Mijacie się z tematem temat nie był dla nawracających a dla ateistów i przede wszystkim agnostyków a tu są dowody bezpośrednie na ewolucję www.eioba.pl/a/2n/posrednie-dowody-ewolucję.
Tu kilka linków
dowody na ewolucję cz 1
http://www.youtube.com/watch?v=MK9RX7t7SIQ
cz2
http://www.youtube.com/watch?v=a67OzZi0zZE
cz3
http://www.youtube.com/watch?v=a67OzZi0zZE
o logice kreacjonistów
http://www.youtube.com/watch?v=kcWiG1whUqc
Tu o brakującym ogniwie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Brakujące_ogniwo_ewolucji
a poniżaj zamieszczam 20 największych mitów na temat Ewolucji :
Pomimo upływu 150 lat podczas których na tysiące różnych sposobów potwierdzono prawdziwość Teorii Ewolucji nie znajdując JEDNEGO przypadku który by jej bezpośrednio zaprzeczył, pomimo ponad wieku jej systematycznego nauczania w szkołach, pomimo faktu iż w biologii w zasadzie nic nie ma żadnego sensu bez ewolucji, pomimo faktu powszechnego stykania się ludzi z bezpośrednimi efektami wykorzystywania ewolucji przez naukowców... Pomimo tego wszystkiego, nadal powszechne rozumienie praw tego jednego z najpiękniejszych procesów we Wszechświecie, często bywa częściowo lub całkowicie błędne.
Przyczyny takiego stanu rzeczy są dwu-wymiarowe. Po pierwsze, ewolucja jest zjawiskiem nietrywialnym, nieintuicyjnym. Jej prawidła nie są rzeczami oczywistymi i szybko zauważalnymi. Nie są oczywiste jej pozornie paradoksalne związki całkowitej ślepoty i wyszukanego geniuszu, jej celowości z absolutną przypadkowością. Dodatkowo wszystko rozpięte jest w takich przedziałach czasu, które człowiekowi trudno ogarnąć, aby dostrzec większą całość.
Drugim powodem są zaszłości historyczne i blokady światopoglądowe wynikłe głównie z wpływów religijnych. Nurty religijne mają jednak to do siebie, że są dość konformistyczne i dopasowują się do odkryć naukowych, aby zbyt wyraźnie nie rozmijać się z aktualnym stanem wiedzy. Ewolucja jest więc dyskretnie przyjmowana jako dzieło bogów a dotychczasowe interpretacje świętych ksiąg powoli stają się rozpatrywane wyłącznie w kategoriach symboliki. Tą drogą wydaje się iść np. kościół chrześcijański. Dzięki przejściu z dosłowności w symbolizm, znika wiele konfliktów na linii religie-nauka.
Fakt ewolucji a teoria ewolucji
Zjawisko ewolucji jest faktem. Fakt ten wyjaśniony został opisowo przez teorię ewolucji, dowiedziony empirycznie na drodze doświadczeń i badań oraz opisany matematycznie dzięki równaniu Price'a.
Mity
Oto dwadzieścia wybranych, najczęściej powtarzających się mitów i błędnych interpretacji ewolucji i naturalnej selekcji. Wiele z nich znaleźć można w niezliczonych dyskusjach na wszelakich forach internetowych. Jeśli gdzieś na dowolnym forum pada temat typu "bóg czy ewolucja", niemal na pewno pojawią się w nim mity zebrane tutaj.
Zaczynamy.
1. Ewolucja to "tylko teoria", jedna z wielu teorii
To jeden z najczęstszych i jednocześnie najgorszych mitów na temat ewolucji. Wynika on z całkowicie błędnego rozumienia słowa 'teoria naukowa'. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności stała się sytuacja, w której słowo 'teoria' funkcjonuje również w języku potocznym, gdzie ma całkowicie inną wymowę.
Teoria
(w języku potocznym) coś co sobie wymyślono, ale nie sprawdzono i nie dowiedziono, lub też - mało prawdopodobna rzecz, która jednak czasami może się zdarzyć. Typowe określenia :
- mam taką teorię, że...
- fajna teoria, ale ja mam swoją
- jest wiele teorii na ten temat, ale nie wiadomo kto ma rację
- teoretycznie to może się wydarzyć, ale to mało prawdopodobne
Teoria
(w języku naukowym) coś co opracowano w oparciu o obserwacje, fakty, eksperymenty i doświadczenia, gdzie wszystkie te elementy, co do jednego, potwierdzają prawdziwość teorii naukowej a żadne jej nie podważa. Teorie wyjaśniają istnienie faktów. Teoria jest szczytowym etapem ścieżki naukowej, popartym całą gamą dowodów i doświadczeń. Nie ma również nic wspólnego z prawem, które jest odmienną rzeczą. Prawa opisują rzeczy które da się opisać w ścisły sposób (ewolucja nią nie jest), teorie wyjaśniają dlaczego rzeczy zachowują się w dany sposób.
System GPS działa w oparciu o dane wynikające z teorii względności i dylatacji czasu
W rozpowszechnianiu tego mitu celują najczęściej ludzie z góry uprzedzeni do jakiegokolwiek znaczenia wartości nauki i nierozumiejący istoty metodologii naukowej.
2. Nie ma dowodów na prawdziwość teorii ewolucji
Są. Tysiące. W zasadzie jest odwrotnie - nie ma ani jednego dowodu na nieprawdziwość teorii ewolucji. Teoria ta jest tak doskonale wpasowana w całość zagadnień życia na Ziemi, że w całej biologii praktycznie nic nie ma bez niej sensu. Jednym z najbardziej fundamentalnych pośrednich dowodów, jest uniwersalność kodu genetycznego. Od prostych mchów porastających kamienie, aż po człowieka, wszystko posiada wspólne cechy DNA.
Kolejna rzecz niezwykle prosta w obserwacji, to zagadnienie dostosowywania się kolejnych pokoleń insektów do pestycydów lub bakterii do szczepionek i lekarstw. Są to bezpośrednie i obserwowalne przejawy ewolucji przez naturalną selekcję. Nawet kreacjoniści nie dyskutują z tym faktem (choćby dlatego, że sami bezpośredino się z nim stykają), ale trudność sprawia im podniesienie tego faktu do wyższej potęgi - do zmienności gatunków w skali globalnej w dużych przedziałach czasu.
3. Teoria ewolucji jest w kryzysie i chyli się ku upadkowi
Nie ma żadnego kryzysu w świecie nauki skupionym wokół teorii ewolucji. Ewolucja ma miejsce i miała miejsce w przeszłości i co do tego żadne poważne kręgi naukowe nie mają wątpliwości. Natomiast, co oczywiste, cały czas trwają badania i dyskusje a nawet spory, nad poszczególnymi mechanizmami tego procesu. Cały czas bada się w jaki sposób fakt ewolucji zachodzi.
4. Mutacje są zawsze korzystne dla organizmów
Mutacje są ślepe. Zachodzą drogą przypadku i są zarówno dobre jak i złe, przy czym "złych" jest ogromna większość. Dopiero filtr otoczenia "wybiera" spośród osobników te, które będą korzystniej zmutowane. Po wielu pokoleniach w populacji jest coraz więcej osobników z korzystną mutacją, bo więcej z nich przekazuje dalej swoje geny - są skuteczniejsi w przeżyciu, szukaniu jedzenia i rozrodzie. Z czasem (po wielu pokoleniach) większość populacji zawiera już tą korzystną mutację z przeszłości. Podobnie z mutacjami "złymi" - takie osobniki przekazują mniej swoich genów w stosunku do reszty populacji, aż znikną zupełnie.
Nawet same pojęcia "mutacja zła" i "mutacja dobra" również są błędne, bo tak naprawdę nie ma złych i dobrych mutacji. Są tylko takie, które w danych warunkach przejdą i takie które w danych warunkach odpadną. Przy czym te które odpadną, mogłyby przejść w innych warunkach.
Filtr otoczenia, to zmienność i surowość warunków środowiska oraz brutalna, krwawa i bezwzględna walka o przetrwanie w niekończącym się wyścigu zbrojeń, gdzie słabiej przystosowani zdychają położeni chorobą, są pożerani, słabiej zdobywają pokarm, którego są ograniczone ilości, lub mają mniejsze szanse na reprodukcję.
5. Człowiek jest szczytem ewolucji
Człowiek nie jest szczytem ewolucji, ponieważ nie ma czegoś takiego jak "szczyt ewolucji". Ewolucja to ciągłe zmiany organizmów, dostosowujące daną populację do danych warunków. Obecne warunki nie są ostatecznymi stałymi warunkami, zatem organizmy nawet najlepiej dostosowane, są tylko aktualnie najlepiej dostosowane do aktualnych warunków.
Człowiek nie stoi "nad" szympansem na drzewie ewolucji. Nie wyewoluowaliśmy z szympansów, posiadamy jedynie wspólnego przodka. Linia człowieka i linia szympansa są różnymi liniami, które mają wspólną tylko część początkową.
6. Dzięki ewolucji zwierzętom wyrastają nowe narządy, łapy itp.
Taką myśl łatwo wynieść z tysięcy ilustracji prezentujących lub wyjaśniających proces ewolucji. Określenia typu "zwierzęta wyszły na ląd" lub "człowiek zszedł z drzewa" mogą niestety wprowadzać w błąd. Istotą zmian ewolucyjnych są zmiany pokoleniowe, żadne zmiany nie zachodzą za życia danego osobnika.
7. Organizmy dążą do przystosowania się
Organizmy dążą wyłącznie do trzech rzeczy: przetrwania, nażarcia się i kopulacji. Są absolutnie ślepe ewolucyjnie. Skąd więc w tej ślepocie bierze się taki geniusz? To proste - zmianami ewolucyjnymi "steruje" filtr otoczenia. To zmienne warunki środowiska sprawiają, że niektóre osobniki przekazują geny łatwiej niż inne. Ślepe i nieświadome środowisko, wychwytuje ślepe i losowe mutacje i tworzy coś co wygląda na genialną, dokładnie przemyślaną strategię rozwoju. Czy to nie jest piękne?
Podnosi się także kwestię niemożliwości ślepego dążenia organizmów do inteligentnych rozwiąząń. Owszem, jest to niemożliwe. Sęk jednak w tym, że organizmy wcale do nich nie dążą. To dzieje się samo, dzięki ślepemu mechanizmowi faworyzowania i odrzucania, przez filtr otoczenia. Często podnoszonym argumentem jest także przykład zegarka, który musiał mieć swego zegarmistrza. Jest to błąd polegający na założeniu, iż wszystko co jest skomplikowane musiało mieć swego twórcę. Proces ewolucji pokazuje, że tak nie jest. Sama natura życia sprawia, że staje się ono bardziej złożone.
8. "Nieredukowalna złożoność", czyli coś bardzo skomplikowanego nie mogło powstać z czegoś prostego

Kreacjoniści wpadli na ten pomysł stosunkowo niedawno i dla lepszego efektu, nadali mu ten poważnie brzmiący termin, postulując że bardzo złożone organy np. oko, w ogóle nie mają sensu, jeśli tylko zabrać z nich chociaż jeden element. Jest to elementarny (lub celowy) brak zrozumienia czym jest ewolucja, ponieważ ewolucja nie tworzy złożonych organów tak jak my budujemy zegarek, który nie działa dopóki go nie złożymy, ale tworzy złożone organy z prostszych organów - już działających.
Ponieważ mutacje są ślepe i organizm nie potrafi nakierować się na jakąś zmianę, to nie ma możliwości aby nagle powstał bardzo złożony organ. Np. aby dojść do skomplikowanego organu, bez przechodzenia przez etap prostszy, mutacje musiałyby następować po sobie, jedna po drugiej W OKREŚLONYM KIERUNKU. Ale ponieważ te mutacje nie pełniłyby jeszcze żadnej funkcji, to nie działałby na nie żaden filtr i nie faworyzował danych osobników, odrzucając niewłaściwe mutacje a przepuszczając właściwe. Nie ma filtru otoczenia - nie ma kierunku ewolucji (chyba że zajdą inne mechanizmy - punkt 19). Wszystko opiera się na stopniowej modyfikacji prostszych organów. Przykładem niech będzie oko - bardzo wyspecjalizowany i skomplikowany organ, często występujący jako argument na poparcie "nieredukowalnej złożoności". Zobaczmy ilustrację.
Ewolucja oka od prostego receptora na skórze, reagującego na światło, aż do skomplikowanego narządu. Wszystkie etapy służyły temu samemu - lepszej orientacji w środowisku. U jakiegoś osobnika zaszła jakaś dziwna zmiana w receptorze, który "wykrzywił się" w formę kubka i dał mu przewagę konkurencyjną. Kolejne np. 200 lat później u jakiegoś osobnika wystąpiła jakaś dziwna błona, która dała dalszą przewagę nad innymi. Dalej u jakiegoś osobnika pojawił się jakiś dziwny przejrzysty galaretowaty paproch, który o dziwo umożliwił lepszą wizję otoczenia, bo zaczął pełnić funkcję soczewki. I tak dalej, i tak dalej. Ponieważ te mutacje dały przewagę i po jakimś czasie zmodyfikowały całą populację, to następuje sprzężenie zwrotne - będzie ich w populacji coraz więcej i staną się one "bazą" do kolejnych mutacji. Dzięki temu ewolucja się nie cofa a zawsze idzie naprzód. Organy proste przeistaczają się w organy złożone a "nieredukowalna złożoność" pokazuje brak zrozumienia tego mechanizmu.
9. Brakuje niektórych ogniw, więc ewolucja jest fałszywa
Brak niektórych ogniw pośrednich dowodzi wyłącznie tego, że nie udało się ich znaleźć. Teoria ewolucji wskazuje, że istniały wszystkie formy pośrednie. Jednakże teoria ewolucji NIE gwarantuje, że uda nam się odnaleźć wszystkie formy pośrednie w formie skamielin, bo są to zwyczajne trudności techniczne i takiego założenia nie mamy prawa wyciągać z samej teorii ewolucji. Udało się odnaleźć i dopasować ogromne ilości ogniw pośrednich, lecz nie wszystkie i wynika to wprost z praw statystyki i rachunku prawdopodobieństwa.
10. Ludzkie uczucia są wyższego rzędu i nie mogły powstać w "zwierzęcej ewolucji"
Weźmy sobie jakieś wysokie ludzkie uczucie, np. miłość. Odpowiedzmy sobie na pytanie - które osobniki przekażą więcej genów, te które są zimne i obojętne, czy te u których pojawiają się mechanizmy sprawiające, że z jakichś dziwnych powodów rodzic otacza opieką swoje dzieci i swojego partnera. Że w obliczu zagrożenia broni swojej rodziny, że przynosi do gniazda pokarm i wytwarzając więź z partnerką doprowadza do wielokrotnych kopulacji? Jeśli matka rodzi niewielką liczbę młodych, narażonych na niebezpieczeństwa, lub nie potrafiących samodzielnie żyć, to siła więzi między nimi decyduje o przetrwaniu i późniejszym przekazaniu genów przez te dzieci - genów zawierających tę więź. Z drugiej strony matka u której ta więź będzie słaba, jest bardziej narażona na utratę potomstwa a tym samym mniej jej genów będzie przekazanych dalej. Inne uczucia :
współczucie, altruizm - dbanie o inne osobniki w stadzie zwiększa szanse na przetrwanie blisko spokrewnionych linii
zazdrość - uczucie wzmagające współzawodnictwo i dochodzenie do wyższej pozycji w stadzie, umożliwiające łatwiejsze przekazanie genów
nienawiść - bezpośrednia konsekwencja strachu - najbardziej pierwotnego z uczuć, wywodzącego się wprost z instynktu przetrwania, osobniki nie znające strachu natychmiast odpadają (padają ofiarą drapieżników) i nie przekazują genów.
11. KAŻDA cecha organizmu jest wynikiem naturalnej selekcji
Odmieniec Jaskiniowy - ślepy płaz ogoniasty
posiadający jednak szczątkowe oczy
jako nieszkodliwą pozostałość ewolucyjną
Filtr otoczenia robi dwie rzeczy, odrzuca lub faworyzuje. Natomiast jest jeszcze trzecia możliwość. Jeśli jakaś zmiana genetyczna (lub "stary narząd") nie jest przez filtr odrzucona (nie przeszkadza organizmowi) ani też nie jest faworyzowana (nie daje przewagi), to mimo wszystko przejdzie przez filtr otoczenia, jako neutralna. Podobnie dzieje się z organami szczątkowymi. Obecność w ludzkim ciele takich rzeczy jak kość ogonowa, zęby mądrości, czy wyrostek robaczkowy, także wskazuje na ich neutralność wobec filtru otoczenia.

12. Teoria ewolucji nie wyjaśnia wszystkiego, więc jest fałszywa
Teorie naukowe nie są dziełami zamkniętymi. Przyszłe odkrycia mogą rozszerzyć obecne teorie, ale nie spowodują że staną się one fałszywe, a jedynie "prawdziwe dla danego zakresu". Przykładowo mechanika klasyczna jest bardzo dobrym opisem ruchu dla ciał poruszających się z niewielkimi prędkościami. Teoria względności rozszerza ją o ruch z prędkościami relatywistycznymi, ale nie sprawia że mechanika klasyczna jest błędna, a jedynie prawdziwa w danym zakresie - nadal uczymy jej w szkołach. Teoria ewolucji jest najdoskonalszym, potwierdzonym tysiącami eksperymentów i obserwacji, jedynym globalnie akceptowanym tworem wyjaśniającym niezwykłą złożoność życia na Ziemi i pochodzenie gatunków. Kolejne odkrycia naukowe sprawią, że rozumienie tego procesu pogłębi się i rozszerzy, ale nie sprawią że nasze obserwacje nagle staną się błędne.
13. Mechanizm ewolucji łamie II zasadę termodynamiki
To jeden z ciekawszych mitów, niemniej równie fałszywy co pozostałe. Wynika on z niezrozumienia czym jest II zasada termodynamiki. Mit wygląda mniej więcej tak:
Zamknięty stan z mniejszą energią nie może przeistoczyć się w stan z większą energią, lub coś nieuporządkowanego nie może samo stać się uporządkowane. Co za tym idzie, złożone organizmy nie mogły powstać z prostszych organizmów.
Po pierwsze ewolucja nie jest systemem zamkniętym, lecz stale wymienia się energią z całym środowiskiem i pobiera ją ze Słońca, atmosfery, ziemi itp. Suma energii we Wszechświecie nie zwiększy się tylko dlatego, że jednokomórkowce wyewoluowały w coś bardziej złożonego, nastąpią wyłącznie przepływy energii. Po drugie, nie tylko ewolucja tworzy uporządkowanie z nieuporządkowania. Robi to również martwa natura. Błyskawice, stalaktyty, płatki śniegu, wydmy piaskowe itp. są przejawem samoistnego dążenia martwej natury od nieuporządkowania do uporządkowania. Ani te zjawiska ani ewolucja nie naruszają żadnych zasad fizycznych.
14. Organizmy ewoluują w przypadkowych kierunkach
Organizmy ewoluują w bardzo konkretnych kierunkach - w takich kierunkach, które narzuci naturalna selekcja środowiskowa. Mutacje są przypadkowe, natomiast sam proces i kierunek ewolucji przypadkowe nie są, ponieważ z przypadkowych mutacji filtr środowiska "wybiera" tylko niektóre i odrzuca też tylko konkretne.
15. Dzięki ewolucji organizmy stają się doskonalsze, lepsze
Naturalna selekcja sprawia, że organizmy stają się lepiej dopasowane do danych warunków. Są wystarczająco dobrze dopasowane, aby przeżyć i przekazywać geny. Kozice nie są lepsze niż ryby, tylko dlatego że ryby nie przetrwałyby w górach. Ewolucja nie tworzy drabiny, ze szczebelkami. Ewolucja tworzy drzewo z wieloma gałęziami.

Filogenetyczne drzewo życia - graficzne odwzorowanie pochodzenia wszystkich organizmów żywych. Człowiek, ośmiornica, nietopoerz, róża, ziemniak, bakteria cholery, tasiemiec, komar - wszystko posiada wspólnych przodków.
16. Ewolucja zawsze następuje powoli i stopniowo
Tempo ewolucji jest różne i zależy między innymi od :
tempa zmian w środowisku
długości cyklu reprodukcyjnego
Przykładowo organizmy z głębin oceanicznych, gdzie warunki są niemalże stałe, są wręcz żywymi skamielinami i ewoluują bardzo powoli. Z drugiej strony możemy obserwować błyskawiczną ewolucję np. bakterii, które dostosowują się do nowych leków i szczepionek dosłownie z roku na rok, lub np. ryb które dostosowują się do życia w zatrutym środowisku.
17. Człowiek już nie ewoluuje
Naturalny dobór przez filtr otoczenia, uległ zmianie poprzez aktywne modyfikowanie środowiska i dostosowywanie go do swoich potrzeb. Środowisko nie determinuje już naszego przetrwania i doboru w tak wielkim stopniu, jak to miało miejsce np. 50.000 lat temu. Nie oznacza to jednak, że ewolucja człowieka została zatrzymana. Np. 10.000 lat temu, kobiety z genem wąskich bioder przekazywały mniej genów, ponieważ miały trudności z porodem. Dziś mamy cięcia cesarskie i więcej tego genu jest przekazywane do populacji. To także jest ewolucja, podobnie jak wyginięcie myszołowa, polującego wyłącznie na białe myszki, umożliwiłoby pojawianie się w populacji większej ilości białych myszek wśród "dotychczas lepszych" szarych myszek.
18. Ewolucja nie wyjaśnia początku powstania życia, więc jest błędna
Teoria ewolucji dotyczy ewolucji gatunków, nie skupia się natomiast na samym zaistnieniu życia. Ewolucja wyjaśnia zmienność życia i jego niezwykłą różnorodność. Wyjaśnia mechanizmy powstawania tych zmienności. Nie zajmuje się natomiast problemem zaistnienia życia z materii nieożywionej.
19. Ewolucja jest efektem wyłącznie naturalnej selekcji
Naturalna selekcja (filtr otoczenia), nie jest jedynym mechanizmem nadającym kierunek ewolucji, są również inne. Jednym z nich jest tzw. dryf genetyczny. Mechanizm jest bardzo prosty. Wyobraźmy sobie populację 1000 zwierząt na małym obszarze. Nagle wybucha wulkan i zabija 98% populacji. Zostaje 20 zwierząt.

Teraz najważniejsze - te 20 zwierząt nie jest "statystycznie uśrednione". Może się zdarzyć, że akurat wśród tych 20 osobników, większość będzie bardzo niskiego wzrostu, albo akurat te 20 sztuk będzie jaśniej ubarwione. Nie miało to wpływu na ich przeżycie, ale traf chciał że przeżyły akurat takie. Następnie populacja zaczyna się odnawiać z tych 20 osobników i po jakimś czasie znów jest ich 1000, ale prawie wszystkie mają jasne ubarwienie. Efekt ten nazywa się efektem założyciela.
6 palców w syndromie EVC
Co niezwykle ironiczne, najbardziej znaną "ofiarą" ewolucyjnego dryfu genetycznego, jest pewna niewielka wioska ortodoksyjnych amiszów - Old Order Amish, w USA. Ci pobożni ludzie, dla których stworzenie człowieka było świętością, nieoczekiwanie stali się namacalnym dowodem jednego z pryncypiów teorii ewolucji. Wioskę założyło kilka par i rozwinęło w większą populację. Niestety traf chciał, że jedna z tych par nosiła w sobie ekstremalnie rzadką mutację genu, zwaną syndromem Ellis?van Creveld'a (EVC), objawiającą się występowaniem sześciu palców i skróceniem kończyn. Efekt założyciela sprawił, że syndrom ten występuje tam pospolicie.
20. Ewolucja to też wiara, więc uczniowie powinni uczyć się kreacjonizmu + ewolucji i sami potem decydować
Wiara jest akceptowaniem bez dowodu, lub akceptowaniem wbrew dowodom lub wbrew prawdopodobieństwu. Z tego powodu, wiara jest wyłącznie indywidualną opinią. Ewolucja natomiast (jako zjawisko) jest naukowym faktem, wyjaśnianym przez teorię ewolucji.
Pojęcie "decydować co jest właściwsze" zawiera w sobie fałszywe założenie, że te dwie rzeczy są równe sobie. Tak jednak nie jest. Teoria ewolucji jest nauką wyjaśniającą fakt ewolucji, natomiast kreacjonizm jest tylko opinią. Nauka nie funkcjonuje na zasadzie przyjmowania i akceptowania na wiarę abstrakcyjnych tez, nie posiadających żadnego przełożenia na rzeczywistość. Nauka opiera się na metodologii naukowej, na doświadczeniach, obserwacjach, ślepych próbach, faktach i hipotezach poddawanych weryfikacji. Pojęcie wiary jest całkowitym zaprzeczeniem idei metody naukowej, ponieważ wiara jest akceptacją bez jakiegokolwiek procesu poznawczego lub weryfikacji. Edukacja i początkowy rozwój nauki opiera się przekazywaniu systematycznej i zweryfikowanej wiedzy naukowej. Nie polega na przekazywaniu każdej opinii jaka pojawi się na dowolny temat.
Zagadka Bystrzaka !
Powiedzieliśmy, że organizmy są ślepe ewolucyjnie. Dotyczy to także człowieka, ale czy na pewno nie dałoby się sterować tym mechanizmem? Wyobraźcie sobie super-człowieka, nadajcie mu dowolne cechy i pomyślcie czy można by doprowadzić do jego wyewoluowania z obecnej populacji.
Bonus !
Charles Darwin to jedna z najjaśniejszych gwiazd na naukowym niebie. Jego największe dzieło "On the origin of species" (O pochodzeniu gatunków), dosłownie zdemolowało światopoglądy ludzi w jego czasach. Darwin przed jego wydaniem doskonale zdawał sobie sprawę z siły jaką trzyma w ręku i nie chciał jej używać dopóki nie uzyska absolutnej pewności co do jej zasadności. Darwin obawiał się, że gdzieś popełnił błąd. Że dzieło tak miażdżące i stawiające na głowie całe ludzkie pojmowanie natury życia, może być błędne. Konserwatywne otoczenie, pobożna żona i jedna nieudana publikacja na koncie, również nałożyły się na decyzję o odwlekaniu publikacji. Darwin czekał 20 lat. Czy pamiętacie co robiliście 20 lat temu? Ten człowiek przez cały ten czas zmagał się z myślą czy ma rację i dopracowywał swe dzieło, gromadząc coraz więcej danych i nawiązując listowną korespondencję z biologami z całego świata.
Praca Darwina miała obalić powszechnie akceptowany obraz życia, podważyć tezy wszystkich nurtów religijnych, za jednym zamachem wyjaśnić pochodzenie wszystkich gatunków, proces ich powstawania oraz zagadnienie niezwykłej różnorodności życia na Ziemi, poprzez ukazanie niezwykłego procesu, którego istnienia nikt do tamtej pory nawet nie podejrzewał. Wszystko to w jednej publikacji. Czy można się więc dziwić, że nawet sam Darwin obawiał się swojej pracy