111

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

dziewczyny a co sądzicie o cacharel noa

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Ulubione zapachy:
1. DKNY Be delicious
2. D&G Light Blue
3. CK One
4. Ck Eternity Aqua
5. Guerlain Aqua Allegoria Herba Fresca, Mandarin basilic, limon verde
6. Davidoff Cool Water
7. Giorgio Armani Acqua di Gioia
8. Elizabeth Arden Green Tea


Nielubiane zapachy:
1. Thiery Mugler Angel, Alien
2. CK Euphoria (wiem, że jestem dziwna tongue)
3. Chanel no 5
4. Kenzo Jungle
5. Dior Poison

Na męskich się nie znam, rzadko kiedy wącham.

113

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

A perfumy richanny

114

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
sokulsss napisał/a:

Zakochałam sie w perfumach Si armaniego -tych słodkich oraz black opium .Ja mam teraz lancome la vie est belle i są śliczne
Nie cierpię wszystkich chanel -są duszące i za mocne !
Nie lubię tez calvin klein bo są takie hm...nijakie kwiatowe

Wszystkie trzy również moje ulubione big_smile

115

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Moje ulubione słodkie napisałam wyżej. Dodam: Kenzo Jungle (kiedyś mój sztandarowy), Naomi Campbell z różowym pomponem
Ale jak już się przesłodzę lub na ciepłe dni lubię:
versace bright crystal, salvatore ferragamo - incanto shine, incanto bloom, Lanvin - Marry Me (fioletowy i różowy). Avon - Lucky. Narcisso Rodriguez (różowy flakonik), Bardzo podobny zapach do Sara Jessica Parker - Love
Od czasu do czasu wracam do moich pierwszych dorosłych - Eternity. Uwielbiałam też Chloe, ale pewne wydarzenia sprawiły, że długo ich nie kupię ze względu na wspomnienia. A na specjalne wyjścia Lalique - Perles (nie dla każdego, specyficzne)
Marzę o Bottega Veneta - ale chyba nigdy nie będzie mnie na nie stać.
Nie lubię zapachów dusząco kwiatowych wink

116

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Moje tO klasyczna Euphoria, dużo z Guerlaina  mandarynka i bazylia, Pergamotka, Pera Granita(tylko, że słaba trwałość,  więc za tą cenę odpada), Tresor  Midnight Rose,  Dior Jadore,  Dior Addict, Chanel coco madmoiselle,
Nie lubię za bardzo kwiatowych, typu lilia czy fiołek,  duszących  (coco mnie nie dusi).

117

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy wink
Ale to zwykle klasyczne...

iść, ciągle iść, w stronę słońca...

118

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Moje ulubione to Samsara z Gurlain, Anais Anais z Cacharel i Far Away z Avonu (wiem, taniocha, ale jaka fajna big_smile ).

Nie trawie zas wszelkich lekkich, bezjajecznych perfum typu Eternity z CC. Chyba dlatego, ze za duzo innych kobiet je nosi.

119

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rebeli napisał/a:

Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy wink
Ale to zwykle klasyczne...

cacharel big_smile

120

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rebeli napisał/a:

Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy wink
Ale to zwykle klasyczne...

cacharel big_smile

A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe  na dodatek.

121

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

122

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.

Możliwe, bo zupełnie ich nie kojarzę w Polsce.
Rózowe to pewnie słodkie, a moze kwiatowe?

123

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rebeli napisał/a:

Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy wink
Ale to zwykle klasyczne...

cacharel big_smile

A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe  na dodatek.

Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń tongue
Ale ludzie chwalą tę firmę

124

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

125

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

cacharel big_smile

A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe  na dodatek.

Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń tongue
Ale ludzie chwalą tę firmę

Drogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmy smile

126

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

127

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe  na dodatek.

Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń tongue
Ale ludzie chwalą tę firmę

Drogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmy smile

Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię smile

128 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-02-27 21:11:03)

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

To są perfumy, które zakupiłam sobie za pierwsze zarobione pieniądze i stąd taki sentyment.
Mam też drugi sentyment (perfumy ślubne), których też nigdzie nie ma. Firma Yardley nawet nazwy nie pamiętam, ale pamiętam, że były z białym łabędziem smile
Ciekawe co bym poczuła, gdybym je zdobyła tongue

129

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń tongue
Ale ludzie chwalą tę firmę

Drogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmy smile

Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię smile

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

130

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Drogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmy smile

Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię smile

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

Tak, w 90-tych też big_smile

131 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-02-27 21:21:48)

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię smile

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

W 90-tych też big_smile
Byłam w ciąży i wszystkie zapachy mdliły mnie. A te były delikatne, dla mnie wówczas wyjątkowe, no i niedrogie, co miało również znaczenie smile

132

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię smile

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

Tak, w 90-tych też big_smile

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

133

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

Tak, w 90-tych też big_smile

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

134

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Tak, w 90-tych też big_smile

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

135

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

136

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Fajne opakowania, oryginalne, smile
Ale jak piszesz, że słodkie, to dla mnie odpada, bo głowa boli po takich sad

137

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

Miałam na myśli co pod pachy ... woda toaletowa?

138

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

139

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

Miałam na myśli co pod pachy ... woda toaletowa?

Aaa pod pachy to ostatnio albo jakiś Avon albo coś z Garniera. Ostatecznie Nivea.

140

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

To takie lubię pod prysznic. Ale nie jako perfumy. O i lubię szampony owocowe.

141

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

Owoce smile
Ale one nie są takie chamsko słodkie walące po nosie. Takie delikatne, ale słodkie.

Głowa
grejpfrut, mango

Podstawa
ambra, skóra, fasola tonka, wanilia

Serce
frezja

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

142

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

Miałam na myśli co pod pachy ... woda toaletowa?

Aaa pod pachy to ostatnio albo jakiś Avon albo coś z Garniera. Ostatecznie Nivea.

A ja nie cierpię zapachu nivea w żadnej formie (krem, balsamy, dezodoranty ...)
A pod pachy lubię Vichy, ale ostatnio kupuję na stronie eco verde firmy schmidt's - drogie, ale naturalne i skuteczne

143

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

To takie lubię pod prysznic. Ale nie jako perfumy. O i lubię szampony owocowe.

A Si lub La Vie Est Belle są jak dla mnie jedzeniowe i takie lubię ...mmmm

144

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

145

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują


Owoce smile
Ale one nie są takie chamsko słodkie walące po nosie. Takie delikatne, ale słodkie.

Głowa
grejpfrut, mango

Podstawa
ambra, skóra, fasola tonka, wanilia

Serce
frezja

Grejpfruta nawet lubię smile

Lady Loka napisał/a:

A Si lub La Vie Est Belle są jak dla mnie jedzeniowe i takie lubię ...mmmm

Ładne, ale nie widzę się w nich.

146

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

Takie mocne big_smile w sensie to nie jest przytyk ani obraza, ja ogólnie nie lubię mocnych perfum, takich "walących po nosie" big_smile wolę delikatne, w które trzeba się wczuć.
Ale każdemu wg gustu big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

147

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

A ja nie cierpię zapachu nivea w żadnej formie (krem, balsamy, dezodoranty ...)
A pod pachy lubię Vichy, ale ostatnio kupuję na stronie eco verde firmy schmidt's - drogie, ale naturalne i skuteczne

O popatrz to akurat Nivea jest dla mnie. Teraz np mam żel pod prysznic z Nivea, już chyba setne opakowanie (tylko zapachy zmieniam).
Vichy - nic nigdy od nich nie miałam.
Eco Verde - zerknę co to, jak będę miała chwilkę .

148

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

Takie mocne big_smile w sensie to nie jest przytyk ani obraza, ja ogólnie nie lubię mocnych perfum, takich "walących po nosie" big_smile wolę delikatne, w które trzeba się wczuć.
Ale każdemu wg gustu big_smile

O ja tez nie lubię za mocnych.
Kiedyś byłam na randce, przyszedł facet, który cały był tak wypsikany, że myślałam, że zemdleję. No ale nic.
Po randce przyszłam do domu i normalnie musiałam od razu się wykąpać i uprac ciuchy, bo śmierdziałam tymi jego perfumami.
Albo jakimś dezodorantem.
Nieważne.
A najlepsze, że cały czas siedziałam z nim przy stoliku i to naprzeciw siebie siedzieliśmy, żadnego tam kontaktu fizycznego nie było
A cała "prześmierdłam" smile

149

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Po tym jak miałam buteleczkę tych różowych kupiłam sobie wodę toaletową adidasa różową, bo niby miała być truskawkowa.
Matko, jaka ona była mocna big_smile nie zużyłam jej całej, nie byłam w stanie big_smile waliło sztucznym zapachem truskawek na kilometr big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

150

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

Po tym jak miałam buteleczkę tych różowych kupiłam sobie wodę toaletową adidasa różową, bo niby miała być truskawkowa.
Matko, jaka ona była mocna big_smile nie zużyłam jej całej, nie byłam w stanie big_smile waliło sztucznym zapachem truskawek na kilometr big_smile

Domyślam się. Niektóre zapachy potrafią być bardzo chemiczne. I zwyczajnie śmierdzą smile

151

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Po tym jak miałam buteleczkę tych różowych kupiłam sobie wodę toaletową adidasa różową, bo niby miała być truskawkowa.
Matko, jaka ona była mocna big_smile nie zużyłam jej całej, nie byłam w stanie big_smile waliło sztucznym zapachem truskawek na kilometr big_smile

Domyślam się. Niektóre zapachy potrafią być bardzo chemiczne. I zwyczajnie śmierdzą smile

Oj tak smile potem przeszłam jeszcze fazę na olejki zapachowe smile w sensie kupiłam sobie olejek truskawka z wanilią i po kropli na nadgarstki. W sumie to mi się trzymało najdłużej, ale zapach się zmieniał w trakcie i pod koniec był taki dziwny big_smile ciężko opisać smile
teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji i Nina Ricci czeka w kolejce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

152

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji .

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

153

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji .

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

154

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji .

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

"kwiaty cytrusów"? Takie żółte?

155

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

"kwiaty cytrusów"? Takie żółte?

różowe. Collection ete 2017.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

156

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

"kwiaty cytrusów"? Takie żółte?

różowe. Collection ete 2017.

Z różowych widze tylko "Różę wodną".

157

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

http://static.wizaz.pl/user/kwc/image/product/product_thumb_500x500/746/161/161746/408481.jpeg

W rzeczywistości jest bardziej różowa. Bo tutaj im wyszła taka pomarańczowawa.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

158

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

Takie mocne big_smile w sensie to nie jest przytyk ani obraza, ja ogólnie nie lubię mocnych perfum, takich "walących po nosie" big_smile wolę delikatne, w które trzeba się wczuć.
Ale każdemu wg gustu big_smile

O ja tez nie lubię za mocnych.
Kiedyś byłam na randce, przyszedł facet, który cały był tak wypsikany, że myślałam, że zemdleję. No ale nic.
Po randce przyszłam do domu i normalnie musiałam od razu się wykąpać i uprac ciuchy, bo śmierdziałam tymi jego perfumami.
Albo jakimś dezodorantem.
Nieważne.
A najlepsze, że cały czas siedziałam z nim przy stoliku i to naprzeciw siebie siedzieliśmy, żadnego tam kontaktu fizycznego nie było
A cała "prześmierdłam" smile

haha big_smile
Ja u mężczyzn też nie lubię słodkich, mocnych ...
Ale hugo boss - szary jest cudny

159

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

dziewczyny mam ochotę kupić pefumy Rihhana tylko niewiem które nigdy nie miałam

160

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
bozenka125 napisał/a:

dziewczyny mam ochotę kupić perfumy Rihhana tylko nie wiem które nigdy nie miałam

A skąd taka ochota?

161

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

słyszałam że są ładne

162

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
bozenka125 napisał/a:

słyszałam że są ładne

Najlepiej powąchaj i sama zdecyduj. Każdemu podoba się co innego smile

163

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
bozenka125 napisał/a:

słyszałam że są ładne

Nawet jeśli dziesięć osób napisze, że ta czy ta wersja zapachowa wydaje im się najładniejsza, to przecież Tobie mogą zupełnie nie przypaść do gustu. To nie lepiej pójść do perfumerii, samej sprawdzić i wybrać?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

164

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

haha big_smile
Ja u mężczyzn też nie lubię słodkich, mocnych ...
Ale hugo boss - szary jest cudny

One nawet nie były słodkie, tylko takie wszechobecnie irytujące, męczące big_smile

A co sądzicie o Black Orchid Toma Forda,  w drogeri mi się podobały, a już na nadgarstku niekoniecznie. Mówię o wersji wody toaletowej, wersja perfumowana mi się nie podoba.
Są jeszcze jedne ładne - Midnight Rose (Lancome), może sobie kiedyś kupię.

165

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:

A co sądzicie o Black Orchid Toma Forda,  w drogeri mi się podobały, a już na nadgarstku niekoniecznie.

Te same perfumy czy wody toaletowe zupełnie inaczej pachną na dwóch różnych skórach, więc tym bardziej inaczej będą pachnieć na próbce czy wprost z flakonu, a inaczej na nadgarstku.
O Black Orchid się nie wypowiem, bo chyba nie znam tego zapachu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)