gdy on już nie kocha - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » gdy on już nie kocha

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 140 z 140 ]

131

Odp: gdy on już nie kocha

stylance ja też tak mam. Teraz na związek patrzę inaczej niż wcześniej i sama się z tego cieszę bo jest szansa, że da mi to więcej zadowolenia, a nie kolejnego rozczarowania. Kiedyś byłam taka właśnie, że wszystko dla niego, a od niego no właśnie nic lub mniej. Gdy oprzytomniałam było już po wszystkim i ku mojemu zaskoczeniu cieszyłam się odzyskaną wolnością, takie przebudzenie mnie samej.

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-09 08:26:03)

Odp: gdy on już nie kocha
stylance napisał/a:
thepass napisał/a:
stylance napisał/a:

Czyli jestem stracona dla świata, bo u mnie co w sercu, to na dłoni smile I w sumie lubię to w sobie.

Niekoniecznie. Po prostu musiałabyś znaleźć kogoś kogo nie interesują podchody i uganianie się. Kogoś, kto też wykłada serce.
I go chcieć.

Czyli jednak jestem, bo chcę, tylko oni mnie nie chcą smile Dobra, wchodzimy na poziom teoretyzowania. Taka karma najwidoczniej smile

Ani karma, ani szczęście, ani pech. Wszystko jest zależne od nas, ale do uczuć nikogo się nie zmusi.
Wykładanie serca nie jest złą cechą. Złą jest dawanie go od razu w całości za darmo. Wg mnie to też desperacja,bo jest to oczekiwanie rewanżu - dam ci siebie, a ty mi wtedy siebie.
A jakby tak wymagać szacunku, akceptacji, doceniania tego serca i dobrych uczynków? Nigdy nie doceniamy tego co przychodzi łatwo i jest dostępne na każde zawołanie. Kobiety wg mnie zbyt często próbują kochać męzczyzn miłością bezgraniczną. Nawet za upokorzenia. A to ma byc miłość PARTNERSKA - oczekująca czegoś w zamian. Nie rzeczy materialnych, ale żeby traktować was też jako ludzi, kobiety, a nie przedmioty/kogoś gorszego komu nic sie dobrego nie należy. Jak sie kobieta na to godzi to jej wartość spada, aż sama zaczyna wierzyć, że sie do niczego nie nadaje. Ok, do jednego.

Przydatna jest analiza związku co jakiś okres. Ile ja daje/ile on mi daje. Czy wiecej krzywdz i nieporozumien, czy wiecej porozumienia i czułości. Bilans. Cos sie nie zgadza, wymagasz. Zgadza się - nagradzasz jeszcze lepszą miłością. I partnerzy wtedy sie doceniają razem...

133

Odp: gdy on już nie kocha
thepass napisał/a:
stylance napisał/a:
thepass napisał/a:

Niekoniecznie. Po prostu musiałabyś znaleźć kogoś kogo nie interesują podchody i uganianie się. Kogoś, kto też wykłada serce.
I go chcieć.

Czyli jednak jestem, bo chcę, tylko oni mnie nie chcą smile Dobra, wchodzimy na poziom teoretyzowania. Taka karma najwidoczniej smile

Ani karma, ani szczęście, ani pech. Wszystko jest zależne od nas, ale do uczuć nikogo się nie zmusi.
Wykładanie serca nie jest złą cechą. Złą jest dawanie go od razu w całości za darmo. Wg mnie to też desperacja,bo jest to oczekiwanie rewanżu - dam ci siebie, a ty mi wtedy siebie.
A jakby tak wymagać szacunku, akceptacji, doceniania tego serca i dobrych uczynków? Nigdy nie doceniamy tego co przychodzi łatwo i jest dostępne na każde zawołanie. Kobiety wg mnie zbyt często próbują kochać męzczyzn miłością bezgraniczną. Nawet za upokorzenia. A to ma byc miłość PARTNERSKA - oczekująca czegoś w zamian. Nie rzeczy materialnych, ale żeby traktować was też jako ludzi, kobiety, a nie przedmioty/kogoś gorszego komu nic sie dobrego nie należy. Jak sie kobieta na to godzi to jej wartość spada, aż sama zaczyna wierzyć, że sie do niczego nie nadaje. Ok, do jednego.

Wymaganiami/oczekiwaniami piekło wybrukowane - jak ktoś jest bucem, to choćby potknął się o moje wymagania, i tak ich nie uszanuje big_smile ale tutaj znowu wracamy do punktu wyjścia - selekcja.
Do Twojej teorii dodam też, że często popełnianym błędem jest nie mówienie wprost o własnych oczekiwaniach, tylko godzenie się na każdy okruch, bez wyjątku. A, bo on się domyśli itp. Gucio.

134 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-09 08:29:07)

Odp: gdy on już nie kocha

Oczekiwanie domyślania to jak fochy/ciche dni - niedojrzałość. Kwestia komunikacji, czyli rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac. Byle nie atakując, ale probujac znalezc rozwiązanie.

135

Odp: gdy on już nie kocha
thepass napisał/a:

Oczekiwanie domyślania to jak fochy/ciche dni - niedojrzałość. Kwestia komunikacji, czyli rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac. Byle nie atakując, ale probujac znalezc rozwiązanie.

Tak, dziecięca. A to bardzo częste. Ale z tym też można sobie poradzić.

136

Odp: gdy on już nie kocha

thepass czy czytałeś lub słyszałeś o książce "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"? bo czasem piszesz tak jak z tej właśnie książki smile

137 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-09 08:52:12)

Odp: gdy on już nie kocha

Słyszałem, ale nie czytam takich produkcji. To wszystko mam w głowie z jednego/dwóch związków i powolnym wyciąganiu wniosków. A zołza po prostu nie chce być zdominowana, szczególnie życiowo. A jeśli już, to ona też potrafi i chce zdominować partnera. Dzięki temu związek jest płynny, a nie sztywny. Często też nieobliczalny, bo kobieta ma własne zdanie, własne pomysły, własne sposoby na spędzanie czasu. Partnerzy traktują się na równi i dzięki temu tworzą coś szczęśliwszego. Wzajemne kompromisy, docieranie się. Takie wzajemne "wychowywanie się" nawet bym powiedział. By obu stronom było lepiej, a nie tylko jednej. Nie ma potrzeby przyjmowania na klate tylu złych rzeczy w imie nie bycia samą.

A kiedy te warunki są spełnione? Kiedy jest przyjazn razem z miłością. Niestety w wiekszosc zwiazkow wchodzi sie z chemii i pożądania...

138

Odp: gdy on już nie kocha
thepass napisał/a:

Słyszałem, ale nie czytam takich produkcji. To wszystko mam w głowie z jednego/dwóch związków i powolnym wyciąganiu wniosków. A zołza po prostu nie chce być zdominowana, szczególnie życiowo. A jeśli już, to ona też potrafi i chce zdominować partnera. Dzięki temu związek jest płynny, a nie sztywny. Często też nieobliczalny, bo kobieta ma własne zdanie, własne pomysły, własne sposoby na spędzanie czasu. Partnerzy traktują się na równi i dzięki temu tworzą coś szczęśliwszego. Wzajemne kompromisy, docieranie się. Takie wzajemne "wychowywanie się" nawet bym powiedział. By obu stronom było lepiej, a nie tylko jednej. Nie ma potrzeby przyjmowania na klate tylu złych rzeczy w imie nie bycia samą.

A kiedy te warunki są spełnione? Kiedy jest przyjazn razem z miłością. Niestety w wiekszosc zwiazkow wchodzi sie z chemii i pożądania...

Tyle, że potrzeba lat na zweryfikowanie tego, czy ktoś faktycznie jest przyjacielem czy tylko się za takiego podaje / uważa. Lata pracy i wyzwań rzucanych jak kłody przez życie pod nogi.

139

Odp: gdy on już nie kocha

A kiedy te warunki są spełnione? Kiedy jest przyjazn razem z miłością. Niestety w wiekszosc zwiazkow wchodzi sie z chemii i pożądania...

True. Bo żeby wejść w związek "nie z pożądania" to trzeba mieć jakieś wymagania wink i koło się zamyka.
Swoją drogą, jak ktoś (facet) potrafi wykazać minimum zainteresowania wnętrzem kobiety -rozmową, DOPIERO jak czuje wyraźną miętę (co zresztą skutecznie potrafi zaburzyć u niego słuchanie ze zrozumieniem, ale powiedzmy, że przynajmniej się wtedy stara słuchać wink, bo mu się to opłaca) to takie budowanie od przyjaźni wydaje się cholernie trudne - taki 'jednorożec' trochę.
W starszym pokoleniu to była norma, w młodszych - czekanie aż kobieta się "przekona" i zechce go dopuścić bliżej to strata czasu..przecież zaraz się znajdzie inna chętna.
Oczywiście przy szumnych deklaracjach "lubię się starać" i walczyć o kobietę wink

Posty [ 131 do 140 z 140 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » gdy on już nie kocha

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024