam do zrobienia:).

Byla siostrzenica moja ładnie się bawily. Dzisiaj się ganialy jedna na nogach druga na czworaka:).

Nawet moja corka ze slomki umie pic:).

Odp: Porzucona w ciąży

Wiem, wiem..  Żartuje big_smile

No to miały frajdę,a ty chwilę spokoju. Ale fajnie big_smile

177

Odp: Porzucona w ciąży

Cos ty trzeba pilnowac jak nie wiem.co.. Ona chce jezdzic na moim dziecku mowiac ding ding, daje jej klapsy w tylek, albo mowi kurna dzidzia. Aaa skad to podlapala to nie wiemy..
Jak samopoczucie?

Odp: Porzucona w ciąży

Haha xd przepraszam, ale co te dzieci nie wymyślą big_smile

No właśnie coś mnie brzuszek boli, twardnieje, muszę lyknac nospe, może mi przejdzie sad a jak Twoje?

179

Odp: Porzucona w ciąży

Moje ok:) czekam na męża.  Pojechal po pieska booo jest u pieska chlopaka:).  Chca go z ta sama rasa styknac.

Aa jak nie to szybko na szpital.
Aa twoj ginekolog wspominal o ktg?

Odp: Porzucona w ciąży

O proszę, jakie plany big_smile a co za rasa?

Już mi we wcześniejszych tygodniach twardniał, zdaza się. Miałam skrócona szyjke, ale wszystko wróciło do normy. Nie ma co panikować drugiej strony smile szkoda tylko, że jestem sama, tak trochę niefajnie.  Ktg robią u mnie w szpitalu od 38 tygodnia a ja będę zaczynać dopiero 32

181

Odp: Porzucona w ciąży

Cane corso. Mamy dwa pieski akurat. Ale jeden jest mieszanka cane corso z labradorem.

Pogadac bo dzisiaj skrecal po pracy meble więc malo gadalismy trochę popilnowal i pospacerowal z Weronika.

A poza tym chce żeby mnie trochę podrapal.
Nie lubię zostawac sama z Weronika wieczorem. 

A kupilas takie blachostki jak woda morska, octanisept do przemywania pepka, frida do nosa?

Odp: Porzucona w ciąży

Ale groźne z wygladu! Pierwsze słyszę ta rasę szczerze powiedziawszy, ale ciekawa.

Noo.. Tak bardzo Cie rozumiem. Też bym chciała mieć z kim pogadać, a tak sama w czterech ścianach i tylko telewizor do mnie przemawia ludzkim głosem ;p

Nie.. Na to mam jeszcze czas. Zależało mi na zgromadzeniu tych najważniejszych rzeczy. Z resztą poczekam, aż rodzice wroca, jeszcze troszkę smile

183

Odp: Porzucona w ciąży

Dziewczyny wtrace sie a propo wody do nosa. Jak ja aplkujecie? Bo chyba nie tak normalnie wstrzykujac? Tak pytam jestem Zielona w tym temacie. A wiem ze dzieci tylko noskiem oddychaja na poczatku...?  Ja odciagam nosek katarkiem. Ale niekiedy sa takie (sorry za obrzydzenie) suche i nie chce sie wyciagnac. A woda by je zmiekczyla...?

Odp: Porzucona w ciąży

Nie szkodzi, ale ciężko mi stwierdzic, bo będę miała pierwsze dziecko ;p może Aga coś poradzi smile

185

Odp: Porzucona w ciąży

Normalnie.  Psikam.
Tak noskiem. Moja córka jak była mniejsza to codziennie psikalam jej wode morska do noska.

Sa przyjazne. Ale od niedawna myślę aby mieć pieska w domu.

Odp: Porzucona w ciąży

No na przyjazne nie wyglądają big_smile a pieski trzymajcie na zewnatrz? Chcesz małego pieska do domu rozumiem? smile

187

Odp: Porzucona w ciąży

Tak na zewnątrz maja swoje boksy:). Wiec nie sa na łańcuchu tylko maja swoj wybieg.. Bronią naszego domku big_smile.

Tak w domu malutkiego.

Odp: Porzucona w ciąży

No ja bym na pewno nie wlazła jakbym takiego zobaczyła haha smile

Taki średniej wielkości czy malutki? Ja chciałam kupić Westa. Bo ma włosy, a nie sierść i jest słodki smile

189 Ostatnio edytowany przez bimbulka (2016-07-30 07:37:55)

Odp: Porzucona w ciąży

Kupujcie z włosami. Ja mam psa 5 lat z sierscia i teraz 3 msce dziecko. Siersc jest doslownie wszędzie. Codziennie musze czesac psa i odkurzac cale mieszkanie. Nie raz muszę ze 2 razy .  A jak Kubus zacznie raczkowac  to nie wiem co ja zrobie. Chyba do tylka sobie zamontuje ten odkurzacz. Lol.
Psa nikomu nie wydam. Kocham ja mimo to. Traktujemy ja jak czlonka rodziny. Chociaz teraz jest troche odstawiona na 2 tor. sad

Odp: Porzucona w ciąży

Miałam królika i do mieszkania nie wzielabym psa z sierscia. Piszę, że miałam, bo nagle okazało się, że mam alergie na sierść. Wytrzymalam rok, jak zaszłam w ciążę to objawy mi się nasiliły i już musiałam ją oddać. Nie szło wytrzymać, dusiłam się w pokoju, nie potrafiłam ja wziąć na ręce czy nawet pogłaskać, leków też już raczej nie mogłam brać, więc wybrałam mniejsze zło. Kocham zwierzęta, ale niestety nie mogę sobie pozwolić na te z sierścią smile

191

Odp: Porzucona w ciąży

No właśnie z wlosem myslalam zeby kupic..
Jak się czujesz zakochana?:)

Masz plany na dzisiaj?

Odp: Porzucona w ciąży

Czuję się lepiej niż wczoraj, właściwie pod względem fizycznym jest naprawdę dobrze. Muszę dzisiaj porobić trochę koło siebie, nie leżeć pół dnia w łóżku. Nie mam dzisiaj, żadnych planów... Za to cały czas zaglądam w telefon, calu czas mam nadzieję, że zaraz do mnie napisze. Ostatnie spotkanie było takie miłe że nie mogę przestać o nim myśleć, strasznie jest mi ciężko. Zawrócił mi znowu w głowie, na każdym kroku czuje jak bardzo mi się podoba i jak bardzo go kocham... Szkoda gadać...

A jak Ty się dzisiaj czujesz? Jakie masz plany?

193

Odp: Porzucona w ciąży

Też jestem z mazowsza i małej spokojnej wsi. Też lubię zwierzęta i mam ich sporo bo się suka oszczenila i jest problem komu wydać. Chce ktoś? Zwykle pieski nie za duże urosna.
Co będziesz robić zakochana?

194

Odp: Porzucona w ciąży

Dobrze, ze fizycznie lepiej.  Ale widzisz jak się nakręciłas. Lepiej jakbyś wzięła druty i dziergala skarpetki dla córeczki:) wtedy zero myślenia o nim!:)

Ja mam trochę sprzatania. Właśnie Mała poszla spac. Wcześniej bylam na zakupach spozywczych

Odp: Porzucona w ciąży

Dziewczyny wyobraźcie sobie, że poszłam z koleżanką i wydalam kolejne pieniądze na dziecko! Haha ja już mam jakiegoś bzika. Kupiłam kolejne skarpetki, buciki, grającego wielorybka,  kolejna pieluszke tetrowa i sliniaczek w owieczki <3  smile)

Napisał do mnie i chce dzisiaj przyjść nas odwiedzić. Pierwszy raz będzie siedział u mnie w domu od rozstania. Zdziwilam się, ale napisał, że chce więc jestem w lekkim szoku. Teraz czekam, aż da znac i muszę się wykąpać, troszkę posprzątać, bo wyszłam tak nagle smile

Anet, z miłą chęcią bym wzięła, ale niestety nie mogę. Dopóki mieszkam z rodzicami to nie mogę pozwolić sobie na pieska, niestety.

Aga, to widzę, że dzień jak codzień ;p

Posty [ 131 do 195 z 881 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Porzucona w ciąży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024