Widzisz tą siłę? Ja widzę tylko rozchwianą emocjonalnie dziewczynkę. I dziwie się, że jeszcze nie zostałam przez nikogo porządnie zjechana (co by mi wcale nie pomogło). Kiedyś z tego wyjdę, nie dam się zgnoić, ani mojego dziecka. Teraz po prostu brak mi sił, mam nadzieję, że jak wyjdę ze szpitala to będzie trochę lepiej...
Widzisz tą siłę? Ja widzę tylko rozchwianą emocjonalnie dziewczynkę. I dziwie się, że jeszcze nie zostałam przez nikogo porządnie zjechana (co by mi wcale nie pomogło). Kiedyś z tego wyjdę, nie dam się zgnoić, ani mojego dziecka. Teraz po prostu brak mi sił, mam nadzieję, że jak wyjdę ze szpitala to będzie trochę lepiej...
Najgorsze, co możesz zrobić, to odkładać to na ''kiedyś''.
To DZISIAJ jest czas, by coś zmienić.
Ale co ja mogę dzisiaj zrobić? Mówię, dzisiaj czuje się jak własny cień. Byle do jutra, dowiem się co z małą i jakoś to będzie
dziękuję kochana
Ale co ja mogę dzisiaj zrobić? Mówię, dzisiaj czuje się jak własny cień. Byle do jutra, dowiem się co z małą i jakoś to będzie
dziękuję kochana
Sposób myślenia możesz zmieniać, będąc w każdym stanie ;-)
Nie szukaj usprawiedliwień! ;-P
Odłaczyli mnie od kroplowki. Odrazu lepiej! Już nastawienie lepsze ;p
A mówiłaś, że przepadasz za kroplówkami ![]()
Idź sobie zrób kawę, będzie Ci jeszcze lepiej ![]()
Ale to już była przesada! Ile można ;p od 9 godziny byłam uwiazana do kroplowki. Teraz mogę spokojnie się poruszać przynajmniej
aj... Jestem dobrej myśli, musi być dobrze ![]()
Cyngli nie wiem co Ci napisać. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze, tyle przeszlaś.. Nie potrafię sobie tego wyobrazić nawet.
Musisz mieć w sobie wielką siłę i dobro, że potrafiłaś przebaczyć matce.
Zakochana ja byłam pod kroplowkami 24 na dobę od 20 tygodnia ciąży byłam 10-14 dni w domu tydzień w szpitalu i tak aż do końca.
Nawet do kąpieli nie chcieli mi ściągać wiec robiłam to sama.
Po wenflonach mam blizny na rękach wszędzie kropki. Myśl o dziecku, dasz rade.
A nim się nie przejmuj to ten typ co wraca z podkulonym ogonem jak zacznie tracić grunt pod nogami. Im bardziej Ty będziesz się oddalać tym on będzie bliżej. Tylko przemyśl czy warto
594 2016-08-14 00:52:48 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-08-14 06:12:05)
Dzielna babka z tej naszej Cyngli
ilo i w którym tygodniu urodziłaś? Donosiłaś ta ciążę? Myślę już tylko o małej.
Dzięki Ilo.
Angel, jak tam dzisiaj? Wyspałaś się?
Miałam dzisiaj byczy sen. Śniło mi się, że byłam nad morzem i mieszkałam w jakimś pensjonacie. I codziennie pływałam w morzu. Błogi sen, naprawdę.
Dzisiaj w miarę okej, z wrażeń brzuch mam jak balon i już czekam tylko na obchod, żeby mnie zbadał i powiedzial co i jak... Spało się w miarę dobrze tylko bolacy lekko brzuszek mnie budził. No, miejmy nadzieję, że wszystko jest dobrze
A jak Ty się czujesz?
O jaaaa... No to się rozmarzyłaś trochę, mi jak już coś się śni to same koszmary xd także wolę już nie śnić o niczym ;p
W 37 i 6 dniu a wpisali mi 38.
Poród był na siłę wywoływany choć nie wiem do tej pory dlaczego tak wcześnie.
Trafiłam do szpitala w czwartek prosto od ginekologa - podejrzewala zatrucie ciążowe bo byłam strasznie spuchnieta.
Miałam delikatne i rzadkie skurcze dali kroplowke na wyciszenie.
Nagle w niedziele mówią, że robimy w poniedziałek rano próbę oksytocynową i mam być na czco. Próby nie zrobili bo skurcze na ktg, cały dzień ( od niedzieli godz 22 na czco) we wtorek rano założyli mi balonik na rozwarcie, w środę rano na 6 miałam się stawić na porodowke, wstałam wzięłam kąpiel poszłam. No i meczyli mnie od tej 6 kroplowkami, skakaniem ba piłce, ciepłymi prysznicami. Ale czułam, że coś nie tak. O 14 miałam 9 cm rozwarcia, przebili pęcherz płodowy o 17 przyszedł lekarz zbadał mnie wyszedł bez słowa słyszałam, że dzwoni z dużurki ( przedzielona parawanem) po anestezjologa. Za moment lekarzy było już kilku, pielęgniarki dawały zastrzyki, zakładały cewnik.
Dali mi papiery do podpisania.
I dopiero wtedy powiedzieli będziemy cieli proszę powiedzieć kogo poinformować - narzeczonego rzecz jasna. Rodziłam sama bo taka była moja wola miał przyjechać odrazu po.
O 17:20 dotarł anestezjolog.
O 17:55 mała była już na świecie
O 18:20 dzwoniłam juz po rodzinie z sali pooperacyjnej.
I nie wiem choć minął rok dlaczego poród był wywołany. Nic się nie działo.
Przypuszczam, że chodzi o kasę. Ciągle mieszali mi w papierach ( od czwartku byłam w szpitalu, a wpisali, że od soboty bo nie minęło 14 dni od mojego poprzedniego wyjścia) i pewnie bali się, że wrócę rodzic za parę dni i NFZ im nie zapłaci.
Powód cc mam wpisany " przedwczesne pęknięcia pęcherza płodowego, brak postępu porodu "
Pęcherz przebili oni, poród nie postępował bo to nie był jeszcze czas.
Nie mam nigdzie wpisane, że zakładali mi ten balonik, nawet oksytocyny wpisanej nie mam w podawanych lekach.
Proponowano mi iść do sądu. Ale uznałam, że im nie udowodnie.
To, że z mala jest coś nie tak dowiedzielam się na drugi dzień w południe
Kurde dobrze że ja nie mam takich przeżyć:-) Coraz bardziej mnie odrzuca bycie kiedyś mama.
Jezu... Cholerne szpitale. Jakaś katastrofa z nimi. Dobrze, że chociaż dziecko zdrowe, to najważniejsze.
600 2016-08-14 14:40:54 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-14 14:43:35)
Ilo, przy podejrzeniu zatrucia ciążowego zawsze wywołuje się poród, jeśli to możliwe. To stan zagrażający życiu. Nie doszukiwałabym się tu spisku lekarzy, może tylko, że nie powiedzieli Ci wszystkiego, żebyś się niepotrzebnie nie denerwowała, bo mogłoby to być bardzo dla Ciebie niebezpieczne. A i zawsze wpisuje się "pęknięcie pęcherza płodowego", ponieważ tak naprawdę nie wolno go specjalnie przebijać ![]()
Zakochana, jak tam humorek dzisiaj? ![]()
Zaszalałam i kupiłam sobie tusz do rzęs przez internet
jestem tak leniwa, że nawet mi się nie chciało iść do sklepu, może ja faktycznie jakąś depresję mam ![]()
Kupiłam też całe mnóstwo innych pierdółek, żeby mieć darmową dostawę, dawno tyle kasy nie wydałam na tusz do rzęs ![]()
No bez przesady! Ja też mam takiego lenia, że jakbym mogła to bym wszystko zamawiala przez internet
i to nie objaw depresji, tym bardziej że tusz zamówiłaś po to żeby ładnie wyglądać, nie prawda? ![]()
Lekarz dzisiaj mnie olał totalnie, badania mi nie zrobił. W sumie dzisiaj to już leżę, bo leżę. Chociaż brzuch mi twardnieje i miałam parę chyba skurczy xd nie wiem, co mnie złapie to inaczej odczuwam i nie wiem już które to skurcze, a które nie xd no.. Przyjechali rodzice, przywieźli mi placki
smacznie, ale zjadłam jednego i już nie mam ochoty, a miałam haha ![]()
Ja tam nie wiem, dzień się dobrze zaczął, ale koło 11 coś mi odbiło i szlajam się po domu bez celu w starym rozciągniętym, poplamionym jajkiem swetrze i mężowskich dziurawych szortach. Dziecko u szwagra, więc mam spokój. Mam też chipsy - ale jeszcze ich nie otworzyłam, bo od samego patrzenia na nie mam wyrzuty sumienia.
Napiłabym się kompotu z białych czereśni ![]()
Może ciąża? Haha
bywają i takie dni
każdemu się zdarza ;p ja jem jak nienormalna. Dwa śniadania, dwa obiady haha masakra
Może ciąża? Haha
bywają i takie dni
każdemu się zdarza ;p ja jem jak nienormalna. Dwa śniadania, dwa obiady haha masakra
Na pewno nie ciąża...
Chyba nie będziemy mieć więcej dzieci. Na chwilę obecną żadne z nas chyba nie chce...
Wszystko może się zmienić, ale nie ma co teraz o tym rozmawiać nie?
jak przyjdzie na to czas to przyjdzie, a jak nie to nie. Ja zamiast chipsów mam orzeszki w czekoladzie.. Mmmm...
Wszystko może się zmienić, ale nie ma co teraz o tym rozmawiać nie?
jak przyjdzie na to czas to przyjdzie, a jak nie to nie. Ja zamiast chipsów mam orzeszki w czekoladzie.. Mmmm...
Lubię śliwki w czekoladzie.
Albo rodzynki.
A ja mam gołąbki, bo mi mama przywiozła i właśnie machnęłam sobie do nich przepyszny sos pieczarkowy ![]()
Boziu, alem się obżarła ![]()
pamiętaj po pierwsze nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki po drugie ktoś mi kiedyś powiedział że nie może być tak źle żeby nie mogło być gorzej a po trzecie pewna kobieta mi powiedziała że z ku-wy matkę i żonę zrobisz ale z gnoja i ch-a ani ojca ani męża zrozumiałam tę słowa po 22 latach małżeństwa gdzie mój pan powiedział że dochodzi bo nie spełniam jego oczekiwań .
609 2016-08-14 17:39:53 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-08-14 17:43:52)
A ja trochę zjadłam i się skończyło. Przestałam być głodna. No, a teraz jeszcze trochę popłakałam i odrazu mi lepiej. Ach te emocje...
czasem trzeba trochę "spuscic powietrze" z siebie
mama jak zobaczyła dzisiaj mój napięty brzuchol to zazartowala, ze weźmiemy igielke i przebijemy balona haha ![]()
Joanna biorę sobie do serca. Pewnie przypomnę sobie jeszcze to co mi napisałaś, dziękuję... Pouczające
No, a jego ciocia mi napisała, że powiedziała mu ostatnio, że przyjdzie taki dzień kiedy sam nie będzie mógł spojrzeć sobie w twarz przez to co robi. W szoku jestem, bo kocha go nad życie, a powiedziała mu coś takiego
Wybaczcie ze zaśmiecam.
Santapietruszka. Tylko u mnie to zatrucie zostało, że tak powiem obalone Czyli wcale go nie było tak mi powiedzieli w sobotę. Robili badania krwi itp i jak były wyniki tak właśnie usłyszalam.
Tym bardziej doszukuje się spisku bo mam tak namieszane w papierach i po wpisywane rzeczy nieprawdziwe
Nie miałam ani białka w moczu, ani wysokiego ciśnienia. Jedynie spuchniete kostki choć mam zawsze bo jestem po operacji nóg. A, że były upały po 30 stopni całe dnie na nogach z takim ciężarem to puchly
Ilo, ale ja się wcale nie gniewam
w takim razie ja też nie eiem czemu tak zrobili Tobie. Trochę dziwne, a może po prostu między sobą się lekarze nie dogadali?
613 2016-08-14 17:57:52 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-14 18:08:09)
Ilo, przecież ja nie znam sytuacji, mówię ogólnie, że zatrucie ciążowe jest niebezpieczne dla życia
nie znam Twoich wyników ani nic. Tyle wiem na pewno, że przebicie pęcherza nie jest wpisywane w kartę, bo tego nie wolno robić i nawet się o tym głośno nie mówi
też tak miałam. Może z dzieckiem było coś nie tak, że poród musiał być sprowokowany, a nie mówili Ci? Mnie też nie powiedzieli, że młody miał szyję owiniętą pępowiną, dopiero później się dowiedziałam... A skoro poród nie postępował, to musieli zrobić cesarkę, logiczne, nie ma co tutaj w ogóle rozpatrywać. Może tętno dzidziusia spadało, a nie powiedzieli, żeby Cię nie denerwować. Nie wiem, jak było, ale trochę się na oddziale położniczym należałam i widziałam różne sytuacje. Nawet odwrotną, kiedy ordynatorowi udało się namówić panią ze skierowaniem na cesarkę na poród naturalny i bardzo to sobie chwaliła ![]()
Edit: doczytałam raz jeszcze. Jeśli o 14 miałaś 9 cm rozwarcia, o 17 przebili pęcherz i nadal nic się nie działo, to niestety wskazanie do cesarki było ewidentne. A samo wywoływanie porodu mogło być spowodowane tym, że miałaś już skurcze porodowe (na pewno nie wiem, ale mówisz, że miałaś jakieś, a to ocenia się na ktg, czy to już porodowe, czy nie) i nie robiło się rozwarcie, na to wskazuje to, że założyli Ci balonik. 38 tydzień ciąży to jest już jak najbardziej w terminie.
Skurcze miałam ledwo ledwo nawet ich nie czułam. Ale chodziło właśnie o pieniądze dlatego miałam wpisane ze leżę od soboty a byłam od czwartku.
Hejka wszystkim
wyszłam dzisiaj ze szpitala, czuje się super z tego powodu, ale niestety oslabiona jakaś taka, nie wiem czemu. Szyjka mi się wydluzyla, a rozwarcia już nie ma. Nawet nie wiedziałam, że tak może być, dlatego teraz wiem, że muszę się porządnie oszczędzać, bo wszystko może się zmienić w każdej chwili
psychicznie... Ciężko... Dalej sobie nie radzę z pewnymi rzeczami. Dzisiaj zaczęłam się zastanawiać jak można zrezygnować z tego co w życiu najważniejsze. Zakłada się rodzinę, dziecko w drodze, wspólne mieszkanie, usamodzielnienie... I nagle rezygnuje się z tego z własnej wygody i dla wolności. Bo już nie dochodzi do mnie to czym on się tłumaczył. To nie było rozstanie, to był kop w dupe, taki porządny. A ja go źle nie traktowalam, oczywiście, że zdarzało mi się, że nic mi się pasowało... Jestem w ciąży... Ale to nie jest złe traktowanie. Bardzo byłam szczęśliwa, starałam się mu okazywać na każdym kroku jak wiele dla mnie znaczy. On tego nie docenił. Wyszedł z niego dzieciak. Wczoraj go mamusia przyprowadziła do mnie do szpitala, siedział i słuchał o czym rozmawiałyśmy. Czułam się okropnie. Czas docenić to co mam i pogodzic się z tym, że będę płakać i będzie mi źle. Mam wspaniałych rodziców i dostałam kwiatki na poprawę humoru
oni się mną zaopiekują, a z czasem znajdzie się ktoś kto zaakceptuje mój bagaż i będzie w stanie dźwigać go razem ze mną uzupełniając o nasze własne zmagania i doświadczenia. Dziękuję Wam wszystkim, że jesteście ze mną. Mam takie doły i zachowuje się jak rozchwiana nastolatka. Tak, bo właściwie to nią jestem i dopiero się uczę życia. Dziękuję i czekam, aż napiszecie coś od siebie ![]()
Bo już nie dochodzi do mnie to czym on się tłumaczył.
Czas najwyższy, kochana
po to cały czas Ci to tłukłyśmy do głowy i Twoi Rodzice pewnie też ![]()
Odpoczywaj teraz, a gnypem sobie głowy nie zawracaj, teraz najważniejsze jesteście Wy - Ty i córeczka ![]()
To on jest przegrany, bo stracił to co w życiu jest najcenniejsze. Przy okazji odebrał to po części mi. A niech se robi co chce... Ja przy sobie będę miała moją córeczkę, a on... Będzie miał dużo czasu, żeby dotarło do niego co zrobił.
Piszesz,że nie nastawiałaś się na dziecko tak wcześnie.
Jeśli jest się razem i uprawia seks bez zabezpieczenia to
powinno się liczyć z konsekwencjami.
Co do faceta,olał wszystko i ma problem,bo kiedyś
pożałuje swojej decyzji,ale wtedy to Ciebie nie powinno obchodzić.
Wiem,że ciężko zdusić uczucia jeśli się kocha,ale czy warto
kochać kogoś,kto tego nie docenia?
Nie nastawiałam się, ale oczywiście, że brałam to pod uwagę! I jestem teraz szczęśliwą mamą
po prostu los mi zgotował cudowną niespodziankę troszkę wcześniej niż się spodziewałam
Nie warto. Nie warto kochać kogoś kto tak postąpił. Nie warto, wiem o tym. Jednak tak jak mówisz. Ciężko zdusić uczucia, bardzo..
Będzie dobrze, Niunia. Jestem z Tobą ;-)
Fajnie że już opuściłas szpital ale głową do góry:-)
Jeszcze sobie poradzę i wszystko mi się ułoży
mimo, że serce boli jak nienormalne i wiecznie chce mi się płakać. Nie ma innej opcji jak stanąć na nogi i zacząć myśleć o sobie. On już na to nie zasługuje, żebym cokolwiek dla niego robiła.. Nawet, żebym o nim myślała...
Anet, ja głowa do góry, a mała w dół haha
tak dla równowagi ![]()
Równowaga i stabilność właśnie to co jest teraz Ci potrzebne:-)
Oj tak, no i poczucie własnej wartości. No i dlatego wybieram się jutro do kosmetyczki i fryzjerki
ale będę dowartościowana jak stamtąd wyjdę ![]()
Oj tak, no i poczucie własnej wartości. No i dlatego wybieram się jutro do kosmetyczki i fryzjerki
ale będę dowartościowana jak stamtąd wyjdę
Bardziej by pomógł psycholog, ale skoro się upierasz ;p
Oj tam. Fryzjer i kosmetyczka pomogą póki co
w końcu zacznę wyglądać jak człowiek haha
Dzień dobry wszystkim wspierającym mnie mniej i więcej! ;* za oknem śliczna pogoda więc trza ruszyć tyłek z łóżka i zrobić coś pożytecznego. Czuję się rewelacyjnie
mamuśka z wielkim brzucholem się dowartościowała i teraz czuje, że mogę góry przenosić!
życzę Wam cudownego dnia forumowicze, bo taki dzisiaj również ja zamierzam mieć! ;*
Piszcie co słychać u Was i jak nastroje ![]()
Super, cieszy mnie bardzo dzisiejszy Twój humor
I tak trzymać jak najdłużej!
Również życzę miłego dnia ![]()
Wkońcu zadowolona jesteś i tak trzymać:-) U mnie też ładna pogoda:-) pozdrawiam Was:-)
Kiedyś zawsze po burzy wychodzi słoneczko, nie? ;p trzeba się w końcu cieszyć z tego życia, bo ileż można być gburem haha
jednak słonko za oknem dużo daje ![]()
A nie mówiłam, że będzie coraz lepiej?
U nas ok. Pogoda piękna, po południu jedziemy do Dąbrowy Górniczej na muzykoterapię.
O, Zakochana, jak miło Cię widzieć w ekstrahumorze ![]()
Moja mała w kółko gada i gada, a ja mam pilną robotę... mówię do niej: skarbie, przestań na chwilę mówić do mnie, bo już nie wiem, jak się nazywam, a muszę pracować... A ona mi na to z oburzeniem: chyba sobie żartujesz??? Jak to nie wiesz? Ty się nazywasz moja mama!
I gada dalej ![]()
O proszę to trochę się uspokoicie Cyngli
ja poszłam po mój wypis do szpitala, posiedzialam z koleżanką i przyjechał po mniejsza, który wracał z pracy, bo z powrotem też bym zrobiła dość spory kawałek, a wszystko mnie już boli haha
także teraz będę odpoczywać resztę dnia xd
Samej mi dobrze się widzieć w takim humorze
no to masz ciekawie widzę, córcia też w cudownym humorze jak widać
a jak można wiedzieć to co to za praca? Może gdzieś już pisałaś i zapomniałam, a może nie... Ach ta moja pamięć... Dobra, ale krótka ![]()
A ja jadę na rowerki wieczorem:-)
Zakochana, podrzuciłam Ci fajną stronkę na FB, do poczytania w chwilach melancholii ![]()
A pracuję na kompie. W domu. Dlatego mogę sobie tu siedzieć prawie cały dzień ![]()
A pracuję na kompie. W domu. Dlatego mogę sobie tu siedzieć prawie cały dzień
Ja też :-)))! Oczywiście plus sprzątanie, gotowanie, dziecko, zakupy... ;p
No właśnie to jest świetny pomysł, bardziej mnie zastanawia nad czym dokładnie. Sama bym z chęcią później znalazła coś co będę mogła robić w domu. Także możesz się podzielić ![]()
A stronkę właśnie widziałam, dzięki ;p
Ja np. tłumaczę ludziom różne pisma, listy, opowiadania, wypracowania, czasem poezję - z polskiego na francuski i odwrotnie.
Czasem trochę pomagam w firmie teścia, głównie mailuję z klientami - no i zajmuję się domem, i maluchem.
Dobra robota jak ktoś zna język. Ja niestety mam słabość w językach więc w tym bym się nie sprawdziła ;p
640 2016-08-19 22:44:46 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-19 22:46:44)
No, do mojej pracy też być troszeczkę musiała się dokształcić, bo ja księguję - czyli przykładam faktury do monitora i z drukarki wychodzi mi, ile jest podatku, jak to większość ludzi myśli ![]()
Ale wiesz, Zakochana? Ty zgrabnie piszesz, bez błędów. Proponowałabym Ci uderzyć do jakiejś agencji reklamowej, zajmującej się social media. To głupia robota, pisanie postów na różnych forach czy FB, jakichś tam artykulików na blogi czy coś. Ale potrafią nieźle zapłacić za to, jeśli się nadasz ![]()
I przeważnie jest to praca na umowę o dzieło, czyli typu: napisz 30 postów w 3 dni, więc robisz to w wolnej chwili. Do siedzenia w domu z dzieckiem jak najbardziej ok, jeśli tylko im spasujesz ![]()
Hm.. Kurcze nawet dobry pomysł, chociaż nie wiem czy nadaje się do pisania postów i wymyślania. Na pewno coś poszukam i się rozejrze, bo nawet parę groszy więcej to zawsze coś. No, a ja jakoś wszystko sobie pogodze
Jak tam dzisiaj? U mnie trochę gorzej, nie wiem czy to kwestia tej pogody za oknem, czy nie. Oglądałam dzień dobry TVN przed chwilą i tam było napisane, że dziś dzień wyznawania miłości
hehe
Gorąco się robi, przynajmniej u nas, na śląsku.
Nieprzespaną noc miałam, niestety - synuś dał popalić, a jak w końcu porządnie zasnął, to ja nie mogłam spać...
Zasnęłam po 4, a wstaliśmy przed 7... i taka zabawa.
Jedyne co, to muzykoterapia fajna - młody szalał z dzieciakami, choć nie od razu. Najważniejsze, że jednak aż tak źle z nim nie jest...
Ma duży problem z koncentracją i nad tym też będziemy dodatkowo pracować.
Mąż oczywiście w robocie. Jutro też pewnie tak będzie. Może pojadę z młodym na grzyby jutro... zobaczymy.
Oooo, to może dzisiaj mi ktoś wyzna
bo ja czekam na wiadomość, którą mi wywróżyła koleżanka z wątku wróżebnego
pół nocy myślałam, o kogo to też może chodzić w tej wróżbie i nic nie wymyśliłam ![]()
Oooo, to może dzisiaj mi ktoś wyzna
bo ja czekam na wiadomość, którą mi wywróżyła koleżanka z wątku wróżebnego
pół nocy myślałam, o kogo to też może chodzić w tej wróżbie i nic nie wymyśliłam
Hahaha, nie łam sobie głowy. Po prostu czujniej obserwuj najbliższe otoczenie ;-p
santapietruszka napisał/a:Oooo, to może dzisiaj mi ktoś wyzna
bo ja czekam na wiadomość, którą mi wywróżyła koleżanka z wątku wróżebnego
pół nocy myślałam, o kogo to też może chodzić w tej wróżbie i nic nie wymyśliłam
Hahaha, nie łam sobie głowy. Po prostu czujniej obserwuj najbliższe otoczenie ;-p
No, obserwuję, ale z okna mam tylko akurat na pola widok
myślisz, że poleci do mnie przez te pola? ![]()
Oj Cyngli, to nie dobrze, że tak krótko spalas. Może uda Ci się zdrzemnąć w trakcie dnia. Dobrze, że z synkiem nie jest źle
tylko się cieszyć. A na grzyby sama bym pojechała tylko ciężko u mnie ze schylaniem haha ![]()
Ooo... Pietrusia, a cóż to za wątek? Ja też chcę jakąś fajną wróżbe
a jak sie odezwie do Ciebie ten tajemniczy jegomość to daj znać ![]()
Jakby biegł do Ciebie przez pole to by mogło być całkiem ciekawe. Tylko nie pomyl z jakimś rolnikiem
dzięki, wczoraj nie bardzo miałam czas czytać wątki i tyle rzeczy mnie omija haha ![]()
Tylko nie pomyl z jakimś rolnikiem
Od razu mi się skojarzyło "Rolnik szuka żony" ![]()
Nie, u nas nie aż taka wieś. Po prostu akurat za mną jeszcze nikt się nie wybudował ![]()
Aaaa haha
a domyślasz się któż to mógłby być?