Raczej trudno znaleźć kogoś normalnego bo przytłaczająco więcej jest tych nienormalnych oraz jest pełno nienawiści - różnej maści patologii typu: trolle, hejterzy, egoiści, frustraci, hipokryci, kłamczuchy, bajkopisarze, arogancja, gimbaza, osoby z różnymi schorzeniami i zaburzeniami psychicznymi, osobowości itp, a np. na forach/czatach/komentarzach często osoby te posiadają kilka kont (nicków), z których sobie przytakują, a jdnocześnie zaprzeczają wszystkiemu co pisze ofiara i próbują ją ośmieszyć, dodatkowo łączą się w grupy tzw. sitwy (kółka wzajemnej adoracji dla kalekich i chorych) w których łatwiej jest im wspólnie się bronić i atakować, ponieważ taki żałosny napastnik sam często nie da rady, i w takiej chmarze próbują zakrzyczeć ofiarę, zdławić liczebnością niczym szarańcze, bo nie mają realnych argumentów i żeby udowodnić swoją rację albo obalić czyjąś ich jedynym "argumentem" jest "bo tak" albo "jesteś głupi" itp. generalnie poziom rynsztoku, są to tzw. stali bywalcy, swojaki, znajomi, którzy atakują kogoś, zwłaszcza jeśli jest on nowy, często są to inwalidzi np bez nóg, albo osoby, którym życie się nie ułożyło, więc zamieszkali w internecie i dożywają tu swojej starości, próbują poprawić swój byt wyładowując się na innych, często swoje złośliwośći dobrze kamuflują - wylewają pod przykrywką uśmieszków (tzw. emotikionów), dobrych rad, zwykłych opinii, niby chcąc pomóc itp. w taki sposób kamuflują swój jad i toksyny wstrzykiwane innym, mówiąc, że to nie toksyna tylko lekarstwo i że chcą pomóc, często oskarżają innych o coś i przypisują im swoje własne wady, gdy tak naprawdę oni sami to robią (hipokryzja, bezczelność, tupet), nie mówiąć już o pustych pomówieniach, oszczerstwach, w tym co piszą jest dużo bełkotu, a mało rzeczowej dyskusji, często stosują podwójne standardy, wytkną coś ofierze, ale swoim znajomkom, tego samego już nie wytkną, a na pytanie dlaczego - nie odpowiadają, milczą, końcem końców kiedy już nic im nie pomaga to uciekają się do argumentu "siły" (zomo) i za pomocą zaprzyjaźnionych moderatorów/administratorów, którym w chodzą w dupę bez żelu, zaczyna się - kasowanie postów, wlepianie ostrzeżeń za nic lub za byle co, w końcu ban /usunięcie konta, a jako powód bana wpisują, że ofiara zawiniła i ją ośmieszają na odchodne, żeby zrobić z niej idiotę, (tak jak komuchy zamykają niewygodnych politycznie ludzi w psychiatrykch robiąc z nich siłą psychicznie chorych), generalnie żenada i kamieni kupa, a szczególną awersję i wstręt mam do wszelkich osób posiadających jakąkolwiek władzę choćby mod/admin w internecie. Internet to generalnie szambo, no ale jeśli ma się odpowiedni zapał, to czasem można jakąś perełkę złowić. 