Przepraszam. Nie zrozumialam twoich wcześniejszych wypowiedzi, ze nie chcesz mowic i sprawach finansowych. Zrozumialam to tak ze chcesz bardziej isc jemu na rękę.
Widać ze nie dojrzal na powaznu zwiazek. Bo stworzyć dziecko to nie problem.
Przeciez nie wiesz co będzie za 2lata może kogos poznasz...moze ojciec dziecka zmieni zdanie...
A ty nie pisz nie pros. Poradzisz sobie.. Posuchaj cyngli bo dobrze mowi.
U naaas goraco na spacerki wychodzimy 18.30. Moj maz duzo pokazuje Małej. Dzisiaj zrobilam.jej dwa fajne zdjecia na trawie:)
Nie powiedziałam wprost, nie ma za co przepraszać... Po prostu miałam nadzieję, że temat się urwie i nie będę musiała tłumaczyć... No ale mniejsza, po prostu bardzo drażliwy ten temat dla mnie.
Napisał dzisiaj "hejcia", chciałam zobaczyć jak zareaguje, że robiłam sobie zakupy itd. Więc mu odpisałam. Na to odpisał, zamówiłam do niego zadzwonić to by nam pomógł.. Później pytał czy się jutro zobaczymy, na co odpisałam że jestem zajęta. On odpisał "hm.." i na tym rozmowa się skończyła... Także ciekawie bardzo
To prawda,te upały to jakas masakra, a wcześniej nie ma co wychodzić... Fajnie, zemasz takiego faceta przy sobie
a zdjęcia pewnie są śliczne, ile ma twoja córcia?
9 miesięcy:) kazdy chwali swoje dziecko wiec ja juz nie będę tego robila;).
Cieszy mnie to, ze maja dobry kontakt od początku gdy Mala się urodzila chcial przy niej pomagac, nosic, usypiac,karmić butla itd.
Może Ty odpoczuwaj i się oszczedzaj aaa juz najbardziej w te upaly...
Wiadomo trzeba funkcjonowac ale lepiej ten ukrop.przesiedziec.w domu.
Wyprawka juz gotowa? Torba spakowana do.szpitala?
Haha
na pewno jest śliczna i zdolna ![]()
A powiedz mi... Po porodzie zmienił się jego stosunek do Ciebie? Patrzył na Ciebie jakoś inaczej, traktował?
No niby posiedzialabym, ale jutro umówiłam się z babcią i do niej idę także nic się nie stanie jak posiedzę u niej. Mam kawałek, ale dam sobie radę
a jeżeli chodzi o torbę to jeszcze nie.. Tak się zabieram od paru dni i się zabrać nie mogę ;p
Spakuj, Autorko, spakuj, i tak czegoś zapomnisz ![]()
Nie spotkałam osoby, która by nie zapomniała, nawet jak już na samym początku ciąży pakowały ![]()
No co Ty? Haha póki rodziców nie ma mam nadzieję, że będę miała wszystko, bo jakbym miała teraz trafić do szpitala (tfu,tfu) to by mi nikt nie doniósł xd
72 2016-07-27 00:01:07 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 00:02:39)
No to się kobietki z Tobą podzielą tam, nie bój żaby ![]()
Ja leżałam na sali z babką, co zapomniała papieru toaletowego
Bidoka, tak jej było z początku głupio, że potem mi całą paczkę chciała oddać ![]()
A ja zapomniałam szlafroka
ale się wracałam i ostatecznie przyjechałam wyekwipowana ![]()
Szlafrok taki potrzebny? Nie wiem czy bym go zapakowala nawet.. Wpisze na listę papier, dzięki! ![]()
Wtedy był, bo to była zima
w sumie ogólnie trochę głupio po szpitalu w koszuli latać ![]()
Jak mogę coś doradzić, to załatw sobie kółko dmuchane, takie jak dzieci mają do pływania
W razie, gdyby się okazało, że trzeba nacinać albo popękasz niechcący, znacznie ułatwia życie przy jedzeniu obiadu ![]()
No, chyba, że masz planowaną cesarkę, to wtedy się nie przyda ![]()
Nie no, mam rodzić naturalnie. No właśnie jestem ciekawa czy tak w samej koszuli i jednorazowych gaciach kobiety latają po szpitalu? Haha xd nie no, niby nic w tym dziwnego nie ma, ale po prostu chce się przystosować
z tym kółkiem to nie wiem, czytałam coś na ten temat, ale czy to nie będzie dziwne jak przytacham do szpitala kółko i zacznę sobie je dmuchać?
jakoś tego chyba nie widzę haha ![]()
76 2016-07-27 00:47:03 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 00:49:10)
Nie no, mam rodzić naturalnie. No właśnie jestem ciekawa czy tak w samej koszuli i jednorazowych gaciach kobiety latają po szpitalu? Haha xd nie no, niby nic w tym dziwnego nie ma, ale po prostu chce się przystosować
z tym kółkiem to nie wiem, czytałam coś na ten temat, ale czy to nie będzie dziwne jak przytacham do szpitala kółko i zacznę sobie je dmuchać?
jakoś tego chyba nie widzę haha
A no to ja Ci radzę wziąć jednak szlafrok
Bo wiesz, np. z cycków się leje i w samej koszuli możesz wyglądać nieco głupio. Nawet dwa szlafroki na wszelki wypadek, bo może też przecieknąć
a potem ktoś Ci wymieni i przywiezie wyprane ![]()
Kółko zarąbista rzecz. Kup sobie, teraz będzie pewnie kosztować parę złotych, bo wakacje. Nie, nie będzie dziwne, mam wrażenie, że nie Ty jedna będziesz z kółkiem ![]()
Podczas porodu zapewne będziesz skakać na piłce, więc wyobraź sobie po prostu, że idziesz na plac zabaw ![]()
Chyba tak zrobię, bo większy komfort będę miała jednak... Kurcze, tak wszystko na wierzchu. Najgorzej to jak przychodzą w odwiedziny do szpitala... Chyba sobie zastrzegę żeby mnie nie odwiedzali w szpitalu znajomi, jakoś tak dziwnie mi będzie
Nie przesadzaj
aż taka wielka kupa znajomych Ci się do szpitala nie zdąży zwalić
Ale szlafrok jednak ogarnij ![]()
Z tego, co jeszcze pamiętam, to gdybyś była nacinana, to polecam Tantum Rosa, to są takie saszetki, rozpuszczasz w 0,5l butelce po wodzie mineralnej i się tym polewasz podczas wizyty w WC
Ale to nie jest konieczne, najwyżej Ci ktoś kupi. Bo może nie być potrzebne, a z tego, co pamiętam, jest dość drogie ![]()
Jak będzie mi potrzebne to pewnie w szpitalu mi powiedzą co mogę używać, a to można w każdej chwili kupić. Po dłuższych namyslach jednak szlafrok wezmę
ale z kółkiem się wstrzymam, bo jakos nie mogę się przekonać ![]()
A to jak chcesz
kółko się przydaje tylko przy nacięciu, albo jak popękasz przy porodzie, więc może się okazać, że wcale nie będziesz potrzebować
skojarzyło mi się, bo akurat wakacje i można tanio kupić ![]()
zakochana, dasz radę i bez sztućców, nie przesadzajmy
w razie czego naprawdę ktoś w szpitalu poratuje
ja Ci podałam to, co mi się akurat przypomniało, że się przydawało, nie że ja jestem jakaś wyrocznia ![]()
Ale bez zastanawiania to szlafroka bym nie wzięła i zalowalabym!
dzięki wielkie za rady. Teraz postaram się zasnąć, już pora
dobranoc ;*
Zakochana - na pewno przygotuj sporo podkładów higienicznych. Tych takich płacht rozkładanych na łóżko. Bo w szpitalach niby są, ale głupio się prosić co pół godziny, a bywa różnie... zużyjesz najwyżej w domu albo do podkładania dziecku, to nie strata
i takie coś, co się nazywa podkład, ale jest jak większa podpaska
też sobie kup zapas
majty jednorazowe, to już wiem, że wiesz
są takie z siateczki, one wychodzą drożej niby, ale z kolei te się pierze, a nie wyrzuca, a zaraz suche są
co tam jeszcze... wkładki do biustonosza, to się przyda i później...
Dasz radę
kurde, poczułam się, jakby mi się wnuczka miała urodzić ![]()
I dobranoc ![]()
Zakochana, ale pieniądze nie są dla Ciebie, tylko na dziecko. To zmienia postać rzeczy. Ale spokojnie, dojrzejesz do tego.
Co do pakowania torby, kup dużo podkładów na łóżko i dużo wkładek BELLA. Mnie brakło i mąż musiał latać i dokupywać.
Majtki miałam, ale nie były potrzebne, jak się potem okazało.
Zakochana.w.nutach zmieniło się to, ze mowil jaki jest ze mnie dumny ponieważ urodzilam Mała. Widział moj wysilek i caly etap porodu. Pozniej chodzil ze mna pod prysznic żebym nie upadla.
Pamietaj ze po porodzie nie wolno myc glowy.
Ja pamiętam ze zapomnialam szklanki talerzyka i sztucow do szpitala ale mi dowiezli.
Ja bylam na sali pojedynczej. Najgorzej jak chcesz wyjsc do lazienki wtedy Mała wiozlam do pielegniarek.
Pamietaj ze po porodzie nie wolno myc glowy.
A czemu?
Ja myłam ![]()
86 2016-07-27 10:38:28 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-07-27 10:41:19)
Santapietruszka, dziekuje Ci bardzo
akurat faktycznie zapomniałam o podkładach! Wpisze sobie to na pewno już nie zapomnę ![]()
Cyngli, ja wiem, że to dla małej, wiem o tym i na pewno nie oleje sprawy, nie ma takiej opcji. Po prostu wolę pogadać np o porodzie czy już o dzieciatkach jak wyjdą, niż ze wszystkimi o pieniądzach.. Zdaje sobie sprawę z tego wszystkiego co się wiąże z podjęciem decyzji.
Bella mówisz najlepsze? Nie wiem jak z innych firm, narazie mam jedną paczkę właśnie z Belli.
Aga, to widzę, że się troszczyl o Ciebie. Jestem ciekawa jak to będzie ze mną w szpitalu. Pewnie rodzice będą mi we wszystkim pomagać. Ech... Jak to dobrze, że ich mam ![]()
Juz talerzyk i sztućce mam zapisane więc raczej spakuje. No właśnie, czemu nie można myć głowy? Pierwsze słyszę ;oo ja raczej będę na normalnej, chociaż zastanawiałam się czy nie chciałabym być sama.
aga2016 napisał/a:
Pamietaj ze po porodzie nie wolno myc glowy.A czemu?
Ja myłam
Mozna dostac wstrzasu. Mowila mi polozna po porodzie.
Więc to nie sa zabobony babci, mamy czy teściowej. mysle ze osoba pracujaca w tym zawodzie wie lepiej:)
Mozna dostac wstrzasu. Mowila mi polozna po porodzie.
Więc to nie sa zabobony babci, mamy czy teściowej. mysle ze osoba pracujaca w tym zawodzie wie lepiej:)
Ja nie mówię, że zabobon, tylko że ja się z czymś takim nie spotkałam
widocznie, co szpital, to obyczaj ![]()
Ja po prostu umyłam, bo nie mogłam znieść tego, co mam na głowie, przepoconego, śmierdzącego salą porodową syfu
ogólnie raczej wszystkie kobiety na oddziale umyły ![]()
To w takim razie kiedy można umyć głowę pierwszy raz po porodzie?
90 2016-07-27 11:03:53 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 11:11:58)
Doczytałam z ciekawości ![]()
Wolno myć zaraz, jak tylko poczujesz się na siłach, żeby ustać na nogach. Bo wiadomo, że 2 godziny po porodzie raczej się nie da
Ale pod prysznicem, a nie schylając się nad wanną (skąd pomysł wanny w szpitalu, to nie wiem, ale nieważne) i nie w bardzo ciepłej wodzie. To ma wtedy sens
Gorąca woda faktycznie może spowodować krwotok, a schylanie się omdlenie ![]()
Ale z tego samego powodu nie wolno ogólnie zbyt ciepłej wody do mycia się używać ![]()
No to faktycznie ma sens... Ja to mam jeszcze mocno kręcone włosy to nawet nad wanną bym nie dała rady bo muszę je rozczesac pod wodą... Masakra. No ale, może nie będzie tak źle ![]()
U nas po porodzie sa sale jednoosobowe. aa jezeli trafiasz wcześniej do szpitala to wieloosobowe..
Ja mialam podklady z babyono i canpola.
Wiadomo jak w kazdym malzenstwie czy byciu razem zdarzaja się złe dni. Ale naprawdę mam bardzo dobrego męża duzo mi pomaga przy Małej. Jezeli wroci z pracy wyjdzie na spacer, zrobi zakupy czy spedzi z nami czas jezeli ma wolna chwile.. Pomaga moim rodzica bo mamy ogrody. w listopadzie wrocilam jeszcze dokonczyc studium BHP więc jezeli bylam.w.szkole to siedzial z Werka ewentualnie moja mama. w styczniu mialam egzaminy.
U nas był prysznic w szpitalu.. Ja umylam w domu włosy. Po pierwsze i tak mnie odwiedzał maz, rodzice, siostry .
W moim przypadku Po porodzie lezalam z 2h na sali z corka przystawiona do piersi. Plus jeszcze na salę zawiozla mnie na wozku. Ja chciałam isc sama ale powiedziała ze upadne.
Ja to myślałam ze urodze ii pojde sobie na sale aa tutaj jeszcze leżenie.
Chyba na sali porodowej bardziej sa wykorzystywane wanny np do rodzenia.
Aga, cieszę się, że Ci się tak układa
masz ogrom wsparcia wokół siebie. Ja mam jeszcze rok szkoły, egzaminy po drodze, potem matura. Mam nadzieję, że jakoś sobie poradzę, bo bardzo bym chciała skończysz szkołę i mieć papier technika.
Ja pewnie też umyje włosy w domu. Co mi tam.. ;p jak wrócę do domu to na spokojnie się doprowadze do porządku
Ja ostatecznie leżałam z córką w szpitalu tydzień, bo miała złe wyniki, więc i tak prędzej czy później byłabym zmuszona tą głowę w szpitalu umyć ![]()
Aga, ale ja miałam na myśli wanny takie zwykłe, łazienkowe. Na sali porodowej raczej nikt głowy nie myje
O ile pamiętam, to na oddziale była łazienka dla osób niepełnosprawnych i tam chyba była wanna, ale pewności nie mam. A tak to prysznice.
A te 2 godziny na sali poporodowej są konieczne. Trzeba obserwować, czy nie ma krwotoku. Ale strasznie wkurzają, bo w sumie nie wiadomo, co ze sobą zrobić ![]()
Zakochana, dasz radę na pewno
Masz ogromne wsparcie w rodzicach, sama o tym wiesz, a im też na pewno zależy, żebyś skończyła szkołę ![]()
Santapietruszka wanny na sali porodowej wiesz po co sa? Nie zeby wziac kapiel tylko żeby zlagodzic bole porodowe:). Polozna albo napelnia wode w wannie lub gdy sa prysznice wchodzisz i polewasz brzuch:).
Ja lezalam dwie doby wszystko było w porządku ze mna i dzieckiem.
Balam się bo Mała strasznie ulewala,ale porobili badania ii poprostu się oczyszczala.
Chyba najważniejsze jest to wsparcie męża..
Jezeli bedziesz chciala to skonczysz wszystko zalezy od Ciebie. Nawet i pojdziesz dalej.
Mam historie w mojej rodzinie gdzie kobieta w wieku 22lat przezyla wypadek swojego meza (wypadł z okna) do dzisiaj jest niepełnosprawny jezdzi na wozku, 2 miesiące po wypadku urodzila zdrowego syna. Czyli opieka nad sparalizowanym mezem gdzie rece slabo chodza trzeba nakarmic itd, dziecko i jeszcze studiowała. Wszystko pozdawala licencjat i magistra obronila. Aa jeszcze pomagala w ogrodzie jablka wisnie, jazda na rynki.
Aga, ja doskonale wiem, po co są wanny na sali porodowej
napisałam przecież, że nie do mycia głowy
chyba się nie dogadałyśmy ![]()
Jakoś się nie boję, jest okej
nie eiem czemu, ale nie jestem wcale przerażona porodem, nawet się nie boję. Za to jestem bardzo ciekawa jak to będzie i czy odroznie wszystkie rodzaje bólu, jakie będę miała bóle i chciałabym ten gaz spróbować
wiem co mnie czeka, a mam dziwnie luźne podejście, nie wiem od czego to zależy
A teraz powiem wam, ze zamówiłam pampersy, właśnie przyszły i na ten moment mam już 270szt pampersow do 5 i do 6 kg
haha
Zazwyczaj te wieksze szpitale maja specjalne wanny do porodu ewentualnie prysznice..Aa takie mniejsze szpitale maja zwykle wanny lazienkowe.
100 2016-07-27 13:45:35 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 13:47:08)
Ale mnie z tą wanną chodziło o to, że raczej nie ma wanien w łazienkach w szpitalu, są prysznice. Więc obecnie ten "zakaz" mycia głowy po porodzie nie bardzo ma sens. Kiedyś faktycznie w szpitalach były wanny, więc wtedy miało to rację bytu ![]()
A czy wanna na sali porodowej jest typowo łazienkowa, czy specjalna, to akurat nie ma znaczenia, i tak nie służy do mycia głowy ![]()
Mam nadzieję, że już wszystko dobrze wyjaśniłam, bo nieporozumienie nam się zrobiło ![]()
Zakochana, a jak dzidzia szybko urośnie i nie zdążysz tyle zużyć? ![]()
101 2016-07-27 13:45:59 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-07-27 13:52:02)
A propo wsparcia jeszcze... To szkoda, że będę rodziła sama. Bardzo chciałam, żeby partner był ze mną od samego początku... Trochę to przykre, ale nie ja pierwsza i nie ostatnia
szkoda tylko, że nie wiem co, gdzie i jak. Mam nadzieję że trafie na rozgarnięte położne.
Wiem Santapietruszka , dlatego mi tak wlasnie do śmiechu
zaopatrzenie sobie zrobiłam jak nie wiem... Dwa miesiące przed porodem haha
Chyba będziesz co chwile pamperki zmieniala:). Ja mialam gaz, ale slabo mi od niego bylo. Chyba nie umialam go dobrze wdychac.
Pamietaj, ze jezeli nawet bys miala super relacje z partnerem to czy on by chcial byc prZy porodzie.
Chyba ze przez cale bole aaa na final chcialby wyjsc.
Dla Mnie porod byl super chwila.. Ja się balam tylko o Weronike. Kazdy ma inne wspomnienia z porodem, ale tych co mnie straszyli za bardzo nie słuchałam
Ja patrzylam na zegarek co ile minut mam skurcze, ale myslalam ze jeszcze to nie porod bo w domu slabo bolalo:).
Paaakuj torbe:)
Wtedy mówił "no chyba będę" haha bal się biedny trochę
ale dużo by to dla mnie znaczyło gdyby po prostu był
ja słucham co inni mówią ale jakoś nie biorę tego do siebie. Jeżeli chodzi o bóle to zawsze mi się wydawało, że mam bardzo niski próg bólu... Ale od jakiegoś czasu się zastanawiam czy nie jest odwrotnie. No nie wiem, nie miałam nigdy żadnej operacji, nic zlamanego więc większego bólu nie doswiadczylam. Ciężko stwierdzić. Pakuje, pakuje ![]()
104 2016-07-27 14:27:52 Ostatnio edytowany przez oriana26 (2016-07-27 15:06:35)
c
Zobaczysz po urodzeniu malej swoj prog bólu
. Jak się czujesz? Masz wybrany szpital?
Aga, wtedy już będę go znała na pewno
dzisiaj czuje się w miarę dobrze, ale jest strasznie duszno... Także siedzę w domu przy wiatraczku
jeżeli chodzi o szpital to będę rodzic w swoim mieście, nie chce jechać nigdzie dalej, a okazało się, że lekarz którego się bałam narazie został odsunięty od cesarek. Wiec gdyby wynikla potrzeba jednak cesarki (bo mam rodzić naturalnie) to już się nie boję ![]()
Po porodzie naturalnym szybciej się jednak dojdzie do siebie. Albo zalezy to od kobiety i organizmu.
Moja znajoma tak się bala naturalnego, ze pojechala Do stolicy aby zrobil jej lekarz cesarke. Serio.... Tak to.miala rodzic naturalnie.tak dzisiaj jest strasznie goraco. Dopiero niedawno wyszlam z Mała na spacer. Niedługo kapiel bo marudzi.
Aaa i z mezem jade na rowery:).
Ale cudownie, rowerki z mężem
kurcze, zazdroszczę
Jezdzimy jak Mała zaśnie wtedy zaglada do niej moja siostra. Ewentualnie oglada u nas tv.
Chyba bym się sama bala jezdzic bo to jest ok 21 woec trochę juz jest ciemno.
Chyba wykorkuje przez ten gorac
Fajnie, że macie chwilę tylko dla siebie
sama też bym się w życiu nie wybrała o tej porze ;p u mnie już teraz się trochę ochlodzilo, bo padało
Juz mamy dwa wesela w październiku tydzien po tygodniu. Właśnie byla u nas para z zaproszeniem. Ale oni slodcy sa
chyba bardziej jej narzeczony.
Co u Was?
Ale będą nogi boleć ;D
A mnie naszedł ciężki wieczór, mam doła ogromnego ;(a już myślałam, że dzisiaj będe miała spokój ;(
Czemu co się stalo???
Nic szczególnego. Wiesz jak to jest jak dół złapie, nawet nie wiesz kiedy... I tak jak się staram trzymać z reguły, tak po prostu teraz czuje się okropnie, słaba i wszystko mnie przygnębia...
Wiadomo mamy gorsze dni plus hormony daja o sobie znac. Wiadomo jak nie mozna zasnac to się wtedy rozmysla.
Myslalam ze moze coś ojciec dziecka napisal.
Głupio się przyznać, ale coś Ci napisze ;p jakiś miesiąc temu napisałam o darmowa przepowiednie na maila do jasnowidz w necie. W sumie lubię poczytać wróżby, horoskopy, tak o dla własnego samopoczucia. I podchodzę do tego bardzo sceptycznie, ale napisał że wszystko odmieni się dla mnie 28 Lipca. To jutro. Nie wiem czemu, ale trochę się stresuje mimo tego, że rozsądek mi mówi, że to przecież ściema. Jednak tak bardzo bym chciała, żeby było lepiej, że uczepiłam się tej daty i jestem bardzo ciekawa jutrzejszego dnia ;p może to głupie, ale jednak... Nadzieja umiera ostatnia ;p
Hejka. Ile mała Blanka waży itd.?? ja nie byłam i nie jestem w ciąży ale ponoć kobieta w ciąży ma przeczucia wiec czekamy co się jutro wydarzy:-)
Hej Anet
póki co na ostatniej wizycie, która była 20-tego lekarz mi powiedział, że mała waży 1,230 kg, +/- 190gram ;p
Może, staram się nie nakrecać no bo kurcze... Dzień jak co dzień ;p
Napisał! Jezu, nie mogę się nakrecać, uspokojcie mnie... Chce się dzisiaj spotkać, umówiliśmy się na 16... Ludzie, głupia ja... To przez to, że zaczęłam wierzyć w ten 28 Lipca...
a już tak dobrze Ci szło...
![]()
Spokojnie, zaraz się uspokoje i będzie dobrze. Muszę stanąć twardo na nogach, bo przyjdę wieczorem i znowu będę ryczeć. Przydałby się kubeł zimnej wody zanim tam pójdę.
Eh nie nakręcaj się. Po co sobie robisz nadzieje... Ja wiem, ze kazdy gest bedzie ciebie cieszyl. Uważaj. Wrozka też czlowiek i sie myli.
Wiem o tym właśnie, muszę być ostrożna więc potrzebuję czegoś na otrzasniecie, bo potem będę pewnie cierpieć.
może warto iść z kimś zaufanym na to spotkanie?
przyjaciółka, ktoś z rodziny
no i wyznaczyć sobie cel - jak jest TWÓJ cel tego spotkania? co chcesz osiągnąć? o czym rozmawiać? co ustalić?
Pewnie chce się spotkać tak o, pogadać o pierdołach, albo nie wiem, bo nie podał mi powodu spotkania. Napisał poprostu czy mam dzisiaj czas się spotkać. Nie mam nikogo kogo moge zabrać, dam sobie radę tylko muszę się uspokoić bardziej. No, ale racja trzeba ustawić sobie granice i przemyśleć wszystko na spokojnie. Ten mój cholerny charakter...
ja się pytam jaki Ty masz cel.
po co tam idziesz?
No nie wiem... Idę tak po prostu się z nim spotkać
to naprawdę zastanów się najpierw czego oczekujesz po tym spotkaniu.
129 2016-07-28 14:11:59 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-07-28 17:28:50)
Chce go obserwować, zobaczyć jak się zachowuje, czy coś się zmieniło. Zacząć się przyzwyczajać do spotkań z nim bez możliwości pocalowania go czy przytulania... Tak... Oczekuję, że będzie mi łatwiej.
Jestem po spotkaniu i nic nowego ono nie wniosło. Spotkaliśmy się, właściwie dobrze nam się gadalo o pierdołach głównie. Czuję się dziwnie. Było tak jak zawsze tylko nie mogłam go pocałować, ani przytulić... Nawet momentami zmieniał ton na taki jakim mówił do mnie czasami jak chciał się podroczyć... W sumie nie czuje się po nim, ani lepiej, ani gorzej.
Widzisz. A ty pewnie się nastawilas...
Musisz zauwazyc i jednak przyjac taka mysl, że może on kiedys kogos pozna lub niedlugo..
Widzisz dzien jak codzien.. On moze wyczuwac ze ty nadal go chcesz itd...