Kim tak na prawdę był Jezus - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kim tak na prawdę był Jezus

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 298 ]

196

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

Tak samo jak nie wie dlaczego kawałek konsekrowanej hostii w Buenos Aires zmienił się we fragment mięśnia sercowego osoby, która była wielokrotnie uderzona w okolice serca itd....

Ty to jednak niezły kawalarz jesteś( do 'cudu' rozstąpienia się Morza Czerwonego- nie odniosę się, bo trzeba by uznać, że opis ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością i w ogóle miał miejsce, np bardziej niż wyrzyganie świata oraz ludzi przez Bumbę- boga ludu Bushongo z Kongo. )

Natomiast tzw ' hostia z Buenos': wyniki badań przeprowadzone przez religianta co najmniej wzbudzają wątpliwości ( na własnym podwórku mieliśmy przykład z Sokółki). Nie podano żadnej metodologii badań, nie istnieje żadna dokumentacja, a oryginalne wyniki są niejawne. Panie obiektywny i zupełnie nie skażony katolicką myślą- tak bezkrytycznie to przyjmujesz?

Poza tym jako absolwent(?) a co najmniej student dwóch medycyn pewnie wiesz, że jeśli badaniu na grupę krwi podda się sok z buraka, to też wyjdzie AB.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Oen_242 napisał/a:
Adam12 napisał/a:

?Proszę skorzystać z mojej rady i wyrzucić ten różaniec przez okno i trochę poczytać, co na temat wiary w Boga mówi nauka.

Nauka nic nie mowi na temat boga, bo nie zajmuje sie rzeczami, ktore nie istnieja, proste.

Udowodnij proszę.
Albo inaczej- podaj przesłanki które wskazują na nieistnienie Boga.

198

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Tylko my tutaj, w tym watku nie poddajemy wątpliwości istnienia Jezusa (a może się mylę?) - jedynie "ustalamy" kim był/jest.

199

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Oen_242 napisał/a:

Nauka nic nie mowi na temat boga, bo nie zajmuje sie rzeczami, ktore nie istnieja, proste.

Nie istnieją? A skąd to wiesz? Nawet ja tego nie wiem (ja wierzę w Boga, a nie że wiem, że jest - to co innego, widać zasadniczą różnicę), ale widzę, że ty wiesz. Może pochwalisz się z nami swoją wiedzą?

200

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Catwoman napisał/a:

Tylko my tutaj, w tym watku nie poddajemy wątpliwości istnienia Jezusa (a może się mylę?) - jedynie "ustalamy" kim był/jest.

Myśle, że tu istotnym problemem jest mozliwosć poznania. W Biblii podobnie jak teraz, ludzie widzieli Jezusa przez pryzmat swoich problemów, marzeń, sytuacji finansowej i społecznej, czy  własnego chciejstwa.

201

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Jenka
Przez ten twój post, musiałam się zatrzymać i pomyśleć, bo już sama w pewnym momencie się zaczęłam zastanawiać czy religia czy nauka?
Nauka mówi, że od momentu zapłodnienia (wyjątkiem są tylko embriolodzy, wiadomo dlaczego)
Co do religii może się zgadzać z opinią nauki, albo nie.
Co do moich poprzednich wywodów bardziej dotyczyły powstania duszy, więc poczuwam się w obowiązku przytoczenie oficjalnego stanowiska KK
Magisterium Kościoła: ?Od chwili, w której jajo zostaje zapłodnione, rozpoczyna się życie, które nie jest życiem ojca ani matki, lecz nowej, żyjącej istoty ludzkiej, która rozwija się niezależnie od nich?
Wygląda na to, że w Iranie nauka nie chodzi w parze z religią? Kurczę ja z religią w Iranie trochę na bakier, po prostu cieszę się, że nie mieszkam w kraju, w którym religia ma pełną kontrolę nad wszystkimi dziedzinami życia, istnieje policja religijna i sądy religijne i kara śmierci.
A może jest problem taki, że nie wszyscy rozróżniają powstanie życia ? nowego człowieka z jego wiekiem metrykalnym?
   
Oen-242
Ano nauka b/Bogiem się nie zajmuje, to nie może stwierdzić, czy istnieje czy nie, bo się nie zajmuje to się nie wie.

Kwadrad i Oen-242
A ulubione powiedzonko Maxa Plancka znacie? ?dla wierzącego Bóg stoi na początku, dla fizyka zaś na końcu wszelkich dociekań."

Abizer
Tak to już jest, że w pewne cuda się wierzy, w pewne trochę wątpi, ja w wiele cudów wierzę, a z tym z wodami mam problem, bo nie widzę konieczność interwencji boskiej. Nawet sama fizyka wykazuje, że ona nie była konieczna, czyli mogło się stać to przy interwencji boskiej, albo bez niej, a ja z natury niedowiarkiem jestem stąd moje wahanie. Tak na marginesie to nie wykluczam, że był to cud, ale tylko przez jedno zdanie opisu i nie ma ono nic wspólnego z czasem, laską, Mojżeszem, czy Egipcjanami z pozostałymi zdaniami to można sobie polemizować, ile się chce.

Harmagedon
Niestety muszę cię zawiadomić, że istnieją dowody naukowe na to, że przejście Izraelitów miało miejsce.

Adamajkiś
Przypomniałeś mi starą piosenkę Depeche Mode "Personal Jesus"


Sorrki za offtop
Adam12 sprawdziłam, co to było z ?błędnym orzeczeniem?, czytałam wtedy różne książki o postawach filozoficznych i w jednej z nich ktoś o tym wspomniał i umieścił w przypisie A. Pecznik ?Stan obecny teorii i filozofii prawa w krajach zachodnich /w:/ J. Stelmach ?Studia z filozofii prawa?. Odpisałam źródło, ale na tym koniec, nie sądzę, abym filozofie prawa zrozumiała?

202

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Harmagedon a co ma religia człowieka do jego kompetencji naukowych. Zdaje się, że o medycynie, zwłaszcza medycynie sądowej nie masz żadnego pojęcia, bo wątpię, żeby na studiach technicznych to wykładali.

I wybacz ale przestań się kompromitować opowiadaniami o soku z buraka, bo tylko dajesz wyraz swojej kompletnej ignorancji.

Religianta od kiedy ateista jest religiantem??

Oen_242 - to masz takie pojęcie o nauce, że nie sposób Cię nazwać ignorantem. Nauka ma swoje granice wyznaczane przez mierzalność i falsyfikowalność, dlatego np. teoria ewolucji jest nauką ale ewolucjonizm (np. książki pana Dawkinsa) przestaje być nauką a staje się wierzeniem bądź religią. O ile ewolucja trzyma się w granicy mierzalne i falsyfikowane o tyle ewolucjonizm próbując wyjaśnić praprzyczynę wykracza poza granice falsyfikowalności i staje się wierzeniem.

203

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

Harmagedon a co ma religia człowieka do jego kompetencji naukowych.

No właśnie nic nie ma, dlatego nie ma znaczenia, czy gość w pociągu był Pasteurem czy panem Briene, kominiarzem z Boulogne sur Mer.

Natomiast to, że ktoś przeprowadził badanie, ale nie ujawnił metodologii - to już problem. Jakby jakiś astronom powiedział "Księżyc jest z sera", ale nie powiedział jak do tego doszedł, to byś mu uwierzył?

ale ewolucjonizm (np. książki pana Dawkinsa) przestaje być nauką a staje się wierzeniem bądź religią

Hahahaha big_smile
Nie.

Jeśli wierzę w istnienie elfów, to nie znaczy, że z automatu te elfy czczę.

204

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Vian

1. Co do profesora Zubige (sprawa Buenos Aires) opinia jest przedrukowana w języku polskim w książce dwóch australijskich dziennikarzy, obecnych przy całym procesie badawczym. Poza tym trudno, żeby jednego z najbardziej uznanych specjalistów z zakresu medycyny sądowej GOŁOSŁOWNIE posądzać o brak metodologii. Piszę z pamięci wiec nie będę szczegółowo charakteryzował opinii, powiem tylko, że tkanka mięśnia sercowego jest bardzo charakterystyczna w obrazie mikroskopowym istnieje zatem możliwość dokonania oceny nie tylko tego skąd wycinek pochodzi, możliwe jest również ustalenie z której części serca pochodzi, a także okresu jaki minął między pobraniem wycinka. Fakt doznania obrażeń zażyciowych u osoby od której pochodził wycinek wywodzono m.in. z faktu, że mięsień znajdował się w stanie zapalnym, zaś brak śladów rozkładu wskazał, że w CHWILI pobrania wycinka serce żyło. Dodam, ze Zubige nie znał pochodzenia wycinka;

2. co do ewolucjonizmu odsyłam Cię do Karla Poppera - myślę, że dość szczegółowo odróżnił on teorię ewolucji od ewolucjonizmu i wykazał dlaczego ewolucjonizm ma nie ma charakteru naukowego. Biorąc pod uwagę, że Popper jest ojcem współczesnej metodologii (tj. wprowadził kryterium falsyfikowalności dla wyeliminowania nadużyć) i jego twierdzenia na temat ewolucjonizmu nie zostały obalone śmiało można uznać, że aktualnie zakwalifikowanie ewolucjonizmu (np. twierdzeń pana Dawkinsa) jako pseudonauki jest na dzień dzisiejszy wiążące.

205

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

A dowód jest bardzo prosty - to w cywilizacjach chrześcijańskich rozwinęła się nauka. W żadnej innej. No i uniwersytet - dziecko średniowiecza miejsce nie nauczania jakiejś teorii (starożytność) ale poszukiwania prawdy.

Szkoda, ze Pitagoras nie wiedział, ze był chrześcijaninem.

No i chyba powinniśmy przestać używać cyfr arabskich smile bo jakoś tak głupio dawać dowód na to, ze jednak nie wszystko w nauce jest zasługą chrześcijan  ... i co ci wspaniali chrześcijanie by zrobili, gdyby nie posiadali naukowego fundamentu innych narodów?

No chyba, ze bierzemy pod uwagę ostatnie 100 lat... Fakt - większość najważniejszych wynalazków to dzieło chrześcijan. Tylko zwykle nazywa się to "skutkiem ubocznym wyścigu zbrojeń" ...


Wiesz... według mnie, pomijanie tego ile wniosły do nauki inne kultury i cywilizacje, z czego chrześcijanie tylko korzystali, przychodząc na gotowe to zbyt duże przegięcie smile

206 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-05 19:18:32)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

"youberry" tongue- Jak zapewne wiesz, we fragmencie opisującym moment przejścia (od rozstąpienia do ponownego  zstąpienia wód) nie występuje jedno zjawisko mające charakter boskiej interwencyjności. Jest ich jeszcze kilka w "międzyczasie".

207 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-05 19:52:39)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Iceni - czy ja piszę o cywilizacjach czy o kulturach?? Na cywilizacje chrześcijańskie (cywilizacja łacińska i bizantyjska) składają się liczne kultury, które zostały zintegrowane przez chrześcijaństwo. Dla przykładu grecki stosunek do prawny wyprowadzany z myśli Arystotelesa dopiero w chrześcijaństwie stał się nakazem.

Greckie akademie, będące miejscem nauczania poglądów religijno - filozoficznych (nie żadnej nauki) poszczególnych filozofów stały się w chrześcijaństwie uniwersytetami, czyli miejscami dociekań naukowych.

A cyfry arabskie droga Inceni powstały przed wytworzeniem się cywilizacji arabskiej;D - taki drobny szczegół.

P.S. widzę, że nie do końca rozumiesz pojęcie cywilizacja, wiec warto poczytać Konecznego tam jest to dość dobrze opisane i teza o tym, że cywilizacje chrześcijańskie (świadomie używam liczby mnogiej) stworzyły naukę. To po prostu wynika z quincunksa cywilizacyjnego.

208

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Abizer napisał/a:

"youberry" tongue- Jak zapewne wiesz, we fragmencie opisującym moment przejścia (od rozstąpienia do ponownego  zstąpienia wód) nie występuje jedno zjawisko mające charakter boskiej interwencyjności. Jest ich jeszcze kilka w "międzyczasie".

Abizer chyba mnie nie rozumiesz, to co jest w Biblii jako tzw. cudowne przejście przez morze czyli Wyjścia od 13:17 do 14:31 to cała seria wydarzeń tylko do jednego była konieczna interwencja boska, na resztę nauka ma już wytłumaczenie.

209 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-01-05 20:49:49)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

No tak... żeby nie ci wspaniali chrześcijanie!....

Oczywiście, że cyfry nie są wynalazkiem Arabów, ale akurat matematykę to oni pchnęli do przodu w takim stopniu, ze to ICH dokonania sprawiły, ze wiele z pojęć z zakresu matematyki i fizyki przetrwało do dziś.
Co z tego, że w średniowieczu zaczęło się rozwijać w Europie szkolnictwo, skoro to osiągnięcia Chińczyków i Arabów, z których chrześcijanie jedynie czerpali - pchały naukę do przodu?

Przecież są dziedziny, w których Chiny czy Arabowie wyprzedzali Europę o kilkaset lat - a czasem o dwa tysiące big_smile medycyna, fizyka, astronomia, matematyka...

Średniowiecze - czyli okres panowania kościoła to w Europie czas ciemnoty, a nie nauki...

Dopiero kiedy szkolnictwo powoli zaczęło się odrywać od kościoła to nauka ruszyła do przodu  smile

( I w ogóle co to za pojęcie "stworzyć naukę"? )

Owszem, być może chrześcijaństwo "stworzyło" naukę, taką, jaką znamy w dzisiejszym kształcie, ale to bardzo dyskusyjna sprawa, czy to była najlepsza droga z możliwych...


A patrząc na sprawę w oderwaniu od kościoła i religii to warto by się zastanowić czy rozwój nauki w Europie był zasługą chrześcijaństwa, czy tylko wynikiem naturalnej kolejności zdarzeń.
Ja raczej wolałabym się zastanowić jak zyskałby świat gdyby chrześcijaństwo ( a zwłaszcza KK) się w naukę nie wtrącało i spis ksiąg zakazanych nie hamowałby przez stulecia poglądów niezgodnych z naukami "chrześcijańskimi"....

Ale niestety nie da się określić jakby wyglądała nauka bez chrześcijaństwa, więc póki co ci ostatni mogą sobie przypisywać wszystkie zasługi do woli smile


p.s.
Wiem, ze lubisz powoływać się na dzieła innych więc na koniec może mi podpowiesz... czy oprócz przywołanego przez ciebie autora znasz może dzieła jakichś przedstawicieli innych narodów, kultur, cywilizacji którzy napisali coś na temat "gdyby nie chrześcijanie nadal tkwilibyśmy w umysłowym średniowieczu" ?...

Czy to spojrzenie to domena jedynie Europo-centryków? smile

210

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
iajagoda napisał/a:
Abizer napisał/a:

"youberry" tongue- Jak zapewne wiesz, we fragmencie opisującym moment przejścia (od rozstąpienia do ponownego  zstąpienia wód) nie występuje jedno zjawisko mające charakter boskiej interwencyjności. Jest ich jeszcze kilka w "międzyczasie".

Abizer chyba mnie nie rozumiesz, to co jest w Biblii jako tzw. cudowne przejście przez morze czyli Wyjścia od 13:17 do 14:31 to cała seria wydarzeń tylko do jednego była konieczna interwencja boska, na resztę nauka ma już wytłumaczenie.

Jagódko- Zdaje mi się, że Ty nie rozumiesz (bądź nie chcesz zrozumieć), że nauka ma wytłumaczenie, co do do zjawisk, a nie co do konkretnych przyczyn tych zjawisk zawartych w Piśmie.
Wydarzenie nosi znamiona cudu nie tylko przez swoje efekty, ale łącznie (i w sumie nierozłącznie) z przyczynowością.

211 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-05 21:41:56)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Iceni - tak - Chińska medycyna polegająca na oddziaływaniu na ciało astralne, do dziś budują tamy wg. wskazań feng shui, a dla swoich przywódców lekarzy ściągają z Europy lub USA. Swoją drogę jakby wyprzedzali to powiedz mi dlaczego są dziś tam gdzie są?? No może Chińczyków to nie dotyczy odkąd przyjęli nasze rozwiązania ustrojowe.

Pisząc o średniowieczu jako o czasu ciemnoty nie nauki sama się dyskredytujesz w tym temacie, no ale np. wynalezienie i stosowanie mikroskopu, okularów itd..... pewnie ciemnota.

CO do indeksu ksiąg zakazanych - chyba go troszkę przeceniasz i nie do końca pojmujesz jego znaczenie. Zapominasz, że spod indeksu wyjęte były uniwersytety, uczeni i studenci. Wybacz dziś też jest indeks ksiąg zakazanych i ma on charakter całkowicie świecki i co i nico.

A co do argumentu, że KK wtrącił się w naukę. Zdaje się, że to nauka wtrącała się w KK.

Trybunał Inkwizycji pouczał niejakiego Galileo Galilei, że Biblia mówi jak się do Nieba idzie a nie jak się niebo porusza i wyjaśnił mu prawdziwą przyczynę odpływów - przypływów (JEDYNY ARGUMENT NAUKOWY POWOŁANY PRZEZ GALILEUSZA NA POTWIERDZENIE TEORII KOPERNIKAŃSKIEJ, RESZTA MIAŁA CHARAKTER TEOLOGICZNY I OPIERAŁA SIĘ NA INTERPRETACJI BIBLII).

Z kolei niejako Giordano Bruno został spalony nie za poglądy ale za rytualne zabójstwo, które zostało mu wykazane w zgodzie z ówczesnymi regułami dowodowymi.

Wiec nie wiem do czego uderzasz z tym wtrąceniem się. Jakbyś chciała się skazić zapoznaniem się ze źródłami może byś nie gadała głupot.

Polecam na prawdę Konecznego, zrozumiesz o co mi chodzi, bo póki co strzelasz nie w tą tarczę.

212

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Abizer jeśli chodzi o przyczyny to z punktu widzenia wiary, cokolwiek powiemy czy jest cudem czy nie to i tak b/Bóg będzie przyczyną. Tamten cud nie wymagał boskiej interwencji.

213 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-05 22:20:06)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Zgodzę się, jeśli mówimy o przyczynie pierwotnej. Ale chyba nie o to tutaj chodzi. Nie sądzisz?

214 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-01-05 21:49:59)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

Pisząc o średniowieczu jako o czasu ciemnoty nie nauki sama się dyskredytujesz w tym temacie, no ale np. wynalezienie i stosowanie mikroskopu, okularów itd..... pewnie ciemnota.

Sam niejako potwierdzasz to, o czym pisze...  mikroskop? A jak skonstruować mikroskop bez soczewek, bez poznania podstawowych zasad optyki ?...  A rozwój optyki też zawdzięczamy Arabom. Choć fakt, mikroskop zaczeli konstruować Europejczycy...

A okulary to też mają poczatek w Chinach i u Arabów wink

To Europejczyk "wynalazł" druk, ale druk był już znany w tym czasie od...700 lat w Chinach, a od kilkuset lat znano tam również ruchome czcionki smile i to stamtąd idea druku przywędrowała do Europy smile poza tym co by było po druku, gdyby nie chiński wynalazek papieru?... wink

Fibonacciemu przypisuje się "odkrycie" liczby "0", choć ta była już znana od kilkuset lat mieszkańcom półwyspu indyjskiego, potem Azji Mniejszej oraz niezaleznie ... Majom smile

Chińczycy rozpracowali funkcjonowanie układu krwionośnego dwa tysiące lat przed Europejczykami big_smile  na to, by zrozumieć jak funkcjonuje serce i po co jest Europejczycy potrzebowali dwa tysiące lat więcej od Chińczyków

zaczęli stosować szczepienia przeciwko ospie kilkaset lat wcześniej niż Europejczycy.

I takich przykładów "zawłaszczenia" przez Europejczyków odkryć innych są dziesiątki smile (jeśli nie setki? )


a co do Indeksu... To przecież dzieło Kopernika też na tym indeksie się znajdowało do chyba XVIII czy nawet XIX wieku big_smile
powiedz mi cóz takiego jest w twierdzeniu, ze Ziemia nie jest centrum US, ze księga stała się zakazana? big_smile
To według ciebie pchało naukę do przodu w Europie? big_smile


No ale rozumiem, ze według ciebie, żeby nie chrześcijaństwo to nadal biegalibyśmy w skórach po lasach (co w stosunku do Polan jest poniekąd może i prawdą big_smile )

Jednak w wolnej chwili zastanów się czy rzeczywiście cywilizacja chrześcijańska cokolwiek "stworzyła" od podstaw, czy jedynie wykorzystała nadarzająca się okazję i rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty (bo trudno zaprzeczyć, ze na kontynencie amerykańskim rozkwitła dzięki chrześcijanom, którzy "głosili" ją przy pomocy prochu ( paradoksalnie też wynalazku chińskiego big_smile)

A kończąc już ten offtop -
Może z twojego punktu widzenia Świat wygląda tak, jak wygląda dzięki chrześcijaństwu, ale są też tacy, którzy uważają, że świat wygląda tak, jak wygląda PRZEZ chrześcijan smile

215

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Iceni mogłabyś nam powiedzieć, co ma wspólnego to co nam tu piszesz do tematu wątku?

216 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-05 22:12:25)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Iceni - skoro skonstruowano mikroskop (w trzech klasztorach, w tym jeden w Wielkiej Brytanii) to widocznie i soczewki i zasady optyki były im znane.

Ależ nie zaprzeczam, że inne ludy miały swój udział. Problem w tym, że Ty piszesz o klockach ja o konstrukcji - dlatego napisałem, że celujesz nie w tą tarczę.

Tak znalazło się z dopiskiem donec corignatur, tj. do czasu uzyskania naukowego dowodu. Jak pisałem indeks nie obowiązywał świata nauki. Obejmował jedynie księgo, które nie mają wpływu na wiarę.

Co do szczepień na variola vera - proszę Cię nie opowiadaj bzdur. Wcieranie strupów z ospy było zabiegiem magicznym i miało uzasadnienie magiczne. Podobne zabiegi stosowano w Indiach, Turcji (zwłaszcza w haremach, żeby towar nie zeszpetniał) i w Europie Zachodniej. Takie zabiegi narażając na kontakt z "niezjadliwym" wirusem oczywiście ograniczyły prawdopodobieństwo zachorowania. Ale nie znaczy, że była to szczepionka. Poza tym w Europie stosowano podobne zabiegi, tylko u nas w okresie Odrodzenia nazwano je ciemnotą i zabobonem.

Co do rozpracowania funkcjonowania układu krążenia - wiesz studiowałem z Chińczykami byli dość zdziwieni informacją na temat tego jak funkcjonuje układ krążenia - znowu pudło. AAA zapomniałem naciskanie na miejsce na stopie powoduje stymulację serca. Nie no prawie się zgadza tylko nerw błędny nie dosięga do stopy, stymulacja następuje poprzez ucisk krtani (nie powiem gdzie dokładnie bo można zabić) a Chińczycy w zależności od szkoły podają 6 różnych miejsc na stopie, dzięki którym uzyskuje się pobudzenie/spowolnienie funkcjonowania mięśnia. Zapomniałem dodać, że przeciwwskazaniem do zabiegu jest pełnia księżyca.

A tak szczerze twierdzenia medycyny chińskiej na temat układu krążenia są dokładnie odwrotne do rzeczywistości, no chyba, że analizujesz "ciało astralne".

No i to nie wyjaśnia dlaczego Chińczycy od samego początku kontaktów ściągali medyków z Europy a nie odwrotnie.
Wybacz Inceni ale medycyna chińska jest pozbawiona podstaw naukowych i ma charakter magiczny. Więc na prawdę trzy razy się zastanów zanim coś powiesz.

Co do innych kwestii nie wypowiadam się, bo nie mam wiedzy - ale na prawdę opowieść o ospie i sercu mnie rozbawiła.


I na Boga Inceni czy ja piszę o cywilizacji chrześcijańskiej (liczba pojedyncza) czy o cywilizacjach chrześcijańskich (liczba mnoga). Wiesz jak chcesz wchodzić w polemikę, no problem ale zadaj sobie trud zapoznania się z tym co napisałem, a potem przytaczaj kontrargumentację.

217 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-05 21:55:39)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Iceni napisał/a:

ale są też tacy, którzy uważają, że świat wygląda tak, jak wygląda PRZEZ chrześcijan smile

No i też dobrze uważają. Chrześcijanie ani doskonali ani wszechmogący nie są.

218 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-01-05 22:23:22)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

W Chinach i Indiach już tysiąc lat temu zauważono związek pomiędzy kontaktem z "czynnikiem chorobotwórczym" a uodpornieniem na ospę  - w Chinach stosowano wcieranie sproszkowanych strupów ospowych w sluzówkę nosa, w Indiach zakładano odzież chorego   -  potem te metody zostały podchwycone przez innych,. dotarły do Turcji gdzie podpatrzyła je jakas tam księzna (nie kojarzę nazwiska) która nakazała zastosować ją u jej syna.  I tak metoda pojawiła się w Europie. W Europie zaczęto się nad nią dalej zastanawiać  co skłoniło uczonych do dalszych badań smile pomysł szczepionki NIE JEST wynalazkiem Europejczyków - jak zwykle rozwinęli tylko metodę wynalezioną przez innych smile

A z sercem to niestety tez prawda... A że dzisiejsi Chińczycy  są niewykształceni... A czy każdy Chrześcijanin jest? big_smile bo chyba z tymi sprzed tysiąca lat nie studiowałes? big_smile

Ale jak widać jeżeli TY o czymś nie wiesz, to OCZYWISCIE musi to być bzdura big_smile

P. S.  Rozumiem, ze dla ciebie ważniejsza jest konstrukcja niz klocki big_smile ale chciałabym zobaczyć jak konstruujesz nie znając klocków tongue )

219 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-05 22:25:06)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Inceni to co napisałaś to oczywiście prawda. Ale tylko częściowo. Zabieg miał charakter magiczny nie medyczny. Jak przeczytasz wskazania zobaczysz, że to nie jest żadna medycyna. Po prostu zabiegi w postaci kontaktu z odzieżą chorego, czy nacieranie strupami było ludową formą zaklinania duchów. W Turcji podstawy teoretyczne zabiegu były inne - polecam pogrzebać w historii.

Swoją drogą problem z podaną przez Ciebie metodą polega na tym, że misjonarzy Jezuickich instalowano w Chinach m.in. dlatego, że przywozili skuteczniejsze metody zwalczania ospy niż miejscowe;D Zastanów się dlaczego.

Swoją drogą warto wziąć podręcznik od chorób zakaźnych i zobaczyć jakie są procedury postępowania z odzieżą osoby zarażonej variola vera. Postępowanie Chińczyków było skuteczne w ospie wietrznej i zabójcze w ospie prawdziwej.

Swoją drogą - z tego co pamiętam mieszkasz na wyspach - dowiedz się jakie wdrożono postępowanie kiedy Brytyjczycy uwolnili swój zasób wirusa ospy.

220

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
adamajkis napisał/a:

Iceni mogłabyś nam powiedzieć, co ma wspólnego to co nam tu piszesz do tematu wątku?

Nic, Filipie.
Ale pomyślałam, ze skoro ty możesz offtopować, to i mnie się raz na jakiś czas może zdarzyć smile

221 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-05 23:40:19)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

A jeszcze jedna mała rzecz - no trudno żeby w Europie w roku 400 p.n.e. znano szczepienia na ospę, skoro ospa to dla Europy doświadczenie późniejsze o jakieś 1000 lat;)

222

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Abizer napisał/a:
Oen_242 napisał/a:
Adam12 napisał/a:

?Proszę skorzystać z mojej rady i wyrzucić ten różaniec przez okno i trochę poczytać, co na temat wiary w Boga mówi nauka.

Nauka nic nie mowi na temat boga, bo nie zajmuje sie rzeczami, ktore nie istnieja, proste.

Udowodnij proszę.

Nie chcę zbytnio wchodzić w szczegóły, bo jednak wątek jest na inny temat (chociaż ostatnio w sumie każdy wątek kończy się na tym samym), ale co niby mam udowodnić? Wymyśliłeś sobie istnienie jakiejś wszechpotężnej istoty, w której byt wierzysz i to ja mam udowadniać, że istnieje? No proszę, ogarnij się...

A nawiązując do tego co napisałem wcześniej, to nauka zajmuje się tym, co w jakiś sposób jest/może być prawdopodobne. Bada się różne rzeczy opierając się na pewnym stopniu możliwości zaistnienia danej zmiennej. Stąd kwestia boga i innych czarodziejskich mitycznych stworzeń (bóg, jednorożec, elfy - co za różnica w nazewnictwie tak naprawdę) nie jest w kręgu zainteresowania jakichkolwiek badań - w przeciwieństwie do zjawiska samej religii. No, ale religie jako takie, to już czysto ludzki wymysł co przyznają nawet sami wierzący.

Tyle ode mnie wink.

223 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-06 00:05:14)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Oen_242 trochę pomieszałeś. Nauka zajmuje się tym co posiada łącznie cechę mierzalności i falsyfikowalności. Prawdopodobieństwo istnienia nie ma tu nic do rzeczy.

Przykładowo obecnie nauki społeczne zwariowały na punkcie państwa neutralnego światopoglądowo, podczas gdy każde dziecko wie, że państwa neutralnego światopoglądowo nie ma i być nie może. No ale skoro każde dziecko to wie to niegrzecznie byłoby przypuszczać, że <<nauka>> o tym nie wie. No ale skoro wie, to widocznie nie specjalnie przeszkadza to naukowcom stręczyć nam państwa neutralnego światopoglądowo i robić z niego doktoraty i habilitacje doskonale wiedząc, że czegoś takiego nie ma.

I to samo da się powiedzieć o 100000 innych "rzeczy" badanych przez naukę, które z definicji nie mogą istnieć. Bóg w odróżnieniu np. od takiej inteligencji emocjonalnej istnieć może. A inteligencją emocjonalną jakoś nauka się zajmuje.

224 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-06 00:54:52)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Oen_242 napisał/a:

i to ja mam udowadniać, że istnieje?

Masz udowadniać, że nie istnieje. Zgodnie ze swoim twierdzeniem.
A teksty w stylu "ogarnij się" prosiłbym o kierowanie nie do mnie, ale do kogoś, z kim jesteś w bardziej "koleżeńskich relacjach", np. do swojej mamy, która jak widzę być może ma wobec Ciebie pewne zaległości wychowawcze wink

225 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-01-06 06:26:56)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

2. co do ewolucjonizmu odsyłam Cię do Karla Poppera - myślę, że dość szczegółowo odróżnił on teorię ewolucji od ewolucjonizmu i wykazał dlaczego ewolucjonizm ma nie ma charakteru naukowego.

A wyjaśnił też, dlaczego wg niego ma charakter religijny, czy to Ty tak z automatu sobie zakładasz, że jak jakieś przekonanie nie ma charakteru naukowego to ma religijny?

Co do tej metodologii - ależ ja wierzę, że badano kawałek mięsa i że ustalono że to mięso. Ja jestem ciekawa, jak przebadano samą przemianę. Sam akt transsubstancji. Rozumiem, że to jakoś przebadano, bo w końcu TO jest cudem, tak? Moje pytanie brzmi jak się za to zabrano i gdzie mogę o tym poczytać? smile

Abizer napisał/a:
Oen_242 napisał/a:

i to ja mam udowadniać, że istnieje?

Masz udowadniać, że nie istnieje. Zgodnie ze swoim twierdzeniem.

Nie udowadnia się, że coś NIE ISTNIEJE, udowadnia się, że istnieje.
Nie słyszałeś o Czajniczku Russella, co?

Bertrand Russell napisał/a:

Czajniczek krąży wokół Słońca po eliptycznej orbicie, lecz jest za mały do wykrycia przez nawet najlepsze teleskopy. W związku z tą jego właściwością nie można dowieść jego nieistnienia. Wyobraźmy sobie człowieka, który utrzymuje, że czajniczek niewątpliwie istnieje, a skoro nie da się udowodnić, że jest inaczej, to odrzucenie tego twierdzenia przez innych ludzi jest przejawem absurdalnych i nieracjonalnych uprzedzeń. Słusznie uznano by, że taki człowiek prawi nonsensy. Jednakże gdyby obecność czajniczka potwierdzona była w starożytnych księgach, głoszona jako święta prawda każdej niedzieli i wtłaczana do umysłów młodzieży w szkole, jakiekolwiek wahanie w wierze w jego istnienie zostałoby uznane za oznakę podejrzanej ekscentryczności, a osobnika wątpiącego wysłano by do psychiatry w bardziej oświeconych czasach lub oddano w ręce inkwizycji w wiekach wcześniejszych.

Richard Dawkins napisał/a:

Przyczyną, dla której zorganizowane religie zasługują na potępienie, jest to, że w przeciwieństwie do wiary w czajniczek Russela, są potężne, wpływowe, mają korzyści podatkowe oraz zagwarantowany wpływ na dzieci zbyt małe by się bronić. Dzieci nie są przymuszane do spędzania decydujących o ich późniejszym rozwoju lat na czytaniu ilustrowanych książeczek o czajniczkach. Państwowe szkoły nie wykluczają dzieci, których rodzice upodobali sobie zły kształt czajniczka. Wyznawcy czajniczka nie kamienują niewierzących w czajniczek, czajniczkowych apostatów, czajniczkowych heretyków czy też czajniczkowych bluźnierców. Matki nie ostrzegają synów przed małżeństwem z czajniczkową sziksą, której rodzice wierzą w trzy czajniczki, a nie w jeden. Ludzie, którzy najpierw wlewają mleko nie rzucają na kolana tych, którzy najpierw wlewają herbatę.

226 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-06 08:41:52)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Aktu transsubstancjacji nie przebadano, bo niby jak. On z definicji nie podlega badaniu. Czasami zbadać można jego skutki, a te są zadziwiająco zbieżne.

A co do Czajniczka Russela to on powinien się raczej nazywać Czajniczkiem Berii, bo zdaje na Łubiance wymyślono tę argumentację. Zresztą jest ona już na poziomie logiki formalnej.

Nie lubię argumentacji ad persnam ale jak ktoś przywołuje tego ponurego typka to warto przypomnieć kim on był:
<<Omawiając rozmaite rodzaje agentów, czyli obywateli wolnego świata, którzy w ten czy inny sposób sprzedali się GRU, nie można pominąć jeszcze jednej ich kategorii, najbardziej ze wszystkich obrzydliwej. Choć monografia o ambicjach naukowych nie powinna ustosunkowywać się w sposób emocjonalny do omawianego tematu, tutaj jednakże rozgrzesza określenie, jakiego wobec wspomnianych osobników używali między sobą wszyscy oficerowie radzieckiego wywiadu.

Określenie owo brzmi "gównojad" (gawnojed), a skąd się wzięło nie sposób już dzisiaj dojść, używane było od zawsze i wszędzie, niezależnie od ustroju i położenia geograficznego państwa, a dotyczyło członków wszelkiej maści Towarzystw Przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, działaczy organizacji pacyfistycznych (z ruchem na rzecz jednostronnego rozbrojenia na czele), Zielonych i innych postępowych radykałów. Oficjalnie nie można ich było zakwalifikować jako agentów, gdyż nikt ich nie werbował, oficjalnie też wszyscy przedstawiciele Związku Radzieckiego byli wobec nich uprzejmi i przyjacielscy,ale prawda jest inna: gównojad to gównojad i nikt tego nie zmieni.

Oficerowie GRU i KGB zazwyczaj szanowali swoich agentów. Motywy ich działania były jasne: albo przymus (np. szantaż), albo chęć wzbogacenia lub pragnienie mocnych wrażeń. To wszystko jest normalne. Poza tym agenci ryzykują: jeśli wpadną, to nie będzie ani gotówki, ani podniecającego dreszczyku emocji tylko długie lata nudy za kratkami albo nawet kara śmierci. Natomiast motywy postępowania gównojadów były dla każdego obywatela Związku Radzieckiego całkowicie niezrozumiałe.

W Związku Radzieckim każdy marzył, żeby znaleźć się za granicą - gdzie, to sprawa drugorzędna (mogła być nawet Kambodża). Kiedy Rosjanin chce powiedzieć, że coś jest naprawdę dobre - mówi: "To jest zagraniczne". Nie jest ważne skąd albo jakiej jest jakości - jest zagraniczne, a więc dobre. A tu nagle człowiek znajduje takiego przyjaciela Związku Radzieckiego, który ma wszystko (od żyletek Gillette po perfumowane prezerwatywy), który może wszystko kupić w sklepie (nawet banany), a który wychwala pod niebiosa Związek Radziecki. Jest to tak patologiczne, że jedynym właściwym określeniem był "gównojad".

Pogarda, jaką oficerowie GRU i KGB żywili wobec takich osobników, nie oznaczała naturalnie, że nie wykorzystywali ich gdzie i jak się dało, i to absolutnie nie zważając na ich bezpieczeństwo (w przeciwieństwie do bezpieczeństwa agentów). Gównojady robili wszystko - nawet przychodzili na spotkania do tak nie rzucającego się w oczy miejsca jak radziecka ambasada.

Nikt ich nie werbował, bo i po co - i tak robili, co im się kazało. Zwykle chodziło o jakieś drobiazgi: informacje o sąsiadach, współpracownikach czy znajomych, czasem o zorganizowanie przyjęcia z udziałem kogoś interesującego GRU. Po przyjęciu GRU oficjalnie takiemu dziękowało i kazało zapomnieć o wszystkim. Gównojad to dobrze wychowany osobnik - zapominał wszystko i to natychmiast, ale GRU nigdy nie zapomina...

W. Suworow , GRU. Radziecki wywiad wojskowy, >>

CO BYNAJMNIEJ NIE OZNACZA, ŻE INSPIROWALI ICH W SPRAWIE CZAJNICZKÓW PRZEWAŻNIE PODSYŁAJĄC MATERIAŁY Z BEZBOŻNIKA.

A co Dawkinsa zdaje się, że zapomniało mu się, że póki co ateusz zorganizowali najbardziej zbrodnicze systemy nastawione na masową eksterminację. Inkwizycja Hiszpańska przez 500 lat wydała władzy świeckiej łącznie 2.000 osób. Tyle osób dziennie było przeznaczane w ateistycznym ZSRR na opał do lokomotyw.

227

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

Przykładowo obecnie nauki społeczne zwariowały na punkcie państwa neutralnego światopoglądowo, podczas gdy każde dziecko wie, że państwa neutralnego światopoglądowo nie ma i być nie może.

A szkoda, wielka szkoda... może trzeba do tego dążyć? Może byłoby normalniej w tym kraju? Potem mamy np. takie kwiatki jak groźba ekskomuniki dla tych posłów, którzy głosowaliby za invitro. Przecież to istny cyrk - coś tak komicznego, to chyba tylko w Polsce być może.

No, ale jeśli od małego wtłacza się dzieciom, że świat powstał w 6 dni za pomocą czarów, a potem to samo dziecko na lekcji biologii dowiaduje się, że jednak na drodze ewolucji, to faktycznie idzie zwariować.

Abizer: nie bądź taki wrażliwy, to tylko internet.

228

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Oen_242 - ale do czego Ty chcesz dążyć skoro państwa neutralnego światopoglądowo nie ma i być nie może. Nazwa państwo wyklucza możliwość przypisania jej cechy neutralności światopoglądowej. Po prostu takiego czegoś nie ma i nie będzie.

A co do ekskomuniki - KK jest organizacją społeczną i jak każda organizacja społeczna ma prawo do wpływania wszelkimi legalnymi sposobami na proces stanowienia prawa. Jeżeli poseł trąbi na prawo i lewo, trzeba czy nie trzeba, że jest katolikiem ma on równocześnie obowiązek stosowania się do Nauki Kościoła a jak nie to niech nie trąbi. Skoro Kościół naucza, że w określonych sprawach należy przyjąć określoną postawę, zaś przyjęcie postawy odmiennej wiąże się z ekskomuniką mocą samego prawa to przypomnienie szanownym posłom o tym fakcie nie jest niczym zdrożnym.

Co do ewolucji - poczytaj Darwina.

229

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

No jasne, a lekarz ŚJ nie powinien zrobić transfuzji krwi. Tylko po co w tej sytuacji został lekarzem?

230

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

A to się jego pytaj, co Ty mnie się pytasz??

231 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-06 11:53:00)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Oen_242- Nie biorę tego do siebie. Wrażliwy jestem tylko na brak kulturalności w personalnych zwrotach. Miejsce ma tutaj znaczenie drugorzędne.

Vian napisał/a:

Nie udowadnia się, że coś NIE ISTNIEJE, udowadnia się, że istnieje.

Owszem, udowadnia się, że np. nie istnieje taki kąt osty ? , dla którego sin?=3/5 i tg?= 4/3

Czajniczek - cóż, ciągle wydaje mi się, że to zwyczajnie słaba asocjacja. Zwyczajnie mało odniesień do różnych aspektów istnienia Boga, jego złożoności i całej reszty, która się z tym wiąże. Ot- takie coś wymyślone na "odwal się" z braku laku.

232

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

A to się jego pytaj, co Ty mnie się pytasz??

Pytam się Ciebie, bo uważasz to za coś oczywistego, a dla mnie jest to totalnie chore. Jeśli dla Ciebie normalnym jest to, że polityk czy lekarz powinien kierować się swoją wiarą, to od razu zróbmy z Jezusa króla polski, a chorób nie leczmy "bo bóg tak chciał".

233

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

A czym według Ciebie powinien się kierować lekarz? smile

234

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Oen_242 z tego co wiem Jezus jest już Królem Polski. Trochę spóźnione żale.

235

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Oen_242 napisał/a:
Adam12 napisał/a:

Przykładowo obecnie nauki społeczne zwariowały na punkcie państwa neutralnego światopoglądowo, podczas gdy każde dziecko wie, że państwa neutralnego światopoglądowo nie ma i być nie może.

A szkoda, wielka szkoda... może trzeba do tego dążyć? Może byłoby normalniej w tym kraju? Potem mamy np. takie kwiatki jak groźba ekskomuniki dla tych posłów, którzy głosowaliby za invitro. Przecież to istny cyrk - coś tak komicznego, to chyba tylko w Polsce być może.

No, ale jeśli od małego wtłacza się dzieciom, że świat powstał w 6 dni za pomocą czarów, a potem to samo dziecko na lekcji biologii dowiaduje się, że jednak na drodze ewolucji, to faktycznie idzie zwariować.

Adam12 ma rację, takiego państwa nigdy nie będzie, bo to zwykła utopia. Ot, nie pierwsza i nie ostatnia. Co najwyżej może być państwo jak najmniej nacechowane światopoglądowo, czyli... bardzo liberalne.

Chcę też zwrócić uwagę na to, że liberalizm to ideologia, więc może być w jakimś stopniu szkodliwy. Nie tylko religia. Nie oznacza to, że we wszystkim trzeba i należy być konserwatywnym, ale zarówno zbytni konserwatyzm (z tym raczej kojarzy się religia), jak i zbytni liberalizm, nie są niczym dobrym.

Co do tego in vitro, to jest to zbyt ważna (i kontrowersyjna) sprawa, żeby się dało ją jak najszybciej i bez zgrzytów załatwić. Szkoda, że nie ma jednego dobrego rozwiązania dla wszystkich.

236 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-06 13:30:33)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Państwo liberalne nie jest złe, pod warunkiem, że zamiast anarchii jest nomokracja, która wyraża zachowywanie podstawowych zasad nienaruszalności życia, wolności osobistej i godności niewinnego wobec prawa człowieka. Ja bym do takiego państwa dążył.

Światopogląd- każdy ma jakiś; Władza też ma/reprezentuje, narzuca, więc...

237 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-06 13:24:10)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Dominisia21 państwo neutralne światopoglądowo to nawet nie utopia. Ta przynajmniej teoretycznie mogłaby zaistnieć. Państwo neutralne światopoglądowo po prostu nie istnieje z definicji.

Co do argumentu z lekarzem. Argument w sposób oczywiście chybiony. Wychodząc z założenia, że Bóg jest i wpływa na świat przyjąć należy, że zarówno wykształcenie się wiedzy medycznej i sztuki lekarskiej oraz etyki lekarskiej zgodne - co do zasady z wolą Boga. Nie wchodząc w zbyt rozbudowane uzasadnienie i nieco upraszczając stwierdzić należy, że złamałem nogę bo Bóg tak chciał, ale Bóg też chciał żeby lekarz mi tę nogę włożył w gips.

Druga sprawa - nikt nie każe posłowi, nie czującemu się nie rozgłaszającemu na prawo i lewo, że jest katolikiem, judaistom, muzułmaninem, czy kim tam sobie zażyczymy stosowania się do wskazań swojej religii. To po pierwsze.

Po drugie z założenia racjonalnego prawodawcy wynikają następujące dyrektywy:

- racjonalny prawodawca kieruje się umiarkowanym konserwatyzmem, tj. nie prowadzi rewolucji społecznych. W krajach cywilizacji łacińskiej prawa się nie "stanowi" w sensie wymyśla, ale się je odkrywa - stąd np. wszystkie instytucje prawa rzymskiego recypowane (niekiedy wprost) do systemów prawnych współczesnego świata uzasadniane są poprzez odwołanie się do stosunków naturalnych. Niekiedy - jak w odniesieniu do instytucji małżeństwa - do świata zwierząt;

- racjonalny prawodawca kieruje się konsekwentnie określonym systemem ocen aksjologicznych. Wiec skoro już ktoś chce być prawodawcą i ogłasza się reprezentantem określonej grupy to niech konsekwentnie kieruje tym systemem co do którego się z deklarował, choćby dlatego, że swój mandat w pewnym zakresie zawdzięcza właśnie tej deklaracji. A skoro od niego odstępuje to bardzo dobrze, że zostaje poinformowany o konsekwencjach.

Co do in vitro - biskupi tylko przypomnieli jakie jest nauczanie Kościoła i mają do tego pełne prawo, tak jak Leszek Miller ma prawo powoływać się na Ojca Narodów Chorążego Pokoju, Nasze Słoneczko Józefa S. ps. Koba, czy też - żeby zacytować nieżyjąca panią Szymborską - Nowego Ludzkości Adama W.I. Lenina, a że z tego prawa nie korzysta - jego problem.

Natomiast co do kwestii in vitro - powiedzmy sobie szerze nie wydaje mi się, żeby kwestia ta wymagała załatwienia w drodze ustawy. Prawo na prawdę nie powinno regulować wszystkiego. Swoją drogą na ginekologii - położnictwie znam się (jeżeli wierzyć mojemu wpisowi do indeksu) dostatecznie, wiec nie będę się wypowiadał, natomiast wiem, ze np. wskazania do in vitro są obecnie bardzo zaniżone w stosunku do wskazań wyjściowych - co wiąże się z tym, że in vitro to całkiem niezły biznes. No ale jak tu zarobić skoro dawniej w okresie od zakwalifikowania pacjentki do in vitro do przeprowadzenia zabiegu (z tego co pamiętam były to 2 lata, przy czym to nie były jałowe 2 lata tylko podejmowano szereg działań leczniczych) pacjentki (z tego co pamiętam jakieś 70%) zachodziły w ciążę. Wiec zredukowano okres do 6 m-cy, oczywiście w drodze głosowania.

I nadal uważam, że pytanie o lekarza Świadka Jehowy powinno być skierowane do lekarza Świadka Jehowy. Ja żadnego nie znam w takim stopniu żeby on mi się zwierzał, wiec się nie wypowiem.

238

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

Dominisia21 państwo neutralne światopoglądowo to nawet nie utopia. Ta przynajmniej teoretycznie mogłaby zaistnieć. Państwo neutralne światopoglądowo po prostu nie istnieje z definicji.

Ja nie umiem aż tak operować różnymi definicjami, jak np. ty, więc powiedziałam sobie po swojsku, że takie państwo to utopia. Ale rzeczywiście, gdyby dokładnie skupić się na dokładnym znaczeniu słów "państwo neutralne światopoglądowo", to tak, masz rację. smile

Abizer napisał/a:

A czym według Ciebie powinien się kierować lekarz? smile

Wiem, że to pytanie nie jest do mnie, ale chciałabym odpowiedzieć na nie. Dla mnie zawód lekarz automatycznie kojarzy się z kimś, kto ratuje życie (niekoniecznie bezpośrednio). Nieważne czy chodzi o życie człowieka, czy życie jakiegoś pieska, ma obowiązek ratować. A jeżeli ma ratować, to znaczy, że powinien doceniać życie i jego kruchość oraz niezwykłość.

A z tym in vitro, to moim zdaniem ciężka sprawa, bo z jednej strony daje się szansę jakiemu zarodkowi (lub zarodkom) na, nie wiem jak to dobrze nazwać, ale powiedzmy, że na dalsze życie (które w naturalnych warunkach nie miałoby takiej szansy), jednak z drugiej strony, co z resztą zarodków?

239 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-06 15:12:30)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

krótko mówiąc (i upraszczając) państwo bez atrybutu władzy zwierzchniej nie jest państwem, a władza zwierzchnia normuje pewien określony światopogląd i postępowanie.
Lekarz powinien się kierować zasadą primum non nocere.
Co do in vitro- po prostu odbiera się szanse na dalsze życie i rozwój pozostałym zygotom.

240 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-06 15:43:18)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

Dominisia21 państwo neutralne światopoglądowo to nawet nie utopia.

Państwo powinno być świeckie jak  Francja gdzie przecież większość to ludzie wierzący a jednak da się smile
In-vitro to leczenie, a zygota to nawet nie zarodek, w większości cywilizowanych państw in vitro jest dozwolone.
Moja kuzynka za 5 razem właśnie dzięki in vitro urodziła córeczkę, chce przekazać SWOJE geny dziecku dlatego adopcja ODPADA.
A inne metody nie dały skutku np nanotechnologia na którą zmarnowała tylko kasę a której nie ma zamiaru nauczać bo jej skuteczność okazała się  mizerna.
Powiedz to dzieciom które urodziły się dzięki in-vitro powiedz im to w twarz że nie powinny się urodzić bo inne komórki umarły, o nauce powinni decydować tylko ludzie świeccy ludzie nauki (science) religia zawsze była wrogiem nauki.

241 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-06 16:13:49)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Jenka - jeżeli wierzyć publikacjom nanoprotechnologia ma większą skuteczność niż in vitro. Ostatnio rozmawiałem z jednym z prof. od ginekologii przy okazji postępowania jakie prowadzę w sprawie błędu lekarskiego (nie podam nazwiska z wiadomych względów) i mówił mi o dość szerokim badaniu opartym na danych departamentu zdrowia w USA. Dane są zbierane w sposób niezależny, wiec są najbardziej wiarygodne.

Inna sprawa co się rozumie pod pojęciem nanoprotechniologia, ja używam tego jako normalnego postępowania diegnostyczno - leczniczego, a nie jako jakieś nowej cudownej techniki. I tyle.

Natomiast nanoprotechnologia oczywiście nie zawsze da pożądany rezultat, tak samo jak in vitro.

Do do świeckości państwa - Francja nie jest państwem świeckim tylko państwem antykościelnym, do tego stopnia, że np. narusza prawo własności osoby prawnej jaką jest Kościół Katolicki. To oczywiście tworzy bardzo niebezpieczny precedens, bo jeżeli wolno naruszyć prawo jednej osoby, to można śmiało naruszać prawa innej osoby. Nawiasem mówiąc mimo pozornej antykościelności Francuski code de cywile i code de pelane odwołują się do etyki i moralności chrześcijańskiej co jest wyrażane expressis verbis w uzasadnieniach do ustaw.

Co do tego kto ma decydować o obliczu nauki. Jenka w Auschiwtz prowadzono normalne badania naukowe i to ludzie nauki (bardzo wówczas uznani) zdecydowali, że badania takie powinny się obywać. Co więcej in vitro swoje podstawy ma właśnie w badaniach Józefa Mengele. Owszem dzięki tym badaniom mamy duży postęp, pytanie czy warto było??

Poza tym nadużyciem jest stwierdzenie, że osoba mająca zastrzeżenia do in vitro od razu potępia dziecko z probówki. Pokaż mi choć jeden taki przykład. No poza stwierdzeniem - znowu popartym jakimiś tam badaniami lepszymi lub gorszymi ale badaniami - że takie dzieci są bardziej narażone na szereg schorzeń??

A swoją drogą rozumiem, że np. Henrykowi Hosnerowi (biskup warszawsko - praski) odmawiasz prawa wypowiadania się w sprawach medycyny??

242

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Jenka napisał/a:
Adam12 napisał/a:

Dominisia21 państwo neutralne światopoglądowo to nawet nie utopia.

Państwo powinno być świeckie jak  Francja gdzie przecież większość to ludzie wierzący a jednak da się smile
In-vitro to leczenie, a zygota to nawet nie zarodek, w większości cywilizowanych państw in vitro jest dozwolone.
Moja kuzynka za 5 razem właśnie dzięki in vitro urodziła córeczkę, chce przekazać SWOJE geny dziecku dlatego adopcja ODPADA.
A inne metody nie dały skutku np nanotechnologia na którą zmarnowała tylko kasę a której nie ma zamiaru nauczać bo jej skuteczność okazała się  mizerna.
Powiedz to dzieciom które urodziły się dzięki in-vitro powiedz im to w twarz że nie powinny się urodzić bo inne komórki umarły, o nauce powinni decydować tylko ludzie świeccy ludzie nauki (science) religia zawsze była wrogiem nauki.

Wydaje mi się, że nie zrozumiałaś o czym mówimy.

Francja to państwo świeckie i co za tym idzie, państwo liberalne, a liberalizm to ideologia, ideologia to natomiast powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów (Wikipedia), więc gdzie tu państwo neutralne światopoglądowo? Nigdzie.

Co do in vitro, ja NIE MAM nic przeciwko dzieciom urodzonym dzięki tej metodzie, uważam, że są takimi ludźmi, jak ci którzy urodzili się dzięki naturalnym metodom (nigdy w życiu nie powiedziałabym im, że nie mieli prawa się urodzić, broń Boże), mi TYLKO chodzi o tę resztę zarodków, TYLKO to mnie martwi. Czy ty nie widzisz różnicy? I ty mówisz, że religia jest wrogiem nauki. To co w takim razie ja mam powiedzieć o tobie (osobie świeckiej, osobie nauki), która nie masz ani ociupinki wątpliwości moralnych/etycznych co do metody in vitro?

No i jeszcze to zdanie o zygocie i zarodku... Jestem załamana. Naprawdę.

243 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-06 17:17:33)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Dominisia- Nauka w obecnych czasach jest bardzo tendencyjna. Niestety. Tylko czekać, aż pod naporem aktywistów ludzie z APA przegłosują (!!!) następną sprawę dotyczącą jakiegoś zaburzenia i wpiszą np. pedofilię na listę orientacji.

Tak czytam Twoje wypowiedzi- i pytam- co rozumiesz pod pojęciem "państwo neutralne światopoglądowo", albo i samo "neutralne"?

244 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-06 19:45:26)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Adam12 napisał/a:

Jenka - jeżeli wierzyć publikacjom nanoprotechnologia ma większą skuteczność niż in vitro. Ostatnio rozmawiałem z jednym z prof. od ginekologii przy okazji postępowania jakie prowadzę w sprawie błędu lekarskiego (nie podam nazwiska z wiadomych względów) i mówił mi o dość szerokim badaniu opartym na danych departamentu zdrowia w USA. Dane są zbierane w sposób niezależny, wiec są najbardziej wiarygodne.

Inna sprawa co się rozumie pod pojęciem nanoprotechniologia, ja używam tego jako normalnego postępowania diegnostyczno - leczniczego, a nie jako jakieś nowej cudownej techniki. I tyle.

Natomiast nanoprotechnologia oczywiście nie zawsze da pożądany rezultat, tak samo jak in vitro.

Do do świeckości państwa - Francja nie jest państwem świeckim tylko państwem antykościelnym, do tego stopnia, że np. narusza prawo własności osoby prawnej jaką jest Kościół Katolicki. To oczywiście tworzy bardzo niebezpieczny precedens, bo jeżeli wolno naruszyć prawo jednej osoby, to można śmiało naruszać prawa innej osoby. Nawiasem mówiąc mimo pozornej antykościelności Francuski code de cywile i code de pelane odwołują się do etyki i moralności chrześcijańskiej co jest wyrażane expressis verbis w uzasadnieniach do ustaw.

Co do tego kto ma decydować o obliczu nauki. Jenka w Auschiwtz prowadzono normalne badania naukowe i to ludzie nauki (bardzo wówczas uznani) zdecydowali, że badania takie powinny się obywać. Co więcej in vitro swoje podstawy ma właśnie w badaniach Józefa Mengele. Owszem dzięki tym badaniom mamy duży postęp, pytanie czy warto było??

Poza tym nadużyciem jest stwierdzenie, że osoba mająca zastrzeżenia do in vitro od razu potępia dziecko z probówki. Pokaż mi choć jeden taki przykład. No poza stwierdzeniem - znowu popartym jakimiś tam badaniami lepszymi lub gorszymi ale badaniami - że takie dzieci są bardziej narażone na szereg schorzeń??

A swoją drogą rozumiem, że np. Henrykowi Hosnerowi (biskup warszawsko - praski) odmawiasz prawa wypowiadania się w sprawach medycyny??

Bzdura in vitro ma skuteczność 85% nanotechnologia to czysta propaganda ma skuteczność max 35% !!!!
Pzoa tym niszczy związki ponieważ wymusza na małżeństwie kiedy mają uprawiać seks, żadne zakrzykiwanie rzeczywistości tego nie zmieni.
Nauka zawsze będzie górą a nanotechnologia to nic innego jak lekko zmodyfikowana wersja skompromitowanej z powodu niskiej skuteczności metody Creightona.
Statystyk nie oszukasz.
Lekką niepłodność można wyleczyć ale 70% niepłodności już nie, jedynie 10% nie przechodzi przez metodę  in-vitro.

245 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-01-06 19:49:50)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Abizer napisał/a:

Dominisia- Nauka w obecnych czasach jest bardzo tendencyjna. Niestety. Tylko czekać, aż pod naporem aktywistów ludzie z APA przegłosują (!!!) następną sprawę dotyczącą jakiegoś zaburzenia i wpiszą np. pedofilię na listę orientacji.

Tak czytam Twoje wypowiedzi- i pytam- co rozumiesz pod pojęciem "państwo neutralne światopoglądowo", albo i samo "neutralne"?

Neutralny - obojętny, nieopowiadający się po żadnej stronie o której jest mowa.

Państwo neutralne światopoglądowo - państwo, które nie opowiada się po żadnej opcji politycznej, religijnej, kulturowej, etycznej, naukowej itp. Czyli nie opowiada się za NICZYM. A jak nie opowiada się za niczym, to znaczy, że wszystko można robić, co się komu żywnie podoba. Ale wystarczy, że jakieś państwo posiada choćby jeden zakaz, a już nie pasuje do wyżej wymienionej definicji, łamie jej założenia. Bo światopoglądów jest zapewne tyle co ludzi. wink

Tylko ja skupiłam się na dokładnym znaczeniu tych słów, a nie na czymś innym. Sprawdziłam sobie teraz w necie tę definicję państwa, i tak, ładnie to wygląda, ale na papierze. Ale czemu nie, możemy sobie pomarzyć. Marzenia nie kosztują. W ogóle ta nazwa powinna zostać poprawiona i wtedy wszystko będzie w porządku. smile Światopogląd nie odnosi się tylko do religii, dlatego uważam, że niesprawiedliwe i błędne jest odnosić go tylko w relacji: państwo - religia, a o to chodzi przede wszystkim w tym "państwie neutralnym światopoglądowo".

A czemu pytasz? Popełniłam jakiś błąd?

246

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Mam zastrzeżenia do metody in-vitro a nie dzieci, które w wyniku tego się urodziły. Dominisia 21, Adam 12, Abizer dobrze to wyraziliście, ale ja jestem tak wkurzona, że muszę dorzucić swoje, bo wyszło wam za delikatnie.

Miałabym odwagę powiedzieć dorosłemu dziecku in-vitro prosto w twarz: szkoda, że abyś mógł żyć musiało zginąć tyle nie winnych dzieci.

Nie jestem lekarzem i może nie do końca ten proces rozumie, więc poprawcie, jeśli coś poknociłam.

Mam zastrzeżenia nie z tytułu religii tylko moralności i jest to wbrew prawom natury!
Hoduje się zarodki, później zarodki wszczepia się po kilka, resztę się mrozi, bo pierwsza ciąża z reguły się nie udaje. Nie sądzę, żeby to było okazywanie szacunku do życia człowieka. Nie podoba mi się masowa produkcja ludzi na życzenie jednej pary + ewentualnie lekarza czy naukowca. Jaka jest cena takiego życia ? czyli ile zarodków musi umrzeć po drodze? Człowiek ma prawo decyzji, które życie jest lepsze, bardziej wartościowe, no bo człowiek - lekarz dokonuje wyboru, który zarodek się nadaje? Trzymanie w lodówce ? życie oparte znów na decyzji człowieka, czy ktoś zechce zrobić z zarodka= człowieka użytek czy wykopie z lodówki? Przykro mi, ale mnie tu pachnie morderstwem i odmianą faszyzmu w świetle prawa.
A ludzie sie buntują, że nie pyta się dzieci o zgode na chrzest, a jak ktoś się upomina o prawo do życia ludzi w szklanych ampułkach to jest źle? Tm możemy decydować o życiu bez zgody?

Co do statystyki to też mam wąty, z tego co wiem, to zależy ona od wieku, np. w UK  dla  kobiety która ma 30 lat lub mniej wynosi 58%, w przedziale 30-35 lat 48%, a w 35-40 - 31%, po 40 poniżej 6%, przy czym już przy 42 spada do 1,6%

Kurdę ludzie walczą o prawa zwierząt np. klatkowa hodowla kur jest poddawana ocenie moralnej czy etycznej, bo nioska dziennego światła nie widzi i z klatki nie wychodzi, nawet ruszyć się nie może, a człowiek w próbówce siedzi na stojaku w lodówce i o jego prawa się bić nie wolno?

A teraz ordynarnie: kurę, chociaż sprzeda się na obiad i pożytek będzie, a ludzkie życie nie potrzebne do klozetu albo puścić z dymem! Wielki mi szacunek do życia, jak nie mogę mieć to sobie kupie, jeszcze mi produkt na specjalne życzenie w laboratorium zrobią! Najlepiej pozwólmy pomanipulować genami zamówmy sobie niebieskie oczy i równy zgryz jednym słowem śliczne opakowanie i stwórzmy super-rasę jak Hitler, albo super-żołnierza jak amerykanie próbują, albo bank części zamiennych dla modelu przemysłowego typ człowiek nowoczesny, a na końcu super człowieka, który będzie doskonały jak b/Bóg. Wtedy nie będziemy się zastanawiać kim był Jezus!

247

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Zarodek nie jest w pełni myślącym człowiekiem. Wspomniany przypadek walki o prawa kur jest bezsensowny, bo kury czują, widzą i przeżywają, a te kilka komórek nie ma żadnej świadomości.

248

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Zarodek to nowe życie w pewnym stadium swojego rozwoju. Jakby Ci ktoś podał do publicznej wiadomości definicję, że człowiekiem jest dopiero facet, któremu broda rośnie, to wszystkich "niedojrzałych" też by można było zabić?

249 Ostatnio edytowany przez harmagedon (2014-01-06 22:37:22)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
iajagoda napisał/a:

Harmagedon
Niestety muszę cię zawiadomić, że istnieją dowody naukowe na to, że przejście Izraelitów miało miejsce.

A coś poza stwierdzeniem? Źródła?

iajagoda napisał/a:

Miałabym odwagę powiedzieć dorosłemu dziecku in-vitro prosto w twarz: szkoda, że abyś mógł żyć musiało zginąć tyle nie winnych dzieci

Ty tak serio? To nie odwaga, to chamstwo. Jeszcze rozumiem jakbyś to rodzicom powiedziała, ale co dziecko winne, że rodzice za wszelką cenę musieli się rozmnożyć, to ja nie wiem...

250

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Oen_242 napisał/a:

Zarodek nie jest w pełni myślącym człowiekiem. Wspomniany przypadek walki o prawa kur jest bezsensowny, bo kury czują, widzą i przeżywają, a te kilka komórek nie ma żadnej świadomości.

Kury na farmach, bo większość ludzi twierdzi, że człowiek jest wyżej niż kura w hierarchi jeśli mówimy o ssakach.

A udowodnisz, że zarodek nic nie czuje? A udowodnisz mi na jakim etapie człowiek zaczyna myśleć, albo ma świadomość? A udowodnisz mi istnienie duszy i czy ona nie ma nic wspólnego ze świadomością i czy nie powstała przed zarodkiem? A udowodnisz, że reinkarnacja nie istnieje i kiedy świadomość wchodzi do następnego wcielenie, że nie w chwili powstania zarodka? A udowodnisz, że "te kilka komórek nie ma żadnej świadomości" ?

251 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-06 22:47:06)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

Jemu pewnie chodzi o mózg; układ nerwowy itp. Ale co to ma do człowieczeństwa? To tylko elementy, które pojawiają się w pewnym stadium rozwoju, dając swoje pochodne w postaci właśnie myślenia, odczuwania, tak samo jak wykrztałcające się ucho  i jego "relacje" z mózgiem dają proces słyszenia.

Upośledzony człowiek nawet jak ma 30 lat "w pełni" nie myśli. Ale co tam- jego też pod nóż! Przecież nie jest w pełni człowiekiem wink

Jajagoda- co do Twojego wywodu na temat in vitro to harmagedom ma trochę racji. To tak samo jakby powiedzieć dziecku, które poczęło się z gwałtu: "szkoda, że abyś Ty mógł żyć, matka musiała cierpieć przez zwyrodnialca". 
Jeśli już ubliżać, to bardziej adekwatnymi adresatami byliby "sprawcy czynni", czyli odpowiednio rodzice tego człowieka z in vitro i agresor gwałciciel .

252 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2014-01-06 22:47:31)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
iajagoda napisał/a:

Mam zastrzeżenia do metody in-vitro a nie dzieci, które w wyniku tego się urodziły. Dominisia 21, Adam 12, Abizer dobrze to wyraziliście, ale ja jestem tak wkurzona, że muszę dorzucić swoje, bo wyszło wam za delikatnie.
[...]Wtedy nie będziemy się zastanawiać kim był Jezus!

Prawdziwe mistrzostwo w unikaniu off-topu big_smile
Kim naprawdę był Jezus? Kimś kto nie traktował rodziny wielodzietnej jak patologii. Dlaczego nie dać szansy na kolejną ciążę gdy pierwsze dzieci przyjdą na świat? Pewnie przez finanse ... sad
Ktoś zna prawdziwe przyczyny problemów z poczęciem?

253 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-06 22:53:35)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus

@iajagoda Ten sam argument mówili przeciwnicy aborcji że jak by zrobiono aborcję to ty byś się nie urodził, to samo można powiedzieć do wielu wartościowych ludzi którzy urodzili się dzięki metodzie in vitro a tak by ich nie było.
Ciekawe dlaczego krzyczy najwięcej mniejszość 86% polaków popiera metodę in-vitro, czekajmy an decyzję Franciszka jeśli on przyklaśnie i reszta przyklaśnie smile
Człowieczek jest dopiero płód jest to faza płodowa.
Choć jak wspomniał najbardziej asekurancko można wywnioskować że późny zarodek który ma przynajmniej częściowo wykształcony układ nerwowy można uznać za istotę żywą czyli w sumie człowieka.
No zygotę trudno uznać za coś bardziej wartościowego od plemnika.
A co do sedna sprawy kim był Jezus?
Tu moim guru jest wybitny filozof którego poznałam osobiście mianowicie Jan Hartman on dał odpowiedź.
Jezus jest dla mnie postacią historyczną. Wierzę, że był oryginalnym i nietuzinkowym rabinem, który przyciągał liczne grono wyznawców. A jakiś czas po jego śmierci stworzono legendę, która z różnych powodów historycznych się rozwinęła i z czasem wyszła poza judaizm i świat żydowski.
I tu pan profesor ma rację ponieważ wszystkie historyczne źródła wskazują ze Jezus swą idee kierował wyłącznie do żydów.

254

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Jenka napisał/a:

jak by zrobiono aborcję to ty byś się nie urodził, to samo można powiedzieć do wielu wartościowych ludzi którzy urodzili się dzięki metodzie in vitro a tak by ich nie było.

Tu idzie o to, że jak się zrobi in vitro, to czasami giną życia, które też w przyszłości mogłyby "podbić świat". Celowo nie użyłem skojarzenia "wartościowe", bo poczęcie nowego życia samo w sobie jest wielką wartością. W końcu z tego wziął się każdy z nas.

255

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Abizer napisał/a:

Jemu pewnie chodzi o mózg; układ nerwowy itp. Ale co to ma do człowieczeństwa? To tylko elementy, które pojawiają się w pewnym stadium rozwoju, dając swoje pochodne w postaci właśnie myślenia, odczuwania, tak samo jak wykrztałcające się ucho  i jego "relacje" z mózgiem dają proces słyszenia.

Nie chcę cię martwić, ale daaawno temu czytałam chyba w Dużym Formacie smutny reportaż o dziewczynie, która była w ciąży. Dziecko cierpiało na bezmózgowie, były wskazania do aborcji, matka nie chciała. Dodatkowo był jakiś dramat- ona samotna, nie pamiętam dokładnie. Po porodzie dziecko zmarło, bo nie było w stanie samodzielnie żyć. Ksiądz odmówił pogrzebu, bo dziecko nie miało mózgu a więc i duszy. Koniec.

takijedenfacet820 napisał/a:

Ktoś zna prawdziwe przyczyny problemów z poczęciem?

Bóg tak chciał.
A w moim wypadku- prezerwatywy.

256 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-06 23:03:44)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Abizer napisał/a:
Jenka napisał/a:

jak by zrobiono aborcję to ty byś się nie urodził, to samo można powiedzieć do wielu wartościowych ludzi którzy urodzili się dzięki metodzie in vitro a tak by ich nie było.

Tu idzie o to, że jak się zrobi in vitro, to czasami giną życia, które też w przyszłości mogłyby "podbić świat". Celowo nie użyłem skojarzenia "wartościowe", bo poczęcie nowego życia samo w sobie jest wielką wartością. W końcu z tego wziął się każdy z nas.

Bez in vitro w ogóle by ich nie było więc twój "argument" jest nietrafiony smile
Innymi słowy można go o kant @@@@ potłuc smile

257

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
harmagedon napisał/a:

[...]

takijedenfacet820 napisał/a:

Ktoś zna prawdziwe przyczyny problemów z poczęciem?

Bóg tak chciał.
A w moim wypadku- prezerwatywy.

No to skoro taka wola boska to ja nie mam wątpliwości!
Już się obawiałem, że to przez butelki PET, antykoncepcję, sieć GSM albo jakieś dziadostwo w wodze.
Wiesz, że złośliwość urodzie szkodzi?

258

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
Abizer napisał/a:

Upośledzony człowiek nawet jak ma 30 lat "w pełni" nie myśli. Ale co tam- jego też pod nóż! Przecież nie jest w pełni człowiekiem wink

Wszystko trzeba tłumaczyć łopatologicznie, nawet najbanalniejsze rzeczy. Człowiek, nawet upośledzony, mimo wszystko jest człowiekiem - wykształcił się w pełni fizycznie, jakąś świadomość posiada, dzięki rehabilitacji można próbować polepszyć jego stan, jest jakiś kontakt itp. itd. Jest po prostu chory - to zupełnie co innego.

Na drugim końcu masz kilka komórek, których nawet byś nie ujrzał bez mikroskopu. Jeśli to dla Ciebie to samo, to wybacz, ale... tu wypadałoby wstawić jakiegoś jpg "epic fail".

259

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
takijedenfacet820 napisał/a:
harmagedon napisał/a:

[...]

takijedenfacet820 napisał/a:

Ktoś zna prawdziwe przyczyny problemów z poczęciem?

Bóg tak chciał.
A w moim wypadku- prezerwatywy.

No to skoro taka wola boska to ja nie mam wątpliwości!
Już się obawiałem, że to przez butelki PET, antykoncepcję, sieć GSM albo jakieś dziadostwo w wodze.
Wiesz, że złośliwość urodzie szkodzi?

Jestem tak piękna, że trudno się mówi! wink

To w końcu jak z tą wszechmocą- bo już taki globalny i wieloletni trend jak spadek płodności można uznać, że jest zgodny z wolą boską? Bo jak wiemy Bóg nie interweniuje w to czy mamy chodzic do wc żeby się nie zlać w nogawki( żeby nie było że to złośliwość- taka kwestia była podnoszona wcześniej przez innych uzytkowników), natomiast- choćby wg Adama 12- interweniuje już w to czy złamiemy sobie nogę. Czyli Jahwe chce bezpłodności wielu par( swoją drogą słusznie, bo te 7 miliardów to trochu dużo, lepiej co prawda żeby wpłynął na płodność Chińczyków, ale chyba jest podstawowy problem, że oni w niego nie wierzą, a wtedy podobno cuda nie działają...)

Może to Allach tak knuje na demograficzną korzyść muzułmanów??? Bo o problemach z dzietnością u Arabów jakoś nie słychać.

260 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-06 23:15:01)

Odp: Kim tak na prawdę był Jezus
harmagedon napisał/a:

Nie chcę cię martwić, ale daaawno temu czytałam chyba w Dużym Formacie smutny reportaż o dziewczynie, która była w ciąży. Dziecko cierpiało na bezmózgowie, były wskazania do aborcji, matka nie chciała. Dodatkowo był jakiś dramat- ona samotna, nie pamiętam dokładnie. Po porodzie dziecko zmarło, bo nie było w stanie samodzielnie żyć. Ksiądz odmówił pogrzebu, bo dziecko nie miało mózgu a więc i duszy. Koniec.

Nie mi oceniać, ale wydaje się, że marny ksiądz z tego księdza. Z resztą argumentacja w ostatniej linijce również.

Jenka napisał/a:
Abizer napisał/a:
Jenka napisał/a:

jak by zrobiono aborcję to ty byś się nie urodził, to samo można powiedzieć do wielu wartościowych ludzi którzy urodzili się dzięki metodzie in vitro a tak by ich nie było.

Tu idzie o to, że jak się zrobi in vitro, to czasami giną życia, które też w przyszłości mogłyby "podbić świat". Celowo nie użyłem skojarzenia "wartościowe", bo poczęcie nowego życia samo w sobie jest wielką wartością. W końcu z tego wziął się każdy z nas.

Bez in vitro w ogóle by ich nie było więc twój "argument" jest nietrafiony smile
Innymi słowy można go o kant @@@@ potłuc smile

Hmmm- zapewne istnieją przypadki, gdzie z gwałtu na więzionej kobiecie poczęło się i urodziło dziecko, które następnie ocalono i wyrosło na wybitną osobistość. Czy to znaczy, że gwałt też jest dobrą metodą na rozmnażanie ? smile


Oen_242 napisał/a:

(...) Człowiek, nawet upośledzony, mimo wszystko jest człowiekiem - wykształcił się w pełni fizycznie(...)

A jak się nie wykrztałcił w pełni fizycznie?

Posty [ 196 do 260 z 298 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kim tak na prawdę był Jezus

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024