powiadomiłem męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » powiadomiłem męża

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 654 ]

326

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Grinta...

Widzisz to czego nie ma.... i nie widzisz tego co jest.
Wybiórczość to dobra rzecz,szczególnie do obrony wątpliwej jakości tez.

Majka: odwracam te odpowiedz do Ciebie-idealnie pasuje z ta roznica,ze Ty mi nie imponujesz ,)


To był sarkazm...
Niepotrzebnie tracisz energię siląc się na złośliwości.Jeżeli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem,wyłapać kontekstu wypowiedzi, a na przeciwstawnej szali  nie widzisz personalnej chamskiej wypowiedzi...to nie dyskutuj ze mną.
Swoją droga,skoro wiesz co "autor miał na myśli"...to może zmień forum...na wróżbiarskie tongue

Zobacz podobne tematy :

327

Odp: powiadomiłem męża
emde napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Czy gdyby Bolek byl znajomym tej pani i poinformowalby jej meza o tym, ze ma puszczalska zone, to tez byscie go tak zjechali?

Zjechanie nastąpiło raczej za całokształt w tym poziom i sposób prowadzenia dyskusji.
W związku z tym trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

smile

No z tym to akurat sie nie zgdze.
Bolek na poczatku pisal spokojnie i staral sie rzeczowo przedstawiac swoje racje, ale jesli ciagle slyszal jakim jest dnem, to zwyczajnie nerwy mu puscily.
Nie dziwie sie mu wcale.

328

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:
emde napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Czy gdyby Bolek byl znajomym tej pani i poinformowalby jej meza o tym, ze ma puszczalska zone, to tez byscie go tak zjechali?

Zjechanie nastąpiło raczej za całokształt w tym poziom i sposób prowadzenia dyskusji.
W związku z tym trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

smile

No z tym to akurat sie nie zgdze.
Bolek na poczatku pisal spokojnie i staral sie rzeczowo przedstawiac swoje racje, ale jesli ciagle slyszal jakim jest dnem, to zwyczajnie nerwy mu puscily.
Nie dziwie sie mu wcale.

To ja wyjaśnię: być znajomym i poinformować to nie to samo co być kochankiem i poinformować.
Ale może nie wracajmy już do tego błota.
Peace.

329

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:

Powinienem byc pierwszy, ktory w Bolka rzuci kamieniem, ale tego nie zrobie, bo czytajac to co on pisze widze faceta, ktory zdal sobie w koncu sprawe w kim tak baprawde ulokowal uczucia.
Piszecie mu inwektywy, moralizujecie i dziwicie sie, ze on sie broni.
Fakt, przyczynil sie w duzym stopniu do obecnej sytuacji, tylko zastanawia mnie jeden fakt, ze malo kto bierze pod uwage to, ze ktos go do tego malzenstwa wpuscil.
I byla to ta ,,biedna" mezatka, ktora tak ochoczo wiekszosc zaluje, ze on jej swoim smsem swinstwo zrobil.
A ona co zrobila Bolkowi? O mezu juz nie wspomne.
Sama go wprowadzala we wlasne zycie i sprawy, sama go zapraszala do malzenskiej sypialni, a teraz jak on chcial w koncu wyjasnic sytuacje, to obrywa ciegi, ze niby po szczeniacku postapil.
Jasne mogl powiedziec jej do widzenia, tyle tylko, ze on sie pewnie zwyczajnie w swiecie zakochal w tej biednej, ucisnionej ksiezniczce, ktora jak przyszlo co do czego, to pokazala mu jasno kim on dla niej jest.
Czy gdyby Bolek byl znajomym tej pani i poinformowalby jej meza o tym, ze ma puszczalska zone, to tez byscie go tak zjechali?


Ja jej nie bronię,wręcz przeciwnie.
Tylko to miejsce stopuje mnie, przed wyrażeniem się słowami na jakie ona zasługuje.

330

Odp: powiadomiłem męża

To ja Ci emde napisze tak.
Dla mnie nie ma roznicy, czy dowiedzialbym sie o puszczalskjej zonie od anonimowej osoby, kogos znajomego czy wreszcie od samego kochanka.
Bylbym wdzieczny kazdej z tych osob, ze otworzyla mi oczy na to z kim zyje.
U mnie nic takiego nie mialo miejsca, niemniej mialem zal do kolezanek jz, jej bratowej, ze mi nic wczesniej nie powiedzialy, bo byc moze wszystko potoczylo by sie inaczej.
A tai na deser napisze jeszcze, ze doskonale pamietam posty wielu forumowiczow, ze powinienem kochankowi jz postawic pozadna whisky za to, ze mnie uwolnil od latawicy.
Czy cos sie od tamtego monentu zmienilo w waszym postrzeganiu swiata?
Przeciez Bolek swoim smsem dal szanse na uwolnienie sie od puszczalskiej jej mezowi.
Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

331

Odp: powiadomiłem męża
majkaszpilka napisał/a:
grinta napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Grinta...

Widzisz to czego nie ma.... i nie widzisz tego co jest.
Wybiórczość to dobra rzecz,szczególnie do obrony wątpliwej jakości tez.

Majka: odwracam te odpowiedz do Ciebie-idealnie pasuje z ta roznica,ze Ty mi nie imponujesz ,)


To był sarkazm...
Niepotrzebnie tracisz energię siląc się na złośliwości.Jeżeli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem,wyłapać kontekstu wypowiedzi, a na przeciwstawnej szali  nie widzisz personalnej chamskiej wypowiedzi...to nie dyskutuj ze mną.
Swoją droga,skoro wiesz co "autor miał na myśli"...to może zmień forum...na wróżbiarskie tongue


No popatrz, nie zauwazylam,ze to byl sarkazm big_smile big_smile big_smile
Zrozumialas wreszcie,ze trace enrgie na rozmowy z Toba!:D poza tym nie dyskutuje tylko odbijam pileczke, dyskusja z Toba jest niewykonalna big_smile  A co do zmiany forum: jesli cos Ci nie pasuje masz tak samo drzwi otwarte tylko na forum zoologiczne...o zastosowaniu  jadu mozna sie  czegos dowiedziec big_smile

332 Ostatnio edytowany przez emde (2015-10-05 20:56:44)

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:

To ja Ci emde napisze tak.
Dla mnie nie ma roznicy, czy dowiedzialbym sie o puszczalskjej zonie od anonimowej osoby, kogos znajomego czy wreszcie od samego kochanka.
Bylbym wdzieczny kazdej z tych osob, ze otworzyla mi oczy na to z kim zyje.
U mnie nic takiego nie mialo miejsca, niemniej mialem zal do kolezanek jz, jej bratowej, ze mi nic wczesniej nie powiedzialy, bo byc moze wszystko potoczylo by sie inaczej.
A tai na deser napisze jeszcze, ze doskonale pamietam posty wielu forumowiczow, ze powinienem kochankowi jz postawic pozadna whisky za to, ze mnie uwolnil od latawicy.
Czy cos sie od tamtego monentu zmienilo w waszym postrzeganiu swiata?
Przeciez Bolek swoim smsem dal szanse na uwolnienie sie od puszczalskiej jej mezowi.
Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

Bardzo szanuję Twoje poglądy.
I swoje również.
Tylko nie zwracaj się do mnie w liczbie mnogiej, proszę.

333

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
emde napisał/a:
bolek1980 napisał/a:

napisze wprost. jestes glupia i niedojrzala. infantylnie nastawiona na jeden tok myslowy. i kolejna po tych 2 ktora proboje dopisywac wlasna tresc i wmawia co bylo

Nie sądzisz, że jakikolwiek logiczny argument jest bardziej skuteczny w wymianie zdań niż wściekłe, bezmyślne opluwanie innych uczestników forum?
Jeżeli czegoś ważnego nie wiemy to po prostu powiedz nam to.

Sorry, a uczestnicy forum nie opluwaja go? a "Dno, dno, dno" to co to znaczy? jej wolno jemu nie? poza tym stara sie jak moze przedstawic swoja sytuacje ale nikt nie potraf zauwazyc tego do czego doszla na szczescie Anastazja. Facet jest w strzepkach, przyszedl po pomoc a Wy od samego poczatku z kamieniami na niego zamiast probowac zrozumiec. Nie wszyscy rzecz jasna ale jakmozna tworzyc jakies historie, jak mozna mowic o 4ech latach jakby byl to lan budowy,przewidywalny-ludzie: kto by sie pakowal w klopoty gdyby wiedzial o tym wczesniej? Wy wszyscy jestescie tacy cacy i zawsze racjonalnie postepujecie? no to chyle glowe.

To jest forum publiczne i każdy może napisać, to co myśli na ten temat.

Jeśli dla kogoś zachowanie autora jest dnem i jest dla tej osoby zwyczajnie obrzydliwe - to ma prawo mieć takie zdanie i może je to wyrazić.

Jeśli ktoś inny chce autora pogłaskać po główce i mu doradzić - niechże też to robi.

Ale dlaczego wciąż (na różnych wątkach, nie tylko tym) pojawiają się osoby typu Grinta, których jedynym osiągnięciem jest zaatakowanie innej osoby z forum - bo wg Grinty źle radzi, źle pisze, i te same w kółko powtarzane pytania: a czy sama jest cacy, i czy jest takim ideałem... itd itp...
a wszystko to pisane z wielkim oburzeniem i obruszeniem ...

A kto broni wspierać autora i udzielać mu dobrych rad?
Tylko, że tych jakoś nie ma...

Podsumowując:
jestem za prawem do WOLNOŚCI WYPOWIEDZI
oraz WOLNOŚCI POGLĄDÓW tongue

Pozwólmy innym mieć własne zdanie, ok? I je wyrażać. Nie musimy się przecież z nim zgadzać.
Ja też uważam zdradę za dno i obrzydlistwo. Mogę? Czy nie mogę? hę?

334

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:

Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

Niekonsekwencja to sie nazywa i jakas zadza wyzywania sie na ludziach.

335 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-05 21:05:54)

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:

To ja Ci emde napisze tak.
Dla mnie nie ma roznicy, czy dowiedzialbym sie o puszczalskjej zonie od anonimowej osoby, kogos znajomego czy wreszcie od samego kochanka.
Bylbym wdzieczny kazdej z tych osob, ze otworzyla mi oczy na to z kim zyje.
U mnie nic takiego nie mialo miejsca, niemniej mialem zal do kolezanek jz, jej bratowej, ze mi nic wczesniej nie powiedzialy, bo byc moze wszystko potoczylo by sie inaczej.
A tai na deser napisze jeszcze, ze doskonale pamietam posty wielu forumowiczow, ze powinienem kochankowi jz postawic pozadna whisky za to, ze mnie uwolnil od latawicy.
Czy cos sie od tamtego monentu zmienilo w waszym postrzeganiu swiata?
Przeciez Bolek swoim smsem dal szanse na uwolnienie sie od puszczalskiej jej mezowi.
Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

Wtedy cały ,,jad" poszedł na Twoją żonę oraz na Twoją naiwność ( wybacz, nie chcę pisać głupotę). I co, w ogólnym rozrachunku to forum miało rację:)

336

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:
grinta napisał/a:

Majka: odwracam te odpowiedz do Ciebie-idealnie pasuje z ta roznica,ze Ty mi nie imponujesz ,)


To był sarkazm...
Niepotrzebnie tracisz energię siląc się na złośliwości.Jeżeli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem,wyłapać kontekstu wypowiedzi, a na przeciwstawnej szali  nie widzisz personalnej chamskiej wypowiedzi...to nie dyskutuj ze mną.
Swoją droga,skoro wiesz co "autor miał na myśli"...to może zmień forum...na wróżbiarskie tongue


No popatrz, nie zauwazylam,ze to byl sarkazm big_smile big_smile big_smile
Zrozumialas wreszcie,ze trace enrgie na rozmowy z Toba!:D poza tym nie dyskutuje tylko odbijam pileczke, dyskusja z Toba jest niewykonalna big_smile  A co do zmiany forum: jesli cos Ci nie pasuje masz tak samo drzwi otwarte tylko na forum zoologiczne...o zastosowaniu  jadu mozna sie  czegos dowiedziec big_smile

Dałaś popis Grinta...

Jak w każdym wątku w którym się wypowiadasz lol
Pozwól...że delikatnie mówiąc, zignoruje Twoje "bazarowe" podejście.
Chyba,że się upierasz...ale podszkol się  trochę w polemice słownej,żebym miała równorzędnego partnera.
Już wiele osób Ci to tłumaczyło,a Ty dalej swoje...

337

Odp: powiadomiłem męża
emde napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

To ja Ci emde napisze tak.
Dla mnie nie ma roznicy, czy dowiedzialbym sie o puszczalskjej zonie od anonimowej osoby, kogos znajomego czy wreszcie od samego kochanka.
Bylbym wdzieczny kazdej z tych osob, ze otworzyla mi oczy na to z kim zyje.
U mnie nic takiego nie mialo miejsca, niemniej mialem zal do kolezanek jz, jej bratowej, ze mi nic wczesniej nie powiedzialy, bo byc moze wszystko potoczylo by sie inaczej.
A tai na deser napisze jeszcze, ze doskonale pamietam posty wielu forumowiczow, ze powinienem kochankowi jz postawic pozadna whisky za to, ze mnie uwolnil od latawicy.
Czy cos sie od tamtego monentu zmienilo w waszym postrzeganiu swiata?
Przeciez Bolek swoim smsem dal szanse na uwolnienie sie od puszczalskiej jej mezowi.
Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

Bardzo szanuję Twoje poglądy.
I swoje również.
Tylko nie zwracaj się do mnie w liczbie mnogiej, proszę.

Przepraszam, ale zwrocilem sie do Ciebie osobiscie, na poczatku. Natomiast nie caly post byl skierowany do Ciebie indywidualnie. smile Ja tez szanuje Twoje poglady, zreszta jak wszystkich na tym forum.

338

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:

Czy gdyby Bolek byl znajomym tej pani i poinformowalby jej meza o tym, ze ma puszczalska zone, to tez byscie go tak zjechali?

Mam jakieś takie dziwne przeczucie, Piotr, że byś nie chciał dowiedzieć się tego z tego konkretnego źródła. Widziałam kilku panów (i pań też), którzy to przeżyli. Uwierz mi, nie chciałbyś, żeby ktoś, kto sypiał w Twojej sypialni z Twoją żoną przez cztery lata i spłodził jej dziecko obwieścił Ci to smsem.

Będąc w takiej sytuacji, wolałabym się o tym dowiedzieć od przychylnej mi osoby, której zależy na tym, żeby nie robiono ze mnie idiotki. Nie każdemu bym uwierzyła, ale kilku osobom z pewnością. Też by bolało, ale ten pierwszy największy szok mogłabym skanalizować przy kimś życzliwym i uzyskać wsparcie. Mało tego. Miałabym wówczas pewność, że ta informacja nie jest zmyśleniem chorego umysłu tylko wiarygodnym newsem, któremu należy stawić czoła zamiast zastanawiać się nad jego prawdziwością.

Uzyskując informację ze źródła-kochanek ten człowiek doznał jeszcze większej dezorientacji i traumy, bo ma już pewność, że ktoś z tej dwójki ryje mu beret, ale do końca nie ma pewności kto, w jakim stopniu i w jakim celu.

Mówiąc krótko – liczą się intencje informatora, a te Bolkowe z pewnością nie były czyste.

339

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:
grinta napisał/a:

Majka: odwracam te odpowiedz do Ciebie-idealnie pasuje z ta roznica,ze Ty mi nie imponujesz ,)


To był sarkazm...
Niepotrzebnie tracisz energię siląc się na złośliwości.Jeżeli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem,wyłapać kontekstu wypowiedzi, a na przeciwstawnej szali  nie widzisz personalnej chamskiej wypowiedzi...to nie dyskutuj ze mną.
Swoją droga,skoro wiesz co "autor miał na myśli"...to może zmień forum...na wróżbiarskie tongue


No popatrz, nie zauwazylam,ze to byl sarkazm big_smile big_smile big_smile
Zrozumialas wreszcie,ze trace enrgie na rozmowy z Toba!:D poza tym nie dyskutuje tylko odbijam pileczke, dyskusja z Toba jest niewykonalna big_smile  A co do zmiany forum: jesli cos Ci nie pasuje masz tak samo drzwi otwarte tylko na forum zoologiczne...o zastosowaniu  jadu mozna sie  czegos dowiedziec big_smile

Fujjj.... jak okropny, chamski i prostacki wpis...

Grinta, przyszłaś tu tylko po to, żeby wywołać awanturę?
Czy po coś jeszcze? Może pominęłam jakąś Twoją wypowiedź z podpowiedzią czy radą dla Autora...

340

Odp: powiadomiłem męża
Zorija napisał/a:
grinta napisał/a:
emde napisał/a:

Nie sądzisz, że jakikolwiek logiczny argument jest bardziej skuteczny w wymianie zdań niż wściekłe, bezmyślne opluwanie innych uczestników forum?
Jeżeli czegoś ważnego nie wiemy to po prostu powiedz nam to.

Sorry, a uczestnicy forum nie opluwaja go? a "Dno, dno, dno" to co to znaczy? jej wolno jemu nie? poza tym stara sie jak moze przedstawic swoja sytuacje ale nikt nie potraf zauwazyc tego do czego doszla na szczescie Anastazja. Facet jest w strzepkach, przyszedl po pomoc a Wy od samego poczatku z kamieniami na niego zamiast probowac zrozumiec. Nie wszyscy rzecz jasna ale jakmozna tworzyc jakies historie, jak mozna mowic o 4ech latach jakby byl to lan budowy,przewidywalny-ludzie: kto by sie pakowal w klopoty gdyby wiedzial o tym wczesniej? Wy wszyscy jestescie tacy cacy i zawsze racjonalnie postepujecie? no to chyle glowe.

To jest forum publiczne i każdy może napisać, to co myśli na ten temat.

Jeśli dla kogoś zachowanie autora jest dnem i jest dla tej osoby zwyczajnie obrzydliwe - to ma prawo mieć takie zdanie i może je to wyrazić.

Jeśli ktoś inny chce autora pogłaskać po główce i mu doradzić - niechże też to robi.

Ale dlaczego wciąż (na różnych wątkach, nie tylko tym) pojawiają się osoby typu Grinta, których jedynym osiągnięciem jest zaatakowanie innej osoby z forum - bo wg Grinty źle radzi, źle pisze, i te same w kółko powtarzane pytania: a czy sama jest cacy, i czy jest takim ideałem... itd itp...
a wszystko to pisane z wielkim oburzeniem i obruszeniem ...

A kto broni wspierać autora i udzielać mu dobrych rad?
Tylko, że tych jakoś nie ma...

Podsumowując:
jestem za prawem do WOLNOŚCI WYPOWIEDZI
oraz WOLNOŚCI POGLĄDÓW tongue

Pozwólmy innym mieć własne zdanie, ok? I je wyrażać. Nie musimy się przecież z nim zgadzać.
Ja też uważam zdradę za dno i obrzydlistwo. Mogę? Czy nie mogę? hę?


Posilki dotarly big_smile Witaj Zorija, wlasnie zastanawialam sie gdzie jestes bo Cie tu brakowalo smile To bardzo ciekawe co piszesz wiec nie rozumiem dlaczego majka tak sie obruszyla gdy Bolek jej powiedzial co o niej mysli. Wyrazil swoj poglad , a moze to dziala tylko w jedna strone? Widac nie czytasz dobrze forum bo jest pare osob, ktore podziekowaly mi za pomoc oficjalnie tutaj a o reszcie nie masz pojecia wiec co Cie tak we mnie denerwuje? Ze potrafie obiektywnie patrzec i nie kamienowac?  Ze nie wieszam ludzi za zdrady, zwlaszcza facetow? ze madrze i logicznie pisze co Was cholernie denerwuje?  Cokolwiek byscie nie powiedzialy nie ma to dla mnie zadnego znaczenia bo potwierdzacie to co juz pisalam wczesniej: uderz w stol...
Pisze nie po Waszej mysli-Wy macie prawo wyrazic swoje zdanie ale jesli  ktos ma calkiem przeciwne to na stos. Brak konsekwencji Zorija. I znow nie doczytalas bo jest pare osob, ktore wsperaja autora na forum. Zorija, wyciagnelas jeden moj wpis z ponad 600-set, w ktorym wyrazam swoje oburzenie i zrownalas ze wszystkimi? no miszczyni jestes! I jaka trafna ocena, ze "osoby typu Grinta,tórych jedynym osiągnięciem jest zaatakowanie innej osoby z forum.."brawo!!! za sprawiedliwa ocene :DD no to wystawilas sobie wizytowke...jest gorzej niz myslalam.

341 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-10-05 21:22:03)

Odp: powiadomiłem męża

Jak w każdym wątku,w którym się pojawia...constans.

EDIT:
Wiedziałam,że nie odpuścisz Grinta...
I jak sobie jeszcze "posłodziłaś".... brawo.
Teraz zjedź Zorkę..i resztę.
Nie żałuj sobie lol

342 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-10-05 21:21:19)

Odp: powiadomiłem męża
Zorija napisał/a:
grinta napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

To był sarkazm...
Niepotrzebnie tracisz energię siląc się na złośliwości.Jeżeli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem,wyłapać kontekstu wypowiedzi, a na przeciwstawnej szali  nie widzisz personalnej chamskiej wypowiedzi...to nie dyskutuj ze mną.
Swoją droga,skoro wiesz co "autor miał na myśli"...to może zmień forum...na wróżbiarskie tongue


No popatrz, nie zauwazylam,ze to byl sarkazm big_smile big_smile big_smile
Zrozumialas wreszcie,ze trace enrgie na rozmowy z Toba!:D poza tym nie dyskutuje tylko odbijam pileczke, dyskusja z Toba jest niewykonalna big_smile  A co do zmiany forum: jesli cos Ci nie pasuje masz tak samo drzwi otwarte tylko na forum zoologiczne...o zastosowaniu  jadu mozna sie  czegos dowiedziec big_smile

Fujjj.... jak okropny, chamski i prostacki wpis...

Grinta, przyszłaś tu tylko po to, żeby wywołać awanturę?

Odwracam pytanie adwokacie Majki i na tym koncze i tak juz chora przepychanke. Ktos musi byc madrzejszy big_smile

343

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
Zorija napisał/a:
grinta napisał/a:

No popatrz, nie zauwazylam,ze to byl sarkazm big_smile big_smile big_smile
Zrozumialas wreszcie,ze trace enrgie na rozmowy z Toba!:D poza tym nie dyskutuje tylko odbijam pileczke, dyskusja z Toba jest niewykonalna big_smile  A co do zmiany forum: jesli cos Ci nie pasuje masz tak samo drzwi otwarte tylko na forum zoologiczne...o zastosowaniu  jadu mozna sie  czegos dowiedziec big_smile

Fujjj.... jak okropny, chamski i prostacki wpis...

Grinta, przyszłaś tu tylko po to, żeby wywołać awanturę?

Odwracam pytanie adwokacie Majki

Grinta, a czemu odcięłaś kawałek?

Tam było:
"Grinta, przyszłaś tu tylko po to, żeby wywołać awanturę?
Czy po coś jeszcze? Może pominęłam jakąś Twoją wypowiedź z podpowiedzią czy radą dla Autora..."

344 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-10-05 21:24:47)

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:

A tai na deser napisze jeszcze, ze doskonale pamietam posty wielu forumowiczow, ze powinienem kochankowi jz postawic pozadna whisky za to, ze mnie uwolnil od latawicy.
Czy cos sie od tamtego monentu zmienilo w waszym postrzeganiu swiata?
Przeciez Bolek swoim smsem dal szanse na uwolnienie sie od puszczalskiej jej mezowi.
Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

Piotrze, to byłoby może i bardzo szlachetne z jego strony, gdyby kierowało Bolkiem poczucie, że jego kochanka perfidnie robi mężowi koło pióra, a on sam wzbraniał się przed awansami tej kobiety.
Tymczasem jest to typowa zemsta, bo Bolek głupi nie jest i zdaje sobie sprawę, że po "życzliwej" informacji, choćby mąż kopnął niewierną w zadek, jego posunięcie nie przysłuży się jego sprawie po  odejściu kochanki od męża lub porzuceniu jej przez ślubnego.
A "danie szansy mężowi uwolnienia się od puszczalskiej żony ", jak to ująłeś, to najwyżej, daleki od altruizmu, przypadkowy i nie rozpatrywany przez niego w tych kategoriach moralnych, efekt uboczny.

345

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
Zorija napisał/a:
grinta napisał/a:

Sorry, a uczestnicy forum nie opluwaja go? a "Dno, dno, dno" to co to znaczy? jej wolno jemu nie? poza tym stara sie jak moze przedstawic swoja sytuacje ale nikt nie potraf zauwazyc tego do czego doszla na szczescie Anastazja. Facet jest w strzepkach, przyszedl po pomoc a Wy od samego poczatku z kamieniami na niego zamiast probowac zrozumiec. Nie wszyscy rzecz jasna ale jakmozna tworzyc jakies historie, jak mozna mowic o 4ech latach jakby byl to lan budowy,przewidywalny-ludzie: kto by sie pakowal w klopoty gdyby wiedzial o tym wczesniej? Wy wszyscy jestescie tacy cacy i zawsze racjonalnie postepujecie? no to chyle glowe.

To jest forum publiczne i każdy może napisać, to co myśli na ten temat.

Jeśli dla kogoś zachowanie autora jest dnem i jest dla tej osoby zwyczajnie obrzydliwe - to ma prawo mieć takie zdanie i może je to wyrazić.

Jeśli ktoś inny chce autora pogłaskać po główce i mu doradzić - niechże też to robi.

Ale dlaczego wciąż (na różnych wątkach, nie tylko tym) pojawiają się osoby typu Grinta, których jedynym osiągnięciem jest zaatakowanie innej osoby z forum - bo wg Grinty źle radzi, źle pisze, i te same w kółko powtarzane pytania: a czy sama jest cacy, i czy jest takim ideałem... itd itp...
a wszystko to pisane z wielkim oburzeniem i obruszeniem ...

A kto broni wspierać autora i udzielać mu dobrych rad?
Tylko, że tych jakoś nie ma...

Podsumowując:
jestem za prawem do WOLNOŚCI WYPOWIEDZI
oraz WOLNOŚCI POGLĄDÓW tongue

Pozwólmy innym mieć własne zdanie, ok? I je wyrażać. Nie musimy się przecież z nim zgadzać.
Ja też uważam zdradę za dno i obrzydlistwo. Mogę? Czy nie mogę? hę?


Posilki dotarly big_smile Witaj Zorija, wlasnie zastanawialam sie gdzie jestes bo Cie tu brakowalo smile To bardzo ciekawe co piszesz wiec nie rozumiem dlaczego majka tak sie obruszyla gdy Bolek jej powiedzial co o niej mysli. Wyrazil swoj poglad , a moze to dziala tylko w jedna strone? Widac nie czytasz dobrze forum bo jest pare osob, ktore podziekowaly mi za pomoc oficjalnie tutaj a o reszcie nie masz pojecia wiec co Cie tak we mnie denerwuje? Ze potrafie obiektywnie patrzec i nie kamienowac?  Ze nie wieszam ludzi za zdrady, zwlaszcza facetow? ze madrze i logicznie pisze co Was cholernie denerwuje?  Cokolwiek byscie nie powiedzialy nie ma to dla mnie zadnego znaczenia bo potwierdzacie to co juz pisalam wczesniej: uderz w stol...
Pisze nie po Waszej mysli-Wy macie prawo wyrazic swoje zdanie ale jesli  ktos ma calkiem przeciwne to na stos. Brak konsekwencji Zorija. I znow nie doczytalas bo jest pare osob, ktore wsperaja autora na forum. Zorija, wyciagnelas jeden moj wpis z ponad 600-set, w ktorym wyrazam swoje oburzenie i zrownalas ze wszystkimi? no miszczyni jestes! I jaka trafna ocena, ze "osoby typu Grinta,tórych jedynym osiągnięciem jest zaatakowanie innej osoby z forum.."brawo!!! za sprawiedliwa ocene :DD no to wystawilas sobie wizytowke...jest gorzej niz myslalam.

Grinta, spokojnie smile bo coś Ci się stanie... tongue

346

Odp: powiadomiłem męża

Zorija...
Dziękuję Ci bardzo,że mnie wybroniłaś ze szponów Grinty.
Zapewne sama bym sobie nie poradziła, w takim krzyżowym ogniu zarzutów lol

347

Odp: powiadomiłem męża

Grinta, Piotr74, Zbytdelikatna dziekuje wam za rzeczowe potraktowanie tematu

348

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:

Ktos musi byc madrzejszy

Szkoda, że nie Ty...

349

Odp: powiadomiłem męża

Dyskusja w tym wątku coraz bardziej zmierza w niewłaściwym kierunku, dlatego proszę o merytoryczną i kulturalną wymianę zdań. Zapewniam, że każdy pogląd i każdą opinię można przedstawić w sposób, który nie łamie ogólnie przyjętych zasad oraz jest zgodny z regulaminem. Wszelkie osobiste spory i przepychanki proszę załatwiać w korespondencji pozaforumowej.
Dziękuję i pozdrawiam, Olinka

350

Odp: powiadomiłem męża
Excop napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

A tai na deser napisze jeszcze, ze doskonale pamietam posty wielu forumowiczow, ze powinienem kochankowi jz postawic pozadna whisky za to, ze mnie uwolnil od latawicy.
Czy cos sie od tamtego monentu zmienilo w waszym postrzeganiu swiata?
Przeciez Bolek swoim smsem dal szanse na uwolnienie sie od puszczalskiej jej mezowi.
Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

Piotrze, to byłoby może i bardzo szlachetne z jego strony, gdyby kierowało Bolkiem poczucie, że jego kochanka perfidnie robi mężowi koło pióra, a on sam wzbraniał się przed awansami tej kobiety.
Tymczasem jest to typowa zemsta, bo Bolek głupi nie jest i zdaje sobie sprawę, że po "życzliwej" informacji, choćby mąż kopnął niewierną w zadek, jego posunięcie nie przysłuży się jego sprawie po  odejściu kochanki od męża lub porzuceniu jej przez ślubnego.
A "danie szansy mężowi uwolnienia się od puszczalskiej żony ", jak to ująłeś, to najwyżej, daleki od altruizmu, przypadkowy i nie rozpatrywany przez niego w tych kategoriach moralnych, efekt uboczny.

O czym Wy tu piszecie w ogóle?
Ja czytałam tylko 2-3 pierwsze strony... i widzę, że dyskusja niemożliwie się rozrosła... do argumentów z kosmosu włącznie...

Bolek dostał po głowie na własne życzenie - tak kończą kochankowie i tyle. Jako dorosły i "dojrzały" facet powinien o tym wiedzieć. Dopóki wypełniał swoją rolę "kochanka" - jej to odpowiadało. A jak jeszcze dodatkowo mogła się wyżalić... wypłakać... to czemu nie?
No ale jak Bolek zapragnął czegoś więcej, kobieta - bardzo uczciwie jak na swoją rolę przystało tongue - odmówiła wink i już.
Kto Bolkowi co na to poradzi? (poza Grintą oczywiście)... Ona - można nawet powiedzieć, była całkiem uczciwa... w tym samym stylu prowadziła podwójne życie przez 4 lata, w tym samym stylu to zakończyła... Ktoś ma do niej pretensje? I to może Bolek i obrońcy Bolka jeszcze? A o co, ja się pytam??

Mąż teraz też gra swoją rolę - nie da baby obcemu chłopu. Nawet za cenę trzymania w domu qurewki. Pewnie za jakiś czas dojdzie do rozumu, ale póki co, walczy z Bolkiem, i to jest dla niego najważniejsze.

351

Odp: powiadomiłem męża
bolek1980 napisał/a:

Grinta, Piotr74, Zbytdelikatna dziekuje wam za rzeczowe potraktowanie tematu

Nie ma za co Bolku.

352

Odp: powiadomiłem męża
majkaszpilka napisał/a:

Zorija...
Dziękuję Ci bardzo,że mnie wybroniłaś ze szponów Grinty.
Zapewne sama bym sobie nie poradziła, w takim krzyżowym ogniu zarzutów lol

Widzisz Majka, jak się dla Ciebie poświęciłam?
I jak mi się za to dostało?? I teraz będę płakać całą noc sad
Nie wiem Majka, czy następnym razem to zrobię... hmmmmm... w każdym razie przemyślę 3 razy, zanim się odezwę...

353

Odp: powiadomiłem męża
bolek1980 napisał/a:

Grinta, Piotr74, Zbytdelikatna dziekuje wam za rzeczowe potraktowanie tematu

Bolku, a ja?????? sad sad...
o mnie zapomniałeś??
a ja się tak starałam.......

dobrze, ale wiedz, że więcej pisać nie będę!

354

Odp: powiadomiłem męża
Zorija napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Zorija...
Dziękuję Ci bardzo,że mnie wybroniłaś ze szponów Grinty.
Zapewne sama bym sobie nie poradziła, w takim krzyżowym ogniu zarzutów lol

Widzisz Majka, jak się dla Ciebie poświęciłam?
I jak mi się za to dostało?? I teraz będę płakać całą noc sad
Nie wiem Majka, czy następnym razem to zrobię... hmmmmm... w każdym razie przemyślę 3 razy, zanim się odezwę...

No...
I jeszcze zrobiłaś to "Pro Bono" lol

355

Odp: powiadomiłem męża

No cóż, ja na odpowiedź na smsa od kochanki, odpisałam żeby zadzwoniła, wtedy porozmawiamy. Mąż kochanki Bolka nie zrobił tego, dlaczego - pewnie nigdy się nie dowiemy. W każdym razie, bez względu na intencje, jakimi kierował się Bolek - moim zdaniem zrobił bardzo dobrze i wbrew pozorom, to była przysługa dla jej męża. Takie jest moje zdanie, bo ja przeszłam coś takiego na własnej skórze, a co niektórzy teoretycznie tylko mogą gdybać. Natomiast co z tego wyniknie - czas pokaże, jak zawsze zresztą.

356

Odp: powiadomiłem męża

STOP! Uprzedzam, że od tego momentu wyraźne naruszenie regulaminu, a jednocześnie brak reakcji na moderatorską prośbę, będzie skutkować ostrzeżeniem. Przypominam, że off top, przekomarzanie się i luźne pogaduszki również stanowią naruszenie zasad.

357

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
marius napisał/a:

Sorry ! ale jak maja sie zachować ludzie w tym wątku? Strzelają ripostą bo autor wszystkich kąsa jadem! Niema do nikogo szacunku nawet do siebie. Niech popracuje troche nad sobą swoim zachowaniem, odetnie sie od tej kobiety [małżeństwa] to już nie jego sprawa co tam sie teraz dzieje. Bo ze zdrad romansów nic jeszcze dobrego sie nie urodziło!W przeciwnym razie tokiek myślenia autora to on może trafić do psychologa.


ha ha... urodzilo sie urodzilo i to ile big_smile big_smile big_smile

i zeby bylo jasne : ja nie bronie jego postepowania ale jego obecnego stanu.

A jak ja mam akurat okres, albo umrze mi babcia, to mam prawo iść w miejsce publiczne i wyzywać innych tylko dlatego, że każą mi się uśmiechnąć?
NIE.

Czy Bolek miał prawo wchodzić w czyjąś relację i tłumaczyć to tym, że ''sama mi wlazła do łóżka''? NIE.

Wiedział, że konsekwencje mogą być nieprzyjemne? TAK.
Podjął ryzyko? TAK.
Konsekwencje okazały się nieprzyjemne? TAK.
Przyszedł na forum, by uzyskać opinie innych? TAK.
Wiedział, że mogą być nieprzyjemne? TAK.
Dalej tu jest mimo nieprzyjemnych opinii? TAK.


To o czym my rozmawiamy?
Nie mam nic więcej do dodania.

358

Odp: powiadomiłem męża
zbytdelikatna napisał/a:

No cóż, ja na odpowiedź na smsa od kochanki, odpisałam żeby zadzwoniła, wtedy porozmawiamy. Mąż kochanki Bolka nie zrobił tego, dlaczego - pewnie nigdy się nie dowiemy. W każdym razie, bez względu na intencje, jakimi kierował się Bolek - moim zdaniem zrobił bardzo dobrze i wbrew pozorom, to była przysługa dla jej męża. Takie jest moje zdanie, bo ja przeszłam coś takiego na własnej skórze, a co niektórzy teoretycznie tylko mogą gdybać. Natomiast co z tego wyniknie - czas pokaże, jak zawsze zresztą.

No qurcze... pewnie Zbytdelikatna, że dobrze się stało, że mąż w końcu się dowiedział... Pewnie były na to lepsze sposoby... ale tak czy inaczej, lepiej że wie, niż miałoby to dalej trwać a on byłby cały czas nieświadomy...

Nie mniej, to zupełnie ani nie usprawiedliwia Bolka, ani nie czyni go bohaterem, ani nie zdejmuje z niego piętna "..." (- nie mogę napisać, bo Olinka krzyczy tongue).

359

Odp: powiadomiłem męża

prosze moderatora lub admina o zamkniecie wątku. normalnym osobom dziękuję w rzeczowy wkład

360

Odp: powiadomiłem męża
Cynicznahipo napisał/a:
grinta napisał/a:
marius napisał/a:

Sorry ! ale jak maja sie zachować ludzie w tym wątku? Strzelają ripostą bo autor wszystkich kąsa jadem! Niema do nikogo szacunku nawet do siebie. Niech popracuje troche nad sobą swoim zachowaniem, odetnie sie od tej kobiety [małżeństwa] to już nie jego sprawa co tam sie teraz dzieje. Bo ze zdrad romansów nic jeszcze dobrego sie nie urodziło!W przeciwnym razie tokiek myślenia autora to on może trafić do psychologa.


ha ha... urodzilo sie urodzilo i to ile big_smile big_smile big_smile

i zeby bylo jasne : ja nie bronie jego postepowania ale jego obecnego stanu.

A jak ja mam akurat okres, albo umrze mi babcia, to mam prawo iść w miejsce publiczne i wyzywać innych tylko dlatego, że każą mi się uśmiechnąć?
NIE.

Czy Bolek miał prawo wchodzić w czyjąś relację i tłumaczyć to tym, że ''sama mi wlazła do łóżka''? NIE.

Wiedział, że konsekwencje mogą być nieprzyjemne? TAK.
Podjął ryzyko? TAK.
Konsekwencje okazały się nieprzyjemne? TAK.
Przyszedł na forum, by uzyskać opinie innych? TAK.
Wiedział, że mogą być nieprzyjemne? TAK.
Dalej tu jest mimo nieprzyjemnych opinii? TAK.


To o czym my rozmawiamy?
Nie mam nic więcej do dodania.

dokładnie
dlatego nie rozumiem ani wzburzenia Bolka, ani wzburzenia jego obrońców

361

Odp: powiadomiłem męża
Excop napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

A tai na deser napisze jeszcze, ze doskonale pamietam posty wielu forumowiczow, ze powinienem kochankowi jz postawic pozadna whisky za to, ze mnie uwolnil od latawicy.
Czy cos sie od tamtego monentu zmienilo w waszym postrzeganiu swiata?
Przeciez Bolek swoim smsem dal szanse na uwolnienie sie od puszczalskiej jej mezowi.
Jakis dualizm w pogladach czy co bo nie rozumiem.

Piotrze, to byłoby może i bardzo szlachetne z jego strony, gdyby kierowało Bolkiem poczucie, że jego kochanka perfidnie robi mężowi koło pióra, a on sam wzbraniał się przed awansami tej kobiety.
Tymczasem jest to typowa zemsta, bo Bolek głupi nie jest i zdaje sobie sprawę, że po "życzliwej" informacji, choćby mąż kopnął niewierną w zadek, jego posunięcie nie przysłuży się jego sprawie po  odejściu kochanki od męża lub porzuceniu jej przez ślubnego.
A "danie szansy mężowi uwolnienia się od puszczalskiej żony ", jak to ująłeś, to najwyżej, daleki od altruizmu, przypadkowy i nie rozpatrywany przez niego w tych kategoriach moralnych, efekt uboczny.

Excop ja nie zaglebiam sie co kierowalo Bolkiem w momencie pisania smsa do meza korewny.
Wazny jest finalny efekt, facet poznal prawde o swojej malzonce.
Co on z ta informacja zrobi to juz jego sprawa. Wazne, ze po 4 latach przyprawiania mu rogow ma szanse na zrobienie porzadku we wlasnym zyciu.
Inna sprawa, ze nie potrafie zrozumiec jak maz moze dawac sie tak dlugo w trabe robic jakiejs puszczalskiej pindzie.

362

Odp: powiadomiłem męża
Tarantella napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Czy gdyby Bolek byl znajomym tej pani i poinformowalby jej meza o tym, ze ma puszczalska zone, to tez byscie go tak zjechali?

Mam jakieś takie dziwne przeczucie, Piotr, że byś nie chciał dowiedzieć się tego z tego konkretnego źródła. Widziałam kilku panów (i pań też), którzy to przeżyli. Uwierz mi, nie chciałbyś, żeby ktoś, kto sypiał w Twojej sypialni z Twoją żoną przez cztery lata i spłodził jej dziecko obwieścił Ci to smsem.

Będąc w takiej sytuacji, wolałabym się o tym dowiedzieć od przychylnej mi osoby, której zależy na tym, żeby nie robiono ze mnie idiotki. Nie każdemu bym uwierzyła, ale kilku osobom z pewnością. Też by bolało, ale ten pierwszy największy szok mogłabym skanalizować przy kimś życzliwym i uzyskać wsparcie. Mało tego. Miałabym wówczas pewność, że ta informacja nie jest zmyśleniem chorego umysłu tylko wiarygodnym newsem, któremu należy stawić czoła zamiast zastanawiać się nad jego prawdziwością.

Uzyskując informację ze źródła-kochanek ten człowiek doznał jeszcze większej dezorientacji i traumy, bo ma już pewność, że ktoś z tej dwójki ryje mu beret, ale do końca nie ma pewności kto, w jakim stopniu i w jakim celu.

Mówiąc krótko – liczą się intencje informatora, a te Bolkowe z pewnością nie były czyste.

No to musze Cie rozczarowac Tarantella, dla mnie nie ma roznicy z jakiego zrodla bym sie dowiedzial kim jest moja jź.
Liczyloby sie tylko to, ze poznalbym prawde z kim dziele mojezycie.
Jasne, ze gdyby napisla do mnie jakis obcy facet to nie uwierzylbym od razu w tresc smsa, ale swoje bym robil aby poznac prawde.
Tu jest sytuacja o tyle inna, ze Bolek napisal, ze podal jej mezowi wiele szczegulow, ktore sila rzeczy musialy mu dac duzo do myslenia.
Nie bronie Bolka i nie twierdze, ze bylo to jedyne co mogl zrobic, ale jak to sie mowi wybral tzw. mniejsze zlo.
A to, ze jego kochance moglo to zaszkodzic to mnie to akurat najmniej interesuje, sama sobie na to zapracowala swoja postawa.

363

Odp: powiadomiłem męża
Piotr74 napisał/a:

Wazny jest finalny efekt, facet poznal prawde o swojej malzonce.
Co on z ta informacja zrobi to juz jego sprawa. Wazne, ze po 4 latach przyprawiania mu rogow ma szanse na zrobienie porzadku we wlasnym zyciu.
Inna sprawa, ze nie potrafie zrozumiec jak maz moze dawac sie tak dlugo w trabe robic jakiejs puszczalskiej pindzie.

Ja akurat nie wierzę, że mąż "puszczalskiej" żył w błogiej nieświadomości przez całe cztery lata. Myślę, że oboje są siebie warci.
Być może, paradoksalnie, Bolek dostarczył mężowi kochanki pretekst do zakończenia małżeństwa na jego warunkach. I w tym kontekście na to patrząc zgodzę się, że pomógł mu uwolnić się od szanownei małżonki.

364

Odp: powiadomiłem męża
Excop napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Wazny jest finalny efekt, facet poznal prawde o swojej malzonce.
Co on z ta informacja zrobi to juz jego sprawa. Wazne, ze po 4 latach przyprawiania mu rogow ma szanse na zrobienie porzadku we wlasnym zyciu.
Inna sprawa, ze nie potrafie zrozumiec jak maz moze dawac sie tak dlugo w trabe robic jakiejs puszczalskiej pindzie.

Ja akurat nie wierzę, że mąż "puszczalskiej" żył w błogiej nieświadomości przez całe cztery lata. Myślę, że oboje są siebie warci.
Być może, paradoksalnie, Bolek dostarczył mężowi kochanki pretekst do zakończenia małżeństwa na jego warunkach. I w tym kontekście na to patrząc zgodzę się, że pomógł mu uwolnić się od szanownei małżonki.

Z tym to akurat tez sie zgodze, bo nie wyobrazam sobie kochajacego meza, ktory przez 4 lata nie widzi, ze jego zona sie puszcza.
Albo facetowi na zonie nie zalezalo, albo to cieple kluchy byly smile

365

Odp: powiadomiłem męża

Bolek

ja miałem / mam podobny problem do Twojego

tez poznałem w pracy mężatkę, która mnie poderwała i z która wszedłem w romans.   wiedziałem od początku ze ma męża a do ego dwójkę dzieci.
dlaczego się zdecydowałem ?
przede wszystkim dlatego , ze nie raz nie dwa słyszałem jak w rozmowach z kolezankami w  pracy, mówiła ,że ich małzeństwo już umarło, ze go nie kocha, myśli o odejściu.
tak wiem, dla wielu to nie byłby powód...
to działo się kilka miesięcy , nim zaczął się romans, ktory zaczął się po jednej z kameralnych imprez firmowych, po ktorej zaczęła pisać do mnie smsy i tak się zaczęło
od początku mówiła ze odchodzi od niego, że to nie przeze mnie, ze odchodzi po komuni starszej córki, tak wiem naiwny byłem, że to lyknąłem...

i tak romans trwał ponad dwa lata , co kilka miesięcy   były sceny płaczu, ze nie wie co ma robić, nie chce krzywdzic dzieci, ze sie wyprowadzi od niego, ze mu powie wtedy i wtedy, i tak
schodziło a ja nie potrafilem postawić sprawy na ostrzu noza. dlaczego ? nie wiem, bałem sie byc sam, choć naprawde to bylem sam cały czas.
to też nie był zwykły romans, widywaliśmy sie często , po za weekendami i wieczorami choc pojedyncze sie zdarzaly. ale czesto spedzaliśmy czas razem, dzięki pracy...

sprawy pogorszyły sie gdy dzieci coraz czaesciej zaczeły chorowac, doszła jej jeszcze opieka nad psem i babcia, i tak nasze spotkania stały się rzadzsze choc o wszystkich problemach wiedziałem, mowiła mi o nich.

któregoś dnia, umówilismy sie na moje urodziny, dzwoniła dzień przed i umowilismy sie na nastepny dzień.
nie odezwała się i od tego momentu co kilka tygodni , miesisięcy dostawałem od niej smsy ze ma problemy, depreesje, nie chce sie jej zyć...

po tych kilku miesiącach spotkalismy sie i zachowywała sie jak gdyby nic, przeprosiła za wszystko i obiecała ze wpadnie za kilka dni, wroci do pracy. oczywiscie nie przyszła, tylko pisze co jakiś czas smsy o swej depresji, problemach . a trwa to juz półtora roku , nie wiem po co to pisze, dlaczego nie potrafi przyjsc, spotkac sie, choc to obiecuje...
a ja nie wiem co z jej zdrowiem, ze zdrowiem dzieci ( starsza byla w szpitalu gdy sie jeszcze regularnie widywalismy ), martwie sie o jej zdrowie, zawsze sie martwilem bo bywała chorowita


czy coś z tego jeszcze bedzie ?
jasne ze nie , po prostu chciałbym wiedziec co sie dzieje, czy ona w ogole zyje.....

366

Odp: powiadomiłem męża
miracleman33 napisał/a:

.....

początek jak u mnie. ja tez nie umialem postawic sprawy na ostrzu noża 3,2 lata temu.
myslalem ze nie mam prawa - bo dziecko, bo mąż. byly zawsze obiektywne przeszkody, problemy ze zdrowiem, jej depresja, stres w pracy.
Zrobilem co zrobilem - chwalebne to nie bylo. Ale w efekcie bede mial spokoj. Ty zaś trochę masz końcówke rozmytą - bo nie wiesz co jest grane od dłuższego czasu....
Ja bym nie wytrzymal tak dlugo w niewiedzy - tyle miesięcy. Przeszło by mi. Zresztą ja mialem kilka partnerek wczesniej, wybzykany też jestem za młodu. A ta miałaby być tą która mi pasuje pod każdym względem - nie pasowala pod 1 - nie chciała odejść od męża. Dawal sztuczne powody, piętrzyla przeszkody.

Co bedzie to bedzie. Narazie jej mąż ostentacyjnie owalil mnie z linkedin....wiec mu gule skoczyly. Tak czy siak ona powinna odczuć brak mnie i to jak on ją teraz nieszanuje, olewa, a przy tym kontroluje, pilnuje i uprzyjemnia jej życie (jego stare nawyki wrócą). Może kiedyś doceni co jej oferowalem

367

Odp: powiadomiłem męża

Ta niewiedza jest najgorsza,  nie mam od kogo się dowiedzieć mimo, że mieszkamy blisko siebie. Dziwne jest też to, że ona te smsy pisze z telefonu matki,  jej nr są wyłączone. Ja do jej matki pisać nie zamierzam, nie znamy się a robić z siebie idioty i wystawać pod jej blokiem nie zamierzam

nie wiem nawet czy te jej "problemy, depresja itp", to prawda czy bajka dla mnie, choć jej problemy zdrowotne były zawsze prawdziwe

368

Odp: powiadomiłem męża
bolek1980 napisał/a:
miracleman33 napisał/a:

.....

Co bedzie to bedzie. Narazie jej mąż ostentacyjnie owalil mnie z linkedin....wiec mu gule skoczyly. Tak czy siak ona powinna odczuć brak mnie i to jak on ją teraz nieszanuje, olewa, a przy tym kontroluje, pilnuje i uprzyjemnia jej życie (jego stare nawyki wrócą). Może kiedyś doceni co jej oferowalem

Bolek z calym szacunkiem, co Ciebie obchodzi co jej maz robi, co by nie robil to ma do tego prawo, bo to jej maz, Ty byles tylko kochankiem, przerwa w jej zyciorysie. I z kad u Ciebie ta pewnosc, ze dawales jej wiecej niz on.
Zrozum w koncu, ze gdyby to co jej oferowales bylo dla niej wazniejsze od tego co dostawala od meza, to ona dzis bylaby z Toba, a Ciebie tutaj by nie bylo.
Kobieta perfidnie z Ciebie zadrwila, z meza zreszta tez, jak dlamnie obaj powinniscie kopnac ja z rozmachem w doope, tak aby zatrzymala sie gdzies w okolicach Plutona smile.
Spokojnej nocy i mniej nerwow, bo jak widzisz pyskowki tutaj niczego dobrego nie daja, a tylko zrazasz ludzi do siebie.

369

Odp: powiadomiłem męża

Zakładam, że trochę potrwa zanim uporasz się z bólem, który po sobie pozostawiła. Może nawet teraz nie możesz uwierzyć w to, ze tak potoczył się scenariusz.

Byłeś wściekły w chwili, gdy pisałeś tego smsa? Czy nie łapiesz się na tym, ze wbrew temu co tutaj piszesz od siebie, byłbyś w stanie jej wybaczyć?

Pocieszasz się tym, że będzie jej Ciebie brakowało. Trafne spostrzeżenie. Nie zapominaj jednak o tym, że to działa też w drugą stronę. Mówię o Tobie.

Będzie Tobie ciężko pogodzić się z faktem, że  wybrała męża, który ponoć źle ją traktował. Wcześniej wyczytałam, że użyłeś określenia: tyran podłóg jej słów. Daj mi wiarę, że gdyby prawda do końca taka właśnie była, odeszłaby.

Jesteś w tej chwili bardzo słaby, ale złość przeplatana z niedowierzaniem trzyma Ciebie na powierzchni. Gdy emocje opadną, załamiesz się.

Ulegniesz jej, gdy spotka się z Tobą. Wróci na chwilę by jeszcze bardziej Ciebie upodlić. Mieliśmy tu już podobną modliszkę.

Co do męża... Może zależy mu na ogólnej opinii ludzi z zewnątrz. Żadnej skazy w oczach innych. Myślę, że podejrzewał cokolwiek. Czasem tylko nie chcemy widzieć rzeczy takimi jakie są naprawdę. Ze strachu przed porażką.

Całym sercem życzę Tobie by był już 5 października 2016 roku, bo będziesz już wtedy na tyle daleko emocjonalnie od niej, że stać Ciebie będzie na w miarę spokojne myślenie o tym co się stało.

370

Odp: powiadomiłem męża

Bolek, może się mylę ale wygląda na to, że problemów z sobą to Ty masz jak stąd na Madagaskar. Kilka partnerek, wybzykany za młodu i związek z mężatką. Jak kochanki – poczucie własnej wartości na poziomie Rowu Mariańskiego, emocje bez kontroli, ucieczka w silne seksualne wrażenia, które chwilo dają poczucie „mocy”. Ktoś kiedyś wmawiał mężczyznom, że ilość partnerek świadczy o ich sile, niektórzy w to uwierzyli, nie zauważając, że niszczy to ich wrażliwość i ich samych.  Co się stało, że tak rozpaczliwie poszukujesz miłości wszędzie tam, gdzie nie należy? Dlaczego uznałeś, że mężatka da Ci poczucie spełnienia i pomoże poznać smak życia w prawdziwej rodzinie? Ile razy, tak wybierając czułeś się wykorzystany i porzucony? Dlaczego pozwalasz innym naruszać własne granice i nie szanujesz granic innych ludzi? Może spróbuj dać spokój tej kobiecie i jej mężowi a pochyl się nad sobą. Są w życiu zdarzenia nieodwracalne, nie do naprawienia, można tylko starać się minimalizować straty, wyciągnąć wnioski i żyć dobrze.
Sponi, tez kiedyś sobie daty w głowie ustawiałam, 2012r. miał być tym, w którym będzie wszystko poukładane. I…. Zostało tu i teraz.
Jeszcze do Piotra mam pytanie, czy gdybyś podejmował decyzje w życiu sam, nie czytał tego co Ci pisały osoby na forum, doszedłbyś do takich samych wniosków, do tego zasadzania kopa, korewny, etc.?

371 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-06 12:06:17)

Odp: powiadomiłem męża
grinta napisał/a:
marius napisał/a:

Sorry ! ale jak maja sie zachować ludzie w tym wątku? Strzelają ripostą bo autor wszystkich kąsa jadem! Niema do nikogo szacunku nawet do siebie. Niech popracuje troche nad sobą swoim zachowaniem, odetnie sie od tej kobiety [małżeństwa] to już nie jego sprawa co tam sie teraz dzieje. Bo ze zdrad romansów nic jeszcze dobrego sie nie urodziło!W przeciwnym razie tokiek myślenia autora to on może trafić do psychologa.


ha ha... urodzilo sie urodzilo i to ile big_smile big_smile big_smile

i zeby bylo jasne : ja nie bronie jego postepowania ale jego obecnego stanu.

Moim skromny zdaniem problem leży w tym, iż:

- piszesz nie na temat i bardzo jesteś skupiona na sobie, odbiorze tego, formie płynącej od komentujących a nie tresci

- usiłujesz narzucić innym "poprawność polityczą", postawę, która sobie wypracowałaś w życiu, nie biorąc pod uwagę tego, że raz wiele osób takiej postawy nie reprezentuje,
nie akcpetuje i lubi bo chce i nie ma z tym problemu - nazywać rzeczy po imieniu (w Polsce jeszcze tak jest i nikt nie zwalnia za poglady z pracy, jak to ma miejsce na zachodzie),
a po drugie dla wielu osób taka postawa kojarzy się z tzw. relatywizmem moralnym

Moja rada, jeśli chcesz uprawiać krucjatę w imię poprawności politycznej, to znając wiele z fajnych koleżanek na tym forum, całkowicie źle trafiłaś. Raczej skup się na meritum problemu a nie
formą tego co wypisują ludzie.

A autor widze, ze chce zamknac usta ludziom.

Mam jednak nowa mysl odnosnie zony-kochanki bo przypomniala mi sie taka sytuacja z wlasnej obserwacji:

Otóz, jak byłem na studiach to zaobserwowałem taką dziewczynę, która miała swojego stałego faceta, który potem został jej męzem ale jednoczesnie spotykała sie z innymi, ktorzy zapewniali jej ciagla adoracje i adrenaline. Chlopak moze nie byl romantyczny ale zyciowy. Twardo stapal po ziemi za to inni dawali jej to czego brakowalo. A męzatką jeszcze nie była.

Moze to ten sam typ kobiety. No ale co mysli taki ktos kto wchodzi w taki uklad. Tutaj wiemy co myslal tylko ze potem sie to zmienilo. A to jest zasadnicza sprawa, ktora determinuje w sposob podstawowy ocene autora. Nie mozna o tym ciagle zapominac.

A Kobieta zle wybrala chyba na samym poczatku a teraz chce pogodzic ze soba wiele cech u mezczyzny naraz. To osoba wrecz stworzona do wielozenstwa. Tylko zle trafila bo nie do tej kultury co trzeba. W tej kulturze powoduje to spustoszenie. Tym bardziej jest to powodem zeby w czyms takim nie brac udzialu.

372

Odp: powiadomiłem męża

a co sądzicie o mojej historii ?

to samo, co o sytuacji Bolka ?

373

Odp: powiadomiłem męża
miracleman33 napisał/a:

a co sądzicie o mojej historii ?

to samo, co o sytuacji Bolka ?

Przecież to nie jest taka sama sytuacja. To znaczy niby jest, ale Bolek zwrócił się na forum w innej sprawie. A Tobie to właściwie o co chodzi? Jeżeli o potwierdzenie że z tego nic nie będzie, to tak, ja potwierdzę. Jakby chciała to odeszłaby od męża. Znam takie sytuacje, kobieta boi się odejść od męża więc potrzebuje jakiegoś bodźca, tym bodźcem jest kochanek. Jeżeli naprawdę chce odejść od męża to kochanek jej w tym pomoże, bo gdy mąż się dowie to albo odejdzie sam albo ją wyrzuci, a ona po pierwszym szoku zaakceptuje to wszystko bo taki był przecież cel.
A u Ciebie co? A nic, ona po prostu nie chce się rozejść i tyle. A Ciebie trzyma w zapasie w razie gdyby co. Będziesz tak całe życie czekał?

374

Odp: powiadomiłem męża
miracleman33 napisał/a:

a co sądzicie o mojej historii ?

to samo, co o sytuacji Bolka ?

Za dużo stron, za dużo wypowiedzi.
Załóż swój własny wątek, będzie łatwiej się odnieść.

375

Odp: powiadomiłem męża

ivy 71

chodzi mi tylko o to, co z jej zdrowiem, nie licze na nic o czym piszesz


Cynicznahipo

założyłem osobny tenat

376 Ostatnio edytowany przez on33 (2015-10-06 14:59:13)

Odp: powiadomiłem męża

A ja na miejscu męża zrobiłbym tak : https://www.youtube.com/watch?v=w7kIIGnVLlM
albo przynajmniej porządnie Ci przypie....rdolił , za ten brak szacunku , pogardę do niego, którą można wyczytać z Twoich postów.
Dobrze że nie trafiłeś na mnie cieniutki bolku.
Pomyśl sobie - jest może odwrotnie niż podejrzewasz -  mąż się teraz stara , mają swoisty miesiąc miodowy, bzyka ją jak nigdy dotąd,  ona dotyka go tak jak Ciebie, szepcze czułe słowa, mówi że popełniła straszny błąd , płacze i przeprasza, jest na każde zawołanie męża i wmawia mu, że teraz zrozumiała że kocha tylko jego , a Ty byłeś manipulatorem , uwiodłeś ją , ona powie - że chciała się z tego wyrwać, miała dość , ale ją szantażowałeś, że wszystko powiesz a i tak to zrobiłeś. 
A ty - dupo życiowa zostałeś sam. Myśląc wcześniej - jaki to ze mnie kozak, że potrafię przyprawiać rogi innemu facetowi.

377

Odp: powiadomiłem męża
złata napisał/a:

Jeszcze do Piotra mam pytanie, czy gdybyś podejmował decyzje w życiu sam, nie czytał tego co Ci pisały osoby na forum, doszedłbyś do takich samych wniosków, do tego zasadzania kopa, korewny, etc.?

Tak, doszedlbym do tego sam, tyle tylko, ze pewnie zajeloby mi to wiecej czasu.
Typ kobiety, ktora opisal Bolek w bardzo wielu wzgledach przypomina mi moja jż, wpsółczuje jej mezowi bo pewnie zaserwuje mu taka sama jazde bez trzymanki jak moja mi.
Dzieki bogu niedlugo bede mial ja z glowy, bo na w tym miesiacu mam pierwsza sprawe w sadzie, i na nic zdadza sie jej prosby, blagania i mydlenie oczu, tym, ze chce ratowac malzenstwo, bo ja nie jestem tak naiwny jak maz Bolkowej kochanki.
Nadal zbieram na nia dowody, bo pomimo jej ostatnich deklaracji, utrzymuje wciaz kontakt ze swoim ,,Bolkiem". Nawet dzis udalo mi sie nagrac fajna ich rozmowke.
Wiem jedno, ze za niedlugi czas szanowna korewna zostanie sama jak palec, bo jej ,,Bolek", tez juz na nia sie wypina, i pewnie trzyma ja jeszcze na smyczy, dopoki nie znajdzie sobie nowego obiektu westchnien, no przeciez musi sobie gdzies ulzyc jak go najdzie taka ochota. smile

378 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-10-06 19:13:28)

Odp: powiadomiłem męża

Piotr, przepraszam za off top, bo to nie Twój wątek, ale ciekawi mnie jedno. Z tą całą pogardą z jaką piszesz o swojej żonie.. jak to się ma do tego że wciąż jest matką Twoich dzieci?

379

Odp: powiadomiłem męża
Anastacjaa napisał/a:

Piotr, przepraszam za off top, bo to nie Twój wątek, ale ciekawi mnie jedno. Z tą całą pogardą z jaką piszesz o swojej żonie.. jak to się ma do tego że wciąż jest matką Twoich dzieci?

Pozwolisz, ze odpowiem Ci w moim watku, bo faktycznie nie chce zasmiecac komus tematu moimi wpisami.

380

Odp: powiadomiłem męża

Sądzę, że kobiety bardzo rzadko wchodzą w romans dla samego seksu i raczej nie traktują tego jako odskoczni.
Kobieta odczuwa pożądanie tylko do konkretnego mężczyzny pod wpływem zakochania. Jeśli zakochała się w kimś innym, to znaczy, że już męża nie kochała. Tak więc zazwyczaj w małżeństwie już wcześniej był problem.
O ile mężczyźni dość dobrze funkcjonują ciągnąc romans i można nawet przyjąć, że dzięki niemu ich małżeństwo dalej trwa, to kobiety znoszą to źle, niejednokrotnie przypłacając depresją.
Dlaczego zatem nie odchodzą. Z tych samych powodów co mężczyźni.
Przede wszystkim ze względu na dzieci. Trzeba im to jakoś wyjaśnić i zmierzyć się z ich rozczarowaniem i smutkiem. Taka decyzja pozbawia je codzienności z jednym z rodziców i w naturalny sposób może zmniejszyć jego zaangażowanie w wychowanie dzieci. Nie chcą też, aby musiały zmienić miejsce zamieszkania, do którego są przyzwyczajone. Kolejnym problemem jest obawa jak ułożą się relacje dzieci z nowym partnerem.
No i w następnej kolejności mamy stres rozwodu czasami długotrwałego i poukładanie spraw finansowych.
Dlatego wiele osób to po prostu przerasta i wolą oszukiwać lub zrezygnować z uczuć.

381 Ostatnio edytowany przez bolek1980 (2015-10-06 23:25:30)

Odp: powiadomiłem męża
Xymena napisał/a:

Sądzę, że kobiety bardzo rzadko wchodzą w romans dla samego seksu i raczej nie traktują tego jako odskoczni.
Kobieta odczuwa pożądanie tylko do konkretnego mężczyzny pod wpływem zakochania. Jeśli zakochała się w kimś innym, to znaczy, że już męża nie kochała. Tak więc zazwyczaj w małżeństwie już wcześniej był problem.
O ile mężczyźni dość dobrze funkcjonują ciągnąc romans i można nawet przyjąć, że dzięki niemu ich małżeństwo dalej trwa, to kobiety znoszą to źle, niejednokrotnie przypłacając depresją.
Dlaczego zatem nie odchodzą. Z tych samych powodów co mężczyźni.
Przede wszystkim ze względu na dzieci. Trzeba im to jakoś wyjaśnić i zmierzyć się z ich rozczarowaniem i smutkiem. Taka decyzja pozbawia je codzienności z jednym z rodziców i w naturalny sposób może zmniejszyć jego zaangażowanie w wychowanie dzieci. Nie chcą też, aby musiały zmienić miejsce zamieszkania, do którego są przyzwyczajone. Kolejnym problemem jest obawa jak ułożą się relacje dzieci z nowym partnerem.
No i w następnej kolejności mamy stres rozwodu czasami długotrwałego i poukładanie spraw finansowych.
Dlatego wiele osób to po prostu przerasta i wolą oszukiwać lub zrezygnować z uczuć.

Xymena dzieki za bardzo wyważoną opinię i napisanie od strony kobiecej.
U nas - nie było tak że była obawa o to czy ja pokocham jej dziecko. Ona to wiedziała i podkreślała że wie, żę tu nie bedzie problemu. Co z mieszkaniem też myślę, że by nie było. Byłem b. elastyczny - proponowalem nawet, że wynajmę coś blisko obecnego mieszkania. Dostosowywalem sie. Problem był ewidentnie z jej mężem i chyba rodziną (ona mowila ze jej rodzice mnie nie zaakceptuja bo jej mąż w ich oczach jes idealny).  To była tak huśtawka. Jak sobie przypomniam ona nawet mowila tak:
"chce ci mowic ze cie kocham, caly czas. tylko tego nie wypowiadam, bo co by bylo gdybym jednak z nim zostala".... no i tego nie rozumiem. plus tego ze byla swiecie przekonana pod koniec - ze kocha 2 naraz.
Z tymże mnie bardziej od strony romantycznej, a jego za to żę jest ojcem. Naprawdę zgłupialem i po prostu na wszelkie moje pomysly - dostawalem nowe przeszkody do przeskoczenia, kłody pod nogi. Co mnie coraz bardziej spalało psychicznie.
najdziwniejsze ze ona nawet tydzien temu mowila - ze nie żaluje tego ze zdradzala meza. a i tak z nim jest

382

Odp: powiadomiłem męża

Ja patrząc na Jej zachowanie + sms, który wysłał Jej mąż (no i do tego później cisza, nawet nie chciała wytłumaczyć czy zgadza się ze zdaniem męża (?)) to raczej odpowiada Jej ten stan rzeczy. Gdyby była naprawdę się zakochana w Bolku to już dawno zapewnienia o rozwodzie byłyby spełnione hmm. To nie tak, że Ona nie mogła się rozwieść - Ona tego nie chciała... Oj ludzie dla miłości potrafią zrobić bardziej szalone rzeczy wink.
Współczuję Ci Bolek, bo jesteś totalnie ślepy. Szukasz winy Jej zachowania w decyzjach/ruchach męża, a przecież to dorosła kobieta. Zrozum to. Dochodzenie DLACZEGO wybrała Jego jest głupie, bo jak widać w całkowitym rozrachunku wyszło, że woli żyć z mężem nie z Tobą.

383

Odp: powiadomiłem męża

To nie jest wybór pomiędzy dwoma mężczyznami. To jest wybór pomiędzy kochanym mężczyzną a rodziną czyli status quo.

384

Odp: powiadomiłem męża
Xymena napisał/a:

To nie jest wybór pomiędzy dwoma mężczyznami. To jest wybór pomiędzy kochanym mężczyzną a rodziną czyli status quo.

Nie upraszczaj.
Wracając do rodziny wraca do męża.

Sama mówiła do Bola, ze kocha ich 2.
Nie mówiła do Bola że jest jedynym "kochanym mężczyzną" jak to sugerujesz.

Jeżeli kobieta mówi do faceta, ze kocha również innego,
to zazwyczaj, tak naprawdę to kocha tylko drugiego.
Jedynie z litości, nie chce mu tego powiedzieć wprost.

385

Odp: powiadomiłem męża
Secondo1 napisał/a:
Xymena napisał/a:

To nie jest wybór pomiędzy dwoma mężczyznami. To jest wybór pomiędzy kochanym mężczyzną a rodziną czyli status quo.

Nie upraszczaj.
Wracając do rodziny wraca do męża.

Sama mówiła do Bola, ze kocha ich 2.
Nie mówiła do Bola że jest jedynym "kochanym mężczyzną" jak to sugerujesz.

Jeżeli kobieta mówi do faceta, ze kocha również innego,
to zazwyczaj, tak naprawdę to kocha tylko drugiego.
Jedynie z litości, nie chce mu tego powiedzieć wprost.

Ok, tylko ze ja jej wielokrotnie mowilem ze nic na sile. Ze moze zostać z nim, tylko zeby zdecydowala.
No to najpierw mowila to co napisalem powyzej ze "tak bardzo by chciala mowic ze mnie kocha,
caly czas to powtarzac, tylko jak to bedize wygladlo jezeli wybierze jego". A potem powiedziala "ze probowala mi od dawna powiedziec ze kocha nas obu"
Ale czy mozna kochac obu naraz? tak samo? w taki sam sposob? ona mowila mi takie rzeczy nawet jak ze teskni za mna, ze jej sie snie co jakis czas,
ze te chwile ze mna - tak nigdy nie miala w zyciu. Dzien urodzin jaki miala ze mna - byl w TOP jej urodzin. a 2 lata temu - jej maż - celowo przez caly dzien nawet nie zwrocil uwagi
na to ze ona ma urodziny. i ją to dobilo. ale byla z nim.
poza tym ona powiedziala - ze to dla dziecka, ze dla dzieka zrobi wszystko. nawet spala z nim i tlumaczyla - ze jak sie ma dziecko i chce zeby ono mialo dziecinstwo to sie kobieta tak poswieca...
dla mnie to byl szok i niewytlumaczalne. ale ja mam spojrzenie faceta. ktore zostalo stępione przez jej obietnice

386

Odp: powiadomiłem męża

Kochać kogoś jako ojca to znaczy kochać go mniej więcej jak brata i odczuwać szczęście z relacji taty z dzieckiem. Tej codziennej relacji ona nie chciała zepsuć.
Ale nie kocha męża jako mężczyzny i nie pragnie go. A wtedy sypianie z mężem naprawdę jest poświęceniem. Coś jak płatny seks.

Niestety romans to ucieczka przed decyzją. Im mniejsze dzieci tym trudniej ją podjąć.
Ile lat ma jej dziecko?

387

Odp: powiadomiłem męża
Xymena napisał/a:

Kochać kogoś jako ojca to znaczy kochać go mniej więcej jak brata i odczuwać szczęście z relacji taty z dzieckiem. Tej codziennej relacji ona nie chciała zepsuć.
Ale nie kocha męża jako mężczyzny i nie pragnie go. A wtedy sypianie z mężem naprawdę jest poświęceniem. Coś jak płatny seks.

Niestety romans to ucieczka przed decyzją. Im mniejsze dzieci tym trudniej ją podjąć.
Ile lat ma jej dziecko?

5 lat

388

Odp: powiadomiłem męża

Jedynym frajerem jest autor wątku i to takim mega. Spodziewał się że mąż wyrzuci ją z domu a ona rozniesie swoje życie w pył, bo mają romans. Niestety, kiedy ktoś waży pomiędzy życiem a przygodą, to zawsze wybierze życie.

Śmieszy mnie każdy jego wpis i potwierdza tylko moją opinię o takich trzecich, zarówno kobietach jak i facetach.
Widać że autorowi wiele brakuje do bycia mężczyzną, bo jak na razie jest jak dla mnie, imitacją faceta.

389

Odp: powiadomiłem męża
bolek1980 napisał/a:
Secondo1 napisał/a:
Xymena napisał/a:

To nie jest wybór pomiędzy dwoma mężczyznami. To jest wybór pomiędzy kochanym mężczyzną a rodziną czyli status quo.

Nie upraszczaj.
Wracając do rodziny wraca do męża.

Sama mówiła do Bola, ze kocha ich 2.
Nie mówiła do Bola że jest jedynym "kochanym mężczyzną" jak to sugerujesz.

Jeżeli kobieta mówi do faceta, ze kocha również innego,
to zazwyczaj, tak naprawdę to kocha tylko drugiego.
Jedynie z litości, nie chce mu tego powiedzieć wprost.

Ok, tylko ze ja jej wielokrotnie mowilem ze nic na sile. Ze moze zostać z nim, tylko zeby zdecydowala.
No to najpierw mowila to co napisalem powyzej ze "tak bardzo by chciala mowic ze mnie kocha,
caly czas to powtarzac, tylko jak to bedize wygladlo jezeli wybierze jego". A potem powiedziala "ze probowala mi od dawna powiedziec ze kocha nas obu"
Ale czy mozna kochac obu naraz? tak samo? w taki sam sposob? ona mowila mi takie rzeczy nawet jak ze teskni za mna, ze jej sie snie co jakis czas,
ze te chwile ze mna - tak nigdy nie miala w zyciu. Dzien urodzin jaki miala ze mna - byl w TOP jej urodzin. a 2 lata temu - jej maż - celowo przez caly dzien nawet nie zwrocil uwagi
na to ze ona ma urodziny. i ją to dobilo. ale byla z nim.
poza tym ona powiedziala - ze to dla dziecka, ze dla dzieka zrobi wszystko. nawet spala z nim i tlumaczyla - ze jak sie ma dziecko i chce zeby ono mialo dziecinstwo to sie kobieta tak poswieca...
dla mnie to byl szok i niewytlumaczalne. ale ja mam spojrzenie faceta. ktore zostalo stępione przez jej obietnice

Każdy porządny i normalny facet, nie wiązałby się z mężatką. Taka jest smutna prawda.

390

Odp: powiadomiłem męża
facetJAKwielu napisał/a:

Każdy porządny i normalny facet, nie wiązałby się z mężatką. Taka jest smutna prawda.

Ta prawda, akurat jest bardzo budująca.

Posty [ 326 do 390 z 654 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » powiadomiłem męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024