wirus hpv - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » wirus hpv

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 221 do 275 z 342 ]

221

Odp: wirus hpv

Gdybyś czytał dokładnie moje odpowiedzi nie było by tyle pytań(policzek to nie błona śluzowa)A najciekawsze,że nie wykonałeś żadnych badań a już podejrzewasz HPV(i to jeszcze typ 16)Nie wiem jakie zmiany występują u Ciebie ale nie zawsze muszą świadczyć  o danej jednostce chorobowej.

Zobacz podobne tematy :

222

Odp: wirus hpv

w sumie masz racje, badania zrobie, a hpv podejrzewam ponieważ wyczytałem w necie że łatwo się zarazić w wyniku kontaktów seksualnych z osobą która miała wielu partnerów, także mam obawy hpv.

223

Odp: wirus hpv

a jeśli chodzi o objawy hpv jakie u mnie zachodzą (tzn objawy choroby która pasuje do zakażenia hpv) zgrubienie na policzku od wewnętrznej strony, uczucie jakby coś stanęło w gardle, biały nalot na języku i czerwone kropki na nim oraz kaszel.

224

Odp: wirus hpv

Jeśli Masz takie objawy należy koniecznie udać się do lekarza i wykonać badania.

225

Odp: wirus hpv

Tak zrobie, ale nawet jeśli mam takie objawy to nie zakaże nikogo pijąc z jednej butelki? bo niewiem czy wczesniej uwzględniłeś zmiany w jamie ustnej.

226

Odp: wirus hpv

misiek przestań się w kółko tak dopytywać. Nikt, nawet doświadczony i mądry carboczar nic Ci nie powie dopóki nie będziesz miał wyników badań. Takie gdybanie jest zupełnie pozbawione sensu.
Zwłaszcza, że sam nawet nie wiesz czy masz wirusa hpv. To, że kobieta miała wielu partnerów nic nie oznacza. Mogłaby mieć nawet 100 i jeśli żaden z nich nie był nosicielem to się nie zaraziła - a mogła mieć jednego zarażonego i wirus gotowy.
Marsz do lekarza natychmiast, więcej Ci już tutaj nie pomożemy.

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

227

Odp: wirus hpv

''To, że kobieta miała wielu partnerów nic nie oznacza. "Nie wiem pennylane czy się nie mylisz czy nie oszukujesz siebie mówiąc takie rzeczy.Wirus ten jest przenoszony drogą płciowy a kobiety które zaczeły współżycie w młodym wieku,miały wielu partnerów zaliczają się do grupy że tak powiem ryzyka.Ponoć na raka szjki macicy nie chorują dziewice.Najbardziej mnie złości przypadek kobiet które nie rozdają swojego ciała na prawo i lewo.Spotykają tego jedynego ale za to jedyny to sobie wymieszał płynów.I przychodzi z tym do niej.Szkoda że dopiero teraz jestem bardziej świadoma.Mój mąż był moim jednym partnerem.Wcześniej nie wiedziałam czym jest grzybica,swędzenie czy pieczenie byłam po prostu czyściutka.Wiem że facet miał wiele kobiet,te z kolei te miały też miłosne przygody. Zdarzało się że przez tydzień nie wracał do domu.Zaproponowałam badania i wiecie co zrobił -zaczął się smiać.W poniedziałek byłam na pogrzebie mojej koleżanki.Rak szyjki macicy.Miała 35 lat.Trzeba o tym mówić głośno ,podobnie jak o AIDS czy innych  chorobach przenoszonych drogą płciową.

228

Odp: wirus hpv

Dario, oczywiście, że ryzyko bycia nosicielem HPV jest większe u kobiet, które miały więcej partnerów - nie mniej jednak rozumowanie "jak przespała się z 10 to na pewno go ma", które uskutecznia misiek jest bzdurne.
Jak sama piszesz - równie dobrze jego eks mogła mieć jednego partnera, który z kolei zaraził się u innej. Na tej samej zasadzie matka kobiety mogła być zarażona i przekazać jej wirusa podczas porodu - więc dziewica jak najbardziej może być nosicielką.
Najlepiej regularnie się badać lub wymagać wyników badań od swoich partnerów seksualnych. Wtedy nie ma żadnych wątpliwości i domysłów. Liczenie rachunku prawdopodobieństwa w takiej sytuacji jest po prostu głupotą.

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

229

Odp: wirus hpv

Ryzyko zawsze istnieje,bez względu czy się ma jednego partnera(partnerkę) czy wielu.Wszystko zależy od człowieka czy dba o swoje zdrowie i czy stosuje profilaktykę czyli regularne badania.I tak dotyczy to obu stron.Niestety z przykrością należy stwierdzić,że gro. osób idzie do lekarza dopiero gdy coś się dzieje.dariopiszesz ""grzybica,swędzenie czy pieczenie byłam po prostu czyściutka''''nie oznacza,że mając jednego partnera nie będziesz miała(oczywiście nie życzę)akurat,to może wynikać zupełnie z innych przyczyn i w ogóle nie związanych z partnerem czy partnerką.Ale to wszystko są dywagacje.

230

Odp: wirus hpv

Witam. Od dłuższego czasu borykałam się z częstymi infekcjami sromu, którym towarzyszyło swędzenie i pieczenie. Przed wizytą u ginekologa oglądałam swoje wargi sromowe i oprócz czerwonych krostek, które jak sądzę były objawem owego zapalenia na moich wargach znajdowały się małe wypusteczki, maluteńkie... Poszłam do ginekologa ale ona nie wspomniała ani słowa o tych wypustkach, dostałam leki dopochwowe i dwie maści. Stan zapalny został usunięty ale brodawki zostały. Obawiam się ze to HPV. Ale ja ani nigdy nie współżyłam, ani nie używam z nikim wspólnych ręczników (no chyba że przez przypadek ręcznik mamy ale ona regularnie robi badania i cytologie i nigdy nie wykryto u niej HPV ani nie miała żadnych podobnych objawów), mam stałego partnera, który również nigdy nie współżył... Nie wiem... Praktycznie nie zauważam żadnej możliwej drogi zarażenia się HPV... Co to może być? Możliwe że HPV?

231

Odp: wirus hpv

Ciesze się że jesteście,dzielicie się sobą,swoją historią obawami i lekami.

232

Odp: wirus hpv

TunciaTrudno jest ocenić zmiany skoro ich się nie widzi.Trochę jest dla mnie dziwne,że lekarz nie ocenił tych zmian w czasie badania.Do zakażenia nie koniecznie musi dojść przez kontakt seksualny,wystarczy kontakt dłońmi(wirus można przenieść na dłoniach) w okolicach narządów płciowych.Powinnaś udać się do lekarza i wykonać badania.

233

Odp: wirus hpv

Trafiłam dzisiaj na to forum po tym, jak kilka dni temu zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, że dołączyłam do grona borykających się z HPV - lekarka znalazła u mnie niewielkie kłykciny. Przeczytałam już na ten temat trochę, ale od nadmiaru informacji mam mętlik w głowie.
Fakty są takie:
cytologia z lutego - grupa II, wszystkie wskaźniki w normie
badanie ginekologiczne wykazało niewielkie kłykciny, 3 tygodnie wcześniej inna lekarka nic nie widziała, również w lutym nic nie było na ten temat, dodam, że za każdym razem badała mnie inna osoba. W międzyczasie miałam jakąś niezidentyfikowaną infekcję, która objawiała się swędzeniem przy wejściu do pochwy (w miejscu, gdzie teraz są zmiany) i została pokonana Macmirorem. Na podstawie Waszych historii łączę to teraz z pojawieniem się kk, których wtedy mogło jeszcze nie być widać albo lekarka ich nie zauważyła.
Lekarka po ostatnim badaniu, przy którym wykryła kk, powiedziała żeby na razie nic z tym nie robić, obserwować i w razie gdyby było gorzej to się zgłosić na wymrażanie, a jeśli nie będzie nic się działo, to przyjść za 3-4 m-ce do kontroli. Na pytanie o partnera i współżycie odpowiedziała, że teraz to już bez znaczenia bo skoro współżyliśmy do tej pory to i tak już miał szansę się zarazić więc nie ma przeciwwskazań. U partnera żadnych zmian nie widać. Pani doktor kazała wzmacniać odporność, mówiąc, że to jedyna metoda na udaną walkę z wirusem. Dodała też, że jest to typ niezwiązany z powstawaniem raka szyjki macicy, więc jest w tym sensie niegroźny.

Brzmiało to wszystko dla mnie dość sensownie. Zabieram się więc za wzmacnianie odporności i będę obserwować co i jak. Mam jednak kilka pytań, może któraś z Was, bardziej doświadczonych i oczytanych w temacie, będzie umiała mi odpowiedzieć:
Czy jest w tej sytuacji sens robić jakieś dodatkowe badania (np. na inne typy wirusa)?
Czy konsultować się z innym lekarzem, nie czekając aż się dziadostwo rozrośnie?
Co ze współżyciem? Seksem oralnym? Pieszczotami? Rozumiem, że przez dotyk można sobie roznieść wirusy na inne miejsca, tak? Czy jednak jeśli jest to typ wirusa nieonkogenny, powodujący kłykciny, to wciąż jest możliwość przeniesienia go np. do ust i dalszych infekcji czy nawet nowotworów gardła? Gdzie w zasadzie bytuje ten wirus - zakładałabym, że w kłykcinach, ale przecież one nie zawsze występują, a poza tym można zarażać nawet nie mając objawów. Ta część zastanawia mnie najbardziej, jako że z natury lubię znać mechanizmy zdarzeń wink

Przepraszam za długi post, ale mimo przeczytania całego wątku i innych materiałów, nie jestem pewna odpowiedzi na powyższe wątpliwości.

Pozdrawiam Was serdecznie a optymizmem napawają mnie historie dziewczyn, które pokonały dziada smile

234

Odp: wirus hpv

jolanda Cytologia gr.II wskazuje,ze obok komórek prawidłowych występują również nieprawidłowe.Jeśli jest to wirus nieonkogenny,jak stwierdziła lekarz,nie ma potrzeby wykonywania dodatkowych badań.Zwykle wirusy nieonkogenne same zanikają.Oczywiście można wykonać badanie typu wirusa ale niestety we własnym zakresie.Badania wirusologiczne ocenia  ponad 30 rodzajów wirusa (w zależności od typu badania)Nie ma potrzeby od razu stosować radykalnych metod,można stosować leki hamujące namnażanie.

235

Odp: wirus hpv

Witam! Dziś dowiedziałam się, że również mam kłykciny. Pomocy!!! Mam nadzieję, że jeszcze tu ktoś z Was zagląda. Bo mam kilka ważnych pytań. JAk to jest z tym wirusem? Spotykam się z chłopakiem jakieś 3 miesiące i teraz mi to wyskoczyło! Czy to od niego? Czy mogłam to miec wcześniej a teraz się pokazało tylko? Nie wiem jak z nim rozmawiac, czy to jego wina czy moja? Jeśli jego... hmmm musi się leczyc, jeśli moja... mogłam go zarazic.

236

Odp: wirus hpv

Aaaa dodam jeszcze, jutro mam iśc do gina z czymś co się zwie Condyline. Mam nadzieję, że szybko pomoże, bo lekarz mówił, że moje kłykciny są malutkie, jak ziarenko sezamu i niewiele ich jest podobno. U partnera ich nie zauważyłam, chociaż tak się zastanawiam... chyba ma coś typu brodawka na "małym". Tydzień temu sie kochaliśmy i już to miałam, tylko nie wiedziałam co to, byłam pewna że potówki czy co... ale nie bolały i nie schodziły więc wybrałam sie do gina. Więc jak to jest teraz? Zero sexu, zero pieszczot? Jak długo? No i co mam z Nim zrobic? Czy on mógł to miec bez objawów i mnie zarazic?

237 Ostatnio edytowany przez carboczar (2010-06-24 18:41:42)

Odp: wirus hpv

Condyline Solution jest lekiem stosowanym przy kłykcinach kończystych.Stosuje się 2 x dn przez 3 dni  i w razie potrzeby się powtarza po daniach 4.Wyleczenie objawów następuje wciągu 3 tygodni .Choroba rozwija się w ciągu 3 miesięcy od kontaktu z osobą zarażoną HPV.Nie zawsze objawy są widoczne i chłopak może nie wiedzieć(lub wie)

238

Odp: wirus hpv

Dziękuję za odpowiedź. Więc mogę byc 100% pewna, ze to od Niego mam, skoro przez ostatnie 3 miesiące z nikim innym nie współżyłam?
Mieszkam na stancji, jest też opcja, że ktoś zakażony użył mojego ręcznika, więc mogłam to złapac też od kogos innego z "przypadku". No więc przypuścmy, ze mamy to oboje, bo kochaliśmy sie kiedy miałam już minimalne objawy (ale naprawdę nie miałam pojęcia, co to). Więc jesli mamy to oboje, ja zaczynam leczenie. Jesli u mnie znikną te klykciny, na co mam wieelka nadzieje, to czy mozemy normalnie wpółżyc? Wirus podobno zostaje w organizmie. A ponownie zarazic się nie mogę, skoro już to mam i on pewnie też.
Mam masę myśli i jeden wielki szum w głowie. Facet wydawał się w porządku, wspólne plany i co teraz sad A może wcale nie jest taki w porządku... A może to ja jednak gdzieś to złapałam...

239

Odp: wirus hpv

Letica
Leczycie się obydwoje.Oczywiście taka opcja istnieje przy użytkowaniu wspólnych przyborów(np ręcznik,toaleta)mogło dojść do kontaktu z HPV.Po zakończeniu leczenia nie ma przeciwwskazań do uprawiania seksu.

240

Odp: wirus hpv

Carboczar jak dobrze, że tutaj jesteś smile Cholera, że też muszę miec takiego pecha. Trafiłam na stancję, gdzie jak się okazało, mieszkam z narkomanem!!! Nie zdziwię się,  jak on a ma to cholerstwo. Szlag by to. Przede wszytskim zmiana mieszkania. Ale to mało ważne teraz. Powiedz mi proszę jeszcze... jak wygląda leczenie u meżczyzny? Jeśli nie ma objawów. Jak wspominałam, z lupą kłykcin nie szukałam u niego, bo nie miałam pojęcia, że takie coś w ogóle istnieje. Ja mam objawy, to rozumiem, że leczenie takie jak moje, tzn. smarowanie i czekanie, aż zniknie. A jeśli nie ma?

241

Odp: wirus hpv

No i pieknie. Poszłam "pożalic" się wpółlokatorce. I mówę, że mam taką dziwną chorobę, a ona mi na to, że spoko, miała kiedyś coś co się nazywało kłykciny!!! Ale samo zeszło więc sie nie leczyła. Hmmm może jednak to nie mój facet mnie zaraził...

242

Odp: wirus hpv

Letica
Z tego co piszesz,to koleżanka miała, wirus nieonkogenny,który nie wymaga leczenia.A z tego co piszesz lekarz stwierdził  typ onkogenny a ten wymaga leczenia.Co do partnera lekarz oceni czy występuje  objaw.Te objawy nie muszą być odczuwalne jednak w rowku żołądziowym czy na napletku(od strony wew) można zaobserwować zmiany.Od lekarza zależy jakie leki zastosuje.

243

Odp: wirus hpv

No ja nie wiem, po czym on to stwierdził, bo tylko zerknął i oznajmił :kłykciny. Jeny.. właśnie zauważyłam, że one rosną i jest ich więcej, ja wiem panikara jestem, ale serio jestem przerażona. Miałam 2-3 które sama wyczówałam a teraz jest ich z 6 sad

244

Odp: wirus hpv

I zaczynam wpadac w histerię. Czytam i czytam i coraz bardziej się okazuje jaki problem jest z pozbyciem się tego. Chyba każda z Was tez siebie pytała, dlaczego Ja?:( Paskudnie się czuję, sama siebie się brzydzę. jeszcze nie zaczęłam leczenia a już widzę czarny scenariusz sad

245

Odp: wirus hpv

Letica, przede wszystkim warto dmuchać na zimne i zrobić badanie na typ wirusa. Dopiero wtedy będziesz wiedzieć co dalej - lekarz powinien zalecić Ci jak najlepiej pozbyć się kłykcin - ale z tego co wiem najpierw próbuje się zazwyczaj Condyline a dopiero kiedy nie działa wymrażanie.

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

246

Odp: wirus hpv

Ale on mi nie powiedział o żadnych badaniach, wszystkie moje pytania zbywał. To co wiem, dowiedziałam sie na forach i innych stronkach. Cytologii też nie zrobił, bo uznał, że teraz nie ma sensu...Zapowiedział, że teraz zero sexu bo zarażam. Cholera, ale ja mam jednego faceta, nie bzykam się po kątach i jeśli zaraziłam się przez stosunek to od niego. Dobijam do 30stki, chce miec dzieci a tu takie paskudztwo!!! Teraz przerażenie... bo nie wiem, czy to u mnie szybko zejdzie i jak rozmawiac o tym z moim facetem? Znamy się dopiero 3 miesiące, boję sie jak zareaguje sad

247

Odp: wirus hpv

Letica
Trudno,stało się,nie jest,to koniec świata,jak już powiedziałem jest kilka możliwości kontaktu z wirusem HPV.Tak czy tak z partnerem musisz porozmawiać.Z tego co opisujesz Jesteś w początkowej fazie namnażania  takie leczenie w początkowej fazie daje szybkie i dobre efekty.Oczywiście lekarz powinien był wykonać kolposkopie(nie wiem czy wykonał)Trudno mi oceniać jakie badanie przeprowadził Twój gin.Być może uznał,że po leczeniu wykona  cytologie i sprawdzić czy są jakieś nietypowe komórki.Nie denerwuj się,gdyż stres powoduje osłabienie immunologiczne a te jest bardzo wskazane przy leczeniu.Będzie dobrze.Na pewno będziesz miała dzieci.

248

Odp: wirus hpv

Jestem laikiem w sprawach ginekologicznych, chociaż w tym wieku powinnam już sporo wiedziec. Badał mnie czymś, na moje oko to usg, bo nigdy wcześniej nie miałam takiego badania, wydrukował sobie obraz taki jak dostają dziewczyny w ciąży. Jak pytałam co to jest, to on mi na to, że takie tam elektrowstrząsy i że lubi się tak poznęcac czasami!!! Potem uznał, że nie widzi tam zmian... Dzisiaj idę na to smarowanie... oby szybko pomoglo, bo nie wyobrażam sobie kalafiorów jak to ktoś opisywał sad

249

Odp: wirus hpv

Letica
Z tego wynik że lekarz przeprowadził kolposkopie i nie stwierdził zmian wewnątrz.To jest już dobry wynik.Tak,że spokojnie udaj się na pędzlowanie.

250

Odp: wirus hpv

No i jestem po wizycie. Trochę się podbudowałam. Wymroził mi to, a potem posmarował Condyline. Piekło cholernie, ale tylko przez chwilę. Nastepna wizyta we wtorek, oby nie urosło nic nowego. Tylko wydaje mi się, że jednego pypcia nie zauważył, bo ten sie skrył i jest maleńki, usunął mi kolonię tam gdzie się rozsiały, a ten jeden mały taki samotny jest gdzie indziej. W szoku z tego wszystkiego nie pomysłałam, żeby lekarza instruować, że jeden jest w innym miejscu. Mam Condylinę. Myślicie, że powinnam sama to maleństwo smarować czy poczekać do wtorku na wizyte? Jeszcze czeka mnie rozmowa z moim lubym... sad Nie wiem jak mu to to przedstawić.

251

Odp: wirus hpv

Jeśli Jesteś w stanie posmarować,możesz(2 x dn)tak jw opisałem przez 3 dni.We wtorek lekarz na kontroli sprawdzi czy wystarczy.Cóż powiedz tak jak jest,nie ma co kombinować.Pamiętaj tylko spokojnie,wyjaśnij  ew. skąd mogłaś złapać(tu nie ma co się oskarżać,bo każdy nie wiedząc mógł zarazić) i dlaczego powinien się przebadać.Niestety rozmowy nie unikniesz.Powodzenia.

252

Odp: wirus hpv

Carboczar naprawdę jestem Tobie wdzieczna za wszelkie informacje i wsparcie. Jestem w stanie do niego dosięgnąć, tylko się trochę obawiam, czy ten dziwny lekarz się nie wścieknie, że tak na własną rękę sie leczę, bo nic nie mówił, żebym to stosowała. Ale co tam, moje zdrowie, wolę zablokować pypcia w zarodku zanim się rozsieje. Z mężczyzną porozmawiam dziś wieczorem, ale strasznie się boję, że trzaśnie drzwiami i nie wróci, chociaż... jeśli mnie naprawdę kocha to mam nadzieję, że zrozumie. To teraz nasz wspólny problem, chyba pierwszy odkąd się poznaliśmy, ale za to jaki...
Mam jeszcze jedno pytanie, jeśli On ma objawy to do dermatologa, a jeśli nie ma? Gdzie go wysyłać, jak zbadać czy jest zarażony rzeczywiście?

253

Odp: wirus hpv

OOO dziwne, nie dodało mojego posta. Napiszę jeszcze raz więc. Po powrocie z pracy sama sie sobie przyjrzałam. Czy po wymrażaniu kłykciny zostają? Ja czyłam jak on coś skubie i odrywa. A teraz patrzę a tam gdzie były są dalej 3 czy 4 dośc duże... Wymysliłam sobie, że będę je smarowac do czwartku, może same odpadną. Wydaje mi się, że robią sie białawe... ale może sobie wkręcam, może od początku takie były... Po posmarowaniu trochę popiekło, ale mało. Powtórzę to jeszcze. A jak doktor się zeźli, że się sama leczę... w końcu nic nie mówił, że mam stosowac ten płyn, tylko przyjśc we wtorek.

254

Odp: wirus hpv

Przepraszam za opóźnienie(nie zawsze mam czas)Co do partnera może się udać do  urologa lub dermatologa  (lekarz po zastosowaniu kwasu octowego uwidoczni w badaniu kk,tak że nie muszą występować widoczne objawy)Proszę pamiętać że po wymrażaniu będą wyglądać inaczej i nie oznacza,że od razu się wchłoną, czy znikną.Będzie to wyglądać jak oparzenie.(z początku koloru białego)

255

Odp: wirus hpv

Carboczar - wszystko się zgadza ale wprowadziłeś chyba koleżankę w błąd co do badania. Kolposkopia wygląda zupełnie inaczej - wiem bo przechodziłam przez to.
W trakcie kolposkopii siadasz normalnie na fotelu ginekologicznym i lekarz pod mikroskopem ogląda szyjkę macicy. Nakłada roztwór octowy, potem czeka się chwilę i zależnie od koloru na jaki zmienia się skóra pod jego wpływem ocenia się czy są zmiany wirusowe. Badanie robi się takim malutkim patyczkiem i jest baaardzo nieprzyjemne - szczypie jak cholera. Nie mniej jednak nie jest to ani smarowanie ani wymrażanie kłykcin.
Zresztą, z tego co mi się wydaje kolposkopie wykonuje się tylko jeżeli kobiecie wychodzą w badaniu cytologicznym nieprawidłowe komórki a nie ma zmian kłykcinowych - po to aby wiedzieć czy wirus nie zaatakował w głębi szyjki macicy (tego nie widać podczas rutynowej kontroli dlatego bada się pod mikroskopem).

Poza tym powiedz mi Letica skąd twój lekarz wie jaki to typ wirusa skoro nie zrobił Ci żadnych badań? W przypadku ewidentnych zmian spowodowanych wirusem HPV zawsze się od tego zaczyna!
Najsmutniejsze, że każdy lekarz ma swoją metodę...

Co do seksu to zdecydowanie nie możesz go uprawiać - nawet nie dlatego, że zarażasz bo to oczywiste ale też dlatego, że od pocierania kłykciny się roznoszą i za chwilę skończyłabyś z wielką kłykciną w miejscu intymnym.
Poza tym logiczne, że cytologii teraz lekarz nie robi - to, że jesteś zarażona widać gołym okiem a w cytologii wychodzi tylko informacja, że są nieprawidłowe komórki - z podejrzeniem HPV. Dopiero potem ewentualnie robi się specjalne badania dla potwierdzenia, że to HPV a nie inna choroba - a na koniec przeprowadza się typowanie wirusa.

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

256

Odp: wirus hpv

Witam czytając posty leticy zastanaiwa mnie jedna rzecz czy ta koleżanka która żekomo miała kiedys kk mogła ją teraz zarazic jak już pozbyła się ich ,,ona mi na to, że spoko, miała kiedyś coś co się nazywało kłykciny!!! Ale samo zeszło więc sie nie leczyła" czy taka osoba może dalej zarażac jesli nie widac u niej objawów? Na stronach internetowych pisze że organizm jest w stanie zwalczyć wirusa. Na innych że wirus zostaje w organizmie do końca życia wiec jak to w końcu jest? Aha i jeszcze jedno jak to jest z tym przenoszeniem wirusa inną drogą niż przez stosunek. Przecież jesli by można go było przenosić za pomocą dotyku czy deski klozetowej mieli byśmy epidemie. podaje przykład: załóżmy że jakas tam dziewczyna mierzy spodnie w przymierzalni no i pevchowo zaraża się wirusem objawów nie ma bo jak wiadomo wirus musi sie uaktywnić no ale przeiceż w domu korzysta z toalety i w ten sposób może załóżmy zarazić mame. mama kocha się z tatem i jego też zaraża. jedzie na wakacje do dabci równiez korzysta z toalety zaraza ja, dziadka i kuzynostwo będące również u babci na wakacjach a oni z kolei zarazaja innych i tak ciagnie się łańcuszek....no ale ok dajmy na to że ta córka szybko dowiedizała się o tym że ma tego wstrętnego wirusa i na szczęscie nie zaraziła nikogo i co  w takim przypadku mają robic inni domownicy by się nie zarazili? czy za każdym skorzystaniem przez córke z toalety muszą ją całą myć i odkażać ,dezynfekować. Przeraża mnie to wszystko jak sobie pomyśle że ten wirus może powodować raka a tak wogóle nikt o nim nic cie wie nie ma jakichkolwiek ostrzeżeń nie wiem np. reklam. Same badania nawet na typ do najtańszych nie należą nie mówiąc już o szczepionce. Moim zdaniem takie niebezpieczeństwa jak owy  wirus powinny być bardziej  niż do tej pory rozpowszechnione wsród zwykłych ludzi bo w obecnej chwili założe się że nie wszyscy nawet ginekolodzy rozpoznają u pacjentek kk odsyłając ich do domu z jakimiś tabletkami a jak wiadomo czas sie liczy. pozdrawiam

257

Odp: wirus hpv

Lekarz nie robił mi żadnych badań w kierunku ustalenia typu wirusa. Od razu zastosował wymrażanie plus Condyline. W ogóle cieżko cokolwiek się od niego dowiedziec, muszę wszystko od niego wyciągac i niezbyt chetnie odpowiada, tak ogólnikowo. Ale ja jestem uparta i go ciągnę za język. Choc to co mówi, nie do konca zgadza mi się z tym, co wyczytałam i dowiedziałam sie od Was. Po pierwsze, potraktował mnie jak puszczalską, nie spytał o partnera. Jak go zaczełaam naciskac stwierdził, że ja mam go sama obejrzec, a jak nie widac obajwow to ok. I, że to zazwyczaj przechodzi się raz w życiu (że niby co? jak ospę? hehe). Czyli, że ja mam się leczyc a mój facet może sam to zwalczy/ł.
Wczoraj jak go przycisnęłam, przyznał, że ludzie z którymi mieszkam, mogli miec wiekszą odpornośc i organizm sam pozbył sie objawów a nadal mogą zarażac. Dziewczyna mówiła, że miała małego kalafiorka ale sam w pewnym momencie odpadł, natomiast chłopak miał  to usuwane mechnicznie. I do tej pory nie mają objawów a minęło sporo czasu. Ale jednak lekarz przyznał, że jest możliwe że nadal zarazają. Wiecie jak jest na loaktorce. Ja swoich rzeczy pilnuje, ale nie dezynfekuje kibelka za każdym razem, nie jestem w stanie też dopilnowac czy nikt nie użyje mojego ręcznika, mydła... Teraz jestem bardziej ostrozna już.
Lekarz przyznał też, że podobno ok. 40% ludzi jest tym zarażonych (ja czytałam, że spoooro więcej). I już inaczej ze mną rozmawia, jakby to była choroba na porządku dziennym i że każdemu może się zdarzyc, bo trudno się tak naprawdę przed nią uchronic.

258

Odp: wirus hpv

A i z mężczyzną jeszcze nie rozmawiałam, mielismy się wczoraj spotkac, ale miał pilny wyjazd... Zaczynam miec podejrzenia, że bzyka się z kimś innym, teraz już nie ważne czy to ja jego zaraziłam, czy on mnie. Ale podejrzenia mam coraz większe wobec niego. Ale z tego co czytałam, większośc osób w związkach, po wykryciu kk zaczyna podejrzewac partnera o zdradę.

259

Odp: wirus hpv

pennylane na jakiej podstawie twierdzisz,że wprowadzam w błąd.Wiesz,akurat wiem jak to się badanie przeprowadza.Każdy lekarz ma swoje metody sprawdzania i nie zawsze jest potrzeba stosowania o
kwasu octowego.Z tego co pisze Letica badanie zostało przeprowadzone.(w jakim zakresie należy zapytać lekarza,widzisz to jest tak że jednemu lekarzowi wystarczy spojrzeć i wie a drugi potrzebuje badań i dopiero wie)

260

Odp: wirus hpv

Jak już mówiłam na moje oko on mi robił USG dopochwowe. Użył jakby takiego sztucznego członka, na który nałożył prezerwatywę. A ja miałam nadzieję, że może w ciąży jestem sad
To Condyline na razie nie działa, dziś drugi dzien, nie widzę póki co efektu. Babole jak były tak są nadal, nie odpadają, nie zmniejszają się, a co gorsza mam wrażenie, że pojawiają się nowe maleństwa. Zaczęłam brac rutinoscorbin. Od zawsze miałam słabą odpornośc.Do tego papierosy i kawa i mało jedzenia, rzadko bywam głodna. Ale chyba czas na zmiany. Jeszcze ten stres, wczoraj cały wieczór przepłakałam, od rana chodzę struta sad

261 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-06-26 19:45:16)

Odp: wirus hpv

Około 90% brodawek okolicy narządów płciowych i odbytu zawiera HPV typu 6 lub 11.


Nie wszyscy lekarze robią badanie na typ wirusa jeśli widzą kłykciny. Jeśli są zmiany w cytologii i brak wyraźnych objawów sądzę, ze wtedy jest dobrze wykonać takie badania.

Post został edytowany. Powód:spam.

Moderatorka Noelle

Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

262

Odp: wirus hpv

Hmmm no i coś dziwnego się dzieję... chciałam jak najszybciej przekazac wieści mojemu mężczyźnie, ale zapadł się jak kamień w wodę...Zero kontaktu, tel. wyłączony. Nie dosyc, że mam myśleniówkę z chorobą to jeszcze to sad Masakra jakaś. Wszystko na raz.

263

Odp: wirus hpv
carboczar napisał/a:

pennylane na jakiej podstawie twierdzisz,że wprowadzam w błąd.Wiesz,akurat wiem jak to się badanie przeprowadza.Każdy lekarz ma swoje metody sprawdzania i nie zawsze jest potrzeba stosowania o
kwasu octowego.Z tego co pisze Letica badanie zostało przeprowadzone.(w jakim zakresie należy zapytać lekarza,widzisz to jest tak że jednemu lekarzowi wystarczy spojrzeć i wie a drugi potrzebuje badań i dopiero wie)

Carboczar, tak jak odpisałam Ci na wiadomość prywatną - nie kwestionuję Twojej wiedzy medycznej. Sprawdziłam w internecie i faktycznie nie zawsze wykonuje się próbę z octem nie mniej jednak jest to badanie z zastosowaniem kolposkopu, który raczej niczym nie przypomina sztucznego członka z założoną prezerwatywą ani badania USG.

Staram się pomóc koleżance opisując jej moją podróż przez meandry HPV. Bazuję tylko i wyłącznie na tym co sama przeżyłam więc oczywiście nie mam takiej wiedzy jak ty. Wiem jednak jak to wszystko wygląda z punktu widzenia osoby nieorientującej się w tematach medycznych w związku z tym starałam się opisać badanie kolposkopiczne jak najdokładniej aby autorka sama oceniła czy to własnie robił lekarz. Z tego co zrozumiałam - nie.
Jeżeli zaś jesteś w stanie pomóc - to napisz co takiego mógł robić lekarz z tym "sztucznym członkiem" - sama jestem bardzo ciekawa.

Dla pewności - http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolposkopia

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

264

Odp: wirus hpv

pennylane a powiedz, jak zrobic ten test z octem? Mam go rozcieńczyc czy nie? bo w róznich miejscach różnie piszą.

265

Odp: wirus hpv

Letica - wszelkie tego typu badania wykonuje ginekolog. Broń Boże nie próbuj nic sama tam robić!!!
Jeszcze jedno - skoro Twój lekarz jest gburem, od którego wszystko musisz wyciągać pójdź do innego. Nie ma sensu żebyś się tak męczyła w niepewności a gabinetów ginekologicznych teraz jak grzybów po deszczu.

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

266

Odp: wirus hpv

Mi chodzi o to, że czytałam, że można przetrzec zakażone miejsca octem lub jego roztworem i można poznac gdzie tworzą się nowe babole.

267

Odp: wirus hpv

haloo no i jak t

268

Odp: wirus hpv

o jest z tym bezpieczeństwem w toalecie? co robic by nie zarazic innych to mnie najbardziej zastanawia?

269

Odp: wirus hpv

smart, no ja nie wiem, z tego co czytalam, to jest szansa zarazenia sie przez korzystanie ze wspolnej toalety, mala ale jednak jest. Ale jak uchronic innych? Chyba tyko jednak przez dezynfekowanie po uzyciu. Nic innego mi do glowy nie przychodzi. Mozna tylko przypuszczac, ze skoro to wirus - to dlugo nie pozyje poza "swoim srodowiskiem". Ale co ja tam wiem... Przykro mi, ale nie jestem w stanie powiedziec nic konkretnego. Dopiero sie poznajemy z HPV. Pozdrawiam

270

Odp: wirus hpv

Noelle nie rozumiem dlaczego stwierdziłaś, ze moj ostatni post to spam, skoro przesłałam linka z informacjami na temat HPV.

Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

271

Odp: wirus hpv

Dzięki Letica, ale jak widzisz nikt nic nie wie ani nigdzie nic konkretnego nie pisze myślałem że Carboczar się cos wypowie na ten temat

272

Odp: wirus hpv

I wiecie co? Posmarowalam Condylina te pypcie co je lekarz ominal w okolicach odbytu i zostala taka ranka ale pypci chyba nie ma, a przynajmniej tak mi sie wydaje. A smarowalam... w piatek 2 razy, w sobote dwa i niedziela raz. Wiec chyba "ida" na ten lek, mam taka nadzieje smile
Ale wypatrzylam ze mam kilka chyba jeszcze juz u wejscia do pochwy sad Nie jestem pewna czy to klykciny, takie krosteczki w rzadku. One sa juz praktycznie wewnatrz. Ale jesli to one to co tam tez sie tym smaruje? Przeciez to juz nie jest taka normalna skora. Mam obawy, ze jak na normalnej skorze sie taka ranka zrobila, to tam przeciez bedzie tragedia.

273

Odp: wirus hpv

Letica tak, tam też się smaruje

Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

274

Odp: wirus hpv

najgorsze w hpv jest to ze ukrywa sie w organizmie i nie wiemy ze go mamy przez dluzszy czas

275

Odp: wirus hpv

No i z tych na zewnatrz juz chyba nic nie zostalo smile Te mniejsze sie gdzies ulotnily, nawet sladu nie widze. kilka wiekszych bylo obok siebie i teraz mam taka podluzna ranke. Mam nadzieje, ze sie wygoi i nowe pypcie sie nie pojawia. Mam jeszcze te u wejscia do pochwy, tez jest ich kilka. Na razie byly dwa razy smarowane, nie widze efektu poki co. Jutro ide na kolejne smarowanie. Ale mam nadzieje, ze i one nie bede zbyt uparte. Troche mnie gardlo pobolewa, oslabiona jestem i siedze w klimatyzacji, mysle ze to wszystko powiazane z tym paskudnym wirusem tez jest.

karmelka24 na spokojnie poczytalam sobie Twoja historie tutaj... no swoje przeszlas i podziwiam Cie, serio. Mam nadzije, ze i mi sie uda z tym paskudztwem pozegnac smile

Posty [ 221 do 275 z 342 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » wirus hpv

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018