"toteż sprawdziłam przed nawiązaniem tzw. bliskiej znajomości, a konkretnie u źródła. Spotkałam się z panem, pan myślał żę ja się na kolację ze śniadaniem chcę umówić a tutaj bach, takie starszne rzeczy jak żona i małżeństwo wyciągam. Mało się nie popłakał, taki poruszony był... Nawet usiłował coś opowiadać o kobiecie, która go skrzywdziła zanim poznał żonę, więc teraz biedny odbijać sobie musi."
Skoro to było na takim wczesnym etapie znajomości i odkrylas prawde to w czym problem? Wszystko się przecież wyjasnilo. Skad u Ciebie taka "nienawiśc", zlosliwosc i zgryzliwosc? Oj wydaje mi się ze jest cos więcej i sama siebie oszukujesz.
Piszesz np.
"Koleś świadomie "rozkręcał" moje uczucia, tylko nei spodziewał się tego, że ja się zakocham i rozmówię się z nim bezpośrednio"
oraz
" toteż sprawdziłam przed nawiązaniem tzw. bliskiej znajomości, a konkretnie u źródła. Spotkałam się z panem..."
Nie widzisz ze sama sobie zaprzeczasz? Najpierw piszesz ze się zakochalas i jak wynika z tego co piszesz przed nawiązaniem bliskiej znajomości (czyli przed lozkiem) a potem ze dopiero z nim wyjasnilas spotykają się z nim.
Moim zdaniem masz tutaj problemy nie tylko z def. pojec, nadużywaniem epitetów ale również, i przede wszystkim, samookreśleniem siebie i swojej roli w swojej "przygodzie". Bo albo się nie zakochalas i nie nawiazal bliskiej relacji wszystko wyjasniajac albo się zakochalas, nawiazalas bliska relacje i zostalas oszukana. A może po prostu do niczego nie doszło, facet jednak powiedział prawde, natomiast Twoje oczucia i oczekiwania zostały zwiedzione. Łozko tu nie ma nic do rzeczy.
Zastanow się nad tym.
Natomiast dalej z Toba polemizować nie będę. Bo uważam ze jeśli ktoś kogos stale obraza to po prostu daje tym tylko wyraz swojej bezsilności i głupoty. A moim zamiarem bycia tutaj nie jest walka na słowa tylko ukazanie istoty problemów jeśli je jakos dotrzegam.
I tak samo apeluje do Ciebie, Twoimi własnymi słowami:
Jeżeli biedactwo poczułaś się urażona, to najzwyczajniej nie komentuj moich odpowiedzi- nie ma takiego obowiązku 
a często też polecam "kubeł zimnej wody"