wirus hpv - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » wirus hpv

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 342 ]

66

Odp: wirus hpv

fajna babka- najważniejsze to upewnij się, czy to aby na pewno hpv. Ryzyko zarażenia partnera zawsze istnieje nawet jeśli używasz prezerwatyw. HPV nie jest powodem do niezachodzenia w ciążę, tylko przy kłykcinach poród nie będzie obywał się drogą naturalną. Warto też zorientować się u ginekologa w sprawie szczepionki. Sądzę, że lekarz powinien wytłumaczyć Ci wszystkie niejasności. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że nawet jeśli jesteś chora to żyć trzeba dalej- jest trochę trudniej, ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić smile Jeśli masz kłykciny, to mogę Cię podnieść na duchu- idzie je wywalić (chociaż mogą wrócić). Wszystko bedzie dobrze smile
Pozdrawiam smile

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: wirus hpv

Fajna babka - z tej cytologii jak dla mnie wynika, że masz stan zapalny i ewentualne zmiany nabłonka płaskiego. Czyli póki co wcale nie wiadomo czy to hpv a jeśli tak to czy w poważnym stadium czy nie. Nie ma się więc co przejmować tylko raz dwa umówić do ginekologa na interpretację wyników badań (to przede wszystkim bo my możemy sobie domniemać co twój wynik znaczy a lekarz wytłumaczy ci wszystko dokładnie po kolei) a następnie wyleczyć stan zapalny i powtórzyć cytologię. Jeśli będziesz wtedy mieć zmiany w nabłonku płaskim to zapewne dostaniesz skierowanie na kolposkopię albo na typowanie dna hpv.
Spokojnie więc - wcale nie musisz być chora. A nawet jeśli jesteś pamiętaj, że w 80% przypadków zarażenia wirusem hpv organizm sam go zwalcza smile

Pozdrawiam

68

Odp: wirus hpv

Dziewczyny ale skoro mam kłykciny to czy już samo to nie wskazuje na hpv? Kłykciny już raz smarowałam condyline i znowu wróciły więc może to rzeczywiście hpv. Sama już nie wiem Byłam u ginekologa narazie przepisał mi tabletki na stan zapalny i mówił coś o teście na hpv który niestety nie jest refundowany sad Co będzie dalej nie wiem jestem załamana a te tabletki wydaje mi się, że nie zadziałały. No nic przeczekam okres, zamówię test i trzeba będzie działać eh. Najgorsze, że cierpię nie tylko ja ale wiadomo i mój partner bo nici z przyjemności.

69

Odp: wirus hpv

fajna babka- jeśli masz kłykciny, to nie ma złudzeń co do hpv sad ale mi się wydaje, że ten stan zapalny możesz mieć od tego wirusa, zauważyłam po sobie, że to tak jest dopóki on się nie "wybije" i nie wysieje tych kłykcin, później smarowałam i było lepiej.

70

Odp: wirus hpv

ah, nie doczytałam o kłykcinach - sorry. To w takim razie nie żałuj pieniędzy tylko rób typowanie dna wirusa - wtedy będziesz wiedzieć czy to taki powodujący raka czy nie.
Współczuję wam dziewczyny tych kłykcin strasznie sad

PS. Fajna babka - a twój chłopak nie ma kłykcin?

71

Odp: wirus hpv

Nie nie ma! Mój chłopak jest całkowicie zdrowy. Jest moim nowym chłopakiem po 2 letniej przerwie bez nikogo. Na razie nie współżyliśmy bo nie chcę go zarazić ale boję się jak długo wytrzyma bez tego sad jeśli leczenie okaże się długie.

72

Odp: wirus hpv

karmelka24 a Ty co stosowałaś na te kłykciny? Czy oprócz tego brałaś jakieś leki?

73

Odp: wirus hpv

Aha no to logiczne, że nie ma skoro nie współżyliście jeszcze.
Swoją drogą - czy poinformowałaś swojego byłego chłopaka/byłego partnera seksualnego o tym, że jesteś chora? Powinien wiedzieć by móc poinformować swoje następne partnerki o zagrożeniu.

74 Ostatnio edytowany przez karmelka24 (2009-10-27 19:16:49)

Odp: wirus hpv

pennylane kto wie, czy ten chłopak sam fajnej babki nie zaraził- ja tam już dziadom teraz nie wierze sad
fajna babka- condyline nakładał mi ginekolog, wszystko ładnie poschodziło (a było tego sporo), obecnie goją mi się rany- ogólnie cały proces od momentu rozpoczęcia nakładania C. do wygojenia u mnie trwał około 2 miesiące (tak pi razy drzwi). Rozumiem, że masz nowego faceta i by się chciało (wierz mi, wiem co czujesz, bo ja od 3 tygodni spotykam się z chłopakiem), ale może nie warto tak od razu przejść do konsumpcji, sprawdź go czy w ogóle jest wart smile
Aaa.. i teraz zaczęłam jeść witaminy, tran i rutinoscorbin, póki co nic nie widzę żeby wyszło. Kłykciny bardzo szybko poschodziły po condyline- 2 smarowania i były widoczne zmiany.

75

Odp: wirus hpv

Mi niestety lekarz nie smarował tych zmian tylko musiałam sobie je sama smarować i kto wie czy wszystkich się pozbyłam. Wiadomo, że nie wszędzie je mogę dokładnie sama posmarować sad Ja z chłopkiem jestem 4 miesiące i on rozumie, że narazie nic z tego bo muszę się wyleczyć ale boję się, że nasz związek może ucierpieć jeśli okaże się, że leczenie będzie trwało bardzo długo. Ja żeby wzmocnić odporność myślałam o czosnku w kapsułkach i witaminie C ale sama nie wiem.

76

Odp: wirus hpv

fajna babka wzmacniać można organizm i to nie tylko ze względu na hpv, więc cokolwiek weźmiesz z takich witamin czy tabletek wzmacniających i tak wydaje mi się dobre. A czy Twój chłopak wie na co chorujesz? Jak mu to powiedziałaś? Jestem bardzo ciekawa, bo sama pewnie będę musiała stanąć przed takim dylematem.

77

Odp: wirus hpv

Karmelka - bardzo możliwe, że były partner zaraził fajną babkę - ale może nieświadomie. Jak już wiemy smile faceci mają łatwiej i najczęściej nie widać u nich żadnych objawów zarażenia hpv. Być może więc żyje on sobie nieświadomie i ciupcia z inną dziewczynką robiąc jej kuku na całe życie. To tak do przemyślenia.
Mi nie było łatwo ale powiedziałam dwóm chłopakom, z którymi uprawiałam seks od czasu poprzedniej cytologii o moim wyniku.


Fajna babka - co do kłykcin - podczas kolposkopii lekarz mówił mi właśnie, że często spotyka dziewczyny z zaleczonymi kłykcinami, które opowiadają ile to trwało i jak szczypało/piekło po smarowaniu. Powiedział, że czasem lepiej wydać więcej kasy na lekarza co tydzień czy ileś i iść do niego smarować niż samej sobie - nie wiem czy smarowanie samemu cokolwiek szkodzi - chyba raczej chodziło o to, że lekarz zrobi ci to dokładniej, wysmaruje wszystkie za jednym zamachem (co na pewno przyspieszy proces leczenia), nie da za dużo ani za mało maści etc. Może więc warto przemyśleć wizytę u ginekologa?

78 Ostatnio edytowany przez fajna babka ;) (2009-10-28 13:55:29)

Odp: wirus hpv

karmelka24 tak powiedziałam swojemu obecnemu chłopakowi przy okazji złego wyniku cytologii. Po prostu był kiedyś ze mną u ginekologa a, że odbierałam wyniki pokazałam mu je. Oczywiście był płacz z mojej strony i histeria, on i ginekolog później mnie uspokajali ale wiadomo nadal mnie to dręczy eh. On niby rozumie, że dla jego i mojego dobra nie możemy narazie współżyć ale wiadomo jak to jest. Narazie nie współżyliśmy jedynie jakieś mizianko, dotykanko głównie ja jego bo boję się z jego strony pieszczot. Współżycia w prezerwatywie też narazie się boję ze względu na te cholernie kłykciny. Jak będzie dalej nie wiem, mam nadzieję, że mój chłopak jednak da radę i wytrzyma długi okres leczenia.  Pennylane co do smarowania condyline to masz rację zdajsie zapytam gina czy nie mógłby mi osobiście tego robić.  Jeszcze pytanko czy któraś z Was już robiła test na hpv, czy musiałyście go kupić same jak to wyglądało? Ja mam zamiar zamówić na necie i iść z tym do lekarza.

79 Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:49:37)

Odp: wirus hpv

Cześć dziewczyny. Jeśli macie jakiekolwiek podejrzenia związane z HPV, to zróbcie test na obecność DNA wirusa - dla swojego spokoju sumienia! pennylane czy miałaś robioną kolposkopię z kwasem octowym + wycinek? Przy HPV 16 tarcza szyjki może wyglądać całkiem OK (badanie kolposkopowe), natomiast wirus może czynić dysplazję w głębi kanału szyjki.

80

Odp: wirus hpv

Miałam próbę octową ale bez wycinku. Badanie cytologiczne specjalną szczotką kanałową ma dać mi pewność, że w głębi nie ma nic poważniejszego bo na wierzchu wszystko wygląda ok. Dla pewności zrobię też zapewne typowanie dna hpv.

81

Odp: wirus hpv

pennylane, to powodzenia, ale testy sobie i tak zrób - dla pewności.

82

Odp: wirus hpv

Tak właśnie zamierzam smile

83

Odp: wirus hpv

Witam was dziewczyny smile
no i ja nie stety dowiedziałam się że mam tego wirusa sad zrobiłam badanie specjalistyczne i wyszło mi że mam typu 16 jestem nie co zaniepokojona tym ponieważ lekarz poradził mi że teraz bedziem tylko to obserwować czyli cytologia co trzy miesiące i zobaczymy czy jest lepiej czy gorzej. Pierwszy raz spotykam się z tym  niewiem co mam zrobić zastanawiam sie czy nie pójść do innego lekarza po rade jakąś. Czekam teraz na wyniki cytologi przeraża mnie myśl że mam siedzieć i czekać czy coś sie zrobi czy też nie. Widze że macie troszke więcej wiedzy niż ja może same mi cos doradzicie ?? a zapomniałam jeszcze zaleca mi szczepienie na hpv i z tym też nie wiem jak?? szczepić czy nie?? mam 24 lata i nie wiem co mam robić może mi pomożecie.

84

Odp: wirus hpv

Na razie poczekaj na wynik cytologii i daj znać jak wyszła. Na pewno lekarz wykona Ci kolposkopie, żeby obejrzeć szyjkę...
Zastanawiam się tylko jaki jest sens szczepienia mając już wirusa... Chyba, że lekarz chce Cię zabezpieczyć przed zarażeniem  innymi typami wirusa hpv...

85

Odp: wirus hpv

Lahmia - tak jak już pisałam wcześniej zaleca się czasem szczepienie po pierwsze przed innymi typami a po drugie żeby wspomóc organizm w walce z wirusem. Ja szczerze mówiąc też sama nie wiem czy to dobry pomysł ale cóż, najlepiej chyba poradzić się kilku specjalistów po prostu.

Dotka - przede wszystkim poproś o skierowanie na kolposkopię. Jeżeli natomiast twój lekarz nie wzbudza twojego zaufania to faktycznie uważam, że lepiej poszukać innego. Z wyniku cytologii okaże się, czy masz zmiany na szyjce macicy grożące rakiem. Następnie lekarz poradzi ci albo szczepionkę albo po prostu zdrowe odżywianie i dbanie o siebie aby wspomóc walkę organizmu z wirusem (to trochę jak z grypą - twoje ciało musi samo zwalczyć infekcję wytwarzając przeciwciała. Leczy się tylko objawy a nie przyczyny ponieważ na większość wirusów nie ma leków). Na pewno natomiast powinnaś robić regularnie co 3 max 6 miesięcy cytologię - przy wirusie typu 16 jest ogromne ryzyko zmian rakowych dlatego trzeba na bieżąco monitorować sytuację.

86

Odp: wirus hpv

cześć dziewczyny. wczoraj zauważyłam jakieś małe pypcie na dużych wargach, zadzwoniłam do lekarza i przyjął mnie jeszcze tego samego dnia, uważa, że oprócz hpv mam jeszcze mięczaka zakaźnego sad po powrocie do domu zażądałam od "ukochanego" wyników jego badań- skoro mówił, ze zrobił to niech pokaże, nawrzeszczał na mnie, powiedział, że w poniedziałek mi je wyśle, i że nie mam się więcej do niego odzywać. Jest mi tak strasznie ciężko, tak bardzo go kochałam sad Czuję się oszukana i wykorzystana sad Ja wiedzialam, że ten związek nie przetrwa, łudziłam się, że może on się zmieni sad poznałam (jak już pisałam na forum) pewnego chłopaka i on od miesiąca jest przy mnie, powtarza mi, że jestem wyjątkowa i będzie o mnie walczył, jakiś czas temu powiedziałam mu jaka jest sytuacja z tym poprzednim, bardzo mnie wspiera, ale mimo wszystko po tym co zaszło wczoraj- tym telefonie nie mogę się pozbierać, jestem taka zmęczona płaczem sad Jedyne co pozwala mi wstać z łóżka to smsy od tego nowego chłopaka, jego telefony i spotkania z nim. Ale jestem załamana... jak mam wyzdrowieć fizycznie skoro psychicznie totalnie obumarłam sad Musiałam się wygadać wiec przepraszam za offtop.

87 Ostatnio edytowany przez dotka (2009-11-01 22:19:24)

Odp: wirus hpv

Na cytologie czekam i nie mogę się już doczekać. Co do szczepienia to zdecyduje się tak jak lahmia pisze że to może pomóc no i ochronić przed innymi typami tego wirusa. Miałam małe wątpliwości ale lepiej spróbować smile

Ogólnie pierwszy post napisałam dość chaotycznie pod wpływem dużych emocji i mało w nim napisałam o tym jak to się zaczęło.


Trafiłam do lekarza bo miałam stan zapalny pęcherza przy okazji okazało się że mam nadżerkę no i zrobiliśmy cytologie. Niestety wyszło w cytologi (nie wiem która grupa ponieważ ja mam cytologie w systemie bethesda 2001 no i jakoś tu nie mogę znaleźć grupy może wy będziecie wiedziały która to grupa?)  że mam zmiany w komórkach nabłonka płaskiego o nieokreślonym znaczeniu asc-us. Po tej cytologi lekarz powiedział że mam podejrzenie hpv ale żeby się nie martwić. Zaproponował mi bananie na DNA HPV oczywiście od razu je zrobiłam. Miałam stan zapalny więc leki dostałam no i miałam się po tym wszystkim zgłosić żeby z tą nadżerka zrobić porządek no i po wyniki. Po miesiącu poszłam były już wyniki na hpv jak wyżej pisałam okazało się że mam typ 16 ponownie lekarz zrobił mi cytologie no i teraz czekam na wyniki cyt. Zaproponował mi szczepienie które wykonam no i kazał mi co trzy miesiące robić cytologie żeby obserwować czy jest lepiej czy gorzej znaczy czy są zmiany czy może organizm zwalcza sam. Byłam w szoku ogólnym i z tego wszystkiego zapomniałam się spytać o tą nadżerkę a sam nic mi nie powiedział na ten temat. I teraz się zastanawiam co z tą nadżerką ??

88

Odp: wirus hpv

Karmelka współczuję ci szczerze:( .... musisz mieć teraz niezłego dolka, bo nie dość ze nowa choroba, to jeszcze ta sytuacja z chłopakiem...Trzymam za ciebie kciuki, dasz sobie radę. Dobrze że masz kogoś kto cię teraz wspiera. A tego mięczaka da sie wyleczyc całkowicie czy to jest coś takiego jak hpv?
Dziewczyny ja też mam ostatnio lekką załamkę , ogólnie zauważyłam jakis spadek odpornosci, pomimo tego ze biorę preparaty witaminowe, a lista dolegliwości jest dosyć pokaźna:(:
- na dłoni pojawiła mi się mala kurzajka:(
- znów zaczynają wylazić kłykciny, narazie jedna mała ale ten fakt mnie przybił
- robią mi sie tzw zajady w kącikach ust
- pęka mi skóra na dłoniach
- i od ok dwóch tygodni boli mnie gardło-
to statnie najbardziej w tym momencie mnie martwi- jutro lecę pokazac to lekarzowi, bo nie mam żadnych innych objawów infekcji wirusowej. Myślę już nawet o najgorszym:(  Wiecie , mam wrazenie że od czasu jak wykryto u mnie tego wirusa hpv, jakoś sie cała sypię, sama już nie wiem co mi jest, przecież odżywiam sie zdrowo- jem wszystko co tzreba plus witaminy, a tu cały czas sie coś przyplątuje. Albo jestem teraz bardziej wyczulona niz kiedyś?? ehh też mam dosć Karmelka, nie tylko ty....'

Dotka ja ci nie pomogę niestety co do wyników cytologii. A nadżerkę musisz leczyć, nie można tego zostawic.

89 Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:34:02)

Odp: wirus hpv

Karmelka jesteś w trudnej sytuacji ze swoim ex... Ciekawe czy dostarczy jakiekolwiek wyniki... Najlepiej zamknąć ten rozdział i skupić się na nowej miłości. Z tego co piszesz, to warto zainwestować w tą znajomość, bo chłopak wydaje się być odpowiedzialnym facetem.

90

Odp: wirus hpv

Karmelka - po takim zachowaniu twojego eks nie trudno się domyślić, że jego wyniki wcale nie były takie dobre... Smutne to niestety, że ludzie tak reagują zamiast wspólnie sobie radzić z przeciwnościami losu sad

Niedobrze, że spada wam tak odporność ale niestety - jest jesień, niedługo zima. Pogoda okropna, organizmy osłabione nie tylko temperaturą ale także dłuższą nocą i krótszym dniem, zmianą czasu, wstawaniem po ciemku. Tak, tak - to wszystko na nas wpływa i powoduje, że łatwiej poddajemy się choróbstwom.
Nie wiem, czy wierzycie w medycynę naturalną ale ja np. pojutrze idę do buddyjskiego lekarza i zamierzam pić przeróżne ziółka i jeść leki homeopatyczne. Nie namawiam nikogo do tego samego bo wiem, że dyskusja z antyfanami medycyny naturalnej jest taka bezsensowna jak próby przekonania ludzi jedzących mięso do wegetarianizmu albo na odwrót smile Ale jeśli niektóre z was mają umysł otwarty na takie metody to co wam szkodzi spróbować? smile
Jeżeli któraś z was jest z Warszawy mogę wam opowiedzieć w środę jak było o tego lekarza i podać do niego numer. Dodam jeszcze, że moja siostra od kilku lat się u niego leczy i z dziewczyny cierpiącej na miliard alergii i problemów teraz jest człowiekiem o końskim zdrowiu.


Aha, a co do mojego hpv - ja w tym miesiącu idę na cytologię szczotką kanałową i ewentualnie na typowanie dna hpv. Póki co czekam na wypłatę (jeszcze tydzień...) i dopiero wtedy się umówię na wizytę.
Dam znać jak będę coś wiedzieć smile

91

Odp: wirus hpv

Polyanna - nie możesz się załamywać. trzeba być silną. Ja rozumiem że czasem ręce opadają ale trzeba podnieść głowę do góy i nie dać się złym myślą. Co do gardła twojego też i mnie boli ale taki okres jesienno zimowy wychodzimy z ciepłych domów na zimno i oddychamy chłodnym powietrzem to jak latem najeść się zimnych lodów też gardło boli. Póki nic więcej się nie dziej to bez paniki. Ja ostatnio rano jak wstaje to mi krew leci z nosa zwykłe osłabienie nie mam zamiaru sobie wkręcać coś innego po prostu duuużo stresu mam i dlatego. Więc głowa do góry i nie daj się zwariować. Ja wiem, wiem łatwo się mówi też jakiś czas temu byłam w szoku i zdołowana ale trzeba iść do przodu co nam wszystkim po zamartwianiu się ?? Głowa do góry smile

karmelka24 przepraszam że cię tak wczoraj pominęłam ale słuchaj ja miałam różne sytuacje w swoim życiu co do związków widziałam twoje inne posty więc naprawdę daj sobie spokój z tym facetem. Zajmij się nową miłością albo po prostu sobą. masz znajomego z którym się spotykasz jeżeli nie czujesz tego że mogłoby być coś więcej między wami to spotykaj się na stopie koleżeńskiej, tak też można a może coś wyjdzie z tego a jak nie to zawsze masz wsparcie no i nie oszukanego kolegę no bo trzeba szczerze mówić o swoich uczuciach no i nie zwodzić, nie obiecywać jeżeli nie wie się czy się dotrzyma danego słowa. Odpuść sobie tam tego gościa w sumie każdy ma prawdo do szoku jakiegoś ale ten twój przegiął. Ja bym na twoim miejscu nie liczyła na to że się zmieni. Przerabiałam to jak jest taki to może być tylko gorszy.



a co do mojej nadżerki no to właśnie o to ja się najbardziej zmartwiłam że lekarz w ogóle o tym nie wspomniał. po prostu chyba jak pójdę po wyniki to sobie z wynikami zajrzę do niego i niech mi powie co z tą nadżerką. Nie rozumiem tego dlaczego to przemilczał.

92 Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:50:53)

Odp: wirus hpv

(Post usunięty)

93

Odp: wirus hpv

Hej, dzięki dziewczyny za slowa pocieszenia:) od razu mi lepiej. W sumie pani doktor stwierdzila ze takie zajady czy kurzajki nie mają nic wspolnego ze spadkiem odporności...nie wiem czy mogę jej wierzyc. Ale witaminy plus rutinoscorbin i tak będę sobie łykać. Nie zaszkodzi.
Z gardłem byłam znów u laryngologa , lekarka kazala mi przyjść jutro rano na wymaz. Byc moze jakis paciorkowiec. Mam nadzieję ze antybiotykiem to sie da zwalczyć. Powiedzcie same ile tego świństwa krąży po świecie; nawet moje 5 letnie dziecko już miało stycznosć z paciorkowcem po porodzie , a gronkowca przyniosło z przedszkola:-(

94 Ostatnio edytowany przez karmelka24 (2009-11-02 17:13:51)

Odp: wirus hpv

Dziewczyny, dziękuję za słowa wsparcia, bardzo mi to pomaga :*

polyanna witaminy i rutinoscorbin napewno nie zaszkodzą w odpowiednich ilościach. Najgorsze, że nawet takie małe dzieci są narażone na takie świństwa. Ja się boję, że w przyszłości, gdy zdecyduję się na dziecko, urodzi się z hpv:(

pennylane szczotka kanałowa, ale to brzmi, jakby mieli kible przetykać a nie sprawdzać delikatne ciało kobiety big_smile Trzymam kciuki, napisz jak to wszystko wyglądało.

dotka moja przyjaciółka ma nadżerkę, ale lekarz to zostawił, powiedział, że nie będzie tego leczył, bo nie rodziła jeszcze. Nie znam się na tym, przekazuję opinię lekarza. Moze dlatego u Ciebie równiez to pominęli?

PS. oczywiscie żadnych wyników nie przesłał, za to teraz wypisuje jak bardzo nie chce mnie stracić. Nie mam już siły do niego.

95

Odp: wirus hpv

Co za matoł... Nawet mu nie odpowiadaj! Skoro nie jesteście już razem to jego brocha czy jest zarażony czy nie. Żal innych dziewczyn ale cóż, jak widać jemu na tym niespecjalnie zależy.
A w ogóle masz pewność, że jakiekolwiek badania zrobił?
I jeszcze jedno - czy to on cię zaraził hpv?

96 Ostatnio edytowany przez karmelka24 (2009-11-02 18:16:38)

Odp: wirus hpv

pennylane przez ostatni rok byłam tylko z nim. Wcześniej miałam chłopaka- byłam z nim w związku około 5 lat z czego 2 ostatnie bez seksu- no cóż, do harców potrzebuję miłości wink chłopak ten był zdrowy, byłam jego pierwszą. Na basen nie chodzę, piczką po publicznych toaletach nie jeżdżę. Z powietrza to się nie wzięło.
Były często opowiadał mi, że miał dużo kobiet, nie używał prezerwatyw bo ich nie uznaje (cyt. w kaloszach do łóżka się nie chodzi). Odpowiedź jest zatem jasna.
Nie mogę ustalić, czy zrobił takie badania, musiałabym wziąć go za łapę do lekarza a tego fizycznie zrobić nie mogę, bo on nie jest z Polski.

A tak poza tym, poszłam dzisiaj zrobić badanie na hiv, skoro złapałam coś takiego, muszę mieć pewność, zwłaszcza, że ON tak skrzętnie ukrywa swoje wyniki.

97

Odp: wirus hpv

O losie... ja bym o nim zapomniała raz na zawsze. Jego stosunek do stosunków wink pokazuje, że niedojrzały z niego i egoistyczny typek. Naprawdę najbardziej żal dziewczyn następnych, które się władują w kłykciny i inne cudowności...
Trzymam kciuki, żeby wynik HIV był negatywny! Ja już dwa razy w życiu robiłam (przy okazji kontrolnych badań krwi - stwierdziłam, że co mi szkodzi smile ) i wiem jaki to jest stres. Zwłaszcza, że wtedy tez spałam z kilkoma facetami bez zabezpieczenia (głupoty młodości niestety hmm )

98

Odp: wirus hpv

A ja jestem ciekawa czy mając właśnie kurzajki na rękach mogłam sprawić, że właśnie mam te cholerne kłykciny??? Dodam, że kurzajką zaraziłam się kiedyś w szpitalu zanim miałam kłykciny i byłam z poprzednim facetem a mam słabą odporność. Jak myślicie czy to mogłoby być przyczyną, niekoniecznie współżycie?

99

Odp: wirus hpv

Z wikipedii:
"Istnieje około 100 typów wirusów HPV, które można podzielić na 2 grupy, pod względem ryzyka onkologicznego:
Typy niskiego ryzyka [edytuj]

Należą tu przede wszystkim typy HPV 1 i 2 wywołujące kurzajki czy brodawki stóp w przypadku HPV 1. Objawy to różne rodzaje brodawek występujące na naskórku. Jeśli chodzi o typy wirusa przenoszone drogą płciową to przede wszystkim HPV 6, 11, 42, 43, 44, które wywołują łagodne zmiany, np. kłykciny kończyste, pojawiające się do kilku miesięcy po kontakcie z osobą zakażoną."

czyli typowanie dna wirusa powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Ale z tego co ja tutaj zrozumiałam to inny typ wirusa wywołuje kurzajki a inny kłykciny.

100

Odp: wirus hpv

fajna babka no musimy sobie uświadomić, że w znakomitej większości zawdzięczamy nasze choroby weneryczne, partnerom, którzy mieli na tyle szczęścia, że im nic nie wyskoczyło (a może wyskoczyło ale cicho siedzieli).

Odebrałam dzisiaj wyniki na hiv- na szczęście negatywne. Chociaż coś smile

101

Odp: wirus hpv

Lahmia ? co do tej kolposkopii to nie wspominał tak mi się wydaje mówił mi coś że jak będzie tak to będę na pól dnia w szpitalu a jak coś gorszego to wtedy kawałek szyjki wycinają. Niestety mi się wszystko pomieszało u tego lekarza byłam w szoku po usłyszeniu wyników i za dużo było pytań w mojej głowie więc nie jestem pewna ale raczej nie bo by mi powiedział że dostaje skierowanie od niego na takie badania. Kazał mi odebrać cytologie za dwa tygodnie i po 3 miesiącach czyli w styczniu przyjść na cytologie i o wszystko.

Karmelka24- co do nadżerki tak lekarz tez mi mówił że jest przeciwko usuwania nadżerki u nieródek ale w moim przypadku przy pierwszej wizycie zanim się okazało że mam HPV stwierdził że trzeba by było się pozbyć jej przez wypalanie. Teraz nie było ani słowa o nadżerce po dostaniu wyników. Dlatego mnie to nie pokoi.

102

Odp: wirus hpv

dotka, najlepiej przed wizytą u ginekologa zrobić sobie listę pytań, ponieważ podczas pobytu w gabinecie wszystkie pytania z głowy umykają smile
Jak będziesz odbierała wynik z cytologii, to zapytaj jak będzie wygladało dalsze postępowanie w Twoim przypadku... Osobiście uważam, że przy wysokoonkogennym wirusie nalezy obejrzeć szyjkę macicy... Na razie czekaj na wynik - zobaczymy co w nim bedzie.

103

Odp: wirus hpv

Oczywiście, że powinnaś dostać skierowanie na kolposkopię! To badanie, które wszyscy zalecają w wypadku nawet małych zmian, które wychodzą w cytologii - nie mówiąc już o dużych i o takim typie wirusa!
Koniecznie pogadaj o tym z ginekologiem!

104

Odp: wirus hpv

Czesc dziewczyny, trafilam na fajny artykuł, który opisuje HPV, jego typy itd. może komuś się przyda w rozwianiu wątpliwości...

http://www.forumzdrowia.pl/Szczepionka% … zAod4y2epQ

105

Odp: wirus hpv

Ja dzisiaj mam kompletnego doła zauważyłam przy goleniu, że mam tego dziadostwa więcej sad już nie mam siły na to!! Nie wiem już jak z tym walczyć? Wizytę u ginekologa mam dopiero za tydzień w środę i jak tu się nie załamać sad

106

Odp: wirus hpv

Fajna babka współczuję ci strasznie! Wierzę, że jakoś się ich pozbędziesz w końcu.

Ja mam w poniedziałek wizytę u ginekologa i robię tą cytologię szczotką kanałową. Mam nadzieję, że wyniki będę zadowalające i problem będzie z głowy... Co nie zmieni oczywiście tego, że wciąż będę was wspierać najlepiej jak potrafię dziewczyny!

107

Odp: wirus hpv

Witam Was Dziewczyny!
Właśnie się okazało że mam wirusa HPV ,zrobiłam badanie na dna tego wirusa i wyszło ze jest on wysoko onkogenny. Jestem załamana.Dowiedziałam się właśnie o tym przez telefon. Lekarz powiedział ze mam 200 % prawdopodobieństwo zachorowania na raka w stosunku do kobiet które tego wirusa nie mają.
Lekarz zauważył jakiś miesiąc temu ze mam zmienione komórki podczas cytologi i skierował mnie na badanie na obecność wirusa HPV. Teraz mam się zgłosić na pobranie wycinka. Jestem przerażona!!!
Dziewczyny na czym to polega i jakim czasie od momentu zarażenia wirusem może dojść do powstania raka szyjki macicy.

108

Odp: wirus hpv

Lekarz miał na myśli badanie kolposkopowe + wycinek. Kolposkopowo ogląda się szyjke macicy i podczas tego padania pobiera się maleńkie wycinki. Nie jest to badanie bolesne. Raczej mało przyjemnie... Przez kilka dni po wycinku możesz krwawić. Po ok. dwóch tygodniach będziesz miała wynik z badania hist-pat.
Z tym wirusem to jest tak, że po zarażeniu, wirus może sobie bytować w formie uśpionej. Dopiero kiedy organizm jest osłabiony, a co się z tym wiąże, spada odporność immunologiczna, może się uaktywnić.
Pytasz po ilu latach może rozwinąć się rak... Ty juz wiesz, że masz HPV, więc nie dopuścisz do tego, ale z tego co czytałam może się rozwijać 10 i 20 lat. Wszystko zależy od kobiety, jej organizmu, układu immunologicznego. Daj znać jak będzie wyglądało dalsze postępowanie w Twoim przypadku. Głowa do góry!

109

Odp: wirus hpv

Mam jeszcze pytanko ...czy ten wirus HPV wysokiego ryzyka może sam zniknąć?

110

Odp: wirus hpv

Dziękuję lamio za odpowiedz pocieszyłeś mnie troszkę.

111

Odp: wirus hpv
załamka25 napisał/a:

Mam jeszcze pytanko ...czy ten wirus HPV wysokiego ryzyka może sam zniknąć?

Jest taka szansa, że organizm sam się upora z wirusem. Jeśli palisz, to powinnaś rzucić palenie, bo organizm może mieć problem ze zwalczeniem wirusa. Jednak do ginekologa powinnoś chodzić i monitorować sytuację...
Jak będziesz miała jakieś wieści po wizytach u lekarzy i wyniki z wycinków, to daj znać.
Pozdrawam :-)

112 Ostatnio edytowany przez karmelka24 (2009-11-15 20:54:10)

Odp: wirus hpv

Cześć dziewczyny. Trudno mi cokolwiek powiedzieć na temat złych wyników cytologii i raka szyjki macicy, bo na razie (odpukać) u mnie wszystko ok. Ale trzymam za Was kciuki!
Strasznie się denerwuję jutrzejszym dniem, idę do dermatologa. Mam już tych chorób dosyć sad Chciałabym żeby już jutro zaczęli jakieś leczenie, bo ja się wykończę...

Dziewczyny pisałam tutaj na forum, że poznałam miłego chłopaka, ale nie powiedziałam mu jeszcze o tym hpv. Otóż powiedziałam, tydzień temu, przyjął to dość "krytycznie", oczywiście powiedziałam mu, że ma drogę wolną, ja go nie chciałam okłamywać i jeśli nie potrafi ze mną być, to ja go nie zatrzymuję. No i został, przemyślał, przeanalizował i został smile Chce mi pomóc, nawet do lekarza ze mną chce iść smile Żeby wreszcie zaczęło się układać... czasami mam wrażenie, że już tego wszystkiego nie wytrzymuję sad

113

Odp: wirus hpv

Karmelka, cieszę się razem z Tobą :-) Twój chłopak wyglada na fajnego, odpowiedzialnego człowieka! Życzę Wam z całego serca szczęścia :-) Razem będzie łatwiej pokonać wszelkie przeszkody :-)

114

Odp: wirus hpv

Hej hej co tam u was nowego dziewczyny??witam nowe koleżanki...Załamka, nie zalamuj sie, też mam wysokoonkogennego wirusa i jeszcze żyję , mam nadzieję jeszcze pożyc z kilkadziesiąt lat,  chcę dziecko odchować. I wnuków doczekac. Ale na pewno taka diagnoza przeraza na poczatku, ja ryczałam jak bóbr.
Karmelka co powiedział dermatolog??
Pennylane kiedy wyniki cytologii?i robisz test na dna wirusa??
Lahmia odezwij się:)
pozdrawiam

115

Odp: wirus hpv

Polyanna napisałam do Ciebie :-) Dostałaś liścik?

116

Odp: wirus hpv

Hej, ja wczoraj byłam u ginekologa i zrobiłam ponowną cytologię - zwykłą i tą specjalną za pomocą szczotki kanałowej (która notabene faktycznie wygląda jak miniaturowa wersja szczotki do kibla tongue). Wyniki za 2 tygodnie. Jeśli wszystko będzie ok to nie robimy dna hpv bo to bez sensu.
Co natomiast zrobimy jeśli będzie ok - to na pewno szczepionkę. Mój lekarz powiedział, że mogłam mieć jakiegoś nisko onkogennego wirusa, którego mój organizm wyleczył ale tym bardziej warto się zaszczepić. 1500 zł co prawda czy nawet więcej ale chyba się opłaca...

Oprócz tego mam za to kolejną, na szczęście niewielką, infekcję i stan zapalny. Jak nie jedno to drugie cholerstwo się przypałęta.

117

Odp: wirus hpv

To trzymam kciuki za pomyślne wyniki smile Pewnie, jeśli wynik wyjdzie OK, to nie ma sensu robić testu na DNA HPV, a zaszczepić zawsze się warto. Daj znać pennylane, co tam wyjdzie w wynikach.

118

Odp: wirus hpv

hej:)
Lahmia dostałam., odpiszę jak znajdę więcej czasu:)
Pennylane też trzymam kciuki, czuję że będzie dobrze, co do infekcji...ja z kolei walczę z to małą jędzą co mi wyszła , przez to mam ranki, i do tego wylazł mi hemoroid.. kurczę pierwszy raz to mam:( co robić ????

119

Odp: wirus hpv

polyanna najszybszym sposobem jest maść na hemoroidy - bez recepty. Pij przede wszystkim dziennie 2-2,5 litra wody i jedz więcej warzyw i owoców. Buźka :-)

120

Odp: wirus hpv

Dziewczyny, jestem załamana, byłam wczoraj u dermatologa, potwierdziła mięczaka zakaźnego, ale nie jest pewna czy hpv i ten mięczak to jest wszystko co mi tam wyskoczyło. Dzisiaj poszłam zrobić badanie na kiłę. Jestem zdruzgotana sad I to wszystko przez jednego faceta... sad tak sobie tylko teraz siedze i myślę, z kim to on się mógł puszczać, że mam tyle syfu sad Jutro odbieram wyniki. Wczoraj dermatolog zaaplikowała mi ciekły azot, wydaje mi się, że jest trochę lepiej niz było... ale naprawdę jest mi ciężko sad czuje się oszukana i głupia sad

121

Odp: wirus hpv

Karmelka strasznie ci wspołczuję, to okropne co piszesz. Napisz proszę na jakiej podtawie pani wysnuła hipotezę że możesz miec kiłę? mam nadzieję w każdym razie że będzie ok. Lepiej wiedzieć na czym sie stoi i leczyć się. Trzymaj się i napisz co wyszło.

122

Odp: wirus hpv

Wpisałam sobie w wikipedię tego mięczaka i widzę, że nie wygląda to ani nie brzmi zbyt przyjemnie sad Współczuję Ci strasznie karmelka sad Dobrze, że zrobiłaś test na HIV bo na wiki jest właśnie napisane, że ten mięczak bardzo często występuje u chorych na AIDS i przy okazji innych chorob przenoszonych drogą płciową. Może stąd ginekolog wysnuł pomysł kiły? Ważne, żebyś się szybko przebadała bo przecież nieleczona kiła może spowodować poważne urazy mózgu.

Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że jakoś się z tym wszystkim uporasz. A koleś miejmy nadzieję ma już całą plantację kłykcin w okolicach intymnych i żadna następna się od niego nie zarazi!

123

Odp: wirus hpv

Karmelka, najważniejsze, że mięczak jest wyleczalny. Będziesz musiała się przemeczyć, ale w końcu pozbędziesz się tego...
Kurcze... Współczuje kobietom, które będą miały styczność z tym Panem... Jakby nie było, to on już wie na co choruje i będzie zarażał świadomie...

124

Odp: wirus hpv

Na szczęście wynik ujemny. Trochę mnie to pocieszyło, bo chociaż "coś".

polyanna kiła lubi się w pierwszym stadium podszywać pod inne choroby. Najpierw miałam kłykciny, które ładnie zeszły po condylinie i praktycznie już przy końcu kuracji nagle powyskakiwały jakieś małe syfki koloru skóry, ginekolog kazał czekać tydzień i i poobserwować, niestety zaczęło ich przybywać i rosnąć! Ginekolog posmarował kilka z nich condyliną ale się nie zbieliły, co oznaczało, że nie są to kłykciny- czyli nie hpv, wysłał mnie zatem do dermatologa- wenerologa, tam pani doktor stwierdziła, ze mam kilka mięczaków ale co do reszty nie jest pewna i kazała zrobić badanie na kiłę.

pennylane, lahmia Były utrzymywał, że nic mu nie wyskoczyło i jest w 100% zdrowy. W sumie to na początku mu uwierzyłam... takie głupie dziewcze ze mnie, tak mu wierzyłam do momentu wyskoczenia tego drugiego paskudztwa- to juz nie był zbieg okoliczności. Jestem tylko zła na siebie, że tak mu ufałam i kochałam, a on to wykorzystał. Pewnie dalej będzie zarażał, może i objawów nie mieć, ale na bank jest nosicielem, no i to jego podejście do prezerwatyw, że "w kaloszach do łóżka się nie chodzi"... pffff.

Jestem dobrą przestrogą dla wszystkich dziewczyn, które się zakochały i świata nie widzą poza facetem. Teraz już zawsze będę miała ograniczone zaufanie w stosunku do mężczyzn.

125

Odp: wirus hpv

karmelka święta prawda:) ograniczone zaufanie i używanie prezerwatyw to podstawa. A zwykły człowiek nawet nie ma pojęcia czym sie można zarazić drogą płciową, oprócz AIDS, kiły czy rzeżączki. Ja sama o hpv usłyszałam dopiero jak wyskoczyły mi kłykciny. A chlamydie, opryszczki..itp?  Cieszę sie ze wynik ujemny smile

126

Odp: wirus hpv

Ja również byłam dziś dziewczyny u gina. Myślałam, że może zrobi mi test na hpv bo zamówiłam takowy przez internet ale niestety muszę czekać do grudnia. Nie wiem czy chodzi o to, że za niedługo będę mieć okres? W ogóle to jestem zła bo mam dużo kłykcin a gin nie dał mi żadnych leków. Powiedział, że narazie nic nie daje bo jak to zaleczy to nic nie wyjdzie w badaniu. Jestem ciekawa czy to prawda? Ogólnie rzecz biorąc mam totalnego doła, nie wiem kiedy się to skończy. Jeszcze jestem w tak beznadziejnej sytuacji gdyż biorę leki na obniżenie odporności i lekrz mi powiedział, że cudów nie ma. Nic tylko palnąć sobie w łeb ;(  Byłabym zapomniała miałam pytać czy mając kłykciny golicie się tam? Słyszałam bowiem opinie, że to się wówczas może roznosić...

127 Ostatnio edytowany przez karmelka24 (2009-11-19 10:34:16)

Odp: wirus hpv

fajna babka niestety to prawda, żadnego golonka wink To jest wirus i roznosi się poprzez dotyk, jeśli zaczynasz się depilować roznosisz go sobie po całej pipce. Najlepiej wydepiluj się dzień przed wizytą u ginekologa, tak żeby lepiej widział co tam się dzieje. Co do leków, to jeszcze nikt mądry nie wymyślił czegoś konkretnego na to cholerstwo, może aldara albo condyline jedynie, ale to zwalcza tylko objawy.

128

Odp: wirus hpv

Czyli niczym ci tego nie będzie leczył aż do grudnia?????? To chyba jednak nie jest normalne, przecież kłykciny się roznoszą od dotyku - czyli majtki, piżama nawet - wszystko powoduje teraz do grudnia, że będziesz mieć ich więcej i więcej... dziwny lekarz, słowo daję...

Karmelka - jeżeli to nie hpv a kiła to plus z tego taki, że na kiłę lekarstwa są i można się jej pozbyć raz na zawsze. Trzymam więc za ciebie kciuki!

129

Odp: wirus hpv

pennylane wynik miałam ujemny. Kłykcin już nie mam ( w poniedziałek jeszcze do kontroli w tej sprawie) a mięczak (odpukać) powoli znika smile

130 Ostatnio edytowany przez lahmia (2010-06-03 23:30:23)

Odp: wirus hpv

Po każdym trudnym dniu wychodzi słoneczko -)

Posty [ 66 do 130 z 342 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » wirus hpv

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024