Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 189 ]

66

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

Jeśli to nie odosobniona sytuacja to mój mąż robi z siebie barana. Dobranoc. Do jutra. Dziekuje za wpisy.

Nie tylko z Siebie, ale również z Ciebie. A Ty niestety dajesz Sobie wejść na głowę. Jeśli traktuje obrączkę jako "gips" na palcu to się nie domyślasz, kim dla Niego jesteś?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Nie pamiętam już dokładnie jego słów pisanych tamtej kobiecie, ale... treść jego odpowiedzi zakrawa na... prawdopodobną przygodę.

Otóż... Napisał: "nie zauważyłaś, że noszę obrączkę na palcu?" Według mnie badał teren a raczej szukał usprawiedliwienia dla mającej się odbyć katastrofy w sercu tamtej kobiety. Zakłada możliwość romansu, ale tylko romansu. "Możemy się zabawić, ale niczego w zamian nie oczekuj... bo jestem żonaty".

"Lubię się przytulać do pięknych kobiet" - a jakże. W końcu teraz, gdy zacznie uczestniczyć w różnego rodzaju spotkaniach z racji sprawowanej funkcji publicznej, biedaczek nie będzie się mógł od "pięknych" kobiet opędzić.

Autorko... To tylko moje spekulacje. Oby błędne. Wszak... Znamy siebie na tyle, na ile zostalismy sprawdzeni.

68 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-01-05 11:19:43)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

"BTW: miałam bardzo dużą nieprzyjemność trafienia na takiego pana, o którym nie wiedziałam, że ma żonę. Koleś świadomie "rozkręcał" moje uczucia, tylko nei spodziewał się tego, że ja się zakocham i rozmówię się z nim bezpośrednio. Na chwilę obecną współczuję jego żonie, bo on jest niedowartościowany i musi cały czas podbijać swoje ego. Dodam, że żona jest w niego wpatrzona i nie ma pojęcia, co pan mąż wyprawia..."

Jest tak dlatego ze buduje się cos na własnych wyobrażeniach, checiach, potrzebach, pragnieniach a nie na zasadach i faktach. Moim zdaniem w takim przypadku winna jest w 100% kobieta, ktora się nie szanuje, swiadomie wchodząc w takie relacje i do tego z zonatym mezczyzna. Oczywiście przerzucenie winy na mezczyzne w takiej sytuacji jest bardzo, ale to bardzo wygodne. Ale nie ma nic wspólnego z istota rzeczy.

Natomiast co do autorki postu. Otoz Twój maz uzyl oczekiwanych przez Ciebie slow ale takich jak on używa. Powiedzial jednak to samo tylko inaczej. Powiem więcej, rozumiem te sytuacje ponieważ z racji pracy mam takich adoratorek na peczki. I wypracowałem sobie sposób postepowania podobny do Twojego meza i w żaden sposób nei zgadzam się z tym ze to jest manipulacja. Otoz w przypadku takiej adoracji nie gram swietoszka. Dopuszczam rozmowe i obserwuje delikwentke, która wie ze jestem zonaty. W niemal 95% z czasem rezygnuje z tym ze wyszlo z tego kilka cennych przyjazni, jak już wyjasnilismy sobie nasze oczekiwania. Niestety raz, dawno kiedyś noga mi się podwinela. Jest jednak 5% takich które trzeba potraktować "ostro". Nie widze jednak sensu żeby wszystkie traktować ostro, skoro nie jest to zgodne z moim sposobem postepowania. Z tymi ludzmi potem pracuje i inaczej bylbym traktowany jako gbur oraz ignorant. Oczywiście, ty jako zona możesz postawic wymagania w postaci nie utrzymywanai koresponecji i flirtow. Do tego masz prawo. A może w tym momencie warto się zastanowić czy nie podjąć flirtu z mezem. Tez dbac o relacje, i czestszy kontatk z mezem? Być "lepsza", szybsza, sprytniejsza od ew. adoratorek?

69 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-05 11:34:23)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
maniek_z_maniek napisał/a:

"BTW: miałam bardzo dużą nieprzyjemność trafienia na takiego pana, o którym nie wiedziałam, że ma żonę. Koleś świadomie "rozkręcał" moje uczucia, tylko nei spodziewał się tego, że ja się zakocham i rozmówię się z nim bezpośrednio. Na chwilę obecną współczuję jego żonie, bo on jest niedowartościowany i musi cały czas podbijać swoje ego. Dodam, że żona jest w niego wpatrzona i nie ma pojęcia, co pan mąż wyprawia..."

Jest tak dlatego ze buduje się cos na własnych wyobrażeniach, checiach, potrzebach, pragnieniach a nie na zasadach i faktach. Moim zdaniem w takim przypadku winna jest w 100% kobieta, ktora się nie szanuje, swiadomie wchodząc w takie relacje i do tego z zonatym mezczyzna. Oczywiście przerzucenie winy na mezczyzne w takiej sytuacji jest bardzo, ale to bardzo wygodne. Ale nie ma nic wspólnego z istota rzeczy.

Maniek, zanim blysniesz intelektem PRZECZYTAJ DOKŁADNIE tekst który komentujesz.

Nie wiedziałam że x jest żonaty,  do niczego nie doszło. Od momentu naszej rozmowy i wyduszenia
informacji o żonie URWAŁAM kontakt. Szczegóły poznałam później,  gdy ktoś zyczliwy mnie oswiecil.

Niczego sobie nie wmawialam ani nie dopowiadalam, nikogo nie adorowalam bo adorowac to można Najswietszy Sakrament w kościele a nie faceta.

Nie dam się wpedzic w poczucie winy lub zrobić z siebie kogoś kim nie był am przez internetowegp
frustrata i analfabetę - bo takim jesteś, skoro nie rozumiesz slowa pisanego...

70 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-01-05 12:11:00)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

"frustrata i analfabetę"

Niestety z przykroscia musze stwierdzić ze niektórym brakuje zwyczajnej kultury i zasad dobrego wychowania co potwierdza tylko moje spostrzeżenie o przerzucaniu winy na druga strone. Uwazam bowiem ze jeśli się komus zwraca uwagę na "kulture" a jednocześnie obraza wyzywajac to takie określenie ma swoja slownikowa nazwe - hipokryzja. Pomyj jednak tutaj wylewal nie będę. Wrecz przeciwnie, szczycę się ze swojego "analfabetyzmu" bo jest to dość ciekawe i skuteczne narzedzie do odsiewania ziarna od plew (czytaj merytoryczności od powierzchowności).

Oczywiście nie doczytałem, nad czym ubolewam bo nadepnąłem na czyjas bolesna strune. Z drugiej jednak strony to typowa dla mnie sytuacje, gdzie przez swoja "nieuwagę" wydobywam z kogos cos, co jest dla niego prawdziwym problemem. Mam tak niestety. Dlatego tez słuszne byłoby sprostowanie, niż wyzywanie bo wszyscy jesteśmy ludzmi, omylnymi. Masz wiec problem przedmówczyni, zywy problem, którego skutkiem a może przyczyna jest ogromny wręcz negatywny stosunek, być może do mężczyzn wogole, i to z powodu jakiego manipulanta musze obrywac? Kobieto wyluzuj, oszustow jest pelno wszędzie i po to się ma rozum żeby to sprawdzać. Trudno mi sobie wyobrazić możliwość ukrywania swojego stanu cywilznego chyba ze się pracuje za granica, no ale wtedy takie ukrywanie jest typowe, to klasyka.

71 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-05 12:29:10)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
maniek_z_maniek napisał/a:

"frustrata i analfabetę"

Niestety z przykroscia musze stwierdzić ze niektórym brakuje zwyczajnej kultury i zasad dobrego wychowania co potwierdza tylko moje spostrzeżenie o przerzucaniu winy na druga strone. Uwazam bowiem ze jeśli się komus zwraca uwagę na "kulture" a jednocześnie obraza wyzywajac to takie określenie ma swoja slownikowa nazwe - hipokryzja. Pomyj jednak tutaj wylewal nie będę. Wrecz przeciwnie, szczycę się ze swojego "analfabetyzmu" bo jest to dość ciekawe i skuteczne narzedzie do odsiewania ziarna od plew (czytaj merytoryczności od powierzchowności).

Oczywiście nie doczytałem, nad czym ubolewam bo nadepnąłem na czyjas bolesna strune. Z drugiej jednak strony to typowa dla mnie sytuacje, gdzie przez swoja "nieuwagę" wydobywam z kogos cos, co jest dla niego prawdziwym problemem. Mam tak niestety. Dlatego tez słuszne byłoby sprostowanie, niż wyzywanie bo wszyscy jesteśmy ludzmi, omylnymi. Masz wiec problem przedmówczyni, zywy problem, którego skutkiem a może przyczyna jest ogromny wręcz negatywny stosunek, być może do mężczyzn wogole, i to z powodu jakiego manipulanta musze obrywac? Kobieto wyluzuj, oszustow jest pelno wszędzie i po to się ma rozum żeby to sprawdzać. Trudno mi sobie wyobrazić możliwość ukrywania swojego stanu cywilznego chyba ze się pracuje za granica, no ale wtedy takie ukrywanie jest typowe, to klasyka.

Ależ Ty jesteś analfabetą, bo nadal nie rozumiesz tego, co napisałam. Co więcej, usiłujesz mi wmówić rzeczy, które nie mają miejsca - a ja żywo reaguję na pieprzenie głupot, w szczególności na mój temat.

maniek_z_maniek napisał/a:

Pomyj jednak tutaj wylewal nie będę.

Umieram ze strachu przed gradem obelg (rzecz jasna będą z klasą, nie wątpię big_smile). Jeżeli biedactwo poczułeś się urażony, to najzwyczajniej nie komentuj moich postów - nie ma takiego obowiązku smile

maniek_z_maniek napisał/a:

Kobieto wyluzuj, oszustow jest pelno wszędzie i po to się ma rozum żeby to sprawdzać. Trudno mi sobie wyobrazić możliwość ukrywania swojego stanu cywilznego chyba ze się pracuje za granica, no ale wtedy takie ukrywanie jest typowe, to klasyka.

Są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się nawet takim filozofom jak Ty.

maniek_z_maniek napisał/a:

Po to ma się rozum, żeby sprawdzać

- toteż sprawdziłam przed nawiązaniem tzw. bliskiej znajomości, a konkretnie u źródła. Spotkałam się z panem, pan myślał żę ja się na kolację ze śniadaniem chcę umówić a tutaj bach, takie starszne rzeczy jak żona i małżeństwo wyciągam. Mało się nie popłakał, taki poruszony był... Nawet usiłował coś opowiadać o kobiecie, która go skrzywdziła zanim poznał żonę, więc teraz biedny odbijać sobie musi.

72

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

"toteż sprawdziłam przed nawiązaniem tzw. bliskiej znajomości, a konkretnie u źródła. Spotkałam się z panem, pan myślał żę ja się na kolację ze śniadaniem chcę umówić a tutaj bach, takie starszne rzeczy jak żona i małżeństwo wyciągam. Mało się nie popłakał, taki poruszony był... Nawet usiłował coś opowiadać o kobiecie, która go skrzywdziła zanim poznał żonę, więc teraz biedny odbijać sobie musi."

Skoro to było na takim wczesnym etapie znajomości i odkrylas prawde to w czym problem? Wszystko się przecież wyjasnilo. Skad u Ciebie taka "nienawiśc", zlosliwosc i zgryzliwosc? Oj wydaje mi się ze jest cos więcej i sama siebie oszukujesz.

Piszesz np.

"Koleś świadomie "rozkręcał" moje uczucia, tylko nei spodziewał się tego, że ja się zakocham i rozmówię się z nim bezpośrednio"

oraz

" toteż sprawdziłam przed nawiązaniem tzw. bliskiej znajomości, a konkretnie u źródła. Spotkałam się z panem..."

Nie widzisz ze sama sobie zaprzeczasz? Najpierw piszesz ze się zakochalas i jak wynika z tego co piszesz przed nawiązaniem bliskiej znajomości (czyli przed lozkiem) a potem ze dopiero z nim wyjasnilas spotykają się z nim.

Moim zdaniem masz tutaj problemy nie tylko z def. pojec, nadużywaniem epitetów ale również, i przede wszystkim, samookreśleniem siebie i swojej roli w swojej "przygodzie". Bo albo się nie zakochalas i nie nawiazal bliskiej relacji wszystko wyjasniajac albo się zakochalas, nawiazalas bliska relacje i zostalas oszukana. A może po prostu do niczego nie doszło, facet jednak powiedział prawde, natomiast Twoje oczucia i oczekiwania zostały zwiedzione. Łozko tu nie ma nic do rzeczy.

Zastanow się nad tym.


Natomiast dalej z Toba polemizować nie będę. Bo uważam ze jeśli ktoś kogos stale obraza to po prostu daje tym tylko wyraz swojej bezsilności i głupoty. A moim zamiarem bycia tutaj nie jest walka na słowa tylko ukazanie istoty problemów jeśli je jakos dotrzegam.

I tak samo apeluje do Ciebie, Twoimi własnymi słowami:

Jeżeli biedactwo poczułaś się urażona, to najzwyczajniej nie komentuj moich odpowiedzi- nie ma takiego obowiązku smile

a często też polecam "kubeł zimnej wody"

73 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-05 12:51:58)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
maniek_z_maniek napisał/a:

Nie widzisz ze sama sobie zaprzeczasz? Najpierw piszesz ze się zakochalas i jak wynika z tego co piszesz przed nawiązaniem bliskiej znajomości (czyli przed lozkiem) a potem ze dopiero z nim wyjasnilas spotykają się z nim.

Jesu a ten dalej nie rozumie. Owszem, po pewnym czasie coś do pana zaczęłam czuć - ludzie tak mają, że mogą np. wspólnie pewne rzeczy robić i z czasem się zakochują (podkreślam: Z CZASEM). Nie każda wiesza się facetowi na szyi po pierwszym dniu znajomości. W związku z tym, że pan adorował mnie coraz bardziej intensywnie wykonałam  JEDEN telefon i umówiłam się pozahobbystycznie. Pan sądził, że wynikiem spotkania będzie łóżko bez pytań o żonę, a ja się grzecznie zapytałam o co kaman CELEM SPRAWDZENIA. No i wtedy zrobiło się wielkie bum, bo okazało sie, że mamy sprzeczne dążenia:

BTW: ten wątek nie jest o mnie, i nie zamierzam opisywać w nim każdego dnia z pewnego roku mojego życia, tak jak nie będę podawać bliższych szczegółów które mogłyby czytającym sporo wyjaśnić, ale jednocześnie pomogłyby zidentyfikować mnie i X. A to nikomu nie jest potrzebne.


A Ty Maniek obrażaj się do woli: nie doczytasz, napleciesz bzdur a potem jak dzieciak zabierasz zabawki z piaskownicy. Filozof od siedmiu boleści.

74

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

[...] z racji pracy mam takich adoratorek na peczki. I wypracowałem sobie sposób postepowania podobny do Twojego meza i w żaden sposób nei zgadzam się z tym ze to jest manipulacja. Otoz w przypadku takiej adoracji nie gram swietoszka. Dopuszczam rozmowe i obserwuje delikwentke, która wie ze jestem zonaty. W niemal 95% z czasem rezygnuje z tym ze wyszlo z tego kilka cennych przyjazni, jak już wyjasnilismy sobie nasze oczekiwania. Niestety raz, dawno kiedyś noga mi się podwinela. Jest jednak 5% takich które trzeba potraktować "ostro". Nie widze jednak sensu żeby wszystkie traktować ostro, skoro nie jest to zgodne z moim sposobem postepowania. Z tymi ludzmi potem pracuje i inaczej bylbym traktowany jako gbur oraz ignorant.[...]

Mam tak samo big_smile
Kilka cennych dla mnie znajomości (unikam pojęcia "przyjaźń", bo to jednak dla mnie ekskluzywne określenie) zaczęło się od prób uwiedzenia. Czasami trzeba adoratora zdecydowanie "usadzić", gdy żadne łagodne próby perswazji i wyjaśnienia, że nie jestem zainteresowana nie pomagają, ale w zdecydowanej większości wystarczy jednoznaczny komunikat. A z kilkoma kolegami, którzy zrozumieli, że oprócz dużych oczu i loków mam coś jeszcze do zaoferowania zbudowaliśmy wartościowe i fajne relacje.

Dlatego Autorko wątku, jeśli odkrytej przez Ciebie korespondencji nie poprzedzało podbijanie przez Twojego męża zainteresowania, to w mojej opinii nie masz się czym przejmować. Najlepiej zapytać u źródła jak było w rzeczywistości i obserwować, jak szanowny małżonek będzie się zachowywał.

75 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-05 13:00:33)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
Przyszłość napisał/a:

Kilka cennych dla mnie znajomości (unikam pojęcia "przyjaźń", bo to jednak dla mnie ekskluzywne określenie) zaczęło się od prób uwiedzenia. Czasami trzeba adoratora zdecydowanie "usadzić", gdy żadne łagodne próby perswazji i wyjaśnienia, że nie jestem zainteresowana nie pomagają, ale w zdecydowanej większości wystarczy jednoznaczny komunikat. A z kilkoma kolegami, którzy zrozumieli, że oprócz dużych oczu i loków mam coś jeszcze do zaoferowania zbudowaliśmy wartościowe i fajne relacje.

Dlatego Autorko wątku, jeśli odkrytej przez Ciebie korespondencji nie poprzedzało podbijanie przez Twojego męża zainteresowania, to w mojej opinii nie masz się czym przejmować. Najlepiej zapytać u źródła jak było w rzeczywistości i obserwować, jak szanowny małżonek będzie się zachowywał.

Przyszłość: zgadzam się, że są ludzie którzy np. traktują osoby zajęte (żonatych/mężatki) jako wyzwania i czasami trzeba je (ich) mocno usadzać, ale faktem jest, że w pewnym momencie sprawy mogą wymknąć się spod kontroli męża autorki wątku. Dla mnie np. sam fakt posiadania żony przez faceta powoduje, że tracę zainteresowanie, ale są panie, które będą próbować do skutku nawet po usadzaniu. Pytanie, na ile będzie to imponować mężowi autorki i na ile zdaje on sobie sprawę, jak bardzo może ją zranić, bo coś mi się wydaje, że ten wykradziony e-mail może być czubkiem góry lodowej.

76 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2015-01-05 17:37:27)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
batszeba napisał/a:

Przyszłość: zgadzam się, że są ludzie którzy np. traktują osoby zajęte (żonatych/mężatki) jako wyzwania i czasami trzeba je (ich) mocno usadzać, ale faktem jest, że w pewnym momencie sprawy mogą wymknąć się spod kontroli męża autorki wątku. Dla mnie np. sam fakt posiadania żony przez faceta powoduje, że tracę zainteresowanie, ale są panie, które będą próbować do skutku nawet po usadzaniu. Pytanie, na ile będzie to imponować mężowi autorki i na ile zdaje on sobie sprawę, jak bardzo może ją zranić, bo coś mi się wydaje, że ten wykradziony e-mail może być czubkiem góry lodowej.

Batszeba,
Jeżeli mąż Autorki będzie chciał zdradzić to zdradzi.
Nic się samo nie wymyka spod kontroli (oprócz sytuacji z alko lub innymi używkami, ale jak nie umiem pić to nie piję).

77

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
Przyszłość napisał/a:

Batszeba,
Jeżeli mąż Autorki będzie chciał zdradzić to zdradzi.
Nic się samo nie wymyka spod kontroli (oprócz sytuacji z alko, ale jak nie umiem pić to nie piję).

Pewnie tak. Mnie z kolei zastanawia, czy autorkę coś konkretnego pchnęło do włamania się do poczty męża i czy był to odosobniony przypadek z adoratorką, czy też ma takich więcej..

78

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
batszeba napisał/a:
Przyszłość napisał/a:

Batszeba,
Jeżeli mąż Autorki będzie chciał zdradzić to zdradzi.
Nic się samo nie wymyka spod kontroli (oprócz sytuacji z alko, ale jak nie umiem pić to nie piję).

Pewnie tak. Mnie z kolei zastanawia, czy autorkę coś konkretnego pchnęło do włamania się do poczty męża i czy był to odosobniony przypadek z adoratorką, czy też ma takich więcej..

smile
Fakt, to może trochę bardziej naświetlić sytuację.
Czy coś wcześniej zwróciło jej uwagę, czy to czysty przypadek.
Może na odpowie, jak się tutaj pokaże

79

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Co to znaczy,że mój mąż ma "gps " na palcu...? Ja jestem dla niego "przeszkodą"? Tak jej napisał w mailu "raczej nic z tego, mam gps na palcu"...

80

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Czy też macie wrażenie,że jestem przeszkodą w tym,żeby miał romans...?Tzn moje "pilnowanie "go?

81

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

sad

82

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
batszeba napisał/a:
agao198322 napisał/a:

No nie napisał ,że mnie kocha:( napisał o mnie w nawiasie!! (mam żone i córkę). MOże za dużo wymagam.
Nie napisałaś,czy uważasz,ze zastopował te osobe tym mailem, czy to był kosz wystarczający?

Mnie by zastopował sam fakt obrączki na palcu i wiedza i o żonie i córce - z tego co zacytowałaś wynikało, że ta kobieta wiedziała, że jest żonaty i dzieciaty.

Obawiam się, że sporo na tym świecie kobiet, dla których obrączka nie jest przeszkodą. Kobieta która flirtowała z moim mężem była gościem na naszym ślubie zaledwie miesiąc wcześniej i życzyła mi osobiście, żeby nam się wszystko w życiu ułożyło. A miesiąc później wysyłała mojemu mężowi dwuznaczne SMSy, a on odpisywał jej w tym samym tonie sad

83

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

Czy też macie wrażenie,że jestem przeszkodą w tym,żeby miał romans...?Tzn moje "pilnowanie "go?

Niepotrzebnie go tak pilnujesz, tak myślę. Bo w ostateczności - tak na dobrą sprawę - co możesz zrobić? Przywiążesz go do kaloryfera? Tak się nie da. Przestań go tak kontrolować, chyba, że w którymś momencie da Ci wyraźne sygnały, że "coś się święci". Nie ufasz mężowi? Czy dał Ci w przeszłości powody by wątpić w jego wierność?

84

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Chyba znudzilas sie mezowi, bo gdyby mu zalezalo tylko na Tobie, to nie flitrowalby z inna kobieta.

85 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-01-07 13:09:23)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
batszeba napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

Nie widzisz ze sama sobie zaprzeczasz? Najpierw piszesz ze się zakochalas i jak wynika z tego co piszesz przed nawiązaniem bliskiej znajomości (czyli przed lozkiem) a potem ze dopiero z nim wyjasnilas spotykają się z nim.

Jesu a ten dalej nie rozumie. Owszem, po pewnym czasie coś do pana zaczęłam czuć - ludzie tak mają, że mogą np. wspólnie pewne rzeczy robić i z czasem się zakochują (podkreślam: Z CZASEM). Nie każda wiesza się facetowi na szyi po pierwszym dniu znajomości. W związku z tym, że pan adorował mnie coraz bardziej intensywnie wykonałam  JEDEN telefon i umówiłam się pozahobbystycznie. Pan sądził, że wynikiem spotkania będzie łóżko bez pytań o żonę, a ja się grzecznie zapytałam o co kaman CELEM SPRAWDZENIA. No i wtedy zrobiło się wielkie bum, bo okazało sie, że mamy sprzeczne dążenia:

BTW: ten wątek nie jest o mnie, i nie zamierzam opisywać w nim każdego dnia z pewnego roku mojego życia, tak jak nie będę podawać bliższych szczegółów które mogłyby czytającym sporo wyjaśnić, ale jednocześnie pomogłyby zidentyfikować mnie i X. A to nikomu nie jest potrzebne.


A Ty Maniek obrażaj się do woli: nie doczytasz, napleciesz bzdur a potem jak dzieciak zabierasz zabawki z piaskownicy. Filozof od siedmiu boleści.

Ja dalej uwazam z obrazaniem ludzi daleko nie zajedziesz. Wyzwiska i epitety to nie jest argument. To jest wlasnie dziecinne. Rozumiem ze dazysz do konfrontacji ale to nie jest dla mnie jakies wyzwanie.

Zobacz to napisala Przyszlosci i sie nad tym zastanow. Sam wiele relacji w podobny sposob zbudowalem. Po prostu u Ciebie rozczarowanie spowodowalo zderzenie sie Twoich oczekiwana z prawda, ktora jednak zostala w odpowiednim momencie wypowiedziana. Zauwaz ze taka sytuacja nie byla problemem dla Przyszlosci, nie jest tez problemem dla mnie, poniewaz relacji nie da sie zaplanowac. Oczywiscie tamten mezyczna postepowal swiadomie wchodzac w te relacje ze swojej strony (wiedzial ze posiada zone). Postepowal z def. zle o oszukiwal Ciebie i zone. Twoje jednak batszebo pretensje sa "zbyt wygorowane". Sam mialem wiele takich sytuacji gdzie "startowala" dziewczyna (wolna wiec usprawiedliwiona) nie znajac (chyba?) mojej sytuacji prywatnej. "Podpuszczalem" te relacje bo tak jak Przyszlosc nie zamykam sie na kontakt z innym. Nie jest moim celem, jak Twoim zdobycie meza. I jak pisze dzisiaj w innym watku o tym, jak to jacy my jestesmy determinuje to kogo poznajemy, tak samo jest u Ciebie. Z jednej strony stosujesz ostre kryterium wolnosci, to dobrze ale koniecznosc jednoznacznej deklaracji w stosunku do Ciebie mezczyzny, ktory Cie dopiero poznaje, moze skreslic juz na samym poczatku kogos wartosciowego, kto jeszcze nie wie (bo np. nie czuje) czy chce z Toba te relacje na poziomie takim, jak Ty oczekujesz, nawiazac. I tak samo jak u Przyszlosci, z tego powstalo kilka przyjazni i nie odczuwam pretensji czy zlosci do tych osob, ktore w koncu odrzucilem kiedy sie przekonalem czego chca. W koncu to byl moj wybor, bo co mialem w sobie miec jakas zlosc, czy pretensje do kogos, kto chcial cos osiagnac ale to nie bylo zgodne z moim wyborem. Bylo by to bez sensu. Sama moja decyzja wystarczyla. A tak Ty w sobie pielegnujesz zlosc, a zycie Cie niczego nie nauczylo. Bo zakochalas sie w kims niewartosciowym (i tu sama sobie odpowiedz na pytanie, czy z racji jego "wybitnych" cech charakteru, czy tylko dlatego ze byl wolny, wlasnie odwrotnie czesto spotykam sytuacje gdzie wiele zakochanych kobiet usprawieliwia takich facetow jesli zakochaly sie w ich cechach). Bo jak sytuacja sie powtorzy to bedzie tak samo. Jesli to bolesne dla Ciebie to trudno. Prawda czasami boli. Moze zamiast wyzywac i osmieszac, moze sie zastanow nad "moja  filozofia", moze tam cos dla siebie. Poza tym wolni czesto pozostaja dalej wolni, czesto zmieniaja parnerki wiec to kryterium mozna latwo obalic. To ze ktos jest wolny nie daje gwarancji na znalezienia parnera (co oczywiscie nie oznacze ze nalezy szukac u zajetych).

86

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
maniek_z_maniek napisał/a:

Nie jest moim celem, jak Twoim zdobycie meza.

WTF????????

Nawet nie chce mi się tego steku bzdur komentować.



Do autorki wątku: wątpię, czy ktoś napisze Ci tutaj coś, co rozwieje Twoje wątpliwości - cały czas tylko podajesz nam strzępy informacji względnie analizujesz poszczególne słowa z korespondencji Twojego męża.

87

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
Sponiewierana napisał/a:

Nie pamiętam już dokładnie jego słów pisanych tamtej kobiecie, ale... treść jego odpowiedzi zakrawa na... prawdopodobną przygodę.

Otóż... Napisał: "nie zauważyłaś, że noszę obrączkę na palcu?" Według mnie badał teren a raczej szukał usprawiedliwienia dla mającej się odbyć katastrofy w sercu tamtej kobiety. Zakłada możliwość romansu, ale tylko romansu. "Możemy się zabawić, ale niczego w zamian nie oczekuj... bo jestem żonaty".

"Lubię się przytulać do pięknych kobiet" - a jakże. W końcu teraz, gdy zacznie uczestniczyć w różnego rodzaju spotkaniach z racji sprawowanej funkcji publicznej, biedaczek nie będzie się mógł od "pięknych" kobiet opędzić.

Dokładnie takie same miałam przemyślenia czytając ten wątek.
Nie musiał zdradzić, możliwe że tego nie zrobił i by nie zrobił, ale połechtało go na pewno zainteresowanie płci przeciwnej. Może pierwszy raz w tym pożyciu małżeńskim była realna szansa na romans. Kobieta - i to ładna - zadziałała na jego ego, więc i jej słodził i chciał być niezmiernie miły nawet pisząc o gps-ie, czy że gdyby był wolny to... Tym bardziej, że zbliża się do trudnego wieku. Może rzeczywiście chciał tylko poflirtować? Albo choć przez chwilę poczuć sie jak macho, że jeszcze się innym podoba?
Tu wiele osób mówi o schematach jakimi działają rasowi lovelasi, mąż autorki raczej do nich nie należy, ale nigdy nie wiadomo co komuś strzeli do głowy.
Nie wpadałabym w panikę póki co bo to bez sensu, tylko może pogorszyć relacje i dać mu ew zielone światło do wypłakania się że żona go nie rozumie a ramieniu ów kobiety, która jest w niego wpatrzona.
Jedyne co akurat mnie zastanawia to to przytulanie - wielu facetów niestety używa tego określenia "poprzytulać" dla seksu, ale mam nadzieję, że nie w tym przypadku, choć jaki jest czy był powód, by on się nawet normalnie przytulał do innej - na powitanie? Bo miała zły dzień? tego za bardzo nie rozumiem.

88 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-07 19:33:46)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
INKKA napisał/a:

Jedyne co akurat mnie zastanawia to to przytulanie - wielu facetów niestety używa tego określenia "poprzytulać" dla seksu, ale mam nadzieję, że nie w tym przypadku, choć jaki jest czy był powód, by on się nawet normalnie przytulał do innej - na powitanie? Bo miała zły dzień? tego za bardzo nie rozumiem.

Ale to naprawdę mogło być tylko przytulanie - coś w stylu obejmowanie, głaskanie, buziak - np. w podzięce za wyświadczoną przysługę (Zosiu pomogę Ci za buziaka - autentycznie byłam świadkiem czegoś takiego u pana w krytycznym wieku, po udzieleniu pomocy Zosię wyprzytulał i pocałował niewinnie, tylko w policzek big_smile)

technicznie rzecz biorąc tego nieszczęsnego seksu nie było, więc pan mąż jest "czysty" jak lelija a winna tylko adoratorka, bo obrączkę na palcu widziała...

89

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
Batszeba napisał/a:
INKKA napisał/a:

Jedyne co akurat mnie zastanawia to to przytulanie - wielu facetów niestety używa tego określenia "poprzytulać" dla seksu, ale mam nadzieję, że nie w tym przypadku, choć jaki jest czy był powód, by on się nawet normalnie przytulał do innej - na powitanie? Bo miała zły dzień? tego za bardzo nie rozumiem.

Ale to naprawdę mogło być tylko przytulanie - coś w stylu obejmowanie, głaskanie, buziak - np. w podzięce za wyświadczoną przysługę (Zosiu pomogę Ci za buziaka - autentycznie byłam świadkiem czegoś takiego u pana w krytycznym wieku, po udzieleniu pomocy Zosię wyprzytulał i pocałował niewinnie, tylko w policzek big_smile)

technicznie rzecz biorąc tego nieszczęsnego seksu nie było, więc pan mąż jest "czysty" jak lelija a winna tylko adoratorka, bo obrączkę na palcu widziała...

Batszeba, naprawdę tak uważasz, czy to ironia? Bo sama nie wiem. No ja jakoś swoich kolegów nie przytulam, choć mi w czymś pomogą. A buziak, tak owszem, przy życzeniach świątecznych. No może jeszcze jedna sytuacja -gdzieś na imprezie ktoś poprosi mnie do tańca - siłą rzeczy jest wtedy większa bliskość. Inaczej? Po prostu nie wyobrażam sobie tego.

90

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Nie pytajcie skąd wiem:(
Wiem...że jakiś czas temu "załatwił" pewnej dziewczynie pracę ,w innym dziale ale w tym samym budynku. Nie znam jej ale ją "lubi" bo tak uzasadniał jej przyjęcie ....

91

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Pisałyście o przytuleniu...A co gdyby wasz mąż\chłopak pocałował \cmoknął w usta koleżanke podczas składania życzeń świątecznych myśląc ,że nikt nie widzi/? W 2 policzki i ...usta.
Tylko cmoknięcie ale,,,,w usta to przeciez bardzo intymne..

92

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Bo tak zrobił mój myślac,że nikt nie zauważy w sali pełnej ludzi, chaosu, ktoś zauważył.


Już sama nie wiem co mam myśleć.

93

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Czy można aż tak lubi kobiete,żeby prace jej załatwiac i to blisko niego? Czy cmok w usta to to o czym myśle,czyli ,że ona go "podnieca'? Nie mógł sie powstrzymać?????????????

94

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Agao,
Co Ciebie powstrzymuje przed zadaniem tych wszystkich pytań mężowi?
Szukaj odpowiedzi u źródła.

95

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Boje sie

96

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
INKKA napisał/a:

Batszeba, naprawdę tak uważasz, czy to ironia? Bo sama nie wiem. No ja jakoś swoich kolegów nie przytulam, choć mi w czymś pomogą. A buziak, tak owszem, przy życzeniach świątecznych. No może jeszcze jedna sytuacja -gdzieś na imprezie ktoś poprosi mnie do tańca - siłą rzeczy jest wtedy większa bliskość.

Pewnie, że ironia.

97

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

Boje sie

Boisz się PRAWDY?

98

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Ja mu niczego nie zabraniam,ale widać po mnie,że jestem zazdrosna. Naczytałam sie artykułów o zazdrosnych zołzach, z których śmieją sie mężczyźni, to im podbija ego. Dla mnie zazdrość to upokarzający strach,że on może mnie zostawić,że adoruje piękniejszą..

Chciałam was zapytać, czy po tym wszystkim co dowiedziałam sie co zrobil mój mąż do innej kobiety to powinnam przymknąc oko na jego flirt i uznac to za męską nature   czy jednak zrobił  coś co  przekroczyło granice "lubienia" innej kobiety...??

99

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

My codziennie spędzamy popołudnia razem, on rzadko wchodzi na neta, nk i facebook raz w tygodniu, żadnego gg, nie chodzi na imprezy, nie upija sie, w nocy jeest w domu. Zaden lowelas..ale dowiedziałam sie,tylu tych rzeczy,ze jakby 2 ja z niego wyszło

On ją pocałowal!!!

100

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Agao,
Tu nie chodzi o zabranianie czegokolwiek, ale o lojalność w związku i granice tej lojalności. Dla własnego spokoju najlepiej skonfrontować się z prawdą, chociażby miała być bolesna. Bo znając prawdę można zastanowić się, co dalej z nią zrobić.
Podczas gdy Ty tworzysz w swojej głowie wizje, zakładające pesymistyczny scenariusz, prawda może pozytywnie zaskoczyć i rozwiać Twoje strachy i obawy.

Na pewno niepokojące jest to, że budujesz swoje poczucie wartości na drugim człowieku

101

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

on ją pocałował...

102

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

on ją pocałował...

A Ty nigdy nie pocałowałaś kolegi?

103 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-07 22:40:19)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

on ją pocałował...

No ale raczej nie z języczkiem, jak ten tutaj:

http://republika.pl/blog_fx_4665140/7070236/tr/brezniew-honecker-1.jpg

Innymi słowy uśmiechnij się i trochę dystansu

104

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

tylko w policzek przy imieninach, w usta to z najblizszą rodziną ..
On ją cmoknął w usta, ona mu sie podoba prawda?

105

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

tylko w policzek przy imieninach, w usta to z najblizszą rodziną ..
On ją cmoknął w usta, ona mu sie podoba prawda?

Agato,
Ogarnij się dziewczyno big_smile
Zapytaj męża, czy ona mu się podoba i powiedz mu wyraźnie, co czujesz gdy on całuje ikolażanki z pracy.

106 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-07 23:06:44)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
Przyszłość napisał/a:
agao198322 napisał/a:

tylko w policzek przy imieninach, w usta to z najblizszą rodziną ..
On ją cmoknął w usta, ona mu sie podoba prawda?

Agato,
Ogarnij się dziewczyno big_smile
Zapytaj męża, czy ona mu się podoba i powiedz mu wyraźnie, co czujesz gdy on całuje ikolażanki z pracy.

Jeśli nie zrozumie, przypomnij sobie i opowiedz, co czułaś gdy przed waszym związkiem całowałaś się z jakimś przystojnym chłopakiem, SZCZEGÓŁOWO, po czym spytaj jak się z tą wiedzą czuje - mimo że sprawa przedawniona ;-)

Może pomogłem...(?)

107 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-07 23:18:21)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

tylko w policzek przy imieninach, w usta to z najblizszą rodziną ..
On ją cmoknął w usta, ona mu sie podoba prawda?

Przyznam CI się, że zaczynam się zastanawiać czy nie jesteś trollem, bo rozmowa z Tobą odbywa się na zasadzie:
Gadał dziad (forumowicze) do obrazu, a obraz do niego ani razu - lub też raczej jedno i to samo (Twoje rozważania - cmoknął, a może pogłaskał, a może miał na myśli, a może nie miał, a może zupa była za słona, a może ona jest jego kochanką)...

NIKT Z NAS NIE MA POJĘCIA co Twój mąż miał na myśli. To wie tylko i wyłącznie on sam - w związku z czym - biorąc pod uwagę to, jak bardzo jesteś wytrącona z równowagi - powinnaś wziąć byka za rogi i szczerze z mężem porozmawiać - ale bez histerii.

108

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
EXTRA_terrestrial napisał/a:

Może pomogłem...(?)

Wątpię.
Zdaje się, że to beznadziejny przypadek albo batszeba ustrzeliła kolejnego trolla big_smile

109 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2015-01-08 16:26:16)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Zazdrość, która prowadzi do ciągłego kontrolowania, wypytywania, czytania wiadomości do partnera również (tu oczko do Ciebie, Autorko, jeśli robisz to nagminnie) naprawdę jest dla związku jak trucizna. Wiem, że przychodzą takie myśli, że widząc młodszą / szczuplejszą / ładniejszą kobietę, zastanawiamy się czy partner aby czasem nie skusi się kiedyś na taki lepszy model, bo ona będzie miała to "coś" czego nam zabraknie. Ale na chwilowej myśli to się powinno skończyć.

Jestem osobą z niskim mniemaniem o swoim wyglądzie, większość kobiet w moim wieku jest ode mnie szczuplejsza, wyższa, i ma dłuższe nogi, ale postawiłam sobie już dawno za punkt honoru, że nie będę zazdrosna o ile partner nie da mi wyraźnych powodów. Do tego stopnia, że w pewnym momencie życia mój partner (obecnie już mąż) próbował celowo komentować przy mnie ładny wygląd obcych kobiet na ulicy, a ja (ku jego rozpaczy) zamiast robić sceny zazdrości, przytakiwałam mu. Pamiętam jak powiedział kiedyś, widząc dziewczynę w mini, "Ale nogi!" i czekał na moją reakcję. Odpowiedziałam wtedy całkiem poważnie: "No nie? Kurczę, ile bym dała żeby takie mieć! Chodź podejdziemy bliżej i razem popatrzymy".

I wiecie co? Nie chciał big_smile

Tak więc Autorko (mam nadzieję, że nie jesteś jednak trollem), porozmawiaj szczerze z mężem o granicach w Waszym związku - co jest dopuszczalne, a co nie. I nie daj zazdrości zawładnąć sobą smile

110

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Porozmawiam...ale jak zacząć.taka rozmowe

111

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Witam.
Dawno nie pisałam. Nie odważyłam sie na rozmowę z mężem,tylko mu sie przyglądałam. Jak sie dowiedziałam załatwił pracę tej dziewczynie. Całkiem ładna...
Wiem,ze nie miał z nią romansu,ale znowu wiem co do niej napisał. Otóz przez ostatnie 2 tygodnie mąż remontował dom ,jest złota rączka,sam u nas wszystko robi. Nigdzie nawet na piwo nie wychodzil. Ale jego słowa do niej brzmiały mniej wiecej tak: Bylem zajety wiec nie zaglądałem do netu. Mam remont w domu,wszystko robie sam,mało czasu na wszystko,ale jak bedziesz coś potrzebowała zrobic remontowac w domu to nie ma sprawy ja ci pomoge.


No dziewczyny, z tego wynika,ze co,ze chetnie poszedłby do niej do domu i jej pomogł w remoncie?? Czy faceci takie rzeczy mówią na wiatr???????

112

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

Witam.
Dawno nie pisałam. Nie odważyłam sie na rozmowę z mężem,tylko mu sie przyglądałam. Jak sie dowiedziałam załatwił pracę tej dziewczynie. Całkiem ładna...
Wiem,ze nie miał z nią romansu,ale znowu wiem co do niej napisał. Otóz przez ostatnie 2 tygodnie mąż remontował dom ,jest złota rączka,sam u nas wszystko robi. Nigdzie nawet na piwo nie wychodzil. Ale jego słowa do niej brzmiały mniej wiecej tak: Bylem zajety wiec nie zaglądałem do netu. Mam remont w domu,wszystko robie sam,mało czasu na wszystko,ale jak bedziesz coś potrzebowała zrobic remontowac w domu to nie ma sprawy ja ci pomoge.


No dziewczyny, z tego wynika,ze co,ze chetnie poszedłby do niej do domu i jej pomogł w remoncie?? Czy faceci takie rzeczy mówią na wiatr???????

Twój mąż chce mieć ciastko i zjeść ciastko a do tego jest próżny i kręci go adoratorka smile Gdyby rzeczywiście nie chciał kontaktu, toby napisał krótko i węzłowato: dziewczyno, kontakt utrzymujemy tylko w robocie, po pracy każdy ma swoje życie, odczep się.

113

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

A może mój mąż jest miłym człowiekiem i nie odzywa sie do kobiet tak typu odwal sie. On jej tak nie powie bo pewnie z powodu pracy ze soba bylby potem kwas..
no ale po co proponowalby pomoc z remoncie ? sad prawda?

114 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-17 22:32:30)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

A może mój mąż jest miłym człowiekiem i nie odzywa sie do kobiet tak typu odwal sie. On jej tak nie powie bo pewnie z powodu pracy ze soba bylby potem kwas..
no ale po co proponowalby pomoc z remoncie ? sad prawda?

A DLACZEGO NIE NAPISAĆ KOMUŚ ODCZEP SIĘ? Nie chce się kontaktować poza pracą i do widzenia - co to ma do rzeczy z byciem miłym?  Dziewczyna samobójstwo popełni, bo kosza dostanie od faceta?? Litości, Twój mąż nie jest Bogiem!!!!!

Przecież Twój mąż już wie, że pani ma na niego ochotę - w takiej sytuacji raczej powinien unikać kontaktu z nią poza pracą (zakładając, ze zależy mu na małżeństwie).


A tak w ogóle, to przestań analizować na forum, tylko zacznij działać, bo na razie tkwisz w przypuszczeniach i domysłach.

A propos kwasu - a gdyby miał z nią romans, to uważasz, że w robocie nie byłoby kwasu? Co Ty opowiadasz!

115

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Znam ich korespondencje,ale mało jej było. ta jest ostatnia i niepokojąca prawda? Gdyby jej chciał unikac i była natrętem to w zyciu żaden facet by jej remontu w domu nie proponowal,zadnej pomocy!!!!! Zgadzacie sie ze mną????

116 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-17 22:53:06)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

Znam ich korespondencje,ale mało jej było. ta jest ostatnia i niepokojąca prawda? Gdyby jej chciał unikac i była natrętem to w zyciu żaden facet by jej remontu w domu nie proponowal,zadnej pomocy!!!!! Zgadzacie sie ze mną????

Zakładając, że wszystko co tutaj piszesz jest prawdą i w oparciu tylko o te strzępy informacji, które nam podałaś, to - jak dla mnie - Twój mąż przegina pałę proponując jej pomoc w domu, udaje świętoszka ("bo przecież nosi obrączkę na palcu i to ona się przyczepiła") i z jakichś przyczyn chce utrzymywać z tą babą kontakt.
Z jakich przyczyn - to wie tylko on, nikt na forum nie siedzi w jego głowie. Może kręci go taka jednostronna adoracja...

117

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Błagam odpiszcie
Mój mąż był zarobiony i lubi oszczędzać ,że sam wszystko w domu remontuje i nie ma czasu na romanse po pracy,nawet nie mialby kiedy z nia....a w pracy? tez nie

I teraz nastapil przełom. Piszac to może liczy,ze ona poprosi go o pomoc? I on pojdzie do niej do domu?
Czy mam powód do niepokoju,ze on sie skusi...Czy wasi męzowie proponuja kobietom pomoc w domu???

118

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

To nie była jednostronna adoracja, nie czytalas jego maila? Przytulał ją i dotykał w ram,ach flirtu i sam sie usprawiedliwiał,ze ma taki otwarty styl,ze "lubi przytulić piękną kobietę".
...
A może on sie tylko chciał poprzechwalac jaki to on złoty rączka i gdyby chciała to by sie wymigał od pojscia do niej do domu?

119

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Tragedii raczej nie ma, ale widać, że Twój mąż jest niedowartościowany i ogólnie łasy na kobiecą atencję, nawet jeśli fizycznej zdrady nie planuje. Niemniej i tak to, co napisalas, znacznie przekracza zachowania, których oczekiwałabym po kims, kto ma żonę.
Jeśli go kochasz, to wybacz, ale bądź czujna i postaraj się pokazać mu, że w domu z żoną tez może być ciekawie i nie ma czego szukac gdzie indziej smile

120

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

To mówicie,ze ona nie musi mu sie wcale podobac tylko jemu schlebia jej ADORACJA?

121

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Nie chce się ponownie zaglebiac w ten watek ale jeśli pozwalasz mezowi na kontakt z jakas dziewczyna, to czego oczekujesz. Jedyna opcja dla waszego malezenstwa jest 100% zerwania tamtego kontaktu. Jeśli maz tego nie chce mozesz się na to niezgadzac, postawić ultimatum. To sa chyba jednoznaczne sprawy. A Ty dajesz sobie robic wode z mózgu. Tak, każdy lubi adoracje i zainteresowanie ale to można swiadomie ukierunkowywać na parnera w związku. Może tez czas zacząć się bardziej (oboje) starac?

122 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-18 14:54:51)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

No jest coś na rzeczy. Ale u nas w małżeńskim życiu był taki epizod, że żona nie mogąc pojechać na wczasy ze mną - została z małym dziecekiem w domu, zaś mnie wysłała tam z naszą koleżanką, o której wiedziała, że kocha się we mnie beznadziejnie od kilku lat. Chodziło jej o to, że dziewczyna doglądnie dodatkowo naszej starszej córki (aby się wykazać), poza tym córka będzie miała "od razu koleżankę" (jej córkę), i dodatkowo zabezpieczy nas gdybym "pośliznął się na skórce od banana". Dokładnie tak było jak przewidziała (poza "bananami" na szczęście). Oczywiście koleżanka próbowała wykorzystać swoją szansę explicite - mówiąc mi "wreszcie" wprost, więc delikatnie - bo bardzo ją lubiłem - wyhamowałem to. Zony to zresztą nie zdziwiło. Nawet nie pogniewała się na koleżankę. Kontakty z koleżanką się jednak rozluźniły - miała wyczyszczoną sprawę ze mną, więc nie chciała się dalej męczyć. Tak - zwłaszcza dla niej - jest lepiej. W ten sposób żona rozwiązała zarówno problem wczasów jak i - paradoksalnie pomogła dziewczynie. ;-)

Ale nie próbujcie tego w domu ;-) Takie rzeczy tylko u Extra_terrestriali. To nie jest jazda po bandzie.  Po prostu żona DOSKONALE wie czy jakaś dziewczyna mi się podoba czy nie, i z pewnością nie inicjowałaby mojego wyjazdu z kimś, kto ujawniałby choćby śladowy potencjał, który jej zagraża ;-) Nie ma zmiłuj ;-))))

Ta chęć remontowania czyjegoś domu w sytuacji, gdy własny dom wymaga remontu może mieć podłoże głębsze - nawet nie uświadamiane jeszcze przez męża, zatem należałoby przemyśleć jakąś fomę interwencji - szczególnie jeśli NIE ZNASZ go na tyle aby spokojnie i z pełnym poczuciem kontroli robić takie "jazdy" jak opisałem powyżej. Niewykluczone, że Twój mąż jest osobą, która dobrze się czuje będąc dla kobiet ich "bohaterem".

123

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

NO fajna ta wasza historia.

Czyli ona spytala czy sie z nią prześpisz, a ty odmowileś?

Mój mąż skończył remont, jest ok. Tam w mailu pisał,chwalił sie i tylko zaoferował pomoc,ze jakby potrzebowała coś wyremontować to "nie ma sprawy" wal jak w dym...

Wiec nic u nas w domu nie przerywał i nie rzucał.

124

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

NO fajna ta wasza historia.

Czyli ona spytala czy sie z nią prześpisz, a ty odmowileś?

Mój mąż skończył remont, jest ok. Tam w mailu pisał,chwalił sie i tylko zaoferował pomoc,ze jakby potrzebowała coś wyremontować to "nie ma sprawy" wal jak w dym...

Wiec nic u nas w domu nie przerywał i nie rzucał.

Oferowałą znacznie więcej niż okazję przespania się, ale i wariant "skrócony" wchodziłby w grę - żeby zakończyć choć tak. Jak mówię udało się wybronić "słownie" ;-) tak aby nie obrazić.

No trochę dziwna jest dla mnie ta oferta remontowa, jeśli dziewczyna nie jest waszą WSPÓLNĄ przyjaciółką, z którą znacie się od lat jak łyse konie. Powinnaś być informowana o sytuacji w której mąż chce swoje zasoby pieniężne lub czasowe przeznaczać dla kogoś innego. Robocizna to też jakby "pieniądz". Jeśli Ci tego nie mówi trzeba jakoś interweniować.

125

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Ok Czy ta twoja adoratorka zasługiwala,żeby ją potraktować miło? Jakich słów uzyłeś ,żeby dać jej kosza? czy gdybyś jej nie lubił to powiedział byś jej spadaj ja mam żonę?
Czemu ją lubiłeś?
Bo zwykle takie jak ona mają opinie "s..k"

126 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-18 16:41:49)

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

Ok Czy ta twoja adoratorka zasługiwala,żeby ją potraktować miło? Jakich słów uzyłeś ,żeby dać jej kosza? czy gdybyś jej nie lubił to powiedział byś jej spadaj ja mam żonę?
Czemu ją lubiłeś?
Bo zwykle takie jak ona mają opinie "s..k"

Przepraszam Cię, ale piszesz na poziomie nastolatki, a nie dorosłej, zamężnej kobiety. Cały ten wątek zaczyna mi przypominać kolumnę w dawnym Bravo.

Cały czas analizujesz tylko i wyłącznie SŁOWA z podczytanego maila i kompletnie ignorujesz FAKTY. Jakie znaczenie mają słowa użyte przez EXTerrestiala? Co ma do rzeczy co jakiś inny facet powiedział innej kobiecie?

Ty kompletnie ignorujesz SEDNO problemu, którym jest to, że coś się kroi. Może flirt, może adoracja, może romans, może kryzys wieku średniego. Więc może zacznij działać. Nie chcesz przyznawać się mężowi i rozmawiać z nim wprost - zmień zachowanie, stań się albo bardziej czuła, albo chłodna, może zmień coś w seksie i POOBSERWUJ. Potem zacznij wyciągać wnioski z tego co widzisz i działaj. 

Jaki wpływ na Twoją sytuację ma to, czy EXT był grzeczny czy nie? Co to zmieni? Bo zastanawia mnie, dlaczego tak rozpaczliwie czepiasz się cudzych historii?

127

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Zaciekawiła mnie jego historia.
Obserwuje męża,coś zmienie, doceniam go codziennie jednak. A tu nagle taki mail. Moim zdaniem on nie umie jej powiedziec dosadnie,żeby sie odwaliła i tyle.

128

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

Moim zdaniem on nie umie jej powiedziec dosadnie,żeby sie odwaliła i tyle.

Jest dużym chłopcem, jakby chciał toby powiedział a nie pchał się do jej domu remont robić.

129

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Nie pcha sie tylko zaoferował pomoc i uzył słowa "Jakbyś kiedyś chciała i potrzebowała pomocy

Co do odmowy to myslałam,ze jej powiedział "odwal sie" używajac słow jakich użył czyli,ze ma żone i corke i nie jest wolny.

gdyby chcial to by jej napisal coś  w stylu "ale na przelotny romans mam ochote" a mój mąż nic jej tam nie pisał.

Nie wiem co zaszło jak wrócil po świetach z urlopu do pracy, bo to byl mail ze stycznia.

W takim razie musze go lepiej pilnowac po pracy i pytać gdziekolwiek pojedzie

130

Odp: Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie
agao198322 napisał/a:

gdyby chcial to by jej napisal coś  w stylu "ale na przelotny romans mam ochote" a mój mąż nic jej tam nie pisał.

Dlaczego uważasz, że ktoś musi się pisemnie zadeklarować w mailu w celu zainicjowania romansu?



Raz jeszcze: niechcianej wielbicielce NIE proponuje się napraw w domu - po to, żeby uniknąć ew. kłopotów, nieporozumień itd.
Ale Ty i tak tego nie zrozumiesz, tylko będziesz drążyć dobór wyrazów w kolejnym mailu i pytać sto kolejnych osób co napisałyby i dlaczego i w jakim przypadku, jakim tonem, jaką czcionką itd.

Posty [ 66 do 130 z 189 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wybaczyć mężowi flirt? Odmówił jej romansu? Przeczytajcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024