131 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-02-27 22:21:48)

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię smile

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

W 90-tych też big_smile
Byłam w ciąży i wszystkie zapachy mdliły mnie. A te były delikatne, dla mnie wówczas wyjątkowe, no i niedrogie, co miało również znaczenie smile

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię smile

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

Tak, w 90-tych też big_smile

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

133

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak smile
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie smile
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.

Tak, w 90-tych też big_smile

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

134

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Tak, w 90-tych też big_smile

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

135

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

136

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Fajne opakowania, oryginalne, smile
Ale jak piszesz, że słodkie, to dla mnie odpada, bo głowa boli po takich sad

137

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nazwa coś mi mówi, ale o zapachu się nie wypowiem.
A używasz może dezodorantów? Ja chyba z 15 lat temu ostatnio uzywałam. Albo i dawniej.
Nie, na pewno dawniej bo na pewno w liceum a potem to już Avon wszedł smile

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

Miałam na myśli co pod pachy ... woda toaletowa?

138

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

139

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

A co używasz, skoro nie dezodorant ...

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

Miałam na myśli co pod pachy ... woda toaletowa?

Aaa pod pachy to ostatnio albo jakiś Avon albo coś z Garniera. Ostatecznie Nivea.

140

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

To takie lubię pod prysznic. Ale nie jako perfumy. O i lubię szampony owocowe.

141

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

Owoce smile
Ale one nie są takie chamsko słodkie walące po nosie. Takie delikatne, ale słodkie.

Głowa
grejpfrut, mango

Podstawa
ambra, skóra, fasola tonka, wanilia

Serce
frezja

142

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wody toaletowe albo perfumowane.
Dezodorantów nie lubię. Zawsze mam wrażenie, że wodę perfumowaną mogę psiknąć dokładnie tam gdzie chce a dezodorant rozpyla
sie na wszystkie strony i tak dusi w nos.
Ale pamiętam, ze wieku temu przepadałam za Fa białym albo były też takie dezodoranty Impulse w takich cienkich buteleczkach, czy pojemnieczkach -
nie wiem jak to się nazywa. Cała seria tego była, wszystkie przetestowałam.

Miałam na myśli co pod pachy ... woda toaletowa?

Aaa pod pachy to ostatnio albo jakiś Avon albo coś z Garniera. Ostatecznie Nivea.

A ja nie cierpię zapachu nivea w żadnej formie (krem, balsamy, dezodoranty ...)
A pod pachy lubię Vichy, ale ostatnio kupuję na stronie eco verde firmy schmidt's - drogie, ale naturalne i skuteczne

143

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71fwrIXVzDL._SY355_.jpg

znalazłam w wysyłkowych sklepach, więc jak przyjdzie wypłata to zacieram ręce smile z tego co kojarzę, to to chyba na początku była jakaś edycja limitowana. Ale skoro po 10 latach ciągle można je dostać (mniej więcej tyle temu je kupiłam pierwszy raz), to może się przyjęło gdzieś poza granicami.

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują.

Ja lubię słodkie, ale słodkie jakie? Ja nazywam jedzeniowe ... np.czekolada, kokos, wanilia, ... czy bardziej słodkie owoce ...

To takie lubię pod prysznic. Ale nie jako perfumy. O i lubię szampony owocowe.

A Si lub La Vie Est Belle są jak dla mnie jedzeniowe i takie lubię ...mmmm

144

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

145

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

No i tak, słodkie są. Ale ja takie lubię i takie mi pasują


Owoce smile
Ale one nie są takie chamsko słodkie walące po nosie. Takie delikatne, ale słodkie.

Głowa
grejpfrut, mango

Podstawa
ambra, skóra, fasola tonka, wanilia

Serce
frezja

Grejpfruta nawet lubię smile

Lady Loka napisał/a:

A Si lub La Vie Est Belle są jak dla mnie jedzeniowe i takie lubię ...mmmm

Ładne, ale nie widzę się w nich.

146

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

Takie mocne big_smile w sensie to nie jest przytyk ani obraza, ja ogólnie nie lubię mocnych perfum, takich "walących po nosie" big_smile wolę delikatne, w które trzeba się wczuć.
Ale każdemu wg gustu big_smile

147

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

A ja nie cierpię zapachu nivea w żadnej formie (krem, balsamy, dezodoranty ...)
A pod pachy lubię Vichy, ale ostatnio kupuję na stronie eco verde firmy schmidt's - drogie, ale naturalne i skuteczne

O popatrz to akurat Nivea jest dla mnie. Teraz np mam żel pod prysznic z Nivea, już chyba setne opakowanie (tylko zapachy zmieniam).
Vichy - nic nigdy od nich nie miałam.
Eco Verde - zerknę co to, jak będę miała chwilkę .

148

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

Takie mocne big_smile w sensie to nie jest przytyk ani obraza, ja ogólnie nie lubię mocnych perfum, takich "walących po nosie" big_smile wolę delikatne, w które trzeba się wczuć.
Ale każdemu wg gustu big_smile

O ja tez nie lubię za mocnych.
Kiedyś byłam na randce, przyszedł facet, który cały był tak wypsikany, że myślałam, że zemdleję. No ale nic.
Po randce przyszłam do domu i normalnie musiałam od razu się wykąpać i uprac ciuchy, bo śmierdziałam tymi jego perfumami.
Albo jakimś dezodorantem.
Nieważne.
A najlepsze, że cały czas siedziałam z nim przy stoliku i to naprzeciw siebie siedzieliśmy, żadnego tam kontaktu fizycznego nie było
A cała "prześmierdłam" smile

149

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Po tym jak miałam buteleczkę tych różowych kupiłam sobie wodę toaletową adidasa różową, bo niby miała być truskawkowa.
Matko, jaka ona była mocna big_smile nie zużyłam jej całej, nie byłam w stanie big_smile waliło sztucznym zapachem truskawek na kilometr big_smile

150

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

Po tym jak miałam buteleczkę tych różowych kupiłam sobie wodę toaletową adidasa różową, bo niby miała być truskawkowa.
Matko, jaka ona była mocna big_smile nie zużyłam jej całej, nie byłam w stanie big_smile waliło sztucznym zapachem truskawek na kilometr big_smile

Domyślam się. Niektóre zapachy potrafią być bardzo chemiczne. I zwyczajnie śmierdzą smile

151

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Po tym jak miałam buteleczkę tych różowych kupiłam sobie wodę toaletową adidasa różową, bo niby miała być truskawkowa.
Matko, jaka ona była mocna big_smile nie zużyłam jej całej, nie byłam w stanie big_smile waliło sztucznym zapachem truskawek na kilometr big_smile

Domyślam się. Niektóre zapachy potrafią być bardzo chemiczne. I zwyczajnie śmierdzą smile

Oj tak smile potem przeszłam jeszcze fazę na olejki zapachowe smile w sensie kupiłam sobie olejek truskawka z wanilią i po kropli na nadgarstki. W sumie to mi się trzymało najdłużej, ale zapach się zmieniał w trakcie i pod koniec był taki dziwny big_smile ciężko opisać smile
teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji i Nina Ricci czeka w kolejce.

152

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:

teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji .

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

153

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji .

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

154

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

teraz mam Yves Rocher jakiś z promocji .

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

"kwiaty cytrusów"? Takie żółte?

155

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Podoba mi się ich woda toaletowa  "zielona herbata" i jeszcze "liście werbeny" . Niedrogie.
Ciekawe, czy trwałe, bo wąchałam tylko w sklepie. Nie wiem, jak się noszą na ciele.

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

"kwiaty cytrusów"? Takie żółte?

różowe. Collection ete 2017.

156

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja mam jakieś cytrusowe z ubiegłorocznej letniej kolekcji. Jak przetestuję to sam znać.

"kwiaty cytrusów"? Takie żółte?

różowe. Collection ete 2017.

Z różowych widze tylko "Różę wodną".

157

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

http://static.wizaz.pl/user/kwc/image/product/product_thumb_500x500/746/161/161746/408481.jpeg

W rzeczywistości jest bardziej różowa. Bo tutaj im wyszła taka pomarańczowawa.

158

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Lady Loka,
Nie wiem co wg.ciebie znaczy chamsko słodkie, ale chyba wg.twoich kryteriów ja takie lubię i lubię jak w trakcie noszenia zmienia się zapach smile

Takie mocne big_smile w sensie to nie jest przytyk ani obraza, ja ogólnie nie lubię mocnych perfum, takich "walących po nosie" big_smile wolę delikatne, w które trzeba się wczuć.
Ale każdemu wg gustu big_smile

O ja tez nie lubię za mocnych.
Kiedyś byłam na randce, przyszedł facet, który cały był tak wypsikany, że myślałam, że zemdleję. No ale nic.
Po randce przyszłam do domu i normalnie musiałam od razu się wykąpać i uprac ciuchy, bo śmierdziałam tymi jego perfumami.
Albo jakimś dezodorantem.
Nieważne.
A najlepsze, że cały czas siedziałam z nim przy stoliku i to naprzeciw siebie siedzieliśmy, żadnego tam kontaktu fizycznego nie było
A cała "prześmierdłam" smile

haha big_smile
Ja u mężczyzn też nie lubię słodkich, mocnych ...
Ale hugo boss - szary jest cudny

159

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

dziewczyny mam ochotę kupić pefumy Rihhana tylko niewiem które nigdy nie miałam

160

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
bozenka125 napisał/a:

dziewczyny mam ochotę kupić perfumy Rihhana tylko nie wiem które nigdy nie miałam

A skąd taka ochota?

161

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

słyszałam że są ładne

162

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
bozenka125 napisał/a:

słyszałam że są ładne

Najlepiej powąchaj i sama zdecyduj. Każdemu podoba się co innego smile

163

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
bozenka125 napisał/a:

słyszałam że są ładne

Nawet jeśli dziesięć osób napisze, że ta czy ta wersja zapachowa wydaje im się najładniejsza, to przecież Tobie mogą zupełnie nie przypaść do gustu. To nie lepiej pójść do perfumerii, samej sprawdzić i wybrać?

164

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

haha big_smile
Ja u mężczyzn też nie lubię słodkich, mocnych ...
Ale hugo boss - szary jest cudny

One nawet nie były słodkie, tylko takie wszechobecnie irytujące, męczące big_smile

A co sądzicie o Black Orchid Toma Forda,  w drogeri mi się podobały, a już na nadgarstku niekoniecznie. Mówię o wersji wody toaletowej, wersja perfumowana mi się nie podoba.
Są jeszcze jedne ładne - Midnight Rose (Lancome), może sobie kiedyś kupię.

165

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:

A co sądzicie o Black Orchid Toma Forda,  w drogeri mi się podobały, a już na nadgarstku niekoniecznie.

Te same perfumy czy wody toaletowe zupełnie inaczej pachną na dwóch różnych skórach, więc tym bardziej inaczej będą pachnieć na próbce czy wprost z flakonu, a inaczej na nadgarstku.
O Black Orchid się nie wypowiem, bo chyba nie znam tego zapachu.

166

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Olinka napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co sądzicie o Black Orchid Toma Forda,  w drogeri mi się podobały, a już na nadgarstku niekoniecznie.

Te same perfumy czy wody toaletowe zupełnie inaczej pachną na dwóch różnych skórach, więc tym bardziej inaczej będą pachnieć na próbce czy wprost z flakonu, a inaczej na nadgarstku.
O Black Orchid się nie wypowiem, bo chyba nie znam tego zapachu.

A masz jakieś ulubione?
Albo takie, które na początku Cię odpychały a potem się spodobały, albo na odwrót - zaczęły męczyć?

167

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Black orchid nie na moją kieszeń, więc nawet nie gdybam ...
A Lancome lubię każde (jedne bardziej inne jeszcze bardziej big_smile ) Midnight Rose to te fioletowe? Ładne.
Ale La nuit ładniejsze, a teraz nowa wersja la nuit takie różowe ... mmmm
Z takich które nie wiem kiedy będzie mnie stać to są Bottega Veneta ... i wcale nie są słodkie, trochę podchodzą pod męskie, tzw. skórzaste ... ?
https://i.notino.com/detail_zoom/bottega-veneta/bttvenw_aedp10_02-o/bottega-veneta-bottega-veneta-woda-perfumowana-dla-kobiet___26.jpg

168

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

Black orchid nie na moją kieszeń, więc nawet nie gdybam ...
A Lancome lubię każde (jedne bardziej inne jeszcze bardziej big_smile ) Midnight Rose to te fioletowe? Ładne.
Ale La nuit ładniejsze, a teraz nowa wersja la nuit takie różowe ... mmmm
Z takich które nie wiem kiedy będzie mnie stać to są Bottega Veneta ... i wcale nie są słodkie, trochę podchodzą pod męskie, tzw. skórzaste ... ?
https://i.notino.com/detail_zoom/bottega-veneta/bttvenw_aedp10_02-o/bottega-veneta-bottega-veneta-woda-perfumowana-dla-kobiet___26.jpg

!!!! Bottega też mi ostatnio wladla w "nos" ale ta fioletowa.:)
Nie patrzę na cenę,  samo wąchanie nic nie kosztuje, a w przyszłości,  kto wie, może i sobie kupie takie za 600 zł, nigdy nie wiadomo.
Lou, ale ta bottega to też dosyć wysoka półka.  Zobacz na cenę.
Muszę ją  przetestowac na skórze,  bo na papierku póki co mi się podoba.
A jak będę w Sephorze,  to zobacze też tą  żółta,  co wkleilas.

169 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-03-15 23:46:27)

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Rossanka,
Przeczytaj co napisałam ... z takich, które nie wiem kiedy będzie mnie stać ... big_smile

Aha, ta bottega to już od ładnych paru lat za mną chodzi i to jest klasyk (podstawowa wersja), innych nie znam, ale podejrzewam, że też piękne

170 Ostatnio edytowany przez rossanka (2018-03-15 23:51:16)

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

Rossanka,
Przeczytaj co napisałam ... z takich, które nie wiem kiedy będzie mnie stać ... big_smile

Aha, ta bottega to już od ładnych paru lat za mną chodzi i to jest klasyk (podstawowa wersja), innych nie znam, ale podejrzewam, że też piękne

Już doczytałam.  wink
Bottega dopiero odkryłam parę dni temu, wlasnie tą fioletową. Nie znałam tego zapachu.
Na pewno wypróbuje.
Jeszcze jedne mi się podobają,  te Hermesa, ale już o nich pisałam.  Ładnie się noszą  na skórze cały dzień,  a nawet rano jeszcze je czuć,  mimo prysznica, le to ładny zapach.

171 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-03-15 23:54:39)

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Rossanka,
Przeczytaj co napisałam ... z takich, które nie wiem kiedy będzie mnie stać ... big_smile

Aha, ta bottega to już od ładnych paru lat za mną chodzi i to jest klasyk (podstawowa wersja), innych nie znam, ale podejrzewam, że też piękne

Już doczytałam.  wink
Bottega dopiero odkryłam parę dni temu, wlasnie tą fioletową. Nie znałam tego zapachu.
Na pewno wypróbuje.
Jeszcze jedne mi się podobają,  te Hermesa, ale już o nich pisałam.  Ładnie się noszą  na skórze cały dzień,  a nawet rano jeszcze je czuć,  mimo prysznica, le to ładny zapach.

Te Hermesa też drogie?
jaki ci się podoba?

172 Ostatnio edytowany przez rossanka (2018-03-15 23:56:40)

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Też kosztują swoje. A czytałam gdzieś,  że one są skierowane do młodych kobiet, takich koło 20 ki.
Rozumiem, ze 30 czy 40 ka może sobie już kupić 30 ml za 270 zł,  ale 20 latka??
Hermes Twilly  -popsikaj  się w sklepie, mi się podobają.

173

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:

Też kosztują swoje. A czytałem gdzieś,  że one są skierowane do młodych kobiet, takich koło 20 ki.
Rozumiem, ze 30 czy 40 ka może sobie już kupić 30 ml za 270 zł,  ale 20 latka??
Hermes Twilly  -popsikaj  się w sklepie, mi się podobają.

Ok smile
I powiadasz, że trwałe?
Wiesz, ja nie patrzę czy dla młodych, bo mi już by się tylko należało takie babcine kwiatowe, a takich nigdy nie polubię tongue

174

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Też kosztują swoje. A czytałem gdzieś,  że one są skierowane do młodych kobiet, takich koło 20 ki.
Rozumiem, ze 30 czy 40 ka może sobie już kupić 30 ml za 270 zł,  ale 20 latka??
Hermes Twilly  -popsikaj  się w sklepie, mi się podobają.

Ok smile
I powiadasz, że trwałe?
Wiesz, ja nie patrzę czy dla młodych, bo mi już by się tylko należało takie babcine kwiatowe, a takich nigdy nie polubię tongue

Bardzo trwałe,  popsikalam  w drogerii jeden nadgarstek a drugi czymś innym, już nie pamiętam czym. Ten Hermes bardziej mi się podobał,  a rano jeszcze było wyraźnie czuc. Oczywiście się kanałam wieczorem i to porządnie ,żeby nie było, smile

175

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Też kosztują swoje. A czytałem gdzieś,  że one są skierowane do młodych kobiet, takich koło 20 ki.
Rozumiem, ze 30 czy 40 ka może sobie już kupić 30 ml za 270 zł,  ale 20 latka??
Hermes Twilly  -popsikaj  się w sklepie, mi się podobają.

Ok smile
I powiadasz, że trwałe?
Wiesz, ja nie patrzę czy dla młodych, bo mi już by się tylko należało takie babcine kwiatowe, a takich nigdy nie polubię tongue

Bardzo trwałe,  popsikalam  w drogerii jeden nadgarstek a drugi czymś innym, już nie pamiętam czym. Ten Hermes bardziej mi się podobał,  a rano jeszcze było wyraźnie czuc. Oczywiście się kanałam wieczorem i to porządnie ,żeby nie było, smile

One chyba też jedne z nowszych, bo Hermesa kojarzę z innych, np. jardin sur de nil .... i faubourg ...
A te też były chwalone

176

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ok smile
I powiadasz, że trwałe?
Wiesz, ja nie patrzę czy dla młodych, bo mi już by się tylko należało takie babcine kwiatowe, a takich nigdy nie polubię tongue

Bardzo trwałe,  popsikalam  w drogerii jeden nadgarstek a drugi czymś innym, już nie pamiętam czym. Ten Hermes bardziej mi się podobał,  a rano jeszcze było wyraźnie czuc. Oczywiście się kanałam wieczorem i to porządnie ,żeby nie było, smile

One chyba też jedne z nowszych, bo Hermesa kojarzę z innych, np. jardin sur de nil .... i faubourg ...
A te też były chwalone

Tak to w miarę nowe.

177

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:

A masz jakieś ulubione?

Już od lat jestem wierna dwóm zapachom i zauważyłam, że wielu osobom one zaczęły kojarzyć się ze mną. Gdzieś już o tym pisałam, ale powtórzę, że moim numerem jeden są Premier Jour Niny Ricci. Na mojej skórze pachną bardzo kobieco i elegancko, zresztą co jakiś czas ktoś zwraca na to uwagę i pyta czym pachnę wink. Są jednak raczej wieczorowe, przy czym - co wydaje mi się istotne - kiedy mężowi zdarzyło się kupić dla mnie flakon w drogerii internetowej, to miały nieco inną nutę niż zakupione w dobrym, sprawdzonym sklepie stacjonarnym.
Na co dzień używam Cerruti 1881 marki Nino Cerruti - są lekkie, rześkie, moim zdaniem bardzo fajne. Kiedyś dostałam je w prezencie i tak już ze mną zostały. Czasem dla odmiany sięgam po Euphorię Calvina Klein, ale w wersji Bloosom lub po Gucci Premiere marki Gucci - mam wodę toaletową na dzień i perfumy na wieczór.
Żadne z nich nie są jakieś drastycznie drogie, a choć uważam, że powinno się mieć jeden, maksymalnie dwa 'swoje' zapachy, to mój mąż jakoś upodobał sobie mnie nimi obdarowywać, a że kupuje tylko te, co do których wie, że na pewno mi się podobają, to przecież nie będą stać na półce i się kurzyć big_smile.

rossanka napisał/a:

Albo takie, które na początku Cię odpychały a potem się spodobały, albo na odwrót - zaczęły męczyć?

Nie, chyba nie, a przynajmniej teraz sobie takich nie przypominam. Zwykle coś albo od razu mnie odrzuca, albo od razu mi się podoba i tak już zostaje wink.
Lubię jednak dostawać próbki, które mogę sobie po kilka razy przetestować, bo w drogerii nie tylko wszystkie zapachy szybko zaczynają mi się mieszać, ale też trudno je ocenić zanim trochę się nie utlenią i dobrze nie połączą ze skórą.

178

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Zdecydowane uwielbiam LA vie est belle Lancome, Si Giorgio Armani i Flowerbomb, a marzyą mi się perfumy Jo Malone smile

179

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Olinka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Albo takie, które na początku Cię odpychały a potem się spodobały, albo na odwrót - zaczęły męczyć?

Nie, chyba nie, a przynajmniej teraz sobie takich nie przypominam. Zwykle coś albo od razu mnie odrzuca, albo od razu mi się podoba i tak już zostaje wink.
Lubię jednak dostawać próbki, które mogę sobie po kilka razy przetestować, bo w drogerii nie tylko wszystkie zapachy szybko zaczynają mi się mieszać, ale też trudno je ocenić zanim trochę się nie utlenią i dobrze nie połączą ze skórą.

Też zwykle biorę próbki, bo lepiej przetestować na sobie niż na tym papierku. i rzeczywiście to denerwujące, jak wąchasz 3, 5 zapachów, a potem to Ci się już miesza.

180

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
beautypediapatt napisał/a:

Zdecydowane uwielbiam LA vie est belle Lancome, Si Giorgio Armani i Flowerbomb, a marzyą mi się perfumy Jo Malone smile

Widzę bliźniaka co do upodobania zapachów wink
Ale Lo Malone nie znam.
A lubisz Lancome - La Nuit, albo Black Opium-YSL, ładne są też Manifesto - YSL, ale już niedostępne w perfumeriach stacjonarnych.

181

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
beautypediapatt napisał/a:

Zdecydowane uwielbiam LA vie est belle Lancome, Si Giorgio Armani i Flowerbomb, a marzyą mi się perfumy Jo Malone smile

Widzę bliźniaka co do upodobania zapachów wink
Ale Lo Malone nie znam.
A lubisz Lancome - La Nuit, albo Black Opium-YSL, ładne są też Manifesto - YSL, ale już niedostępne w perfumeriach stacjonarnych.

Oj Opium mnie chce zamordować, za mocne jak dla mnie. Reszty nie znam.

182

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
beautypediapatt napisał/a:

Zdecydowane uwielbiam LA vie est belle Lancome, Si Giorgio Armani i Flowerbomb, a marzyą mi się perfumy Jo Malone smile

Widzę bliźniaka co do upodobania zapachów wink
Ale Lo Malone nie znam.
A lubisz Lancome - La Nuit, albo Black Opium-YSL, ładne są też Manifesto - YSL, ale już niedostępne w perfumeriach stacjonarnych.

Oj Opium mnie chce zamordować, za mocne jak dla mnie. Reszty nie znam.

Rossanka,
Black Opium jest zupełnie inny od poprzedników, właściwie nie wiem czemu dali mu taką samą nazwę

183

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Wcześniejsze Opium były inne?

184

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:

Wcześniejsze Opium były inne?

Zupełnie-przyprawy, ostre ...
Te są słodkie, ale inaczej. Obejrzyj sobie opinię o nich na you tube.
Ale ty i tak nie lubisz słodkich ...

185

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Czy ktoś miał, używał poniższej wody? Zastanawiam się nad zakupem, bo czułam ją na kimś i spodobała mi się. Jednak została już wycofana ze sklepów stacjonarnych, więc nie wypróbuję na sobie.
https://image.ceneostatic.pl/data/products/30173966/bba1f666-07bb-48c9-bdf4-76879e4b5e25_i-yves-saint-laurent-manifesto-l-eclat-woda-toaletowa-spray-50ml.jpg?=56e5f

186

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Miłość od wielu już lat to Armani - Code.
Kolejna miłość od niedawna to Kenzo - Indygo.

187

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
inay napisał/a:

Miłość od wielu już lat to Armani - Code.
Kolejna miłość od niedawna to Kenzo - Indygo.

A jakże inne wink

188

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

Czy ktoś miał, używał poniższej wody? Zastanawiam się nad zakupem, bo czułam ją na kimś i spodobała mi się. Jednak została już wycofana ze sklepów stacjonarnych, więc nie wypróbuję na sobie.
https://image.ceneostatic.pl/data/products/30173966/bba1f666-07bb-48c9-bdf4-76879e4b5e25_i-yves-saint-laurent-manifesto-l-eclat-woda-toaletowa-spray-50ml.jpg?=56e5f

Patrzyłas na Allegro czy nie ma probek?

189

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
sweetgirl25 napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Czy ktoś miał, używał poniższej wody? Zastanawiam się nad zakupem, bo czułam ją na kimś i spodobała mi się. Jednak została już wycofana ze sklepów stacjonarnych, więc nie wypróbuję na sobie.
https://image.ceneostatic.pl/data/products/30173966/bba1f666-07bb-48c9-bdf4-76879e4b5e25_i-yves-saint-laurent-manifesto-l-eclat-woda-toaletowa-spray-50ml.jpg?=56e5f

Patrzyłas na Allegro czy nie ma probek?

Tak, ale aby się zdecydować na zakup musiałabym kupić ok.10ml, żeby poużywać chociaż 3 dni, a taka transakcja nie opłaca się

190

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Jak często kupujecie perfumy? Na jak długo wystarcza wam jeden flakonik?

191

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

Jak często kupujecie perfumy? Na jak długo wystarcza wam jeden flakonik?

Jeszcze nie wiem.
Mam teraz jedne 50 a drugie 100ml, to pewnie na długo starczy. Pewnie w lata pójdzie. Ale chyba nie do emerytury wink

192

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone

Ja kupiłam sobie na Walentynki 30ml i już ich nie ma sad
U mnie szybko znikają.
A jakie masz?

193

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:

Ja kupiłam sobie na Walentynki 30ml i już ich nie ma sad
U mnie szybko znikają.
A jakie masz?

to szybko. Mam Euphorię i jednego Guerlaina, pisałam gdzieś wcześniejj.

194

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ja kupiłam sobie na Walentynki 30ml i już ich nie ma sad
U mnie szybko znikają.
A jakie masz?

to szybko. Mam Euphorię i jednego Guerlaina, pisałam gdzieś wcześniejj.

Możliwe, nie pamiętam.
Teraz zakupiłam Si tym razem 50ml i mam zamiar używać go nie codziennie, ale zobaczę co z tego wyjdzie, bo uwielbiam ten zapach. Na co dzień będę wykańczać stare i tańsze

195

Odp: Ulubione perfumy i te znienawidzone
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ja kupiłam sobie na Walentynki 30ml i już ich nie ma sad
U mnie szybko znikają.
A jakie masz?

to szybko. Mam Euphorię i jednego Guerlaina, pisałam gdzieś wcześniejj.

Możliwe, nie pamiętam.
Teraz zakupiłam Si tym razem 50ml i mam zamiar używać go nie codziennie, ale zobaczę co z tego wyjdzie, bo uwielbiam ten zapach. Na co dzień będę wykańczać stare i tańsze

A podobają Ci się MaVi?