Porzucona w ciąży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Porzucona w ciąży

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 12 13 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 881 ]

Odp: Porzucona w ciąży

Widzisz tą siłę? Ja widzę tylko rozchwianą emocjonalnie dziewczynkę. I dziwie się, że jeszcze nie zostałam przez nikogo porządnie zjechana (co by mi wcale nie pomogło). Kiedyś z tego wyjdę, nie dam się zgnoić, ani mojego dziecka. Teraz po prostu brak mi sił, mam nadzieję, że jak wyjdę ze szpitala to będzie trochę lepiej...

Zobacz podobne tematy :

587

Odp: Porzucona w ciąży
zakochana.w.nutach napisał/a:

Widzisz tą siłę? Ja widzę tylko rozchwianą emocjonalnie dziewczynkę. I dziwie się, że jeszcze nie zostałam przez nikogo porządnie zjechana (co by mi wcale nie pomogło). Kiedyś z tego wyjdę, nie dam się zgnoić, ani mojego dziecka. Teraz po prostu brak mi sił, mam nadzieję, że jak wyjdę ze szpitala to będzie trochę lepiej...

Najgorsze, co możesz zrobić, to odkładać to na ''kiedyś''.
To DZISIAJ jest czas, by coś zmienić.

Odp: Porzucona w ciąży

Ale co ja mogę dzisiaj zrobić? Mówię, dzisiaj czuje się jak własny cień. Byle do jutra, dowiem się co z małą i jakoś to będzie smile dziękuję kochana

589

Odp: Porzucona w ciąży
zakochana.w.nutach napisał/a:

Ale co ja mogę dzisiaj zrobić? Mówię, dzisiaj czuje się jak własny cień. Byle do jutra, dowiem się co z małą i jakoś to będzie smile dziękuję kochana

Sposób myślenia możesz zmieniać, będąc w każdym stanie ;-)
Nie szukaj usprawiedliwień! ;-P

Odp: Porzucona w ciąży

Odłaczyli mnie od kroplowki. Odrazu lepiej! Już nastawienie lepsze ;p

591

Odp: Porzucona w ciąży

A mówiłaś, że przepadasz za kroplówkami tongue

Idź sobie zrób kawę, będzie Ci jeszcze lepiej smile

Odp: Porzucona w ciąży

Ale to już była przesada! Ile można ;p od 9 godziny byłam uwiazana do kroplowki. Teraz mogę spokojnie się poruszać przynajmniej smile aj... Jestem dobrej myśli, musi być dobrze smile

593

Odp: Porzucona w ciąży

Cyngli nie wiem co Ci napisać. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze, tyle przeszlaś.. Nie potrafię sobie tego wyobrazić nawet. 
Musisz mieć w sobie wielką siłę i dobro, że potrafiłaś przebaczyć matce.


Zakochana ja byłam pod kroplowkami 24 na dobę od 20 tygodnia ciąży byłam 10-14 dni w domu tydzień w szpitalu i tak aż do końca.
Nawet do kąpieli nie chcieli mi ściągać wiec robiłam to sama.
Po wenflonach mam blizny  na rękach wszędzie kropki. Myśl o dziecku, dasz rade.
A nim się nie przejmuj to ten typ co wraca z podkulonym ogonem jak zacznie tracić grunt pod nogami. Im bardziej Ty będziesz się oddalać tym on będzie bliżej. Tylko przemyśl czy warto

594 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-08-14 06:12:05)

Odp: Porzucona w ciąży

Dzielna babka z tej naszej Cyngli smile ilo i w którym tygodniu urodziłaś? Donosiłaś ta ciążę? Myślę już tylko o małej.

595

Odp: Porzucona w ciąży

Dzięki Ilo.

Angel, jak tam dzisiaj? Wyspałaś się?

Miałam dzisiaj byczy sen. Śniło mi się, że byłam nad morzem i mieszkałam w jakimś pensjonacie. I codziennie pływałam w morzu. Błogi sen, naprawdę.

Odp: Porzucona w ciąży

Dzisiaj w miarę okej, z wrażeń brzuch mam jak balon i już czekam tylko na obchod, żeby mnie zbadał i powiedzial co i jak... Spało się w miarę dobrze tylko bolacy lekko brzuszek mnie budził. No, miejmy nadzieję, że wszystko jest dobrze smile A jak Ty się czujesz?

O jaaaa... No to się rozmarzyłaś trochę, mi jak już coś się śni to same koszmary xd także wolę już nie śnić o niczym ;p

597

Odp: Porzucona w ciąży

W 37 i 6 dniu a wpisali mi 38.
Poród był na siłę wywoływany choć nie wiem do tej pory dlaczego tak wcześnie.
Trafiłam do szpitala w czwartek prosto od ginekologa - podejrzewala zatrucie ciążowe bo byłam strasznie spuchnieta.
Miałam delikatne i rzadkie skurcze dali kroplowke na wyciszenie.
Nagle w niedziele mówią, że robimy w poniedziałek rano próbę oksytocynową i mam być na czco.  Próby nie zrobili bo skurcze na ktg, cały dzień ( od niedzieli godz 22 na czco)  we wtorek rano założyli mi balonik na rozwarcie, w środę rano na 6 miałam się stawić na porodowke, wstałam wzięłam kąpiel poszłam. No i meczyli mnie od tej 6 kroplowkami,  skakaniem ba piłce, ciepłymi prysznicami. Ale czułam, że coś nie tak. O 14 miałam 9 cm rozwarcia, przebili pęcherz płodowy o 17 przyszedł lekarz zbadał mnie wyszedł bez słowa słyszałam, że dzwoni z dużurki ( przedzielona parawanem)  po anestezjologa. Za moment lekarzy było już kilku, pielęgniarki dawały zastrzyki, zakładały cewnik. 
Dali mi papiery do podpisania.
I dopiero wtedy powiedzieli będziemy cieli proszę powiedzieć kogo poinformować - narzeczonego rzecz jasna. Rodziłam sama bo taka była moja wola miał przyjechać odrazu po.
O 17:20 dotarł anestezjolog.
O 17:55 mała była już na świecie
O 18:20 dzwoniłam juz po rodzinie z sali pooperacyjnej.
I nie wiem choć minął rok dlaczego poród był wywołany.  Nic się nie działo.
Przypuszczam, że chodzi o kasę. Ciągle mieszali mi w papierach ( od czwartku byłam w szpitalu, a wpisali, że od soboty bo nie minęło 14 dni od mojego poprzedniego wyjścia)  i pewnie bali się,  że wrócę rodzic za parę dni i NFZ im nie zapłaci.
Powód cc mam wpisany " przedwczesne pęknięcia pęcherza płodowego, brak postępu porodu "
Pęcherz przebili oni, poród nie postępował bo to nie był jeszcze czas.
Nie mam nigdzie wpisane, że zakładali mi ten balonik, nawet oksytocyny wpisanej nie mam w podawanych lekach.
Proponowano mi iść do sądu. Ale uznałam, że im nie udowodnie.
To, że z mala jest coś nie tak dowiedzielam się na drugi dzień w południe

598

Odp: Porzucona w ciąży

Kurde dobrze że ja nie mam takich przeżyć:-) Coraz bardziej mnie odrzuca bycie kiedyś mama.

Odp: Porzucona w ciąży

Jezu... Cholerne szpitale. Jakaś katastrofa z nimi. Dobrze, że chociaż dziecko zdrowe, to najważniejsze.

600 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-14 14:43:35)

Odp: Porzucona w ciąży

Ilo, przy podejrzeniu zatrucia ciążowego zawsze wywołuje się poród, jeśli to możliwe. To stan zagrażający życiu. Nie doszukiwałabym się tu spisku lekarzy, może tylko, że nie powiedzieli Ci wszystkiego, żebyś się niepotrzebnie nie denerwowała, bo mogłoby to być bardzo dla Ciebie niebezpieczne. A i zawsze wpisuje się "pęknięcie pęcherza płodowego", ponieważ tak naprawdę nie wolno go specjalnie przebijać smile

Zakochana, jak tam humorek dzisiaj? smile

Zaszalałam i kupiłam sobie tusz do rzęs przez internet big_smile jestem tak leniwa, że nawet mi się nie chciało iść do sklepu, może ja faktycznie jakąś depresję mam smile
Kupiłam też całe mnóstwo innych pierdółek, żeby mieć darmową dostawę, dawno tyle kasy nie wydałam na tusz do rzęs big_smile

Odp: Porzucona w ciąży

No bez przesady! Ja też mam takiego lenia, że jakbym mogła to bym wszystko zamawiala przez internet big_smile i to nie objaw depresji, tym bardziej że tusz zamówiłaś po to żeby ładnie wyglądać, nie prawda? big_smile

Lekarz dzisiaj mnie olał totalnie, badania mi nie zrobił. W sumie dzisiaj to już leżę, bo leżę. Chociaż brzuch mi twardnieje i miałam parę chyba skurczy xd nie wiem, co mnie złapie to inaczej odczuwam i nie wiem już które to skurcze, a które nie xd no.. Przyjechali rodzice, przywieźli mi placki big_smile smacznie, ale zjadłam jednego i już nie mam ochoty, a miałam haha big_smile

602

Odp: Porzucona w ciąży

Ja tam nie wiem, dzień się dobrze zaczął, ale koło 11 coś mi odbiło i szlajam się po domu bez celu w starym rozciągniętym, poplamionym jajkiem swetrze i mężowskich dziurawych szortach. Dziecko u szwagra, więc mam spokój. Mam też chipsy - ale jeszcze ich nie otworzyłam, bo od samego patrzenia na nie mam wyrzuty sumienia.

Napiłabym się kompotu z białych czereśni hmm

Odp: Porzucona w ciąży

Może ciąża? Haha lol bywają i takie dni smile każdemu się zdarza ;p ja jem jak nienormalna. Dwa śniadania, dwa obiady haha masakra

604

Odp: Porzucona w ciąży
zakochana.w.nutach napisał/a:

Może ciąża? Haha lol bywają i takie dni smile każdemu się zdarza ;p ja jem jak nienormalna. Dwa śniadania, dwa obiady haha masakra

Na pewno nie ciąża...

Chyba nie będziemy mieć więcej dzieci. Na chwilę obecną żadne z nas chyba nie chce...

Odp: Porzucona w ciąży

Wszystko może się zmienić, ale nie ma co teraz o tym rozmawiać nie? smile jak przyjdzie na to czas to przyjdzie, a jak nie to nie. Ja zamiast chipsów mam orzeszki w czekoladzie.. Mmmm...

606

Odp: Porzucona w ciąży
zakochana.w.nutach napisał/a:

Wszystko może się zmienić, ale nie ma co teraz o tym rozmawiać nie? smile jak przyjdzie na to czas to przyjdzie, a jak nie to nie. Ja zamiast chipsów mam orzeszki w czekoladzie.. Mmmm...

Lubię śliwki w czekoladzie.
Albo rodzynki.

607

Odp: Porzucona w ciąży

A ja mam gołąbki, bo mi mama przywiozła i właśnie machnęłam sobie do nich przepyszny sos pieczarkowy big_smile

Boziu, alem się obżarła big_smile

608

Odp: Porzucona w ciąży

pamiętaj po pierwsze nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki po drugie ktoś mi kiedyś powiedział że nie może być tak źle żeby nie mogło być gorzej a po trzecie pewna kobieta mi powiedziała że z ku-wy matkę i żonę zrobisz ale z gnoja i ch-a ani ojca ani męża  zrozumiałam tę słowa po 22 latach małżeństwa gdzie mój pan powiedział że dochodzi bo nie spełniam jego oczekiwań .

609 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-08-14 17:43:52)

Odp: Porzucona w ciąży

A ja trochę zjadłam i się skończyło. Przestałam być głodna. No, a teraz jeszcze trochę popłakałam i odrazu mi lepiej. Ach te emocje...  smile czasem trzeba trochę "spuscic powietrze" z siebie big_smile mama jak zobaczyła dzisiaj mój napięty brzuchol to zazartowala, ze weźmiemy igielke i przebijemy balona haha big_smile

Joanna biorę sobie do serca. Pewnie przypomnę sobie jeszcze to co mi napisałaś,  dziękuję... Pouczające big_smile No, a jego ciocia mi napisała, że powiedziała mu ostatnio, że przyjdzie taki dzień kiedy sam nie będzie mógł spojrzeć sobie w twarz przez to co robi. W szoku jestem, bo kocha go nad życie, a powiedziała mu coś takiego

610

Odp: Porzucona w ciąży

Wybaczcie ze zaśmiecam.

Santapietruszka. Tylko u mnie to zatrucie zostało, że tak powiem obalone Czyli wcale go nie było tak mi powiedzieli w sobotę. Robili badania krwi itp i jak były wyniki tak właśnie usłyszalam.
Tym bardziej doszukuje się spisku bo mam tak namieszane w papierach i po wpisywane rzeczy nieprawdziwe

611

Odp: Porzucona w ciąży

Nie miałam ani białka w moczu, ani wysokiego ciśnienia. Jedynie spuchniete kostki choć mam zawsze bo jestem po operacji nóg. A, że były upały po 30 stopni całe dnie na nogach z takim ciężarem to puchly

Odp: Porzucona w ciąży

Ilo, ale ja się wcale nie gniewam big_smile w takim razie ja też nie eiem czemu tak zrobili Tobie. Trochę dziwne, a może po prostu między sobą się lekarze nie dogadali?

613 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-14 18:08:09)

Odp: Porzucona w ciąży

Ilo, przecież ja nie znam sytuacji, mówię ogólnie, że zatrucie ciążowe jest niebezpieczne dla życia smile nie znam Twoich wyników ani nic. Tyle wiem na pewno, że przebicie pęcherza nie jest wpisywane w kartę, bo tego nie wolno robić i nawet się o tym głośno nie mówi wink też tak miałam. Może z dzieckiem było coś nie tak, że poród musiał być sprowokowany, a nie mówili Ci? Mnie też nie powiedzieli, że młody miał szyję owiniętą pępowiną, dopiero później się dowiedziałam... A skoro poród nie postępował, to musieli zrobić cesarkę, logiczne, nie ma co tutaj w ogóle rozpatrywać. Może tętno dzidziusia spadało, a nie powiedzieli, żeby Cię nie denerwować. Nie wiem, jak było, ale trochę się na oddziale położniczym należałam i widziałam różne sytuacje. Nawet odwrotną, kiedy ordynatorowi udało się namówić panią ze skierowaniem na cesarkę na poród naturalny i bardzo to sobie chwaliła smile

Edit: doczytałam raz jeszcze. Jeśli o 14 miałaś 9 cm rozwarcia, o 17 przebili pęcherz i nadal nic się nie działo, to niestety wskazanie do cesarki było ewidentne. A samo wywoływanie porodu mogło być spowodowane tym, że miałaś już skurcze porodowe (na pewno nie wiem, ale mówisz, że miałaś jakieś, a to ocenia się na ktg, czy to już porodowe, czy nie) i nie robiło się rozwarcie, na to wskazuje to, że założyli Ci balonik. 38 tydzień ciąży to jest już jak najbardziej w terminie.

614

Odp: Porzucona w ciąży

Skurcze miałam ledwo ledwo nawet ich nie czułam. Ale chodziło właśnie o pieniądze dlatego miałam wpisane ze leżę od soboty a byłam od czwartku.

Odp: Porzucona w ciąży

Hejka wszystkim smile wyszłam dzisiaj ze szpitala, czuje się super z tego powodu, ale niestety oslabiona jakaś taka, nie wiem czemu. Szyjka mi się wydluzyla, a rozwarcia już nie ma. Nawet nie wiedziałam, że tak może być, dlatego teraz wiem, że muszę się porządnie oszczędzać, bo wszystko może się zmienić w każdej chwili smile psychicznie... Ciężko... Dalej sobie nie radzę z pewnymi rzeczami. Dzisiaj zaczęłam się zastanawiać jak można zrezygnować z tego co w życiu najważniejsze. Zakłada się rodzinę, dziecko w drodze, wspólne mieszkanie, usamodzielnienie... I nagle rezygnuje się z tego z własnej wygody i dla wolności. Bo już nie dochodzi do mnie to czym on się tłumaczył. To nie było rozstanie, to był kop w dupe, taki porządny. A ja go źle nie traktowalam, oczywiście, że zdarzało mi się, że nic mi się pasowało... Jestem w ciąży... Ale to nie jest złe traktowanie. Bardzo byłam szczęśliwa, starałam się mu okazywać na każdym kroku jak wiele dla mnie znaczy. On tego nie docenił. Wyszedł z niego dzieciak. Wczoraj go mamusia przyprowadziła do mnie do szpitala, siedział i słuchał o czym rozmawiałyśmy. Czułam się okropnie. Czas docenić to co mam i pogodzic się z tym, że będę płakać i będzie mi źle. Mam wspaniałych rodziców i dostałam kwiatki na poprawę humoru smile oni się mną zaopiekują, a z czasem znajdzie się ktoś kto zaakceptuje mój bagaż i będzie w stanie dźwigać go razem ze mną uzupełniając o nasze własne zmagania i doświadczenia. Dziękuję Wam wszystkim, że jesteście ze mną. Mam takie doły i zachowuje się jak rozchwiana nastolatka. Tak, bo właściwie to nią jestem i dopiero się uczę życia. Dziękuję i czekam, aż napiszecie coś od siebie smile

616

Odp: Porzucona w ciąży
zakochana.w.nutach napisał/a:

Bo już nie dochodzi do mnie to czym on się tłumaczył.

Czas najwyższy, kochana smile po to cały czas Ci to tłukłyśmy do głowy i Twoi Rodzice pewnie też big_smile

Odpoczywaj teraz, a gnypem sobie głowy nie zawracaj, teraz najważniejsze jesteście Wy - Ty i córeczka smile

Odp: Porzucona w ciąży

To on jest przegrany, bo stracił to co w życiu jest najcenniejsze. Przy okazji odebrał to po części mi. A niech se robi co chce... Ja przy sobie będę miała moją córeczkę, a on... Będzie miał dużo czasu, żeby dotarło do niego co zrobił.

618

Odp: Porzucona w ciąży

Piszesz,że nie nastawiałaś się na dziecko tak wcześnie.
Jeśli jest się razem i uprawia seks bez zabezpieczenia to
powinno się liczyć z konsekwencjami.

Co do faceta,olał wszystko i ma problem,bo kiedyś
pożałuje swojej decyzji,ale wtedy to Ciebie nie powinno obchodzić.
Wiem,że ciężko zdusić uczucia jeśli się kocha,ale czy warto
kochać kogoś,kto tego nie docenia?

Odp: Porzucona w ciąży

Nie nastawiałam się, ale oczywiście, że brałam to pod uwagę! I jestem teraz szczęśliwą mamą smile po prostu los mi zgotował cudowną niespodziankę troszkę wcześniej niż się spodziewałam smile

Nie warto. Nie warto kochać kogoś kto tak postąpił. Nie warto, wiem o tym. Jednak tak jak mówisz. Ciężko zdusić uczucia, bardzo..

620

Odp: Porzucona w ciąży

Będzie dobrze, Niunia. Jestem z Tobą ;-)

621

Odp: Porzucona w ciąży

Fajnie że już opuściłas szpital ale głową do góry:-)

Odp: Porzucona w ciąży

Jeszcze sobie poradzę i wszystko mi się ułoży big_smile mimo, że serce boli jak nienormalne i wiecznie chce mi się płakać. Nie ma innej opcji jak stanąć na nogi i zacząć myśleć o sobie. On już na to nie zasługuje, żebym cokolwiek dla niego robiła.. Nawet, żebym o nim myślała...

Anet, ja głowa do góry, a mała w dół haha smile tak dla równowagi big_smile

623

Odp: Porzucona w ciąży

Równowaga i stabilność właśnie to co jest teraz Ci potrzebne:-)

Odp: Porzucona w ciąży

Oj tak, no i poczucie własnej wartości. No i dlatego wybieram się jutro do kosmetyczki i fryzjerki big_smile ale będę dowartościowana jak stamtąd wyjdę big_smile

625

Odp: Porzucona w ciąży
zakochana.w.nutach napisał/a:

Oj tak, no i poczucie własnej wartości. No i dlatego wybieram się jutro do kosmetyczki i fryzjerki big_smile ale będę dowartościowana jak stamtąd wyjdę big_smile

Bardziej by pomógł psycholog, ale skoro się upierasz ;p

Odp: Porzucona w ciąży

Oj tam. Fryzjer i kosmetyczka pomogą póki co big_smile w końcu zacznę wyglądać jak człowiek haha

Odp: Porzucona w ciąży

Dzień dobry wszystkim wspierającym mnie mniej i więcej! ;* za oknem śliczna pogoda więc trza ruszyć tyłek z łóżka i zrobić coś pożytecznego. Czuję się rewelacyjnie big_smile mamuśka z wielkim brzucholem się dowartościowała i teraz czuje, że mogę góry przenosić! big_smile życzę Wam cudownego dnia forumowicze,  bo taki dzisiaj również ja zamierzam mieć! ;*

Piszcie co słychać u Was i jak nastroje smile

628

Odp: Porzucona w ciąży

Super, cieszy mnie bardzo dzisiejszy Twój humor big_smile I tak trzymać jak najdłużej!
Również życzę miłego dnia smile

629

Odp: Porzucona w ciąży

Wkońcu zadowolona jesteś i tak trzymać:-) U mnie też ładna pogoda:-) pozdrawiam Was:-)

Odp: Porzucona w ciąży

Kiedyś zawsze po burzy wychodzi słoneczko, nie? ;p trzeba się w końcu cieszyć z tego życia, bo ileż można być gburem haha smile jednak słonko za oknem dużo daje smile

631

Odp: Porzucona w ciąży

A nie mówiłam, że będzie coraz lepiej?

U nas ok. Pogoda piękna, po południu jedziemy do Dąbrowy Górniczej na muzykoterapię.

632

Odp: Porzucona w ciąży

O, Zakochana, jak miło Cię widzieć w ekstrahumorze big_smile

Moja mała w kółko gada i gada, a ja mam pilną robotę... mówię do niej: skarbie, przestań na chwilę mówić do mnie, bo już nie wiem, jak się nazywam, a muszę pracować... A ona mi na to z oburzeniem: chyba sobie żartujesz??? Jak to nie wiesz? Ty się nazywasz moja mama!
I gada dalej big_smile

Odp: Porzucona w ciąży

O proszę to trochę się uspokoicie Cyngli big_smile ja poszłam po mój wypis do szpitala, posiedzialam z koleżanką i przyjechał po mniejsza, który wracał z pracy, bo z powrotem też bym zrobiła dość spory kawałek, a wszystko mnie już boli haha big_smile także teraz będę odpoczywać resztę dnia xd

Samej mi dobrze się widzieć w takim humorze big_smile no to masz ciekawie widzę, córcia też w cudownym humorze jak widać big_smile a jak można wiedzieć to co to za praca? Może gdzieś już pisałaś i zapomniałam, a może nie... Ach ta moja pamięć... Dobra, ale krótka big_smile

634

Odp: Porzucona w ciąży

A ja jadę na rowerki wieczorem:-)

635

Odp: Porzucona w ciąży

Zakochana, podrzuciłam Ci fajną stronkę na FB, do poczytania w chwilach melancholii wink

A pracuję na kompie. W domu. Dlatego mogę sobie tu siedzieć prawie cały dzień big_smile

636

Odp: Porzucona w ciąży
santapietruszka napisał/a:

A pracuję na kompie. W domu. Dlatego mogę sobie tu siedzieć prawie cały dzień big_smile

Ja też :-)))! Oczywiście plus sprzątanie, gotowanie, dziecko, zakupy... ;p

Odp: Porzucona w ciąży

No właśnie to jest świetny pomysł, bardziej mnie zastanawia nad czym dokładnie. Sama bym z chęcią później znalazła coś co będę mogła robić w domu. Także możesz się podzielić  big_smile

A stronkę właśnie widziałam, dzięki ;p

638

Odp: Porzucona w ciąży

Ja np. tłumaczę ludziom różne pisma, listy, opowiadania, wypracowania, czasem poezję - z polskiego na francuski i odwrotnie.

Czasem trochę pomagam w firmie teścia, głównie mailuję z klientami - no i zajmuję się domem, i maluchem.

Odp: Porzucona w ciąży

Dobra robota jak ktoś zna język. Ja niestety mam słabość w językach więc w tym bym się nie sprawdziła ;p

640 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-19 22:46:44)

Odp: Porzucona w ciąży

No, do mojej pracy też być troszeczkę musiała się dokształcić, bo ja księguję - czyli przykładam faktury do monitora i z drukarki wychodzi mi, ile jest podatku, jak to większość ludzi myśli big_smile

Ale wiesz, Zakochana? Ty zgrabnie piszesz, bez błędów. Proponowałabym Ci uderzyć do jakiejś agencji reklamowej, zajmującej się social media. To głupia robota, pisanie postów na różnych forach czy FB, jakichś tam artykulików na blogi czy coś. Ale potrafią nieźle zapłacić za to, jeśli się nadasz smile
I przeważnie jest to praca na umowę o dzieło, czyli typu: napisz 30 postów w 3 dni, więc robisz to w wolnej chwili. Do siedzenia w domu z dzieckiem jak najbardziej ok, jeśli tylko im spasujesz smile

Odp: Porzucona w ciąży

Hm.. Kurcze nawet dobry pomysł, chociaż nie wiem czy nadaje się do pisania postów i wymyślania. Na pewno coś poszukam i się rozejrze, bo nawet parę groszy więcej to zawsze coś. No, a ja jakoś wszystko sobie pogodze big_smile

Jak tam dzisiaj? U mnie trochę gorzej, nie wiem czy to kwestia tej pogody za oknem, czy nie. Oglądałam dzień dobry TVN przed chwilą i tam było napisane, że dziś dzień wyznawania miłości big_smile hehe

642

Odp: Porzucona w ciąży

Gorąco się robi, przynajmniej u nas, na śląsku.
Nieprzespaną noc miałam, niestety - synuś dał popalić, a jak w końcu porządnie zasnął, to ja nie mogłam spać...
Zasnęłam po 4, a wstaliśmy przed 7... i taka zabawa.

Jedyne co, to muzykoterapia fajna - młody szalał z dzieciakami, choć nie od razu. Najważniejsze, że jednak aż tak źle z nim nie jest...
Ma duży problem z koncentracją i nad tym też będziemy dodatkowo pracować.

Mąż oczywiście w robocie. Jutro też pewnie tak będzie. Może pojadę z młodym na grzyby jutro... zobaczymy.

643

Odp: Porzucona w ciąży

Oooo, to może dzisiaj mi ktoś wyzna big_smile bo ja czekam na wiadomość, którą mi wywróżyła koleżanka z wątku wróżebnego big_smile pół nocy myślałam, o kogo to też może chodzić w tej wróżbie i nic nie wymyśliłam big_smile

644

Odp: Porzucona w ciąży
santapietruszka napisał/a:

Oooo, to może dzisiaj mi ktoś wyzna big_smile bo ja czekam na wiadomość, którą mi wywróżyła koleżanka z wątku wróżebnego big_smile pół nocy myślałam, o kogo to też może chodzić w tej wróżbie i nic nie wymyśliłam big_smile

Hahaha, nie łam sobie głowy. Po prostu czujniej obserwuj najbliższe otoczenie ;-p

645

Odp: Porzucona w ciąży
Cyngli napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Oooo, to może dzisiaj mi ktoś wyzna big_smile bo ja czekam na wiadomość, którą mi wywróżyła koleżanka z wątku wróżebnego big_smile pół nocy myślałam, o kogo to też może chodzić w tej wróżbie i nic nie wymyśliłam big_smile

Hahaha, nie łam sobie głowy. Po prostu czujniej obserwuj najbliższe otoczenie ;-p

No, obserwuję, ale z okna mam tylko akurat na pola widok big_smile myślisz, że poleci do mnie przez te pola? big_smile

Odp: Porzucona w ciąży

Oj Cyngli, to nie dobrze, że tak krótko spalas. Może uda Ci się zdrzemnąć w trakcie dnia. Dobrze, że z synkiem nie jest źle smile tylko się cieszyć. A na grzyby sama bym pojechała tylko ciężko u mnie ze schylaniem haha big_smile

Ooo... Pietrusia,  a cóż to za wątek? Ja też chcę jakąś fajną wróżbe big_smile a jak sie odezwie do Ciebie ten tajemniczy jegomość to daj znać big_smile

647

Odp: Porzucona w ciąży

http://www.netkobiety.pl/t97959.html

Odp: Porzucona w ciąży

Jakby biegł do Ciebie przez pole to by mogło być całkiem ciekawe. Tylko nie pomyl z jakimś rolnikiem big_smile dzięki, wczoraj nie bardzo miałam czas czytać wątki i tyle rzeczy mnie omija haha big_smile

649

Odp: Porzucona w ciąży
zakochana.w.nutach napisał/a:

Tylko nie pomyl z jakimś rolnikiem big_smile

Od razu mi się skojarzyło "Rolnik szuka żony" big_smile
Nie, u nas nie aż taka wieś. Po prostu akurat za mną jeszcze nikt się nie wybudował big_smile

Odp: Porzucona w ciąży

Aaaa haha big_smile a domyślasz się któż to mógłby być?

Posty [ 586 do 650 z 881 ]

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 12 13 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Porzucona w ciąży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024