Pamiętam jak dziś, jak przeczytałam post Symbi na temat Lou i byłam zszokowana.
Serio zszokowana.
Pomyślałam sobie, skąd do cholera Ona wie takie rzeczy, przecież Lou nic o nich nie wspominała na forum.
Oczywiście od razu chciałam napisać posta, ale stwierdziłam, że nie warto, bo znowu będzie na mnie, że ja tylko się kłócę więc dałam spokój.
Ale kuźwa nie mogę tego zdzierżyć, że Symbi tak jedzie po Lou.
Jak dla mnie pod swoim nickiem, Symbi powinnaś mieć napisane, że upubliczniasz prywatne informacje na temat Użytkowników i żeby każdy kto do Ciebie napisze prywatną wiadomość miał na uwadze, że nie jesteś godna zaufania.
Ja nie bronię Lou, jest Ona specyficzną Kobietą, ale nie godzę się na takie traktowanie i upublicznianie prywatnych danych.
P.S. OK. Jest w tym temacie kółko wzajemnej adoracji, ale miejcie kuźwa jaja i może skrytykujcie jedna z drugą, jak ktoś pisze:
"Rozumiem, że Lou w swojej sytuacji może oczekiwać współczucia i uważam, że niejedna osoba jej to okazała, ale im więcej Lou pisze na forum, tym bardziej rozumiem jej męża, dlaczego nie chce z nią być."
" Nie znam wersji rozstania ze strony męża Lou, ale myślę, że skoro jak ona twierdzi, nie stoi za tym żadna kobieta, to sądząc na podstawie wypowiedzi Lou na forum i jej zachowania w stosunku do innych użytkownikow , charakter Lou mógł być jedną z przyczyn sprawczych."
Jak Kobieta, która przechodziła gehennę rozstania, rozwodu może takie rzeczy pisać innej Kobiecie, w ogóle Jej nie znając?
Gdybym to ja napisała, że wcale się nie dziwię, że Mąż Symbi wolał inną Kobietę od Niej, to byście mnie tutaj dosłownie rozszarpali, a to, że Ona obraża Lou żadna z Was się nawet nie zająknęła.
Jeszcze raz zapytam, jak Kobieta Kobiecie może takie coś napisać, jak???
Symbi przypomnij sobie proszę, jak Ty się zachowywałaś, w jakim byłaś stanie, kiedy dowiedziałaś się o zdradzie Męża.
Naprawdę trudno Ci zrozumieć rozgoryczenie, frustracje Lou bo chociaż nie przeżyłam rozwodu, doskonalę Ją rozumiem.
A jak tak Was Ona wkurza to po co komentujecie Jej posty?
O ile pamiętam, nie raz Cię prosiła, abyś nie komentowała Jej postów, a Ty z uporem maniaka Ją obrażasz. Masakra.
Jestem tak zdegustowana postami Symbi, że pierwszy raz coś zaraportuję.