dziewczyny a co sadzicie o opium black cos takiego
witam a może ktos używał Nina Ricci premier jour
witam a może ktos używał Nina Ricci premier jour
Tak, ja jestem ich wierną fanką, o czym zresztą pisałam na poprzedniej stronie. Dlaczego pytasz? Potrzebujesz recenzji? ![]()
Moimi perfumami są Posses z Oriflame :] Długo się utrzumują. Ale również lubię Divane :]
Ulubione - Signorina, Estee Lauder modern muse i Lancome La Vie Est Belle
A najgorsze jakie mialam to Chanel no 5 ( jak dla mnie pachnie mydłem ) i Shalimar, za mocny,kojarzy mi sie ze starszymi paniami .
Klasyczne Ghost nieodmiennie kocham. <3
dziewczyny witam a ck euphoria co sądzicie
Podobał mi się, gdy czułam go na koleżance.
Kiedyś popsikałam się nim i na mnie masakra! nie mogłam wytrzymać.
Moje ulubione:
DG Light Blue
Cerruti Image
Versace Bright Crystal
Zapach, z którym się kojarzę to Moschino I love love - uwielbiam.
Kiedyś sobie kupię Chanel Mademoiselle, ale też muszę wcześniej przetestować na sobie.
Polecam perfumy CHANEL są bardzo trwałe i wydajne a takich perfum długo szukałam; utrzymują się na skórze cały dzień a ubrania pachną gdy wyciągam je z kosza aby wpakować do pralki więc;) Chanel ma dużo różnych zapachów więc każdy znajdzie coś dla siebie, ja obecnie używam Chanel Chance-zielony świeży zapach na lato, ale jak nadejdzie jesień wrócę do Chance-różowej bajeczny słodki zapach dodam tylko ,że słynne no 5 też do mnie nie przemawiają są zbyt ciężkie i męczące ale ponoć do nich trzeba dojrzeć...
Ulubione: Gucci Rush, Chanel Mademoiselle, Armani Si Intense, Boss Orange, Rabanne Black xs meskie, YSL Opium meskie.
Znienawidzone: nie rozumiem zachwytu nad Lacoste, CK, wszystkie kwiatowe oraz z Avonu bo po jakims czasie smierdza tak samo kwaskowo bleee.
moim numerem 1 jest versace bright crystal, uwielbiam również miss dior blooming bouquet, natomiast nie rozumiem zachwytów nad chanel no. 5. W ogóle nie mój styl. Ciężkie, duszne i przytłaczające.
Ulubiony to Angel, Thierry Mugler i jego męski Amen. Fajny był też Oui-Non, Kookai...niestety nie idzie go dostać
Nie znoszę Pani Walewskiej ![]()
Moje ukochane to La vie est belle. Zapach, bez którego nie mogę się obejść! ![]()
To tak miałam perfumy Hugo bossa piękny zapach, a teraz wszystkie perfumy i inne kosmetyki z avonu lubię ich perfumy a w dodatku mam zniżki bo konsultantka avonu jest moja kumpelą;)
Przepadam za zapachami z Yves Rocher. Evidence, Vanille Noire, teraz odkryłam jeszcze Eau de Vahines, przyjemny, słodkawo-tropikalny zapach.
Odrzucają mnie zapachy mydłowate, mdłe, zbyt intensywne, jak np. Chanel 5.
Ja bardzo lubię perfumy Hugo bossa, Moschino albo ostatnio Yves saint laurent black opium bardzo mi się podobają, tylko że są niestety drogie...
Moje ulubione: adidas fun sensation for women, raczej słodki zapach i Kiss of Love for woman, też słodki zapach.
Moje ulubione Calvin Klein Euphoria
chyba taki standard wielu z nas.
Dior Miss Cherie:) Najpiękniejsze
Wróciłam do D&G Light Blue <3
Ze znienawidzonych to niechlubne pierwsze miejsce zajmuje Dior Fahrenheit, a zaraz zanim stoi Burberry London. A z ulubionych to ciężko wybrać faworyta, ale chyba byłby to Au Masculine Lolity Lempickiej.
Zakochałam się w Mad Potion od Katy Perry - piękny, słodki zapach, ale ma mały minus - nie trzyma zbyt długo ![]()
największy sentyment mam do bruno banani (nie wiem, jak się nazywały, ale flakonik charakterstyczny taki kopnięty stożek różowy)... słodki zapach i mnóstwo wspomnień
na co dzień mam amor amor i szanelki madmłazel ![]()
duendee jesusa del pozo
for her narc. rodrigueza
honey m. jakobsa
witam a co sądzicie o naomi cambell
Moje ukochane to La vie est belle. Zapach, bez którego nie mogę się obejść!
też je uwielbiam ! na szczęście Mikołaj doniósł nowy flakonik.
Poza tym uwielbiam Chanel Mademoiselle i See by Chloe
czego nie lubię... ciężko stwierdzić, na pewno Chanel "5" nie należy do moich faworytów.
a które naomii cambell?
Ja uwielbiam dior addict damskie i dior dune meskie.. najlepsze na nas;)
witam a co sądzicie o naomi cambell
Ja je bardzo lubię, a najbardziej podobają mi się takie w brązowym opakowaniu. Niestety nie pamiętam nazwy.
Poluję na perfumy Gianfranco Ferre In The Mood For Love ale niestety nigdzie nie widziałam ich na drogeryjnej półce. Nie wąchałam ich nigdy, ale opisy na fragrantice czy gdzies indziej o "mlecznym, delikatnym, białym, cudownym i jedwabistym" zapachu uwiodły mnie bez reszty i chcę je mieć
Tylko jak na złosć nigdzie nie można zamówić próbek, a cały flakon to trochę tak w ciemno wydane pieniądze... Widziałyście je w jakiejś drogerii albo może same korzystacie? Byłabym wdzięczna za opinie!
Poluję na perfumy Gianfranco Ferre In The Mood For Love ale niestety nigdzie nie widziałam ich na drogeryjnej półce.
Widziałam, że empik.com ma je w swojej ofercie
. Być może w sklepach stacjonarnych też znajdziesz.
MI bardzo podobają się perfumy YSL black opium i Paco rabanne lady million. Oprócz tego la vie est belle Lancome są ładne ![]()
Cześć! Zastanawiam sie, gdzie najlepiej kupić perfumy dla kobiety. Szukam czegoś delikatnego i słodkiego. Cenowo chciałbym się zmieścić w 400zł. Słyszałem, żę w Perfumesco mają ciekawą ofertę. Kupowaliście tam kiedyś i możecie coś polecić? ![]()
Dałybyście tak po kropelce na posta, bo same nazwy to mnie akurat niewiele mówią ![]()
A jakie męskie zapachy Was przyciągają, a jakie odpychają ? ![]()
moje ulubione to :
Calvin Klein - Eternity Moment
Versace- Bright Crystal
Naomi Campbell - Cat Deluxe
C-THRU - Lovely Garden
Moimi ulubionymi są Dolce Vita Diora
, lubię też Si Armaniego
A kupujecie perfumy na Iperfumy w inetrnecie? Są tam sporo tańsze i zastanawiam się czy oryginalne, ale chyb tak, może mogą obniżać ceny bo nie muszę płacić ogromnych sum za wynajem miejsc na drogerie...
Lubię:
Guerlain Le petite robe noire ("sukienki")
Lancome, La vie est belle (chociaż nie zawsze, muszę mieć dobry dzień na ten zapach, na pewno nie wtedy, jak żar leje się z nieba),
Jimmy choo, Jimmy choo (podstawowa wersja, żadnych udziwnień),
Lancome, Tresor Lumineuse,
Dsquared, Want
latem lubię wodę toaletową Gucci Glorious Mandarin i Dior Blooming Bouquet,
a nie lubię:
Viktor & Rolf, Bonbon
całej serii Muglera
a wszystko to i tak rzecz gustu :-)
Lubię ![]()
Lancome - Tresor in love
Armani - Aqua di Gioia
DKNY - Be Delicious oraz Be Delicious Fresh Blossom
Flower by Kenzo
Calvin Klein - Euphoria
...
Również nie rozumiem sławy Chanel No. 5
104 2017-07-23 15:23:47 Ostatnio edytowany przez anne-claire (2017-07-23 15:24:14)
Ja jestem fanką klasycznej Lolity Lempickiej, klasycznej Euphorii, Si Lolita, Chopard Wish, YR So Elixir Bois Sensuel.
Moje ulubione perfumy to Miss Dior Cherie oraz perfumy z AVONU ATTRACTION - mimo, iż nie są drogie ich zapach utrzymuje się naprawdę długo. jestem nimi zachwycona. A co do Miss Diora to zawsze będę do nich wracać.
Mam tylko 3 ulubione:
- Dolce Vita - Dior
- Si - Armani
- Allure - Chanel
ja nie przepadam za takimi bardzo owocowymi, a poza tym na liście najgorszych na pewno znajdzie się Pani Walewska – ulubiony zapach prawie każdej babci
Ja...jako facet, uwielbiam Kenzo pour Homme, Lalique Encre Noire, Dsquared2 He Wood. Uwielbiam jak kobieta pachnie Cacharel Noa... padam na kolana!
Nienawidzę zaś coś w stylu Bi-Es red fire. I Chanel No 5... przygniata ten ciężar!
Lubię różne zapachy i nowości:-). Zdarzyło się że kupiłam te same perfumy: Gucci rush edp, Bvlgari omnia indian garnet edp i hugo boss nuit edp.
Zapachy, które mi nie przypadają do gustu to słodkie, kwiatowe - z nazw ciężko mi wymienić.
Naomi Cambell to bardzo piękne perfumy, których używam do dnia dzisiejszego ![]()
dziewczyny a co sądzicie o cacharel noa
Ulubione zapachy:
1. DKNY Be delicious
2. D&G Light Blue
3. CK One
4. Ck Eternity Aqua
5. Guerlain Aqua Allegoria Herba Fresca, Mandarin basilic, limon verde
6. Davidoff Cool Water
7. Giorgio Armani Acqua di Gioia
8. Elizabeth Arden Green Tea
Nielubiane zapachy:
1. Thiery Mugler Angel, Alien
2. CK Euphoria (wiem, że jestem dziwna
)
3. Chanel no 5
4. Kenzo Jungle
5. Dior Poison
Na męskich się nie znam, rzadko kiedy wącham.
A perfumy richanny
Zakochałam sie w perfumach Si armaniego -tych słodkich oraz black opium .Ja mam teraz lancome la vie est belle i są śliczne
Nie cierpię wszystkich chanel -są duszące i za mocne !
Nie lubię tez calvin klein bo są takie hm...nijakie kwiatowe
Wszystkie trzy również moje ulubione ![]()
Moje ulubione słodkie napisałam wyżej. Dodam: Kenzo Jungle (kiedyś mój sztandarowy), Naomi Campbell z różowym pomponem
Ale jak już się przesłodzę lub na ciepłe dni lubię:
versace bright crystal, salvatore ferragamo - incanto shine, incanto bloom, Lanvin - Marry Me (fioletowy i różowy). Avon - Lucky. Narcisso Rodriguez (różowy flakonik), Bardzo podobny zapach do Sara Jessica Parker - Love
Od czasu do czasu wracam do moich pierwszych dorosłych - Eternity. Uwielbiałam też Chloe, ale pewne wydarzenia sprawiły, że długo ich nie kupię ze względu na wspomnienia. A na specjalne wyjścia Lalique - Perles (nie dla każdego, specyficzne)
Marzę o Bottega Veneta - ale chyba nigdy nie będzie mnie na nie stać.
Nie lubię zapachów dusząco kwiatowych ![]()
Moje tO klasyczna Euphoria, dużo z Guerlaina mandarynka i bazylia, Pergamotka, Pera Granita(tylko, że słaba trwałość, więc za tą cenę odpada), Tresor Midnight Rose, Dior Jadore, Dior Addict, Chanel coco madmoiselle,
Nie lubię za bardzo kwiatowych, typu lilia czy fiołek, duszących (coco mnie nie dusi).
Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy ![]()
Ale to zwykle klasyczne...
Moje ulubione to Samsara z Gurlain, Anais Anais z Cacharel i Far Away z Avonu (wiem, taniocha, ale jaka fajna
).
Nie trawie zas wszelkich lekkich, bezjajecznych perfum typu Eternity z CC. Chyba dlatego, ze za duzo innych kobiet je nosi.
Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy
Ale to zwykle klasyczne...
cacharel ![]()
rebeli napisał/a:Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy
Ale to zwykle klasyczne...cacharel
A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe na dodatek.
Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.
Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.
Możliwe, bo zupełnie ich nie kojarzę w Polsce.
Rózowe to pewnie słodkie, a moze kwiatowe?
Lou71.71 napisał/a:rebeli napisał/a:Od bardzo długiego czasu wprost uwielbiam amor amor, ale nigdy nie pamiętam firmy
Ale to zwykle klasyczne...cacharel
A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe na dodatek.
Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń ![]()
Ale ludzie chwalą tę firmę
Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.
Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm
rossanka napisał/a:Lou71.71 napisał/a:cacharel
A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe na dodatek.
Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń
Ale ludzie chwalą tę firmę
Drogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmy ![]()
Lady Loka napisał/a:Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm
Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.
Lou71.71 napisał/a:rossanka napisał/a:A co sądzisz o Hermers Twilly? Ostatnio też mi się spodobały i są supertrwałe na dodatek.
Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń
Ale ludzie chwalą tę firmęDrogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmy
Nie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię ![]()
128 2018-02-27 22:10:13 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-02-27 22:11:03)
Lou71.71 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Dla mnie zdecydowanie królują Ed Hardy by Christian Audiger. Takie różowe z motywem tatuażu i napisem "Love Kills Slowly" i "Life Love Luck"
są świetne, tylko strasznie ciężko je dostać. Ja kupiłam raz we Francji i nigdzie nigdy ich nie widziałam w Polsce.Ja z takich, których już nie można dostać w perfumeriach (widziałam na allegro, ale w kosmicznej cenie) są Priscilla Presley - Indian Summer .....mmmm
Tych też nie znam i rzeczywiście nie widziałam ich w perfumeriach.
To są perfumy, które zakupiłam sobie za pierwsze zarobione pieniądze i stąd taki sentyment.
Mam też drugi sentyment (perfumy ślubne), których też nigdzie nie ma. Firma Yardley nawet nazwy nie pamiętam, ale pamiętam, że były z białym łabędziem ![]()
Ciekawe co bym poczuła, gdybym je zdobyła ![]()
rossanka napisał/a:Lou71.71 napisał/a:Hermes, to nie moja półka ... zbyt drogie jak na moją kieszeń
Ale ludzie chwalą tę firmęDrogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmyNie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię
Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak ![]()
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie ![]()
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.
Lou71.71 napisał/a:rossanka napisał/a:Drogie, drogie, ale byłam ciekawa, czy Ci się zapach podoba.
Nie rozmawiamy o cenach, więc się nie ograniczajmyNie wącham, skoro wiem, że ich nie kupię
Ja wącham wszystko (prawie). Przy wąchaniu cena nie gra roli, przy zakupie już tak
A z resztą nigdy nie wiadomo, może kiedyś sobie kupię jakieś nawet za 600 zł, kto wie
Yardley - chyba były modne w latach 70 czy 80 tych, coś mi mówi ta nazwa.
Tak, w 90-tych też ![]()