Ale nie chce zagryzać korniszonem. Jakoś... Nie najlepiej mi się to kojarzy ;p wiem, że macie rację
dziękuję za wsparcie, bo już mi dużo lepiej
haha zagryzać korniszonem
Chyba powinienem iść spać bo mam myśli sprośne ;/
Spoko, to zagryziemy derpem. A woda z pietruszką na kaca dobra ![]()
Tak kiedyś ksiądz podpuścił moją byłą szwagierkę ![]()
gratuluję kolejnego kroku ku lepszemu :*
785 2016-08-29 22:06:38 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-08-29 22:14:10)
Sprośne myśli? Ojej... Co tu się dzieje ;p Derp, ale z tym żeby zagryzać Tobą to już nie masz nie? Hah
Dziękuję _v_. Mam nadzieję, że wyjdzie mi to wszystko na dobre
a moje cierpienie nie jestem darmo, tylko muszę być konsekwentna.
A dzisiaj jadłam lody cytrynowe z pietruszką. Mmm... Pycha ![]()
Sprosta myśli? Ojej... Co tu się dzieje ;p Derp, ale z tym żeby zagryzać Tobą to już nie masz nie? Hah
Niestety jestem niedobry i ciężkostrawny ![]()
787 2016-08-29 22:11:20 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-29 22:11:32)
Niestety jestem niedobry i ciężkostrawny
Udowodnij ![]()
Oj tam gadasz. Nie próbowałeś, a już oceniasz ![]()
Wystarczy żeby popatrzeć na mnie ;D odruch wymiotny gwarantowany ![]()
790 2016-08-29 22:19:07 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-29 22:19:25)
Haha, możemy zagryzać z zamkniętymi oczami
nie, Zakochana? ![]()
Ależ oczywiście, żaden problem ;p
Nie wiem jak to rozumieć ale z grzeczności podziękuję ![]()
No dooobra...
Ale to chociaż polej, jak obiecałeś ![]()
I w sumie wypij za nas, bo Zakochana też nie może dzisiaj ![]()
Piłem z soboty na niedziele (podobno
) także norm już zrobiłem
W ten weekend na pewno pójdzie toast za wasze zdrowie
( i Bianki
)
Piłem z soboty na niedziele (podobno
) także norm już zrobiłem
W ten weekend na pewno pójdzie toast za wasze zdrowie
( i Bianki
)
Podobno haha
No ładnie
tak piłeś, że nawet nie wiesz, że piłeś ;p
A dziękujemy
jak będę już mogła to na pewno za Was tez się napije, ale to jeeeszcze trochę ![]()
Ludzie, przez ponad pół godziny skrobałam tak długą wiadomość, że, aż sama nie mogłam w to uwierzyć. Byłam z siebie dumna jak nigdy, ale jak chciałam dodać to mnie wylogowało... No nic. Ogólnie to ta wiadomość była o moim byłym i o tym, że czuję, że już NIE CHCE Z NIM BYĆ. Może nie tyle nie chce z nim być co nie chce układać sobie życia z takim gówniarzem, bo ja i mała potrzebujemy czegoś więcej. Miałam takie klapki na oczach, że stawiałam obraz tego jaki był i wypierałam to w jaki sposób się zmienił i stał egoistą. Kiedyś był bardzo opiekuńczy i oddany, gdy coś mu się oddawało, aby dopilnował, to robił to najlepiej jak potrafił. Zmieniła go siłownia. Przespałam moment, w którym to się stało. Wypierałam ze świadomości wszystko co nie pokrywało się z moim idealnym wizerunkiem jego. Do dzisiaj, nagle zaczęło mi wszystko się przypominać. To jak nie potrafił powiedzieć czy jestem ważniejsza dla niego ja czy siłownia, to jak nie dotrzymywał słowa, to jak w dniu kiedy mieliśmy jechać z moimi rodzicami nad jezioro to poszedł sobie na siłownie i musieliśmy na niego czekać... Trochę było mi szkoda teraz tego, że nagle po zerwaniu zaczął się zmieniać , bo zaczął inaczej się ubierać ( a do mnie to na uroczystości potrafił przyjść w niebieskich dresach ), bo zaczął o siebie dbać, używki nagle stały się "be" ( a przecież tyle przez to się kłóciliśmy), że zaczął chodzić regularnie do fryzjera... Ale co z tego skoro nie nadrobi sobie tym swojej inteligencji... Czy to facet, który jest godny zaufania? Który zapewni nam dom? Który się zatroszczy i utrzyma rodzinę? Odpowiedź brzmi NIE. Dlatego jak będę potrzebowała się przytulić to mam tatę w domu, albo kolegów, którzy zrobią to lepiej niż on. Po prostu ten facet nie jest w stanie zapewnić mi tego czego potrzebuje i nie dojrzał do tego, by być ojcem. Nie zasługuje na nas i może kiedyś przejrzy na oczy.
Brawo, Zakochana, jestem z Ciebie dumna ![]()
<3 już bliżej niż dalej.
Sama teraz widzisz, jak bardzo było Ci potrzebne ostre cięcie
A broniłaś się, lamko, przed tym rękami i nogami ![]()
Bo człowiek w takich sytuacjach czuje się tak zagubiony i bezradny, że szok. No, ale i tak sama sobie radze już 3 miesiące więc poradze sobie tym bardziej później. On nie jest mi potrzebny. Mam nadzieje, że czeka na mnie jeszcze moje wielkie szczęście z kimś odpowiedzialnym
Oczywiście, że czeka
A może nawet już do Ciebie powolutku idzie
Na wszystko przyjdzie pora ![]()
może biegnie przez park haha tak jak do Ciebie przez pole ;p
No, tego mojego to chyba kombajn rozjechał...
haha ;D nie życz mu źle ;p może jest troszeczkę... spóźnialski
Proponuję to uczcić szampanem bezalkoholowym ;p
A wiesz, że to nie głupie! Chociaż... jeszcze wyjdzie jakiś procent, a jutro ide na wyniki xd z resztą kto by go kupił? Bo ja z pewnością nie xd
807 2016-08-30 13:35:54 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-30 13:42:59)
Ciesze sie niezmiernie
Teraz powinno być z górki.
Tylko pamiętaj, żeby trzymać się tego co teraz masz postanowione, wiedz że nadal będziesz miała chwile załamania, alee ważne żebyś nie oglądała się za siebie tylko parła do przodu z większą siła ![]()
derp dobrze mówi - konsekwencja - trzymanie się swojej decyzji - to podstawa
Myślę, że Zakochana będzie konsekwentna teraz, brakowało Jej dokładnie takiego samouświadamiającego impulsu
Prawda, lamko?
A teraz derp leci po szampana ![]()
Czekam na wypłate, na razie sam żyję o suchym chlebie ![]()
Dobrze mówisz. Zdałam sobie sprawę z tego po prostu jaki on jest i, że z kimś takim nie da się żyć normalnie. Będe się tego trzymać jak najmocniej mogę. Troche dziwne uczucie zaczynać życie bez niego i móc wszystko, dosłownie, bo nie jestem od nikogo zależna (pomijając na razie małą). Hmm... Myślę, że jestem w stanie się do tego przyzwyczaić ;D
Ale Derp ja Ci dam na tego szampana tylko pójdź, bo mam lenia ;D xd
Zakochana - myślę że powinnaś sobie tą wypowiedź wydrukować i przykleić na ścianie koło łóżka. Jak będziesz mieć chwile zwątpienia czy dobrze robisz to sobie to przeczytasz i nie będziesz miała wątpliwości że to najlepsza decyzja jaką mogłaś podjąć!!!!
Jak będe miała wątpliwości to sobie to po prostu przypomne. Z tym już myślę, że nie będzie żadnego problemu. A wątpliwości będą na pewno. Tym bardziej jak zachce mu się np mydlić mi oczka. Ale wątpliwości mogę mieć, najważniejsze żebym nie zrobiła żadnej głupoty
Wydrukowałabym to poprzednie co mi znikło, bo tam to dopiero wszystko opisałam! ;D
Jak tam zdrowie?
Dobrze, dziękuję. Już coraz ciężej się chodzi, ciągnie mnie wszystko tam na dole, kłuje, a jeszcze orzeł chwilą usłyszałam od siostry, że napuchłam na twarzy jak przed porodem ;p a siedzialam dzisiaj w szkole i czułam się tak dziwnie, że myślałam tylko o tym, żeby mi wody nie odeszły. Dziwnie
ale prócz tego co przy ciąży normalne to czuje się całkiem dobrze ![]()
Moze za niedługo będzie Blanka z Tobą:-) ja to bym się bała całej ciąży i ich przebiegow.
Ciąża nie jest taka straszna, a właściwie jest cudowna o ile masz przy sobie partnera. Niestety, le prawda jest taka, że nie mogąc podzielić się z partnerem odczuciami nie przeżywa się tego wszystkiego tak jakby się chciało. Złapałam lekkiego dołka, bo właśnie wyszło na to, że nawet nie mam z kim wybrać się na spacer, a sama już się boję. Przykre to troche, ale cóż... I koleżanka kolejna pochwaliła się, że jest w ciąży, partner się cieszy i że już tylko czeka na oświadczyny
Hehe
Poszłabym z Tobą na spacer, gdybym mogła :-)
Wiem i dostałabym pewnie wpierdziel za swoją głupotę ;p
Wiem i dostałabym pewnie wpierdziel za swoją głupotę ;p
Nie jestem aż taka straszna :-P
dobra, dobra
co za dzień... straciłam ochote na cokolwiek
dobra, dobra
co za dzień... straciłam ochote na cokolwiek
Pączka z budyniem...? :-D
z czekoladą
miałam iść do tego sklepu, ale mi sie nie chce tyłka ruszyć , a jeszcze nie moge sie zdecydować co bym kupiła
Też bym poszła z Tobą na spacer i chciała bym też dotknąć Blanki w brzuszku:-)
825 2016-09-05 12:39:17 Ostatnio edytowany przez cslady (2016-09-05 17:08:15)
[spam]
Och jak miło Anet
Pozwól, że poprawię. Bianki, nie Blanki ;p
Jestem taką osobą, ale nie mam ochoty opowiadać o tym po raz kolejny. Nie wiem w jakim celu poszukujesz takich dziewczyn, ale raczej nie jestem zainteresowana.
Nie chcesz, Zakochana, zostać gwiazdą i pozować na ściankach?
![]()
Ale mi to zostanie gwiazdą. Zostane gwiazdą samotnego macierzyństwa... Ekstra
Ale mi to zostanie gwiazdą. Zostane gwiazdą samotnego macierzyństwa... Ekstra
Nie marudź :-P
Gwiazda to gwiazda. Potem w "Tańcu z gwiazdami" będziesz mogła występować. Albo w "Gwiazdy tańczą na lodzie" czy inny pieron ![]()
Eee tam... Ja się na to nie pisze ;p zostanie gwiazda to jeszcze nie ten etap w moim życiu xd
Przepraszam za pomyłkę w pisowni.
nie szkodzi. Póki małej jeszcze nie ma to staram się wszystkich poprawiać, nie jesteś pierwszą ;p
a skąd pomysł na takie imię? ![]()
W sumie sama nie wiem. Wybraliśmy takie imie dla naszego dziecka zanim jeszcze byłam w ciąży. Rozmawialiśmy o tym i wybraliśmy je razem. Nie przepadam za standardowymi imionami, nie podoba mi się Asia czy Kasia... No nie wiem, długo wymienialiśmy imiona i w tym się zakochałam i on też, po prostu. Imie już dawno miała, zanim się pojawiła w brzuszku i do tej pory nic się nie zmieniło.
Wyobraźcie sobie, że dostałam dzisiaj pierwsze pieniądze od pana "najbardziej" zainteresowanego. Szok i niedowierzanie, ale potraktowałam go nie najlepiej. Myślałam, że przyniósł tylko pieniądze od mamy, więc nie miałam zamiaru być miła. Cóż, dobrze się stało, dostałam pieniądze, jego spławiłam i póki co nie musze go oglądać.
Wczoraj było mi przykro, przykro, bo zaczynam się bardzo bać tego co mnie czeka, a mam żal do niego, że go przy mnie nie ma. Że w tych najcięższych sytuacjach gdzie czuje strach to mnie nie przytula. Dzisiaj jak stanął w drzwiach czułam wielką niechęć do niego, właściwie to nie miałam ochoty nawet na niego patrzeć... Wnioskuje, że to chyba prawidłowy objaw...
Bardzo dobrze, niech płaci, to jeden z jego obowiązków.
Przez całą ciąże nawet nie zapytał czy potrzebuje. Mam nadzieje, że nie myśli, że Bóg wie jak się teraz wykazał... Troche mieszne... Przypomniał sobie w dziewiątym miesiącu, że potrzebuje pieniędzy...
Nie myśl teraz o nim i jego pieniądzach ale o sobie i Biance:-) zobaczymy co będzie jak już urodzisz:-) a ciąży się nie bój bo nie jesteś mną:-)
Mass rację... Teraz martwię się moja maturą, bo mam pewną pinde która okropnie mnie potraktowala dzisiaj jako jedyna nauczycielka... i już nie wiem co robić, a nie chciałam sobie opuszczać matury....
To Ty się jeszcze uczysz?? czemu na pocztę mi nie odpisalas?
To Ty się jeszcze uczysz?? czemu na pocztę mi nie odpisalas?
A to obowiązek, każdemu odpisywać? :-P
Najwidoczniej nie doszło. Coś mi się z moją pocztą dzieje. Ucze się, został mi jeszcze rok.
Cyngli a napisałam że obowiązek? Zakochana sama chciała po pisać na priv.
Andzelika to trzymam kciuki już teraz za maturę:-) jak zdrowie?
Jeszcze jedno do Cyngli. Nie chodziło mi że nigdy nie odpisalas tylko o ostatnia wiadomość bo już wcześniej pisaliśmy przez pocztę.